sledz po japonsku

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Teraz ja mam pytanie. Czy ktos ma pojecie skad wziela sie nazwa "sledz
    po japonsku". Szukam i szukam w necie i nic. Moge sie tylko domyslac,
    ale nie chce nic sugerowac. Moze ktos wie ? Tak mnie naszlo jakos przy
    okazji opera cake :)
  • 21.07.09, 08:15 Odpowiedz
    Wiedzieć nie wiem ale też się kiedyś nad tym zastanwiałam.
    Doszłam do wniosku, że to kwestia podania: mała, estetyczna, kolorowa porcja (bo
    o ile pamiętam ozdobiona papryka?). No i podstawa - surowa ryba a jak wszyscy
    wiedzą Japończycy żywią się surowymi rybami. :D
  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Gość: yśty 21.07.09, 08:42 Odpowiedz
    ja też nie wiem,ale juz siedem razy się zastanawiałem
  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Gość: yśty 21.07.09, 09:40 Odpowiedz
    przeszło 68 tys podpowiedzi co do śledzia po japońsku, każda
    głupsza od poprzedniej i w dodatku żadnej z Japonii. Widać tego
    tematu głupota nie opuszcza.Oto próbki,pierwsze z brzegu google:
    Ania(www.wielkiezarcie.com/przepis11021.html) doradza na
    śledzia po japońsku użyć wiaderko ze sklepu.Nie pisze tylko jakie-
    emaliowane czy ocynkowane.No i czy w całości,zgniecione albo
    pocięte palnikiem
    Na tej stronie
    (ugotuj.to/przepisy_kulinarne/2,87561,,Sledz_po_japonsku,,6989
    2527,9495.html) doradzają:
    4 matiasy (płaty śledziowe) przekrojone na połówki polej oliwą...
    Otóż co innego matias,co innego płat śledziowy i co innego filet
    śledziowy..Po co kroić płat na dwie połówki skoro można uzyć dwa
    filety.Po co zabiegać o maatjesa jak można użyć naszego
    bałtyckiego śledzia solonego
    Tu natomiast (www.kuchnia.o2.pl/przepisy/obiekt_int.php?
    id_p=8024) Sylwia rocznik 1972 doradza na śledzia po japońsku
    użyć:
    4 filety mintaja, majonez, groszek konserwowy 1 puszka, cebula -2
    duże, cukier, pieprz, 4-5 jajek.,a następnie nakazuje oczekiwać
    aż talerzyk nam zmięknie...
    O przemianie wody w wino-czytałem,przemianę kabana na dzika
    widziałem,ale o możliwości zastąpienia śledzia solonego mintajem-
    dowiedziałem się dopiero dzisiaj.
    Tak jak dzisiaj dowiedziałem się,że podstawą śledzia po japońsku
    jest surowa ryba.Otóż NIE,NIE,NIE - śledż solony nie jest rybą
    surową.Proszę to przetrenować i zrobić sobie śledzia po japońsku
    z ryby niesolonej.
  • 21.07.09, 10:07 Odpowiedz
    Czepiasz się tej surowej ryby. :)
    Tematem nie jest przepis na śledzia po japońsku tylko pochodzenie nazwy. Danie
    przynajmniej z wyglądu przypomina surową rybę a to się mogło kojarzyć z
    japońskim sushi. I jeszcze te kolorowe dodatki.
    A czy faktycznie był ten śledź surowy czy solony to w tym momencie nie ma znaczenia.
  • 21.07.09, 10:20 Odpowiedz
    Tak samo jak z nazwą "ryba po grecku". Nikt tego nie potrafi wyjaśnić.
  • 21.07.09, 10:34 Odpowiedz
    Tu pewnie przez obfitość warzyw. ;)
    Tak jak kiedyś wszystko co miało kukurydzę lub czerwoną fasolę z miejsca stawało
    się meksykańskie, z dodatkiem oregano - włoskie, grzybów mun - chińskie, z
    ananasem - hawajskie itd.
  • IP: *.ghnet.pl

    Gość: emigrantka 21.07.09, 18:29 Odpowiedz
    Ysty - przepis na sledzia po japonsku to ja mam.
    W moim poscie chodzi mi wylacznie o pochodzenie nazwy :)))
    Zrozumiales ?
  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Gość: yśty 21.07.09, 18:36 Odpowiedz
    toteż i nie odpowiedziałem na Twój post. Jednakże z analizy tych
    kilkudziesięciu przepisów (bo nie myslę zajmować sie
    kilkudziesięcioma tysiącami) mogę powiedzieć,że ta nazwa ma
    tyle wspólnego z japońszczyzną co ja z hiszpańską królową.Co
    ktoś do wymoczonego śledzia solonego dorzuci to powstaje
    przepis.Jakiś czas temu japończycy importowali z Polski nie
    śledzia,ale ikrę śledziową.Na śledzia nawet nie chcieli patrzeć.
  • IP: *.gorzow.mm.pl

    Gość: alexa0000 21.07.09, 20:28 Odpowiedz
    A co powiesz na to, Emigrantko?Nie pachnie to chyba japońszczyzną...
    www.fish-recipes.org.uk/herring-recipes/qq-japanese-marinated-herring-recipe.htm
  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Gość: yśty 21.07.09, 21:09 Odpowiedz
    e-ryby.eu/pdf/nr60_japonia.pdf
    Z Polski do Japonii eksportowane są obecnie
    filety łososiowe, jednak swego czasu dużą popularnością
    cieszyły się: wątroba i ikra z dorsza bałtyckiego
    oraz ikra i mlecz ze śledzia bałtyckiego.
    www.gazeta.jp/index.php?option=com_content&task=view&id=115&Itemid=7
    Polacy z kolei czują kompleks w stosunku do wszystkiego co zachodnie
    i wpatrzeni w materialne zdobycze zachodu zapominają, albo nie
    doceniają duchowego dorobku własnego kraju. W Japończykach kompleks
    budzi motywację do intensywniejszych starań o udowodnienie, że są
    lepszymi co z kolei podsyca przekonanie o niezwykłości narodu
    japońskiego i niekiedy prowadzi wręcz do ksenofobii. Z moich
    obserwacji wynika, ze w Polakach kompleks działa zazwyczaj
    destrukcyjnie i prowadzi najczęściej do negacji wszystkiego co
    rodzime na rzecz bliżej nieznanych, ale podziwianych wartości
    zachodnich. W rezultacie mamy lody włoskie, bułkę paryską i śledzia
    po japońsku. W nałęczowskiej cukierni kupuję zwykle pyszny makowiec
    po japońsku. Japończycy nie jedzą maku, a śledzie jadają w ilości
    minimalnej. Sposób przyrządzania śledzi znacznie różni się od
    polskiego. Kiedy opisałam znajomemu Japończykowi w jaki sposób w
    Polsce serwowany jest śledź po japońsku, ten zrobił wielkie oczy i
    zapytał czy taka potrawa jest w ogóle zjadliwa.
    creativa.amu.edu.pl/japonia/wsklepie.html
    Niestety, śledzi tu nie uraczysz. Japończycy ich nie lubią, mówią,
    że śmierdzą... rybą! (sic!) Ale za to mamy frutti di mare. W
    polskich restauracjach słono się za nie płaci, a tu mamy je na
    wyciągnięcie ręki.
  • 21.07.09, 21:18 Odpowiedz
    Nie, to nie zamyka wątku bo w tym tekście nie ma nic nt. pochodzenia nazwy
    "śledź po japońsku".

    Tłumaczenie kompleksami? Ciekawe, że w innych krajach również spotykamy dziwne
    potrawy określone jako " po polsku" czy "polskie". I oczywiście nie tylko
    polskie, są również używane nazwy wielu innych krajów. Więc jeśli nawet mamy
    kompleksy to nie więcej niż inni.
  • IP: *.ghnet.pl

    Gość: emigrantka 21.07.09, 21:29 Odpowiedz
    We Francji spotkalam sie z kalafiorem po polsku, ktory nie mial nic
    wspolnego z tradycyjnym podaniem kalafiora z bulka tarta.....
    Ciekawi mnie, czy sledz po japonsku zadomowil sie w PL tylko po II
    Wojnie i jest wytworem komuny, majacej urozmaicic szara i biedna
    peerelowska rzeczywistosc kulinarna (nie zdziwilabym sie), czy tez
    wczesniej....czy np w przedwojennych kawiarniach literackich w
    Warszawie serwowano na przegryzke sledzika (bo w powojennych juz
    tak)? ...Gdzie uzyto (mniej wiecej rzecz jasna) tej nazwy po raz
    pierwszy ???
  • 21.07.09, 21:59 Odpowiedz
    Gość portalu: emigrantka napisał(a):

    > We Francji spotkalam sie z kalafiorem po polsku, ktory nie mial nic
    > wspolnego z tradycyjnym podaniem kalafiora z bulka tarta.....

    Min. o to mi chodziło. :)
  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Gość: yśty 21.07.09, 22:01 Odpowiedz
    w przedwojennych książkach nie ma nic takiego o idiotycznej
    nazwie śledź po japońsku.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.