• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Zoladki kurze

  • 06.10.08, 14:41
    Rozsmakowalam sie w zaladkach kurzych. Macie moze jakies pomysly na
    dobre przzadzanie zaladkow. Jak dlugo je gotowac?
    --
    ...>>o<<\\O//>>o<<...
    Edytor zaawansowany
    • Gość: jas IP: 80.54.173.* 06.10.08, 15:08
      • 06.10.08, 15:13
        Ja bardzo lubie w sosie myśliwskim, tylko dla mnie musza być dosć pikantne.
    • 06.10.08, 15:14
      spinline,

      o jej jak je lubie,
      ja nie potrzebuje do tego niczego,
      gotuje w wywarze kurczaka,
      tego nikt nie dostanie,
      zaladek,kuperek to moje,
      ja je tak lubie bez zadnych experymetow kuchni,
      to jest moje,
      oczywiscie mozna z tego zrobic wspaniala potrawe,
      ja nie oddam.


      • Gość: myszz IP: 213.17.144.* 06.10.08, 18:17
    • Gość: x IP: *.unitymediagroup.de 06.10.08, 17:31
      potem kroje w paseczki i robie tak jak tradycyjne flaki. Wzglednie
      drobno pokrojone mieszam z mieszanka warzywna, przyprawiam wg smaku
      i mam gulasz miesno-jarzynowy.
    • Gość: myszz IP: 213.17.144.* 06.10.08, 18:20
      gotuję pokrojone drobno i przyprawione ok godziny, dodaję pokrojoną
      marchewkę, cebulę i wyciśnięty czosnek, śmietanę /czasem też serek
      topiony / i podaję jako gulasz do ziemniaków :)
    • Gość: soniaq IP: *.velo.com.pl 07.10.08, 15:58
      Żołądki (ok 75 dag) kroję na mniejsze cześci, tak plus minus na trzy
      części każdą sztukę. Podsmażam chwilę na gorącym oleju ( żołądki nie
      powinny sie przyrumienić, a tylko stracic surowy wygląd) a następnie
      dodaję dwie średnie cebule pokrojone w półplasterki, mniej więcej
      pół łyżeczki paparyki oraz sporą łyżkę przyprawy curry. Zmniejszam
      ogień na minimalny, przykrywam i duszę tak długo, aż cebula
      praktycznie sie rozgotuje, a żołodki będą bardzo miękkie. W
      międzyczasie, w miare wyparowywania płynu, który puszczą żołądki i
      cebula, należy dolewać po troszku wody, tak żeby nie przywarło to do
      garnka. Pod koniec gotowania doprawiam do smaku solą i odrobiną
      pieprzu (dominujący ma byc smak curry), oraz dodają troche śmietany
      (niewiele: łyżkę-dwie), żeby otrzymać bardziej aksamitny sos.
      Uwielbiam taką potrawkę, moge ją jeść z bagietką albo z tłuczonymi
      ziemniaczkami:)
      • Gość: evro444 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.08, 08:48
        krupnik na żołądkach to jest to!
        • 10.10.08, 14:42
          bede gotowac wedlug tego co radzicie:=)))


          --
          ...>>o<<\\O//>>o<<...
        • 10.10.08, 15:58
          Gość portalu: evro444 napisał(a):

          > krupnik na żołądkach to jest to!

          tez tak robie ale co oni jedza krupnik
          a ja zaladki.
    • 10.10.08, 18:53
      Dla wielbicieli żołądków, bardzo polecam przepis na zupę z żołądków.
      Nazywa się ona "Zupa cioci Aliny". Od razu przyznaję się, że
      skopiowałam go z innego forum kulinarnego. Gotowałam ją już
      kilkanaście razy i zupa jast naprawdę smaczna. Zagościła na stałe w
      moim kuchennym menu i cały czas nie mogę się "ją najeść" :-)

      "Zupa cioci Aliny":
      - 1/2 kg żołądków drobiowych (z kurczaka),
      - włoszczyzna - 1 pęczek,
      - 1 cebula,
      - kilka ziemniaków surowych,
      - zacierka - 1 garsć,
      - liśc laurowy,
      - 1 peczek szczypiorku,
      - 2,5 litry wody,
      - sól i pieprz.

      Myjemy i czyscimy zołądki, kroimy w plastry, potem zalewamy woda i
      gotujemy około 40 minut- muszą trochą zmieknąc. Dodajemy włoszczyzne
      startą na tarce do jarzyn, liśc laurowy (jeden); pokrojona cebulę i
      starty na tarce (tej do placków ziemniaczanych) 1 duży ziemniak.
      Resztę ziemniaków kroimy w kostkę i dodajemy do wywaru - sprawdzamy
      czy żoładki i ziemniaki sa miękie dodajemy garśc zacierki.
      Doprawiamy solą i spora iloscią mielonego pieprzu - zupa musi być
      ostra i zawiesista. Na talerzu posypujemy pokrojonym szczypiorkiem.
      • 10.10.08, 18:57
        Robie bardzo podobnie, ale bez zacierek,a na koniec posypuje sporo roztartego
        majeranku i czabru.
    • Gość: AniaB IP: *.aster.pl 24.11.08, 11:30
      Moją koronną potrawą są żołądki po nelsońsku. Dal 2 osób zużywam ok 05-06 kg
      żołądków w zależności od apetytu. Żołądki lekko podsmażam, zalewam rosołkiem
      (może być z kostki) i gotuję do miękkości uzupełniając płyny.
      Jeśli zrobią się już fajnie miękkie (1,5 do 2h), dodaję pokrojoną w plasterki
      lub półplasterki marchewkę i 1 cebulę pokrojoną w piórka. Z reguły marchewkę
      troszkę wcześniej ponieważ potrzebuje trochę więcej czasu. Na koniec doprawiam
      śmietaną (ja lubię dużo więc daję 1 opakowanie małe 18% śmietany) i doprawiam
      solą i pieprzem. Najlepiej smakuje z kaszą jaglaną!!!!! Smacznego
    • 24.11.08, 19:25
      możesz ugotować je w wodzie i zrobić na tym zupkę :-) a gotuj tak długo aż będą
      miękkie jak będziesz wbijać widelec...
      --
      restauracja
      • Gość: Maria IP: *.aster.pl 24.11.08, 19:49
        Bardzo dobre są żołądki drobiowe w śmietanie z grzybami.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.