Dodaj do ulubionych

Dr Czarzasta pediatra/homeopata-znacie?

19.09.07, 08:39
Szukam opinii na temat skuteczności leczenia przez Panią dr
Czarzastą, która przyjmuje we Wrzeszczu oraz w Sobieszewie. Będę
wdzięczna za wszystkie pomocne odpowiedzi.
Edytor zaawansowany
  • kasi-aaaa 01.11.07, 08:56
    Mój Kubuś ma 11 lat.Leczymy się u Dr,Czrzastej.
    Jakub miał różne terapie gł.psycchlogiczne ale wykonywał polecenia
    tylko jak mu kazano.
    Raptem po roku leczenia u Dr.Czarzastej nastąpiło coś niebywałego.
    Jestem pewna,że to zasługa homeopatii noi unikania słodyczy,napojów
    farbowanych gł.chemii.
    Kuba zaczął sam od siebie siadać do komputera i układa
    puzle,koloruje rysuje i na komputerze i na papierze,powtarza więcej
    słów,zaczyna mówić tzn.:wcześniej niezdarzało się by wogule
    cokolwiek powiedział tak od siebie a zaczoł nas zaskakiwać coraz
    częściej.Kiedy zgłodniał to podszedł i powiedział mama patrzał mi w
    oczy.
    Niewiem dlaczego odstawiłam chwilowo leki.Chwila zwątpienia czy co?
    Może to przez to,że dużo wokuł mnie jest osób ,które zamiast mnie
    podbudować do działania zniechęcają mnie mówiąc ,że to co robie
    nieprzyniesie skutku.Ale do tej pory jakoś niebyło poprawy,tylko
    dopiero jak sie zaczeliśmy leczyć u P.Dr.Czarzastej.
    Mamy zrobione badanie w USA ,które wykazało,że Kuba ma duże ilości
    takich pierwiastków jak :rtęć,arsen,fluor i aluminium.Zalecane bad
    włosa,które właśnie robimy.
    Badanie wykazało również ,że dziecko ma kwasice oraz podwyższony
    poziom czegoś tam co jest odpowiedzialne za jego stany depresyjne.
    Tzn.:zmienne nastroje.raz sie śmieje jak oszalały a w jednej chwili
    wpada w szał tupie i drze sie.
    Badanie wykazało,że ma duże ilości glinu.
    Glin ,aluminium i rtęć to konserwanty szczepionek.
  • Gość: liliac IP: *.amg.gda.pl 13.10.08, 15:19
    Glinu nie ma w szczepionkach tyle, żeby stężenie we krwi było zbyt wysokie.
    A homeopatii do leczenia dzieci nie polecam.
  • Gość: KL_dz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 21:13
    Pani doktor jest najlepszym lekarzem jakiego znam. Potrafi pomóc
    każdemu, wyleczy ze wszystkiego. Naprawdę polecam ją każdemu!
  • Gość: liliac IP: *.amg.gda.pl 13.10.08, 15:20
    Nie polecam- np. kosmicznie drogie preparaty homeopatyczne zamiast antybiotyków
    w infekcji, generalnie homeopatia to raczej wątpliwa dziedzina "wiedzy".
  • Gość: Basia IP: *.gprs.plus.pl 15.10.08, 15:19
    Ja też nie wierzyłam w homeopatię do momentu, aż weterynarz nie
    potrafił przez 2 lata wyleczyć mojego psa z zapalenia uszu i w akcie
    desperacji posłam do "ludzkiego" homeopaty, który psa wyleczył w 2
    tygodnie. Infekcje uszu nigdy już nie wróciły!Cóż pies napewno nie
    wierzył w homeopatię więc efekt placebo nie istnieje:)
  • Gość: liliac IP: *.amg.gda.pl 15.10.08, 15:40
    Jakieś racjonalne przyczyny wyzdrowienia psa można znaleźć, natomiast nie ma
    żadnego racjonalnego wyjaśnienia potencjalnego działania homeopatii. Uważam, że
    stosowanie metod, na których sdziałanie nie ma ani dowodów, ani wyjaśnienia,
    zwłaszcza wobec dzieci jest niewłaściwe, niezgodne też, zresztą, z kodeksem
    etyki lekarskiej.
  • maja_sara 15.10.08, 22:42
    Ja bym nie brała wyrazu WIEDZA w cudzysłów. Na Akademiach
    Medycznych od kilku lat powstają specjalizacje w tym kierunku, więc
    jest to wiedza, do tego przez wielu uznana i doceniona. Homeopata
    to nie szaman, to także lekarz medycyny.
    --
    Małe rączki potrafią ulepić kwiatek z plasteliny. Narysują słońce
    roześmiane. Zbudują domek z klocków. Przynoszą mi jabłko czerwone.
    W małych rączkach mieści się cała miłość...
  • Gość: liliac IP: *.szpital.gda.pl 16.10.08, 10:36
    Gdzie na akademii medycznej widziałaś specjalizację z homeopatii? Ja
    nie zaobserwowałam takich. Jeśli uważasz to za dziedzinę wiedzy,
    zaprezentuj mi, proszę, mechanizm funkcjonowania tej "metody
    leczniczej".
  • maja_sara 17.10.08, 21:36
    W Europie?
    We Francji na 8 uniwersytetach (Aix-Marseille, Besançon, Lille,
    Paris-Bobigny, Bordeaux II, Limoges, Poitiers, Lyon),
    w Niemczech na pięciu (Berlin, Düsseldorf, Hannover, Heidelberg,
    Freiburg),
    w Hiszpanii na czterech (Barcelona, Murcia, Sevilla, Valladolid).
    W Szwajcarii na dwóch uniwersytetach są Complementary Alternative
    Medicine CAM, które prowadzą kursy z homeopatii.
    W Wielkiej Brytanii jest Katedra Medycyny Komplementarnej i
    Alternatywnej na Uniwersytecie w Exeter.
    W Polsce na dzień dzisiejszy możesz się szkolić z homeopatii na
    Akademii Wrocławskiej.
    Także w Belgii, Czechach, na Węgrzech, Litwie, w Portugalii,
    Rumunii, Rosji, na Łotwie homeopatia uznana jest oficjalnie przez
    rządy tych krajów jako specjalizacja medyczna właśnie. W tych
    krajach na ogół trzeba się szkolić na prywatnych uczelniach.
    W tych wszystkich krajach preparaty homeopatyczne są refundowane w
    ramach ubezpieczeń społecznych, jak i ubezpieczeń prywatnych.

    Na świecie?
    Ameryka- Brazylia, Chile, Columbia, Costa Rica, Kuba, Ekwador,
    Meksyk.
    Azji- Indie, Pakistan, Sri Lanka.

    Oj, dużo tych uczelni, dużo...;-)

    --
    Małe rączki potrafią ulepić kwiatek z plasteliny. Narysują słońce
    roześmiane. Zbudują domek z klocków. Przynoszą mi jabłko czerwone.
    W małych rączkach mieści się cała miłość...
  • Gość: liliac IP: *.szpital.gda.pl 20.10.08, 09:15
    Fajnie. A w Moskwie jest uniwersytet, gdzie możesz się specjalizować
    w parapsychologii i różdżkarstwie.
    A jak w takim razie z tymi racjonalnymi zasadami działania? Możesz
    wyjaśnić?
  • Gość: liliac IP: *.szpital.gda.pl 20.10.08, 09:18
    Na szczęście u nas dopiero co Naczelna Rada Lekarska potępiła
    ostatnio stosowanie homeopatii przez lekarzy.
  • Gość: liliac IP: *.szpital.gda.pl 20.10.08, 09:48
    Pozwolę sobie wkleić link do strony, na której można się zapoznać z
    treścią stanowiska Naczelnej Rady Lekarskiej z dnia 4 kwietnia 2008
    r. w sprawie stosowania homeopatii i pokrewnych metod przez lekarzy
    www.racjonalista.pl/kk.php/s,5969
  • maja_sara 20.10.08, 18:32
    W takim razie wstaw również linki do wypowiedzi i stanowisk tych
    lekarzy i profesorów medycyny, którzy opwiadają się za homeopatią.
    Z całego świata, nie tylko z naszego kraju. Wtedy dopiero będzie to
    uczciwa dyskusja... My, niestety, w wielu dziedzinach stoimy daleko
    w tyle. Sandardy medyczne w Europie Zachodniej są o wiele wyższe od
    tych naszych, co dla żadnego Polaka nie jest tajemnicą, a i
    pieniądze na badania naukowe przyznawane przez rządy tych krajów są
    większe niż dotacje naszego rządu. Stąd i ubóstwo uczelni z
    homeoptią u nas. Ale to sie zmienia, czy chcesz tego, czy nie. I
    jak widać na świecie homeopatia-jako dziedzina pełnoprawnej nauki
    właśnie-kwitnie, rowija się. Dzięki temu ja jako pacjent mam wybór.
    Naukowcy/nie tylko lekarze/i ich stanowiska muszą się dzielić i
    różnić od siebie, inaczej nie byłoby dyskusji naukowych, a co za
    tym idzie nie byłoby rozwju naukowego, nie przeprowadzano badań,
    stalibyśmy w miejscu. A stanie w miejscu w świecie nauki oznacza
    cofanie.
    Są tacy lekarze, którzy za ogromną krzywdę wyrządzoną organizmowi
    uważają szczepionki są tacy, którzy szczepienia zalecają
    bezwzględnie. Oba stanowiska są zgodne z nauką, potwierdzone
    empirycznie i oba znajdują swoich zwolenników na całym świecie.
    Szczepienia, podbnie jak homeopatia, działają na podobnej zasadzie-
    lecz chorobę lub zapobiegaj jej, małą dawką tego, co daną chorobę
    wywołuje.

    :-)) A co do uczelni rosyjskiej, mam koleżankę, która ją ukończyła;-
    ) To specyficzna uczelnia, która i u nas otwiara już swoje filie.
    Ale to akurat nie jest szkoła medyczna, tak na marginesie ;p
    --
    Małe rączki potrafią ulepić kwiatek z plasteliny. Narysują słońce
    roześmiane. Zbudują domek z klocków. Przynoszą mi jabłko czerwone.
    W małych rączkach mieści się cała miłość...
  • Gość: liliac IP: *.szpital.gda.pl 21.10.08, 08:29
    Wyobraź sobie, że wiem, że to nie jest uczelnia medyczna i też znam
    kogoś, kto ją kończył. Pani, nota bene, pisywała potem artykuły
    do "Wróżki", ja bym nie była taka dumna z tego, że powstają u nas
    filie szkoły różdżkarstwa.
    Uparcie ignorujesz pytania o mechanizm działania homeopatii- pewnie
    dlatego, że mało on naukowy. Prztoczyć teoretycznie bym mogła, tyle
    że rzeczowość tej metody... Cóż efekt placebo potrafi być silny.
    Obserwować w działaniu próbowali Szwjcarzy- zgodzisz się, że to kraj
    bogaty i zacofania mu chyba nie zarzucisz- nawet przez kulka lat
    refundowali preparaty homeopatyczne, później, po tych kliku latach
    obserwacji i badań orzekli, że metoda nie działa i w związku z tym
    jej refundacja mija się z celem.
    Trendy we współczesnej medycynie są takie, by za skuteczne uważać te
    leki, które mają udokumentowane w dużych wieloośrodkowych badaniach
    działanie. Mechanizm działania też powinien być jasny. Tymczasem
    sztandarowy piewca homeopatii wsławił się też artykułami o "pamięci
    wody" i wszczepianiu wodzie pozytywnych emocji.
  • maja_sara 21.10.08, 13:29
    Zbastuj, dziewczyno;-)
    Gdzie ja naspisałam, że jestem dumna z filii moskiewskiej szkoły u
    nas w Gdańsku? Hmmm, dopowiadasz sobie między wersami, czy jak? Bo
    nie rozumiem...
    Czytaj ze zrozumieniem-o działaniu homeopatii też napisałam.
    Leczysz podobne podobnym, jak w szczepieniach Pogooglałaś więc
    wiesz już co jest nośnikiem w szczepionkach, a co w leku
    homeopatycznym. I to zasadnicza różnica między tymi dwiema
    metodami. Ot i wszystko, wbrew pozorom bardzo proste. Tą całą
    otoczkę z pozytywną emocją w sumie można sobie darować, bo lek i
    tak będzie działał bez wiary w jego "cudowną" moc. A pamięć wody
    znana jest od tysiącleci, jedyni dziś będąc takimi wykształconymi z
    super roziwnięta techniką, nie umiemy naukowo wytłumaczyć zjawiska
    żywej wody, jej pamięci. Wiemy, że to istnieje i działa, nie
    rozumiemy tylko mechanizmu-czyli mówiąc prosto, nie wiemy jak woda
    zapmiętuje. Umiemy już sprawic, aby woda zapomniała swoją historię.
    A to już jest przyznaniem racji tym, którzy od początku mówili o
    jej pamięci i o tym, że taką wodą bedzie można w
    przyszłości "manipulować" i czerpac z tego korzyści dla siebie i
    nauki. Sam mechanizm działania leków czy metod stosowanych w nauce
    wcale nie musi byc prosty, jak piszesz. I nie zawsze jest nam
    znany. Często wiemy jak lek działa, jak działają hormony, czy
    nauroprzekaźniki, ale nie wiemy dlaczego włąśnie tak i co im daje
    sygnał do działania. mamy mnóstwo takich pytań i zagadek w nauce,
    nie tylko w spornej tu homeopatii. I tylko dlatego, że nie
    rozumiemy, nie znaczy, że tego nie ma lub staje sie placebo. tak
    krzyczeć mogą tylko ignoranci.


    --
    Martwi jesteśmy, to tylko krew w nas płynie.
    Życie to zupełnie co innego.
  • Gość: liliac IP: *.szpital.gda.pl 21.10.08, 14:38
    Zinterpretowałam, koleżanko. Potrafię czytać ze
    zrozmieniem, "guglać" nie muszę, bo jestem lekarzem i wiem, jak
    działają szczepionki. Zapewniam cię, że środki homeopatycznie NIE
    działają tak samo. Każdy lekarz ma obowiązek prawny i etyczny
    zwalczania szarlatanerii, a także leczenia metodami udokumentowanymi
    naukowo- homeopatia dokumentacji naukowej nie ma, podobnie jak
    pamięć wody, różdżkarstwo i bioenergoterapia.
  • maja_sara 21.10.08, 15:23
    I jako lekarz nie miałaś bladego pojęcia, że na całym świecie są
    katedry homeopatii i medycyny alternatywnej?
    Chroń mnie, panie, przed tak zorientowanymi w temacie lekarzami...


    --
    Małe rączki potrafią ulepić kwiatek z plasteliny. Narysują słońce
    roześmiane. Zbudują domek z klocków. Przynoszą mi jabłko czerwone.
    W małych rączkach mieści się cała miłość...
  • liliac 21.10.08, 16:08
    W temacie szarlatanerii? Wielkie dzięki. Wiem, że istnieją na świecie ludzie
    typu "ręce, które leczą", homeopaci czy bioenergoterapeuci, bo są typową zmorą
    np. onkologów, ale staram się obracać wśród nieco bardziej światłych
    przedstawicieli mojego zawodu. Absolutnie zresztą, moja droga, do kontaktu ze
    mną nie namawiam.
  • Gość: vandal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.09, 19:49
    heheheh, nieźle!!
    A pani lila brnąc dalej w temat tylko się zbłaźniła. Krytykuje, a
    nie ma pojęcia nawet o podstawach. Myślała panna, że homeopatia to
    wiedza zdobyta na kursach u domorosłego terapeuty z Rosji.
    Krzyczy, że jest lekarzem, a uczelni nie zna?? Żałosna i
    ośmieszająca postawa.
    Najpierw poznaj, co krytykujesz, potem krytykuj, kobito. Bo jak
    widać, pojęcia bladego nie masz o czym piszesz.
  • liliac 01.04.09, 16:21
    Bądź łaskaw mojego nicka nie przekręcać, kolego.
    Nie krzyczy, tylko spokojnie informuje- na kilku uczelniach medycznych w Polsce
    homeopatia jest wspominana, przeciwko czemu ostatnio zaprotestowała Naczelna
    Rada Lekarska.
    Żałosne i ośmieszające jest promowanie przez wykształconego człowieka "metod"
    nie mających żadnych racjonalnych tudzież merytorycznych podstaw. Podstawą
    takiej postawy może być naiwność granicząca z głupotą bądź cynizm i żerowanie na
    naiwności innych. Próby udowodnienia skuteczności takiego pseudonaukowego
    homeopatycznego bełkotu jak dotąd spełzają na niczym. Porozmawiać o homeopatii
    można będzie poważnie, jeśli ktoś poda jakiś logiczny, prawdopodobny mechanizm
    działania takich preparatów (poza efektem placebo, oczywiście).
  • Gość: kachna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.09, 20:42
    a widziała Pani Australie? bo ja nie a wierze ze jest:):):)
  • Gość: liliac IP: *.szpital.gda.pl 16.10.08, 10:36
    Gdzie na akademii medycznej widziałaś specjalizację z homeopatii? Ja
    nie zaobserwowałam takich. Jeśli uważasz to za dziedzinę wiedzy,
    zaprezentuj mi, proszę, mechanizm funkcjonowania tej "metody
    leczniczej".
  • Gość: lekarz IP: *.gprs.plus.pl 12.02.09, 21:30
    co do szczepionek to wiedza PANI DOKTOR trąci lekko średniowieczem,
    lub wiedzą od przedstawicieli firmi napewno nie jest rzetelna. Boże
    uchroń przed takim lekarzem
  • liliac 13.02.09, 15:28
    O którym elemencie rzekomo przekazywanej przeze wiedzy mówisz? Bo nie mówiłam
    nigdzie na tym forum, jak działa szczepionka, kolego.
  • Gość: Latarnik IP: 194.168.231.* 24.10.08, 03:08
    Reasumujac: Dr Czarzasta ma dobre podejscie do pacjentow, ale lepiej
    wydac pieniadze na owoce dla dziecka niz na "leki" homeopatyczne.
  • Gość: matka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.08, 23:08
    Moze nie owa Pani doktor ,ale inna wyleczyła mi dziecko z gronkowca
    poprzez homeopatię i jeśli medycyna naturalna zawiodła a dzieko non
    stop chorowało to gdzie miałam szukać pomocy?
    Nie miałam już siły walczyć z tym gronkowcem a dziś śladu po nim nie
    ma! ...i nie żałuję wydanych pieniędzy,bo dziecko w końcu przestało
    chorować.
  • Gość: liliac IP: *.amg.gda.pl 28.11.08, 15:24
    Może co innego pomogło- nie ma fizycznej możliwości, żeby homeopatia zabiła
    gronkowca.
  • Gość: Basia IP: *.gprs.plus.pl 11.12.08, 14:40
    to smutne, że reprezentant lekarzy ma poglądy rodem ze średniowiecza.
    Ale w zasadzie nie ma się co dziwić medycyna konwencjonalna jest
    nastawiaona na leczenie objawów czyli skutku, a nie przyczyny. Z
    firmami farmaceutycznymi trzeba trzymać sztamę bo nie będzie
    dodatkowych bonusów. Jestem alergikiem i po wizycie u alergologa
    dostałam plik recept na sterydy z zaleceniem jedzenia wszystkiego.
    Cóż recepty wrzuciłam do kosza, dietę ustaliłam sobie sama metodą
    prób i błędów wszystko zapisując. Mam się dobrze, objawów alergii
    nie mam. Cieszę się , że była to wizyta z NFZ.A na marginesie
    dziecku mojej koleżanki do leczenia gronkowca pediatra zlecił
    luminal :(
  • liliac 12.12.08, 16:44
    To głupio zlecił. I bądź łaskawa uwagi o średniowieczu sobie darować- chcesz
    rozmawiać o wiedzy- proszę bardzo. Lekarzowi kodeks etyki lekarskiej zabrania
    stosowania metod o nieudowodnionej skuteczności, brak udokumentowanego
    mechanizmu także żadnego rozsądnego człowieka do stosowanai homeopatii nie
    powinien zachęcić. To proste. Można się na niegroźne schorzenia leczyć efektem
    placebo, ale dla lekarza propagowanie takich metod nie może być powodem do chwały.
  • Gość: lejla81 IP: *.ip.netia.com.pl 13.01.09, 11:45
    To co mi poradzisz? Mam dziecko roczne, które ciągle choruje na
    obturacyjne zapalenie oskrzeli. Wszystkie leki uodparniające
    odpadają i lekarz, oprócz skierowania do poradni chorób płuc, sam mi
    kazał iśc też do homeopaty. To samo powiedziały pielęgniarki w
    szpitalu...
  • liliac 13.01.09, 16:20
    Proponowałabym jednak pulmonologa, choć oczywiście efekt placebo czyni cuda i to
    zwykle jest przyczyna skuteczności terapii homeopatycznych. Przy tak często
    potarzających się rzeczywiście obturacyjnych zapaleniach oskrzeli zaczęłabym się
    chyba martwić potencjalną astmą.
  • anna.ryza 03.08.16, 14:11
    Piszesz o efekcie placebo w leczeniu dziecka? Czy chodzi ci o to, że jak dziecku podam granulki homeopatyczne, to ja przestaję widzieć symptomy choroby? Bo dziecku zwykle się mówi, że granulki homeo to cukierki. Czyli podajemy placebo dziecku i sami jako rodzice ślepniemy na symptomy choroby. Zrozumiałam, że o to ci chodzi z efektem placebo homeopatii w leczeniu dzieci.
  • Gość: lek. IP: *.jarsat.pl 13.01.09, 20:12
    Dla lepszego zobrazowania specyfiku zwanego "lekiem" homeopatycznym: proszę
    wyobrazić sobie 10-litrowe wiadro wypełnione wodą. Do tego wiadra producent
    dolewa jedną kroplę specyfiku, mogącego mieć (lecz niekoniecznie) jakieś
    działanie leczące. Całość zostaje dokładnie wymieszana i rozlana do butelek.
    Skuteczność środka homeopatycznego? Według mnie porównywalna ze skutecznością
    czystej wody. Jeżeli ktoś wierzy w jego leczące działanie - proszę bardzo. Żaden
    jednak lekarz składający przysięgę Hipokratesa nie powinien takich specyfików
    nikomu polecać.
    A przy okazji - obecność "gronkowca wrażliwego na cudowny lek homeopatyczny"
    musiał wykryć tylko i wyłącznie ten sam osobnik, który ów lek zalecił. Innego
    wyjścia nie ma. To tak jak z czytaniem z tęczówki oka o nowotworach, które można
    wyleczyć tylko bioprądami. Ale - jak widać - naiwnych nie brakuje.
    Pozdrawiam
  • zwiatrem 29.03.09, 13:18
    zaden homeopata nie powie, zeby nie isc konsultowac sie z innym lekarzem, ale
    lek.med. lilac nigdy w zyciu nie powie, prosze sie skonsultowac z homeopata, bo
    nie chodzi o to czym sie leczy, tylko aby wyleczyc - zreszta po co to
    szczekanie, jesli sie nie umie powiedziec :<gardze homeopatia dlatego nie
    wierze, ze ona dziala i zrobie wszystko aby ja innym obrzydzic> (despotyzm tez
    mozna leczyc)
    --
    Ukluta PINEZKA usnela.
  • liliac 31.03.09, 13:00
    Po pierwsze- nie lilac, tylko liliac, po drugie- lek. , nie lek. med. (bo już
    się odchodzi od tego skrótu), po trzecie- stwierdzenie szczekać jest obraźliwe.
    Po trzecie- owszem, gardzę homeopatą, ale nie dlatego, że nie wierzę, tylko
    dlatego, że w medycynie nie ma miejsca na wierzę/nie wierzę- jest miejsce na
    konkretną, namacalną wiedzę i ktoś, kto twierdzi, że leczy, stosując coś, co nie
    ma udowodnionej skuteczności, na szacunek nie zasługuje, chyba, że oficjalnie
    przyznaje, że to tylko takie placebo dla poprawy samopoczucia pacjenta.
    Preparaty homeopatyczne, to jedyne preparaty dopuszczone do obrotu preparatami
    leczniczymi w świetle obowiązującego prawa, których skuteczności nie trzeba
    udowadniać. Możesz zapakować do pudełka cukier i trociny, napisać, że leczy toto
    homeopatycznie niewydolność nerek i sprzedawać rzeczony preparat w aptece, bo
    nie ma obowiazku wcześniejszych badań skuteczności leczenia.
    Jeśli tak żarliwie bronisz homeopatii, zaprezentuj mechanizmy jej działania :)
    Może coś o pamięci wody? Albo o potencjalizacji leku przez potrząsanie?

    Poza tym ja nie leczę, ja diagnozuję.
  • Gość: kachna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.09, 20:49
    To jak wytłumaczysz że moje dziecko od narodzin jest pod opieką doktor Szumlicz
    z Zielonej Góry - homeopaty i wyobraź sobie że jeszcze nigdy nie wzięło
    antybiotyku/ teraz ma 8 lat/. Zdarzało mi się kilka razy że moja doktor była na
    dyżurze w szpitalu i nie mogła przyjechać do domu i szłam do zwykłej przychodni
    gdzie Pani doktor wypisuje antybiotyk - taki sam jak wszystkim bo to jakaś
    epidemia była / bez badań/!!!!! Jako matka odpowiedzialna za swoje dziecko
    oczywiście w takich sytuacjach jadę do szpitala tam gdzie akurat jest moja
    doktor Szumlicz!!!! Bo ona leczy homeopatia i ze wszystkich choróbsK które moje
    dziecko złapało je wyleczyła bez konieczności ANTYBIOTYKU!!!!
  • liliac 05.06.09, 18:36
    <lol> Bo wyobraź sobie- nie wszystkie choroby wymagają antybiotyków :) Nie ma
    nic nadzwyczajnego w kilkulatku, który się zatem bez antybiotyków obł :)
    A leczcie się, czym chcecie. Jak ktoś ma fantazję wydawać kupę kasy na wodę z
    cukrem, jego wola; tylko niech potem nie jojczy, jak się okaże, że niektóre
    zaniedbane choroby trudno potem porządnie wyleczyć.
  • ann-woj 02.09.09, 17:29
    A mojej corce pomogla. Watpie gleboko by niespelna dwuletnie dziecko
    na zasadzie efektu placebo bylo w stanie przezwyciezyc pojawiajace
    sie w wysokich stezeniach bakterie oporne na wiele antybiotykow -
    zakazenie ukladu moczowego. I by danie sie wychorowac jak napisane
    bylo w powyzszym artykule cokolwiek zmienilo w jej stanie zdrowia,
    raczej zakazenie postepowaloby dalej. Sa sytuacje kiedy tradycyjna
    konwencjonalna medycyna nie jest w stanie opanowac. Mojej corce
    aplikowano ciagle to nowe antybiotyki i proponowane kolejne badania
    polegajace na cewnikowaniu, badaniu wydolnosci miesniowki pecherza
    itp. Matka w takiej sytuacji chwyta sie wszystkiego. Ja znalazlam dr
    Czarzasta bo lekarz w AM powiedzial ze nie zaszkodzi sie do niej
    zwrocic. Nie wierzylam. Ale co mialam zrobic.
    Dziecko mialo leukopenie poantybiotykowa. Stale dolaczaly sie nowe i
    nowe bakterie. Poszlam. I sie skonczylo.
  • kundelbury_net 04.04.09, 14:13
    Ja polecam dr Czarzastą.
    Konkretna i bardzo dokładna. Na pewno nie wyrzuci pacjenta z
    gabinetu po 10 minutach. Cierpliwa, z fantastycznym podejściem do
    małego pacjenta.
    Jest jeden minus, czasami są dosc duże kolejki do gabnetu i bywa,
    ze trzeba sie uzbroic w cierpliwosc. Mam na mysli gabinet w
    Gdansku, nie wiem jak sytuacja wyglada w Sobieszewie.
  • Gość: pacjentka dr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.10, 21:39
    przepraszam ,ale czytając wpisy kogos spod jakiegos tam "liliac" są troche
    denerwujace - pustej wg mnie tresci... ktos tu chce czytac opinie po kontkcie z
    dr Czarzasta a ta cala liliac bawi sie w wyrazanie swoich pogladaow - GLUPIE...
    jak sie nie ma doswiadczen - niczego konkretnego do powiedzenia to sie cicho
    siedzi!!!
  • Gość: Ela IP: *.tktelekom.pl 21.02.15, 17:29
    Jak to czytam, to nie wiem ile jest lek. homeopatów o nazwisku Czarzasta E. Parę lat temu byłam z moim dzieckiem ok.35,5 letnim na wizycie. Mój syn jest ruchliwym, ciekawskim dzieckiem. Bardzo szybko wyprowadził Panią Dr z równowagi psychicznej i fizycznej. Zaczęła na mojego Syna nie krzyczeć ale wrzeszczeć. Trzymałam Go sztywno na kolanach. Na mnie też wrzeszczała że Mu pozwalam dotykać Jej biurko i karki. Dla mnie to był szok. Ale wykupiłam leki , podawałam, nic to nie pomogła. Poszłam na kolejną wizytę do P. Czarzastej. Mój syn dotykał wazony stojące na parapecie. Pani Dr nagle gwałtownie rozdarła się, wrzeszczała na Niego i na mnie. Zwróciłąm uwagę Pani Dr że ba brzydko się zachowuje i podsunęłam pomysł aby zażyła jakąś pomocną granulkę. W tej chwili mój synek dotknął jakąś figurkę na korytarzu, a P. Czarzasta podbiegła do Niego i wrzeszcząc UDERZYŁA GO w TWARZ! A wyraz twarzy miała wręcz obłędnie opętany. Przerażająca Pani doktor pediatra!
  • Gość: Ela IP: *.tktelekom.pl 21.02.15, 17:30
    Przepraszam pomyłka. Moje Dziecko miało wówczas nie 35,5 lat, tylko 3,5.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka