Dodaj do ulubionych

O jedzeniu niepoprawnie

21.03.09, 01:17
Nie wiem, generalnie nie lubie sie czepiac bledow jezykowych, a
odmiana 'torta' zamiast 'tortu' nieodmiennie mnie bawi, bo
przypomina pewna urocza znajoma, z ktora stracilam kontakt. Ale
niniejszym stwarzam ten watek, zeby stworzyc sobie - i moze
niektorym z was - miejsce dla upuszczenia krwi. Jakby co.

To zaczynam:

* nie 'pomarańcz', a 'pomarańcza'
* nie 'brokuła', a 'brokuł'
* w skrócie 'gramów': nie 'gr', a 'g.'
* i nie ma, do stu par kaloszy, czegos takiego, jak 'ryż
paraboliczny'!


--
śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
Edytor zaawansowany
  • znana.jako.ggigus 21.03.09, 01:21
    co do gramow: g ale bez kropki!
    --
    Linn_linn: Czlowiek moze czekac na makaron. Makaron na czlowieka NIGDY.
  • bene_gesserit 21.03.09, 01:23
    Wiedzialam, ze cos spaprze.

    --
    feminists aren’t humorless just because your jokes suck
  • znana.jako.ggigus 21.03.09, 01:26
    na dyktandzie:) wyluzuj

    ten por, a nie ta pora (a ja nigdy nie wiem, co poprawne)
    --
    Linn_linn: Czlowiek moze czekac na makaron. Makaron na czlowieka NIGDY.
  • alinka_li 21.03.09, 01:33
    Kurcze, to może ja tak od siebie: "naprawdę" a nie "na prawdę". Niby nie o
    jedzeniu, ale nagminne, szczególnie jak coś "naprawdę" smakuje albo "naprawdę"
    apetycznie wygląda:)
    --
    "Podawajmy przepisy w formie rebusów - śmiechom i dyskusjom nie będzie końca"
    Bobralus, Forum Kuchnia
  • Gość: Nobullshit IP: 77.222.250.* 21.03.09, 01:42
    Imho rzeczywiście można tu tylko upuścić krwi - dzięki! - bo wysiłki, żeby takie
    błędy forowiczom (nie "forumowiczom") uświadomić, to raczej syzyfowa praca :)
    Brałam udział w zapoczątkowanej przez Cipcipkurkę "poprawnościowej kampanii
    sygnaturkowej" i miałam wrażenie, że te sygnaturki widzą tylko osoby, które
    błędów nie robią.

    Moje "ulubione":
    - mieć "smaka", nie SMAK, oczywiście na w/w "torta".
    - "wiórek" kokosowych zamiast WIÓRKÓW

    No i drażni mnie, że mnóstwo osób "popełnia" jakieś danie zamiast je zwyczajnie
    "ugotować" czy "przyrządzić". Może za pierwszym razem było to zabawne, ale
    teraz, gdy to widzę, mam ochotę POPEŁNIĆ mord. Co czyniąc, zapewne POPEŁNIŁABYM
    błąd, bo by mnie zamknęli za POPEŁNIENIE przestępstwa.
  • eeela 21.03.09, 19:21
    > błędy forowiczom (nie "forumowiczom")

    Bez przesady. Nie ma co wprowadzać sztucznie hiperpoprawnych form, skoro jedna,
    doskonale zadomowiona w polszczyźnie, już istnieje. Prawda, 'fora' a nie
    'forumy', 'na forach' a nie 'na forumach', ale 'forowicze' to gruba przesada.
    Niby dlaczego nazwę stałego użytkownika forów koniecznie mamy tworzyć od samego
    rdzenia, a nie od całego słowa? Nie ma na to żadnej zasady.


    --
    Perdedor no es aquel que no acumula logros, sino el que no puede reconocerlos cuando los tiene.
  • cipcipkurka 21.03.09, 09:04
    Ooo, wątek dla mnie!
    Już rozprawiłyście się z moimi największymi bolączkami (200 g wiórek
    kokosowych - przez to, że ten błąd jest tak nagminny, sama się teraz
    muszę zastanowić, co chcę powiedzieć!)
    NB, czytałam kiedyś, że powinno się mówić "forowiczom", ale ta forma
    do mnie nijak nie trafia.
    Może z tą pomarańczą to jest tak, że ludziom się myli z rodzynkami i
    dopuszczalnością zarówno rodzynka, jak i rodzynki? Nie wiem. Ale
    słodki pomarańcz bez pestek królował kiedyś na hali targowej. O, mam
    jeszcze jedno, ten winogron, zresztą też bez pestek. Wrrrr.
    Brokuła, pora... (pora na dobranoc!)
    Mam smaka na torta (brrrr...)
    Ale pamiętam, że kiedyś zaskoczyła mnie dopuszczalność formy
    biszkoptA.
    (A propos:
    slowniki.gazeta.pl/pl/biszkopt
    Kiedyś ktoś podawał przepis na biszkopt z margaryną :D)
    Pewnie mam jeszcze dużo takich perełek, ale nie mam warunków, żeby
    grzebać w pamięci.
    --
    Boring!
  • jestem_73 21.03.09, 10:33
    a propos pomarańczy: dopuszczalna jest forma: "TA pomarańcz" lub "TA
    pomarańcza", w odmianie już nie ma różnic. natomiast nigdy "ten pomarańcz".
  • jottka 21.03.09, 10:37
    jestem_73 napisała:

    > a propos pomarańczy: dopuszczalna jest forma: "TA pomarańcz"


    ale tylko jako regionalizm, a nie norma ogólnopolska:

    poradnia.pwn.pl/lista.php?szukaj=pomara%F1cz&kat=18
  • kocia_noga 22.03.09, 16:20
    jottka napisała:

    > jestem_73 napisała:
    >
    > > a propos pomarańczy: dopuszczalna jest forma: "TA pomarańcz"
    >
    >
    > ale tylko jako regionalizm, a nie norma ogólnopolska:
    >
    > poradnia.pwn.pl/lista.php?szukaj=pomara%F1cz&kat=18


    W żadnym wypadku!
    "Można się spierać o to, czy pomarańcz to rzeczywiście błąd, czy
    tylko regionalizm, ale zwykły użytkownik języka lepiej zrobi, jeśli
    spory pozostawi językoznawcom, a sam będzie używał formy zgodnej ze
    skodyfikowaną normą".
    Poprawna jest wyłącznie i jedynie POMARAŃCZA, zaś pomarańcz to kolor.
    "
    --
    ponad 11tys postów, o Bogini!
  • ewa9717 21.03.09, 09:53
    Dorzucam: brytFanna , a nie przez W, to coś nie ma nic wspólnego z
    łazienką!!!!
    I mleko się waRZy!!!!
    I jeszcze ściąga: naprawdę, ale na pewno i na razie, i w ogóle!
    I orYginalny, bo z orgią niewiele ma to słówko wspólnego.
  • kocia_noga 21.03.09, 10:01
    Wymieniłyście już chyba wszystkie najpopularniejsze błędy, które i
    mnie drażnią.Ponieważ część bywalczyń tutejszych zajmuje się
    ogródkiem, dorzucę jeszcze okropną thuję, odmienianą - tej thuji
    albo tuji. Roślina nazywa się po polsku TUJA i odmienia - TEJ
    TUI.Ufff, ulżyło.
    --
    ponad 11tys postów, o Bogini!
  • paulinaa 21.03.09, 10:41
    heh to mnie tak samo razi jak na forum uroda piszą o kosmetykach ziaji a nie ziai
    --
    Podróż w świat zapachów
  • jottka 21.03.09, 10:11
    Pomarańcza i rodzynek
    To przysmaki - rzekł mój synek.
    Dobrze mówisz, więc, mój synku,
    Masz w nagrodę garść rodzynków.


    głosił wierszyk ortograficzny, łatwo zapamiętać dzięki temu:)
  • jottka 21.03.09, 10:33
    eno, ale takich wierszyków jest pełno na każdą okazję, a tu powinnaś przytoczyć
    wierszyk gramatyczny ewentualnie ortograficzny:)

    Żółte żabki żałośliwie żalą się żółwiowi, że
    żółtodzioby żuraw z Żywca zamiast żyta żaby żre.
  • eeela 23.03.09, 17:29
    Żelazny żupan to oręż jeży.
    Na nietoperza tchórz kły wyszczerzył.
    Za żwawym wężem żarłok jeż bieży.
    Trzy brzany złowił w tej rzece Jerzyk.

    ;-)

    Witold Gawdzik rulez! Zaczytywałam się jego książkami, zanim jeszcze poszłam do
    szkoły, większości zresztą omawianych tam rzeczy nic a nic nie rozumiejąc - ale
    wierszyki i obrazki były super :-)


    --
    Perdedor no es aquel que no acumula logros, sino el que no puede reconocerlos cuando los tiene.
  • jottka 21.03.09, 11:25
    anienie, nie napisałam, że rodzynka jest niepoprawna:) wierszyk natomiast
    wskazuje na zalety rodzynków, ale przede wszystkim pozwala zapamiętać tę
    nieszczęsną pomarańczę i to od razu w kulinarnym złożeniu.
  • paulinaa 21.03.09, 10:38
    ryż paraboliczny? :D tego jeszcze nie slyszałam :)

    --
    Podróż w świat zapachów
  • bene_gesserit 21.03.09, 11:22
    Jeszcze uslyszysz:
    tinyurl.com/c9deuo

    --
    a moja mama zawsze mi powtarzala: 'maksiu, badz grzecznym kotkiem,
    bo odrodzisz sie czlowiekiem'
  • tannat 22.03.09, 08:06
    Słyszałem też kiedyś o ryżu "parabolizowanym" :)
  • coralin 21.03.09, 14:47
    Jeden z najczęstszych ortograficznych błędów to "na codzień" zamiast "na co dzień".
    Z innych powszechnych: w cudzysłowiu zamiast w cudzysłowie.
  • Gość: x IP: *.unitymediagroup.de 21.03.09, 19:38
    przeszkadza ci to w gotowaniu?
  • pinkink3 21.03.09, 20:15
    Jezyk sie zmienia, normy jezykowe takoz, a widac to szczegolnie z
    dystansu, kiedy nie ma sie do czynienia z zywym jezykiem na co dzien.
    (razem czy osobno!?)))
    Sama wale bledy i mam czesto watpliwosci, niemniej zauwazam pewne
    nowe zjawiska, ktorych nie obserwowalam bedac w Polsce i wlasciwie
    nie wiem, czy sa uznawane jako blad czy juz nie. Dla mnie brzmia
    zdecydowanie zle.
    Oto przyklad, zreszta glownie z kulinarnych forow: "kurczak smakuje
    (CZYM?)!!! ryba",
    "ryba, a faktycznie smakuje pasztetem"
    "pachnie i smakuje pomarańczami
    itp.itd
    Czy tak sie teraz mowi, czy to jaklis regionalizm?
    Czy nie powinno byc: "ryba....a smakuje jak pasztet"
    "pachnie i smakuje jak pomarancze" albo "ma zapach i smak pomarancz"
    Jestem ciekawa, bo moze juz mnie ucho/oko zawodzi.
  • Gość: Nobullshit IP: 77.222.250.* 23.03.09, 14:24
    Masz rację, Pinkink, ucho Cię nie zawiodło.
    Smakować jak coś (nie "czymś"). Ale: mieć smak czegoś.
  • turzyca 24.03.09, 15:05
    A ja nie jestem pewna, czy to nie jest bledne rozszerzenie istniejacej i
    poprawnej konstrukcji gramatycznej.

    "Ten pasztet smakuje pomarancza" dla mnie oznacza, ze pasztet ma posmak
    pomaranczy. A "pasztet smakuje jak ryba" oznacza, ze nie czuc smaku pasztetu
    tylko smak ryby.
  • memphis90 25.03.09, 21:27
    > Jeden z najczęstszych ortograficznych błędów to "na codzień" zamiast "na co dzi
    > eń".
    Ale do lat '70 obowiązywała (w słownikach ort) forma codzień, więc pewnie stąd
    się to bierze.
  • to_ja-titi 21.03.09, 21:00
    Jeden z najpowszechniejszych moim zdaniem na tym forum błąd:
    steka zamiast steku (w dopełniaczu)

    --
    Would you please remove yourself from my person?
  • cuocooo 21.03.09, 23:54

    1.Na ile te ziemniaki?
    2. de volaje, de voulalle, devolay etc.
    3. I może to poza konkursem, ale - nazywanie chlebem razowym czegoś co w składzie ma białą mąkę.

    Jedzenie dla życia
  • Gość: anka IP: *.proxy.aol.com 22.03.09, 08:29
    A dla mnie nie do pobicia bedzie moja Ciotka-saiadka, ktora
    powiedziala, ze cos tam (juz nie pamietam co) upiekla na...
    BLASIE!!! Nie na blasze, a wlasnie na blasie! :-))) To bylo
    cudowne!
  • aga-aa 22.03.09, 11:17
    ja bardzo dziękuje za ten wątek, bo nie ukrywam, ze dość często mam tego typu
    problemy, jak odmienić brokuł itp.

    a niby wykształcona jestem ;)
  • kk345 22.03.09, 11:53
    Akurat nazwy cieciorka i ciecierzyca funkcjonują zamiennie, razem z nazwą groch
    włoski:-) więc to nie błąd, tylko rożne nazwy na to samo...
    www.gotowanie.v9.pl/slownik/328.php
  • aga-aa 22.03.09, 16:48
    kk345 napisała:

    > Akurat nazwy cieciorka i ciecierzyca funkcjonują zamiennie, razem z nazwą groch
    > włoski:-) więc to nie błąd, tylko rożne nazwy na to samo...
    > www.gotowanie.v9.pl/slownik/328.php
    jedynie na tej stronie spotkałam się, ze funkcjonują zamiennie...
  • kk345 22.03.09, 16:50
    W potocznym języku kuchennym tez, ja najpierw znałam nazwę "groch włoski" i
    "cieciorka", dopiero potem na torebce w markecie sprawdzałam, czy to to samo co
    "ciecierzyca" :-)
  • aga-aa 22.03.09, 16:49

    jak na to samo skoro cieciorka jest trująca?
  • kk345 22.03.09, 16:51
    Trująca jest tylko cieciorka pstra, to tak samo jak z jagodą i wilczą jagodą,
    niby to samo, a jedna jest trująca:-)
  • Gość: upl IP: 212.160.148.* 23.03.09, 16:51
    oczywiscie, ze cieciora i ciecierzyca to ta sama nazwa tego samego warzywa
    straczkowego
    od zawsze i na terenie calej PL
  • tannat 23.03.09, 17:15
    A właśnie, że nie bo Cieciora to samica Cietrzewia :)

    PS. Dajcie już spokój. Proponuję przenieść ten wątek na jakieś forum lingwistyczne lub gramatyczne
  • eeela 23.03.09, 19:17

    > PS. Dajcie już spokój. Proponuję przenieść ten wątek na jakieś forum lingwistyc
    > zne lub gramatyczne

    Tam nikt nie przychodzi, więc trudno sobie gawędzić o tajnikach języka, tak sam
    ze sobą ;-)

    Nie rozumiem, co ci ten wątek szkodzi. Do kuchni jakieś tam nawiązanie ma, a
    poza tym jest interesujący.


    --
    Perdedor no es aquel que no acumula logros, sino el que no puede reconocerlos cuando los tiene.
  • tannat 23.03.09, 22:34
    A dlaczego nie czepiacie się nadmiernemu używaniu obcojęzycznych słów typu brunch itp? To by dopiero była dbałość o j. polski...
  • eeela 23.03.09, 23:18
    Skoro nikt się nie 'czepnął' do tej pory, to proszę bardzo, jak bardzo chcesz,
    'czepnij' się ty - przecież nikt ci nie broni. Dlaczego odgórnie chcesz
    narzucać, co komu w błędach czy złych nawykach językowych przeszkadza? I nikt tu
    się specjalnie nikogo nie 'czepia', raczej wymieniamy informacje i przy okazji
    uczymy się - najbardziej czepliwą osoba w wątku okazujesz się być ty ;-P


    --
    Perdedor no es aquel que no acumula logros, sino el que no puede reconocerlos cuando los tiene.
  • tannat 23.03.09, 23:26
    W wątku owszem - być może jestem najbardziej czepliwy :)
    Ale czepiam się dopiero wtedy, gdy wszyscy na forum kulinarnym wymieniają "co ich wkurza językowo" i jacy są "ę-ą"
    I dopóki rozumiem co ktoś mam na myśli milczę na temat językowy pomimo iż ktoś źle odmienił słowo brokuł :)

    Natomiast gotuję się, kiedy słucham tej nowomowy biznesowej jak to rozmawiają o rebrandingu podczas brunchu, outsourcingu i nowych targetach brrr :)

    I niech będzie... Niech ten wątek tu zostanie jeśli ma cele edukacyjne :)

    To tyle spać idę :)
    Pozdrawiam
  • eeela 23.03.09, 23:54
    Ja się już dawno przestałam czepiać - fora internetowe już lata temu przestały
    być domeną ludzi dbających o formę słowa pisanego. Czasami mi się zdarzy, jak
    widzę, że ktoś ogólnie pisze dobrze i starannie, ale jest nieświadomy tego, że
    robi błąd w jakimś przypadku. Albo jak widzę 'flustrację' - nie wiedzieć czemu,
    to właśnie słowo działa na mnie jak płachta na byka, no ale czyż nie jest
    okropne? Albo jak ktoś mnie wybitnie drażni meritum swoich wypowiedzi, i
    zamieniam się w złośliwą, protekcjonalnie nastawioną jędzę ;-) Ale ogólnie
    pogodziłam się z tym, że język żyje własnym życiem, i że nie ma jak pewnych
    tendencji powstrzymać. Kto wie, może za kilka pokoleń nastąpi na dobre
    przesunięcie semantyczne z 'przynajmniej na 'bynajmniej', a uproszczenie
    fonetyczne we 'flustracji' (brrrr) zupełnie wyprze 'frustrację'? No przecież nic
    z tym sama jedna biedna nie zrobię, więc postanowiłam przestać się denerwować ;-)


    --
    Perdedor no es aquel que no acumula logros, sino el que no puede reconocerlos cuando los tiene.
  • bene_gesserit 24.03.09, 00:23
    Wlasnie po to jest ten watek - zeby, jesli kogos sciska w dolku,
    nie psuc ortograficznym albo stylistycznym OT wątku na temat
    kuchni, ale wyzyc sie tutaj. Kogo temat nie interesuje - nie
    zajrzy, kto bedzie chcial - przeczyta i nie bedzie wiecej grzeszyl.
    Dobranoc.

    --
    śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
  • Gość: senin IP: *.QLD.netspace.net.au 24.03.09, 10:21
    i brunczu i lunczu siem czepialim i na hounchu o malo do linczu nie
    doszlo...

    ale polska mloda inteligencja siem zaparla, ze Polacy nie gensi i
    jenzyki znajom i wont z obiadami, sniadaniami i innym wschodnio
    europejskim badziewiem... wiec sie przystosowac trza bylo ;)))
  • Gość: Nobullshit IP: 77.222.250.* 24.03.09, 21:23
    Bo to jednak nie to samo, co nasz polski obiad i śniadanie.
  • memphis90 25.03.09, 21:31
    To ja się przyczepię, bo słowo "gęsi" nie oznacza tu rzeczownika, tylko
    przymiotnik. "Polacy nie gęsi, iż swój język mają" oznacza nie, że Polacy nie są
    gęśmi, tylko że nie mówią gęsim językiem. Dziś by trzeba napisać pewnie, że
    "Polacy nie angielski, tylko swój język mają". Tak a'propos wątku o poprawności...
  • Gość: mea IP: *.aster.pl 24.03.09, 23:32
    nie ma w jezyku polskim slowa cieciora i nie oznacza ono samicy
    cietrzewia
    samica cietrzewia to cieciorka wlasnie
    sjp.pwn.pl/lista.php?co=cieciorka
    slownik jezyka polskiego sie klania
  • bene_gesserit 24.03.09, 23:38
    Gracze w scrabble by cie zakrzyczeli :)

    Okreslenie 'cieciora' jest poprawnym zgrubieniem slowa 'cieciorka'
    i moze oznaczac np wyjatkowo duza/tlusta/stara samice cietrzewia.


    --
    'mam chleb bez kromek' - koan z forum kuchnia
  • tannat 25.03.09, 09:09
    A myślałem że już zamilknę w tym wątku

    Może to i kłamstwo albo głupstwo ale w Małopolsce mówi się Cieciora na samicę Cietrzewia.
    Chciałem tylko podkreślić, że nigdy nie ustalimy i nie narzucimy jednej wersji wyrażania się (tej jedynie słusznej)

    Co do Cieciory:

    www.sjp.pl/co/cieciora
    www.slownik.miscy.com/s/cieciora
    www.gtoal.com/wordgames/details/polish/words/SLOWNIK/slowa_c.htm
    Być może PWN jest autorytetem ale jak widać nie jest to jednoznaczne. Zwłaszcza w mowie "codziennej"
  • Gość: mea IP: 212.160.148.* 25.03.09, 12:26
    no coz w mowie codziennej sa rozne "kfiatki"
    wyngiel zamiast węgiel
    szusy zamiast butu
    laska zamiast dziewczyna
    grule czy pyry zamiast ziemniaki
    tp itd

    ale niestety nie ma to nic wspolnego z poprawnoscia jezykowa i tak PWN jest
    autorytetem i wyznacznikiem tego co poprawne :-)
  • Gość: kwaśna śmietana IP: *.chello.pl 23.03.09, 08:06
    Ostatnio coraz częściej pojawia się w przepisach określenie "KOPIATA"
    łyżka/łyżeczka. Hmm, zawsze myślałam, że kopiASTa.
  • Gość: senin IP: *.QLD.netspace.net.au 23.03.09, 09:35
    wlasnie sprawdzilam w uniwersalnym slowniku jezyka polskiego ze
    dodaje sie 'czegos' nie 'cos'

    jako ze panietam dopelniacz po slowie dodac z czasow kiedy mnie
    ksztalcono w PL to bardzo mnie na poczatku irytowalo stosowanie
    biernika po "dodac"

    ale jakos udalo sie (wam, niektorym) zasiac zwatpienie w mojej
    glowie (po 20 latach emigracji) i kiedy patrzylam na "dodac
    pomidor" , czy 'dodac kalafior', to zaczynalam sie wic ze wstydu, ze
    mam takie brzydkie jezykowe przyzwyczajenia, jak stosowanie
    dopelniecza po slowie "dodac" ;)))

    az do dzisiaj - uparlam sie i sprzwdzilam w slowniku no i jest:
    dodac "czegos" , byloby zatem "dodac pomidora" \


    nie chce zakladac oddzielnego watku , ale przyznam ze nagminnosc
    biernika w galerii potraw wyprowadza mnie z rownowagi
  • Gość: evro444 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.09, 11:29
    a mnie irytuje określenie oliwa z oliwek.Nie ma innej oliwy w
    kuchni tylko różne oleje i je się precyzuje
  • bene_gesserit 23.03.09, 11:36
    To kalka z angielskiego, w ktorym mowi sie 'olive oil' -
    czyli 'olej oliwkowy', tak jak np 'olej rzepakowy'. Roznej masci
    przyglupi tlumacze z tv tlumacza to jako nie 'olej oliwkowy'
    (czyli - hura, no wlasnie - 'oliwe'), a 'oliwe z oliwek', czyli
    maslo maslane.

    Ech, jesli chodzi o zle tlumaczenia ksiazek i programow
    kulinarnych, to mialabym tu (i wiem, ze nie tylko ja) barrrdzo duzo
    do dodania, z legendarnym 'cumin' tlumaczonym jako 'kminek' na
    czele.
    --
    feminists aren’t humorless just because your jokes suck
  • eeela 23.03.09, 13:38

    > nie chce zakladac oddzielnego watku , ale przyznam ze nagminnosc
    > biernika w galerii potraw wyprowadza mnie z rownowagi

    Języki mają to w swojej naturze, że dążą do uproszczeń. Polski i tak długo się
    opiera ;-) Swoją drogą, ciekawa jestem, jak to się dzieje, że jedne języki
    upraszczają się szybciej, a inne wolniej. Muszę coś poczytać na ten temat :-)
    Ale wracając do uproszczeń i biernika - jesteśmy świadkami nieuniknionych
    procesów językowych. Rozumiem żal za dopełniaczem, uwierz mi, bo sama jestem
    lekko zwariowana na punkcie przestrzegania skodyfikowanych norm językowych :-)
    Ale po co płakac i ręce łamać, jak mamy do czynienia z czymś nieuniknionym? Już
    lepiej skupić się na wyplenianiu 'flustracji', bo to rzeczywiście kicha -
    chociaż też jak najbardziej często spotykany proces językowy (w tym przypadku
    asymilacji fonetycznej) - ale jakby się komuś wyrwało w 'towarzystwie', to
    mogłoby go w głupiej sytuacji postawić, więc dla dobra delikwenta można mu
    zwrócić uwagę. Natomiast źle dobrany przypadek to jest już tak częsty błąd, że
    mało kto zwraca na to uwagę - sama dość często się łapię własnie na tym, że nie
    wiem, którego przypadku użyć.

    --
    - Jak reagujecie, kiedy podrywa was brzydki facet?
    - Mówię: 'precz, poczwaro!' i uciekam z wrzaskiem.
    (by Bertrada, forum Kobieta)
  • Gość: alexa0000 IP: *.gorzow.mm.pl 23.03.09, 18:06
    Ha, właśnie popełniłaś błąd!Mam cię:))Dopełniacz słowa ,,przypadek"
    to ,,przypadka"'( w kontekscie gramatycznym, nie tym dotyczacym
    zdarzenia losowego).Nie to, ze taka madra jestem, ale akurat
    usłyszałam dzis w jakiejś radiowej audycji.No zdziwiłam się, czasem
    nasz jezyk jest meczący z tymi wszystkimi wyjątkami.Bardzo
    pouczający watek, btw.
  • evamarija 23.03.09, 12:10
    Malo kulinarnie, ale dodam jeszcze "bynajmniej". Uzywamy dla podkreslenia
    negacji (Bynajmniej nie gotuję), nie jest zamienne z "przynajmniej".
    Jak ktos naduzywa niepoprawnie, odpowiadam na jakies pytanie "Bynajmniej!" choc
    wiem ze nie rozumie mojej odpowiedzi - zlosliwa jestem natura.

    PS. Przez nagminne "lekutko" nie ogladam pewnego programu kulinarnego.
  • jacek1f 23.03.09, 12:44
    z tymi przykladami, ktore podalas - wiekszosc spożywek jest w
    podwojnej formire dozowolona i biernik i dopelniacz: tutaj
    podpowiedz:
    //////////////////////////////////////
    Rzecz nie przedstawia się tak prosto. Niektóre wymienione przez
    Panią rzeczowniki mają biernik oboczny: burak lub buraka, pomidor
    lub pomidora, kalafior lub kalafiora. Formy podane na drugim miejscu
    są raczej potoczne. Można powiedzieć „Zjedz pomidora”, ale w książce
    kucharskiej przeczyta się: „Pokroić pomidor w plasterki”.
    Inaczej jest z kurczakiem, gdyż nazwy zwierząt rodzaju męskiego mają
    z zasady biernik liczby pojedynczej równy dopełniaczowi (nb. z tego
    powodu ich rodzaj bywa określany jako „męskozwierzęcy”). Gotujemy
    więc kurczaka, nie kurczak – pod tym względem zgadzam się z Panią
    całkowicie.
    — Mirosław Bańko
    ///////////////////////////
  • Gość: senin IP: *.253-214-164.QLD.netspace.net.au 23.03.09, 20:29
    ale przypominam sobie podobna dyskusje sprzed lat, no moze
    miesiecy ;)) gdzie upominano by dodawac kalafior i pomidor a nie
    kalafiora i pomidora....

    wg mnie jasli nawet zakceptujemy, ze w jezyku wiele sie zmienia i
    nie ma latwo, zmiany akceptowac trzeba, to 'be fair', formy
    dotychczasowo poprawne maja taka sama racje bytu jak te nowe...
    (Chyba ?)

    od dzis bede DODAWAC POMIDORA i kalafiora i kapuste, i nawet brokula
    nie mowiac juz o dodawaniu baklazanA i porA a co mi tam ;))
  • jacek1f 23.03.09, 20:35
    formalnosci:-)
  • jacek1f 23.03.09, 20:35

  • eeela 23.03.09, 21:07
    Gdy dodaesz pora, absolutnie wszystko jest w porządku - obyś tylko pory nie
    dodawała, jak to czasami niektórym się zdarza ;-)


    --
    - Jak reagujecie, kiedy podrywa was brzydki facet?
    - Mówię: 'precz, poczwaro!' i uciekam z wrzaskiem.
    (by Bertrada, forum Kobieta)
  • Gość: Eia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 13:23
    evamarija napisała:

    > Malo kulinarnie, ale dodam jeszcze "bynajmniej". Uzywamy dla
    podkreslenia
    > negacji (Bynajmniej nie gotuję), nie jest zamienne
    z "przynajmniej".
    > Jak ktos naduzywa niepoprawnie, odpowiadam na jakies
    pytanie "Bynajmniej!" choc
    > wiem ze nie rozumie mojej odpowiedzi - zlosliwa jestem natura.

    O, ja mam tak samo :)
  • Gość: kwaśna śmietana IP: *.chello.pl 23.03.09, 16:08
    Właśnie przed chwilą przeczytałam: "Po upieczeniu posypać wierzch ciasta
    KAKAŁKIEM". I drugi kwiatek: "Dodać dwie łyżki kakaa". Matuniu...
  • bene_gesserit 24.03.09, 00:18
    Bo orty tez sa smieszne :)
    'Ciastko pączowe' widziałam w cukierni na Starowce. Mimo, ze mnie
    takie pomyłki nie oburzaja ale śmieszą, na wszelki wypadek pisze:
    NIE: 'ciastko pączowe' TAK: 'ciastko ponczowe'
    NIE 'pącz' TAK: 'poncz'

    Gdyz chodzi o nazwe, która wywodzi sie nie od 'pączka', a
    angielskiego 'punch', w ktorym nijakiej nosowki nie ma.

    --
    Moja mama ma Nobla z fizyki, mój tata pracuje w przedszkolu.
  • minniemouse 24.03.09, 03:43
    U nas w Kanadzie w polskich sklepach mozna kupic
    musztarde "serebska" a przeciez chodzi o sarepska.
    to mnie zawsze drazni ale co moge zrobic.
    petycji w tej sprawie do konsulatu pisac nie zamierzam :)

    tak ogolnie - mieszkajac za granica niestety zapominam poprawnej
    pisowni, a w szkole sredniej to mi mozna bylo dac dyktanda ale do
    poprawki po innych. (przecinek uzyty celowo)

    byc moze jest takich wielu wsrod nas.

    moj znienawidzony blad to: dekold! "chrosta na dekoldzie" - brrr.

    predzej juz toleruje "ta perfuma".
    bo rzeczywiscie czasami jak sie mowi o nich to sie ma ochote
    wyszczegolnic "ta, dokladnie ta perfuma"....
    z jedzenia nie lubie gulazu (zet z kropka).

    Minnie





  • memphis90 25.03.09, 21:33
    Taaa, ta "chrosta" też mnie zawsze dobija...
  • bene_gesserit 24.03.09, 11:32
    Przypomnialo mi sie jeszcze:
    ryba ma 'dzwonka' nie 'dzwonki'.

    Dzwonek to maly dzwon, a dzwonko to kawalek ryby.
    Ryba ma dzwonko (lm. dzwonki) - odmieniamy jak np 'powiedzonko'
    lm 'powiedzonka'.


    --
    dont hejt de pleja, hejt de gejm
  • Gość: senin IP: *.QLD.netspace.net.au 24.03.09, 11:59
    'jaki noz uzywacie'

    za daaawnych czasow (jakies 10 - 20 lat temu, gdy matury nie lezaly
    na ulicy ;D)mowilo sie "jakiego noza uzywacie" ...
    ale wtedy uzywalo sie tez "czy" na poczatku pytania oczekujacego
    potwierdzenia/zaprzeczenia... i paru innych fajnych regul sie
    przestrzegalo
  • eeela 24.03.09, 13:55
    paru innych fajnych regul sie
    > przestrzegalo


    Idealizujesz. Puryzmu jezykowego bylo dokladnie tyle samo co teraz,
    albo i mniej, tylko dzis, przy wielokrotnie wzmozonej komunikacji
    miedzyludzkiej, masz okazje lepiej obserowac zywy, prosty jezyk
    ludu :-)


    --
    - Jak reagujecie, kiedy podrywa was brzydki facet?
    - Mówię: 'precz, poczwaro!' i uciekam z wrzaskiem.
    (by Bertrada, forum Kobieta)
  • bene_gesserit 24.03.09, 13:41
    Hu hu hu. Niemato jak zrobic blad tam, gdzie mialo sie byc
    superpoprawnym:
    "ryba ma dzwonko (lm DZWONKA) - odmieniamy jak np 'powiedzonko',
    lm 'powiedzonka'." Albo dzialko - działka.

    --
    feminists aren’t humorless just because your jokes suck
  • momas 24.03.09, 13:45
    wiele wcześniejszych oraz:

    umię
    rozumię
    etc...
    na opakowaniu pisze...
    --
    Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.
  • bene_gesserit 24.03.09, 13:58
    Och, to jeszcze pisanie 'kobietą' zamiast 'kobietom'. Zgodne z
    intuicja (bo przeciez tak sie prawie mowi), ale dlatego wlasnie
    zdradza male oczytanie.

    --
    a moja mama zawsze mi powtarzala: 'maksiu, badz grzecznym kotkiem,
    bo odrodzisz sie czlowiekiem'
  • minniemouse 27.03.09, 08:40
    ""Och, to jeszcze pisanie 'kobietą' zamiast 'kobietom'"

    poswiecone kobietą o wlosach koloru bląd
    (i z chrosta na dekoldzie) gotujoncym gulaz i pącz...

    Minnie

  • Gość: ania_m IP: *.pools.arcor-ip.net 24.03.09, 14:08
    na opakowaniu pisze.... juz sie chyba zadomowilo i weszlo do jezyka potocznego :)
    podobnie jak "na bawarii", ktore mnie samej pomnej stosownych regul
    gramatycznych wydaje sie bardziej poprawne od prawidlowego "w bawarii". nawet
    nie umiem powiedziec dlaczego, chyba za bardzo osluchalam i oczytalam sie z
    pierwszym wariantem :). choc zareczam, ze nie mowie (jak rowniez nie pisze) "na
    hesji", "na nadrenii" itp..
    a co do etc., "et cetera" mawiaja anglicy, mawiaja niemcy i pewnie z tuzin
    innych narodow. wiktionary dopuszcza zreszta uzycie skrotu w jez. polskim
    pl.wiktionary.org/wiki/etc.
  • bene_gesserit 24.03.09, 14:15
    Tak samo 'w gazecie pisze' zamiast 'w gazecie napisali' np.

    Co do 'na stolowce' np jestem za tym, zeby to sie przyjelo. Imo
    jest logiczne, noi w dodatku bardzo powszechne, nei ma co walczyc z
    wiatrakami.

    --
    'mam chleb bez kromek' - koan z forum kuchnia
  • memphis90 25.03.09, 21:35
    > Co do 'na stolowce' np jestem za tym, zeby to sie przyjelo. Imo
    > jest logiczne,
    Logiczne? "Na stołówce" jest dla mnie równoznaczne z "na dachu budynku, w którym
    mieści się stołówka"...
  • bene_gesserit 25.03.09, 21:43
    Bo ja wiem?
    'Stolowka' to niby jest budynek, zgoda. Ale zasadnicza czescia
    stolowki sa stoly, kontuary itd. Tak samo jak np sklepu - polki,
    szafy chlodnicze, regaly. Wiec powiedzenie 'na stolowce' czy 'na
    sklepie' to cos w rodzaju skrotu myslowego.

    Chociaz 'na bibliotece' brzmi fatalnie, przyznaje :)))


    --
    śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
  • momas 24.03.09, 14:30
    to że weszło do języka potocznego - nie oznacza, że poprawne.No
    przeciez nikt nie siedzi na opakownani i pisze w danym momencie :)
    etc - mnie nie denerwuje, a wyszło, że owszem..... etc użyłam
    zamiast i tak dalej.... (tak gwoli wyjaśnienia :) )

    --
    Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.
  • momas 24.03.09, 14:32
    a jeszcze mnie denerwuje "ta kontrol" oraz "na stołówce" (na dachu
    stołówki?????), czy wszelkie spec-komisje

    ech te rusycyzmy...
    choć język rosyjski pięknym językiem jest :)

    --
    Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.
  • pani.serwusowa 24.03.09, 14:18
    To ja dorzuce swoje 3 grosze, nie o pisowni, a wymowie nieszczesnego
    DZEMU. Nie rozumiem, skad wymawianie go jakby zamiast jednego
    dzwieku na poczatku (DZ z kreseczka lub kropka, sory nie mam
    polskich znakow), byly dwa D a potem Z z kropka. I potem wychodzi
    taka hybryda, jak DRZEM. :))) Zawsze chce sie wtedy zapytac: a co
    drzesz? ;)
    --
    Widzimy się w kwietniu w Leeds oraz w Newcastle. :)
  • bene_gesserit 24.03.09, 14:30
    Aaa. Mnie tez to strasznie drazni i nie rozumiem, skad sie to
    wzielo i czemu niby ma sluzyc.

    --
    dont hejt de pleja, hejt de gejm
  • eeela 24.03.09, 14:31
    Też się z taką wymową raz spotkałam, bardzo mnie zdziwiła, bo nie mogłam
    odgadnąć, skąd się może wywodzić :-)


    --
    - Jak reagujecie, kiedy podrywa was brzydki facet?
    - Mówię: 'precz, poczwaro!' i uciekam z wrzaskiem.
    (by Bertrada, forum Kobieta)
  • bene_gesserit 24.03.09, 14:48
    O, znalazlam:
    "Szanowny Panie Profesorze, pojawiła się we mnie niedawno
    wątpliwość w kwestii wymowy wyrazów, takich jak dżuma i dżem. Mimo
    świadomości istnienia dwuznaku dż i jego wymowy , jednak całe życie
    wymawiałam te wyrazy oddzielając głoskę d od pozostałej części. W
    niczym ani w nikim innym nie odnajduję jednak uzasadnienia takiej
    wymowy i zwątpiłam już w jego poprawność. Mam nadzieję, że rozwieje
    Pan moje watpliwości. Serdecznie pozdrawiam K.K.
    Szanowna Pani,
    "Słownik poprawnej polszczyzny" i "Podręczny słownik poprawnej
    wymowy polskiej" dyskwalifikują wymowę typu d-żuma i d-żem jako
    niepoprawną. Poprawna wymowa to dżuma i dżem, czyli pojedyncza
    spółgłoska (w piśmie oznaczana dwuznakiem d+ż), nie zaś oddzielone
    [d], a potem potem [ż].
    Serdecznie Panią pozdrawiam -
    prof. dr hab. Mirosław Skarżyński"
    poradnia.polonistyka.uj.edu.pl/?modul=17

    "Jak należy poprawnie wymawiać słowo gadżet? Czy dż wymawiamy jako
    jedną głoskę dż czy jako dwie głoski d i ż?
    Zapożyczony z języka angielskiego rzeczownik gadżet
    (czyli ‘niewielki przedmiot, często nowinka techniczna, służący
    zaskoczeniu, rozbawieniu kogoś; także: drobny podarunek reklamowy’)
    przyjęło się wymawiać w polszczyźnie jako [gadżet] z jedną głoską
    dziąsłową dż, podobnie jak wyrazy dżem czy pidżama (choć znacznie
    częściej jest to po prostu [piżama]), a inaczej niż budżet, w
    którym w starannej wymowie powinno być słychać dwie głoski d-ż.
    Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN pod red. A. Markowskiego nie
    aprobuje wymowy [gad-żet] czy [gadż-żet]. Zob. też M. Bańko, M.
    Krajewska Słownik wyrazów kłopotliwych.
    Katarzyna Wyrwas"
    tinyurl.com/d8d6zs

    Co wyjasnia, ktora wymowa jest prawidlowa, a w dodatku rzuca nieco
    swiatla na te dziwaczna maniere - chyba chodzi o podobienstwo do
    slowa 'budżet', ktore wszak wymawia sie jako bud-żet, chociaz po
    angielsku mowi sie 'badżet'. Tylko dlaczego mowi sie bud-żet, nie
    wiadomo...

    :)


    --
    cute but psycho. things even out
  • aiczka 24.03.09, 14:53
    > Tylko dlaczego mowi sie bud-żet, nie wiadomo...
    Może to zapożyczenie z wymowy francuskiej?
  • bene_gesserit 24.03.09, 14:57
    A to ja nie wiem, bo francuski znam tylko z przepisow kulinarnych,
    czyli biernie i 'jak sie pisze', o wymowie nie mam pojecia. Ale
    jesli ta hipoteza sie potwierdzi, zagadka rozwiazana, uff :)
  • Gość: ania_m IP: *.pools.arcor-ip.net 24.03.09, 15:58
    to warzywo tajemnicze i malo znane, tajemnicza jest rowniez odmiana roslinki
    przez przypadki :)
    w galerii potraw pojawil sie dzisiaj w watku wege intrygujacy przepis na ciasto
    z pasternakiem, w ktorym autorka podaje w "skladnikach" 225 g (o ile dobrze
    pamietam) pasternakA. czy oznacza to, ze na nadzienie do makowca potrzebuje w
    przyszlosci 200g ziarenek makA? bo troche zglupialam od tej poprawnosci jezykowej :D
  • bene_gesserit 24.03.09, 16:21
    Slownik ortograficzny PWN:
    paster•nak -ku, -kiem; -ków

    --
    dont hejt de pleja, hejt de gejm
  • pani.serwusowa 24.03.09, 21:06
    Tu gdzie mieszkam badzet nie, a budzet wlasnie. Nie macz, a mucz. Nie sandej, a
    sundej. Mozna sie przyzwyczaic. Ba! Mozna zaczac tak mowic. Mnie taksowkarz w
    Cork niedawno powiedzial, ze mowie z Yorkshire akcentem. ;)

    A list bardzo ciekawy. Nie znosze d-zemu. Brrr...
    --
    Widzimy się w kwietniu w Leeds oraz w Newcastle. :)
  • Gość: Nobullshit IP: 77.222.250.* 24.03.09, 21:21
    Przypomniało mi się, bo właśnie weszłam na czyjś blog (nie "bloga") i zobaczyłam
    tam u góry komendy do kliknięcia: "przeszukaj blogA", "oflaguj blogA", "utwórz
    blogA". Aż mnie chwyciła trwoga...
    Blog jako nieżywotny rzeczownik rodzaju męskiego powinno się odmieniać według
    istniejących wzorców i mieć biernik równy dopełniaczowi. Ale chyba nie ma co na
    to liczyć. "Nikt" tak nie mówi i nie piszą tak twórcy blogów.

    I druga blogowa sprawa. Daty dzienne. Rozumiem, że wskakują one automatycznie.
    Ale włos mi się jeży, kiedy widzę "24 marzec" itd.
    Marzec to mamy już według naszego kalendarza dwutysięczny dziewiąty. A dziś jest
    24 marcA.
  • tannat 24.03.09, 22:10
    Ale co to ma wspólnego (a nie wspulnego) z Kuchnią (a nie kóchnią)... Teraz to już poważnie proponuję przenieść (a nie pszenieść) wątek (a nie zamknąć wątka)...

    PS. Mówi się dwa tysiące dziewiąty a nie dwutysięczny dziewiąty...
  • nobullshit 24.03.09, 22:49
    tannat napisał:
    > Ale co to ma wspólnego (a nie wspulnego) z Kuchnią (a nie
    > kóchnią)...
    To, że istnieje mnóstwo blogów kulinarnych. W każdym razie ja głównie na takie
    zaglądam.

    > PS. Mówi się dwa tysiące dziewiąty a nie dwutysięczny dziewiąty...
    Nie miałam na myśli roku, a to który, mamy marzec. Dwutysięczny to jak
    najbardziej poprawny liczebnik.

    Tannat, co z Tobą? Uważałam Cię za fajną, "normalną" osobę. Nie otwieraj tego
    wątku, skoro tak Cię drażni.


    --
    Prawda jest cytrynową bezą
  • tannat 24.03.09, 22:57
    > Tannat, co z Tobą? Uważałam Cię za fajną, "normalną" osobę. Nie otwieraj tego
    > wątku, skoro tak Cię drażni.

    I wzajemnie (ale ja nadal z czasem teraźniejszym :) )
    I znów wyszedłem na potwora. Takie wątki zmieniają mnie w bestię :)

    Ale z tym otwieraniem - to tak jak z tym blogiem... Czasem "się otworzy" :)
  • nobullshit 25.03.09, 01:08
    > > Tannat, co z Tobą? Uważałam Cię za fajną, "normalną" osobę.
    > >otwieraj tego wątku, skoro tak Cię drażni.

    > I wzajemnie (ale ja nadal z czasem teraźniejszym :) )
    Minus języka polskiego. Po angielsku użyłabym present perfect,
    który mówiłby, że uważałam i uważam. :)

    > I znów wyszedłem na potwora. Takie wątki zmieniają mnie w bestię :)
    A we mnie - Pięknej - Bestię budzą błędy. :)



    --
    Prawda jest cytrynową bezą
  • nobullshit 25.03.09, 01:10
    eeela napisała:
    > A propos tego, już się wypowiadałam:

    Taki jest kłopot z nowymi słowami. Osobiste odczucia versus usus.



    --
    Mamrotek wydawniczy
  • eeela 25.03.09, 10:30
    Rozumiem osobiste odczucia, ale z ususem językowym w takim przypadku
    (zapozyczeń) nie ma sensu walczyć, zwłaszcza że nasze reguły odmian są tak
    dziurawe, nieregularne i pełne wyjątków, że nie ma moim zdaniem o co robić
    rabanu. Odmiana zresztą odbija naturalne dążenie języka do unifikacji i
    uproszczenia. Coraz więcej słów, męskich rzeczowników, jest odmienianych według
    jednego, męsko-żywotnego wzorca. 'Odczucia' są wynikiem szkolnego treningu, a
    nie naturalnych dążeń, ale język wymyka się kodyfikacji i treningowi skutecznie,
    dalej żyjąć takim życiem, jak od setek i tysięcy lat - zmieniając się.


    --
    - Jak reagujecie, kiedy podrywa was brzydki facet?
    - Mówię: 'precz, poczwaro!' i uciekam z wrzaskiem.
    (by Bertrada, forum Kobieta)
  • cipcipkurka 25.03.09, 09:03
    Marzec mamy dwutysięczny dziewiąty, ale rok dwa tysiące dziewiąty.

    Popaprany ten polski. A 24 kwiecień też mną wstrząsa. Zresztą co się
    dziwić. Dziecię ma książeczkę "365 dobranocek". No i uczyłoby się
    (gdyby nie kontrola rodziców, którzy z uporem maniaka poprawiają
    błędy wydawnictwa), że mamy 3 marzec i 17 wrzesień. Brrr!
    --
    Boring!
  • cipcipkurka 25.03.09, 20:41
    Rok dwa tysiące dziewiąty. Ale w kolejce też jestem dwa tysiące
    dziewiąta. Tak jak sto piąty, a nie setny piąty. Dwieście piąty, a
    nie dwusetny piąty. Dwutysięczyny, ale dwa tysiące osiemnasty i tak
    dalej...
    --
    Boring!
  • brandy_aleksandra 26.03.09, 14:55
    Halo, no tu racji nie masz

    2009 - dwa tysiące dziewiąty, a nie dwutysięczny dziewiąty
    1997 - tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiąty siódmy, a nie tysięczny
    dziewięćsetny dziewięćdziesiąty siódmy

    i to bez względu czy mówimy o latach, miesiącach czy innych rzeczach



    Tworzeniem liczebników porządkowych wielowyrazowych rządzą następujące zasady:

    * w dwuwyrazowych liczebnikach 21. – 99. formę porządkową mają obie części,
    np. 21. – dwudziesty pierwszy, 63. – sześćdziesiąty trzeci;
    * przy większych liczebnikach liczba setek, tysięcy, milionów itd. jest
    wyrażona nieodmienną formą podstawową, np. 101. – sto pierwszy, 1016. – tysiąc
    szesnasty;
    * gdy brak dziesiątek i jedności, formę porządkową przybiera tylko ostatni
    człon, np. 2100. – dwa tysiące setny, 1500000. – milion pięćsettysięczny.
  • cipcipkurka 26.03.09, 21:29
    O, jak ładnie wyraziłaś to, co mi się wydawało :) Dzięki za
    utwierdzenie mnie!
    --
    Boring!
  • nobullshit 26.03.09, 23:44
    Ja też dziękuję za objaśnienie - wreszcie zapamiętam, choćby przez porównania do
    tysiąc dziewięćset.
    Co nie zmienia faktu, że dziś jest 26 marca (nie marzec), nawet jeśli roku dwa
    tysiące któregoś.:)

    --
    Prawda jest cytrynową bezą
  • brandy_aleksandra 27.03.09, 07:57
    Co do 26 marca to oczywiście racja:)

    też to łatwiej zapamiętać jako:
    26 (dzień) marca - wtedy dopełniacz nam się automatycznie włączy;)
  • momas 25.03.09, 10:41
    o - przypomniało mi się:
    ubrac buty (w sukienkę????) w sensie założenia butów na nogi :),
    być wływowym w sensie łatwo ulegać wpływom,
    byc obrzydliwym w sensie, że wiele rzeczy budzi w kims obrzydzenie :)
    ja tam w życiu nie powiedziałabym o sobie, że jestem
    obrzydliwa :) :)
    --
    Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.
  • eeela 25.03.09, 12:51
    Oj tak, te dziewczyny i ci chlopcy wymyslajacy od debilow to jest
    dopiero utrapienie ;-) Ja bylam kiedys z facetem, ktory
    mowil 'wogle', a jego mama 'drzem', ale nie przeszkadzalo mu to
    wymyslac mnie i mojej mamie od burakow za mowienie 'pieniazek'
    albo 'zreszto' :-)



    --
    Perdedor no es aquel que no acumula logros, sino el que no puede reconocerlos cuando los tiene.
  • mhr-cs 25.03.09, 12:57
    dla mnie wszystko jedno,mosi smakowac

  • bene_gesserit 25.03.09, 21:20
    W zwiazku z watpliwosciami stad:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=93225702&a=93234505
    sprawdzilam, bo tez czasem mam watpliwosci:

    >>UŻYWAĆ + dopelniacz

    Bardzo proszę o rozstrzygnięcie sporu: używamy kogo? czego? czy
    kogo co? Konkretnie w zdaniach: 1. Osoba trzecia używa
    zarejestrowany znak towarowy lub podobne do niego oznaczenie bez
    zgody uprawnionego; 2. Osoba trzecia używa zarejestrowanego znaku
    towarowego lub podobnego do niego oznaczenia bez zgody
    uprawnionego. Chciałabym przekonać mojego adwersarza, że właściwe
    jest zd. 2. A może nie mam racji? Życzę Państwu miłego dnia - G.S.

    Szanowna Pani,
    czasownik używać w znaczeniu, o które chodzi w przytoczonym przez
    Panią zdaniu - 'posługiwać się czymś, stosować coś', �wymaga
    dopełnienia obiektu wyrażonego dopełniaczem. Właściwe jest więc
    zdanie nr 2.
    Łączę pozdrowienia -
    prof. dr hab. Mirosław Skarżyński<<
    poradnia.polonistyka.uj.edu.pl/?modul=13

    --
    'mam chleb bez kromek' - koan z forum kuchnia
  • memphis90 25.03.09, 21:21
    Winogron... :/
  • onthelake 27.03.09, 00:18
    Nikt nie napisal o jjem zamiast jem.Zastanawiam sie czy slowo
    garczek to jest nieprawidlowa forma garnczka, czy oba slowa sa
    prawidlowe.O i jeszcze golonko!Ciekawe,ze z wieloma bledami nie
    spotkalam sie w realnym zyciu jak jeszcze mieszkalam w Polsce
    (osiemnascie lat temu)tylko wlasnie w internecie.No dobra ja
    mowie "na dworzu" i tak bede mowic do grobowej deski.
  • minniemouse 27.03.09, 08:36
    ""czy oba slowa""

    oba czy obydwa?

    Minnie
  • bene_gesserit 27.03.09, 11:06
    "Czy w języku polskim wyrażenia oba i obydwa, obie i obydwie można
    stosować w pełni wymiennie? Czy też są jakieś przypadki, w których
    zręczniejsze jest użycie jednego z nich? Obie kobiety - obydwie
    kobiety. Oba chwytaki - obydwa chwytaki... itd. itp. „Czysto na
    słuch” nie wyczuwam żadnej różnicy, a odpowiedniej reguły również
    nie znalazłem. Dziękuję z góry za pomoc.

    Pozdrowienia,
    Marek.

    Słowa te nie tylko są synonimami, ale też są wzajemnie wymienne
    właściwie we wszystkich kontekstach. Ze względów eufonicznych albo
    rytmicznych czasem jedno z nich może być lepsze do drugiego. Są to
    jednak wypadki rzadkie i nie poddające się systematyzacji. Decyzja
    o użyciu jednego albo drugiego słowa należy więc do autora
    wypowiedzi. Obiektywnie można jedynie stwierdzić, że oba jest
    pięciokrotnie częstsze niż obydwa.
    — Mirosław Bańko"
    poradnia.pwn.pl/lista.php?id=1597
    --
    stereotypes are a real time-saver
  • 363636r 27.03.09, 08:50
    O przepraszam, "golonko" jest regionalną formą śląską.
    --
    BETTER MOTORHEAD THAN DEAD

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.