Dodaj do ulubionych

Znowu po bułgarsku.

18.01.09, 15:31
Jestem już chyba uzależniony.Po raz kolejny byłem dzisiaj na targu bułgarskim
i kupiłem sirene. Tym razem sałatka z: marchewki utartej, kapusty pekińskiej,
kiełków sojowych,cebuli czerwonej, papryki słodkiej, papryczek marynowanych i
przypraw: sól, pieprz,cukier, czubryca, olej sezamowy, olej z pestek winogron
i ocet ryżowy.
Ten ser mogę jeść codziennie z różnymi dodatkami.
Ostatnio co tydzień kupuję kostkę tego sera. Dzisiaj udało mi się kupić kostkę
pokruszonego sera za 5 zł :))), a drugi kawałek za 10zł W planie kartacze z
tym serem. Zaraz siadam do obierania ziemniaków.
Najlepiej jednak smakuje mi z odrobiną lutenicy, czerwonej czubrycy i z czarną
oliwką.
Nie wiem czy ten post tutaj pasuje, ale co tam.
pozdrawiam
--
Zostawmy co złe za sobą i idźmy ku słońcu.
Obserwuj wątek
    • e._ Re: Znowu po bułgarsku. 18.01.09, 19:05
      Kupiłam wczoraj w sklepie na Szaserów, obok którego przejeżdżałam
      przypadkiem i przypomniałam sobie, ze muszę kupić chleb, wspaniały
      bułgarski krowi (około 7 zł za opakowanie, ser jest w słonej
      zalewie. Był i owczy ale ten - doskonały, od razu przypomniał mi
      tyle letnich wakacji i słoneczne sniadania - specyficzny, bułgarski
      chleb, papryka i krowie "syrienje".
      Mmmm...!
      Chyba w poniedziałek wybiorę się tam po repetę!
      --
      Wielki apetyt na życie! Dzień po dniu!
      • jarek_zielona_pietruszka Re: Znowu po bułgarsku. 19.01.09, 17:27
        A i owszem kupiłem litr czerwonego wina, ale sporo zużyłem do żeberek, w smaku
        całkiem owszem, owszem. Za litr trzeba zapłacić 5 zł. Szkoda, że kupiłem tylko
        jedną butelkę. Rakiję mają również we wszelakim wyborze, chyba z 10 różnych
        gatunków, ale tym razem nie brałem.
        Ser wyborny zażeram się nim namiętnie. Wczoraj były kartacze, a dzisiaj pożarłem
        z lutenicą i czerwoną czubrycą. Niestety chyba jestem uzależniony od tego sera
        i lutenicy. Cóż mogę biedny począć skoro muszę go sobie przynajmniej raz na
        tydzień zjeść.
        pozdrawiam serdecznie.
        --
        Zostawmy co złe za sobą i idźmy ku słońcu.
      • jarek_zielona_pietruszka Re: Sorki, bo w końcu nie odpowiedziałem 19.01.09, 17:52
        Rakiję mają w cenie 20zł, 25zł i 30 zł niestety nie wiem jak smakuje, bo nie
        kupowałem. Wino mają po 5 zł za 1 litr, owszem kupiłem jest wytrawne. kupiłem
        czerwone i sporo zużyłem do żeberek. Żeberka wyszły pyszne i bardzo miękkie.
        Wina troszkę przy okazji zdegustowałem, ale jak na mój gust jest zbyt wytrawne.
        Jako dodatek do różnych mięs polecam. Ja jednak do kieliszka polecałbym nieco
        słodsze, ale to kwestia gustu. Ja osobiście nie lubię wytrawnych win , wolę
        lekko słodkie. No ale każdy ma swój gust.
        pozdrawiam serdecznie
        --
        Zostawmy co złe za sobą i idźmy ku słońcu.
          • jarek_zielona_pietruszka Re: Sorki, bo w końcu nie odpowiedziałem 22.01.09, 17:39
            Z tego co bywałem u nich to spotkałem tylko dwa rodzaje białe i czerwone i
            właśnie te mechandijsko. Te machandijsko kupiłem raz w zeszłym roku i było dość
            dobre. Ostatnio jednak nie spotkałem. Może za późno przychodzę, bo nie zdarzyło
            mi się być wcześniej jak o 11.00.:))
            W niedzielę, można dłużej pospać jak pieski nie obudzą :)).
            Na najbliższą niedzielę mam zamówioną kawę. Raz udało mi się kupić dwie
            paczuszki. Od tamtej pory ciągle ich pytam, bo kawa była bardzo dobra. Z tego co
            się dowiedziałem to z samego rana cały zapas tej kawy wykupują Armeńcy.
            Jeden z Bułgarów obiecał mi z ubiegłą sobotę, że jak przyjdę w niedzielę to mi
            odłoży, ale dał nogę jak mnie z daleka zobaczył. I wyszło na to, że w niedzielę
            przyszedłem prawie na próżno.
            Jeden ze znajomych Bułgarów obiecał mi zostawić 10 paczuszek po 2 zł.
            Nie jestem pewien czy coś z tego wyjdzie, ale pójść i sprawdzić trzeba.
            Znajoma sprawdzała tą ich czubrycę i dżordżen, okazało się że czubryca to
            cząber, a dżordżen to mięta.
            pozdrawiam
            --
            Zostawmy co złe za sobą i idźmy ku słońcu.
    • gargamelja Re: Znowu po bułgarsku. 24.01.09, 14:12
      Narobiliście mi apetytu i dzisiaj odwiedziłam po dłuższej
      przerwie "stadionowy targ bułgarski", niestety był tylko jeden
      samochód i b. ograniczony wybór towarów. A byłam tam rano tzn. przed
      9-tą. Ale co tam, sirene i kaszkawał kupione, duża "domowa"
      lutenica, piwko dla małża i wino białe na próbę. Czubrycy, kawy i
      rakiji brak.
      Wracając spotkałam znajomych i od razu zaprosiłam na wieczór.
    • gargamelja Re: Znowu po bułgarsku. 25.01.09, 09:05
      Po wczorajszej degustacji stwierdzam, że sery i lutenica pycha - od
      razu zachciało mi się pojechać na urlop. Piwo całkiem przyzwoite,
      niestety wino jak dla mnie niewypijalne. Myślicie, że mogę go
      spożytkować do gotowania, bo wywołam wczoraj burzliwą dyskusję.
      Znajomy twierdził, że do potraw nie powinno się dodawać wina,
      którego nie podałoby się na stół, może i prawda. Ale z drugiej
      strony żal mi prawie całej zakupionej wczoraj butelki. /Aha, wino
      białe, wytrawne/
      • Gość: ania_m Re: Znowu po bułgarsku. IP: *.pools.arcor-ip.net 25.01.09, 11:25
        ogolnie to kumpel ma racje. jesli jednak dodasz do czegos, co
        a) ma swoj wlasny, bardzo intensywny smak
        b) wino nie bedzie glownym skladnikiem potrawy
        c) calosc bedzie sie dlugo gotowala
        to moze sie jednak nada?
        a nie daloby sie z tego wina domowego wermutu wyprodukowac, czy czegos
        podobnego? albo perfumanego ziolami octu winnego?
      • nieskorzanka Re: Znowu po bułgarsku. 25.01.09, 14:35
        Czy to wino było w takiej okrągłej fikuśnej butelce z (na oko) plastikową
        nakrętką? Bo mnie odstręczyła właśnie ta ,,fikuśność'' i nie kupiłam. Kupiłam
        natomiast ser sirenie i lutenicę, rzeczywiście pycha. Kupiłam jeszcze wiaderko
        czarnych wielkich oliwek z pestkami, też niezłe.
        --
        www.garnek.pl/zuzanka
          • e._ Re: Znowu po bułgarsku. 26.01.09, 01:48
            Butelka przypominała mi jako zywo obecne w niegdysiejszych
            sklepach "sowietskoje duchi", podobna estetyka.
            Co do tego wina, dodałam dzisiaj do kurczaka, bardzo przyjemnie dało
            sobie radę z towarzyszeniem rozmarynu, czosnku, zielonego pieprzu i
            niewielkiej ilości cząbru. Plus oliwa. Podany z ryzem, pycha.
            --
            Wielki apetyt na życie! Dzień po dniu!
    • jarek_zielona_pietruszka Re: Co do czubrycy to myślę, że.. 26.01.09, 13:18
      jest podobnie jak z rakiją. Rakija występuje u nich w postaci różnych
      destylatów, o różnych smakach i gatunkach.
      Ja osobiście kupowałem, kilka różnych przypraw o nazwie czubryca. W małych
      zielonych torebeczkach po 1 zł, było to jedno aromatyczne zioło. W dużych
      przezroczystych torbach, również jednolite zioło o podobnym aromacie i był to
      nasz cząber, ale nie był tak aromatyczny.
      Kupowałem też przyprawę o nazwie "czubryca zielona" i była to już mieszanka z
      zawartością soli. Mieszanka "czubryca czerwona" , którą mam jest natomiast
      mieszanką różnych ziół i przypraw, dość ostra i aromatyczna.
      Tyle z mojego doświadczenia z czubrycą
      pozdrawiam
      --
      Zostawmy co złe za sobą i idźmy ku słońcu.
      • spicemaker Re: Co do czubrycy to myślę, że.. 08.11.09, 03:03
        Chyba wszyscy po części macie rację. W zasadzie czubryca to cząber
        górski, który ma formę krzewinki, dorastającej do 50 cm. Jest to
        roślina występująca na terytoriach Morza Śródziemnego i Bliskiego
        Wschodu, rośnie przede wszystkim w rejonach górzystych - w Bułgarii
        w Rodopach. Przyprawia się nią głównie dania ciężkostrawne, ale
        także mnóstwo innych - od serów - poprzez zupy, sosy, gulasze, dania
        mięsne itd. Jednakże ze względu na różne upodobania smakowe, a
        czasami również niewystarczającą podaż, zaczęto tworzyć tam
        mieszanki przyprawowe, z jej przeważającym udziałem. Początkowo
        utrzymywała się dla nich nazwa czubrycy (czubricy), jednakże póżniej
        (dla odróżnienia od "czubrycy właściwej", czyli cząbru górskiego)
        przyjęła się dla tych mieszanek nazwa "szarena soł", co w
        tłumaczeniu oznacza "kolorowa sól". Nazwa "szarena soł" wzięła się
        stąd, że poszczególne składniki tej mieszanki (łącznie z solą,
        najczęściej morską) układa się warstwami w szklanych słoikach, które
        zresztą pełnią również funkcję estetyczną. W zależności od regionu,
        a co za tym idzie i upodobań smakowych w skład tej kompozycji, poza
        cząbrem, mogą wchodzić różne składniki, (np. czosnek, papryka,
        pietruszka, seler). W Bułgarii istnieje wiele różnych rodzajów
        szarena sołna - najpopularniejsze z nich to: czubrica po szopsku,
        czubrica po panagursku, trapezna czubrica, smardała. Istniejące w
        Polsce produkty pod nazwą "czubryca" są właśnie tego typu
        mieszankami, gdzie w miejsce cząbru górskiego używa się cząbru
        ogrodowego, który posiada bardzo zbliżony aromat związany z podobym
        składem olejków eterycznych. Ze względu na stosunkowo niską cenę
        hurtową ziela cząbru w Polsce, import cząbru górskiego jest
        nieopłacalny, a co za tym idzie deklaracje niektórych producentów,
        że w składzie mieszanki znajduje się cząber górski wydają się być
        mocno wątpliwe. Również podawanie Bułgarii jako kraju pochodzenia
        jest mocno niewiarygodne. W przypadku sporów i wątpliwości zawsze
        można poprosić o świadectwo pochodzenia... Jedyna szansa na
        posmakowanie oryginalnej czubrycy to niestety chyba zakup u
        prawdziwych Bułgarów.

        P.S.
        Z drugiej strony uważam, że "nasze już dawno przegoniły bułgarskie".
        Ja od dwóch lat używam czybryc z firmy NMR, kupuję w sklepie
        internetowym i mogę to źródło z czystym sumieniem polecić.
    • jarek_zielona_pietruszka Re: Znowu po bułgarsku. 07.02.09, 13:54
      właśnie wróciłem znowu kupiłem sirene, jeszcze po starej cenie. Ale coś drgnęło,
      dla tych co chcą pół kostki, pan kroi na połowę. Do tej pory nie było takiej
      możliwości. Kaszkawał podrożał z 5 na 6zł. Rakija już od 35-45zł.Niestety było
      tylko jedno stoisko, może dlatego ceny poszły w górę. A wyboru nie było prawie
      żadnego. Ser sirene i kaszkawał, lutenica, batony, piwo, wino i rakija. Może
      jutro będzie lepsze zaopatrzenie, bo chcę kupić ciasto filo, ostatnio mieli po 5
      zł paczka 500g.
      pozdrawiam
      --
      Zostawmy co złe za sobą i idźmy ku słońcu.
        • jarek_zielona_pietruszka Re: Znowu po bułgarsku. 07.02.09, 16:54
          Niestety tylko to w takiej plastikowej fikusnej butelce. Liczę, że jutro może
          będzie większy wybór. Jak pisałem wcześniej potrzebuję ciasto filo, papryczki
          ostre i apetitkę, może będą oliwki w wiaderkach. Obiecali przywieść w niedzielę.
          Nie wiem czy coś z tego wyjdzie.
          A co do tego wina to po drodze do domu w wietnamskim sklepie (sklep w głównej
          alejce, która prowadzi do targu bułgarskiego) kupiłem świeżego wiejskiego koguta
          i własnie planuję zrobić go w tym winie z dodatkiem ziół prowansalskich i chili.
          Połączenie dość szokujące, ale myślę, że będzie dobre.
          pozdrawiam
          --
          Zostawmy co złe za sobą i idźmy ku słońcu.
    • jarek_zielona_pietruszka Re: Znowu po bułgarsku. 11.07.09, 22:40
      Byłem dzisiaj ok 10 rano. były tylko 2 samochody, ceny coraz wyższe. Znajomy już
      Bułgar oświadczył, że cena małej kostki sera (ok 1/2 kg) to 15 zł.
      zrezygnowałem. jutro kupię za 3 zł 20 litrów mleka i zrobię sam duuużo więcej
      niż kilogram. poza tym nie mieli dla mnie nic interesującego. Wędlin ichnich nie
      kupuję, bo mam swoje. lutenicy mam jeszcze 2 sołiki, a poza tym nic ciekawego
      nie mieli.
      pozdrawiam
      --
      Jedzą, piją lulki palą
      Tańce, hulanka swawola
      Mało karczmy nie rozwalą
      Hihi haha hejże hola.
        • jarek_zielona_pietruszka Re: Znowu po bułgarsku. 12.07.09, 22:18
          Sorki w pośpiechu zginęło gdzieś zero. Oczywiście 20 litrów za 30 zł.
          niestety os ubiegłego tygodnia muszę płacić więcej za jajka,60gr za szt. Gdybym
          wiedział o tym wiosną ,to kupiłbym sobie z 15 kur (tak jak 2 lata temu) i
          miałbym jajek pod dostatkiem. A teraz nie dość, że kobitka podniosła cenę to
          wydziela jak na lekarstwo. dzisiaj udało mi się kupić 20 szt. Syn zje to w ciągu
          3-4 dni.
          @ Qubraku niestety takiej rakiji, ani takiego wina już u nich nie uświadczysz.
          Przywożą najtańsze gatunki. No chyba że na zamówienie. Ale trzeba wejść w układ
          i stale do nich przychodzić i się upominać.
          Ja tak załatwiłem sobie kilka słoików apetitki, bo lutenica jest dla mnie za
          mało ostra.
          pozdrawiam
          --
          Jedzą, piją lulki palą
          Tańce, hulanka swawola
          Mało karczmy nie rozwalą
          Hihi haha hejże hola.
    • qubraq Re: Znowu po bułgarsku. 28.07.09, 17:08
      Byłem dzis na Stadionie w tej rosyjskiej budce- jest teraz znacznie
      blizej Zielenieckiej, jest przy samym parkingu samochodowym (nie
      autobusowym!); szukałem Bulgarów ale tym razem nie znalazłem - moze
      oni teraz są przed parkingiem Pekaesów tym przy dworcu PKP "Stadion";
      kupiłbym jakąś grozdową rakiję Karamańską... :-))
      Andrzej
    • jarek_zielona_pietruszka Re: Znowu po bułgarsku. 28.09.09, 14:38
      Byłem w piątek przy Stadionie. Bułgarzy postawili właśnie swój barek. Gdy
      przechodziłem pucowali go właśnie i ustawiali rożen. Wykładali też różne towary
      na półki. Ciekaw jestem co z tego wyjdzie. Będę musiał się tam wybrać w
      najbliższym czasie.
      pozdrawiam
      --
      Jedzą, piją, lulki palą,
      Tańce, hulanka, swawola;
      Ledwie karczmy nie rozwalą,
      Cha cha, chi chi, hejże, hola!
        • jarek_zielona_pietruszka Re: Znowu po bułgarsku. 29.09.09, 13:07
          Zaraz przy samym wejściu po lewej stronie, gdy się wchodzi od strony głównej
          alejki. A patrząc od strony parkingu to na samym końcu po prawej stronie tuż
          przy wyjściu na główną alejkę.
          Jutro się tam wybieram, zobaczę co tam fajnego będą pichcić :)
          pozdrawiam.
          --
          Jedzą, piją, lulki palą,
          Tańce, hulanka, swawola;
          Ledwie karczmy nie rozwalą,
          Cha cha, chi chi, hejże, hola!
          • qubraq Re: Znowu po bułgarsku. 08.11.09, 16:21
            jarek_zielona_pietruszka napisał:

            > Zaraz przy samym wejściu po lewej stronie, gdy się wchodzi od
            strony głównej alejki. A patrząc od strony parkingu to na samym
            końcu po prawej stronie tuż przy wyjściu na główną alejkę.
            > Jutro się tam wybieram, zobaczę co tam fajnego będą pichcić :)
            > pozdrawiam.

            Musze sie tam wybrac do tego barku - bylem dwa tygodnie temu
            w "rosyjskiej knidze" i zapomnialem wpasc do Bułgarów, tylko ktorą
            głowna alejke ty masz na mysli ? no trudno - bede jakos szukac ;-)
            A.
            • jarek_zielona_pietruszka Re: Znowu po bułgarsku. 10.11.09, 00:22
              qubraq napisał:

              > Musze sie tam wybrac do tego barku - bylem dwa tygodnie temu
              > w "rosyjskiej knidze" i zapomnialem wpasc do Bułgarów, tylko ktorą
              > głowna alejke ty masz na mysli ? no trudno - bede jakos szukac ;-)
              > A.
              Nie musisz specjalnie szukać poniżej dwa warianty dotarcia.
              Wariant 1
              Jadąc ul. Zamojskiego od Sokolej skręcamy w prawo w główny wjazd w kierunku
              dworca PKS W-wa Stadion, po ok 80 metrach (nie dojeżdżając do skrętu do
              stanowisk dworca jest po prawej stronie częściowo zasłonięty straganami wjazd na
              parking. Wchodzimy tym wjazdem i kierujemy się w prawą odnogę. Po kilkunastu
              metrach dochodzimy do w.w barku. Często na tym parkingu stoją bułgarskie
              samochody z otwartymi tylnymi drzwiami służące jako stoiska. Najwięcej jest ich
              oczywiście w sobotę i niedzielę do południa.
              Wariant 2
              Wychodzimy z hali kasowej dworca Stadion (Wyjście główne od strony
              Zielenieckiej) i skręcamy w alejkę w lewo. Idziemy tak jak prowadzi alejka. W
              pewnym miejscu alejka skręca w lewo i zaraz w prawo. Od tego miejsca kilka
              metrów dalej jest sklep wietnamski po prawej stronie ukryty za stoiskiem z
              różnymi " kosmetykami". Kilka metrów dalej jest w prawo alejka do bazarku z
              odzieżą, a jeszcze kilka metrów do przodu jest w prawo nasza alejka. Już z tej
              głównej alejki po której się poruszaliśmy prawie widać w.w. barek (o ile wejście
              nie jest zbyt mocno zastawione straganami)

              Jeżeli żaden z powyższych wariantów nie przypadł do gustu, napisz z którego
              kierunku będziesz chciał się tam dostać. Postaram się dokładnie opisać trasę.
              pozdrawiam
              --
              Jedzą, piją, lulki palą,
              Tańce, hulanka, swawola;
              Ledwie karczmy nie rozwalą,
              Cha cha, chi chi, hejże, hola!
              • qubraq Re: Znowu po bułgarsku. 10.11.09, 17:01
                jarek_zielona_pietruszka napisał:

                > Nie musisz specjalnie szukać poniżej dwa warianty dotarcia....

                Dzieki Jarku, spróbuje się którymś wariantem dostac tam; ja
                zasadniczo przyjeżdzam tramwajem 7,8 lub 25 ze środmiescia na
                przystanek na Zielenieckiej i stamtąd wchodzę koło parkingu
                samochodowego bo mam tam blisko do "Ruskiej knigi" ale jakos sobie
                moze poradze, tylko czekam na jakis ładniejszy i bardziej suchy dzień
                Pzdr A.
                • jarek_zielona_pietruszka Re: Znowu po bułgarsku. 11.11.09, 00:03
                  qubraq napisał:

                  > Dzieki Jarku, spróbuje się którymś wariantem dostac tam; ja
                  > zasadniczo przyjeżdzam tramwajem 7,8 lub 25 ze środmiescia na
                  > przystanek na Zielenieckiej i stamtąd wchodzę koło parkingu
                  > samochodowego bo mam tam blisko do "Ruskiej knigi" ale jakos sobie
                  > moze poradze, tylko czekam na jakis ładniejszy i bardziej suchy dzień
                  > Pzdr A.

                  Wariant 3
                  Teraz się tam sporo zmieniło, bo tam gdzie był bazar z ubraniami pod gołym
                  niebem, teraz jest ogrodzony parking strzeżony. W związku z powyższym wyjście z
                  przystanku tramwajowego w stronę dworca jest w trochę innym miejscu.W każdym
                  razie wychodzisz z przystanku.
                  Idziesz prosto alejką prowadzącą od przystanku tramwajowego w stronę dworca
                  Stadion. Nie skręcasz w alejkę w lewo jak do ruskiej knigi tylko dalej na
                  wprost. Dochodzisz do głównej ulicy przecinającej cały bazar. Na końcu płotu
                  w.w. parkingu skręcasz w tą właśnie główną ulicę w prawo. Idziesz ok 30 metrów
                  tą ulicą. Mijasz po lewej wjazd i perony dworca PKS. Dalej po ok 20 metrach masz
                  w lewo wjazd na "nasz" parking. Skręcasz w ten wjazd i idziesz w prawą odnogę
                  tak jak prowadzi droga (nie pomyl z alejkami na których handlują Wietmamczycy).
                  Zaraz jest skręt w lewo i prosto ok 10 metrów. Po prawej stronie stoi omawiany
                  barek. Tuż obok tego barku jest właśnie ten targ bułgarski. Tak jak pisałem
                  wcześniej najwięcej sprzedających jest w soboty i niedziele do południa.
                  pozdrawiam
                  --
                  Jedzą, piją, lulki palą,
                  Tańce, hulanka, swawola;
                  Ledwie karczmy nie rozwalą,
                  Cha cha, chi chi, hejże, hola!
    • jarek_zielona_pietruszka Re: Znowu po bułgarsku. 12.10.09, 13:24
      Pomimo paskudnej pogody wybrałem się wczoraj na stadion. W bułgarskim barku
      kupiłem sobie pachlawę. Mieli jeszcze drugie ciasto tylko było czekoladowe, więc
      się nie skusiłem. Poza tym dwa rodzaje kebabów i inne dania. Na straganiku
      kupiłem kmin rzymski mielony po 1 zł i paczkę ciasta filo za 5 zł
      pozdrawiam
      --
      Jedzą, piją, lulki palą,
      Tańce, hulanka, swawola;
      Ledwie karczmy nie rozwalą,
      Cha cha, chi chi, hejże, hola!
      • turchanyi Re: Znowu po bułgarsku. 12.10.09, 14:19
        Z Krakowa trochę daleko do tej budki...
        Chyba jako rekompensatę upiekę sobie bułgarski placek z cukinii wg
        przepisu Pyńka, a na deser powspominam Piryn, okolice Melnika,
        Rożenskiego Monastyru i innych niezapomnianych miejsc...
        • Gość: bulgareczka Re: Znowu po bułgarsku. IP: 92.36.182.* 10.11.09, 10:55
          Jako bulgarka mieszkajaca w Polsce, ciesze sie bardzo ze wreszcie jest gdzie
          kupic 'salamureno syrene' w Warszawie.
          Pare lat temu mozna bylo kupic syrene firmy ROSA w AUCHANie, choc szczerze
          mowiac nie przepadam za ROSA akurat, ale lepsze i to niz nic. Ljutenica naomiast
          mi sie przejadla podczas studiow... Cos, to klasyka jadlospisu studenta w Bulgarii.
          Z rakii polecam z moreli lub z gruszki.
          Pozdrawiam wszystkich polskich fanow kuchni bulgarskiej!
          Bulgareczka
            • qubraq Re: Znowu po bułgarsku. 10.11.09, 17:06
              Gość portalu: genny napisał(a):

              > A ja jestem faką lutenicy! Ale to miłość nieodwzajemniona. Nigdzie
              > nie mogę jej kupić. A taka była dobra w Kuchniach Świata ...

              Genny! u mnie w osiedlowym sklepie są różne rodzaje Ljutenicy, duze
              małe zwykłe, łagodne i pikantne - powiedz jaką chcesz to Ci kupię i
              moze sie spotkamy w BlueCity do ktorego sie wybierasz jak pamietam w
              ten weekend - no tak ale Ty pewnie w sobote tam pojedziesz a ja z
              reguły a piątki tam jeżdżę; jakoś sie zdzwonimy mam nadzieję :-)
            • jarek_zielona_pietruszka Re: Znowu po bułgarsku. 11.11.09, 00:13
              Gość portalu: genny napisał(a):

              > A ja jestem faką lutenicy! Ale to miłość nieodwzajemniona. Nigdzie
              > nie mogę jej kupić. A taka była dobra w Kuchniach Świata ...

              W soboty i niedziele domasznją lutenicę mają prawie zawsze, w dużych i małych
              słoikach. Często można trafić na inne bardzo fajne sosy. Ja spotkałem już
              kilkanaście różnych. Niektóre szczególnie te oparte na bakłażanach jakoś nie
              przypadły mi do gustu, bo były jak na mój smak mdłe. No ale to wszystko sprawa
              indywidualnych upodobań.
              pozdrawiam
              --
              Jedzą, piją, lulki palą,
              Tańce, hulanka, swawola;
              Ledwie karczmy nie rozwalą,
              Cha cha, chi chi, hejże, hola!
      • jarek_zielona_pietruszka Re: Znowu po bułgarsku. 14.11.09, 11:56
        qubraq napisał:

        > Jarku, czy ljutenicę mozna uzywac na ciepło jako sos do leczo np?

        Myślę, że tak. Jeżeli będzie smakowała to czemu nie. Ja osobiście używam na
        zimno, no ale to jest przecież kwestia indywidualnych preferencji.
        pozdrawiam.
        --
        Jedzą, piją, lulki palą,
        Tańce, hulanka, swawola;
        Ledwie karczmy nie rozwalą,
        Cha cha, chi chi, hejże, hola!
          • jarek_zielona_pietruszka Re:Do Qubraka 18.11.09, 02:19
            Andrzeju nie masz już tam po co iść. Byłem tam dzisiaj i niestety już ta budka
            jest zlikwidowana. Wielka szkoda. Teraz z dnia na dzień przenoszą lub likwidują
            tam różne stragany i stoiska pod pretekstem budowy stadionu. Szkoda wielka.
            Zjadłem tylko u Kazaków buły z sirene. Na wynos wziąłem bułki z żółtym serem, a
            dla syna (byliśmy razem) kupiłem "cóś" w rodzaju ichniej pizzy.
            pozdrawiam
            • qubraq Qubraq do Jarka 18.11.09, 13:24
              jarek_zielona_pietruszka napisał:

              > Andrzeju nie masz już tam po co iść. Byłem tam dzisiaj i niestety
              > już ta budka jest zlikwidowana. Wielka szkoda.

              No tak, Makuszyński napisał "kto późno przychodzi sam sobie szkodzi!"
              Żałuje ze tak wyszlo ale moze z wiosna znów sie pokaże... :-)
              • jarek_zielona_pietruszka Re: Qubraq do Jarka 18.11.09, 20:50
                qubraq napisał:

                > Żałuje ze tak wyszlo ale moze z wiosna znów sie pokaże... :-)

                Myślę, że już niestety nawet wiosną nie będzie tej budki. Od kilku miesięcy
                bazar przy stadionie jest systematycznie likwidowany. Ok 2 miesięcy temu
                zlikwidowano dużą część od strony Zielenieckiej. 2 tygodnie temu zlikwidowano
                wszystko od strony Sokolej. Wszystko co dobre jest systematycznie niszczone,
                żeby nie robić konkurencji zasmarkanym marketom. Kiedyś zniszczono bazar na
                Polnej i kilka innych pomniejszych bazarów na terenie Warszawy. Włodarze
                potrafią tylko niszczyć i psuć, a nie ulepszać.
                Kilka lat temu mieli zakusy na Szembeka, ale powstał zbyt duży szum medialny.
                Sprzedawcy się zrzeszyli, zbierali podpisy i ukręcili łeb hydrze. Szembeka
                ocalało, ale za to otworzyli wokół różne bałagany typu Lidl, Biedronka, Tesco, Żabka
                i.t.p.
                A wracając do stadionu, będę musiał się dokładnie dopytać, gdzie ewentualnie się
                poprzenoszą moje ulubione stoiska.
                Gdy dowiem się czegoś konkretnego to dam znać.
                pozdrawiam
                --
                Jedzą, piją, lulki palą,
                Tańce, hulanka, swawola;
                Ledwie karczmy nie rozwalą,
                Cha cha, chi chi, hejże, hola!
                  • jarek_zielona_pietruszka Re: do Jarka 19.11.09, 10:36
                    Gość portalu: lemon napisał(a):

                    > To juz nie ma bułgarów w alejce obok wietnamskiego sklepu?
                    > cholera mialem sie wybrac po ser, bakłazany mar., i jakas lutennice
                    > a tu pech... a moze sie gdzies jeszcze wystawiają tam. Tak czy
                    > inaczej trzeba sie bedzie ich wypytac gdzie sie przeniosą.

                    Bułgarzy są i możesz w weekend jechać po zakupy. Niestety zlikwidowali swój
                    barek w którym można było zjeść ichnie potrawy.
                    A szkoda, bo pachlawę (pieczoną przez właścicielkę barku) mieli bardzo dobrą.
                    Kebaby też niczego sobie, dały się zjeść.
                    pozdrawiam


                    --
                    Jedzą, piją, lulki palą,
                    Tańce, hulanka, swawola;
                    Ledwie karczmy nie rozwalą,
                    Cha cha, chi chi, hejże, hola!
      • jarek_zielona_pietruszka Re: Znowu po bułgarsku. 09.01.10, 23:00
        Przepraszam Andrzeju, odpisywalem na ten post, ale z tego co teraz
        zaobserwowalem w jakis dziwny sposob zniknela odpowiedz i kilka innych postow.
        dzordzen to wlasnie jest ichnia odmiana miety.
        Podobná zbieralem w dolinie Czarnej Hanczy.
        pozdrawiam

        --
        Jedzą, piją, lulki palą,
        Tańce, hulanka, swawola;
        Ledwie karczmy nie rozwalą,
        Cha cha, chi chi, hejże, hola!
    • jarek_zielona_pietruszka Re: Bulgarzy zmienili miejsce postoju 09.01.10, 23:11
      W zwiázku z tym, ze rozwalono kolejny sektor ze straganami przy stadionie,
      Bulgarzy przeniesli sié na parking róg Sokolej i Zamoyskiego. Jadác Sokolá od
      strony mostu Swiétokrzyskiego, parking znajduje sié po lewej stronie
      skrzyzowania Sokola - Zamoyskiego.
      Bylem tam dzisiaj i stwierdzilem, ze troché podniesli ceny. Mala lutenica
      kosztuje 6 zl, ciasto filo lub francuskie 6zl. Dzisiaj nie mieli zbyt duzego wyboru.
      Przepraszam, za brak polskich znakow, muszé przeinstalowa windowsa na polski.
      --
      Jedzą, piją, lulki palą,
      Tańce, hulanka, swawola;
      Ledwie karczmy nie rozwalą,
      Cha cha, chi chi, hejże, hola!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka