Dodaj do ulubionych

pierś kaczki... jak długo piec?

IP: 213.17.144.* 13.12.08, 23:33
"Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni C" "Na patelni rozgrzewamy
niewielką ilość oleju, wkładamy pierś i obsmażamy przez kilka minut
z obu stron. Przekładamy do żaroodpornego naczynia (razem z
tłuszczem ze smażenia). Pieczemy przez około 30-40 minut, od czasu
do czasu polewając mięso sosem, który się
wytapia". /dodajiwymieszaj.blox.pl/

30-40 minut w 180 st.czy to piersi wystarczy?


Edytor zaawansowany
  • Gość: x IP: *.unitymediagroup.de 13.12.08, 23:42
    po 30-40 min mozna sprawdzic, czy juz gotowa. Przeciez to sa
    orientacyjne czasy, rozrzut jest ogromny, 10 min dluzej to jest 1/3
    pierwotnego czasu.
  • Gość: myszz IP: 213.17.144.* 13.12.08, 23:45
    oh, bo myślałam, że godzina to minimum :/
  • Gość: x IP: *.unitymediagroup.de 13.12.08, 23:50
    sprawdzam, czy juz sa gotowe. pod koniec pieczenia zostaja tylko te,
    ktore pojda na stol :D
  • Gość: myszz IP: 213.17.144.* 13.12.08, 23:55
    aaaa prawda... tyle, że jak inni będa jedli kaczke ja już tylko wino
    będę popijać...
  • 14.12.08, 22:49
    Pewnie tak :-) tylko ta piers musi byc dolaczona do calej kaczki
  • 14.12.08, 09:45
    piers kaczki jest twardsza od piersi kurczaka,ja zawsze pieke w rekawie,ma to
    wiele zalet,nie musisz pilnowac i podlweac,mieso szybciej sie piecze,jest
    soczyste,nie brudzisz piekarnika itp....
  • 14.12.08, 09:47
    ...nie wystarczy 30-40 min..zeby bylo kruche napewno do 1-ej godz w
    rekawie,skora kaczki musi byc miekka i krucha
  • 14.12.08, 11:41
    skorke tak lekko nadkrajam
    klade na patelni i zmaze
    jak skorka juz prawie chrupka
    to ja wtedy lekko podsmazam na drugiej stronie
    2-5min i do zawijam w folie,
    po 10 min gotowa,
    tak widzialam i zrobilam
    w srodku lekko rozowa,cos wspanialego,
    no i do tej pory tylko tak robie,
    jak robie cala to kaczke to cos innego,


  • 17.12.08, 11:57
    tylko z nia robi to, co sie nalezy :-))))
    --
    " Poczatek wszystkiego "
  • 14.12.08, 12:13
    Mięso w temperaturze pokojowej (wyjąć wcześniej)
    Porządnie obsmażyć na silnym ogniu tak żeby nabrały ładnego koloru. Piekarnik 220 st. C ok 15 minut. Takie lubię najbardziej.
  • Gość: myszz IP: 213.17.144.* 14.12.08, 21:10
    piekłam ok 50 min, podlewałam a teraz bolą mnie zęby od gryzienia :/
  • 14.12.08, 22:02
    Biedna myszzko, zjadlas podeszwe !
    Ja nigdy nie pieke piersi z kaczki, zawsze jadamy smazone.

    A wiec, nacinam w kratke skore kaczki.
    Smaze na goracej patelni / bez dodatku tluszczu / najpierw od strony
    skory 8 min. Tluszcz sie wytapia, uwazac, aby mieso sie nie
    przypalilo, potem przewracam na druga strone i smaze 4-5 min.
    Po usmazeniu doprawic sola i pieprzem, owinac w folie i pozostawic w
    cieple na 10 min., aby mieso odpoczelo.
    Tluszcz ze smazenia usunac, na patenie wlac np. czerwone wytrawne
    wino, ocet balsamiczny lub wode, pogotowac troche.
    Mozna dodac owoce, np. plasterki pomaranczy, figi, brzoskwinie,
    suszone i namoczone sliwki i in. / owoce wyjatkowo dobrze komponuja
    sie z kaczka / lub jarzyny wg gustu.

    Zwykle jedna piers kaczki jest na dwie osoby.
    Podaje na talerzach pokrojona w cienkie plasterki i polewam sosem.
  • 14.12.08, 22:05
    Zapomnialam dodac:
    mieso ma byc w srodku rozowe, a wiec miekkie .
  • 17.12.08, 12:21
    wanda-maria napisała:

    > Zapomnialam dodac:
    > mieso ma byc w srodku rozowe, a wiec miekkie .


    tak wlasnie ma byc ! Piekne prawie dokladnie tak samo. Czasami , jak
    piers jest wyjatkowo duzo dochodzi mi kilka minut w piekarniu w tem
    100°C.
    Podaje ja z karamelizowanymi figami.
    Jest wspaniala !
    --
    " Poczatek wszystkiego "
  • Gość: ania_m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.08, 23:08
    jak zwykle odezwal sie x ze swoimi "dobrymi" radami. twoja kaczka, a raczej jej
    piers, pieczona po uprzednim obsmazeniu "30-40 min" byla juz po tym czasie
    ochydnym wiorem. po 50 min musiala byc straszna podeszwa, wspolczuje.
    z piersia kaczki jest jak z poledwica wolowa. MUSI W SRODKU BYC ROZOWA.
    przepieczenie je to zbrodnia na ptaku :)
    na przyszlosc pamietaj, aby po obsmazeniu trzymac ta czesc ptaka w piekarniku
    gora 15-20 min w temperaturze okolo 190-200°.
    ja za rada z jakiejs ksiazki kucharskiej klade filet z kaczki do obsmazenia
    ponacinana skora w dol na zimna, nierozgrzana patelnie. podobno tak lepiej sie
    wytapia z niej tluszcz.
  • Gość: myszz IP: 213.17.144.* 14.12.08, 23:52
    jak była różowa w środku, po tych 40 min to jej dołożyłam 10 żeby
    przestała być różowa :/

    następnym razem zrobię ją na patelni, jak udko kurze, które wychodzi
    bez zastrzeżeń ...
  • 17.12.08, 10:19
    Podpinam sie pod wątek Myszy z takim problemem...
    otóz do tej pory zwykle piekłam kaczkę w całości. Obecnie mam kaczke
    w kawałkach... 8 piersi i 4 udka. Jak to wszystko upiec by było
    miękkie - udka zwykle piecze sie dłużej... Czy obsmażyc i do
    piekarnika (w rękawie, bez? kiedy rękaw rozciąć, ile czasu?), czy
    też samżyc na patelni????

    Pierś waży 420 g udko jakieś 400 g...
    musze to podać jednocześnie na obiad...
    wolałabym tego nie schrzanic bo no cóż.... i tak na te kaczkę
    zbankrutowałam :)


    --
    Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.
  • Gość: myszz IP: 213.17.144.* 17.12.08, 11:14
    mysza jest za obsmażeniu i duszeniu , bo inaczej zęby bolą :)
  • 19.12.08, 10:47
    momas napisała:

    > Podpinam sie pod wątek Myszy z takim problemem...
    > otóz do tej pory zwykle piekłam kaczkę w całości. Obecnie mam
    kaczke
    > w kawałkach... 8 piersi i 4 udka. Jak to wszystko upiec by było
    > miękkie - udka zwykle piecze sie dłużej... Czy obsmażyc i do
    > piekarnika (w rękawie, bez? kiedy rękaw rozciąć, ile czasu?), czy
    > też samżyc na patelni????
    >
    > Pierś waży 420 g udko jakieś 400 g...
    > musze to podać jednocześnie na obiad...
    > wolałabym tego nie schrzanic bo no cóż.... i tak na te kaczkę
    moze sprobujesz z przepisu
    szybka wedlina wg klakiera
    18.12.08 15:57 jest podana ta strona


    > zbankrutowałam :)
    >
    >
  • Gość: miu IP: *.fbx.proxad.net 17.12.08, 20:25
    Wystarczy na 100%. Piers iz kaczki moga nawet byc lekko krwawe.
  • 28.12.08, 00:02
    Gość portalu: miu napisał(a):

    > Wystarczy na 100%. Piers iz kaczki moga nawet byc lekko krwawe.

    Z "krwawą" kaczką się dotąd nie spotkałam, jakoś pasuje mi to
    bardziej do polędwicy czy steków.
    Ale piszecie też w większości o tym że pierś ma być różowa w środku -
    jak to się przekłada na jej faktyczne upieczenie ? Tzn czy ma być
    zatem lekko niedopieczona ?
    Niestety przez najbliższych kilka miesięcy mogę jeść mięso tylko
    dobrze wysmażone/upieczone, czy zatem piekąc do "nie-różowości"
    czyli "bardziej", nie narażam się właśnie na podeszwę, która
    przytrafiła się autorce postu ?


    --
    Aneks kuchenny

    Podróżować lubię
  • Gość: senin IP: *.194.191.203.static.qld.chariot.net.au 28.12.08, 00:59
    > Niestety przez najbliższych kilka miesięcy mogę jeść mięso tylko
    > dobrze wysmażone/upieczone, czy zatem piekąc do "nie-różowości"
    > czyli "bardziej", nie narażam się właśnie na podeszwę, która
    > przytrafiła się autorce postu ?
    >


    ja kaczkie niezbyt czesto przyrzadzam, ale ostatniu odkrylam bardzo
    dobry sposob na kaczke pieczona

    mowie tu o CALEJ KACZCE

    otoz najpierw nalezy ja lekko obgotowac/zblanszowac w bardzo
    goracej 'kapieli' (ok 10-15 minut)

    (mowie w kapieli, bo w ten sposob mozna podgotowac w zwyklym
    bulionie ale mozna tez dodac dodatkowego smaku, zagotowujac plyn z
    roznymi sosami/przyprawami, w zaleznosci od smaku jako chcemy
    osiagnac )

    niech chwile 'odpocznie'...
    nastepnie do piekarnika (po ew dodaniu przypraw) na ok godzine. Ja
    zaczynam od bardzo goracego piekarnika przez ok 5 min a potem na ok
    180 stopni na 50 minut i pod koniec znowu na b goraco by skorka byla
    chrupka

    zrobilam tak pierwszy (i jedyny, jak dotad ;) raz i byl to
    zdecydowany sukces - miekka i soczysta w srodku
  • Gość: aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.08, 23:18
    Obsmażam na patelni, a potem ok. godz w piekarniku, podlewam
    tłuszczem, który się wytopił. Wcześniej (po ok. 40 min.) wrzucam na
    blachę jabłka, które puszczają sok.
    Nigdy kacze piersi nie upiekły się na podeszwę, zawsze są kruche i
    delikatne, przepieczone.
    Z ciekawości spróbuję wersję tylko obsmażoną i zafoliowaną, ale
    następnym razem:)
    Czy mogę gratulować przyczyny, dla której musisz zrezygnować z
    niedopieczonego mięsa:) ?
  • 29.12.08, 12:06
    Gość portalu: aga napisał(a):

    > Obsmażam na patelni, a potem ok. godz w piekarniku, podlewam
    > tłuszczem, który się wytopił. Wcześniej (po ok. 40 min.) wrzucam > > na blachę jabłka, które puszczają sok.
    > Nigdy kacze piersi nie upiekły się na podeszwę, zawsze są kruche i
    > delikatne, przepieczone.
    > Z ciekawości spróbuję wersję tylko obsmażoną i zafoliowaną, ale
    > następnym razem:)
    > Czy mogę gratulować przyczyny, dla której musisz zrezygnować z
    > niedopieczonego mięsa:) ?


    No, tak jakby ;) Dziękuję :)

    Odnośnie kaczuchy, zrobiłam wczoraj i wyszła (o dziwo!) super !
    Najpierw natarłam czosnkiem, solą, pieprzem i majerankiem. Odstawiłam na ok 40 min (więcej czasu nie mialam). Smażyłam na patelni (początkowo myślałam o grillowej ale w końcu na zwykłej, z odrobiną sklarowanego masła, tak tylko żeby na poczatku się nie przykleiło mięso do patelni). Obsmażyłam ok 4 min z każdej strony i zapakowałam do piekarnika pod folię aluminiową. Zanim wsadziłam (temp. 200C), do resztek na patelni dolałam ok szklanki wina czerwonego (no cóż, do kaczki po prostu MUSI być wino ;) ) które zredukowałam do połowy. Powstałym sosem polałam piersi, położyłam na każdek po kawałeczku masła, przykryłam folią i wstawiłam do piekarnika na jakieś 45 min. potem jeszcze ok 5-7 minut bez przykrycia, z termoobiegiem.
    Później wrzucę fotki na GP :)

    --
    Aneks kuchenny

    Podróżować lubię
  • Gość: patrycja IP: *.sub-70-194-22.myvzw.com 28.12.08, 23:59
    lekko krwawe?zawsze mi sie wydawalo,ze drob przenosi salmonelle wiec
    musi byc kompletnie upieczone,poledwica wolowa lekko krwawa-czemu
    nie ale drob,pierwszy raz slysze
  • Gość: mycha IP: *.kalisz.mm.pl 29.12.08, 18:02
    Witam serdecznie,
    Miałam zamrożone 2 piersi z kaczki i znalazłam przepis na filety w
    sosie musztardowo-miodowym, przed chwilą je zrobiłam i wyszły
    pyszne!!!
    Ja podsmażyłam piersi w całości przez parę minut, później do
    piekarnika posypane jabłuszkiem na 10 minut, no i po przygotowaniu
    sosu na patelni z 2 łyżek musztardy, 2 łyżek miodu i odrobiny piwa
    dodałam na patelnię pokrojoną pierś ( w plasterki)- musiałam tak
    zrobić , gdyż filet był twardy po usmażeniu i upieczeniu no i
    krwisty a my nie przepadamy za SUROWYM mięskiem, podlałam troszkę
    wodą i po ok. pół godzinki były gotowe, mięciutkie, pyszne...
    Filet z kaczki musi się trochę piec lud dusić w sosie
    pozdrawiam!!!
  • Gość: miu IP: *.fbx.proxad.net 29.12.08, 22:19
    Nie upieram sie przy tej krwistej kaczce, bo pewnosci nie mam, ale
    wielokrotnie mialam lekko krwista na talerzu. Moze trafialam na
    niedopieczone i... nie protestowalam? W kazdym razie nie
    pochorowalam sie jak dotad :)

    Juz napislam powyzsze slowa, gdy pomyslalam ze przeciez mozna
    sprawdzic w necie.
    Wyglada na to ze kaczka moze byc krwista:
    cuppediae.wordpress.com/2007/09/27/magret-de-canard-sauce-au-confit-dchalottes-czyli-pomysl-na-kaczke/
    Linkow w podobnym tonie bylo kilka, wklejam ten jeden.
  • Gość: joanna IP: *.fbx.proxad.net 29.12.08, 22:42
    nie maja pojecia o smazeniu i pieczeniu mies.
    Niedosc, ze wiekszosc uznaje tylko 2 rodzaje mies czyli :
    wieprzowine i kurczaki a juz jak jacys bardziej otwarci na inne
    smaki zdecyduja sie na kupienie kaczki, wolowiny czy jagnieciny to
    smaza ja na podeszwe.
    Ludzie, mieso czerwone smazy sie krotko i je sie krwiste a w
    najgorszym wypadku rozowe, inaczej to mieso traci zupelnie swoja
    atrakcyjnosc. Nie ma porownania miedzy rozplywajacym sie w ustach
    befsztykiem a kauczukowata podeszwa. Wcinajcie wysmazone kotleciki
    schabowe albo filety z kurczaka a nie wydawajcie pieniedzy na dobre
    mieso.



    Mam
  • Gość: mycha IP: *.kalisz.mm.pl 30.12.08, 11:42
    każdy kupuje i je mięso, które lubi. Moja kaczka dzisiaj jest
    jeszcze lepsza niż wczoraj,mięciutka w sosie słodko-kwaśnym. Nie
    każdy lubi mięso "krwiste jak cholera". Poza tym na święta robiłam
    kaczkę w curry i też rewelacja, gotować umiem dobrze i pieniądze
    wydaję na co chcę!!! Mam mnóstwo przepisów, często robię nowości a
    goście są zachwyceni więc nie mogę czytać o pouczaniu!
    Pozdrawiam
  • Gość: pixi IP: 212.76.37.* 31.12.08, 17:29
    Gość portalu: joanna napisał(a):

    > nie maja pojecia o smazeniu i pieczeniu mies.
    > Niedosc, ze wiekszosc uznaje tylko 2 rodzaje mies czyli :
    > wieprzowine i kurczaki a juz jak jacys bardziej otwarci na inne
    > smaki zdecyduja sie na kupienie kaczki, wolowiny czy jagnieciny to
    > smaza ja na podeszwe.
    > Ludzie, mieso czerwone smazy sie krotko i je sie krwiste a w
    > najgorszym wypadku rozowe, inaczej to mieso traci zupelnie swoja
    > atrakcyjnosc. Nie ma porownania miedzy rozplywajacym sie w ustach
    > befsztykiem a kauczukowata podeszwa. Wcinajcie wysmazone kotleciki
    > schabowe albo filety z kurczaka a nie wydawajcie pieniedzy na dobre mieso.

    Jeszcze jeden kulinarny geniusz, który potrafi wszystko perfekcyjnie, bo mieszka za granicą, a durne Polaczki pojęcia o gotowaniu nie mają, bo mieszkają w Azji.. Bo tu nie sprzedają w ogóle innego mięsa niż kura i świnia...
  • 03.01.09, 22:28
    Zgadzam sie z opinia Joanny, wiekszosc nie potrafi smazyc miesa.
    Pamietam PRL,nie bylo go wiele, wybor maly...Przykladowo wolowina
    byla z koscia lub bez...Dzisiaj jest wszystko, mieso jest fachowo
    podzielone, inne na pieczen, gril, do gotowania, smazenia i in.
    Wszystko smazylo sie na podeszwe.
    W odpowiedzi na zlosliwe uwagi pixi;
    mieszkam od 24 lat za granica i nie czuje sie z tego powodu ani
    gorsza ani lepsza od moich polskich przyjaciolek w Kraju.
    Wszyscy mamy dostep do informacji,np. ksiazki, programy kulinarne w
    TY, gazety i in. Jezdzimy po swiecie, jadamy w restauracjach... W
    Polsce mamy tez wiele dobrych, gdzie smaza np. steki czy wspomniane
    piersi kaczki wg sztuki kulinarnej tj. najczesciej rozowe w srodku
    lub krwiste. Nigdy nie spotkalam tam smazonych jak podeszwa.

    Gotowania uczylam sie najpierw od mojej sp. francuskiej tesciowej,
    od przyjaciol, z ksiazek i in. I dalej sie ucze, jestem ciekawa i
    otwarta na wszystkie trendy.
    Z przyjaciolkami dzielimy sie nabyta wiedza, doswiadczeniami, nikt
    nikogo nie oskarza, jak " mycha ", ze kogos " pouczamy " !
    Zreszta kazdy je wg wlasnego gustu, upodobania, jesli lubi podeszwe
    nikt mu tego nie zabroni. Sprobowac czegos nowego nikomu nie
    zaszkodzi...
    Dzisiaj na BBC1 ogladalam SATURDAY KITCHEN, gdzie znany James Martin
    serwowal m.in. piers kaczki. Najpierw obsmazyl na goracym tluszczu
    kaczke od strony skory, potem z drugiej na rumiano. Wytopiony
    tluszcz wyrzucil, zdeglasowal patelnie sokiem z pomaranczy, dodal
    polowki pomaranczy i wlozyl patelnie do goracego piekarnika na KILKA
    minut.
    Serwowal z pieknym garniturem, piers pokroil na plastry i pokazal z
    bliska, ze byla ROZOWA, taka jaka byc powinna ! Rozowa nie znaczy,
    ze surowa, dosmazona i dopieczona akurat !

    Na zakonczenie jeszcze cos z naszego podworka. Jestesmy tutaj grupa
    przyjaciol, tj. cztery pary: 3 Polki, reszta to Belgowie, Francuzi i
    Wloszka.
    Niedawno moja polska przyjaciolka zaprosila nas na kolacje taka "
    tradycyjna po polsku ". Podala pieczone piersi kaczki pieczne jak
    wyzej u niektorych forumowiczow. Piekla chyba godzine, wiec nie
    mielismy wyboru. Byly tak twarde, ze trudno bylo je pokroic zwykym
    nozem, porcje byly za duze / 1 piers na os./, do tego fura
    ziemniakow ! Nikt nie zjadl calej porcji, potem bolaly nas szczeki...
    Oczywiscie nie bylo zachwytow, choc dziewczyna generalnie niezle
    gotuje.

    Dobrego roku wszystkim zycze !
  • Gość: myszz IP: 213.17.144.* 04.01.09, 11:04
    rozumiem że belgowie, francuzi i chińczycy kaczkę robią wyśmienitą??? to bardzo dobrze, ze wyjechałaś z kraju... takich jak ty tu nie potrzebujemy
  • Gość: senin IP: *.194.191.203.static.qld.chariot.net.au 04.01.09, 11:50
    ktorzy czegos sie tam nauczyli, narzucaja to innym
    jako 'niekwestionowane prawo' mimo iz jest 325 sposobow mycia naczyn
    i przyrzadzania kaczki ;))

    napisalam to, bo pare uwag nasunelo mi sie po przeczytaniu,
    ze "Polacy to czy tamto"



    ani kaczka, ani jagniecina czy wolowina NIE MUSZA byc
    smazone/pieczone krotko ...tzn, MOGA w zaleznosci od potrawy
    powiedzcie Hindusom by curry z jagnieciny dusili krotko ;))) to was
    wysmieja, tak samo z kaszka po pekinsku czy zwyczajna kaczka z
    jablkami

    faktem jest, ze mordowanie pokrojonej w kostke piersi kurczaka przez
    pol godziny jest bezsensem... a juz zalecanie tego na forum podnosi
    mi cisnienie (tak,tak, bedzie ten meczydusza jeden z drugim mial
    mnie na sumieniu, jak zejde ... ku uciesze ...;))))

    na temat rozowej piersi kaczki tak popularnej 'na zachodzie' - jest
    to jeden ze, lecz nie jedyny sposob. Mysle (to tylko moje
    przypuszczenie,) ze powstal w odpowiedzi na dosc karkolomne zadanie
    wojowania z twardoscia miesa kaczego (sama mialam nieprzyjemnosc
    grillowac kaczke przez 3 godziny i zuc ja przez nastepne 3 )
    Trudno jest przyrzadzic w pelni upieczona miekka kaczke ( mialam
    pare podejsc) , chyba ze jest bardzo mloda (kilkutygodniowa).

    wyjscie z smazeniem takim jak steka jest wiec calkiem fajnym
    wyjsciem

    ALE NIE JEDYNYM (chyba trzeba bylo tu glosno zakrzyczec)

    POdobnie mizna polendwice wolowa uzyc na bitki czy zrazy zawijane,
    tudziez na gulasz lub curry...

    ludzie w Polsce wiedza, jak przyrzadzac wiele mies, i to dobrze,
    rzeczona kaczke rowniez ( wiedzieli za czasow mojej mamy - PRL-u
    znaczy sie, az taka wiekowa nie jestem)

    to, ze niektore panienki katuja rodziny wysuszonymi'pierwsmi z
    kurczaka' albo
    ryba smazona przez pol godziny i jeszcze zapiekana nie znaczy, ze
    cala Polska tak gotuje

    za to uwaga Joanny byla bardzo nie na miejscu, bo fakt, ze w UK jest
    teraz moda na piersi kacze krotko smzone. nie znaczy ze nie ma
    innych sposobow na piersi kacze....
    i na baranine, i na wolowine i... duzo by tu pisac

    kuchnia telewizyjan w UK spelnia wapaniala role, bo spod neonow MC
    Donalda przenosi sie do domow... i zacheca ludzi do gotowania (stad
    mim takie krotko przyrzadzane potrawy na topie) ale nie ogarnia ona
    wszystkich sposobow na kaczki, gesi, krowy i krewetki

    i to bym chciala moim kolezankom emigrantkom zasugerowac... zanim
    zaczniecie pisac, ze "a w Polsce to... ". przyjrzyjcie sie dobrze
    zagadnieniu

  • 04.01.09, 14:41
    Pozwolę sobie jeszcze na kilka zdań, ponieważ odniosłam wrażenie, że
    część (dość cennych zresztą) uwag skierowana była nie tylko do
    autorki wątku, ale również do mnie (być może się mylę).

    Po 1) chciałabym jeszcze raz podkreślić, że pomimo, iż moja kaczka
    piekła się w piekarniku dość długo, WCALE NIE BYŁA PODESZWĄ, ani nie
    była wysuszona na wiór, co być może sugerują moje zdjęcia w GP.

    Po 2) Słusznie zauważono, że każdy ma własne preferencje odnośnie
    pieczenia/smażenia/gotowania i nigdzie nie jest powiedziane, że
    istnieje tylko jeden jedyny słuszny sposób przyządzania mięsa.
    Oczywiście, że ja też należę do grona, które wręcz uwielbia mięso
    soczyste, różowe, kocham steki miedium, mięciutkie kaczki,
    różowiutkie tuńczyki itp. I w normalnych warunkach zdecydowanie taki
    sposób preferuję i stosuję.
    Ale (po3) aktualnie jeszcze przez 6 miesięcy najzwyczajniej nie chcę
    ryzykować jedzenia takiego mięsa, ponieważ nie mam odporności na
    toksoplazmozę. To nie jest panika czy przesadzanie, po prostu wolę
    być przez tych pozostałych kilka miesięcy ostrożna. Tyle na ten
    temat i tytułem "usprawiedliwienia" dłuższego pieczenia przeze mnie
    kaczki :)

    --
    Aneks kuchenny

    Podróżować lubię
  • 04.01.09, 17:49
    Senin, nikomu niczego nie narzucam, tylko sugeruje.
    Zawsze myslalam, ze to forum sluzy do wymiany pogladow i doswiadczen
    z dziedziny sztuki kulinarnej.
    Jak zdazylam sie zorientowac smazenie/pieczenie kaczej piersi jest
    wszedzie podobne, rowniez w polskich restauracjach gdzie bywam
    regularnie.
    Myszzko, moje przyjaciolki ze szkoly i studiow w Kraju sa zadowolone
    z mojego wyjazdu. Widujemy sie czesto / ich dzieci rowniez
    przyjezdzaja do mnie nie tylko w celach jezykowych, ale chetnie
    odkrywaja nowe smaki/od ponad 20 lat, duzo sie nauczyly ode mnie, a
    ja od nich.
    Nie za bardzo rozumiem, czego ty szukasz na tym forum...
  • Gość: myszz IP: 213.17.144.* 06.01.09, 20:54
    Aequam memento rebus in arduis servare mentem
  • 07.01.09, 12:33
    W sobotę piekłam w następujący sposób:
    2 piersi kaczki (rozmrożone, razem ok. 400 g) obsypałam porządnie majerankiem,
    posoliłam i natarłam 2 zmiażdżonymi ząbkami czosnku. Odłożyłam na godzinę. Po
    godzinie obsmażyłam krótko na dosłownie łyżeczce oleju (najpierw na tej stronie
    ze skórką, tłuszcz częściowo się wytopił, potem obróciłam i krótko na drugiej
    stronie), ułożyłam w naczyniu żaroodpornym skórką do góry, niczym nie
    przykrywałam. Na patelnię wlałam około 150 ml czerwonego półwytrawnego wina i
    lekko zredukowałam, tym sosem polałam piersi kaczki i wstawiłam do piekarnika
    rozgrzanego do 220 stopni (bez termoobiegu, górna i dolna grzałka). Piekłam 30
    minut, kilkakrotnie polewając sosem z dna naczynia. W połowie pieczenia między
    mięsem poukładałam pokrojone w cząstki 2 szare renety.
    Piersi wyszły miękkie, nie tłuste (tłuszcz ze skórki się wytopił, skórka została
    chrupiąca), idealne wręcz.
    --
    Uwielbiam dzieci. Zwłaszcza płci męskiej, między 18 a 40 rokiem życia.
    Forum Avon
  • 07.01.09, 13:11
    I to jest sposob niemal idealny.
    "Niemal", bo jednak conieco zalezy od samej kaczki (gatunku, wieku,
    dzika czy hodowlana, nawet gatunku i sposobu zywienia w hodowli
    itepe duperele, przynaleznosc "geograficzna kucharza liczy sie
    najmniej).
    Generalnie dobrze jest kaczke podlac wlasnie alkoholem, Chicarico
    uzyla wina, ja najczesciej dodaje...zubrowke lub lacka sliwowoce
    bedace inaczej dla mnie nie do przelkniecia a ktorymi w czasie wizyt
    w kraju bywam szczodrze obdarowywana. Alkohol wyparowuje, aromat
    perfumuje mieso, ktore kruszeje pod wplywem alkoholu.
  • 07.01.09, 14:16
    No ja muszę powiedzieć, że po wcześniejszym nieudanym eksperymencie z pieczeniem
    kaczych piersi (trzeba było piły tarczowej żeby toto cholerstwo pociąć, tak
    twarde były), tym razem wyszły faktycznie rewelacyjne i mogę spokojnie polecić,
    tak smaczne jadłam tylko w dwóch bardzo dobrych restauracjach, nie chwaląc się,
    dumna jestem że udało mi się osiągnąć podobny poziom smaku. Następnym razem, za
    Twoją radą, spróbuję jeszcze z mocniejszym alkoholem - ale nie wiem jak to
    wyjdzie, bo z tego wina zrobił się bardzo smaczny sosik, co raczej z żubrówką
    się nie uda ;)
    --
    Uwielbiam dzieci. Zwłaszcza płci męskiej, między 18 a 40 rokiem życia.
    Forum Avon
  • 07.01.09, 18:19
    Moja przyjaciolka z Holandii, ktorej chlopak jest wloskim
    kucharzem /pracowal tez w Niemczech i we Francjii /podala mi przepis
    na jego kaczke, tj. piers:

    doprawiona sola i pieprzem piers smazy na goracym tluszczu /1 lyzka
    oliwy / 4 min. od strony skory i 2 min. od miesa na zloty kolor.
    Przeklada do naczynia do zapiekania, przykrywa folia i piecze w
    piekarniku w temp. 220°C przez 10 min. Potem wylacza piekarnik i
    trzyma tam kaczke przez nastepne 10 min.
    Na powstalym tluszczu z kaczki smazy plastry jablka . Odklada je na
    bok, a patelnie deglacuje calvadosem.
    Podaje piers pokrojona w cienkie plastry / rozowa w srodku tak !/,
    polewa sosem i obklada jablkami.
    Czasami zamiast jablek robi z gruszkami i deglasuje gruszkowa wodka.

    Fajnie dziewczyny, wreszcie mozemy sobie podyskutowac. Zapraszam
    wszystkich, niezaleznie gdzie mieszkacie, do wymiany przepisow, uwag
    i sposobow przyrzadzania tego miesa. Nie chodzi tu o " pouczanie ",
    ale o wymiane pogladow i doswiadczen.
    Moze senin poda przepisy z krainy kangurow ?

    Korzystajmy z sytuacji, myszz sie uspokoila, siedzi cicho w swojej
    dziurze...
  • 08.01.09, 18:02
    Mam w zapasie sporo przepisow, np. z owocami / pomaranczami
    mandarynkami, ananasem, figami, wisniami, brzoskwiniami, jablkami,
    jagodami,orzechami,z mango i in./, z warzywami / z fenkulem,
    oliwkami, z boczniakami, kapusta, dynia, z rzepkami i malymi
    cebulkami i in./, po azjatycku, salatki ...
    Niestety, nie mam ochoty , z wiadomych wzgledow.....
    Dla zaiteresowanych podam chetnie, ale w innym watku.
  • Gość: Ania IP: *.icpnet.pl 07.01.09, 19:16
    Wcale się nie dziwię, że Ci puściły nerwy.
    U mnie w domu kaczkę robiło się zawsze i była pyszna.
    Zawsze kiedy moja ciocia przyjeżdżała z wrocławskiej wsi do Poznania to
    przywoziła kaczki i objadaliśmy się nimi. Ten sos, pyzy... MIĘSO!

    Ale ta gwiazda z emigracji wie lepiej, że Polacy nie znają się na mięsie. :/

    I pewnie nie uwierzy, że nasze kaczki były mięciutkie i soczyste, mimo
    podpiekania w piekarniku.
    Same piersi też robiliśmy.

    Ta gwiazda z emigracji tylko pokazała wady swojej rodziny. Nie zaznała w domu
    dobrej kaczki to teraz narzeka. :)

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.