Dodaj do ulubionych

12 tradycyjnych potraw na Wigilię

07.12.08, 16:52
Jaki jest wasz kanon 12 wigilijnych potraw (i skąd jesteście?)
Poniższy kanon praktycznie akceptują: Gdańsk, Kraków, Szczecin i Zielona Góra
ale zdecydowanie przeciw są: Poznań, Górny Śląsk, Wrocław.

przepisyswiateczne.wordpress.com/2008/11/20/12-potraw-wigilijnych/
Edytor zaawansowany
  • jacek1f 07.12.08, 17:18
    kutia i kluski z makiem w jednym zestawie - ooooo!

    Ja nie z barszcu, ja z grzybowej czystej, ale teraz po polaczeniu rodzin - mam dwie zupy po prostu.

    Proponuje podlaczyc linki z wyszukiwarki do arcyciekawych dyskusji sprzed roku i 2-3-4 lat.
    pozdrawiam
  • fettinia 07.12.08, 17:21
    :)u nas makowki i kluski z makiem:P
    I rowniez po polaczeniu mieszaja sie rozne tradycje:)Barszcz i grzybowa na
    jednym stole staly hehe:)
    --
    la donna e mobile
    no i jeszcze Pinezka
    Kuchenne Pogaduszki
  • ewa9717 07.12.08, 17:28
    U nas też ;-))) Makówki konkurują z kutią.
  • fettinia 07.12.08, 17:33
  • hejjupiter 07.12.08, 19:06
    A może to zestaw Makowej Panienki, czyli desant Czechosłowacki.
  • siamese67 07.12.08, 19:39
    dobre, dobre, bo polityczne ;-)
    --
    Jezusmaria, Magda-z-Inką, ja zaraz oszaleję!!!

    moje zabawki na jesienne wieczory
  • siamese67 07.12.08, 18:08
    Nigdy chyba nie było 12, ale zestaw obowiązkowy to:
    1. grzybowa czysta z łazankami albo kaszą manną ugotowaną na gęsto, wystudzoną i pokrojoną w kostkę
    2. Smażony karp z ziemniakami i gotowaną czerwoną kapustą
    3. śledź z cebulką w oleju
    4. sałatka jarzynowa
    5. kluski z makiem
    6. kompot z suszu
    Moja mama pochodzi z Warszawy, taki chyba był u nich w domu zestaw.
    U taty (Małopolska) podobno było zawsze pełno rozmaitych pierogów, kutia, kapusta z grochem i kompot z suszu.

    A w rodzinie mojego męża (Białystok/Świsłocz):
    1. kutia z pszenicy albo pęczaku
    2. i jednocześnie łazanki z makiem
    3.-5. smażone ryby - ze 3 rodzaje
    6. pierogi z farszem z suszonych grzybów
    7. smażone kotlety z tej samej masy (absolutnie bez jajka, masę zlepiają gotowane ziemniaki)
    8. ryba w galarecie
    9. kapusta z suszonymi grzybami
    10. śledź solony ze smażoną cebulką (potwornie słony)
    11. śledź marynowany
    12. kompot z suszonych jabłek, znacznie mniej słodki niż ten u nas w domu
    Podobno bywał jeszcze prawdziwy kisiel z owsa, który następnego dnia odsmażało się na oleju.

  • hejjupiter 07.12.08, 19:09
    U mnie nigdy nie było 12. Tata z mamą mieli dwie różne koncepcje 7 i 9. Nie
    mogło być zresztą osiem bo na pewno musiało być nieparzyście. Po mojemu na stole
    powinna być ryba, najlepiej martwa, a re3szt jak kto chce.
  • iza2385 07.12.08, 19:27
    u mnie też ngdy nie byó 12 ale było:
    1. barszcz czerwony
    2. uszka
    3.czsami pierogi z kapustą i grzybami
    4. sledź w oleju albo po meksykańsku
    5.ryba smazona lbo po grecku
    6. no i ciasta ale głownie zleżało od mamy
    6. zapomniałamo kluskach z makiem
    dodam ze jestem z okolic wrocławia
  • siamese67 07.12.08, 19:38
    No, właśnie - zapomniałam, czasem u nas w domu też była ryba po grecku - jak się komu chciało to robić.
    No i zawsze było jakieś ciasto - sernik, piernik, z makiem...
    Za to u rodziny męża nie było żadnego ciasta na wigilię, bo to z jajkami, a jajo nie jest postne.
    --
    Jezusmaria, Magda-z-Inką, ja zaraz oszaleję!!!

    moje zabawki na jesienne wieczory
  • josefwilk 08.12.08, 08:21
    Jajo to pół biedy - Prawdziwa jazda zaczyna się jak ktoś nie je ryb. Myślę, że
    w/w wpis mocno zmodyfikowała też większa niż powiedzmy przed wojną popularność
    wegetarianizmu.
  • hejjupiter 23.12.08, 19:20
    ...wykrakałeś. Jestem wrobiona w bezrybną wigilię.
  • emka_1 07.12.08, 19:54
    wieczór wigilijny to wieczór cudów, nie dość, że zwierzęta mówią ludzkim głosem,
    to następuje cudowne rozmnożenie braci szlacheckiej w tym kraju.
    liczba potraw była związana ze stanem, mieszczanin czy włościanin nie miał
    dwunastu. szlachcic, nie będący magnatem nie miał trzynastu.
    ogólnopolskie dwanaście to tylko nowa moda narzucana przez kolorowe pisemka.
    gratuluję tym wszystkim, którzy jej nie ulegają i przez tradycyjność rozumieją
    tradycję swojej własnej rodziny, dla których autorytetami są dziadkowie,
    rodzice, a nie bzdury wyczytane w artykułach sponsorowanych.

    --
    and here's to you, mrs. robinson,[...]hide in the hiding place where no one ever
    goes...
  • jacek1f 07.12.08, 20:01
  • fettinia 07.12.08, 22:09
    :)kto by pomyslal juz tyle lat..:)chociaz na poczatku bylam niezalogowana jako
    Fetti,ale od Kuchni sie zaczelo:)
    --
    la donna e mobile
    no i jeszcze Pinezka
    Kuchenne Pogaduszki
  • daxter 07.12.08, 20:17
    U mnie potraw musi być nieparzyscie a gosci parzyscie z tymi goscmi to różnie
    bywa ale potraw mam albo 9 albo 15 , kiedys było 7 na znak 7 dni tygodnia lub 9
    z powodu 9 chórów anielskich a 12 było w szlacheckich doma potraw z ryb z
    powodu 12 apostołów lub miesięcy.Ja mieszkam na sląslu i obowiązkowo jest:
    -ryba opiekana w occie sledz lub dorsz
    -mintaj smazony
    -karp smazony
    -ryba po grecku
    -śledz solony w sosie tatarskim
    -moczka czyli słodki budyn legumina z piernika i bakali
    -zupa krem z grzybów lesnych
    -paszteciki krucho drożdżowe z pieczarkami
    -barszcz z uszkami (grzybowymi)
    -makówki ok mnóstwo bo robione z 15 kg maku
    -pierniki i drobne ciasteczka
    -kompot z truskawek i ananasa
    -ziemniaki z wody z masłem
    -surówka z kiszonej kapusty marchwii i jabłka
    -kapusta z grzybami
    -tzw sztola czyli ciasto rożdzowe z mnóstem bakali
    -kulebiak z kapusta i grzybami czyli wyszło potraw 17 ale to nie typowe slaskie
    dania
    typowe to
    -zupa rybna z grzaneczkami
    -moczka
    -makówki
    -sledzie
    -karp
    -siemieniotka zupa z konopii
    -kapusta z grochem
    -pierniki
    -kompot z suszonych owoców ja jeszcze pieke obowiazkowo chleb ale ta tradycja
    powstała za czasóe PRL kiedy co roku chorowałam we wigilię po 4 godzinach
    stania za pieczywem dlatego uwziełam sie i sama piekę chleb :))
  • daxter 07.12.08, 20:19
    sorry oczywiscie z 1.5 kg a nie 15 maku :)
  • miska_malcova 07.12.08, 20:30
    a u mnie z połączenia 2 rodzin jest:

    - karp smażony + chałka
    - kapusta z grochem
    - żurek z ziemniakami
    - barszcz z uszkami
    - grzybowa z łazankami
    - karp po żydowsku
    - fasola z kompotem z suszu
    :)
  • hania55 07.12.08, 22:36
    Emko, portret przodka z Desy i 12 potraw na stole, czyli
    "Czterdziestolatek" po 30 latach :)

    --
    What a night to fly my kite on
  • josefwilk 09.12.08, 11:20
    O kurczę! Przedtem nie doczytałem, ale to jest chyba to! Może te "tradycyjne 12
    potraw" wzięło się właśnie stąd? Zaczynam w to wierzyć...
  • bene_gesserit 08.12.08, 00:38
    emka_1 napisała:

    > wieczór wigilijny to wieczór cudów, nie dość, że zwierzęta mówią
    ludzkim głosem
    > ,
    > to następuje cudowne rozmnożenie braci szlacheckiej w tym kraju.
    > liczba potraw była związana ze stanem, mieszczanin czy włościanin
    nie miał
    > dwunastu. szlachcic, nie będący magnatem nie miał trzynastu.
    > ogólnopolskie dwanaście to tylko nowa moda narzucana przez
    kolorowe pisemka.
    > gratuluję tym wszystkim, którzy jej nie ulegają i przez
    tradycyjność rozumieją
    > tradycję swojej własnej rodziny, dla których autorytetami są
    dziadkowie,
    > rodzice, a nie bzdury wyczytane w artykułach sponsorowanych.

    Mam nadzieje, ze przynajmniej w wieczor wigilijny wszystko bedzie
    mozna napisac ludzkim glosem - grzecznie i milo, bez
    protekcjonalizmow, ąsów i zgórypatrzenia :)

    --
    Musze tez przyznac, ze szkodzi mi tutejsza woda, tutejsze
    powietrze, nie podoba mi sie krajobraz, architektura i nie lubie
    ludzi, ponurych, niezadowolonych z zycia i zakompleksionych.
  • eeela 08.12.08, 12:57
    > to następuje cudowne rozmnożenie braci szlacheckiej w tym kraju.
    > liczba potraw była związana ze stanem, mieszczanin czy włościanin nie miał
    > dwunastu. szlachcic, nie będący magnatem nie miał trzynastu.
    > ogólnopolskie dwanaście to tylko nowa moda narzucana przez kolorowe pisemka.


    Przez kolorowe pisemka kiedy? Przecież wszyscy w wątku piszą tak, jak było u
    nich w rodzinnym domu. Poza tym chyba umknęło twojej uwadze, że szlachectwo mamy
    zniesione już od jakiegoś czasu, a spośród ostatnich sześćdziesięciu lat naszej
    historii większość była spożytkowana na planowe likwidowanie podziałów
    międzyklasowych (czy też raczej równanie do jednej klasy). W związku z czym w
    każdym domu mamy krzyżujące się różnorakie wpływy. Naprawdę niekoniecznie wzięte
    z kolorowych pisemek.


    --
    Perdedor no es aquel que no acumula logros, sino el que no puede reconocerlos cuando los tiene.
  • vandikia 07.12.08, 20:41
    prawie wszystko się zgadza
    nie ma u nas kotlecików z ryżem ani zupy migdałowej

    jest za to zupa grzybowa

    Warszawa i Płock - stąd pochodzi moja rodzina i tak od lat świętujemy
    --
    ups :)
  • eeela 07.12.08, 21:06

    > Jaki jest wasz kanon 12 wigilijnych potraw (i skąd jesteście?)
    > Poniższy kanon praktycznie akceptują: Gdańsk, Kraków, Szczecin i Zielona Góra
    > ale zdecydowanie przeciw są: Poznań, Górny Śląsk, Wrocław.


    Zupa migdałowa? Kotleciki z ryżu? Warszawa jest zdecydowanie przeciw ;-P


    --
    Perdedor no es aquel que no acumula logros, sino el que no puede reconocerlos cuando los tiene.
  • bene_gesserit 07.12.08, 21:11
    Kujawska czesc Warszawy opowiada sie ochoczo za panierowanymi
    grzybami suszonymi oraz legumina z ryzu z konfiturami :)
    --
    Moja mama ma Nobla z fizyki, mój tata pracuje w przedszkolu.
  • eeela 07.12.08, 21:13
    A 12 pozycji z mojego rodzinnego domu:

    - barszcz czerwony (bez uszek, czysty)
    - krokiety z grzybami
    - pierogi z kapustą i grzybami
    - karp smażony
    - śledź w jakimś sosie
    - 3 rodzaje ryby w galarecie (szlaeństwo, nie cierpię ryby w galarecie, moja
    siostra także, ale starsi się zajadali)
    - ryba po grecku
    - sałatka jarzynowa
    - kompot z dyni
    - kompot z suszonych owoców

    Do tego koniecznie makowiec i sernik, czasem też jakies czekoladowe ciasto. No i
    góra czekoladek, cukierków, owoców, w tym przynajmniej dziesięciokilowa skrzynia
    mandarynek ;-)

    --
    Perdedor no es aquel que no acumula logros, sino el que no puede reconocerlos cuando los tiene.
  • Gość: ach IP: *.acn.waw.pl 08.12.08, 00:28
    z waszej listy akceptuje:

    1. barszcz z uszkami
    3. kapusta z grzybami
    4. karp
    5. kluski z makiem
    6. kompot z suszonych owoców
    8. kutia
    10. pierogi z kapustą
    11. śledzie


    a dodatkowo od siebie dodaje pstrąga w sosie maślanym


    i to byłoby tyle
    wychodzi 9 potraw
    dwanaście, jeśli doliczyć dodatki (ziemniaki, chleb) i potraktować barszcz z uszkami rozłącznie ;-)
  • mhr-cs 10.12.08, 12:29
    Gość portalu: ach napisał(a):

    > z waszej listy akceptuje:
    >
    > 1. barszcz z uszkami
    > 3. kapusta z grzybami
    > 4. karp
    > 5. kluski z makiem
    > 6. kompot z suszonych owoców
    > 8. kutia
    > 10. pierogi z kapustą
    > 11. śledzie
    tez znam cos w tym rodzaju,
    - byla tez kapusta z grochem
    - rolmopsy(o ktorych nikt nie pisze)
    - galareta,tez sie jej nie wspomina
    - bigos zawsze u nas musi byc(dodatki z tych pieczonych kaczek
    gesi i innych resztek pieczeni,zawsze przemrozony,
    bo wtedy dopiero nabiera smaku,
  • josefwilk 18.12.08, 10:11
    piękne!
  • Gość: sylles IP: *.master.pl 08.12.08, 13:53
    1.barszcz z uszkami
    2.karp smażony
    3.śledzie ze śmietaną do tego ziemniaki w mundurkach
    4.pierogi z kapuchą i grzybami
    5.kompot z suszu
    6.ryba po grecku
    7.śledź z cebulką w oleju
    8.zupa grzybowa- u mnie w domu
    9.inne ryby smazone- zależy jakie teść złowi- amur...?- umęża w domu
    10.ciasta- makowiec,sernik,i jakiś na biszkopcie
    11.paszteciki z kapuchą i grzybami z ciasta francuskiego
    12.pieczarki całe - nie wiem czy są one duszone czy gotowane. ale
    polane masełkiem- ja nie jadam pieczarek- u męża w domu


    ja pochodzę z lubuskiego, mąż z dolnośląskiego
  • salsadura 08.12.08, 14:35
    Malopolska:
    -barszcz z uszkami
    -kapusta z grochem(troche grzybow mama tez przemyca;-)
    -karp smazony
    -ryba bez osci dla dziecka(to tzw.nowa tradycja;-),bo corka karpia
    nie ruszy,a ryby mniej osciste lubi)
    -kompot z suszu(baaardzo zimny,pyszny:-)
    -kluski z makiem,miodem i rodzynkami
    -ziemniaki z wody
    Sledzie jemy w ciagu dnia,plackow jakos nigdy u nas nie "wliczalo"
    sie do potraw wigilijnych.Barszcz od lat robie ja,bo
    uwielbiam,wczesniej nie pamietam jaka zupe sie gotowalo,musze mame
    podpytac.I przenigdy nie slyszalam o tym,zeby gdzies ktos jadl jako
    tradycyjna wigilijna potrawe "kotleciki z ryzu".Kotlecikom
    Malopolska mowi zdecydowane "nie"!
  • Gość: Gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.08, 14:42
    U mnie zawsze jest:
    -ryba po grecku
    -śledzie z cebulką w oleju
    -sałatka jarzynowa
    -karp smażony
    -pierogi z kapustą i grzybami
    -krokiety z pieczarkami
    -barszcz czerwony z uszkami
    -sałatka z tuńczykiem
    -groch z kapustą
    -zupa grzybowa - krem
    oprócz tego ciasta i inne sałatki, w zależności kto ma na co ochotę. ;)

    (zachodniopomorskie)
  • sliwka4 08.12.08, 15:04
    Dwunastu chyba nie ma...
    Po pierwsze-barszcz czerwony z uszkami
    karp smażony lub karp z pieczarkami
    bywają śledzie w oleju i śledzie ze śmietaną, cebula i jabłkiem
    pstrąg w galarecie
    kluski z makiem i orzechami
    sałatka warzywna
    u dziadków bywały placki z jabłkiem
    kompot z suszu.
    i, kiedy wszyscy już nic wiecej nie moga przełknąć- ciasta-
    migdałowe, keks, czasem babka z makiem.
  • coralin 08.12.08, 18:04
    Region to za mało. U mojej jednej Babci na Podkarpaciu jadło się barszcz biały z
    grzybami, u drugiej (pochodzącej z Kresów, ale tez mieszkajacej na Podkarpaciu)
    barszcz czysty czerwony z uszkami i kutię. Można sie domyślać,że część ludzi na
    Ziemiach Odzyskanych je właśnie te wschodnie potrawy.
    Moja obecna Wigilia to efekt zebrania tego, co nam smakowało w dzieciństwie i co
    wydaje sie świąteczne: czyli czerwony barszcz z uszkami(bardziej pracochłonne
    czyli bardziej świąteczne te uszka niż wrzucenie grzybów do barszczu ), gołąbki
    z kaszą i grzybami, pierogi z kapustą i grzybami, kompot z suszu, ryba smażona
    lub w galarecie(ale nigdy karp:)Ciasta dowolne, ale na ogół makowiec i sernik
    być musi.
  • sasanka40 08.12.08, 18:21
    W mojej rodzinie złożonej z części podwarszawskiej (Radzymin) i okołolubelskiej
    (Radzyń Podlaski)jadaliśmy zwykle tyle potraw, ile udało się zrobić:
    - barszcz czerwony
    - pierogi z kapustą i grzybami
    - ziemniaki + karp smażony w dzwonkach
    - kapusta postna
    - obowiązkowo śledź w oleju z cebulką lub bez
    - karp w galarecie (mój ojciec uwielbiał)
    - kompot z suszu
    - czasem sałatka śledziowa z ogórkiem, jabłkiem i śmietaną
    - czasem ryba po grecku
    - sałatka jarzynowa
    - ciasto drożdżowe, sernik, makowiec.
    Teraz, w mojej rodzinie do mnie należy przygotowywanie Świąt i pojawiają się te
    same potrawy. Zestaw bywa modyfikowany przeze mnie przez dodanie potraw, które
    poznałam na tym forum, tzn. pojawia się:
    - barszcz czerwony z kwaszonych buraków (u mnie jadało się wyłącznie ze słodkich)
    - śledzie po skandynawsku w zalewie słodko - kwaśnej
    - w tym roku zamierzam zrobić grzyby panierowane, jak na Kujawach i może tort
    makowy lub orzechowy.
    Wszystkie wprowadzane przeze mnie modyfikacje przyjęły się i bardzo smakowały.
    Dodatkowo piekę ciasta: makowiec japoński lub ciasto orzechowe.
  • josefwilk 08.12.08, 20:42
    te śledzie po skandynawsku to niezły pomysł...
  • aiczka 12.12.08, 23:37
    U mnie w podlasko-mazowieckiej rodzinei bardzo podobnie:
    > barszcz czerwony + pierogi z kapusta i pierogi z grzybami,
    > karp smazony w panierce, ale bez ziemniakow,
    > kapusta z grzybami + groch,
    > sledzie w occie i oleju,
    > od jakiegos czasu ryba po grecku,
    > ryba w galarecie,
    > salatka jarzynowa,
    > wszelkie marynaty domowe - grzybki, ogorki, papryka,
    > racuchy z makiem,
    > sernik,
    > mak z orzechami i rodzynkami, gotowany z mlekiem i miodem, schlodzony, z bita
    smietana,
    > kompot z suszu na cieplo
    Nikt sie na dopasowywaniu do zadnej liczby nie koncentrowal i nie koncentruje.
  • matylda1001 08.12.08, 22:58
    Południowe Mazowsze:
    1. Czerwony barszcz z uszkami
    2. Karp smażony
    3. Karp w galarecie
    4. Pierogi z kapustą i grzybami
    5. Kapusta z grzybami
    6. Ryba po grecku
    7. Śledz w oleju z cebulką
    8. Racuchy
    9. Kompot z suszu

    Przeczytałam cały wątek i ze zdziwieniem przyjęłam fakt, że nikt
    nawet nie wspomniał o racuchach. U mnie nigdy nie jadało sie w
    Wigilię żadnych ciast. Wszystkie makowce, serniki i bardziej
    wymyślne jadało sie dopiero w święta, jako potrawy zawierające
    masło, czyli niepostne. Te ryżowe kotleciki, sałatki jarzynowe itp.
    to chyba z tradycją maja niewiele wspólnego?

  • bene_gesserit 08.12.08, 23:01
    Ryzowe kotleciki to moze byc jakis wojenny przysmak - jak u mojej
    babci byl ryz na mleku z konfiturami wisniowymi. Cos, co sie w
    powojennych czach ostalo, bo wszyscy polubili.

    Ale szczerze tez nie rozumiem tej salatki jarzynowej. Mi sie to
    kojarzy jakos noworocznie, o ile.


    --
    a moja mama zawsze mi powtarzala: 'maksiu, badz grzecznym kotkiem,
    bo odrodzisz sie czlowiekiem'
  • bene_gesserit 08.12.08, 23:50
    "enslada russa", zdaje sie.
    Chociaz oni nie dodaja jablka, ani ogorka kiszonego (za to
    korniszony) i czesto wwalaja do srodka tunczyka.
    --
    Nie jestesmy zadnymi Polakami, tylko Europejczykami, normalnymi
    ludzmi!
  • Gość: Eia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.08, 07:59
    A my chyba w ogóle jacyś mało tradycyjni jesteśmy... Z ogólnie
    akceptowanych potraw co roaku pojawia się tylko nieśmiertelny śledź
    z w oleju cebulką. poza tym barszcz z uszkami - ale to tylko, by
    uczynić zadość tradycji, bo nikt za nim specjalnie nie przepada -
    dlatego barszcz jest z torebki, a uszka z mrożonki. a tak to każdego
    roku pojawia się nowy zestaw dań wigilijnych - oczywiście zawsze
    ryrby, ale przyrządzane na różny sposób, żeby się nie znudziło.
    potraw słodkich typu kutia, kluski z makiem, kompot z suszu nigdy
    nie ma, bo chętnych do spróbowania też zazwyczaj brak. wygląda na
    to, że wywrotowe to moje menu świąteczne...
  • asiakusy 11.12.08, 21:40
    Oooo :) po rosyjsku sałatka jarzynowa nazywa się "sałat oliwje" :) i
    bardzo jest popularna, szczególnie od święta
  • sasanka40 11.12.08, 10:10
    Ja też nie rozumiem tej sałatki jarzynowej w wigilię, ale robię, bo staram się
    tolerować zwyczaje rodziny męża, która nie jada barszczu czerwonego, ani zupy
    grzybowej, za to jada sałatkę.
    Ja jem sałatkę w pierwszy dzień Świąt.
  • aiczka 12.12.08, 23:39
    Moja babcia zawsze smazy racuchy - drozdzowe, z makiem. To wylacznie wigilijna
    potrawa - w innych porach roku sa "same" albo z dzemem.
  • Gość: Ela z Lublina IP: *.lublin.mm.pl 09.12.08, 19:22
    Nie wiem czy 12 potraw,ale odkąd pamiętam i do tego się
    stosuję to na moim wigilijnym stole goszczą:
    1 śledź w zalewie octowej z cebulą,polany oliwą(oczekujący
    na gości na półmiseczku)
    2 goście wchodzą a gospodyni(właśnie parzy sobie paluszki,
    przy obieraniu ziemniaków z mundurków,jako dodatek do
    w/w śledzi).Oj czuję,że te ziemniaki mogą zostać potraktowane
    jako odrębna potrawa.Byłoby to mile widziane.
    3 sałatka jarzynowa(chyba tzw.szwedzka,ale tylko z musztardą
    i oliwą)
    4 ryba w galarecie(w jakiejkolwiek postaci)
    5 karp smażony.Do tego sok z cytryny,chrzan.
    6 ryba po grecku
    7 czysty barszcz czerwony z uszkami(koniecznie własnej roboty)
    8 karp smażony(z chrzanem)
    9 pierogi z kapustą i pieczarkami(na grzybach absolutnie
    się nie wyznaję więc nie ryzykuję)polane olejem lnianym
    10 kapusta z pieczarkami i suszonymi śliwkami lub fasola jaś
    okraszona tymże samym olejem lnianym
    11 na deser tylko i wyłącznie łamańce z makiem przyprawionym
    miodem i bakaliami....Serniki i inne wypieki dopiero
    w święta.
    12 koniecznie kompot z suszu.

    Nio i nie wiem,co powiedzieć.Jakoś wyszło tak wzorcowo 12 potraw
    To nie było zamierzone.Tak po prostu robię ,to co robiła moja babcia.
    Serdecznie pozdrawiam.
    2 dogotowanymi ziemniakami w mundurkach(koniecznie należy
    popa
  • Gość: gosc IP: 85.201.26.* 09.12.08, 21:20

    dwa razy karp policzylas :)
  • przepisyswiateczne 10.12.08, 11:05
    Podsumowując: potraw nie musi być dwanaście, zaproponowany na początku wątku
    zestaw jest......... hmmm......... wyssany z palca, bo bywa znacznie bardziej
    smakowicie.
    Inna sprawa, że na podstawie takich przepisów/zestawów zorientować się można
    skąd pochodzimy.
    Ja na przykład odkryłem swoje śląskie korzenie.
  • blogbezposredni 11.12.08, 12:21
    Jako Pyra z dziada pradziada widzę, że mało co się zgadza. W Wielkopolsce zawsze
    był fisz-mas, czyli festiwal rybny. Karp pod kilkoma postaciami, śledź, kompot z
    suszonych owoców (po raz pierwszy przeczytałem tu słowo susz w tym kontekście).
    Do tego makiełki, pierogi, kapusta z grochem.
    Potraw ma być 12, ale nie ma określone jakich. Chleb liczy się też jako potrawę.
  • mhr-cs 11.12.08, 12:46
    ja tez znam,ale nie wiem dokladnie,
    juz pisalam co bylo,
    niestety nie moge sie rodziny dopytac
    bo nie zyje,
    a wikepia zmienia sie,jak masz pieniadze
    to piszeszesz,nie zawsze prawda,
    czasami znajdziesz cos ciekawego
    dla moich dzieci napewno nie,
    chociasz stwierdzilam ze moja najmlodsza corka
    daje pytania na ktore mosze odpowiedziec,
    i odpowiadam,a co ona zrobi?
    ale u nas bylo zawsze kazdy mowi prawde i swoja teze
    i ma prawo powiedziec czy chce do kosciola czy nie,
    www.polishcenter.org/Christmas/WIGILIA.htm
  • elfinka 11.12.08, 15:35
    u mnie pół rodziny (dziadkowie) jest z okolic Oświęcimia, drugie pół ze Lwowa. zawsze muszą u nas być:
    1. barszcz z uszkami (z grzybami)
    2. karp smażony z chałką
    3. kapusta z grzybami
    4. pierogi z kapustą (z kwaśną i z normalną osobno) i grzybami
    5. ryba po grecku
    6. karp po żydowsku (nikt nie wspomniał?)
    7. kompot z suszu

    ze słodkości:
    8. piernik
    9. sernik
    10. makowiec
    11. pierniczki
    12. kutia

    całkiem przypadkiem wychodzi 12, nie kombinujemy na siłę ;]
  • Gość: ania_m IP: *.pools.arcor-ip.net 11.12.08, 22:07
    u nas (pomorskie i warminsko-mazurskie, wigilia w domu w warminsko-mazurskim)
    konserwatywny zestaw obowiazkowy od lat:
    przekaski:
    - sledz w oleju
    - sledz w smietanie
    - rozne ryby w galarecie (sandacz, losos i karp)
    - ryba faszerowana + sos tatarski
    - ryba po grecku
    - losos batycki wedzony, caly plat
    - jaja z kawiorem (naszym rodzimym, nie z jesiotra)
    - przewaznie jeszcze tatar z surowego lososia
    na cieplo:
    - barszcz czysty z kulebiakiem
    - pierogi z kapusta i grzybami
    - karp z pieczarkami z pieca
    - kapusta z grzybami solo
    desery:
    - piernik staropolski
    - makowiec
    - czasami sernik
    - keks - ciasto bozonarodzeniowe z dundee (przyjal sie 20 lat temu i zostal)
    - kilka tortow w tym obowiazkowo bezowy z kawa - to z powodu obecnosci kilku
    solenizantow przy stole

    - kruche, upieczone wlasnorecznie ciasteczka, misy bakalii

    kompot z suszu stal w wieeelkim garze w sieni i pachnial, ale ci, ktorzy lubili
    go pic juz odeszli, a reszta nie lubi, wiec przestal byc robiony.

    jak sie domyslacie, do wigilii nie siada rodzina czteroosobowa ;)

    no i tradycyjnie resztki, ktorych jest baaaardzo duzo rozdzielane sa na rodziny
    przy wyjezdzie :)
  • jaroosi 12.12.08, 13:27
    U mnie, w Krakowie będą:
    1) uszka z kapustą i grzybami z barszczem czerwonym
    2) karp smażony z cebulką
    3) sałatka śledziowa (innowacja bo co roku były śledzie w oliwie i w wersji ze
    śmietaną)
    4) kapusta z grochem
    5) tradycyjne, gotowane pierogi z kapustą kiszoną i grzybami
    6) pierogi pieczone z grzybami i słodka kapustą ( przepis zaczerpnięty z naszego
    forum )
    7) ryba po grecku
    8) kluski z makiem
    9) sałatka ziemniaczana ( to ze stron męża, Słowacka tradycja )
    10) tort makowy
    11) warstwowe ciasto makowe z wiśniami ( przepis zaczerpnięty z naszego forum )

    No i brakuje mi jeszcze ostatniej 12 potrawy. Może coś doradzicie??
  • wadera3 12.12.08, 16:03
    Warszawa:
    Barszcz z uszkami
    Kapusta z grzybami
    Kapusta z grochem(to ukłon w stronę kujawskiego niemęża)
    Śledzie w occie
    Śledzie w oleju
    Karp w galarecie
    Nieraz ryba po grecku(też ukłon w stronę Kujaw)
    Zupa rybna j/w
    Łamańce z makiem
    Ciasta(piernik, makowiec, drożdżowe i pierniczki)
    Kompot z suszu

    Liczba potraw oczywiście nieparzysta.




    --
    Podróżewzbogacają mędrców i pogarszają stan głupców

    Serwis komputerowy
  • posafega 12.12.08, 21:57
    :) W moim domu nigdy nie było konkretnej liczby potraw. Ale musiało być
    nieparzyście. Do tego każda jedna rzecz liczona była osobno. Czyli:
    1. barszcz czerwony
    2. uszy z grzybami
    3. karp smażony
    4. sos do karpia (najsmaczniejsza chyba część kolacji wigilijnej ;))
    5. śledź w oleju z cebulą i jabłkiem
    6. makiełki (czyli makowcowa masa makowa z domowym makaronem)
    7. kapusta z grzybami
    8. pierogi z ową kapustą
    9. kompot z suszu
    To podstawy. Czasem też do listy doliczany był karp w galarecie lub w sosie
    greckim i ziemniaki, które pojawiały się w śladowych ilościach jako remedium na
    ewentualne zakrztuszenie ością (wiem, wiem, tak się robić nie powinno :)) Bywała
    też zupa rybna z karpich łbów. Pamiętam też, że kiedy za nic nieparzyście nam
    wyjść nie chciało, do listy doliczaliśmy opłatek :D
    Ciasta i słodkości wszelakie liczone już nie były, jako, że spożywa się je po
    wieczerzy, do herbaty/kawy. I nie są obowiązkowe, jak tradycyjne potrawy
    wigilijne :)
    Ps. Jestem z Poznania :)
    --
    I'm a Joker, I'm a smoker, I'm a midnight talker...
  • teresa1145 13.12.08, 08:37
    Poczytałm sobie wypowiedzi i zmienił mi się zupełnie "patrz" na
    wigilię. Trochę lat to ja już mam a rodzina taka wielokulturowa a tu
    zupełne nowości, z którymi jak żyję nie spotkałam się. Ktoś napisał
    o bigosie z resztkami z różnych pieczeni. Na wigilię ?!.
    Tradycja, do której przywykłam (co nie znaczy, że tak musi być)to:
    koniecznie śledzie w różny sposób - moje ulubione z duszoną cebulką
    z koncentratem pomidorowym. Ryba na gorąco (smażona, pieczona z
    pieczarkami, marynowana w winie).Ryba w galarecie.Barszcz z uszkami
    koniecznie. Pierogi z kapustą i grzybami lub paszteciki z
    grzybami,kapustą i soczewicą. Kluski z makiem.W rodzinnym domu były
    to łamańce ale ja nie umiem ich zrobić.Nie robię bo też nie umię
    gołąbków z kaszy jaglanej zawijanych w liście kapusty kiszonej w
    całych główkach. Ta kapusta była kiszona chyba tylko w tym celu, do
    beczki z normalnie poszatkowaną kapustą wkładało sie 1-2 główki.
    Część ugotowanego suszu owocowego stanowiło, po zmieleniu nadzienie
    takich racuchów. Te racuchy w wigilię były dobre a na drugi dzień
    robiły się tak twarde, że można nimi było wybijać okna.Chyba się
    rozminełam z tematem miało być o potrawach.
  • hejjupiter 13.12.08, 09:37
    No właśnie! Soczewicę w przepisach widzę po raz pierwszy, a to przecież taka
    tradycyjna potrawa
  • pinkink3 13.12.08, 19:07
    U mnie z grubsza to samo [ Lwow + Warszawa], wiec nie bede po raz
    ktorys powtarzac ale w wymienionych zestawach nie zauwazylam
    pierogow z suszonymi sliwkami.
    Czyzby wylecialy z wigilijnego menu?
    Szkoda, bo calkiem smaczne byly.))

    Nie pamietam juz kiedy sie chrust podawalo-chyba jednak po wigilii
    bo to ciasto na tluszczu smazone.
  • pinkink3 13.12.08, 19:11
    Nie zauwazylam sasiedniego watku ze sliwkowymi pierogami w tytule.
    OK. Tradycja trwa.))
  • achulaw 13.12.08, 20:33
    ŚLĄSK.Zawsze starałyśmy się z mamą zachować trsdycję.Ja lata temu
    wróciłam na Śląsk i tradycja śląskiej Wigili jest dla mnie bardzo
    ważna.Będę starać się wrócić do korzeni czyli:
    -siemieniotka
    -zupa rybna

    Na razie na stole królują:
    -moczka:))))))
    -makówki
    -kapusta z grzybami (raczej grzyby z kapustą:)
    -karp smażony (ale nie lubię) prefruję niestety siję , solę , trewala
    -karp w galereci - oooo to lubię
    -kompot ze śliwek (polskich)i jabłek suszonych bez udziwnień
    -uszka z grzybami-domowe!!!
    -barszcz
    -śledzie ( z beczki)w oleju z korzeniami w sosiku z mleczy
    (śledziowych)
    -szałot
    -BAKALIE W ILOŚCIACH HURTOWYCH ,ALE PRZEDE WSZYSTKIM ORZECHY WŁOSKIE
  • Gość: kujawianka IP: *.gdynia.mm.pl 13.12.08, 21:31
    u mnie - Kujawy - okolice Torunia
    1. barszcz z uszkami
    2. karp smażony
    3. Pstrąg smażony
    4. Śledzie w śmietanie z cebulką i jabłkiem
    5. Śledzie zrobione w inny sposób - zależy na co mamy ochotę
    6. kluski z makiem
    7. Ziemniaki z gotowaną kiszoną kapustą (ponoć to z Galicji - nigdy nie
    spotkałam się z tą "potrawą" u nikogo innego)
    8. Kompot śliwkowy
  • hejjupiter 14.12.08, 09:20
    Pierwsze słyszę, tzn. czytam, ale brzmi smakowicie. Bardzo smakowicie
  • przepisyswiateczne 15.12.08, 09:44
    Pozwoliliśmy sobie na smakowity przedświąteczny falstart i juz jedliśmy pierogi
    z suszonymi według tego przepisu:

    kuchnia.o2.pl/przepisy/obiekt_int.php?id_p=2116
    jest dobrze
  • altariel2 15.12.08, 12:50
    U nas jest 9 potraw, (ale wszystkie ryby liczone są jako 1 potrawa - zazw jest ich 7 lub też 9, w podobny sposób traktowane są ciasta) Mamy co roku:
    1) zupę migdałową
    2)barszcz czysty z uszkami
    3)zupę grzybową
    4)Kapustę z grzybami
    5)Kutia i kluski z makiem
    6)Ryby
    7)Ciasta
    8)Grzyby w śmietanie
    9)Kompot z suszu (z dakylami, figami i skórką pom.)
    RYBY:
    1-4)Śledź na rózne sposoby (w śmietanie,na słodko, koreczki itp
    5)Szczupak po polsku w szarym sosie(ja dodaje do sosu żelatyny, żeby zrobiła się galareta)
    6)Pstrąg smażony, w kapuście\
    7)Okoń(lub sandacz) z jajami > wszystkie w galarecie
    8)Łosoś w winie z grzybami /
    9)Ryba po grecku
    CIASTA:
    1)Makowiec
    2)Piernik
    3)Sernik
    4)Keks
    5)Tort makowy z kremem orzechowym
    6)Szarlotka
    7)Strucla bakaliowa
    Moja rodzina jest mieszanką - rodziny ojca i teściowej pochodzą z mazowsza a mamy i teścia z kresów:)
    Pozdrawiam i Wesołych (nie poprawnych politycznie;>)Świąt!
  • achulaw 15.12.08, 20:50
    jEJKU!!!!A ILU WAS JEST DO STOŁU?Przecież to dla pułku żołnierzy!
  • Gość: Wigiliusz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.08, 13:58
    1. barszcz z uszkami (po kądzieli jesteśmy ze Lwowa)
    2. śledź z cebulką, rodzynkami i tartym jabłkiem
    3. karp w galarecie
    4. karp w sosie luterańskim (jest to tradycyjny, ponad 300-letni przepis
    wrocławski, dziś prawie zapomniany, a szkoda, bo jest pyszny)
    5. Karp smażony
    6. pierogi ze słodką kapustą i grzybami leśnymi
    7. Pierogi ruskie
    8. Kutia
    9. sernik
    10. makowiec
    11. tort
    12. ranigast max :-)
  • jo.hanna 15.12.08, 14:24
    czyli na Kujawach (ok. Wloclawka) byl zawsze:
    czerwony barszcz z pasztecikami
    zupa grzybowa czysta z kasza
    czasami byla tez zupa z suszonych sliwek, podawana z lazankami
    kluski z makiem
    karp smazony
    ryba w galarecie
    grzyby panierowane ala kotlet schabowy
    sledzie w smietanie, w oleju i marynowane
    kapusta z grochem
    kompot z suszonych sliwek
    piernik (z maki zytniej) i makowiec

    --
    The ships hung in the sky in much the same way that bricks don't (D. Adams)
  • przepisyswiateczne 15.12.08, 20:01
    ....znowu fajne rzeczy ze śliwkami
  • Gość: martusiek :) IP: *.range86-141.btcentralplus.com 15.12.08, 21:27
    1.barszcz czerwony
    2.pierogi z kapusta i grzybami
    3.karp smazony
    4.sledz w smietanie z ziemniakami gotowanymi
    5.ryz z cynamonem cukrem i maslem
    6.groch z kapusta
    7.kluski z makiem
    8.zupa rybna
    9.zupa grzybowa
    10.kompot z suszu
    11.ryba po grecku
    12.ryba w galarecie
    i roznego rodzaju ciasta-sernik,makowiec,piernik..wiecej potraw nie
    jestem w stanie sobie teraz przypomniec(polowy nie jem bo nie
    lubie:))ale jest tego na prawde cale mnostwo:)
    liczna rodzina z Kujaw
  • hachoref 16.12.08, 13:36
    Jestem z Poznania
    Na stole w Wigilię jest:
    3 x karp (trzy różne potrawy - jeden karp może być nawet ze śledzia:)
    3 x kiszona kapusta (z grochem, z grzybami i w smażonych pierogach)
    makiełki
    kompot
    barszcz
    ilość potraw nie jest ważna - najważniejsze, żeby była ryba
  • Gość: miko IP: *.icpnet.pl 17.12.08, 17:44
    a w warmińsko-mazurskim, w moim rodzinnym domu jada się
    pierogi z farszem grzybowym z cebulką
    rybę po grecku
    karp w galarecie
    paszteciki- czyli drożdżowe ciasto nadziwane grzybami. Takie malutkie paluszki
    się z tego robi
    śledzie w oleju, w śmietanie
    z zup to mamy dwie:
    grzybową czystą z ziemniakami
    i śledziową;)
    rybę w sosie śmietanowym
    jakieś warzywne sałatki- ziemniaczana, z pora, ze śledziami
    no i z ciast to piernik, sernik i piernik
  • Gość: miko IP: *.icpnet.pl 17.12.08, 17:46
    no i zapomniałam o postnym bigosie co musi być obowiązkowo

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka