eleganckie dania wegetarianskie

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Kolezanka chce zrobic wegetarianskie wesele, jakie dania jej doradzic. Ma byc
    tylko jedno danie glowne i przystawka/zupa. Reszta to beda jakies zakaski,
    wiec z tym nie ma problemu. Chodzi o cos takiego, zeby goscie nie wybaluszyli
    oczu, czyli cos mozliwie najbardziej przypominajacego danie obiadowe. Myslalam
    o jakis warzywach grilowanych z risotto, jakas salata. Sama nie wiem...
    --
    zobacz, z czego robi się parówki :)
    • 28.07.09, 16:43 Odpowiedz
      Czy ryby wchodzą w grę?
    • IP: *.unitymediagroup.de

      Gość: x 28.07.09, 16:44 Odpowiedz
      dań obiadowych, one są daniami obiadowymi, nawet nazwy potraw są takie same jak
      dań mięsnych.
    • 28.07.09, 16:48 Odpowiedz
      Bobralusiu, ;) nie wiem, czy tarty nie sa za malo eleganckie na
      przyjecie weselne, ale mam w zanadrzu dwie takie wege, na ktore
      zawsze goscie wybaluszaja oczy. ;) Obie to warzywne tarty Tatin:
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1198561,4,10,1419,pani.serwusowa.html
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1609925,4,7,1419,pani.serwusowa.html
      Wege risotto oczywiscie rzadzi, jesli ma sie dostateczne mozliwosci
      i ekipe, ktora moglaby ogarnac zrobienie i natychmiastowe podanie go
      wszystkin gosciom (nie wiem ile osob ma byc). Przeciez ono nie moze
      czekac. :)

      --
      Jestem zdeterminowana popedem i pracuje nad demontazem i rozwaleniem
      naszej cywilizacji.
    • 28.07.09, 17:30 Odpowiedz
      Na szczescie kolezanka nie slubuje podczas przednowku :)

      Zestaw prawie wloski:
      * kawior z baklazanow (mozna poszalec ze swiezymi ziolami)
      * brushetta w pieciuset wersjach :) (albo pizzety w rozmiarze
      tartletek)
      * pieczarki nadziewane ricotta i oliwkami
      * papryka pieczona z oliwa, feta i platkami migdalowymi
      * krem z groszku i mięty z groszkiem ptysiowym i skorka cytrynowa
      * torta pasqualina (moze w paru wersjach - pare klasycznych, ze
      szpinakiem, pare z warstwami grillowanych warzyw, mozzarelli i
      pesto)

      Zestaw prawie orientalny:
      * grillowane cukinie z jogurtem i mieta
      * baba ghanoush
      * humus z pitą
      * falafle z dipem z pieczonej papryki
      * salatka kuskusu, papryki, rodzynkow i pieczonych orzechow ze
      swieza kolendra i kuminem (itd)
      * samosy z czyms zupelnie dowolnym
      * curry na mleku kokosowym z ciecierzyca i basmati

      Oba zestawy mozna oczywiscie rozbudowywac w nieskonczonosc :)







      --
      dont hejt de pleja, hejt de gejm
    • 28.07.09, 17:44 Odpowiedz
      A dlaczego kolezanka chce zrobic tego dnia z gosci jedzacych mieso wegetarian?
      Dla mnie to absurd. Wiadomo, ze ludzie lubia wesela m.in. z tego powodu, ze
      mozna tam dobrze i smacznie zjesc ;)) Jako miesozerca bym tylko glowa krecila z
      politowaniem na takim przyjeciu.
      • 28.07.09, 17:49 Odpowiedz

        I bardzo szkoda.
        Jeden, nawet odswietny obiad, nie zrobi z miesozercy wegetarianina.
        A jesli jedzenie bedzie dobre (a mysle, ze tak, skoro bobralus
        macza palce w tej sprawie ;) to goscie beda zachwyceni. Chyba, ze
        gwarancja zachwytu musi byc nieszczesne kurze udko albo plaster
        wolowiny na talerzu - ale w przypadku takich gosci pozostaje krecic
        glowa z politowaniem. Po przyjeciu, bo tak bedzie grzeczniej :)
        --
        Moja mama ma Nobla z fizyki, mój tata pracuje w przedszkolu.
        • 28.07.09, 17:54 Odpowiedz
          bene_gesserit napisała

          Chyba, ze
          > gwarancja zachwytu musi byc nieszczesne kurze udko albo plaster
          wolowiny na talerzu

          masz racje,ale wszyscy goscie sa wege???
          • 28.07.09, 17:59 Odpowiedz
            Ale jesli ktos nie jest vege, to oznacza, ze wtranzala non-stop
            samo mieso?

            Nie jestem wegetarianka, ale najczesciej, kiedy przyjmowalam u
            siebie mieszane towarzystwo, robilam same wegetarianskie potrawy.
            Po pierwsze - zeby nie urazic wegetarian, ktorzy 'wojujacy' nie
            byli, ale imho nie musieli ogladac miesa (nawet, jesli zapewniali,
            ze im to nie przeszkadza). Po drugie - bo takie ograniczenie mocno
            wplywa na kreatywnosc w kuchni i jest fajna odmiana i wyzwaniem -
            wymyslilam na te okolicznosci sporo dobrych przepisow i zestawow
            dan. Po trzecie - bo wszystkim, wliczajac w to jedzacych mieso
            takie posilki satysfakcjonowaly do tego stopnia, ze w kuchni
            wylizywali mi garnki :)
            --
            mirabelek po prostu nie ma, sa zmyslone.
            • 29.07.09, 14:18 Odpowiedz
              bene_gesserit napisała:

              > Nie jestem wegetarianka, ale najczesciej, kiedy przyjmowalam u
              > siebie mieszane towarzystwo, robilam same wegetarianskie potrawy.
              > Po pierwsze - zeby nie urazic wegetarian

              Rozumiem, że gdybyś przyjmowała mieszane towarzystwo, w którym byłoby paru
              breatharian, wszyscy goście, żeby nie urazić tych paru, pożywiliby się u Ciebie
              energią kosmiczną? :-)
      • 28.07.09, 17:57 Odpowiedz
        Absurdalny jest Twoj post, Mloda_Gosposiu. Skad przypuszczenie, ze
        panna mloda chce zrobic z gosci jedzacych mieso wegetarian podczs
        jednego przyjecia?

        Moim zdaniem to naturalne, ze wege gospodyni chce czestowac gosci
        jedzeniem wege, tak samo, jak to, ze muzulmanin nie uraczy gosci
        wieprzowina.

        Moim zdaniem wege przyjecie to rewelacyjna sprawa. Czesto bywam na
        wege kolacjach i sama zapraszam na takie i poki co nawet miesozercy
        chetnie mnie odwiedzaja i zajadaja sie ze smakiem. Nie, nie jestem
        wege. Po prostu lubie bezmiesne potrawy.
        --
        Jestem zdeterminowana popedem i pracuje nad demontazem i rozwaleniem
        naszej cywilizacji.
        • 28.07.09, 18:20 Odpowiedz
          to zalezy od kraju,
          nie wiedzialam ze jestem na stronie muzulmanin
          bo wtedy bym tego nie napisala,
          mam szacunek dla kazdego kraju,
          • 28.07.09, 19:05 Odpowiedz
            tak mniej wiecej? kolo Katolandii?
            --
            ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three
            times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be
            your lover - Jarvis Cocker.
            • 28.07.09, 19:19 Odpowiedz
              bo mam kilka swietnych ksiazek o kuchni vege z propozycjami odswietnych menu.
              sama robilam dawno temu zapiekana dynie w calosci z farszem z dzikiego ryzu z
              morelami. bardzo dobra byla. no i szalenie efektowna.
              poza tym, jesli impreza odbedzie sie jesienia fajne i eleganckie sa na
              przystawke grillowane prawdziwki z grillowanym radiccio polane oliwa i octem
              balsamicznym. frakcja nieweganska moze jeszcze calosc posypac sobie wiorkami
              parmezanu.
              rowniez uwazam, ze nie-wegetarianom nic sie nie stanie, kiedy raz zjedza cos
              pysznego i nietuzinkowego bez miesa.
              z tym, ze jednak trzymalabym sie kanonu lacto-ovo, a nie stricte weganskiego, bo
              to jednak troche ogranicza. ewentualnie przynajmniej czesc dan zrobilabym z
              dodatkiem nabialu.

              --
              Six afraid of seven, ‘cause seven eight nine/I’m afraid of losing the places I
              find/If I was made equal, is this what I get:/A bunch of stories to interpret?
              It’s so tricky tricky, this little one too,/Well, if it is a lunatic we’ll name
              it after you./Put it in your pocket and pick it up/We’re here to entertain, show
              them what you got.
              • 28.07.09, 19:39 Odpowiedz
                na cieście kruchym, półkruchym lub francuskim
                na własnych urodzinach podałam w trzech smakach: z kurkami, z porem,
                orzechami i np. i serem kozim, ze szpinakiem, pomidorami i mozarellą
                możliwości są tysiace :)
                proponuję przewidzieć także wersję wegańską - czysto warzywną

                jeśli chodzi o sałaty- mój sprawdzony przepis to sałata (kolorowa)
                +winogrono (najefektowniej- fioletowe)+orzechy włoskie+ser kozi

                radosny i obfity czas, dla nas wegetarian, lato i jesień, myślę że
                nie będzie problemu
                sama jestem wege od 20 lat i nigdy nie podałam gościom miesnego dania







                --
                nie ulegaj/ szeptom, pomrukom, mlaskaniu
      • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

        Gość: Iza 28.07.09, 21:17 Odpowiedz
        Większość Polaków kilka razy do roku zamienia się w wegetarian - kolacja
        wigilijna, Wielkanoc - i nie umiera. Ba, nawet się cieszy na to bezmięsne jedzenie.
        • 28.07.09, 22:09 Odpowiedz
          to co, roslina? ponadto wiekszosc karpii umiera w straszliwych meczarniach.
          mieso to miesnie, a ryba je ma.
          --
          ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three
          times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be
          your lover - Jarvis Cocker.
      • 29.07.09, 11:17 Odpowiedz
        Ty to serio piszesz, Młoda Gosposiu, czy to taki kiepski żart
        kotletożercy? Wybacz, ale pomysł chodzenia na wesela dla jedzenia---
        i to w dodatku wyłącznie dla kiełbasy---naprawdę mnie zastanowił (a
        raczej zbulwersował). Zawsze wydawało mi się, że na wesela chodzi
        się dla Państwa Młodych, żeby uczcić ich dzień, ale najwyraźniej mi
        się zdawało. Na szczęście mam już ten etap za sobą, jeden problem z
        czaszki.
        --
        klik klik
      • IP: *.209.68.171.getinternet.no

        Gość: anja 29.07.09, 19:08 Odpowiedz
        a dlaczego nie??? Niech choc raz w zyciu sprobuja czegos innego niz byle
        padlina!!!! Opcji jest wiele...
      • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

        Gość: Ewa 19.09.09, 09:02 Odpowiedz
        Co za szokująco głupi wpis. Nie chciałabym mieć na swoim weselu gościa, który
        "kręciłby głową z politowaniem" że nie może się nażreć kiełbasy w takim
        szczególnym dniu zamiast skupić się na świętowaniu z młodą parą i dobrej
        zabawie. Niestety najwyraźniej niektórzy zaliczają wesela licząc wyłącznie na
        darmową wyżerkę. To jest dopiero godne politowania. Nie jestem wegetarianką, ale
        z przyjemnością poszłabym na takie wesele. A dania zaproponowane przez
        dziewczyny brzmią naprawdę wyśmienicie. Pewnie nawet bym nie zauważyła, że nie
        zawierają mięsa.
    • 28.07.09, 20:18 Odpowiedz
      która wygląda eh :)
      jak je przygotować jeśli się nie ma patelni grillowej?
      pani serwusowa piekła - plastry, w całości? ile czasu i jak?

      --
      ups
      • 28.07.09, 21:40 Odpowiedz
        Hmmm... Dawno temu to bylo i nie pamietam. ;P Pamietam, tylko, ze strasznie
        klnelam, jak ja robilam. ;)

        Jesli mialabym to teraz robic, to pieklabym (cale) skropione oliwa w 200
        stopniach, ok. 20 minut. Gorace trzeba przelozyc do woreczkow foliowych,
        dokladnie je zamknac i zostawic na kilka minut. Wiekszosc skory z papryki
        powinna zejsc. Pokroic ja na paski, wyczyscic z nasionek i gotowe.

        --
        Jestem zdeterminowana popedem i pracuje nad demontazem i rozwaleniem naszej
        cywilizacji.
    • 29.07.09, 09:28 Odpowiedz
      tu troche pomyslow-nie wiem czy pasujace na wesele,ale jako inspiracja:)
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,87537712.html?t=1248852555206
      --
      Nigdy nie kloc sie z idiotami.Sprowadza cie do swojego poziomu i pokonaja
      doswiadczeniem.
    • 29.07.09, 11:19 Odpowiedz
      Pomysły na szybko.
      Na przystawkę teryna, pomysły i przepisy znajdziesz w almanachu.
      Na główne tarty wszelakie. No chyba że wesele ma być naprawdę wege ;-
      ) (bez jajek, śmietany i żelatyny), wtedy nie mam pomysłu :)
      --
      klik klik
      • 29.07.09, 12:02 Odpowiedz
        czytam te wasze wypowiedzi i az oczy przecieram ze zdumienia...
        drogie panie (bo jak widze glownie panie sie wypowiadaja), czy naprawde jedyne
        rozwiazanie kiedy ma byc "elegancko" i wegetariansko to wg was te niesmiertelne
        tarty?!
        naprawde na tym konczy sie cala wasza inwencja tworcza? :(
        --
        Six afraid of seven, ‘cause seven eight nine/I’m afraid of losing the places I
        find/If I was made equal, is this what I get:/A bunch of stories to interpret?
        It’s so tricky tricky, this little one too,/Well, if it is a lunatic we’ll name
        it after you./Put it in your pocket and pick it up/We’re here to entertain, show
        them what you got.
        • 29.07.09, 12:14 Odpowiedz
          Czytam Twoj post i tez przecieram oczy ze zdumienia - ze taki
          czepialski.

          Doprawdy nie na tartach konczy sie moja inwencja, a dowody tego
          mozesz znalezc w Galerii Potraw. Ty podalas az dwie propozycje, czy
          na tym sie konczy Twoja inwencja? Az chce sie zapytac. Jak Bobralus
          okresli nieco bardziej precyzyjnie, co do terminu, liczby gosci i
          tego kto ma obslugiwac od strony kulinarnej to wesele, to wtedy
          mozna bedzie sypac pomyslami dalej. Nie uwazasz?

          Tez mam mnostwo wege przepisow i ksiazek, przyklad tart byl pierwszy
          lepszy z brzegu poparty moimi fotografiami, na dowod, ze sa ladne i
          moga pozytywnie zaskoczyc gosci.


          --
          Jestem zdeterminowana popedem i pracuje nad demontazem i rozwaleniem
          naszej cywilizacji.
        • 29.07.09, 12:21 Odpowiedz
          Dziękuję wszystkim za odpowiedz:) Wesele ma się odbyc za jakies 1,5 roku - 2
          lata, wszystko jest na razie w fazie koncepcji i owy pomysl jest efektem naszych
          rozmow na temat jej wesela i mojej wizji swojego ewentualnego przyszlego i
          wlasnie takiej koncepcji, ze mozna zrobic eleganckie przyjecie bez miesa,
          którego ja jakoś bardzo nie lubię, a juz kolezanka wysnula wizje, ze przez jej
          wesele zginie iles tam swin, krow i kurczaków, no i doszlysmy do wniosku, ze to
          wlasnie jej dzien i niekoniecznie musi ogladac na stole szynki i kielbasy, ktore
          zwyczajnie ja brzydza. Pomysł z faszerowanymi warzywami swietny, widzialam
          kiedys w programie kolacja z przyjaciolmi (ten w ktorym przyjezdza jakis znany
          szef kuchni i pomaga amatorowi w przygotowaniu kolacji) taki zgrabny zestawik -
          karczoch, cukinia i chyba pomidor, kazdy z innym farszem.
          Nie chodzilo mi o to, ze wege nie moze byc daniem obiadowym, zapomnialam uzyc
          wyrazenia klasyczny polski "mieso-weglowodany-warzywa". Kolezanka je wszystko
          oprocz miesa, czasem nawet ryby, ale ich tez nie chce serwowac na przyjeciu.
          Serwusowo! Moja swinka skarbonka mi swiadkiem, ze jako pierwsza propozycje
          wymienilam Twoja tarte z cebulka i jajkiem w koszulce (ktore tez ciezko pewnie
          zrobic na raz dla cca 100 osob?):)) Ale wlasnie raczej jako przystawke. Te
          zalinkowane przez Ciebie to juz w ogole godne krolewskiego stolu. Tez zwijalam
          te papryki i wiem jaki to ból.
          Bene myslalam wlasnie o tych wszystkich humusach, pastach z baklazana, inne
          Twoje propozycje tez sa obledne.
          A Gosposia widocznie z tych, co na wiesc, ze nie bedzie miesa, mysla: "Aha,
          czyli nie bedzie nic do jedzenia". Smutne to, bo jak wlasnie pokazalyscie
          kuchnia wegetarianskie daje wielkie pole do popisu.
          Dzięki jeszcze raz, wszystko skrzetnie zanotuje, zeby to jakos uporzadowac,
          rowniez dla siebie na przyszlosc:)
          --
          zobacz, z czego robi się parówki :)
          • 29.07.09, 12:33 Odpowiedz
            No, jak swinka skarbonka swiadkiem, to Ci wierze. ;)

            Jakby co, to wal jak w dym - przewertuje ksiazki i wycinki i cos
            ciekawego na pewno jeszcze znajde.

            --
            Jestem zdeterminowana popedem i pracuje nad demontazem i rozwaleniem
            naszej cywilizacji.
          • IP: *.turku.fi

            Gość: lapinporo 29.07.09, 15:16 Odpowiedz
            no tak, w pakistanie na wesele kazdy gosc przychodzi ze swoja krowa, bo jak ten
            gospodarz ma napiec wolowiny dla 3 tysiecy osob..?!;(

            a jesli chodzi o vege wesele:) w zeszlym roku bylam na takim jednym, gdzie panna
            mloda wiedziala, ze nie przepadam za miesem i specjalnie dla mnie zrobiono
            faszerowana papryke (banalne, pyszne, wspaniale!) - pieczarki, ryz, warzywa.
            Jakze mila byla to odmiana dla tych wszystkich kotletow i jakim powodzeniem sie
            cieszyla!!! Takze u miesozernych mezczyzn:)
            Tak naprawde zauwazylam pewien fenomen - kazdy wielki miesozerca oburza sie na
            mysl dania wegetarianskiego a pozniej wcina az mu sie uszy trzesa i caly czas
            mruczy: ojej, jakie to dobre, nie przypuszczalbym/przypuszczalabym. A wiec mozna!
            Oczywiscie mozna tez zrobic kotlety sojowe:) Albo ciecierzycowe:) Albo falafla!
            Lasagne ze szpinakiem i pomidorami (mnostwo roboty dla 100 osob), szaszlyki
            warzywne. Mozna spojrzec w menu restauracji wegetarianskich green way i bedzie
            natchnienie na pyszne i oryginalne dania obiadowe - oni tam maja np. kotlety z
            kapusty:) Jak sie to ladnie zrobi, elegancko poda i do tego pycha sos to na
            pewno nikt nie wzgardzi i beda chcieli jeszcze!:)
            No i tak mozna w nieskonczonosc:)
            • 21.09.09, 21:09 Odpowiedz
              Gość portalu: lapinporo napisał(a):
              > Tak naprawde zauwazylam pewien fenomen - kazdy wielki miesozerca oburza sie na
              > mysl dania wegetarianskiego

              Dlaczego każdy? Ja jestem wielce mięsożerna a nie oburzam się. Ba, mój facet x
              lat był wegetarianinem i gotowałam mu jarskie obiadki.
        • 29.07.09, 14:01 Odpowiedz
          ... tarty to danie z tzw. "Bain maree" (czy jak to tam sie spelluje)
          w przydroznej take-away (= quishe, paie i cheeseburgery)... sorry,
          nie sa ani elegancjie ani nawet (IMHO) smaczne :((

          proponuje zajrzec do typowo wegetarianskich tradycjonalnie kuchni:
          Polskiej wiosenno letniej ;)), lub Hinduskiej czy innych azjatyckich
          • 29.07.09, 14:32 Odpowiedz
            Nic nie poradze na to, ze masz takie skojarzenia z tartami. Byc moze
            tarty w Australii leza obok cheesburgerow w take awayach i byc moze
            sa nieeleganckie i niesmaczne.

            Widzialam w zyciu mnostwo eleganckich tart, szczegolnie jesli zrobi
            sie je mniejsze i poda indywidualnie. Nie mniej zjadalam i na
            palcach jednej reki moglabym podac te, ktore byly niesmaczne, albo
            moze inaczej - ktore nie trafily w moj gust, bo nie lubie tego, czy
            tamtego skladnika, czy ich polaczenia.

            Na przyjeciu z okazji okraglych urodzin kolezanki wege, ktore
            przygotowywala swietna szefowa kuchni byla takze quiche - elegancka
            i smaczna, a jakze.

            Nie upieram sie przy tartach na przyjecie, ale uwazam ze
            Twoja czy Ani opinia jest niesprawiedliwa.

            --
            Jestem zdeterminowana popedem i pracuje nad demontazem i rozwaleniem
            naszej cywilizacji.
            • 29.07.09, 14:45 Odpowiedz
              > Nie upieram sie przy tartach na przyjecie, ale uwazam ze
              > Twoja czy Ani opinia jest niesprawiedliwa.

              to przeciez tylko moja opinia :))

              w kwestii elegancji zawsze bedzie istniec scieranie sie opinii

              tak w dziedzainie kuchni jak i ubioru itd

              tarta jest elegancka na lunch, czy brunch

              co do przyjecia weselnego pewnie beda istniec rozbiezne opinie

              niezaleznie od tego ze wg mnie quische sa wyjatkowo niesmaczne w
              anglosaskim wydaniu (ot moja typowa antyanglosaska jazda ;DD)
            • IP: *.turku.fi

              Gość: lapinporo 29.07.09, 15:18 Odpowiedz
              tarta moze byc elegancka, pyszna, owszem ale musimy sie zgodzic co do tego, ze
              nie jest to danie obiadowe.
            • 29.07.09, 19:23 Odpowiedz
              czy "nieelegancka". choc odnosze wrazenie, ze jakas dzika na nie moda panuje
              glownie w polsce (wystarczy spojrzec na ich setki w gp), gdzie, rowniez nie moge
              oprzec sie wrazeniu, sa one traktowane jako kulinarne non plus ultra. w
              niemczech hype tartowy skonczyl sie z 10 lat temu, w kraju tez sie zapewne
              kiedys te kreacje przejedza. innne takie "trendi" potrawy to torty-koszmarki z
              masy plastycznej i muffiny na 1000 sposobow, ktorych o dziwo nikt nie
              zaproponowal. widocznie uchodza za malo "eleganckie" ;)
              nie chce byc zle zrozumiana, nie gotuje i nie uwazam za smaczne jedynie tego, co
              akurat modne - raczej wrecz przeciwnie, ale jako czytelniczka magazynow
              kulinarnych, blogow i portali o odpowiedniej tematyce potrafie obserwowac
              powstawanie i upadek trendow kuchennych.
              JEDNA wytrawna tarte w NIEKTORYCH jadlospisach na przyjecia uwazam za fajna i
              goraco popieram, ale na boga nie impreze oparta glownie na tartach i
              tartaletkach. o ile "gora" takowej moze byc naprawde fajna, o tyle spod, chocby
              i najlepszy jest imho tylko przerazliwie nudnym bulowatym zapychaczem.
              no nic nie poradze, ale osobiscie nie lubie "buly" jako clou menu :(
              i mam wrazenie, ze nie jestem jedyna.
              o, i btw - JEDEN naprawde SMACZNY rodzaj wytrawnych muffinkow (choc osobiscie
              jeszcze sie z zadnym takim nie spotkalam) tez bardzo fajnie bedzie na
              wegetarianskie przyjecie slubne bardzo pasowal.

              --
              Six afraid of seven, ‘cause seven eight nine/I’m afraid of losing the places I
              find/If I was made equal, is this what I get:/A bunch of stories to interpret?
              It’s so tricky tricky, this little one too,/Well, if it is a lunatic we’ll name
              it after you./Put it in your pocket and pick it up/We’re here to entertain, show
              them what you got.
              • 29.07.09, 22:19 Odpowiedz
                Nikt nie napisal, ze impreza ma sie opierac na samych tartach. Odnosisz wiec bledne, jak mniemam wrazenie.

                Setki tart w GP? Otoz, tarty sa relatywnie proste do wykonania, smaczne i szybkie - dla kogos kto nie ma duzo czasu to jest latwe, szybcie i smaczne danie obiadowe. Poza tym daje mozliwosci niemal nieograniczone jesli chodzi o nadzienie. Nie to nic wspolnego z moda. Tarty robilam 10 lat temu (ojej, w Niemczech juz wtedy skonczyli je robic!) i bede robic za 10 lat. Bo to fajna potrawa. I w glebokim powazaniu mam tredy-owedy.

                Wiem, ze przejadly Ci sie muffiny, caprese, melon z szynka dojrzewajaca. Wiem takze, ze gloryfikujesz to co niemieckie. Wychodzi to z wielu Twoich postow. Twoja, jak to sie mowi "brocha".

                Niestety wychodzi tez z Twoich postow snobowanie sie na kogos, kogo na bogow! takie rzeczy popularne wsrod plebsu jak muffiny, czy melon z szynka nie kreca, bo zostaly prez Ciebie odkryte i dawno "przejedzone", kiedy w Polsce wszyscy jedlismy kapuste z ziemniakami.

                Nie kwestionuje Twojej wiedzy kulinarnej, z pewnoscia obszernej. Po prostu czasem ciezko jest zniesc Twoj pretensjonalny ton.

                --
                Jestem zdeterminowana popedem i pracuje nad demontazem i rozwaleniem naszej cywilizacji.
              • IP: *.acn.waw.pl

                Gość: gość portalu 30.07.09, 09:03 Odpowiedz
                "o ile "gora" takowej moze byc naprawde fajna, o tyle spod, chocby
                i najlepszy jest imho tylko przerazliwie nudnym bulowatym zapychaczem.
                no nic nie poradze, ale osobiscie nie lubie "buly" jako clou menu :( "

              • IP: *.icpnet.pl

                Gość: x 30.07.09, 09:57 Odpowiedz
                Czy ten pretensjonalny ton da się leczyć?

                Skoroś taka jest hop i trendi może zamiast tylko krytykować wkleisz czasem
                jakieś zdjęcie do GP, by nas kapuścianych prostych polskich kotletożerców
                uświadamiać, pokazać co i jak się jada w eleganckim niemieckim domu? :D
                Chyba, że twój kontakt z kuchnią kończy się na przeglądaniu "Essen und Trinken"
                czy jak się zwie ta twoja lektura.
    • 29.07.09, 12:10 Odpowiedz
      Zupa to na pewno prosta sprawa, bardzo dobrze sprawdzają się tu
      wszelkiego rodzaju zupy-kremy: ze szparagów, z cukinii, z brokułów,
      pieczarkowy... itd :)
      Na drugie proponowałabym wybrać cos z karty, praktycznie każda
      restauracja czy dom weselny mają coś wege w ofercie- warzywa pod
      beszamelem (należy się upewnić czy są lacto, ovo czy
      lactoovowege :)), zapiekanki, lasagne ze szpinakiem itd. :)
    • IP: *.wroclaw.dialog.net.pl

      Gość: x 29.07.09, 12:13 Odpowiedz
      Na przystawkę carpaccio cielęce, zupa - flaki lub gulaszowa, główne danie -
      steki i schabowe.

      ;-)
    • IP: *.ichf.edu.pl

      Gość: gość 29.07.09, 12:40 Odpowiedz
      Ja kiedyś na weselu koleżanki miałam zamówiony posiłek wegetariański i dostałam krem borowikowy, a na drugie krokiety z pieczarkami (+ sos i surówki). Oprócz tego, że smaczne, było to takie "swojskie" i znajome dla sąsiadujących ze mną mięsożerców, więc nikt nie przyglądał się ze zdziwieniem i nie dopytywał "a co ty tam jesz?".
    • 29.07.09, 13:04 Odpowiedz
      Kazde danie wegetarianskie bedzie bardziej eleganckie od schabowego!

      --
      psycholog Warszawa
    • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

      Gość: martek 29.07.09, 13:38 Odpowiedz
      hmm... może zeby było trochę "tradycyjnie" (jesli ślub "nieletni")
      barszcz czerwony bez mięsa z uszkami/pierogami/krokietami z
      kapustą/grzybami na "pierwsze.
      A na drugie skoro tak było tradycyjnie na pierwsze może coś
      egzotycznego.
    • 29.07.09, 14:00 Odpowiedz
      jest jeszcze ta strona - Puszka - z mnostwem swietnych przepisow wege
      --
      niebowgebie.blox.pl/html
      • IP: 88.220.114.*

        Gość: gosciowa 29.07.09, 16:41 Odpowiedz

        zgadza się, na tej stronie jest mnóstwo przepisów, sama często z nich korzystam
        - na co dzień i od święta. Tu na pewno coś znajdziesz. Życzę wspaniałego wyboru
        i znakomitych efektów - zadowolenia gości!
    • 29.07.09, 16:06 Odpowiedz
      od razu widac,ze watek na 1 stronie ech..
      nie ma mnie tu,ale Bobralus jak chcesz to przyjdz na Pogaduszki-w sygnaturce:)
      --
      no i jeszcze Pinezka
      Kuchenne Pogaduszki
      • IP: *.fbx.proxad.net

        Gość: roterro 29.07.09, 19:03 Odpowiedz
        a ja polecam niedawno wYdana ksiazke 'Zaskakujace tofu', jest nawet
        bigos wegetarianski, i kilka innych bardziej szykownych dan. Te ktore
        zrobilam efektownie wygladaja
    • IP: *.dynamic.dsl.as9105.com

      Gość: Ren 29.07.09, 19:46 Odpowiedz
      Nigdy nic takiego nie gotowalam :-( Ale chetnie przyjme troche takich przepisow
      na swoja stronke z przepisami.
      No i sama sie zlapalam na tym, ze nie mam nawet w katalogu dan wegetarianskich :-(
      Jesli macie jakies przepisy z tej kategorii to bylabym wdzieczna
      Z gory dziekuje
      www.nasze-przepisy.com/
    • 29.07.09, 19:48 Odpowiedz
      na pewno będą pasować krokiety z kapustą i grzybami, gołąbki z kaszą gryczaną i
      kalafiorem, sałatki
      --
      Moje eksperymenty
    • IP: *.yamana.com

      Gość: joanna 29.07.09, 21:38 Odpowiedz
      Morele przeciac na polowki, wyciagnac pestki, faszerowac blue cheese
      i zapiec. Albo na grillu, albo w piekarniku

      Elegancka - zupa z soczewicy z ryzem (pelno przepisow, mozna znalezc)

      2 elegancka - zupa z avocado (przecieranego)

      Mozna tyle rzeczy wymyslec... Niestety szanowni forumowicze zamiast
      pomagac w pomyslach, obrzucaja sie nawzajem blotem...
      • 29.07.09, 22:21 Odpowiedz
        sorry, ale kto sie konkretnie obrzuca blotem?!!
        jedyna plujaca na innych jadem osoba jestes TY.
        reszta DYSKUTUJE i podsuwa przy tym pomysly na dania. no chyba, ze masz problemy
        z czytaniem ze zrozumieniem i ten drobny szczegol umknal jakos twojej uwadze.
        --
        Six afraid of seven, ‘cause seven eight nine/I’m afraid of losing the places I
        find/If I was made equal, is this what I get:/A bunch of stories to interpret?
        It’s so tricky tricky, this little one too,/Well, if it is a lunatic we’ll name
        it after you./Put it in your pocket and pick it up/We’re here to entertain, show
        them what you got.
        • IP: *.yamana.com

          Gość: joanna 29.07.09, 22:41 Odpowiedz
          Oj, Aniu, Aniu. Przeczytaj swoj post i pokaz mi, w ktorym miejscu
          podalas swoj pomysl na potrawe. Albo raczej nie - daruj to sobie.
          Nie chce wywolywac nowej dyskusji na temat mojego jadu.

          Inne pomysly:

          - Salsa. Jesli goscie sa odporni na ostre przyprawy, z wieksza
          iloscia papryk (jalapeno, chilli), jesli mniej - wiecej pomidorow

          - avocado faszerowane (pyszne): przekroic avocado na polowki,
          wykroic miazsz, skorke od wewnatrz skropic mocno cytryne. Miazsz
          pokroic w kostke, dodac feta ser (sporo), troche pokrojonych w
          kostke pomidorow i szalotke. Sol, pieprz do smaku

        • 30.07.09, 08:31 Odpowiedz
          ania_m66 napisała:

          > sorry, ale kto sie konkretnie obrzuca blotem?!!
          > jedyna plujaca na innych jadem osoba jestes TY.

          to stwierdzenie to juz bardziej do mnie pasuje niz do serwusowej..;DD

          jest to chyba jej pierwszy wkurzony post (no chyba, ze niedokladnie
          czytam ;))

          i w gruncie rzeczy jej ocena jest dosc trafna wg mnie

          ... ale z tym "JADEM" to chyba przesada, nawet w moim
          przypadku :DDDDDDD bylby to oversatement
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: tek 29.07.09, 23:27 Odpowiedz
      proponuję... syte i smaczne ;]
      • IP: 67.176.131.*

        Gość: dorotkah 30.07.09, 00:03 Odpowiedz
        Jak elegancko i tradycyjnie to ja bym podala cos z grzybami bo jakos
        tak sie mi kojarza z tradycyjnym miesem.Np duze grzyby portobello
        pieczone z kozim serem i albo szpinkiem albo np.pieczona papryka
        czerwona.Do tego polenta albo risotto,ziemniaki,kluski etc.no i
        jakies warzywa i surowki.Wyglada na talerzu jak "normalne"
        tradycyjne danie(w miejsce kotleta idzie duzy kapelusz grzybowy)
        takze nikt sie nie wystraszy z miesozercow.Poza tym jest to naprawde
        przepyszne.A jak nie tradycyjnie to podane jak w meksykanskiej
        restauracji enchiladas z serem,polane sosem,do tego fasola
        zasmazana, czerwony ryz,jakies warzywa:zgrillowane papryki i cebula
        albo wariacje z avocado.
    • IP: *.winn.cable.ntl.com

      Gość: emu 30.07.09, 02:20 Odpowiedz
      nadziewana papryka, miodzio... i kilka roznych sosow do tego :)
      • IP: 94.246.142.*

        Gość: sssss 30.07.09, 07:33 Odpowiedz
        Spaghetti z sosem neapolitanskim.

        Prosto zrobic, przypomina normalne danie, nikt nie bedzie wybrzydzal ze :
        cukinie, baklazany, soja i inne dziwne rosliny..
        • 30.07.09, 11:21 Odpowiedz
          nic nie prezentuje sie na snieznobialym gorsie panny mlodej i koszuli pana
          mlodego tak efektownie, jak sos pomidorowy i kawalki makaronu jedzonego na modle
          wloska samym widelcem.
          a takiz sam konsumowany na lekkiej bani po toastach kiedy motoryka wysiada
          dopiero faaajnie na odswietnej garderobie oblubiencow i gosci wyglada.
          :)))))
          --
          Six afraid of seven, ‘cause seven eight nine/I’m afraid of losing the places I
          find/If I was made equal, is this what I get:/A bunch of stories to interpret?
          It’s so tricky tricky, this little one too,/Well, if it is a lunatic we’ll name
          it after you./Put it in your pocket and pick it up/We’re here to entertain, show
          them what you got.
    • 30.07.09, 09:23 Odpowiedz
      przystawki, to przystawki ... zawsze dosc flexible

      z daniem glownym proponuje pojsc w kierunkach:

      - grzyby i pare dan warzywnych polskich (grzyby wg mnie to najlepszy
      substytut miesa)

      - dania jednej z kuchni azjatyckich (jednej- zeby sie w smakach i
      przyprawach nie poplatac) - najbardziej zblizone do "miesnego smaku"
      odpowiadajacego polskim podniebieniom - indyjskie wegetarianskie
      curries, do nich mozna nawet jakies polskie golabki/pierogi dodac

      - risotto ???... no nie bylam w PL od kilku dobrych lat... ale czy
      to jest to co Polacy lubia najbardziej??

      jakies tam "aloo costam" to ziemniaki z czyms tam ;), zawsze mozna
      zgarnac na talerz samo, albo dodac do ryzu.. i juz!
      do tego mozna dolozyc jakies warzywne curry, i pare innych drobnych
      dan serwowanych osobno, zeby sobie goscie wybierali... mozna te
      wszystkie warzywa podac w wersji lagodnej, bez chilli.... to troche
      tak jak przystawki - niech se kazdy probuje czego chce... bez
      kelnerow i podawania gotowych "talerzy obiadowych"

      moze tez warto byloby uczynic uklon w strone (tych innych) gosci
      (zamiast ich wychowywac ;)) i podac jedna, czy dwie potrawy.... no
      powiedzmy :mniej wegetarianskie ;))???

    • 30.07.09, 10:43 Odpowiedz
      sympatyczny pomysł:)

      chcę tylko powiedzieć, że naprawdę goście nie ucierpią i będę zachwyceni:)

      samo zdrowie, śliczne kolory no i nowe smaki do testowania:)
      z jedzeniem jak z muzyką - nawet zwykły Kowalski nie musi lubić tylko tych
      piosenek, które już zna (mielone i flaki;)

      jestem wegetarianką od 18 lat (lacto-ovo), czasem przygotowuję mięso dla
      Rodziców, ale głównie raczę ich potrawami wegetariańskimi - mama podchodzi z
      entuzjazmem, a tata z życzliwym zainteresowaniem

      jeszcze nie było marudzenia, że coś nie smakuje
      a moim żarełkiem zdążyłam już nakarmić...hmmm...ilu ludzi można nakarmić przez
      18 lat, jeżeli często ktoś zagląda?

      powodzenia!
      --
      Nawet gdyby każdy umiał latać, to i tak jedni by latali wyżej, a drudzy niżej i
      nie byłoby sprawiedliwie.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.