• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Co zrobić żeby wołowina w gulaszu nie była twarda? Dodaj do ulubionych

  • 17.09.08, 13:08
    Pytanie jak w temacie. Ostatnio po usmażeniu i późniejszym 1-
    godzinnym duszeniu nadal mięso było twarde. Może godzina to za
    krótko? Albo źle pokrojone mięso - jest jakaś zasada z tymi włónami,
    nie jestem pewna.
    Edytor zaawansowany
    • Gość: ania_m IP: *.vpn.uni-bielefeld.de 17.09.08, 13:12
      dluuuugo gotowac na wolnym ogniu i ktoic w poprzek wlokien.
      godzina to pikus, czasem trzeba 2
    • 17.09.08, 13:21
      Mięso kroi się w poprzek włókien,
      ale godzina dla polskiej wołowiny to dużo za mało.

      Dusi się (nie gotuje) aż będzie miękkie, to wszystko.

      --
      Człowiek, który sam sobie wystarcza, nikomu nie jest potrzebny
    • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.08, 13:23
      www.kucharz1935.republika.pl/
      w tej wspaniałej książce masz masę przydatnych wiadomości. Co do wołowiny, to
      zalecają solidnie obijać ją pałką przed pieczeniem w jednym kawałku.Drugie
      zalecenie dotyczy używania dobrych kawałków mięsa(poczytaj)Ja spraktykowałem
      używanie do potraw wołowiny uprzednio zamrożonej w domowych warunkach(takie
      mrożenie działa destrukcyjnie na włókna i komórki tkanek).I tak jak pisze
      ania_m- gulasz gotuje się(dusi) bardzo długo na wolnym ogniu.Czasami pomaga
      wlanie do gotującego się gulaszu kieliszka alkoholu.
    • 17.09.08, 13:27
      • 18.09.08, 00:35
        do gulaszu dodaję ogórka kiszonego! lub wytrawne wino , jak nie chcesz w sosie mieć pływajacego ogórka to pokroić na duże kawałki, ja kroję w plasterki ,nie przeszkadza szt zalezy od wielkości 1-2
        • Gość: Iwona IP: 62.172.214.* 25.09.08, 18:05
          Do prawdziwego wegierskeigo gulaszu nigdy nie dodaje sie ogorka, to
          cow Polsce jest znane pod nazwa gulaszu na Wegrzech jest porkolt a w
          Anglii stew, czyli mieso duszone... Jesli cchesz miec mieso wolowe
          miekkie to najlepiej go przyprawic pare godzin albo dzien przed, no
          i gotowac dlugo. Jesli masz ochote na prawdziwy wegierski gulasz to
          prosze odezwij sie i podam, druga sprawa z tym winem to dodaje sie
          nie do gulaszu tylko do Beuf Bourbonaise ( przepraszam za pisownie
          nie znam francuskiego)Pozdrawiam
          • 29.09.08, 21:29
            angielski stew nie przypomina w niczym polskiego gulaszu
      • Gość: dana IP: 78.151.100.* 29.09.08, 09:11
        Ja do gotowania wołowiny dodaję trochę oleju.Na małym ogniu gotuję,mięso
        szybciej jest miękkie.Jeżeli robię gulasz to także dodaję łyżkę oleju i duszę na
        wolnym ogniu.
    • Gość: MlaskaczOblizywacz IP: *.era.pl 17.09.08, 15:34
      Rady udzielona mi przez prawdziwego Węgra - na gulaszu się znał,
      tylko nazywał go "purkot". A gulaszem nazywał coś, co Polacy
      nazwaliby zupą gulaszową lub bograczem. Ale on bograczem nazywał
      inny rodzaj zupy, podobnej tylko do gulaszowej. :-)))

      Rzeczywiście, pomaga powolne duszenie aż do skutku. Wg Miklosa
      należało obsmażoną wołowinę podlać przegotowaną wodą aż do
      przykrycia całej zawartości. Potem powoli dusić bez przykrycia celem
      odparowania. Gdy woda odparuje i zawartość będzie na granicy
      przypalania, to wody dolać ponownie. Operację należało powtarzać do
      otrzymania oczekiwanej miękkości mięsa.
      Ależ się tym obiadałem... [Mlask!!!!! Lyhhhhhhhmmmmm!!!!!]
      - MlaskaczO


      • 17.09.08, 15:58
        najlepiej pokrojone kawalki dodac(nie zapomni tych przypraw i
        ziarenek)
        do duzej ilosci pokrojonej cebuli
        ktora juz byla przedtem podsmazona
        razem mieszac bez dodatku zadnej wody,
        mieszac i czekac jak widzisz ze sie razem smaza
        polac najlepiej winem wytrawnym(moze byc Tokaj)
        przykryc i czekac,
        • Gość: ania_m IP: *.pools.arcor-ip.net 18.09.08, 18:46
          akurat ten region jest znany ze SLODKICH win.
          szkoda mi slow na ta "geniuszke"
          zeby slodkiego od wytrawnego nie odrozniac? co ty pijesz kobieto na codzien, belty?
          • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.08, 19:28
            a mnie szkoda słów by okreslić stopień zadufania w sobie.
            Jesli juz cos piszesz to najpierw sprawdż.Nawet tu:
            www.festus.pl/przewodnik/wegry/tokaj.html
            Wychodzi na to,że bełty pijesz ty.
            • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.08, 19:32
              a jak juz przeczytasz,zechciej chociaż przeprosić.
            • Gość: ania_m IP: *.pools.arcor-ip.net 18.09.08, 19:35
              Tokaji (Hungarian: of Tokaj) is the name of the wines from the region of
              Tokaj-Hegyalja in Hungary. The name Tokaji is used to label wines from this wine
              district. This region is noted for its SWEET WINES[1] made from grapes affected
              by noble rot, a style of wine which has a long history in this region. A small
              quantity of wines from the Slovak wine region of Tokaj also use the Tokaj label,
              and are referred to as Tokajský/-á/-é, meaning "of Tokaj" in Slovak.
              o czym wie kazdy znajacy sie na winach.
              w starbucksie dostaniesz tez herbate, ale ogolnie znani sa z KAWY.
              "tokaj" jest w kraju z ktorego pisze mhr-cs synonimem slodkiego, deserowego wina
              z ktorego ten region slynie. dobrej jakosci zreszta
              • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.08, 19:50
                Wyniki 1 - 10 spośród około 12,300 dla zapytania tokaj gatunki. (Znaleziono w
                0,32 sek.)
                Ja naliczyłem sześć gatunków wytrawnego tokaju. Czas wyszukiwania- 2 minuty.
                Wychodzi na to,że na winach znasz się tak jak krowa na balecie(pamiętasz?)
                • 18.09.08, 20:02
                  widze, ze nie przyswoiles umiejetnosci czytania ze zrozumieniem.
                  na pewno sa jakies pojedyncze gatunki wytrawnego tokaja.
                  jednak w niemczech, skad pisze mhr-cs pod pojeciem "tokaj" rozumiemy wino
                  deserowe. dlatego w sklepie innego tokaja niz slodki nie dostaniesz, moze
                  gdziestam u handlarza jakis wytrawniejszy z mniejsza iloscia dodanego cukru bedzie.
                  w procesie produkckji tokaja do wina ZAWSZE dodaje sie cukier. w zaleznosci od
                  gatunku, rozne jego ilosci. wszystko to masz tu wypisane:
                  de.wikipedia.org/wiki/Tokajer_Weingebiet
                  jak mowie, w starbucksie rowniez herbate dostaniesz. ale jesli powiem
                  "starbucks" ty na 100% dopowiesz kawa, a nie herbata, prawda?
                  --
                  Exit Ghost
                  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.08, 20:19
                    ania,nie kombinuj jak dorożkarska szkapa.Ja żyję w Polsce i pijałem wina
                    kalifornijskie,hiszpańskie,cypryjskie,nawet australijskie i
                    południowo-afrykańskie. Ona napisała ,że można podlać gulasz wytrawnym
                    tokajem,a ty zarzuciłaś jej pijanie bełtu z racji tej,że tokaj jest
                    wyłącznie słodki,bowiem z takich win słynie Tokaj jako kraina.
                    Ja potrafię czytać również między wierszami,więc daruj sobie styl i
                    terminologię swojego ulubieńca.I nie wmawiaj swojej interlokutorce,że ona zna
                    wina na poziomie właściciela najbliższego sklepu.Wikipedia nigdy nie będzie
                    wyrocznią i autorytetem ,bowiem nie tworzą jej encyklopedyści tylko masa
                    przypadkowych ludzi. Poczytaj sobie inne strony,te o tokaju i o winiarstwie.
                    Widzę,że ciężko ci przełamać się do słowa przepraszam.Zawszeć lepiej
                    wychodziło ci kopanie mhr-cs. Popatrz więc w lustro i spytaj
                    odbicie,czy przez to jest ci lepiej w życiu.
                    • 23.09.08, 21:06
                      Tiaaa, Ania wie 'wszystko' na temat każdej kuchni ale niestety
                      czasami się myli i wtedy nie umie się przynać do błędu.
                      • Gość: jackk3 IP: *.canam.com 23.09.08, 21:13
                        Az mi smaka zrobiliscie na Tokaj (lata nie pilem).
                  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.08, 20:46
                    napisałaś ZAWSZE dodaje się cukier. Otóz cukier dodaje sie do win domowych by
                    podnieść zawartrość alkoholu. Przy produkcji przemysłowej dobiera sie takie
                    szczepy winorośli,które mają duża zawartośc cukru.Np do jednego gatunku
                    tokaju dodaje sie do szczepu podstawowego suszone winogrona(prawie
                    rodzynki) zawierające duzą zawartość cukru gronowego. To co nazywa sie
                    cukrem osadowym to nie jest cukier dodawany do wina lecz ilośc cukru
                    zawartego w naturalnym szczepie winorośli.Wychodzi na to,że nawet tekstów
                    dowodowych nie przeczytasz do końca i ze zrozumieniem(to wasze
                    określenie,prawda?)
                  • 29.09.08, 16:25
                    ania_m66 napisała:

                    > widze, ze nie przyswoiles umiejetnosci czytania ze zrozumieniem.
                    > na pewno sa jakies pojedyncze gatunki wytrawnego tokaja.
                    > jednak w niemczech, skad pisze mhr-cs pod pojeciem "tokaj" rozumiemy wino
                    > deserowe. dlatego w sklepie innego tokaja niz slodki nie dostaniesz, moze
                    > gdziestam u handlarza jakis wytrawniejszy z mniejsza iloscia dodanego cukru bed
                    > zie.
                    > w procesie produkckji tokaja do wina ZAWSZE dodaje sie cukier. w zaleznosci od
                    > gatunku, rozne jego ilosci. wszystko to masz tu wypisane:
                    > de.wikipedia.org/wiki/Tokajer_Weingebiet
                    > jak mowie, w starbucksie rowniez herbate dostaniesz. ale jesli powiem
                    > "starbucks" ty na 100% dopowiesz kawa, a nie herbata, prawda?


                    Myli sie Pani co do tokaja i to bardzo.
                    Nie u "handlarza gdzies tam" mozna dostac tokaj wytrawny i nie sa to "pojedyncze
                    gatunki".
                    Co obowiazuje w Niemczech, to nie znaczy, ze w reszcie swiata tez.
          • 19.09.08, 09:46
            Gość portalu: ania_m napisał(a):

            > akurat ten region jest znany ze SLODKICH win.
            > szkoda mi slow na ta "geniuszke"
            > zeby slodkiego od wytrawnego nie odrozniac? co ty pijesz kobieto na codzien, be
            > lty?


            Dziewczyno zanim sie zaczniesz pienic poczytaj troche o tokajach, bo
            najwyrazniej nie masz o nich zielonego pojecia
    • 18.09.08, 00:18
      Godzina to mało. Duś do skutku sprawdzająć. Czas duszenia skraca musztarda,
      maślanka, ocet,spiryus. Do wołowego gulaszu chyba musztarda najlepsza.
    • 18.09.08, 00:43
      dodaje sok pomidorowy, lub wino , cos co przyspiesza skruszenie miesa
      --
      Inny Swiat - Zespół Aspergera
    • 18.09.08, 09:45
      To już rozumiem dlaczego nie miałam nigdy takich problemów z moją
      wersją strogonova, w którym jest i łyżka musztardy i ogórek
      kiszony :-)
      • Gość: genny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.08, 10:05
        To nie ogórek i musztarda, tylko polędwica, która jest mięskiem miękkim.
        • Gość: genny IP: 217.11.129.* 18.09.08, 10:15
          O, a któż to używa mojego nicka?!
    • Gość: Gosc IP: *.bredband.comhem.se 18.09.08, 12:14
      Naczytalam sie tych rad,ale wlasciwie to nic mi tu nie podchodzi.Ogorki kiszone
      to moze i dobry pomysl(nigdy tego nie stosowalam) Ale mysle,ze te cuda sa zbedne.
      Jak juz wszystko bedziesz miala w garnku,dolej do tego kieliszek wodki.Godzina
      czasu i miesko gotowe.Oczywiscie alkohol w trakcie got. wyparuje i bez obawy
      dzieci moga jesc.Jesli by Ci tych % zabraklo to wsyp lyzeczke sody kuchennej.Na
      samym poczatku wzburzy sie wszystko w garnku,ale nie przejmuj sie tym.To tylko
      chwila i zaraz wszystko wroci do normy.Mozesz bez obaw uzywac tej techniki,ja
      osobiscie pracuje w dobrej knajpie i nikt nigdy by nie gotowal wolowiny pare
      godzin bo bysmy musieli ja zamknac i isc z torbami na bezrobocie.
      • Gość: jackk3 IP: *.canam.com 18.09.08, 18:10
        No to knajpa rzeczywiscie musi byc dobra jesli do gotowania miesa
        uzywacie tej sody!
        • Gość: Gosc IP: *.bredband.comhem.se 19.09.08, 14:20
          Na calym swiecie to robia! Ty myslisz,ze jak jestes w LUX
          knajpie to dostaniesz wolowinke,ktora gotowala sie albo piekla tak jak ty to w
          domu robisz?Nie rozsmieszaj ludzi
          i nie badz sama naiwna.Czasami to pojecia nie macie za co placicie i co jecie.To
          co widzicie w TV to sa bajki nafaszerowane tylko do kamery.
      • 23.09.08, 19:58
        >>Ale mysle,ze te cuda sa zbedne <<
        a ja myślę ze dodawanie sody do gotowania mięsa to dopiero są cuda!
        ;]
        ps. ogórek!naprawdę,sprawdza się :)
    • 19.09.08, 13:12
      ja radzę pokrojoną w kostkę wołowinę potrzymać godzinę przed
      smażeniem i duszeniem, w soli zmiękczającej mięso - kamisa - w
      torebce jak wszystkie przyprawy tej firmy.
      --
      producent odzieży używanej
    • 19.09.08, 15:53
      bardzo fajny gulasz z wołowiny i szybko wychodził mi w szybkowarze.
      Mieso najpierw obsmażałam na oleju, az do całkowitego odparowania,
      potem rumieniłam, dodawałam cebulę pokrojoną w kostke, ziele
      angielskie, liśc laurowy, przyprawy, zalac wodą trochę wyżej niż
      poziom mięsa i gotowałam "na oko" chyba własnie z godzinkę. Mięso -
      rewelacja, mięciutenkie.
      • 19.09.08, 16:10
        to znam juz 30 albo wiecej lat,
        ale stwierdzilam ze ten zrobiony
        w zeliwnej ciezkiej brytwance smakuje najlepiej,
        w ciagu tylu lat czasami sie czegos nauczysz.
        • Gość: oska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 11:09
          Tak, w żeliwnej grubasnej brytfannie wołowina ma zdecydowanie lepszy
          smak, jest bardziej aromatyczna i soczysta.
    • Gość: achulaw IP: *.chello.pl 29.09.08, 21:03
      Użyj soli zmiękczającej mięso.Rewelacja!!!Zmiękczy nawet
      podeszwę,enzymy zpapai są cudotwórcze.
      Nie używaj już potem żadnych innych "słoności" typu gotowe mieszanki
      przyprawowe.Najlepij tradycyjnie: listek , ziele , pieprz
      ziołowy,grzybki.
      • Gość: Marzenna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.13, 12:47
        POdstawowa zasada-wołowinę soli się pod sam koniec duszenia- bi inaczej odrazu stwardnieje!!!
        • Gość: Józef IP: *.dynamic.chello.pl 24.11.13, 16:21
          Większe kawałki dusić w szybkowarze, ok. 50 minut i gotowe, miękkie i nie włókniste. Mniejsze, na gulasz, wystarczy 25- 30 minut. Najlepiej początkowo wypróbować. Pozdrowienia.
          • Gość: x IP: *.unitymediagroup.de 24.11.13, 16:38
            • Gość: Józef IP: *.dynamic.chello.pl 24.11.13, 20:58
              Jak ktoś już napisał. Dusić, po obsmażeniu na wolnym ogniu, pilnując by nie przypalić.Wtedy czas w dużej mierze zależy od jakości i rodzaju wołowiny. Polecam jednak szybkowar. Można już kupić od 99 zł. Wydatek dla mnie poważny, ale już się zwrócił, jeśli chodzi o koszty. I czas jaki mi oszczędził. Jeśli mi wolno doradzić, należy kupić o pojemności minimum 7.0 {siedem} litrów i bardzo ostrożnie się z nim obchodzić. Przestrzegając instrukcji, by nie zrobić sobie, czy innym domownikom krzywdy. Ciśnienie + para + temperatura nie wybaczą beztroski czy nieuwagi. Jak widać, jestem człowiekiem " starej daty ", ale pracując w ekstremalnych warunkach, przeżyłem, bo miałem szczęście i nie lekceważyłem zagrożeń. Jeśli Wam ulży, to możecie mnie nazywać tchórzem. Ważne ze przeżyłem, bez większych strat mego cielska.
              Pozdrowienia i smacznych potraw -Józef
          • Gość: gość IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.11.13, 14:23
            Gość portalu: Józef napisał(a):

            > Większe kawałki dusić w szybkowarze, ok. 50 minut i gotowe, miękkie i nie włókn
            > iste. Mniejsze, na gulasz, wystarczy 25- 30 minut. Najlepiej początkowo wyprób
            > ować. Pozdrowienia.
    • Gość: x IP: *.unitymediagroup.de 24.11.13, 16:37
      żeby doradzić solenie gulaszu, gdy jest gotowy.
      Mpja uwaga jak najbardziej słuszna.
      • 25.11.13, 08:11
        fajnie przeczytać taki odkopany wątek choćby po to żeby przeczytać że ktoś na forum kuchnia potrafi napisać że do tokaju dodaje sie cukier i to w ogóle tylko wino deserowe jest :)
        --
        Kasia posprzątała mieszkanie, wyprowadziła psa na spacer, odrobiła lekcje, ale mama i tak zauważyła, że jest w ciąży.
        • Gość: x IP: *.unitymediagroup.de 25.11.13, 09:15
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.