wekowanie zupy

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • IP: 83.1.101.*

    Witajcie, wyjeżdzam na dwutygodniowe wakacje i mam problem z jedzeniem dla mojego 3 letniego niejadka. Synek żywi się głównie zupami krupniczek, przecierana grochówka, rosół.Jak myślicie czy taki krupnik z mięsem, czy grochówkę można zawekować i wytrzyma to dwa tygodnie? Jeśli tak, to bardzo proszę o przepis jak tego cudu dokonać.
    • IP: 83.1.101.*

      Gość: agata 28.08.09, 22:33 Odpowiedz
      Jeszcze jedno pytanie, czy leczo wekuje się z kiełbasą i mięsem, czy same warzywa?
      • 29.08.09, 10:56 Odpowiedz
        Zupe mozesz zawekowac, oczywiscie !
        wszelkie konserwy zawierające mięso nalezy pasteryzowac trzykrotnie
        tj.
        1 dzien - pasteryzujemy przez 60 min (jesli sloiki malutkie to mozna
        krocej)
        pozostawiamy na 24 godziny w temperaturze pokojowej
        2 dzien - pasteryzujemy jak wyzej
        pozostawiamy na 24 godziny w temp. pokoj.
        3 dzien - pasteryzujemy j.w. i po ostudzeniu odstawiamy w chłodne
        miejsce

        Z tak przygotowaną konserwa mozna podrozowac, w miare mozliwosci
        chronic przetwory przed wysoką temperatura

        Natomiast leczo raczej nalezy pasteryzowac bez miesa czy kielbasy,
        ktore to dodatki wkladamy swieze w czasie podgrzewania, tuz przed
        jedzeniem

        Pozdrawiam, zycze udanych wakacji

        --
        Wszyscy mamy jakieś swoje przywary i niekoniecznie to znaczy, że
        trzeba
        pielęgnować w sercu dawne urazy i odświeżać je bez końca.
    • IP: 83.1.101.*

      Gość: agata 29.08.09, 13:19 Odpowiedz
      Bardzo dziękuje za odpowiedź. W takim razie spróbuje zrobić grochówke i krupnik. Jeśli słoik będzie źle spasteryzowany, to mam nadzieję, że będą ewidentne znaki w smaku i zapachu. Najbardziej obawiam się sytuacji, że zupka smakuje i wygląda świetnie, a tu coś w stylu jadu kiełbasianego w niej się znajduje.
    • 29.08.09, 15:17 Odpowiedz
      Pewnie że można - ja wkuję krupnik i leczo - a także fasolkę po bretońsku
      (grochówki nie gotuję) - wszystko przetrzymuje się bardzo dobrze. Krupnik i
      fasolkę taką gotową a jeśli chodzi o leczo ty bez mięsa.

      ja wekuję tak: wlewam zawartość w wyparzone słoiki, gotuję pod przykryciem - hmm
      samam nie wiem ile - ze 20 minut, odwracam do góry nogami, nakrywam kocem i już.
      Jak wystygną to są już gotowe.
    • IP: 83.1.101.*

      Gość: agata 29.08.09, 21:44 Odpowiedz
      Na zime to wiem, ze leczo bez mięsa, ale czy na taki wyjazd dwutygodniowy nie można wkroić kiełbasy? Myślisz, że tak krótko wystarczy pasteryzować krupnik? Ja chciałam tam dać mięso i myślałam, że musze to trzy dni pasteryzować. Wiadomo, że jak krócej się pasteryzuje to taka zupa ma więcej wartości...
      • 01.09.09, 21:04 Odpowiedz
        A czy jedziecie na zupełne pustkowie?A może wystarczy kuchenka na
        gazowe naboje i jeden garnek?A jeżeli chcesz mieć słoiki dla
        dziecka,to dla bezpieczeństwa zagotuj następnego dnia jeszcze
        raz,szczególnie,że będziesz je wieżć w samochodzie,gdzie temp. może
        być dość wysoka.A leczo proponuję bez kiełbasy/bezpieczniej/Wędlinę
        możesz kupić na miejscu
    • 31.08.09, 16:22 Odpowiedz
      Gość portalu: agata napisał(a):

      > Witajcie, wyjeżdzam na dwutygodniowe wakacje i mam problem z
      jedzeniem dla moj
      > ego 3 letniego niejadka. Synek żywi się głównie zupami krupniczek,
      przecierana
      > grochówka, rosół.Jak myślicie czy taki krupnik z mięsem, czy
      grochówkę można za
      > wekować i wytrzyma to dwa tygodnie? Jeśli tak, to bardzo proszę o
      przepis jak t
      > ego cudu dokonać.

      a gdzie wy bedziecie jedli,mialam 3ke 3,4,7 lat problemu nie mialam
      nawet 3letnia corka potrafila zjesc nozem i widelcem z pomoca,
      kelnerzy i bywalcy byli zachwyceni,
      oczywiscie stwierdzilam ze w naszych czas coraz mniej malych
      cos takiego potrafi,ale mozliwe ze rodzice sa leniwi
      i nie potrafia tego(czego sami nie znali)podac dalej dziecku,
      biedne dzieci,


      • 31.08.09, 22:59 Odpowiedz
        Jacy bywalcy? Chyba chodzi Ci o gości? Przestań wreszcie używać tego
        translatora, bo naprawdę trudno zrozumieć, o co Ci chodzi, nawet w
        przypadku takich pierdół, jak chwalenie się dziećmi.
        • 01.09.09, 11:33 Odpowiedz
          avvg napisał:

          > Jacy bywalcy? Chyba chodzi Ci o gości? Przestań wreszcie używać
          tego
          > translatora, bo naprawdę trudno zrozumieć, o co Ci chodzi, nawet w
          > przypadku takich pierdół, jak chwalenie się dziećmi.

          niedobra odpowiedz,
          dziecmi sie nie chwale,ale moja zdolnoscia ich wychowania,
      • IP: 83.1.101.*

        Gość: agata 02.09.09, 11:55 Odpowiedz
        Nie nie jedziemy na zupełne pustkowie. Tylko tak się niestety składa, że nie każde dziecko zje co mu w restauracji podadzą! I nie chwaląc się mój 3 latek także potrafi zjeść nożem i widelcem, nie uważam tego za jakieś szczególne osiągnięcie. Nie chce na wakacjach stresować się, że moje dziecko opycha się byle czym, a z drugiej strony robienie zakupów na miejscu i ślęczenie w kuchni nie uważam za super rozrywkę na wakacjach.
    • Oczywiście można wszystko wekować. Potrawy z mięsem wymagają jednak
      tyndalizacji. Polega ona na tym,aby zabić różne bakterie oraz ich formy
      przetrwalnikowe. Dlatego procedura musi być dość rygorystycznie przestrzegana.
      Wszystkie czasy podane na słoiki 0,9 litra.
      1 dzień pasteryzujemy przez 1 godzinę i staramy się jak najszybciej ostudzić. (
      Przy powolnym studzeniu nieliczne bakterie , które mogły jeszcze przetrwać mogą
      wytworzyć formy przetrwalnikowe, z którymi o wiele ciężej walczyć )
      2 dzień pasteryzujemy 0.5 godziny i studzimy jak wyżej.
      3 dzień j.w.
      pozdrawiam.
      --
      Jedzą, piją lulki palą
      Tańce, hulanka swawola
      Mało karczmy nie rozwalą
      Hi hi ha ha hejże hola.
    • IP: 212.160.201.*

      Gość: Lillaweneda3 02.04.14, 12:16 Odpowiedz
      Poniewaz moj mąz czesto wyjezdza a zywienie sie w barach lub restauracjach byloby drogie gotuje mu obiady dw sloikach. Są to np. leczo, zurek, goląbki. Na razie mam przetestowane leczo i zurek, ktore spokojnie wytrzymaly ok 1,5 tygodnia w sloikach w temperaturze troche nizszej niz pokojowa po jednokrotnej pasteryzacji. Teraz bede testowac rosól i goląbki. Pozdrawiam

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.