Dodaj do ulubionych

jak upiec pasztet? - pytanie techniczne

08.04.09, 22:49
Wg przepisu mam piec 30-40 minut w 190-200stC. Jak powinnam nastawić
piekarnik - tzn czy włączać opiekacz, termoobieg i na jakim poziomie
ustawić pasztet?
Proszę o rady - robię pierwszy raz pasztet więc nie mam porównania.
Edytor zaawansowany
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.09, 23:00
    nie da się doradzić w ten sposób. Namawiam każdego do kupna termometru do
    piekarnika. Jest metalowy,kosztuje najwyżej 30 złotch i mniej.Połozysz taki
    termometr koło foremki z pasztetem i obserwujesz temperaturę. Doradzenie tej
    czy innej półki,tego czy innego zakresu ustawienia pokręteł czy palników może
    byc z naszej strony nieuczciwością lub zarozumialstwem bo nie znamy
    Twojego piekarnika
  • 08.04.09, 23:02
    ja pieke pasztet na 2gim poziomie od dolu. wg mnie termoobieg nie, albo duzo
    nizsza temperatura - 170- 175°
    bez termoobiegu normalnie gora-dol ze 180-190°
    mozna rowniez piec w kapieli wodnej
    --
    Six afraid of seven, ‘cause seven eight nine/I’m afraid of losing the places I
    find/If I was made equal, is this what I get:/A bunch of stories to interpret?
    It’s so tricky tricky, this little one too,/Well, if it is a lunatic we’ll name
    it after you./Put it in your pocket and pick it up/We’re here to entertain, show
    them what you got.
  • Gość: majala IP: *.rzeszow.mm.pl 09.04.09, 08:44
    30 - 40 min to za mało, minimum 1 godzinę.
  • 09.04.09, 21:48
    termometru już nie zdążę kupić.
    Myślę, że czas pieczenia zależy też od wagi pasztetu - mój to 1,25kg
    mięsa+dodatki. Przy większej ilości ten czas się penie wydłuży.

    Bardziej chodzi mi o to czy pasztet powinien się opiec i wysuszyć
    przez termoobieg. Jak np piekę części kurczaka to termoobieg włączam
    na ostatnie minuty by był chrupiący.
  • 09.04.09, 21:50
    ja piekę 1-1,5h w 180 stopniach. Na górę daję wiórki masła żeby była chrupiąca
    skórka.
    --
    Komitet Pomocy dla Zwierząt
  • Gość: ima IP: *.viator.plm11.pl 09.04.09, 22:40
    Nie obserwuj zegarka, tylko pasztet. Ja, po ok. godzinie pieczenia, zaglądam do
    piekarnika. Jeśli pasztet lekko urósł i zarumienił się na całej powierzchni,
    wyłączam górną grzałkę i jeszcze chwilę piekę na dolnej. Jeśli w niektórych
    miejscach zarumienia się za mocno, przykrywam folią alu lub papierem. Sprawdzam
    też w środku patyczkiem, jak ciasto.
  • Gość: ima IP: *.viator.plm11.pl 09.04.09, 22:43
    No i pasztet chyba nie ma być wysuszony i chrupiący, bo nie będzie pasztetem.
  • 10.04.09, 18:08
    ja tam wolę wysuszony i chrupiący :P
    i w sumie większosc w moim otoczeniu tez woli taki
    --
    ups
  • 11.04.09, 12:58
    tylko ma chrupiącą skórkę u góry - polecam czytanie ze zrozumieniem. Poza tym doskonale się sprawdza metoda na suchy patyczek jak przy pieczeniu ciast. Jak się nic nie klei to znaczy, że jest gotowy.
    --
    Komitet Pomocy dla Zwierząt
  • 10.04.09, 18:07
    ja piekę bez termoobiegu na 180 stopni - po godzinie sprawdzam jak
    wygląda, jak jest zrumieniony i odchodzi od boków blaszki -
    pojemnika, znaczy ze czas wystawiac :)
    --
    ups
  • Gość: dodo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.09, 12:44
    Ja piekę na środkowej półce w temp. 180-185 C, bo przy większej temp. wysycha za
    bardzo. Tak samo z termoobiegiem - moim zdaniem też wysusza.
    No i 40 min to za mało, też tak miałam w przepisie od koleżanki, ale metodą prób
    i błędów doszłam do wniosku, że to za mało i trzymam pasztet w piekarniku 65-75
    min w zależności od wielkości foremki.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.