Dodaj do ulubionych

ratunku!! krem z mascarpone

IP: *.autocom.pl 09.09.08, 16:02
zgodnie z zaleceniem forumowiczów zaczęłam do tortu robić krem wg
tego przepisu:

250 g mascarpone
200 g mleka skondensowanego slodzonego / nawet 150 g dla nelubiacych
nadmiaru
slodyczy /

- przelozyc mascarpone / bezposrdenio wyjete z lodowki / do miski
- zmiksowac na puszysty krem przechodzac od nizszej do najwyzszej
szybkosci
miksera
- dokladac partiami mleko skondensowane nadal miksujac
- ilosc mleka nalezy dobrac indywidualnie / probowac juz od mniej
wiecej 150 g /

i zrobiło się coś okropnego: wygląda to jak masło w mleku: takie
tłuste grudy w rzadkim płynie. nie mam pojęcia dlaczego??? czy da
się to uratować? czy mam szukac innego przepisu na szybki krem do
tortu:((((((
Edytor zaawansowany
  • mwookash 09.09.08, 16:15

    --
    "Dlaczego więc ewolucja doprowadziła do powstania stworzeń, które mówią, kiedy
    tylko mają po temu okazję?" - "Maszyna memowa", Susan Blackmore
  • Gość: nacia IP: *.autocom.pl 09.09.08, 16:19
    kurcze i co teraz?
    dałam nawet mniej niż połowę mleka a to już pływa :(((( a pisali ze
    niezawodny krem:(((
  • linn_linn 09.09.08, 16:26
    Mascarpone jest dosc kaprysne. Musi byc najlepszej jakosci i przechowywane
    zgodnie z zasadami tzw. lancucha chlodniczego / takze w sklepie, czego czesto
    nie wiemy /. To samo dot. robienia tiramisù.
  • linn_linn 09.09.08, 16:28
    Kupujac mascarpone latem dobrze jest przewozic je do domu w torbie do mrozonek.
  • Gość: nacia IP: *.autocom.pl 09.09.08, 16:41
    no dobra, czyli co? kosz??
    i jaką mam gwarancję że kolejny mi się uda? :((
    juz przy ubijaniu mascarpone nagle zrobił się żółty i baaardzo
    puszysto-grudkowaty, teraz nie chce się łączyć z mlekiem...
    a zrobiłam z podwójnej porcji buuu
  • Gość: g IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.08, 17:22
    Nie bucz. Wyrzuć, trudno. Zrób nową masę, niezawodną, tzn. taką jaką robiłaś do
    tej pory (masz taką? nie? to w Galerii Potraw coś na pewno wyszperasz - wpisz w
    wyszukiwarkę "torty" - coś wyskoczy z pewnością).

    A gdybyś chciała się z tym jeszcze pobawić, to spróbuj te grudki "rozbić" w
    kąpieli wodnej: w garnku gotujesz wodę; kiedy zawrze na garnek stawiasz metalową
    miskę z "kremem" i ucierasz. Za efekty nie ręczę, ale to jedyny sposób, jaki
    przychodzi mi do głowy - roztarcie przy lekkim podgrzaniu składników kremu. Może
    co z tego wyjdzie. Może... Nie masz nic do stracenia - no, najwyżej trochę
    cierpliwości i czasu ;-) Powodzenia!
  • alinka_li 09.09.08, 17:37
    Hmm, robiłam parę razy ten krem, w sposób możliwie najprostszy: mascarpone do
    miski, od razu trochę mleka i mikserem na najwyższych obrotach(pomijam ucieranie
    samego mascarpone, najwyżej sekundę, obroty też od razu normalne). Zawsze było
    ok, a co do jakości serka- ja miałam z biedronki:)Może po prostu pech? Acha,
    mleka nigdy nie odmierzam, do smaku daję. Może jednak spróbuj jeszcze raz?
  • linn_linn 09.09.08, 19:33
    Biedronka chyba mascarpone nie produkuje. Mnie chodzilo o producenta.
  • alinka_li 09.09.08, 23:34
    Miejsce zakupu często może świadczyć o jakości produktu, nie wierzę by biedronka
    sprzedawała mascarpone najwyższej jakości, chociaż wystarczająco dobry. Krem
    "wychodzi" i to smaczny. Z pewnością z prawdziwego włoskiego serka byłby jeszcze
    smaczniejszy.
  • Gość: nacia IP: *.autocom.pl 09.09.08, 18:27
    zrobiłam tak:
    odlałam z masy nadiamr mleka (bardzo wodniste)
    do tej masy wygladającej jak masło dodawałam powoli mieszając gęste
    mleko z puszki
    wsadziłam do lodówki, po godzinie uznałam że jest w miarę OK.
    posmarowałam tort, nałożyłam maliny i tak 3 razy :)))
    wsadziłam do lodówy
    jutro się okaże
  • corrina_f1 09.09.08, 20:49
    To prawda, ze mascarpone jest kapryśne. Przede wszystkim ubijaj
    zawsze na możliwie najniższych obrotach. Po 2 nie wszystko na raz,
    tylko małymi porcjami i kolejno dodawaj następne łyżki. Po 3 to samo
    dotyczy dodawania pozostałych składników (w tym mleka) - również po
    trochu.
    Zanim zrobiłam swoje pierwsze tiramisu idealne, ćwiczyłam
    kilkanaście razy. Niejednokrotnie wychodziła mi masłopodobna breja.
    Metodą prób i błędów doszłam do ideału. Trochę to zajęło, ale warto
    było :)
    --
    Aneks kuchenny

    Podróżować lubię
  • mwookash 09.09.08, 22:02
    przesadzi się z ubijaniem i wychodzi masło i maślanka
    --
    "Dlaczego więc ewolucja doprowadziła do powstania stworzeń, które mówią, kiedy
    tylko mają po temu okazję?" - "Maszyna memowa", Susan Blackmore
  • zawszepolka 10.09.08, 15:33
    Mnie sie ostatnio zwarzyla masa z mascarpone, masla i cukru.
    I to bylo dobre, wloskie mascarpone. I teraz wiem, ze chyba za mocno
    ubijalam tzn na zbyt wysokich obrotach.
    --
    Around The Kitchen Table
  • tannat 10.09.08, 15:52
    Tak się złożyło, że dosłownie tego samego dnia kiedy założony był ten wątek (o którym jeszcze wtedy nie wiedziałem) chciałem zrobić taki krem:

    500g mascarpone
    100ml kremówki 30%
    3 łyżki brandy
    3 łyżki cukru
    miąższ z laski wanilii

    i... klapa. W pewnej chwili zamieniło się to wszystko w maślaną masę pływającą w słodkiej mlecznej zupie...

    Nie miałem żadnego doświadczenia w przyrządzaniu kremów z mascarpone ale postanowiłem uratować to tak...

    oddzieliłem "masło" od "mleka". "Masło" lekko podgrzałem na płycie elektrycznej. Do tego dolewałem po łyżeczce tego słodziutkiego "mleka" które się oddzieliło poprzednio. Mieszałem drewnianą łyżką intensywnie. Później do lodówki. Konsystencję uratowałem, ale w smaku nie było to najlepszy krem z mascarpone jaki jadłem... :)

    Powinienem był to mieszać drewnianą łyżką zamiast "ułatwiać" sobie życie sprzętem AGD...

    Przemek
  • abukowiecka 16.06.15, 17:03
    Witam
    Wlaśnie niedawno robiłam krem z mascarpone. Zmiksowałam serek i po woli dodawalam smietanę 30%.
    W pewnym momencie masa się zwazyła,. Myslalam, że znajdę tutaj ratunek. Po części znalazlam. Przełożyłam zwazoną masę do metalowej miseczki i postawilam na garnku z gotująca się wodą- tylko chwilę. krem zrobił się wodnisty, zwątpiłam, ale ostudziłam przez chwilę miseczkę i może na 7 minut wstawiłam do zamrazalnika. Międzyczasie zmiksowałam resztę smietanki 30%. Po tych paru minutach zaczęłam znowu miksować breje, chociaż była jeszcze wodnista. Do masy dodawalam prawie ubitą śmietanę. O dziwo zaczeło to nabierać formy kremu. Teraz stoi w lodówce i czeka aż galaretka się zsiądzie, bo będę przekładać biszkopt z właśnie tym kremem, galaretką i truskawkami. Też się zdziwiłam. Nie mogłam nie napisać, miałabym wyrzuty sumienia. Pozdrawiam Andzia B
  • genova51 16.06.15, 19:26
    Mnie się zawsze taki krem udaje. Mascarpone tylko przez kilka sekund wymieszam na najwolniejszych obrotach i dodaję już ubitą na sztywno śmietanę. Wymieszam ręcznie lub baaaaardzo krótko mikserem.
  • linn_linn 10.09.08, 17:00
    Jakosc i przechowywanie mascarpone sa wazne zawsze. Mnie krem zwarzyl sie 2
    razy: raz / robilam wlasnie ten krem z mlekiem / mascarpone bylo kiepskiej firmy
    / chcialam "zaoszczedzic" nie czekajac na promocje: we Wloszech promocje sa
    rzetelne /. Za drugim razem tiramisù robilam w Polsce i mialam watpliwosci co do
    wlasciwego przechowywania mascarpone.

    Inaczej natomiast robi sie krem z mlekiem skondensowanym, a inaczje krem
    jajeczny do tiramisu'.

    Wklejam informacje zebrane na temat tiramisù perfekcyjnego:

    Po pierwsze: ubijanie zoltek z cukrem musi byc jak najkrotsze, aby wytworzylo
    sie mozliwie malo pecherzykow powietrza / odwrotnie niz przy ubijaniu ich na
    biszkopt: tam im wiecej pecherzykow, tym lepiej /.

    Po drugie: tak jak napisalam, mascarpone nalezy laczyc z masa bardzo delikatnie
    / z powodu jak wyzej: duzo powietrza spowoduje to, ze tiramisù na koncu stanie
    sie bardzo plynne /

    Po trzecie: dodajac ubite bialka mozna dodac polowe i ewentualnie na tym
    poprzestac / jesli wyjdzie za geste, dodac jeszcze troche /. Mozna dac ich od
    razu mniej niz zoltek.

    Po czwarte: sama ilosc zoltek ma mniejsze znaczenie / na 500 g mascarpone daje
    sie od 4 do 6 /.

    Po piate: tiramisu' nalezy do deserow, ktore sa lepsze nastepnego dnia.

    Krem z mlekiem natomiast powinien byc robiony wg zasad z przepisu na tort.

    Dodam tylko, ze co innego krem zwarzony / sa grudki /, a co innego jesli
    tiramisù wyjdzie plynne / krem moze byc niezwarzony, ale plynny: z roznych
    powodow /.
  • zawszepolka 10.09.08, 17:12
    Dzieki Linn.
    Mnie sie nigdy nie zwarzylo jesli chodzi o tiramisu, ale wlasnie
    pierwszy raz przy okazji robienia masy z cukrem i maslem (powstaly
    grudki i wygladalo ohydnie)
    --
    Around The Kitchen Table

    (c)hipsy (c)hipsy (c)hipsy
  • alinka_li 10.09.08, 19:41
    Przyszło mi do głowy jeszcze coś takiego: a może różnica temperatur miała wpływ
    na porażkę? Może serek był z lodówki, a mleko nie? Muszę sprostować jeszcze
    tylko moją wcześniejszą wypowiedź- miksuję na niskich obrotach, nie na
    najwyższych, reszta bez zmian.
  • linn_linn 10.09.08, 21:06
    W opisie jest wyraznie, ze mascarpone ma byc z lodowki. Mleka sie tam nie
    trzyma, bo i po co.

    "- przelozyc mascarpone / bezposrdenio wyjete z lodowki / do miski
    - zmiksowac na puszysty krem przechodzac od nizszej do najwyzszej szybkosci miksera
    - dokladac partiami mleko skondensowane nadal miksujac
    - ilosc mleka nalezy dobrac indywidualnie / probowac juz od mniej wiecej 150 g /"
  • Gość: ewaanna47 IP: *.adsl.inetia.pl 31.10.15, 13:04
    Sukałam tutaj porady co zrobić ze zwarzonym kremem mascarpone...
    Włożyłam do kąpieli wodnej i mieszałam pomału i cierpliwie...hm wyszła gładka masa o konsystencji śmietany... nieco przestudzilam i wstawiłam do lodówki... Zajrzałam, przemieszałam delikatnie i znów grudki :(
    Więc znów do kąpieli wodnej, tym razem bez cierpliwości zaczęłam ucierać mikserem i po chwili CUD :) powstał piękny puszysty krem o konsystencji troszkę gęściejszej niż bita śmietana!!!
    Ta tam :)
  • Gość: lagodna5 IP: *.warszawa.vectranet.pl 06.01.17, 14:58
    Dzięki!! Twój post uratował moje małe dzieło, a właściwie Twoja determinacja:-) Zwarzony krem (mascarpone, śmietanka i czekolada) uratowany na 40 urodziny mojej siostry. Jeszcze raz dziękuję :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka