• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Prawdziwe Zarobki Lekarzy

  • 14.04.06, 14:45
    www.rzeczpospolita.pl/teksty/wydanie_060407/kraj_a_3-1.F.jpg
    prosze takze doliczyc 300% podwyzki jakich sie domagaja w tym roku. mysle ze
    beda wtedy najlepiej zarabiajaca grupa spoleczna w polsce - beda zarabiac
    wiecej niz prezydent.
    Edytor zaawansowany
    • Gość: aron IP: *.pl / *.enterpol.pl 14.04.06, 15:01
      u lekarzy jest różnie. Lekarze rodzinni albo np. kardiolodzy, ginekolodzy
      którzy mają gabinety prywatne zarabiają 5000-10000 zł na rękę albo więcej.
      Podobnie dentyści. Natomiast młodzi lekarze, bez specjalizacji - 1000 zł netto
      plus 1000 zł netto za dyżury tak że kokosy to nie są.
      • 14.04.06, 15:29
        2tys zl to wedlug pana dla mlodego lekarza, a 10 tys zl dla starszego lekarza
        nie kokosy?
        • Gość: Desio IP: 213.25.136.* 14.04.06, 15:50
          Nie mieszajmy pieniedzy za dyżury oraz tych z prywatych gabinetów do pensji
          lekarza. To jest drugi etat.
          A tobie pacjencie000 radzę się pogodzić z tym, że w każdym normalnym kraju
          lekarze są jedną z najlepiej zarabiających grup społecznych - mam nadzieję, że
          nasi rządzący w końcu to dostrzegą, bo inaczej pozostaje nam uczyć się jezyków:
          ukraińskiego, rosyjskiego, kazachskiego ;ub niewiadomo jeszcze jakich, by za
          kilka lat dogadać się z własnym lekarzem.
          • 14.04.06, 16:03
            Nikt nie miesza pensji . Pensja jest tylko jedna i wynosi ona okolo 4,5 tys zl
            za 200h/pracy w miesiacu. To bezczelne i zarazem smieszne zeby domagac sie
            wiecej i to az o 300%.
            • Gość: Desio IP: 212.182.119.* 14.04.06, 17:11
              Ja tak nie uważam.
            • Gość: Dr n. med. IP: *.satbit.pl / 81.219.208.* 18.04.06, 20:50
              Chętnie zatrudnię się w Szpitalu , ktry płaci 4,5 - 5 tysięcy za etat. Jestem
              doświadcznym lekarzem z 30 letnim stażem i zarabiam jedynie 2 tys, brutto =
              okolo 1250 zł netto. Taka jest prawda o zarobkach w służbie zdrowia.
              • 19.04.06, 11:42
                W takim razie skąd pan dorobił się samochodu , domu itd? Skoro zarabia pan
                1250zl?
            • Gość: Dr n. med. IP: *.satbit.pl / 81.219.208.* 18.04.06, 20:50
              Chętnie zatrudnię się w Szpitalu , ktry płaci 4,5 - 5 tysięcy za etat. Jestem
              doświadcznym lekarzem z 30 letnim stażem i zarabiam jedynie 2 tys, brutto =
              okolo 1250 zł netto. Taka jest prawda o zarobkach w służbie zdrowia.
          • Gość: awruk IP: *.pronet.lublin.pl 16.04.06, 12:36
            jesteś optymistą. lepiej zajmij się zielarstwem, medycyną naturalną itp. lekarze ze wschodu nie przyjadą do nas pracować i żyć za 1/2 średniej pensji jeśli u siebie zarobią 2-3 średnich. weź jeszcze pod uwagę różnice kulturowe (pomijam język), stosunek pacjentów i społeczeństwa do lekarzy i już masz gotowy bardzo "różowy" obrazek polskiej ochrony zdrowia za lat kilka.
            lekarze nie walczą o identyczne zarobki jak na zachodzie a o utrzymanie takich relacji między zarobkami jak tam (pensja lekarza i średnie zarobki)
            rozmawiając z lekarzami którzy wyjechali najbardziej uderza to że wreszcie spotykają się z szacunkiem ze strony pacjentów, nie ma opluwania, szkalowania, oskarżeń i tego że "mi się należy". to podobno bardzo osładza gorycz rozstania z krajem
          • Gość: buba IP: *.lublin.mm.pl 25.04.06, 12:02
            A ty lekarzu musisz się pogodzić z faktem, że inni też studiowali i też
            pracują np ja- inż budownictwa- końcżyłam ciężkie studia a zarabiam duuuuuużo
            mniej niż moi koledzy na zachodzie!!!!! na marginesie--- cieszę się, że mam i
            taką robotę Szkoda tylko , ze nie mogę jak ty dorobić , choć bardzo często
            pracuję dłuuuuużej to za darmo nie mam też szans aby mi n ktoś coś do kieszeni
            wsuwał !!
          • 25.04.06, 16:29
            tylko szkoda ze poziom usług jest taki słaby,przeważnie to są głąby które za nic
            nie odpowiadają!wsadzili jakiegoś lekarza za błąd?
      • Gość: bronia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.06, 15:43
        Więc uważasz,że dla młodego lekarza (tuż po studiach),który się jeszcze uczy (bo studia go nic nie nauczyły) to mało?
        Ja też bym chciała,abym w trakcie przyuczania się do zawodu dostawała na rękę 1000 zł netto.
        Dla informacji dodam,że mam 2 różne fakultety (techniczne) i sporo lat pracy,a moje zarobki nie przekraczają 2 tys.zł.Niektórzy powiedzą-to sobie zmień pracę na lepszą.Na pewno bedą mieli rację.Tylko skąd lepszą pracę?Chociaż kilkanaście lat u jednego pracodawcy to sporo.Myślę,że do emerytury przepracuję,a zakład tak szybko nie "upadnie".I jeszcze jedno-moja praca jest równie bardzo odpowiedzialna,a w razie co,pavulonu nie mogę podać.
        • 14.04.06, 15:47
          pani broniu ma pani calkowita racje. ale jak wiadomo dla pazernych zawsze jest
          za malo nawet 5 tys zl netto nie wystarcza. prosze przeliczyc . lekarze pracuja
          tyle samo co pozostali ludzie tj 200h/miesiac ale dostaja znacznie wyzsze
          pensje bo az 5,5 tys natmiast pozostali moga jedynie pomarzyc o takich
          zarobkach.
          • Gość: ty IP: *.lublin.pl 14.04.06, 15:53
            trzeba było iść na medycynę
            • Gość: xxx IP: *.int.pl 14.04.06, 15:57
              Myślę, że i bez tego ten kierunek idzie zbyt wiele osób, które nie mają serca do
              tej pracy.
            • Gość: też pacjent IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.06, 16:00
              Lepiej być dobrym,uczciwym robotnikiem niż patałchem i i niedouczonym łapówkarzem-lekarzem.Lekarzem tylko z nazwy.A niestety,ale takich mamy bardzo dużo lekarzy tylko z nazwy.Szkoda tylko,że tacy własnie lekarze nie chcą sobie tego uświadomić.
              W dzisiejszym wydaniu internetowym Kuriera przeczytałem taki oto tekst,z którym prawie całkowicie się zgadzam:
              Wziął?-nie wziął? Nie ważne.Najgorsze w tym wszystkim jest to,że SPASKUDZIŁ zabieg!!!!!
              I w całej tej sprawie chodzi o to,że niedouczone konowały,nie znają się na sztuce lekarskiej,a domagają się podwyżek.Za co,za swoje niekompetencje,za lenistwo,za nieuctwo?
              Pół wsi złożyło się na studia,bo przynajmniej ktoś z wioski pójdzie do miasta do szkół i wróci aby pomóc chorym.Przy okazji bydłu i trzodzie pomoże w potrzebie,a tymczasem taki zostaje w mieście,na państwowej robocie idomaga się podwyżek.
              Coś tu nie tak.
              • Gość: niniek IP: *.lublin.pl 14.04.06, 16:04
                Fakt, w tym jak i każdym innym względzie kurier jest autorytetem...
              • 14.04.06, 16:05
                tak to jest gdy na akademie medyczna dostaje sie za lapowke. co potem wymagac
                od tych ludzi ktorzy zostali zmuszeni przez swoich rodzicow takze lekarzy aby
                pojsc na medycyne i zbijac kokosy kosztem biednych i chorych ludzi.
                • Gość: karol IP: *.lublin.pl 14.04.06, 16:08
                  możesz konkretniej, jakieś fakty, liczby?
                  • 14.04.06, 18:06
                    niestety nikt nie robi statystki na temat korpucji na akademiach medycznych.
                    skad mam ja panu wziasc?
                    • Gość: jk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.06, 21:03
                      wziąć się pisze
                      • Gość: hahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.06, 11:33
                        jak ktoś bierze, to wie dokładnie jak się to odmienia przez wszystkie przypadki
                    • Gość: awruk IP: *.pronet.lublin.pl 16.04.06, 12:40
                      to skąd wiesz że istnieje? jakieś własne doświadczenia?
        • Gość: Dr IP: 62.6.139.* 15.05.06, 17:22
          Jestem lekarzem, pracuje od 6 miesiecy w Anglii, zarabiam godnie. Nikomu nie
          przyjdzie nawet do glowy zeby mi wreczyc lapowke bo lekarz zarabia najwiecej w
          tym spoleczenstwie.
          Moim kolegom lekarzom zycze odwagi- wyjezdzajcie!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: power IP: *.speed / *.speed-net.pl 14.04.06, 16:08
      jeszcze trzeba dodać łapówki które bierze każdy, myśle, że z tym to mają spokojnie z 5-6 tys na rękę a to przecież dużo jak na warunki polskie nie??
      A babcia co idzie na operacje np kamieni to musi później rok przymierać z głodu bo operacja 'kosztuje' 700zł

      Nie daje-nie biore łapówek !
      • Gość: ja IP: *.it-net.pl 14.04.06, 16:52
        Kolejny wątek na podobny temat, i w kolejnym pani "p" rozładowuje swoje
        frustracje. nie można wylewać swoich żalów w jednym wątku?
        • 14.04.06, 18:07
          panie "ja" ja pana do rozmowy nie zapraszalam . przeciez jest tyle innych
          watkow.
      • Gość: . IP: *.homeip.net / *.homeip.net 14.04.06, 21:04
        Zanim napiszesz, że każdy bierze, przedstaw dowody i pomyśl trochę
    • Gość: zdziwiony IP: *.n.net.pl 14.04.06, 21:50
      Z "P" czyli "pacjentem 000"nie warto wchodzic w polemike.
      W innym watku udowadniał/a ( czasem machnie sie i pisze w meskiej formie),że do
      jej mamy przyjechała karetka "R" bez lekarza !!


      --------

      Re: UWAGA na szpital na jaczewskiego!
      Autor: Gość: p IP: *.resetnet.pl
      Data: 19.03.06, 22:10

      --------------------------------------------------------------------------------
      "niestety bylo 4 sanitariuszy a z tego co widziałam to najwazniejsza byla ta
      Pani która wstepnie badała w domu pacjentke i dała jej jakis proszek do
      polkniecia. 4 sanitariuszy nic nie mówiło. A mysli Pani że w karetce pogotowia
      zle rozpoznali objawy i jednak ta pacjentka nie potrzebowala jechac do
      szpitala? Jesli tak to powiem Pani że to Pani sobie zaprzecza. "

      ***********************************

      To prawdziwy skandal,ze pogotowie jezdzi bez lekarza,za to z 4 sanitariuszami i
      z 1 pielegniarka.
      Jak nie pavulon - to 4 do brydża ;-D
      czego to ludzie w złości nie wymyslą....



      • Gość: p IP: *.resetnet.pl 15.04.06, 09:46
        skoro nie warto wchodzic w polemike to po co pan w nia wchodzi? nie musi pan
        uswiadamiac kazdego na forum o swoich osobistych nieobiektywnych odczuciach.
      • Gość: hahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.06, 11:36
        w większości krajów karetki jeżdżą bez lekarzy i jest to normalne, bo ratownik
        medyczny za taką samą robotę dostaje 1/2 albo jeszcze mniej kasy, a poza tym co
        za kretym wymyślił 24 godzinne dyżury, czy normalny nie naćpany czlowiek jest w
        stanie to wytrzymać?
        • Gość: p IP: *.resetnet.pl 16.04.06, 11:46
          24 godzinne dyzury są tak naprawdę tylko teoretyczne. W praktyce wygląda to
          zupełnie inaczej - jest czas na sen, jedzenie, wyjście do sklepu a nawet wyjazd
          na miasto załatwiać prywatne sprawy.
          • 16.04.06, 18:45
            Ty kobieto jestes zdrowo pie..ieta jesli myslisz ze z dyzuru mozna
            gdziekolwiek wyjsc, a juz na miasto zalatwiac sprawy. Jebnij sie w ten pusty
            mozdzek frustratko.
    • Gość: lotnik 78 IP: *.pronet.lublin.pl 14.04.06, 22:21
      widzieliście biednego lekarza?
      • 15.04.06, 00:15
        jak ludzie daja, to lekarze biora. taka jest prawidlowosc. ja akurat biednego
        lekarza nie widzialem, ale byc moze tacy sa. wydaje mi sie, ze nie powinno sie
        generalizowac.

        trzeba "dawac przyklad i nie brac oraz brac przyklad i nie dawac". Film
        "Znachor" z Binczyckim, ciagle daje mi wiele do myslenia... wnioski nie sa
        najweselsze. czasy dawne, ale czy cokolwiek sie zmienilo...? money, money, money
        (ABBA)
      • Gość: stachenka IP: *.int.pl 15.04.06, 00:30
        biednego nie, ale pijanego na dyżurze to i owszem :/
      • Gość: p IP: *.resetnet.pl 15.04.06, 09:47
        ja nie widzialam biednego lekarza i nie zobacze bo takich nie ma.
        • Gość: p IP: *.resetnet.pl 15.04.06, 09:53
          Artykuł z dziesiejszej "Rzeczpospolitej":

          Szpitalny "system kolejkowy" nie działa

          "Rzeczpospolita": Przepisy, które miały zapobiec omijaniu kolejek oczekujących
          na zabiegi i ograniczyć korupcję w szpitalach, nie działają - uważają eksperci.
          Od stycznia ubiegłego roku szpitale i przychodnie muszą prowadzić tzw. listę
          oczekujących na leczenie. Taki obowiązek nałożyła na nie ustawa zdrowotna -
          pacjenci skarżyli się bowiem, że przy ustalaniu terminu operacji często
          nagabywani są o łapówki. Ale listy, chociaż powinny działać wszędzie, nie
          działają. - Wiele szpitali nigdy nie zaczęło stosować tych przepisów - mówi
          Tomasz Gellert z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich.

          Do rzecznika trafia najwięcej skarg na system kolejkowy. I tak np. pacjentka
          dużego warszawskiego szpitala napisała, że zanim poddano ją zabiegowi, wykonano
          go u trzydziestu osób, które były za nią na liście oczekujących. Teoretycznie
          szpital może przyjąć pacjenta poza kolejnością, a tylko gdy zagrożone jest jego
          życie lub zdrowie. W tym wypadku wcześniej przyjętych pacjentów od skarżącej
          różnił adres zamieszkania. - W innej placówce jednego dnia miała być operowana
          tylko jedna pacjentka z listy, ale termin jej zabiegu przesunięto. Zamiast niej
          lekarze przyjęli pacjenta, któremu wyrównywali przegrodę nosa. Nie chcę się
          domyślać, dlaczego to zrobili. To nie był przecież żaden pilny zabieg -
          komentuje Gellert.REKLAMA Czytaj dalej


          Działaniem przepisów o prowadzeniu list oczekujących zajęło się w mijającym
          tygodniu seminarium zorganizowane w Fundacji Stefana Batorego. Zdaniem
          specjalistów system działa fatalnie, a pacjenci nie są informowani o swoim
          miejscu na liście. Przepisy o kolejkach wprowadzono m.in. po to, żeby pacjenci
          mogli sprawdzać, w którym szpitalu są najkrótsze (każda placówka podaje NFZ
          długość kolejki, a NFZ publikuje dane w Internecie). - W praktyce te informacje
          nic pacjentom nie mówią. I tak nie wiedzą, czy jeśli przed nimi czeka 50 osób,
          to zostaną przyjęci za tydzień czy za trzy miesiące - komentuje Wiktor Górecki
          z Centrum Informatycznego Ochrony Zdrowia.

          Więcej w dzisiejszej "Rzeczpospolitej".

          ze strony : wiadomosci.onet.pl/1307322,11,item.html


          • 15.04.06, 10:33
            O zarobkach lekarzy mógłby wiele powiedzieć Urząd Skarbowy i te dane moze nie
            są obce ludziom na szczytach władzy - decydentom. Jest jednak niepodważalnym
            faktem, choc zrozumiałym, że dobry fachowiec zarobi znacznie więcej niz
            nowicjusz. Zwłaszcza w tym zawodzie. Bezpornie zarobki są w sumie za małe, ale
            co mowic o innych? Co mowic o emerytach, którzy (wielu spośród nich) nie maja
            pieniędzy na zakup zapisanych im lekarstw? I teraz co: maja płacic za każdą
            wizytę u lekarza donmowego? Nawet jak wpadną tam po kolejną receptę na zapisane
            uprzednio lekarstwa?
            --
            J.KACZYŃSKI 13 VI 2003 R. W SEJMIE O SAMOOBRONIE: "...rozgarnięci Polacy
            wiedzą, kto jest w Polsce uczciwy, a kto jest bandą, jak wy".
            • Gość: p IP: *.resetnet.pl 15.04.06, 12:24
              Pani Joanno zgadzam sie z pania. O prawdziwych zarobkach lekarzy wiedza tylko
              sami zainteresowani oraz Urzędy od których zalezy ich wysokosc. Nie widzę
              jednak w obecnych strajkach sensownych i rzeczowych argumentow , poniewaz
              lekarze walcza tylko i wyłącznie o swoja prywatę. Nie walczą o to , aby
              powstały nowe miejsca pracy dla lekarzy , nowe szpitale, lepszy sprzęt
              specjalistyczny , a tylko o podwyzki dla siebie. W moim przekonaniu takie
              dzialania nic nie zmienia i nadal bedzie tak samo lub jeszcze gorzej, poniewaz
              po uzyskaniu podwyzek lekarze przestana pelnic dyzury , poniewaz bedzie to dla
              nich nieoplacalne. Jako pacjent nie zamierzam takze dokladac z wlasnej kieszeni
              do i tak juz wysokich skladek na sluzbe zdrowia. Nalezy uzdrowic caly system,
              przeswietlic wydatki na opieke medyczna, wprowadzic obecnosc kamer w szpitalach
              w celu zmniejszenia korupcji.
              Nie mozna za cene jakichkolwiek korzysci materialnych (podwyzek) narażać na
              utrate zdrowia pacjentow. To jest niedopuszczalne, nieludzkie i niehumanitarne
              zachowanie wynikajace z lekcewazacego podejscia do pracy przez lekarzy. Sa
              pewne priorytety w zyciu uczciwego czlowieka - najpierw zycie i zdrowie a
              dopiero pozniej pieniadze. Dlatego tez nie popieram takiej formy strajkow.
              Jestem za proponowanym przez pana ministra wprowadzeniem zmian w prawie
              uniemozliwiajacym takiej formy protestow.
              • Gość: lek. med. IP: *.ltkalmar.se 18.04.06, 15:37
                Wynika z tego postu, ze lekarz to ma byc taki niewolnik, ktory nie powinien
                posiadac zadnych praw pracowniczych (nalezy pozbawic go zatem prawa do strajku,
                okreslonego ramami KP max czasu pracy itp, itd) a jedynym jego obowiazkiem jest
                dbac o zdrowie pacjentow, ktore rzekomo jest tak wielkim priorytetem, ze
                pelnienie tej powinnosci musi uznac za zaszczyt za 1000 zl miesiecznie. Co za
                hipokryzja! W Polsce jest wiele grup niedocenianych jak np nauczcyciele, ktorzy
                jednak nie musza przepracowac 40 godzin kazdego tygodnia a dodatkowo korzystaja
                z wolnego w okresie ferii i wakacji. Sa tez grupy wyraznie uprzywilejowane,
                ktore moga skorzystac z wczesniejszego przejscia na emeryture jak np.
                funkcjonariusze policji czy gornicy. Jedynie lekarze maja pelnic misje,
                najlepiej 24 godziny na dobe, byc przymuszani do pracy i jedynie ich chce sie
                pozbawic nawet ogolnych praw pracowniczych zmuszajac do niewolniczych warunkow
                placy i pracy. To skandal! Nie jestesmy niewolnikami lecz wysoko
                wykwalifikowanymi pracownikami domagajacymi sie odrobine szacunku za ciezka i
                odpowiedzialna prace oraz godnych do rangi wykonywanego zawodu i ponoszonej
                odpowiedzialnosci zarobkow.
            • Gość: jadwiga IP: *.lublin.mm.pl 15.04.06, 12:44
              Nie sadzę zeby jakikolwiek aktualnie pracujacy lekarz zabierał głos. Jeżeli
              chcecie znac prawdę to trzeba się ich zapytać. Poza tym komu ubzdurało się 300%
              podwyzki. Ja mam inne widomości. Pensja netto młodego lekarza wynosi około
              1000.- zł, a doświadczonego specjalisty nie przekracza 2000.- Pielęgniarki
              otrzymuja netto od 8oo.-zł do 1000.- Nikt nigdy nie mówił o podwyżce 300%. I
              lekarze i Minister mówi o 30%, a to znaczna różnica. A lekarz ma znacznie
              trudniejsza i bardziej odpowiedzialną pracę niż poseł w Sejmie, który
              praktycznie za nic nie odpowiada.Najwyżej drugi raz nie zostanie wybrany
              Gdyby lekarz miał dochody z jednej pracy takie jak poseł, to na pewno nie
              musiałby szukać dodatkowego zajecia. Miałby więcej czasu na dokształcanie się i
              na odpoczynek.
              • Gość: p IP: *.resetnet.pl 15.04.06, 13:00
                Pani jadwiga napisała:
                "Nie sadzę zeby jakikolwiek aktualnie pracujacy lekarz zabierał głos. Jeżeli
                chcecie znac prawdę to trzeba się ich zapytać."

                Pani Jadwigo na tym forum wypowiadają się lekarze i pielęgniarki i to
                przeważnie na tematy związane ze służbą zdrowia. Może pani to sprawdzić
                czytając poprzednie artykuły. Pojawiały się tam podpisy w stylu "lekarz
                med", "dr hab" itp oprocz tego lekarze ci opowiadali ile zarabiają. Mysli wiec
                pani że to pisał rolnik? Także to pierwsze przekłamanie które pani raczyła
                napisać.
                Pani Jadwiga napisała:
                "Poza tym komu ubzdurało się 300% podwyzki. Ja mam inne widomości. Pensja netto
                młodego lekarza wynosi około 1000.- zł, a doświadczonego specjalisty nie
                przekracza 2000.- Pielęgniarki otrzymuja netto od 8oo.-zł do 1000.- Nikt nigdy
                nie mówił o podwyżce 300%. I lekarze i Minister mówi o 30%, a to znaczna
                różnica.

                Pani Jadwigo tutaj także jest oczywisa nieprawda. Lekarze domagali się 300%
                podwyżek a nie 30%. Informacje te były podawane w prasie , radio i telewizji w
                ostatnich dniach. Lekarze chcieli 300% podwyżki rozłożonej w czasie. Natomaist
                chcieli 30% podwyżki od zaraz. Jeśli natomiast chodzi o pensje lekarzy to są
                one dostępne w linku zamieszczonym na początku postu.
                www.rzeczpospolita.pl/teksty/wydanie_060407/kraj_a_3-1.F.jpg Wynika z
                niego , że lekarze mogą legalnie zarobić nawet 5,5 tys zl. Nie wliczam do tego
                nielegalnych dochodów jak choćby nielegalna aborcja lub przyjmowanie łapówek.

                Jadwiga napisała:

                "A lekarz ma znacznie trudniejsza i bardziej odpowiedzialną pracę niż poseł w
                Sejmie, który praktycznie za nic nie odpowiada.Najwyżej drugi raz nie zostanie
                wybranyGdyby lekarz miał dochody z jednej pracy takie jak poseł, to na pewno
                nie musiałby szukać dodatkowego zajecia. Miałby więcej czasu na dokształcanie
                się i na odpoczynek.

                Pani Jadwigo to są pani nieobiektywne odczucia , które są z resztą
                nieprawdziwe. Poseł w sejmie odpowiada za wiele rzeczy m.in za uchwalanie
                budżetu z którego lekarze czerpią pieniądze i domagaja się podwyżek. Jest to
                praca bardzo odpowiedzialna , która często zabiera całe prywatne życie.
                Posłowie nie mają zwykle czasu nawet na kontakt z własna rodziną ponieważ
                całymi dniami a nawet nocami są w sejmie i pracują nad ustawami. Jeżeli
                natomaist pisze pani , że lekarz powinien zarabiać więcej niz poseł i ma pani
                żal że tak niejest to dam dobra radę dla pani na przyszłośc oraz dla lekarzy i
                dla ich dzieci : trzeba było się więcej uczyć.


                • Gość: zdziwiony IP: *.n.net.pl 16.04.06, 21:55
                  Cytat z wypocin PE:
                  "Poseł w sejmie odpowiada za wiele rzeczy m.in za uchwalanie
                  budżetu z którego lekarze czerpią pieniądze i domagaja się podwyżek. Jest to
                  praca bardzo odpowiedzialna , która często zabiera całe prywatne życie.
                  Posłowie nie mają zwykle czasu nawet na kontakt z własna rodziną ponieważ
                  całymi dniami a nawet nocami są w sejmie i pracują nad ustawami"

                  Tak,bardzo odpowiedzialna praca,co szczegolnie widac przy pustych lawach w
                  sejmie,przy glosowaniu na 4 rece i gwalceniu prostytutek na wystepach
                  zagranicznych.
                  • Gość: p IP: *.resetnet.pl 17.04.06, 19:47
                    Na bezczelne opinie od dzis nie odpowiadam.
                    • Gość: zdziwiony IP: *.n.net.pl 17.04.06, 20:10
                      NARESZCIE !

                      Najwyzszy czas zamknąć sie skoro stac cie tylko na same bzdety i bzdury -ty
                      zdziwaczała emerytko !

                      Ufff cel osiągnięty !
                      • Gość: p IP: *.resetnet.pl 18.04.06, 08:52
                        Bzdury to pan wypisuje bo nie wie że średni dochód lekarza w naszym kraju to 5
                        tys zl.
                • Gość: lek.med. IP: *.ltkalmar.se 18.04.06, 15:48
                  Aby byc poslem nie trzeba sie w ogole uczyc, wystarczy zostac wybranym. Co do
                  rzekomo wiekszej odpowiedzialnosci poslow niz lekarzy to jest to kwestia
                  dyskusyjna. Nie jest natomiast dyskusyjne, ze aby zostac lekarzem trzeba sie
                  uczyc o wiele wiecej niz w kazdym innym zawodzie a stwierdzenie z postu, ze
                  trzeba bylo sie wiecej uczuc jest chybione. Nikt w USA ani w innych normalnych
                  krajach nie ukrywa, ze na medycyne powinni isc najzdolniejsi a ich wysilek
                  powinien byc wlasciwie wyceniony w postaci nieporownywalnie wiekszych dochodow
                  niz reszta spoleczenstwa. Nikt nie uczyc sie wiecej, aby zarabiac mniej. Chcemy
                  aby na medycynie nie dokonywala sie selekcja negatywna to musimy uznac jako
                  priorytet, ze wykonywanie zawodu lekarza musi wiazac sie z wysokimi zarobkami.
                  Czas skonczyc z hipokryzja i traktowaniem lekarzy jak niewolnikow.
                  • Gość: p IP: *.resetnet.pl 18.04.06, 16:22
                    Lekarze nie są traktowani przez nikogo jak niewolnicy mają jak każdy prawo do
                    strajków , ale odpowiedzialnych. Tylko nieodpowiedzialni ludzie mogą posuwać
                    się do odejścia od łożek pacjenta. To są ludzie którzy nie powinni nigdy
                    zostać lekarzami. Po drugie trudno o lekarza , który jest fachowcem w swojej
                    dziedzinie. Współczuje ludziom którzy nie mają pieniędzy na prywatne leczenie a
                    są w poważnej chorobie. Moją radą dla niedocenianych lekarzy jest to , że jeśli
                    nie opłaca się wam pracować publicznie to zrezygnujcie z tej pracy i otwórzcie
                    gabinet prywatny jak jeszcze nie macie. Pewnie dawno już byście to zrobili i
                    mieli pacjentów w dalekim poważaniu , ale trzyma was jedna rzecz -
                    specjalistycznych badań nie zrobicie u siebie w domu. Co najwyżej możecie
                    dokonać nielegalnie aborcji.
            • Gość: Gość22 IP: *.adsl.inetia.pl 16.04.06, 21:15
              joannabarska napisała:

              > O zarobkach lekarzy mógłby wiele powiedzieć Urząd Skarbowy i te dane moze nie
              > są obce ludziom na szczytach władzy - decydentom. Jest jednak niepodważalnym
              > faktem, choc zrozumiałym, że dobry fachowiec zarobi znacznie więcej niz
              > nowicjusz. Zwłaszcza w tym zawodzie. Bezpornie zarobki są w sumie za małe,

              Zgoda.


              > ale co mowic o innych? Co mowic o emerytach, którzy (wielu spośród nich) nie
              maja
              > pieniędzy na zakup zapisanych im lekarstw?
              Tyle tylko, ze lekarze nie porównuja swoich zarobków do emerytur i rent. Nie są
              też emerytami, ale ludźmi, którzy pracuja, maja rodziny, dzieci, marzenia. I
              porównują swoje zarobki i ponoszony wkład pracy oraz wiedzy i umiejętności do
              innych grup zawodowych. Tym bardziej, że mogą tę wiedzę i umiejetności sprzedać
              na wolnym rynku (NZOZ-y, gabinety prywatne, w końcu wyjazd za granicę), za o
              wiele wyższą cenę. A nasi politycy zatrzymali reforme słuzby zdrowia, w której
              kolejnym po Kasach Chorych etapem było stworzenie prywatnych ubezpieczeń.
              Składki z tychże ubezpieczalni mogłyby zasilić - legalnie - przychodnie i
              szpitale. I od kilku lat brak jakichkolwiek decyzji co dalej. PiS wykrztusił
              ustami Religi - za kilka lat coś zdecydujemy. Więc maja strajk. Za brak decyzji
              przede wszystkim, za utrzymywanie status quo i beznadziei, których lekarze mają
              serdecznie dość.
              > I teraz co: maja płacic za każdą
              > wizytę u lekarza donmowego? Nawet jak wpadną tam po kolejną receptę na
              zapisane uprzednio lekarstwa?
              Będę brutalny: tak, za każda wizytę. Dlaczego? Bo tylko fizyczna zapłata (nie
              poprzez "składki") symbolicznej nawet kwoty sprawia, że taką receptę i poradę
              zaczyna cenić zarówno pacjent jak i lekarz. Przy czym w przypadku lekarzy
              rodzinnych, którzy pracują w Lublinie niemal w 100% we własnych firmach
              świadmość tego, że pacjent jest klientem, o którego trzeba zabiegać jest coraz
              większa. U nas może jeszcze nie, ale w zachodniej Polsce przychodnie lekarzy
              rodzinnych - prywatne NZOZ-y - robią certyfikaty jakości ISO, żeby poprawić
              swoją pracę i lepiej ŚWIADCZYĆ USŁUGI MEDYCZNE. Tyle, ze od NFZ nie dostają za
              tę lepszą jakośc ani grosza więcej.
              Żeby nie było, że to wymysł liberałów polecam lekturę "Oddziału chorych na
              raka" Sołżenicyna, gdzie baaardzo ciekawe uwagi na temat degradacji statusu
              lekarza w tzw. realnym socjaliźmie oraz recepta: pacjent ma płacić za wizytę.
              • Gość: p IP: *.resetnet.pl 17.04.06, 19:50
                Napiasał pan oczywiste nieprawdy i jest pan w dodatku zdenerwowany co odbiera
                panu molziwosc obiektywnej wypowiedzi.
                • Gość: Gość22 IP: *.adsl.inetia.pl 17.04.06, 22:09
                  No tak, "oczywistą", więc odpowiadać nie warto... Argumentów nie ma, nie chce
                  się pomyśleć, łatwiej dogmaty wypisywać. Aha, juz wiem, nie wiemy, kim był
                  Sołżenicyn... Smutne.
            • Gość: ee IP: *.ltkalmar.se 18.04.06, 15:03
              Tzw. powtorzenie recepty nie jest jedynie czynnoscia techniczna co niewiele
              osob w ogole stara sie dostrzec i zrozumiec ale jest przede wszystkim decyzja
              terapeutyczna okresona ramami przepisow prawa. W kazdym wypadku wypisania leku
              (nawet tego samego co uprzednio) to lekarz - i wylacznie on - podejmuje decyzje
              o jego powtorzeniu a takze ponosi pelne ewentualne konsekwencje prawne i
              zdrowotne takiej czynnosci. A poniewaz uprawnienia takie posiada tylko lekarz
              to nie powinno dziwic, ze tzw. "powtorzenie recepty" powinno byc platne,
              podobnie jak nikogo nie dziwi oplata za np. wydanie notarialnego
              pelnomocnictwa, dokonanie wpisu do ksiegi wieczystej czy potwierdzenie
              wlasciwego stanu technicznego instalacji elektrycznej lub przegladu samochodu.
              Jesli ktos tego nie pojmuje tego to niech wypisze sobie recepte sam.
              • Gość: stachenka IP: *.int.pl 18.04.06, 17:39
                Konsekwencje zdrowotne to akurat ponosi pacjent, a nie lekarz. Coś Ci się w
                głowie pomerdało.
                • Gość: lek.med. IP: *.ltkalmar.se 21.04.06, 12:06
                  Prawna konsekwencje zdrowotne ponosi lekarz a nie pacjent, gdyz za ewentualne
                  szkodliwe nastepstwa zdrowotne u pacjenta zwiazane z przepisaniem leku zawsze
                  moze on lekarza zaskarzyc. A wiec nic sie mi nie pomerdalo! Nalezy odroznic
                  konsekwencje zdrowotne pacjenta od prawnej za nie odpowiedzialnosci lekarza.
                  I ta odpowiedzialnosci prawna tez powinno sie uwzglednic w oplacie.
                  • Gość: stachenka IP: *.int.pl 22.04.06, 23:00
                    Co Ty lek.med. wymyślasz? Piszesz, że coś nalezy odrżnić i sam tego nie odróżniasz.
                    Konsekwencje zdrowotne to konsekwencje zdrowotne, a konsekwencje prawne to coś
                    zupełnie innego.
                    Konsekwencje zdrowotne ponosi pacjent, to on odchoruje niewłaściwie zaordynowany
                    lek i nie sądzisz chyba, że ktoś Cię będzie zaskarżał za każdą wysypkę, stan
                    podgorączkowy czy inne konsekwencje zdrowotne "małego kalibru" spowodowane
                    Twoimi pomyłkami (oby ich było jak najmniej, a najlepiej wcale).
              • Gość: p IP: *.resetnet.pl 18.04.06, 19:59
                Wypowiadają się tutaj lekarze zaślepieni możliwością zdobycia jeszcze większych
                dochodów niż obecnie. Jest takie powiedzenie , że im się jest bogatszym tym się
                chce jeszcze więcej.
    • 16.04.06, 10:40
      jak smiesz wypisywac takie brednie?? Na Akademie Medyczne za łapowki?? Daleczego
      w karajach skandynawskich lekarze naleza do 2% najlepiej zarabiajacych ludzi w
      kraju. Jest milo, pelna kulturka, nikt nie słyszał o lapowkach. Polscy lekarze
      naleza do najbardziej zapracowanych ludzi w kraju. Niektorzy aby zyc na jakims
      mozliwym poziomie pracuja nawet po 20 godz. Jak mozna kwestionowac pensje kogos
      od kogo wielokrotnie zalezy zdrowie czy zycie człowieka!! Po 6 latach koszmarnie
      cięzkich studiow 1000 PLN Smieszne. Mechanik zamochodwy czy fryzjerka z
      wykształceniem zawodowym zarabiaja wiecej
      • Gość: hahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.06, 11:42
        no 20 godzin wiczając w to 24 godzinne dyżury, z których 1/3 prześpią 1/3
        chałturzą, jeszcze trochę poflirtują z pielęgniarkami, a ze 3-4 godziny
        przeznaczą dla pacjentó
        • Gość: lek.med IP: *.ltkalmar.se 18.04.06, 16:04
          Ten post wyraza jedynie pogarde do zawodu lekarza. Smutne to ale niestety
          prawdziwe. I jak tu leczyc takich niewdziecznych chorych?
          Poza tym lekarzowi w szpitalu na dyzurze placi sie nie tylko za to, ze wykonuje
          konkretny zabieg ale tez za to, ze pelni nadzor na powierzonymi mu w oddziale
          chorymi. A to, ze ma czas wypic kawe lub zdrzemnac sie w nocy nie jest ani
          zbrodnia ani nie przeszkoda w podejmowaniu decyzji a wrecz przeciwnie.
          Wypoczety i zadowolony lekarz to bezpieczny lekarz. Propagowany tu wizerunek
          lekarza to wizerunek przemeczonego i z podkrazonymi oczami oraz otepialym ze
          zmeczenia wzrokiem goscia, ktory wyladowuje agresje na widok kolejnego, 95
          pacjenta, ktory oczekuje od niego kwalifikowanej pomocy? Zmeczony lekarz to zly
          lekarz? Czy nikt tego nie dostrzega?
          • Gość: p IP: *.resetnet.pl 18.04.06, 16:25
            Czy ktoś was przymusza do niewolniczej pracy 24 h na dobe? Nie miejcie o to do
            nikogo pretensji. Jeżeli chcecie zarabiać 6tys zl to wasza sprawa. Większość
            ludzi nie jest tak pazerna.
            • Gość: wa IP: *.ltkalmar.se 18.04.06, 16:49
              Wiekszosc spoleczenstw dba o swoich lekarzy i nie zazdrosci im duzych zarobkow
              w ramach 8 godzinnego dnia pracy! Tylko polscy pacjenci chca z lekarza zrobic
              niewolnika za 1000 zl. Wiecej szacunku.
              • Gość: p IP: *.resetnet.pl 18.04.06, 20:00
                Pan doprawy bez urazy wyzwala we mnie smiech swoimi dowcipnymi wypowiedziami.
                Tak społeczeństwo polskie jest jedynym , które zazdrości lekarzom majątku i nie
                szanuje ich. Niech pan będzie poważny.
          • Gość: hahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 17:03
            dokładnie tak, dlatego dyżur powinien trwać 8 godzin, tak jak w każdej innej firmie (góra 12 w szczególnych przypadkach)
      • Gość: hahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.06, 11:43
        a od dobrej pracy mechanika samochodowego to życie nie zależy?
      • Gość: p IP: *.resetnet.pl 16.04.06, 11:50
        Zaden lekarz specjalista nie zarabia 100zl. Jakby pani klikneła na link to by
        pani to wiedziała. Takich małych pieniędzy nie zarabia nawet pielęgniarka.
        Napisała pani , że lekarze pracują po 20h na dobę. W takim razie jak pani
        wytłumaczy , to że nawet prywatnie lekarze się już spóźniają a co dopiero mówić
        jeżeli chodzi o praktykę publiczną. Najczęściej można w wakacje przeczytać na
        drzwiach "urlop - doktor nie przyjmuje wróci za 2 miesiące". Czy widziała
        pani , aby ktokolwiek brał takie długie urlopy?
        • Gość: awruk IP: *.pronet.lublin.pl 16.04.06, 12:24
          1. mieszasz lekarzy rodzinnych i specjalistów. jedni i drudzy pracują w nieporównywalnym systemie.
          2. nie wiem skąd rzeczpospolita brała dane bo moja żona - specjalista II stopnia zarabia w szpitalu im. jana bożego 1000 zł netto (po podwyżce od stycznia 2006). no chyba że pokazuje mi sfałszowane odcinki wypłat a pieniądze przelewają jej na dwa różne konta. :)))
          3. dyżury są pracą dodatkową i jak widzę w jakim stanie jest po powrocie to nikomu nie życzę żeby był leczony/operowany przez kogoś tak zmęczonego
          4. lekarze domagają się podobnych relacji płacowych jak są w normalnych cywilizowanych krajach w europie gdzie lekarz zarabia 2-3 przeciętne płace
          5. co do fachowości: jak na razie polscy lekarze , którzy wyjechali na zachód radzą sobie bardzo dobrze i jeśli będą wracać to na pewno nieprędko a liczba wyjazdów będzie się zwiększać przy takim nastawieniu społeczeństwa i polityków
          6. NIGDZIE NA ŚWIECIE przy tak mikroskopijnych nakładach nie osiągnięto tak wysokiego poziomu leczenia. jest to nie do wyobrażenia dla lekarzy i ludzi zajmujących się leczeniem z krajów europy zachodniej
          7. a propos błędów lekarskich: z dwóch pacjentów chorych na identyczne choroby i leczonych w identyczny sposób jeden wyzdrowieje błyskawicznie a drugi MOŻE MIEĆ długo ciągnące się komplikacje i powikłania i nie ma w tym ŻADNEGO błędu lekarskiego - ludzie to nie maszyny i różnie reagują
          8. jak wszędzie zdarzają się wśród lekarzy PARSZYWE OWCE psujące obraz środowiska. problemem jest to że jak dotąd izby lekarskie i samo środowisko robi niewiele aby to zmienić.
          9. uderzcie się w piersi drodzy pacjenci i przyznajcie że wielu z was daje łapówki bez ŻADNYCH sugestii ze strony lekarza wierząc że dzięki temu będzie miało lepszą opiekę. SPRÓBUJCIE BEZ TAKICH WSPOMAGACZY

          pozdrawiam
          • Gość: p IP: *.resetnet.pl 16.04.06, 14:21
            Czy uważa pan że pieniądze mogą być środkiem po który sięga się kosztem
            ludzkiego zycia i zdrowia?
            • Gość: p IP: *.resetnet.pl 16.04.06, 14:22
              Prymas zaniepokojony kryzysem w służbie zdrowia






              Prymas Józef Glemp
              Fot. Robert Kowalewski / AG


              ZOBACZ TAKŻE


              • Benedykt XVI: Zmartwychwstanie sprzeciwem wobec ideologii przemocy (16-04-06,
              08:40)
              • Prymas Glemp życzył całej Polsce sprawiedliwości, pokoju i ładu (15-04-06,
              20:22)







              PAP 16-04-2006, ostatnia aktualizacja 16-04-2006 13:52

              "Ja mam duże wątpliwości, czy nie przekraczamy jakiegoś etycznego progu, jeżeli
              chory, czekający na pomoc staje się elementem przetargowym" - mówił Kardynał.


              Prymas Polski Kardynał Józef Glemp, wyraził głębokie zaniepokojenie kryzysem w
              służbie zdrowia. Kardynał odprawił mszę świętą w Archikatedrze świętego Jana
              Chrzciciela w Warszawie.

              W homilii stwierdził, że każdy ma prawo dochodzić swoich praw, także w sposób
              zorganizowany. Jednak trzeba pamiętać, że w tym sporze, najważniejsze jest
              dobro pacjentów; "Ja mam duże wątpliwości, czy nie przekraczamy jakiegoś
              etycznego progu, jeżeli chory, czekający na pomoc staje się elementem
              przetargowym" - mówił Kardynał.

              Prymas życzył także zdrowia zarówno lekarzom jak i pacjentom, którzy na pomoc
              lekarską oczekują.

              Prymas: Ulepszajmy swe rodziny i siebie samych

              Rano Prymas Glemp w homilii wygłoszonej podczas mszy świętej rezurekcyjnej w
              warszawskim kościele pw. św. Józefa Oblubieńca NMP wezwał wiernych do tego,
              by "ciągle ulepszali swe rodziny i siebie samych".

              Prymas zaznaczył, że w rodzinie dochodzi czasem do wybuchów złości, gniewu, a
              nawet nienawiści. "Jest tyle rzeczy zaniedbanych, zapomnianych, tyle dobra
              zostało pominięte przez lenistwo, czy chęć ciągłego posiadania. To wszystko
              jest zaprzeczeniem tego, że jesteśmy ludźmi wierzącymi, idącymi drogą
              Chrystusa" - tłumaczył prymas.

              "Bóg moc swą okazał i my tą Bożą mocą mamy żyć w naszych, często trudnych,
              czasach, w okolicznościach naszej osobistej słabości, często w sytuacjach
              trudności społecznych" - podkreślił prymas.

              "Chrystus Zmartwychwstały potrzebny jest każdemu z nas, całym społecznościom,
              wszystkim państwom, jeżeli chcemy żyć uczciwie i budować ten świat lepszym" -
              dodał.

              Prymas zaapelował, by wierni "radość nabytą od Boga" zanieśli do swoich domów i
              pracy.

              Msza rezurekcyjna jest odprawiana w niedzielę wielkanocną dla uczczenia
              zmartwychwstania Chrystusa. Przed mszą Najświętszy Sakrament jest wynoszony z
              kościoła i trzykrotnie podczas uroczystej procesji obnoszony wokół świątyni.
              Towarzyszy temu bicie dzwonów i wybuchy petard.


              • Gość: awruk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.06, 14:49
                odpowiedzmy sobie na pytanie czy lekarz to zwykły zawód tak jak fryzjer, hydraulik, sprzątaczka i tak jak w przypadku tych zawodów działa prawo popytu i podaży gdzie lekarze muszą sobie wywalczyć każdy grosik pensji i każdą poprawę warunków pracy czy też jest to zawód na tyle istotny dla prawidłowego funkcjonowania społeczeństwa i państwa że z tego tytułu uzyskuje specjalne przywileje i zaufanie społeczne (ale i nakładamy na niego specjalne wysokie normy moralne). obecna sytuacja jest CHORA - z tym chyba się zgodzisz?
                • Gość: p IP: *.resetnet.pl 16.04.06, 16:06
                  Drogi panie. Nie odpowiada się pytaniem na pytanie. Ponawiam więc swoje
                  pytanie : Czy uważa pan że pieniądze mogą być środkiem po który sięga się
                  kosztem
                  ludzkiego zycia i zdrowia?
              • Gość: Nero IP: *.gprspla.plusgsm.pl 16.04.06, 15:00
                Prymas powinien być zaniepokojony kryzysem w Radiu Maryja. Dlaczego księża,
                których istotą pracy jest powołanie ,misja ,czy też służba drugiemu człowiekowi
                nie zrobia niczego dla wiernych za darmo, nawet w dramatycznej chwili pogrzebu
                wyciągaja swoje czarne łapy po nasze pieniądze? Oni tez kształcili sie z
                naszych podatków, zyją na koszt naszego społevzeństwa, a na tym forum same
                bzdety nt lekarzy i ich powołanioa. może którys ksiądz popracuje za powołanie,
                a jeśli wyjeżdżają za granicę, niech też oddadzą pieniądze za studia, które im
                zasponsorowaliśmy. Jakoś księża nie muszą strajkować, prawda? Ciekawe dlaczego?
                • Gość: p IP: *.resetnet.pl 16.04.06, 16:08
                  Księża to osobna sprawa. Na ich temat nie bedę się wypowiadać w tym wątku
                  ponieważ ten wątek dotyczy lekarzy. Jeżeli chce pan to może założyć wątek o
                  księżach jeżeli ma pan jakiś konkretny temat. Ponawiam pytanie : Czy uważa pan
                  że pieniądze mogą być środkiem po który sięga się kosztem
                  ludzkiego zycia i zdrowia?
                  • Gość: as IP: *.ltkalmar.se 18.04.06, 16:59
                    Pieniądze nie powinny byc być środkiem po który sięga się kosztem
                    ludzkiego zycia i zdrowia ale czy ci ktorzy o to zycie maja dbac powinni
                    zarabiac na etacie 1000 zl miesiecznie? Grupe ta doprowadzono do ostatecznosci
                    i warto zadac sobie pytanie, KTO i DLACZEGO oraz W CZYIM INTERESIE? Szermowanie
                    haslami zdrowia i zycia ludzkiego jest zwykla manipulacja by zmusic lekarzy do
                    niewolniczej pracy bez ochrony KK i powszechnego prawa do strajku. Jeszcze nie
                    ma u nas w Polsce totalitaryzmu i nikogo do pracy nie mozna zmusic w imie
                    szczytnych idealow - a byli juz tacy na Ziemiach polskich.
                    • Gość: p IP: *.resetnet.pl 18.04.06, 20:02
                      Pisze pan znowu powtarzajace sie na tym forum pradawne klamstwo , że lekarze
                      zarabiaja 1000zl. Niech pan nie klamie po raz kolejny.
            • Gość: awruk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.06, 14:42
              nie. ale jeśli z powodu emigracji lekarzy załamie się system opieki zdrowotnej to do kogo będziesz kierować pretensje? pamiętaj że obecnie unia gwarantuje swobodę wyboru w tym względzie a naszym lekarzom zaczyna się już opłacać dorabianie w czechach i na słowacji. nie sądzę również żeby nfz (czy cokolwiek innego z budżetem państwa włącznie) chętnie finansowało leczenie przecietnego polaka za granicą. wiadomo że rząd "się wyżywi" ale co z resztą społeczeństwa? znowu winni lekarze? zauważ że podwyżka płac jest tylko jednym z postulatów, tyle że najbardziej chwytliwym medialnie. jest jeszcze mowa o reformie opieki zdrowotnej i zwiększeniu nakładów do 6% pkb
              • Gość: p IP: *.resetnet.pl 16.04.06, 16:16
                Na moje pytanie odpowiedział pan "nie" , w związku z czym przyznał pan tym
                samym , że obecna forma protestu lekarzy kosztem pacjentów jest nieodpowiednia.
                Cieszę , się że pan to rozumie. Co do pana dalszej wypowiedzi to uważam, że nie
                można zakładać najczarniejszych scenariuszy - tzn mysleć że runie cały system
                opieki medycznej. Nie ma takiej możliwości ponieważ wszyscy lekarze nie wyjadą
                z wielu przyczyn. Oczywiscie system działa źle. Należy go zmienić ale
                stopniowo, ponieważ nagłe zmiany mogą mieć nieprzewidziane skutki. Strajki
                powinny być zawsze prowadzone w sposób odpowiedzialny. Nie można wykorzystywać
                takich metod jak robią to lekarze obecnie. To jest bardzo niebezpieczne dla
                wielu ludzi któzy mogą potrzebować pomocy.
                • Gość: awruk IP: *.pronet.lublin.pl 17.04.06, 18:29
                  Co do pana dalszej wypowiedzi to uważam, że nie
                  >
                  > można zakładać najczarniejszych scenariuszy - tzn mysleć że runie cały system
                  > opieki medycznej.
                  dlaczego nie można? jeśli dobrze poszukasz w prasie to JUŻ zaczyna brakować lekarzy w niektórych specjalizacjach, a emigracja trwa. liczba specjalizacji jest sterowana centralnie (tragedia) a po zdaniu egzaminu lekarz dostaje .... zł podwyżki (jak napiszę że na pizze to mi nie uwierzysz). powtórzę jeszcze raz: podwyżka jest tylko jednym z postulatów i jest konieczna żeby miał nas kto leczyć

                  pozdrawiam
          • 16.04.06, 18:09
            Gość portalu: awruk napisał(a):
            > 9. uderzcie się w piersi drodzy pacjenci i przyznajcie że wielu z was daje
            łapó
            > wki bez ŻADNYCH sugestii ze strony lekarza wierząc że dzięki temu będzie
            miało
            > lepszą opiekę. SPRÓBUJCIE BEZ TAKICH WSPOMAGACZY

            Proszę nie zrzucać winy na pacjentów wzgledem korupcji wśród lekarzy.To
            zjawisko stało sie już prawie normą w naszej słuzbie zdrowia.Dlatego pacjenci
            dają łapówki często bez sugestii ze strony lekarza, każdy chce przeżyc leczenie
            i chce również aby sie nim własciwie zajmowano.Lekarze mogliby natychmiast
            ukrócić ten proceder- wystarczy nie brać i zapewnic pacjenta że i tak bedzie
            właściwie traktowany.Poza tym bądzmy szczerzy, skąd biorą sie fortuny lekarzy
            pracujacych w szpitalach i innych państwowych osrodkach?

            • Gość: lek.med IP: *.ltkalmar.se 18.04.06, 17:23
              O jakich fortunach lekarzy mowimy? Czy frotuna ma byc np. 4-letnia toyota lub
              dom obciazony kredytem przez najblizsze 25 lat. Czy 40-letni lekarz specjalista
              wraz z zona rowniez bedaca lekarzem specjalista pracujacy od ponad 15 lat na 2-
              3 etatach maja byc nedzarzami i mieszkac w M2" z dwojka dzieci oraz jezdzic
              dziesiecioletnim maluchem? To nie sa zadne fortuny ale ciezkie i mozolne
              dorabianie sie kosztem wlasnego zdrowia, czasu dla wlasnej rodziny, niestety
              takze z uszczerbkiem dla pacjentow. Czy lekarz w wizji Polakow ma do konca
              zycia czuc nedzarzem i najlepiej nie domagac sie zadnych pieniedzy? A moze ma
              wykonywac swoja "misje" za miske strawy oraz spac na pryczy i chodzic piechota?
              Kim chcecie aby stal sie dla was lekarz, niewolnikiem nie posiadajcym zadnego
              majatku? Skad tyle zawisci, zazdrosci i pogardy dla ludzi dbajacych o wasze
              zdrowie i zycie? Skad ta nienawisc?????
              • Gość: stachenka IP: *.int.pl 18.04.06, 17:46
                Rozejrzyj się po pacjentach lek. medzie. Tak, 4-letnia Toyota to jest fortuna.
                Czy będziesz miał więcej kasy, czy więcej czasu dla rodziny - to jest Twój
                własny wybór, jakiego mnóstwo ludzi w tym kraju nie ma.
                • Gość: A.D. IP: *.ltkalmar.se 21.04.06, 12:15
                  Skoro dla ciebie 4-letnia toyota to fortuna kogo powinno byc stac w Polsce aby
                  jezdzic bmw, mercedesem, volvo..... Samochodow tych nie brak na polskich
                  drogach. Czyzby miala byc przeznaczone jedynie dla biznesmenow o niejasnych
                  powiazaniach, czy moze handlarzy narkotykow? Poza tym usilne domaganie sie aby
                  lekarskie zarobki porownywac z rentami czy emeruturami lub zarobkami ludzi
                  pracujacych w supermarketach jest wielkim nieporozumieniem.
                  • Gość: stachenka IP: *.int.pl 22.04.06, 23:03
                    Ja nie mówię o "powinno" tylko o realnej sytuacji.

                    Nie porównywałam lekarskich zarobków rentami, emeryturami, ani z zarobkami
                    pracowników hipermarketów, to wielkie nieporozumienie, a dokładniej Twoja
                    nadinterpretacja.
              • Gość: p IP: *.resetnet.pl 18.04.06, 20:06
                O jakiej nienawisci mówi pan ? Ja nie czuję żadnej nienawisci do lekarzy ale
                wiem że większość z nich postepuje niesprawiedliwe i jest skorumpowana. Nie
                wzbudzają we mnie szacunku lekarze i pielegniarki , ktorzy aby wywalczyc
                podwyżki odchodzą od łozek pacjentow , nie pelnia swoich obowiazkow. Jezeli
                chcecie robic strajki to odpowiedzialne. Na tym forum widac wiecej nienawisci w
                stosunku do pacjentow niz pacjentow w stosunku do lekarzy. Niech pan dokladnie
                przeczyta posty i zrobi statystyke.
    • 16.04.06, 18:54
      Nalezy skladac wypowiedzenia. Nalezy zaprzestac swiadczenia pracy.
      Jak pokazuja przyklady innych krajow - ostatnio Francji - po kilkudziesieciu
      trupach wladzy mieknie rura. Biorac poprawke na polska zawzietosc, moze po 1000
      ofiar ktos przjrzy na oczy. To sa niezbedne ofiary, ktore musi poniesc to
      zawistne spoleczenstwo, aby potem moglo byc leczone lepiej. Sami
      moralni tutaj pisza, a tymczasem kazdy wie, ze jak Polak moze ukrasc, dopuscic
      sie oszustwa (jak to u nas sie eufemistycznie mowi @ zakombinowac @), to na
      pewno to zrobi. Skoro wszyscy twierdza dosc zgodnie, ze lekarze pozbawieni sa
      etyki, to czym sie lekarze przejmujecie? Pieprznac to w cholere, niech
      zdychaja. Etyki juz przeciez nie stracicie...
      • Gość: zdziwiony IP: *.n.net.pl 16.04.06, 19:59
        Cyt :
        "Ty kobieto jestes zdrowo pie..ieta ........... Jebnij sie w ten pusty
        mozdzek frustratko."

        Popieram.popieram ,popieram !!!
        Jeszcze ze dwa durne posty i bedzie sie bała zachorowac bo juz ja wszyscy w Lbn
        znają.
      • 16.04.06, 20:17
        Yndal'u, a moze troche wiecej opanowania? jesli masz odczucia inne niz wiekszosc
        adwersarzy pisujacych na tej liscie, mozna to wyrazic w sposob bardziej
        umiarkowany, bez obrazania, bluzgania ludziom, bo nie swiadczy to o zbyt
        wysokiej kulturze.

        ktos podawal przyklad zarobkow zony na poziomie 1000 zl netto w szpitalu J.
        Bozego. ja znam przypadek lekarza (z innego szpitala), ktory zarabia 600 zl
        netto, tylko... jest to czesc etatu, a jego miesieczny LEGALNY dochod przekraca
        7 (SIEDEM)tys. zl. gabinet prywatny 1, gabinet na kontrakcie 2. jest dobrym
        fachowcem i ludzie do niego ciagna. mowmy o faktach.

        • Gość: Gość22 IP: *.adsl.inetia.pl 16.04.06, 20:43
          Nie mówimy tutaj - w kontekście protestu lekarzy - o zarobkach lekarzy w
          gabinetach prywatnych, tylko o publicznej służbie zdrowia. Tylko do niektórych
          to nie dociera. Mam znajomą, która pracuje w publicznym szpitalu tylko dlatego,
          że ma własną praktykę i może sobie na to pozwolić. Praca w publicznym to jej
          hobby i bezinteresowana służba na rzecz chorych i potrzebujących. Powołanie
          znaczy się.
          I kończąc: nalezy wprowadzić odpłatnośc za każdą wizyte u lekarza - 5 zł od
          pacjenta.
          • 16.04.06, 21:50
            Gosc 22 napisal:
            > I kończąc: nalezy wprowadzić odpłatnośc za każdą wizyte u lekarza - 5 zł od
            > pacjenta.

            szanowny Gosciu 22. byc moze nie odczytalem jakiejs ironii z Twojej strony, byc
            moze jej nie bylo. chcialbym jednak zapytac, dlaczego mam placic 5 zl za kazda
            wizyte u lekarza, skoro co miesiac, z moich zarobkow, zabierane jest kilkaset
            zlotych na oplacanie "bezplatnej" sluzby zdrowia? mnie nikt nie pyta czy sie
            zgadzam czy nie. jestem w wieku srednim i na szczescie moje spotkania z lekarzem
            to na razie przymusowe badania okresowe. jeszcze tylko badania okresowe. a poza
            tym, za moje wizyty placi NFZ z pieniedzy, ktore zabierane sa mojej pensji.

            • Gość: stachenka IP: *.int.pl 16.04.06, 22:18
              Ja również nie rozumiem dlaczego mam dodatkowo dopłacać do każdej wizyty.
              Zwłaszcza jeśli np. lekarze rodzinni w mojej miejcowości kompromitują się co
              chwilę (np. p. "doktor" zaleca pacjentowi nadal smarować się pewnym żelem,
              chociaż pacjent po 2 dniach stosowania go przyszedł z wyraźnym odczynem
              alergicznym!), a jak człowiek potrzebuje do specjalisty, to i tak często musi
              iść prywatnie.




            • Gość: Gość22 IP: *.adsl.inetia.pl 17.04.06, 22:18
              Hm, odpowiedziałem szerzej w innym miejscu tego wątku,skopiuje stamtąd:
              --------------------------------------------------------------------------------
              joannabarska napisała:

              > I teraz co: maja płacic za każdą
              > wizytę u lekarza donmowego? Nawet jak wpadną tam po kolejną receptę na
              zapisane uprzednio lekarstwa?
              Będę brutalny: tak, za każda wizytę. Dlaczego? Bo tylko fizyczna zapłata (nie
              poprzez "składki") symbolicznej nawet kwoty sprawia, że taką receptę i poradę
              zaczyna cenić zarówno pacjent jak i lekarz. Przy czym w przypadku lekarzy
              rodzinnych, którzy pracują w Lublinie niemal w 100% we własnych firmach
              świadmość tego, że pacjent jest klientem, o którego trzeba zabiegać jest coraz
              większa. U nas może jeszcze nie, ale w zachodniej Polsce przychodnie lekarzy
              rodzinnych - prywatne NZOZ-y - robią certyfikaty jakości ISO, żeby poprawić
              swoją pracę i lepiej ŚWIADCZYĆ USŁUGI MEDYCZNE. Tyle, ze od NFZ nie dostają za
              tę lepszą jakośc ani grosza więcej.
              Żeby nie było, że to wymysł liberałów polecam lekturę "Oddziału chorych na
              raka" Sołżenicyna, gdzie baaardzo ciekawe uwagi na temat degradacji statusu
              lekarza w tzw. realnym socjaliźmie oraz recepta: pacjent ma płacić za wizytę.
              • Gość: aron IP: *.pl / *.enterpol.pl 18.04.06, 08:09
                z tym ISO to nie przesadzałbym. Hala w Katowicach też miała ISO.
                • 18.04.06, 08:13
                  Gość portalu: aron napisał(a):

                  > z tym ISO to nie przesadzałbym. Hala w Katowicach też miała ISO.

                  Hala w Katowicach miała ISO. Bardzo interesujące.

                  --
                  img53.imageshack.us/my.php?image=index0dl.swf
              • Gość: p IP: *.resetnet.pl 18.04.06, 08:54
                Pancjent nie powinien płacić za wizyte u publicznego lekarza z dwóch prostych
                przyczyn. Po pierwsze jest to niezgodne z konstytucją. Po drugie to nie jest
                praktyka prywatna tylko publiczna.
                • Gość: aron IP: *.pl / *.enterpol.pl 18.04.06, 09:28
                  Gość portalu: p napisał(a):

                  > Pancjent nie powinien płacić za wizyte u publicznego lekarza z dwóch prostych
                  > przyczyn. Po pierwsze jest to niezgodne z konstytucją.

                  a ściąganie z pensji składek zdrowotnych jest zgodne z konstytucją?

                  > Po drugie to nie jest
                  > praktyka prywatna tylko publiczna.

                  MPK to też komunikacja publiczna i się płaci.
                  • Gość: p IP: *.resetnet.pl 18.04.06, 13:21
                    W konstytucji nie ma zapisu który mówi o tym , że obywatele mają zagwarantowane
                    przejazdy po Polsce za darmo a jeśli chodzi o leczenie to jest taki zapis.
                    • Gość: p IP: *.resetnet.pl 18.04.06, 13:22
                      Tak naprawdę nie powinno być żadnych składek zdrowotnych, ponieważ po to
                      płacimy podatki , abyśmy mieli za darmo opieke medyczną.
                    • Gość: aron IP: *.pl / *.enterpol.pl 19.04.06, 17:56
                      Gość portalu: p napisał(a):

                      > W konstytucji nie ma zapisu który mówi o tym , że obywatele mają
                      zagwarantowane przejazdy po Polsce za darmo a jeśli chodzi o leczenie to jest
                      taki zapis.

                      czyli konstytucja jest w Polsce łamana, bo mi z pensji potrącają 9% na
                      leczenie. A powinno być za darmo.
                      • Gość: p IP: *.resetnet.pl 19.04.06, 19:34
                        Tak konstytucja jest łamana, nie tylko w tej kwesti ale w wielu innych. Płaci
                        pan 9% podatku na leczenie? To teraz pan widzi jaką część ludzie przeznaczają w
                        tym kraju na zarobki lekarzy , którzy jeszcze mają czelność strajkować.
                        • Gość: ja IP: *.it-net.pl 19.04.06, 19:46
                          Myślisz, że te 9% to tylko na zarobki lekarzy ? To i ja im zacznę
                          zazdrościć.To, co pani wypisuje, jest żałosne, bo śmieszne już raczej nie.A jak
                          tam reakcja dyrekcji szpitala na donos o karetce z czterema sanitariuszami? Bo
                          wątek o jaczewskiego usechł?
                        • Gość: aron IP: *.pl / *.enterpol.pl 19.04.06, 20:32
                          Gość portalu: p napisał(a):

                          > Tak konstytucja jest łamana, nie tylko w tej kwesti ale w wielu innych. Płaci
                          > pan 9% podatku na leczenie? To teraz pan widzi jaką część ludzie przeznaczają
                          w tym kraju na zarobki lekarzy , którzy jeszcze mają czelność strajkować.

                          z tego co ja wiem to 9% idzie na NFZ, który wydaje kasę nie tylko na zarobki
                          lekarzy ale np. na prąd do szpitala.
                  • Gość: smutne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 18:59
                    Składka zdrowotna w 7,75% odliczna jest od podatku. Polacy wolą wydać na
                    fryzjera, ubezpieczenie samochodu, zakupy różnych niepotrzebnych rzeczy niż
                    pomysleć o tym, ze leczenie też kosztuje. a leczenie to nie tylko diagnostyka
                    aparaura, która nie jest wieczna, to też pensje personelu medycznego, nie tylko
                    lekarzy.
                • Gość: businesman IP: *.ltkalmar.se 19.04.06, 12:14
                  Z kontytucji RP nie wynika automatycznie, ze kazdy kontakt z publiczna ochrona
                  zdrowia ma byc calkowicie bezplatny i wprowadzenie oplat manipulacyjnych pod
                  postacia symbolicznych 5-10 zl za recepte lub powtorzenie recepty tejze
                  konstytucji nie lamie. To, ze wydaje nam sie to sprzeczne z konstytucja i nie
                  mozemy sobie wyobrazic, by moc do czego doplacic nawet symboliczna zlotowke,
                  wynika jedynie ze zwyklego nagannego przyzwyczjenia, ze wszystko ma sie nalezec
                  za darmo oraz z blednej interpretacji zapisow konstytucyjnych w tej kwestii.
                  • Gość: stachenka IP: *.int.pl 19.04.06, 19:45
                    Złotówka a 10zł, to nie to samo.
                  • Gość: p IP: *.resetnet.pl 20.04.06, 20:06
                    Pytanie do lekarzy: Ile w ciągu jednego dnia w naszym kraju wypisywanych jest
                    recept oraz ile jest wizyt u lekarza? Podejrzewam , że około 1000 recept oraz
                    tyle samo wizyt u lekarza. Oczywiście wiadomo , że jest ich więcej ale
                    założmy , że jest ich tylko 1000. Chcecie wprowadzić płatność 10zl za wizyte i
                    5zl za recepte? Jednego dnia służba zdrowia zarobiłaby na tym 5000zl ( za
                    recepty) oraz 10000zl za wizyty, razem 15000zl. W ciągu miesiąca służba zdrowia
                    zarobiłaby na tym 450000zl a w ciągu roku 5400000zl. Starczy wam na podwyzki?
                    Gdyby wam to niewystarczyło , to nie martwcie się lekarze - prawdopodobnie tych
                    recept jest 2 x więcej , więc kwotę 5400000zl pomnóżcie razy 2.
          • Gość: p IP: *.resetnet.pl 17.04.06, 17:50
            Nie zamierzam placic 5zl przy każdej wizycie u lekarza. Płacę i tak już za
            wysokie składki na służbę zdrowia.
            • Gość: Gość22 IP: *.adsl.inetia.pl 17.04.06, 22:23
              Nie wierzę.
        • 16.04.06, 21:46
          Drogi Slavkovsky, to nie chodzi o odczucia. Forma ma podkreslac to czego moze
          sobie adwersarze nie zdaja sprawy. Z jednej strony pisza, ze nie nalezy
          podnosic podlych lekarskich pensji w panstwowej opiece zdrowotnej (i tutaj pada
          wiele argumentow, z ktorych najwazniejsze sa te o kompletnym braku etyki
          zawodowej), a z drugiej stawiaja wymagania bardzo wysokie lekarzom (i tutaj
          pada kolejne mnostwo argumentow natury... etycznej). Ja po prostu apeluje do
          rozmowcow: Albo lekarze to chamy bez honoru i moralnosci lecacy tylko na szmal -
          wtedy niech oleja pacjentow totalnie i przestana leczyc (i szybko dostana to
          co chca), albo to grupa upodlona ale majaca powolanie do zawodu i nie chcaca
          stosowac skrajnych rozwiazan - wtedy nalezy im pomoc wywalczyc, co im sie
          slusznie nalezy. Tertium non datur.
          Gabinet prywatny jest w czasie wolnym lekarza, dyzury sa drugim etatem, nie
          zaliczanym do czasu pracy na mocy ustawy (juz niedlugo, bo jest zaskarzona do
          Trybunalu w Strasburgu)i w dodatku malo kto chce dyzurowac, nawet tu jeden z
          forumowiczow slusznie wyczul, ze niedlugo zabraknie chetnych do tyrania za te
          psie grosze po nocach - mowimy o zasadniczym wynagrodzeniu za etat. A to jest
          zenujace. Rowniez nalezaloby sie zastanowic w kontekscie placy za etat - jak od
          pracownika za 1000 zl mozna wymagac nieomylnosci boskiej, zawsze usmiechu i
          zyczliwosci. Puknac sie w glowe czasem warto, a nie tylko stukac w klawiature.
    • Gość: Anka IP: *.chello.pl 16.04.06, 21:24
      Z prawdziwym podziwem oglądam postępy znajomego lekarza w rozbudowie i
      unowocześnianiu swojego domu.Oczy mi wychodzą na wierzch jak przy każdej
      wizycie rozpoznaję nowy sprzęt elektroniczny w cenie ok. 10 moich pensji.
      Oprócz tego wycieczki, wakacje za granicą, pamiątki ze skóry krokodyla...
      Duża część to pewnie łapówki, ale mniej więcej 3/4 to efekt ciężkiej pracy w
      szpitalu i prywatnych gabinetach - także poza Lubliniem.
      I tak sobie myślę, że nikt mi nie bronił zdawać na medycynę...
      Lekarze powinni zarabiać więcej i jestem pełna podziwu dla następnej grupy
      społecznej, która siłą wymusza to, co jej się należy.
      • Gość: zdziwiony IP: *.n.net.pl 16.04.06, 21:51
        Otóz to,Ja nie chciałbym zarabiać kilku tysiecy kosztem calodziennej pracy na
        kilku etatach i wielu dni na dyzurach poza domem z dala od rodziny.Ale
        chcialbym aby moja pensja za 8 godz pracy w jednym miejscu pozwalala na godne
        zycie i utrzymanie rodziny.
        PE jest z tych co sama nie zje i komus nie da.Niedouczona zdziwaczała baba
        przesiaduje tu calymi dniami i wymysla z zazdrosci,ze komus w wyniku straj
        ku nieco sie polepszy.
        NIkt z powodu strajku nie umarł i nie umrze,a ze ucierpia na tym lzej chorzy ?
        Strajk sł.zdr nie moze dotyczyc kierowców,pasazerow czy klientow poczty,to
        chyba jasne.
        A apele Glempa sa po prostu nieetyczne.Znam wielodzietna rodzine,gdzie dzieci
        nie dostaly obrazka ,bo rodzine nie stac bylo na koperte z zalacznikiem.
        Niech Glemp da dobry przyklad i niech ksieza chowaja i chrzcza ubogich
        za "dziekuje",bo nawet oklepane "co laska" ma swoje minimum,
    • Gość: morfeuszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 16:10
      Jestem lekarzem, pracuję teoretycznie na pół etatu, praktycznie na pełny etat w
      jednym z lubelskich szpitali.Dostaje za to 300 zl miesiecznie + 90
      zl/dyzur.Dodam że specjalizacja bardzo odpowiedzialna, zabiegowa, codziennie
      walcze o ludzkie zycie.Gdy wracam z pracy o 15 jestem padnięta, szans na
      dorobienie w tej chwili nie mam.Dzięki Bogu ,że mam rodziców.....
      • Gość: aron IP: *.pl / *.enterpol.pl 17.04.06, 17:16
        to niemożliwe żebyś dostawała 300 zł za pół etatu, bo pensja minimalna to zdaje
        się 700 zł.
        • Gość: p IP: *.resetnet.pl 17.04.06, 17:47
          Niektórzy lekarze są tak zdeterminowani do wywalczenia nieuczciwie podwyżek ,
          że gotowi sa powiedzieć i zrobić wszystko. Np mówić ze zarabiaja po 300zl lub
          odejść od łożek pacjentów. Tylko jest jedno pytanie. Myślicie , że ludzie sa
          naiwni?
          • Gość: stazysta IP: *.pronet.lublin.pl 17.04.06, 18:01
            naiwny to jestes Ty kolego! Malo kto pamieta ze medycyna to-najdluzsze studia,
            oraz 13 miesieczny staz,potem panstwowy egzamin i 4+4 lat specjalizacji, potem
            to zarabia sie dobrze (jak na warunki polskie)w prywatnym sektorze. A przez
            powiedzmy
            6 lat po studiach martw sie czlowieku czy ci na skarpety starczy.
            • Gość: Stażysta IP: *.pronet.lublin.pl 17.04.06, 18:52
              Bardziej wnikliwie wczytałem się w opinie przedstawione w tym internetowym
              drzewku. Niektóre tylko swoją treścią nie odstaja od norm logicznych. Z jednej
              strony całkowita wolność słowa, z drugiej brak jakiejkolwiek znajomości tematu
              płac w służbie zdrowia, warunków pracy i na tym właśnie opiera się ta biesiadna
              wymiana zdań mili państwo. ,,Lekarze chałturzą, bałamucą pielęgniarki"??? A
              przepraszam te pielęgniarki to z Mozambiku przyjechały, czy są to nasze,
              polskie, ciężko pracujące matki i żony? Wysłuchujące tysiące skarg na cierpienie
              w pracy, i swoich rodzin w domu. A Ci lekarze, którzy ciężkie tomy przerzucili
              na studiach to niby
              sami mężczyźni podrywający pielęgniarki? Nie ma kobiet lekarzy? Wszyscy pieprzą
              się ze wszystkimi za 1000 złotych miesięcznie, tak?:-)Naiwniaki posłuchajcie: Po
              6 latach studiów, i stażu, szukasz sobie w zawodzie lekarza pracy sam!!! Nikt
              nie przysyła ci propozycji pracy jak to jest w normalnym kraju. Podpisujesz
              umowe ciesząc się że podpisujesz cokolwiek.Nie ma gwarancji że po stażu
              dostaniesz prace gdziekolwiek albo że dostaniesz miejsce na wymazoną
              specjalizację( która trwa minimum 4 latka-czyli całe kształcenie medyka to ok.12
              lat, a pełne nawet 17)
              Mitem jest że tak łatwiutko wyjechać za granice. Ruszyć tu trzeba głową. czy
              strażakowi łatwo wyjechać, albo piekarzowi? Czy łatwo wyjechać księdzu którego
              oddelegukje kuria, chociaż sprawy formalne ma zwykle załatwione? Czy lekarze
              mają skrzydła i lecą do Anglii za darmo, odżywiając się na miejscu studzienną
              wodą? NIE.
              A jaki się podnosi lament! JAK MY śMIEMY WOłAć O PODWYżKI I STRAJKOWAć!?Przecież
              to niezgodne z przysięgą lekarską i powołaniem lekarza! Lecz przecież nikt mi
              nie powiedział że mam dziadować!!!Mimo wszystko niech strajkuja górnicy,
              hutnicy, stoczniowcy, rolnicy, byleby nie lekarze! Dlaczego? Bo to
              powołanie...HA,ha,ha.A wykształcenie i wiedza? Nawet ksiądz musi oprócz własnej
              miłości do ludzi zdobyć się na miłość do studiowania. A może ktoś boi się ze
              zamiast kamieni czy rozsypanego zboża polecą w Sejm skalpele? Mili państwo mam
              prawo, powiem więcej nie odbierajcie mi prawa do strajkowania, zwłaszcza wtedy
              gdy pracowałem 7 kwietnia
              by komu na izbie krzywda sie nie stała.
              Długo bedziemy czekać aby specjalista był opłacany jak specjalista, nie tylko w
              zawodzie lekarza. Lecz musimy wszyscy przyznać że nie rozwinięty jest w Polsce
              system konkurencji między lekarzami- JAK MA KONKUROWAć DZIAD Z
              DZIADEM,powiedział mój kolega który od lat pracuje w handlu ciastkami i
              zaczepnie pyta czy nie szukam pracy, bo on to w zasadzie solidnych potrzebuje, a
              wykształcony to może być każdy baran. Takie podejście będzie prztyczkiekm w nos
              pacjenta, który bedzie domagał sie płacąc wysokie składki lepszej opieki, a
              lekarze: (kto ma oczy niech nie patrzy na to z przymróżeniem oka):
              A.wyjadą za granicę jako specjaliści, gdzie troszke ich docenią
              B.podejmą pracę w firmach przedstawicielskich z zagranicznym kapitałem
              C.założą różne grupy interesów (czytaj prywatne kliniki, poradnie)działające dla
              tych pacjentów z grubszym portfelem
              D.pracując w podrzednym szpitalu bedą... doić pacjentów na lewo np. proponując
              wizytę w innym miejscu...
              I tak...
              To w interesie społecznym jest aby prezydent nosił krawat.
              To w interesie społecznym jest aby policjant miał benzyne w baku.
              To w interesie społecznym jest żeby ksiądz miał prawo odwiedzić chorych w szpitalu.
              To w interesie społecznym jest żeby wykształcony lekarz dobrze, i nie boję się
              użyć tego słowa, świetnie zarabiał. Będzie go stać na dalsze kształcenie. A ile
              ono trwa i ile kosztuje...tego mili państwo próbujcie dowiedzieć się od swoich
              lekarzy rodzinnych, znajomych lekarzy,bo jak na razie wiekszość ludzi mnie pyta
              skoro skończyłeś medycynę to jaką masz specjalizację???(debilizm, czy ignorancja?)
              Doktor Dziad.
              • Gość: Gość22 IP: *.adsl.inetia.pl 17.04.06, 22:28
                I właśnie dlatego POWINNIŚCIE wymusić na rządzacych te pieniądze! Powodzenia!
              • Gość: bp IP: *.lublin.mm.pl 17.04.06, 22:54
                Pracuję w biurze podróży. 60% naszych klientów to lekarze i środowisko
                lekarskie. Tylko ich stać na wypoczynek urlopowy. Biednego lekarza jeszcze nie
                widziałam.
                • Gość: aron IP: *.pl / *.enterpol.pl 18.04.06, 08:11
                  z drugiej strony fakt, że u nas nikogo nie stać na taksówkę, wizytę u lekarza,
                  leki itp. a każdego stać na piwo i papierosy, a szczególnie studentów.
                • Gość: aron IP: *.pl / *.enterpol.pl 18.04.06, 08:17
                  Gość portalu: bp napisał(a):

                  > Pracuję w biurze podróży. 60% naszych klientów to lekarze i środowisko
                  > lekarskie. Tylko ich stać na wypoczynek urlopowy. Biednego lekarza jeszcze nie
                  > widziałam.

                  zgadza się. Lekarze i tak mają lepiej niż 80% społeczeństwa. Tylko są lekarze i
                  lekarze.
                  Jest lekarz rodzinny, który pracuje max 50 godzin tygodniowo bez żadnych
                  dyżurów i weekendy wolne i wyciąga 5000-10000 zł miesięcznie i jest lekarz np.
                  anestezjolog w szpitalu który ma powiedzmy 1000 zł pensji plus 1000 zł za
                  dyżury plus 2000 zł powiedzmy za fuchy typu znieczulenie do porodu. I on ma
                  4000 zł na rękę miesięcznie ale jakim kosztem. Praktycznie nie ma go w domu, bo
                  ciągle dyżuruje.
                  Czyli rodzinny pracuje powiedzmy 200 godzin miesięcznie, a anestezjolog 400
                  godzin.
                  • 18.04.06, 08:37
                    Moja lekarz rodzinna jest na każde wezwanie. Mogę w pilnej sprawie dzwonić
                    nawet w Wielkanoc. Dostaję każde skierowanie, jakie jest potrzebne. Przyjmowani
                    jesteśmy punktualnie, duże problemy są natychmiast konsultowane. I chcę, żeby
                    zarabiala dużo, bo lekarz zadowolony to lekarz dobry (zazwyczaj).
                    Nasza lekarz specjalista spóźnia się zawsze na dyżury.Ale jak już dojdzie, to
                    przyjmuje do ostatniego pacjenta. Nie spogląda podczas wizyty na zegarek, tylko
                    dokladnie bada.Mimo dwuletniego s nią kontaktu nogdy nie było mowy o
                    jakichkolwiek dowodach wdzięczności.
                    W jednym i drugim przypadku moja wdzięczność okazjonalnie objawia się
                    bukiecikiem aktualnie kwitnących roślin ( jutro będą to tulipany- 3), bo
                    zamierzam zrobić dłuższą przerwę w wizytach.
                    Znam lekarzy bogatych, ale znam też takich ze srednią krajową.znajomi dzielą
                    się różnymi opiniami.Jak w przypadku innych zawodów. Fryzjerów i krawców też
                    sobie polecamy albo wręcz przeciwnie. Najgorsze są uogólnienia.
                    A lekarze powinni zarabiać dużo, bo od nich zalezy nasze zdrowie i życie.Musza
                    się ciągle doksztalcać, bo medycyna się rozwija, a to kosztuje.Wycieczek na
                    Bahamy im nie zazdroszczę. w końcu, każdy mógł iść na medycynę, zamiasy kończyć
                    edukację na zawodowce.
                    • Gość: stachenka IP: *.int.pl 18.04.06, 17:52
                      Gdzie znalazłeś takiego rodzinnego??? Napisz kto to, zaraz się do niego przepiszę.

                      Chcesz powiedzieć, że reszta społeczeństwa skończyła tylko zawodówki i dlatego
                      gorzej zarabia? To może ja też zaraz jakiś strajk zorganizuję, też jestem po
                      studiach, a z pracą krucho, chociaż się dokształcam.
                      • Gość: p IP: *.resetnet.pl 18.04.06, 20:08
                        Wśród lekarzy panuje przekonanie że są oni najmadrzejszą grupa spoleczną na tym
                        na swiecie. Musze ich jednak zmartwic , bo jest to mylne przekonanie.
                      • 19.04.06, 22:05
                        Nie napiszę, bo za reklamę mi nie płaci, a ja nadal chcę mieć komfort krótkiego
                        oczekiwania na wizytę i nie chcę zapraszać całego forum.Myślę jednak, ze od nas
                        też zależy, jak jesteśmy przez lekarza traktowani. Na kulturę osobistą
                        najczęsciej odpowiada się kulturą. Jeżeli pacjent (lub petent w urzedzie) od
                        progu demonstruje swoje niezadowolenie, trudno, żeby był witany w pokłonach. A
                        niektórzy tak sobie życzą.

                        Duża część społeczeństwa skończyła zawodowki i zarabia lepiej niż lekarze i
                        inne osoby po studiach. Nie jesteś jedyną osobą, która ma problemy z pracą.
                        Wielu młodych lekarzy (bezpośrednio po studiach) chyba też.I nie jesteś jedyną,
                        ktora się doksztalca. Ja należę do osób, które, mimo wieku zbliżonego do
                        emerytury, dużo czasu poświęcam dokształcaniu. I uważam, że wykonuje pracę
                        odpowiedzialną i potrzebną, ale nie porównuję jej z odpowiedzialnoącią lekarza.
                        A w kontaktach z ludźmi preferuję życzliwość, i to procentuje.
                        • Gość: stachenka IP: *.int.pl 19.04.06, 22:34
                          Procentuje w każdym przypadku? Bo chyba sugerujesz, że lekarz nagle zmienia się
                          w konowała, kiedy pacjent przychodzi niezyczliwy, a życzliwych leczy zawsze dobrze.
                • Gość: p IP: *.resetnet.pl 18.04.06, 13:24
                  Lekarz mają najdłużze urlopy które często trwają całe wakacje. Znaleść lekarza
                  w wakacje jest trudniejsze niż wygranie w totolotka.
                  • Gość: ja IP: *.it-net.pl 18.04.06, 13:27
                    Cale wakacje to wakacje mają nauczyciele :), a lekarze? nie wiem, moze i tacy
                    są, chociaż bardzo wątpię.Zdaje mi się , ze lekarzom przysługuje taki sam
                    urlop, jak reszcie zawodów, jeżeli mają więcej - to biora bezplatny. Każdemu
                    wolno.
                    • Gość: p IP: *.resetnet.pl 18.04.06, 13:30
                      Nie każdemu wolno. Większości ludzie nie ma jak wziąć tak długich urlopów.
                      Gdybyśmy wszyscy zachowywali się tak jak obecnie lekarza nasza gospodarka
                      przestała by funkcjonować już dawno temu.
                      • Gość: ja IP: *.it-net.pl 18.04.06, 13:41
                        A moze, droga "P" , komentarz na temat wcześniejszego postu, nie dotyczący
                        długości urlopu, tylko faktu, że ktoś jednak jest z lekarza zadowolony? Nie
                        zauważasz takich drobiazgów?
                    • Gość: stachenka IP: *.int.pl 18.04.06, 17:55
                      Nie każdemu wolno i nie każdego na to stać.
                      Niektórzy pracownicy szpitali mają zaległe urlopy z kilku lat, bo kierownik na
                      ulop nie chce ich puścić. Ale to nie lekarze, oczywiście.
                  • 19.04.06, 14:57
                    Lekarze mają najdłuższe urlopy.
                    Lekarze nigdy nie badaja pacjentów.
                    Lekarze zawszw wyjeżdżaja za granice. I to wszyscy na raz.
                    Lekarze mają 90% upustu na wycieczki zagraniczne. Lub jeżdż tam za darmo.
                    Lekarze rabują pacjentów a potem kupują terenowe limuzyny.
                    Lekarze mają układy z aptekami z którymi dzielą się zyskiem po połowie.
                    Lekarze mają prowizję od zakładów pogrzebowych.

                    dopiszcie się i wyślijcie do ministra od kamaszy..
            • Gość: p IP: *.resetnet.pl 17.04.06, 19:59
              To wlasnie byla wypowiedz takiego zdeterminowanego lekarza.
              • Gość: zdziwiony IP: *.n.net.pl 17.04.06, 20:11
                Marsz spac zdziwaczała,sfrustrowana emerytko
                • Gość: p IP: *.resetnet.pl 18.04.06, 13:29
                  Najczęściej lekarze nie potrafią rozpoznać grypy od przeziębienia, nie potrafią
                  wziąć w gips ręki, nie potrafią wyrwać zęba. Ile lekarzy tyle werdyktów
                  odnośnie choroby. Tak więc proponuje chorym pójśc minimu do 10 lekarzy , wtedy
                  będzie się można dowiedzieć od nich na co jest się mniej więcej chorym.
                  • Gość: stachenka IP: *.int.pl 18.04.06, 17:59
                    Co więcej, ten sam lekarz potrafi w prywatnym gabinecie stwierdzić, że pacjent
                    ma np. skazę krwotoczną, a w państwowej przychodni powiedzieć temuż samemu
                    pacjentowi, że jest zdrów jak ryba.
                    • Gość: p IP: *.resetnet.pl 18.04.06, 20:10
                      Zgadzam się pani stachenko , że są tez i tacy lekarze , którzy w gabinecie
                      prywatnym diagnozują inaczej a inaczej w publicznym szpitalu. To juz norma.
    • Gość: zuzela IP: *.lub.net.pl 19.04.06, 12:59
      Parę tygodni temu w dodatku lubelskim GW był artykuł o tym, ze w DSK zaczyna
      brakowac lekarzy. Była m.in. oferta pracy dla specjalisty, za 1200 brutto. Na
      tym forum też była dyskusja na ten temat, ale jej znaleźc nie mogę, więc
      przytaczam inny link do dyskusji nad tym artykułem:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=305&w=36806932&v=2&s=0
      My, Polacy, zarabiamy średnio po 2500 zł. Ile z nas zarabia TAKIE pieniądze????
      to samo jest z zarobkami lekarzy- średnio to moze i wyjdzie 1600 miesięcznie,
      tylko, ze kierownik kliniki czy ordynator zarabia ze 4000 , a pozostali ledwo
      po 1000. Te 300% podwyżki to pic na wodę dla tych, którzy dobrze zarabiają, dla
      większości lekarzy nie będzie miało to większego znaczenia.
      • Gość: p IP: *.resetnet.pl 19.04.06, 13:05
        Powtarzam - na obraźliwe posty pełne agresji nie odpowiadam. Nie dam się już po
        raz kolejny zniżyć do poziomu niektórych lekarzy wypowiadających się na tym
        forum.
      • Gość: zuzela IP: *.lub.net.pl 19.04.06, 13:09
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=36777025&a=36777025
        A ty, P, weź się lepiej do roboty, to nie bedziesz musiał (a) zazdrościc
        lekarzom. Cały dzien w necie i narzekasz, ze inni zarabiają???
        • Gość: zdziwiony IP: *.n.net.pl 19.04.06, 20:14
          JAK TAM SLEDZTWO NA KARDIOLOGII ???

          Ha ha ha >rotfl< zapowiadalas rychly koniec oddzialu,lekarzy i
          pielegniarek,prokurator juz mial gotowe papiery na rozwiazanie oddzialu i
          rozgonienie personelu na 4 wiatry?

          Psychiatria nadal czeka na PE
          • Gość: ja IP: *.it-net.pl 20.04.06, 10:03
            Nasza ulubiona forumowiczka nie odpowiada na pytania, jeżeli zadają je osoby
            mające nieco odmienne zdanie :). A ja naprawdę chcę wiedzieć, jak "załatwiła "
            cały oddział, a może i szpital.
            Postulat, aby stworzyć podforum zdrowie, jest chyba pod kątem "p". Jeszcze,
            gdyby ją zrobić opiekunem podforum... mogłaby usuwać niewygodne wpisy i
            opluwać do woli.
            • Gość: p IP: *.resetnet.pl 20.04.06, 20:14
              Niestety nie da zrobić się z dnia na dzień porządku z czymś co jest tak
              nieuporządkowane , że wymaga minimum rocznego porządkowania :). Pierwsze
              porządki juz zostały wprowadzone , myślę , że pan dyrektor tej placówki nie
              będzie strajkował w tym roku. Jak chcecie wiedzieć dlaczego to zapytajcie u
              źrodła.
              • Gość: p IP: *.resetnet.pl 20.04.06, 20:35
                Jak państwo widzą nie ma już na forum wypowiedzi dwóch pielęgniarek, które tak
                pięknie się wypowiadały o "wysoce specjalistycznym leczeniu " jakiego ich
                placówka rzekomo udziela pacjentom. Wydaje mi się , że te panie już nie mają
                tak dobrego humoru jak miały jeszcze miesiąc temu.
                • Gość: zdziwiony IP: *.n.net.pl 20.04.06, 22:02
                  Wywołaj je do tablicy bo moze nie wiedza,ze tesknisz za nimi?
                  A moze maja juz dosyc tych bzdur i twojego grzebania w cudzych kieszeniach?
                  A co tam słychac u mamusi?
      • Gość: rumcajs IP: 80.55.254.* 19.04.06, 20:16
        Lekarze ze względu na swoją odpowiedzialna pracę powinni dobrze zarabiać. Tak
        jest prawie w kazdym kraju.U nas patologią jest korupcja oraz różnica w
        zarobkach lekarzy początkujących i specjalistów z długim stazem pracujacych w
        kilku miejscach.Reformy kolejnych rzadów nie mogą sobie z tym poradzić, być
        może winne jest tutaj lobby profesorsko-ordynatorskie broniące swych interesów.
    • Gość: pytająca IP: *.vlan85.rybon.lubman.net.pl 20.04.06, 13:14
      Lekarze są grupą zawodową która powinna być dobrze opłacana - zgadzam się -
      problemem staje się jednak kwota która zadowoliłaby lekarzy. Odnosze wrażenie,
      że ile by nie wymienić to dla państwa wciąż będzie mało. Prosze nie stawiać
      szkoleń i ciągłego kształcenia jako karty przetargowej upoważniającej do
      podwyżki - w dzisiejszych czasach w każdym zawodzie trzeba podnosić
      kwaliwikacje - większość szkoleń jest sponsorowana.
    • Gość: Obserwator IP: 213.17.177.* 20.04.06, 15:04
      hahaha, bardzo mnie śmieszą te wszystkie opowieści z krypty o zarobkach na
      poziomie 4-5 tysięcy. Hahahaha, dobre. Szkoda że ja żadnego takiego lekarza nie
      znam, co by miał netto podstawowej wypłaty 4-5 tysięcy. Głupie gadki o drugich
      i trzecich etatach i o kasie z dyżurów są beznadziejne. Ci, co to piszą powinni
      pisać książki fantastyczne. Wtedy dopiero zgarną niezłą kasę.
      Jak każdy z was by pracował 24 godziny na dobę (dyżur) i zaraz po pracy leciał
      do drugiej pracy, to też by miał kilka tysięcy miesięcznie. Dlaczego nie
      idziecie po swojej pracy do drugiej żeby dorobić? Kto wam broni nieroby? Ja tam
      lekarzom nie zazdroszczę, bo gdyby nie dyżury i dziesiątki głupich umów zleceń,
      to by nawet na ubranie nie mieli. A tekst w stylu "2 tysiące netto dla młodego
      lekarza to wypasiona kasa" jest śmiechu warty. 500zł czynsz i opłaty, 500zł
      rata za mieszkanie, 600zł na jedzenie i zostaje 400zł na cały miesiąc na całą
      resztę, czyli bilety na autobusy (lub paliwo do samochodu), ubranie, chemię i
      kosmetyki, czasopisma i książki itd... O czym mowa. Śmieszni jesteście z tymi
      dyskusjami na temat zarobków wogóle - a na temat zarobków lekarzy w
      szczególności.
      • Gość: Anka IP: 87.207.246.* 20.04.06, 20:18
        troszeczkę przesadziłeś, bo ja mam mniej niż ta "wypasiona pensja" dla siebie i
        dwójki dzieci...
        Z zarobkami jest tak,że żadna kwota nie satysfakcjonuje, bo zarabiający 15000 -
        16000 (znam) potrzebują więcej, aby kupić lepszy dom w lepszej dzielnicy i
        pojechać na jeszcze lepsze wyjazdy zagraniczne niż dotychczas.
        "wypasione" 2 000 to kwota super w porównaniu z takimi jak ja, a
        niewyobrażalnie niewystarczająca dla zarabiająych powyżej 5 000.
        • Gość: Obserwator IP: 213.17.177.* 21.04.06, 08:52
          przykro mi, że są mniej zarabiający (ja zresztą jestem wśród tych mniej
          zarabiających - moja żona też), ale jednak podtrzymuję moją myśl że 2 tys.
          netto to nie są kokosy. Fakt, że można przeżyć zarabiając mniej nie oznacza, że
          jest to kwota wystarczająca do godnego życia - bo tak nie jest. Godne życie to
          niestety nie jest posyłanie dzieci do państwowego przedszkola, skąd wychodzą
          nie przygotowane do życia w szkole. Godne życie to nie jest liczenie rachunków
          co miesiąc i patrzenie czy wystarczy do następnej wypłaty. To nie jest normalne
          życie. A że tak żyje dużo ludzi, to nie jest żaden wyznacznik normalności. Tak
          nie powinno być i zarobki w granicach 2-3 tysiące w lubelskiej rzeczywistości
          to nie jest dużo. Nie jest fajnie, gdy podstawowe rzeczy jak pralka, lodówka
          czy meble trzeba kupować na raty. To normalne nie jest. Dlatego stwierdziłem,
          że te 2 tys. to nie jest wypasiona kwota.
          • Gość: stachenka IP: *.int.pl 21.04.06, 14:58
            Dziwne, mierzyć swoją godność grubością portfela.
            • Gość: Obserwator IP: 213.17.177.* 21.04.06, 15:28
              bardzo dziwne
              • Gość: Anka IP: 87.207.246.* 23.04.06, 17:18
                Msz zupełną rację. Myślałam o tym co napisałam i stwierdzam,że tak bardzo
                przyzwyczaiłam się do swego ststusu materialnego, że uważam wręcz, iż inni mają
                gorzej i to dopiero jest nieszczęście. To jest prawda, że zarówno te 2000 dla
                lekarza jak i moje pobory są żenująco niskie i powinny być większe.
                Nastały takie czasy,że każdy myśli "dobrze, że mam pracę" a nie "dlaczego ja
                tak mało zarabiam". Z drugiej strony, wolę główkować jak dotrwać do pierwszego
                niż zamartwiać się dlaczego mam tak mało. Tak chyba robi większość ludzi mało
                zarabiających - odpycha myśl o tym ile powinna zarabiac, bo skończylibyśmy w
                wariatkowie.
      • Gość: p IP: *.resetnet.pl 20.04.06, 20:21
        Panie obserwatorze. Oczywiscie , że lekarze nie pracują 24h na dobę. W tym
        czasie załatwiają szereg innych spraw : pracują na etacie 8 godzinnym (kiedy 8
        godz się skończy przechodzą na pracę na dyżurze , śpią (najczęściej przesypiają
        połowę dyżuru), załatwiają prywatne sprawy na mieście oraz u siebie w
        gabinetach, chodzą po korytarzach szukając "ciepłych pacjentów", jedzą,
        załatwiają potrzeby fizjologiczne, pala piepierosy. rozmawiąją przez telefon z
        rodziną i nie tylko oraz wiele innych rzeczy.
        • Gość: Anka IP: 87.207.246.* 20.04.06, 23:32
          Twoje generalizowanie odbywa się z powaznym uszczerbkiem dla zawodu lekarza.
          W każdym zawodzie są czarne owce i czarni robole. Pisząc o nich należałoby
          podkreślać te kwestię, gdyż w przeciwnym razie podszarpuje to opinię o (w tym
          przypadku)lekarzach i uczy całkowitego braku szacunku dla nich. Jesteś okrutnie
          rozeźlona na lekarzy, więc można domniemywac, że spotkało cie od nich samo zło.
          Na szczęście nie każdy ma tak ujednoliconą opinię o lekarzach:)
        • Gość: Obserwator IP: 213.17.177.* 21.04.06, 08:44
          oczywiście, że pracują 24 godziny na dobę. Jakby Ci się drogi forumowiczu
          przytrafiło przebywać w swoim zakładzie pracy od godz. 8 rano do 15 dnia
          następnego (czyli nawet więcej niż 24 godziny), to ciekawy jestem czy nie
          skarżyłbyś się że Ci każą siedzieć 24h na dobę w pracy. Bardzo mnie to ciekawi,
          co byś mówił. Że przespałeś, czy że ciężko pracowałeś? Z Twojej wypowiedzi
          wynika, że Ty po trzydziestu kilku godzinach pracy byłbyś rześki i wypoczęty
          (skoro nie potrafisz docenić wysiłku lekarzy). Idąc dalej: dlaczego nigdzie nie
          słyszy się, że strażak albo policjant który ma służbę 24h, po prostu śpi?
          Dlaczego nikt tak nie mówi? Ja wiem - po prostu jeszcze na nich nikt nagonki
          nie zrobił.
          A to spanie w nocy i załatwianie prywatnych spraw na mieście, to przepraszam
          ale mnie bardzo rozśmieszyło. Jak by Cię forumowiczu karetka przywiozła w nocy
          do szpitala, to nikt nie powie że lekarz załatwia właśnie swoje sprawy albo śpi
          i proszę poczekać do rana jak się już wyśpi. Nie ma takich sytuacji. Więc w
          jakim celu rzucasz takie oszczerstwa. Ania dobrze napisała, że nie można
          generalizować, a ja dodam że to dziecinada i brak świadomości społecznej.
          • Gość: p IP: *.resetnet.pl 21.04.06, 09:06
            Od kiedy do dużurujący lekarz jeździ karetką? Nie znam lekarza który pracuje 24
            h na dobę. Jeżeli ktoś nie wierzy proszę sprawdzić w jakimkolwiek szpitalu czy
            tak jest. Najlepiej w centrum :). Tam lekarze maja bardzo krótkie dyżury i
            doprawdy trudno ich zastać w pracy. Niech pan nie będzie smieszny. 24h dyżury
            to tylko teoria.
            • Gość: Obserwator IP: 213.17.177.* 21.04.06, 09:17

              ta rozmowa przechodzi w monolog. Jeden swoje, a drugi który nie ma pojęcia o
              życiu swoje. Lekarz w szpitalu idzie na godz. 8 rano do pracy i pracuje do
              powiedzmy godz. 15. Od godz. 15 zaczyna swój dyżur który trwa do godz. 8 rano
              nstępnego dnia. A po porannym raporcie normalnie pracuje znowu do godz. 15. Ja
              nie uciekałem z zajęć w podstawówce, więc ja potrafię sobie policzyć ile to
              jest godzin. Widzę, że niektórzy mają z podstawowym dodawaniem problemy,
              dlatego już nie będę się wypowiadał, bo rozmawiać można z ludźmi otwartymi na
              dyskusję.

              Co do uwagi, którzy lekarze jeżdżą karetkami, to widzę że wogóle szanowny
              forumowicz nie ma pojęcia o społeczności lekarskiej. Wielu młodych lekarzy, a
              zwłaszcza tych którzy się specjalizują w kierunku anestezjologii, po pracy w
              szpitalu jadą na dyżur w pogotowiu. Nie będę podawał nazwisk i zdjęć w celu
              udowodnienia, bo to nie ma sensu. Z tej rozmowy i tak wynika tylko to, że ktoś
              prowadzi nagonkę na lekarzy nie mając bladego chociażby pojęcia o ich życiu.
              • Gość: p IP: *.resetnet.pl 21.04.06, 17:32
                To wy lekarze prowadzicie nagonke na ministra zdrowia bo jemu zazdrościcie , że
                zarabiacie mniej. Trzeba było się uczyć więcej i potem uczciwie pracować, tak
                jak pan minister Religa.
            • Gość: abb IP: 212.182.30.* 21.04.06, 10:45
              Całkowity brak wiedzy o czasie pracy lekarzy; jest tak jak napisał Obserwator.
              W innych zawodach obowiązuje np. zasada 24 godziny pracy, 48 godzin wolnego a
              lekarze pracują ponad siły aby mieć minimum socjalne... i budzi to złość i
              oszczerstwa ze strony zazdrosnych o lepsze życie forumowiczów. TRZEBA BYŁO SIĘ
              UCZYĆ PRZEZ KILKANAŚCIE LAT, A NIE SIEDZIEĆ PRZED KOMPUTEREM I PISAĆ
              GŁUPOTY !!! Pozdrawiam wszystkich znajomych lekarzy!
              • Gość: xxx IP: *.int.pl 21.04.06, 15:02
                Minimum socjalne? Coś Ci się popierdzieliło.
                Minimum socjalne czyli lepsze życie? To to już rewelka :)
                • Gość: p IP: *.resetnet.pl 21.04.06, 18:42
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=60&w=39982834 - kielce

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=40374663 - białystok

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=34215892 - bydgoszcz

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=57&w=39963772 - trójmiasto

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=65&w=40529378 - opole

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=69&w=39947807 - rzeszów

                  miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,3290023.html - rzeszów

                  miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34959,3268028.html - szczecin!!! (ten
                  artykuł mnie dosłownie zwalił z nóg -wypowiada się w nim lekarka która zarabia
                  9tys zl i mówi że chce strajkować ,ponieważ te 9 tys zl cche zarobić szybciej i
                  prościej. Skandal!

                  Podsumowując lekarzy : Apeluję do pacjentów o zrozumienie jednej rzeczy. Jeśli
                  lekarze dostna podwyżkę to zapomnijcie o tym , że będzie ich tak "duzo" jak
                  obecnie. Lekarzy będzie mniej ponieważ podwyżki sprawią , że nie będą już
                  dyzurować tak jak teraz. Lekarze są w moim przekonaniu najabrdziej
                  niesprawiedliwą i kłótliwą grupą społeczną.
                  • Gość: heart IP: *.pl / *.devs.futuro.pl 22.04.06, 10:29
                    .... a pani na serce to już nie choruje. Zapraszamy na kardiologię na
                    Jaczewskiego. Chętnie się panią zajmiemy nawet za 600 zł miesięcznie....
                  • Gość: Obserwator IP: *.pronet.lublin.pl 22.04.06, 18:03
                    myśleć można różnie o wszystkim. Właśnie w myśleniu to jest najlepsze, że
                    wymyślać możemy sobie to, co chcemy, bo nie musi to mieć związku z
                    rzeczywistością. Ja na przykład myślę sobie o kosmosie, że jest mały - ale czy
                    to prawda? Kto wie.

                    Najważniejsze są fakty, a nie to co inni myślą.
                  • Gość: wxb IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.06, 20:22
                    Masz rację. Lekarzom należy obniżyć zarobki. Teraż pracują źle. Nadal będą źle
                    pracować ale więcej. Nadzieja w Leperze. O n oże zrealizuje Twoją wizję.
    • Gość: agn IP: 62.233.189.* 22.04.06, 15:59
      Witam. Nie wiem jakie intencje ma pacjent000. Nie wiem za bardzo o co Pani p
      chodzi i jaki cel mają te posty.
      A tym, cytuję: "Od kiedy do dużurujący lekarz jeździ karetką? Nie znam lekarza
      który pracuje 24 h na dobę. Jeżeli ktoś nie wierzy proszę sprawdzić w
      jakimkolwiek szpitalu czy tak jest. Najlepiej w centrum :). Tam lekarze maja
      bardzo krótkie dyżury i doprawdy trudno ich zastać w pracy. Niech pan nie
      będzie smieszny. 24h dyżury to tylko teoria."-- przeszła Pani samą siebie.
      Świadczy to tylko o tym, że nie ma Pani kompletnie pojęcia o tym co pisze. Jak
      można pisać o czymś o czym sie nic nie wie. Nie mam zamiaru tłumaczyć Pani jak
      wyglądają dyżury na np. izbie ogólnej w Pani "ulubionym" szpitalu bo każdy kto
      był 16 czy 17 kwietnia wiedział co to za przyjemna, lekka pracka. Nie wiem jak
      to zgłosić ale uważam, że moderator powinien zdjąc Pani posty bo to co Pani
      pisze jest całkowicie wyssane z palca- nie droga Pani dyżury nie sa krótkie i
      nie załatwia się na nich spraw na mieście. Jak może Pani tak pisać. Skąd ma
      Pani takie informacje -no chyba, że Pani jest takim właśnie lekarzem. Dziwie
      się, że lekarze nie pozwali jeszcze Pani o zniesławienie, ale może to tylko
      kwestia czasu. Proszę dalej pisać takie wyssane z palca brednie to ich
      cierpliwość sie skończy- albo machną ręką bo "szkoda czasu i atłasu".
      Mam prośbę jeszcze do moderatorów. Myślę, że Panią p można uznac za trola-
      prowadzi nic nie wnoszącą dyskusję i to na tematy których nie zna, rzucając
      oskarżenia na prawo i lewo, piszac rzeczy niezgodne z prawdą i bezpodstawne.


      • Gość: p IP: *.resetnet.pl 22.04.06, 17:59
        Nie wie pan jakie mam intencje? Czyta pan od miesiąca wnikliwie moje posty i
        nie rozumie ich pan? Wierzę panu bo , pewnie jest pan lekarzem.Lekarze ostatnio
        nic nie rozumieją. Jest to zastanawiające , że na forum jest tak mnóstwo
        lekarzy , którzy chyba mają za zadania zdyskredytować osoby , które ujawniaja
        prawdę o ich zarobkach, korupcji i bezczelności. Moim celem jest własnie
        ujawnić tą prawdę. Podaje mnóstwo faktów, mnóstwo linków, mnóstwo artykułów o
        waszej działalnśći. Można powiedzieć , że w mediach trudno o tyle skandali z
        udziałem innych zawodów. Wasz zawód przebija wszystkie inne zawody pod tym
        względem. To moje osobiste zdanie i mam prawo do jego wyrażania na tym forum.
        Tak się składa , że obserwuje prace lekarzy od dość dawna, ich lekceważący
        stosunek do pacjenta, ich obojętność na krzywdę, ich brak profesjonalizmu, ich
        niewywiązywanie się z obowiązków słuzbowych, ich korupcję butę i bezczelność.
        Tak naprawdę to pan nie wie jak jest naprawdę , albo wie pan ale pana zawód nie
        pozwala panu przyznać się jaka jest większość lekarzy. Pana skargi do
        moderatora są mi zupełnie obojętne i nawet śmieszne. Nie jest pan w swoim
        ulubionym szpitalu i nie będzie pan dyktował nikomu tego jak ma myśleć i co ma
        pisać. Tak się składa , że wnikliwi obserwatorzy widzą kto kogo obraża, jak kpi
        sobie ze strajków i jak się wypowiada na tym forum. Ostatnio czarna rozpacz
        mnie ogarnia jak widzę w telewizji wypowiedzi pacjentów , bardzo chorych ,
        leżących na łóżkach szpitalnych i mówiących "popieramy strajki lekarzy , te
        600zl które zarabiają to za mało, powinni mieć trochę więcej". Ludzie ci mówią
        takie słowa do kamery , ponieważ są uzależnieni od lekarzy oraz nie mają
        pojęcia ile zarabiacie naprawdę. Jeżeli spróbowali by tylko wypowiedzieć się
        przeciwko wam , domyślam się , że opieki medycznej by juz od was nie mieli. Co
        innego myślą o was zdrowi pacjenci , tacy którzy są zdrowi i nie są od was
        uzależnieni. Mówią oni to co większośc polaków o was myśli , ale część boi się
        powiedzieć publicznie. Ja się nie boję i dlatego powiem jescze raz : zarabiacie
        bardzo dużo jak na polskie warunki, korpucja w szpitalach jest wszechobecna a
        strajkujący lekarze powinni zostać zwolenieni z pracy , ponieważ nic nie
        usprawiedliwa nielegalnego odejścia od łożek pacjentów, nawet wasze "święte"
        pieniądze. Ja w takim razie tez mam prośbę do moderatorów - proszę aby zbadali
        państwo korupcję w szpitalach w lublinie , proszę przeprowadzić kilka
        akcji "wręczania łapówek" na wzór gazety "Fakt". Wiem , że bardzo szybko
        wyszłoby na jaw jacy lekarze pracuja w polskich szpitalach. Mam nadzieję, że
        takie korupcje ujawniane będą jeszcze częściej niz obecnie ma to miejsce w
        prasie.











        • Gość: p IP: *.resetnet.pl 22.04.06, 18:08
          Cytat :
          "Nie wiem jak to zgłosić ale uważam, że moderator powinien zdjąc Pani posty bo
          to co Pani pisze jest całkowicie wyssane z palca- nie droga Pani dyżury nie sa
          krótkie i nie załatwia się na nich spraw na mieście. Jak może Pani tak pisać.
          Skąd ma pani takie informacje"

          Nie załatwia się spraw na mieście? Odniose się jeszcze do tego. Nie będe
          podawać moich obserwcji w lublinie jak lekarze załatwiają sprawy na mieście ,
          bo pewnie znowu uzna pan , że jestem psyczhiczny/a lub pomylony/a.
          Podam więc ostatnia sytuację , która była podawana w wiadomościach na tvp1 2
          dni temu. Matka chorej dziewczyki wezwała karetke pogotowia ( nie pamiętam już
          z jakiej przyczyny). Sanitariusze i lekarz jadący w karetce po drodze do
          pacjenta (do którego było okolo 50km) , zatrzymali się w restauracji i jedli
          obiad , któy trwał godzinę. Po zjedzeniu ruszyli dalej w drogę. Z relacji
          świadków wynika , że dojechali po 2 godzinach. Dziewczynce na szczęscie nic sie
          nie stało, ale sanitariusze stwierdzily pozniej do kamery , że nie widza nic
          zlego w swoim zachowaniu. Czy to nie skandal? Czy oni mieli prawo jeśc podczas
          pracy? To według pana nie załatwianie spraw na mieście? To tylko wierzchołek
          góry lodowej.
          • 22.04.06, 18:30
            Gość portalu: p napisał(a):
            Czy to nie skandal? Czy oni mieli prawo jeśc podczas
            > pracy?
            tak., wszystkowiedząca, kodeks pracy się kłania, łeh łeh
            --
            src="<a
            href="bd.lilypie.com/OjLSp1.png""
            target="_blank">bd.lilypie.com/OjLSp1.png"</a> alt="Lilypie Baby Ticker"
            border="0" /></a>
        • Gość: Obserwator IP: *.pronet.lublin.pl 22.04.06, 18:12
          ...."Podaję mnóstwo faktów o waszej działalności"... Baaaaardzo dużo potrzeba
          by mieć wolnego czasu żeby na bierząco podawać taką ilość "faktów", jaką tu
          podaje P.

          Znamy takich, co nic innego nie robią tylko zbierają fakty, wycinki z gazet,
          zdjęcia. Kiepsko kończyli - można ich spotkać na spacerkach w parku przy pewnym
          szpitalu stojącym przy trasie na Bychawę.
          • Gość: p IP: *.resetnet.pl 22.04.06, 18:37
            Proszę o zwrócenie uwagi niektórym "lekarzom" , aby nie ubliżali mi na forum.
            Podaje fakty o które lekarze proszą , a od lekarzy uzyskuję w zamian wypowiedzi
            w stylu takim jak powyżej.
            • 22.04.06, 18:39
              Gość portalu: p napisał(a):

              > Proszę o zwrócenie uwagi niektórym "lekarzom" ,
              Pani P - ale kogo pani prosi?

              --
              src="<a
              href="bd.lilypie.com/OjLSp1.png""
              target="_blank">bd.lilypie.com/OjLSp1.png"</a> alt="Lilypie Baby Ticker"
              border="0" /></a>
        • Gość: ja IP: *.it-net.pl 22.04.06, 20:33
          "Co
          innego myślą o was zdrowi pacjenci , tacy którzy są zdrowi" - piękne zdanie.
          Pani "P" robi postępy. Buduje coraz ciekawsze konstrukcje zdaniowe i podaje
          coraz śmiejsze pomysły na walkę z lekarzami. Jeszcze chwila i naśle
          reportarów "Faktu" na szpital. A "Fakt" to bardzo wiarygodna gazeta, więc
          lekarze chyba już się boją.
          • Gość: xxx IP: *.int.pl 22.04.06, 23:07
            Co to znaczy "śmiejsze", panie "reportarze"?
          • Gość: p IP: *.resetnet.pl 23.04.06, 08:53
            Pan "ja" napisał : "Jeszcze chwila i naśle reportarów "Faktu" na szpital."

            reportarów to chyba nowe słówko w słowniku pana "ja".



            "Czasami , żeby wykazać prymitywizm myślenia lekarzy, trzeba na chwilkę zniżyć
            się do ich poziomu" - p 23.04.2006.
            • Gość: ja IP: *.it-net.pl 23.04.06, 09:56
              Wydaje mi się, ze post był zrozumiały mimo literówek. Ale ponieważ nie każdy
              umie czytać ze zrozumieniem, wyjaśniam, że śmiejszy powinnam napisać śmielszy a
              reportarów - reporterów. Czyżby pani "p" skończyły się argumenty medyczne i
              zajęła się stroną literacją wpisów?
              ZadałAM pani "p" kilka pytań, nie otrzymalam odpowiedzi, zamiast tego krytyka
              pojedynczych słów :).A co z tym hasłem, ze wszystkim po równo? Milczenie
              oznacza zgodę, czyżbym trafiłA w rzeczywiste marzenia pani "P" ?

              Jestem kobietą, nie jestem lekarzem. Pozdrawiam, idę na wiosenny długi spacer.
              • Gość: p IP: *.resetnet.pl 23.04.06, 14:43
                "ja" napisała:

                "Czyżby pani "p" skończyły się argumenty medyczne i zajęła się stroną literacją
                wpisów? "

                Tak zajęłam się stroną literacką wpisów, ponieważ wam juz dawno temu skończyły
                się argumenty (okolo miesiąc temu) i od dawna sami zajmujecie się stroną
                literacka wpisów. Nie będę przecież pisać argumentów , na które nikt nie
                odpowiada lub odpowiada śmiechem lub dowcipem. Skoro nie uświadomiliście sobie
                jaki poziom pisowni reprezentujecie to wam demonstruje. Wychodzi na to , że
                jesteście gorzej obeznani w pisowni od takiego "debila" jak ja. W takim razie
                nie chcę wiedzieć kim jesteście i dokąd zmierzacie :)
                • Gość: Lekarz z Anglii IP: .1P3D* / 194.75.37.* 23.04.06, 14:57
                  Odezwala sie Pani p, ktorej poziom intelektu jest powszechnie znany na forum.
                  Glowka dzisiaj nie boli?
                  • Gość: p IP: *.resetnet.pl 23.04.06, 15:04
                    Od czytania waszych błędów nie tylko głowa może rozboleć ale i kręgosłup.
                    • Gość: Lekarz z Anglii IP: .1P3D* / 194.75.37.* 23.04.06, 15:07
                      A moze to od dzwigania mamusi plecki bola? Zyje jeszcze? Czy juz ci wstretni
                      lekarze zalatwili?
                      • Gość: p IP: *.resetnet.pl 23.04.06, 15:09
                        Żyję jeszcze i liczę na pacjentów którzy będą zawracac głowę lekarzom o byle
                        przeziebienie. Nie bedziecie mieć więcej czasu na rodzinkę:)
                        • Gość: Lekarz z Anglii IP: .1P3D* / 194.75.37.* 23.04.06, 15:16
                          Alez to sie Pani chwali. Niedlugo bedzie wspolplacenie wprowadzone przez Pani
                          ukochanego ministra Relige. Za kazda wizytke zaplaci Pani 2-5 zlotych. Czeste
                          wizyty beda wspomagac system!
                          Pani wydajaca kase na wczasy lekarzy, to dopiero wizja!
                          • Gość: p IP: *.resetnet.pl 23.04.06, 15:39
                            Pana niedoczekanie. Pan minister dobrze wie jakie koniowały są w polskiej
                            słuzbie zdrowia. To wy będziecie płacić za nasze wizyty i to pacjenci będą was
                            olewać ciepłym moczem. :)
                            • Gość: Lekarz z Anglii IP: .1P3D* / 194.75.37.* 23.04.06, 15:43
                              Religa jest lekarzem. A lekarze trzymaja ze soba. Sama Pani o tym pisala. On na
                              100% jest w spisku. Chyba wlasnie o to chodzi w tym strajku. Zeby pacjentow
                              zmusic do wspolplacenia za wizyty. Ze niby mniejsze zlo.
                              Pani to wykryla, Pani p. Caly ten spisek. Religa je w to umoczony.
                              • Gość: p IP: *.resetnet.pl 23.04.06, 16:06
                                Minister Religa jest fachowcem , który mam nadzieję rozprawi się z
                                korupcją ,którą hodujecie od lat w szpitalach.
    • Gość: >100.000 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 20:55
      Jeżeli lekarz zarabia mniej niż 100.000 rocznie (oficjalnie, bez kombinacji i
      krętactw) jest kiepskim lekarzem.
      • Gość: wxb IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.06, 00:23
        Zgadzam się. Zresztą dotyczy to nie tylko lekarzy.
    • 23.04.06, 12:51
      > www.rzeczpospolita.pl/teksty/wydanie_060407/kraj_a_3-1.F.jpg

      Pacjent000 - jestes smieszny. Reprezentujesz krzykacko-sarmacki styl zajmowania
      sie sprawami wszystkich (tylko swoim gniazdem nie). Masz jakiegos lekarza wsrod
      bliskich znajomych? Wyglada na to, ze nie, bo wierzysz tylko gazetom, ktorych
      dziennikarze sa malo kompetentni. Gdyby wierzyc gazetom, to bys w zimie w
      trampkach chodzil.

      1500-1600zl - zapomnieli dopisac, ze to I-II stopien specjalizacji. Szanowni
      pacjenci, lekarz po 6 letnich studiach nie ma zawodu. Musi zrobic roczny staz,
      na ktorym dostanie 1200zl z ministerstwa, zdac LEP i dopiero pozniej dostaje
      prawo wykonywania zawodu (po studiach niepelne). To 7 lat. W nowym trybie
      specjalizacja ma trwac 5 lat latwiejsze, 6 lat takie jak np. ortopedia,
      chirurgia). Daje to 13 lat nauki, po ktorych dostawac sie bedzie te 1500zl w
      szpitalu publicznym.

      Do niepublicznego nie kazdy moze sie zatrudnic, wiec nie generalizujmy, ze moga
      tyle zarabiac.

      Zostanmy przy 1500zl. Poza tym kazdy lekarz w ciagu 4 lat musi zdobywac
      tzw. "punkty edukacyjne". Za jedna konferencje lekarz wydaje srednio okolo
      40zl, jezeli jest w miejscu zamieszkania, lub kilkuset zlotych jak jest to
      jakas prestizowa konferencja poza miejscem zamieszkania. Za jedna
      konferencje... zgadnijcie... zazwyczaj okolo 4-5 punktow! Prenumeraty pism
      specjalistycznych, to tez jakies 4-5pkt. Kto za to placi??? LEKARZ Z WLASNYCH
      ZAROBKOW!

      Pracujac 7h dziennie w publicznym bez dyzurow nie bylby w stanie zarobic na
      swoja edukacje i zycie swoje oraz rodziny. Dlatego do normalnego etatu 35h
      tygodniowo (wy pracujecie 40h i narzekacie, ze macie malo), lekarz moze wziac
      dyzury, ktore mozecie policzyc sobie jako drugi etat. To, ze lekarz moze
      zarobic 3tys netto, to tylko kwestia tego, ze pracuje podwojnie i sa
      sprytniejsi od Ciebie pacjencie000.

      Cierpia na tym pacjenci, bo za malo sie widza z lekarzami (na "zachodzie"
      lekarz dziennie przyjmuje kilku pacjentow, nie kilkudziesieciu jak u nas).

      Zazdroscicie lekarzom? Zajmijcie sie swoim podworkiem! Idzcie pracowac na 2
      etaty, to bedziecie zarabiac tez 3tys netto i wiecej! Tylko, ze dzieci beda was
      widziec 1h dziennie, bo reszte albo przespicie, albo was nie bedzie w domu.
      Zona/maz przy takim "dopieszczaniu" znajdzie sobie kochanka/e, a wy bedziedzie
      tylko tymi baranami zarabiajacymi na dom;-)

      Pozdrawiam
      Informatyk

      /Tak, tez dobrze podobno zarabiamy, ale dopiero po ok. 5-8 latach stazu i w
      miastach typu Warszawa; obecnie do tych pensji podawanych przez gazety brakuje
      mi jeszcze kilkaset procent;). Nie mieszkam tez w Warszawie, Poznaniu czy
      Krakowie. Nie zapomnijcie jednak, ze te zarobki z gazet, to zarobki
      specjalistow, na prawde majacych wiedze. Tez sie musimy doksztalcac, placic za
      materialy i szkolenia, zeby byc na bierzaco... i to we wlasnym zakresie, za
      wlasne pieniazki/
      • 23.04.06, 12:54
        Zapomnialem dopisac.
      • Gość: p IP: *.resetnet.pl 23.04.06, 15:03
        Informatyk napisał:
        "dziennikarze sa malo kompetentni. Gdyby wierzyc gazetom, to bys w zimie w
        trampkach chodzil."

        To ty jesteś mało komeptentny , dlatego , że jestes lekarzem lub masz w
        rodzinie lekarza, który ciebie utrzymuje. Jak byś był informatykiem to bys się
        tak nie bulwersował i nie posiadał takiej wiedzy na temat lekarzy , która
        zresztą jest nieprawdziwa.

        "1500-1600zl - zapomnieli dopisac, ze to I-II stopien specjalizacji. Szanowni
        pacjenci, lekarz po 6 letnich studiach nie ma zawodu. Musi zrobic roczny staz,
        na ktorym dostanie 1200zl z ministerstwa, zdac LEP i dopiero pozniej dostaje
        prawo wykonywania zawodu (po studiach niepelne). "

        1200 z ministerstwa za staż? Powiedz mi informatyku , kto tyle zarabia w polsce
        oprócz lekarzy? Jesteś żałosny.

        Zostanmy przy 1500zl. Poza tym kazdy lekarz w ciagu 4 lat musi zdobywac
        tzw. "punkty edukacyjne". Za jedna konferencje lekarz wydaje srednio okolo
        40zl, jezeli jest w miejscu zamieszkania, lub kilkuset zlotych jak jest to
        jakas prestizowa konferencja poza miejscem zamieszkania.

        Musisz wiedzieć, że te konferencje są organaizowane przez zakład pracy danego
        lekarza i to zakład pracy funduje ta konferencję lekarzowi.

        "Pracujac 7h dziennie w publicznym bez dyzurow nie bylby w stanie zarobic na
        swoja edukacje i zycie swoje oraz rodziny. Dlatego do normalnego etatu 35h
        tygodniowo (wy pracujecie 40h i narzekacie, ze macie malo), lekarz moze wziac
        dyzury, ktore mozecie policzyc sobie jako drugi etat. To, ze lekarz moze
        zarobic 3tys netto, to tylko kwestia tego, ze pracuje podwojnie i sa
        sprytniejsi od Ciebie pacjencie000."

        Co za prymityw. Myślisz , że za 1500zl nie da się wyżyć? Wam lekarzom to nie
        wystarcza. Przyjmij jednak do wiadomości , że ludzie utrzymują rodziny za 900zl
        miesięcznie. Sa sprytniejsi to prawda. Nikt tak jak lekarze nie bierze łapówek
        w takich ilościach i nie ponosi za to odpowiedzialności.


        • Gość: Lekarz z Anglii IP: .1P3D* / 194.75.37.* 23.04.06, 15:06
          Pani p dziala, wali w klawiature do oporu. Malo wie o lekarzach, ale wali az
          sprezynki pekaja.
          Nawet wpadla na pomysl o konferencjach organizowanych przez? no prze kogo?
          przez zaklad pracy.
          Swiadczy to o jej pustce w zakresie elementarnej wiedzy na temat polskich
          realiow.
          Wybaczcie jej, bo nie wie co czyni.
          • Gość: p IP: *.resetnet.pl 23.04.06, 15:11
            Śmieszny jest pan. Nie ma to jak posmiać się z lekarza koniowała na dwugdzinnym
            dyżurze :)
            • Gość: Lekarz z Anglii IP: .1P3D* / 194.75.37.* 23.04.06, 15:17
              Widzi Pani, Pani p. Oboje mamy radoche. Czyli kontakty, z ktorych zarowno
              lekarz jak i Pani sa zadowoleni sa jak najbardziej mozliwe!
              • Gość: p IP: *.resetnet.pl 23.04.06, 15:39
                Zgadzam sie.
                • Gość: Lekarz z Anglii IP: .1P3D* / 194.75.37.* 23.04.06, 15:44
                  No to sie w koncu w czyms zgadzamy!
                  Moge Pania poleczyc za darmo!
                  • Gość: p IP: *.resetnet.pl 23.04.06, 16:07
                    Nie dziękuję. Jestem zdrowa na pana nieszczęście. Co by to było gdyby wszyscy
                    byli zdrowi.
                    • Gość: Lekarz z Anglii IP: *.internal.bupa.co.uk / 194.75.37.* 23.04.06, 19:09
                      Zdrowa to moze Pani jest na ciele, bo na umysle to z pewnoscia nie.
                      Ale nawet wariatke moge poleczyc.
                      • Gość: p IP: *.resetnet.pl 23.04.06, 19:20
                        Niech pan najpierw siebie wyleczy.
        • Gość: Obserwator IP: *.pronet.lublin.pl 23.04.06, 19:25
          czy te wszystkie informacje to Pani sama wymyśla, czy podpowiada to Pani
          dziecko z podstawówki?

          Co za brednie.

          Wyjazdy na konferencje sponsoruje zakłada pracy mówisz? A jeśli lekarz jest na
          rezydenturze (nie wiem, czy wiesz co to jest rezydentura, ale może oglądasz
          niedzielny serial o lekarzach i wszystko o nich wiesz)?? Rezydenta zatrudnia
          minister zdrowia (w uproszczeniu, bo to on a nie szpital lekarzowi daje
          wypłatę) i uważasz, że to on sponsoruje wyjazd na konferencję, tak? Apropo,
          moja żona jest na rezydenturze i ma 1100 netto po ostatniej podwyżce.

          Dużo śmiechu mam z tych twoich wypocin.
          • Gość: p IP: *.resetnet.pl 23.04.06, 19:36
            Na konferecje najczęściej zapraszani są naukowcy lub uznani lekarze , którzy
            chcą wygłosić przemówienie do szerszej publiczności. 99% wyjazdów tych lekarzy
            jest fundowana przez dyrektora szpitala lub przez osoby organizujące tą
            konferencję. Najczęściej lekarze jada tam , jeżeli sa do tego zmuszeni.
            • Gość: etam IP: *.pronet.lublin.pl 23.04.06, 20:26
              znowu głupoty. Wciąż głupoty. Za dużo filmów, za mało życiowego doświadczenia.

              Na konfernecję jadą też ci, co na przykład pokazują plakat, a sesja plakatowa
              nie jest przemową. Często plakaty na konferencje robią zwykli lekarze, którzy
              zbierają punkty. Po co się wypowiadasz, skoro nie masz pojęcia kobieto?? Nic
              nie wiesz, zero. Jak ty żyjesz na tym świecie, skoro ty nic o życiu nie wiesz?
              • Gość: p IP: *.resetnet.pl 23.04.06, 20:40
                Ty nie wiesz nic o zyciu . Lekarz moze i zbierają pubnkty ale tylko na
                opakowaniach coca coli , aby wygrac darmowaa butelkę .Aż tak sa pazerni.
                • Gość: Etam IP: *.pronet.lublin.pl 23.04.06, 21:10
                  nie przegapiłaś żadnego serialu albo tańca z gwiazdami? Cały czas czatujesz na
                  tym forum. Nie będziesz wiedziała co tam u lekarzy słychać.
      • Gość: Obserwator IP: *.pronet.lublin.pl 23.04.06, 19:16

        a ja też jestem informatyk i zarabiam mało (bo w Lublinie). I ten twój tekst
        Informatyku jest wspaniały. Sam miałem napisać to samo (dodając jeszcze drugi
        stopień specjalizacji, czyli dodatkowe 5 lat), ale zaraz by mnie posądzili o
        to, że mam w rodzinie lekarza i go bronię.

        Bardzo dobrze napisane, same fakty - szczera prawda. Podpisuję się pod tym
        obiema rękami.

        Pozdrawiam znających lekarską rzeczywistość (innych nie, bo wymyślają bajki).
    • Gość: cudzoziemka IP: *.dyn.optonline.net 23.04.06, 16:18
      A skad informatyk ma takie wiadomosci?
      Cytuje:
      Cierpia na tym pacjenci, bo za malo sie widza z lekarzami (na "zachodzie"
      lekarz dziennie przyjmuje kilku pacjentow, nie kilkudziesieciu jak u nas)."

      Nieprawda, na kazdy kwadrans, lekarz na "Zachodzie" ma zapisanych 3 pacjentow,
      a nuz ktorys odwola wizyte. Jesli pacjent nie odwola wizyty 24 godziny
      wczesniej, zostaje obciazony kosztami(i ubezpieczenie tego nie zaplaci).
      Przecietna wizyta trwa okolo 5-10 minut(rekordowa wizyta 3 minuty u profesora
      urologii dzieciecej= 90 dolarow)) i kosztuje 80-100 dolarow. No to sobie
      policzcie 8-12 pacjentow na godzine wychodzi okolo 1000 dolarow za godzine. I
      do tego trzeba siedziec w poczekalni, czasem nawet i godzine.
      I o co ten krzyk, co to jest te smieszne 1,500 zl na miesiac???To skandal i
      jalmuzna. Jak wszystkie place w Polsce. Z wyjatkiem "parlamentarzystow",
      oczywiscie.
      Poza tym zgadzam sie informatykiem, oficjalne place lekarzy sa skandaliczne(nie
      mowie o prywatnych praktykach).


      • Gość: p IP: *.resetnet.pl 23.04.06, 16:22
        W takim razie wszyscy zastrajkujmy, sparaliżujmy rząd i zniszczmy naszą
        gospodarkę. Dlaczego robotnicy na budowie mają zarabić po 800zl? Przecież
        tyrają jak woły po godzinach. Dlaczego w hipermarketach kasjerki tyrają w
        niedziele i świeta po godzinach za 800zl? Tylko dziwnym trafem nikt się nie
        skarży na swoje zarobki tak jak lekarze, którzy prywatnie zarabiają po 5tys zl
        miesięcznie.
        • Gość: ja IP: *.it-net.pl 23.04.06, 17:16
          Jest takie stare powiedzenie : nie chciało się nosić teczki- noś woreczki. To
          chyba wyjaśnia różnicę w płacach lekarza i murarza.
          I znowu pytam, czy pani "p" życzy sobie wedle znanego hasła - każdemu według
          potrzeb, od każdego według jego możliwości. Po rowno, bo takie same żołądki?
          • Gość: p IP: *.resetnet.pl 23.04.06, 19:31
            Oczywiscie , że po równo. Jeżeli byłby pan inteligentym i etycznym czlowiekiem
            to by pan wiedział , że jeśli ktoś wykonuje dwa różne zawody, ale z takim samym
            poświęceniem się dla ojczyzny to osoby takie powinny zarabiać tyle samo. Nie
            można mówić , że ktoś kto ma wyższe wykształcenie (lekarz) powinien zarabiać
            więcej od murarza który jest po zawodówce , tylko dlatego , że ma niższe
            wykształćenie. Jeżeli ten murarz ciężko pracuje w pocie czoła cały dzień to
            należy mu się takie samo wynagrodzenie jak lekarzowi. Faktem jest , że wiele
            osób z wyższym wykształceniem siedzi za biurkiem i nie pracuje zbyt ciężko
            (najczęściej sekretarki). Czy według pana sekretarka powinna zarabiać więcej od
            ciężko pracującego robotnika? Tylko dlatego , że być może nie było go stać na
            studia lub miał gorszą pamięć do nauki? W moim przekonaniu wysokość płacy
            powinna być proporcjonalna do jakości pracy. Tylko to są moje utopijne
            wyobrażenia sprawiedliwego świata , które nigdy się nie spełnią.
            • Gość: kielnia IP: *.pronet.lublin.pl 23.04.06, 20:30
              słuchaj no P. Ty chyba murarzem jesteś co? Tyle o ciężkiej pracy wiesz.
        • Gość: wxb IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.06, 17:16
          Drodzy forumowicze dajcie spokój pani p. Nie edukujcie jej i nie pozbawiajcie
          bezbolesnego żywota. Przecież głupota nie boli.
          • Gość: p IP: *.resetnet.pl 23.04.06, 19:39
            Niech się pan nie bulwersuje i nie unosi. Jak widać najczęściej na forach
            internetowych przesiaduja lekarze. Zwykli pacjenci nie mają czasu ani ochoty
            napisać co o was myślą widząc wasze kretynskie wypowiedzi. Wypowiedzieli się
            już we wczesniejszych wątkach ale jak zobaczyli jak sie wypowiadacie i jakiego
            wulgarnego slownictwa używacie to stracili ochote na dalszą konwersację z wami.
            Mi jednak starczy sił , aby wykazywać co chwilę jakimi partaczami jesteście.
            Nie mogę się juz doczekać podforum o zdrowiu w lublinie. :) Będzie się działo.
            • 23.04.06, 20:20
              Mtko, z nią jest naprawdę gorzej. Konfabulcje - wszyscy, którzy się z nią nie
              zgadzają to lekarze/pielęgniarki..biedne, chore stworzonko nie może pojąć, iż
              osoby nie będące związane z medycyną mogą mieć odmienne zdanie..
              A poza tym co będzie się działo?? No co? 10, 100, 1000 wątków?? Co z tego skoro
              nic to nie zmienia w życiu rzeczywistym..spróbuj podziałać nie tylko w netowym
              świecie, bo tutaj to każdy może zaśpieać "motylem jestem.." - bo odgrażanie, iż
              działania są juz podjęŧe czytałam jakiś czas temu. Ale jakoś nic nie widzę.
              --
              src="<a
              href="bd.lilypie.com/OjLSp1.png""
              target="_blank">bd.lilypie.com/OjLSp1.png"</a> alt="Lilypie Baby Ticker"
              border="0" /></a>
              • Gość: p IP: *.resetnet.pl 23.04.06, 20:42
                Nie widzisz pielegniarko bo jestes slepa.:)
                • 23.04.06, 20:45
                  Wiedziałam :)))
                  --
                  src="<a
                  href="bd.lilypie.com/OjLSp1.png""
                  target="_blank">bd.lilypie.com/OjLSp1.png"</a> alt="Lilypie Baby Ticker"
                  border="0" /></a>
        • Gość: kasjer IP: *.pronet.lublin.pl 23.04.06, 20:21
          kasjerki w marketach dlatego nie narzekają zarabiając 600zł miesięcznie, bo na
          kasę siadają po trzech latach zawodówki, a nie po 17 latach nauki (6 lat
          studiów + rok stażu niezbędny do otrzymania prawa do wykonywania zawodu + 5 lat
          pierwszy stopień + 5 lat drugi stopień specjalizacji).
          • 23.04.06, 20:28
            Ale naprawdę p tego nie zrozumie :)))) naprawdę szkoda argmetentów. Zaraz padnie
            jej odpowiedź, iż ty - zapewne jako niedouczony lekarz nie masz szacunku do
            kasjerek :))))
            --
            src="<a
            href="bd.lilypie.com/OjLSp1.png""
            target="_blank">bd.lilypie.com/OjLSp1.png"</a> alt="Lilypie Baby Ticker"
            border="0" /></a>
          • Gość: p IP: *.resetnet.pl 23.04.06, 20:44
            Wy lekarze może i studiujecie 5 lat ale za moje pieniądze i innych podatników .
            Pomijając że studia załatwili wam rodzice za koperte dalsza kariera również
            uzależniona jest od znajomości waszych rodziców. To sa własnie klany. Dlatego
            wszyscy lekarze musza wyjechać jak najszybciej z naszego kraju. Bo porozchodzły
            się jak karaluchy , którym ciągle mało i ida po trupach do celu. Celu nie
            osiągniecie.
            • 23.04.06, 20:46
              Ale jak wszyscy wyjadą to na kogo pani będzie pisać? no i do kogo szanowną
              mamusię zawiezie? i ponawiam pytanie co dają te apele i posty oprócz bicia piany?
              --
              src="<a
              href="bd.lilypie.com/OjLSp1.png""
              target="_blank">bd.lilypie.com/OjLSp1.png"</a> alt="Lilypie Baby Ticker"
              border="0" /></a>
              • Gość: p IP: *.resetnet.pl 23.04.06, 20:58
                Pani cota to ukochana córeczka rodziców (oczko w głowie mamusi i tatusia) z
                jednego z lubelskich szpitali , zaniepokojona tym , że wyda się korpucja ich
                rodziców :). TAtuś i mamusia kazali córeczce dopytywać się co pani p zamierza i
                co dają jej apele :). Boją sie o swoje posady , że już nie zarobia na wyjazd do
                Tunezji. Niestety przekaż ładnie rodzicom , że pani p nie udziela informacji
                osobom o niskim ilorazie inteligencji :). Pani minister zdrowia jest przeciwko
                waszym strajom , kościół katolicki także , zdrowi pacjecnio także sa przeciwko
                waszym strajkom , wszyscy polacy wiedza jak pazerni jestescie. Zapytaj się
                rodziców , czy oni wiedza co to znaczy słowo "wstyd".
                • 23.04.06, 21:02
                  Rodzice pracują w szpitalu????????? a to ciekawe????????? boże tyle lat żyję i
                  okazało się, iż ich nie znam!!!!!!!! A w Tunezji byłam :))) gorąco jak diabli,
                  zczególnie w Tunisie i dość słabe porównanie, bo Tunezja jest tania. Proponuję
                  odać np. Malediwy, Szeszele. Dzięki za rady nie będę się ich o nic pytać. Ah, no
                  i od kiedy mamy panią minister zdrowia, co???????/
                  Boże jaka durna baba...
                  --
                  src="<a
                  href="bd.lilypie.com/OjLSp1.png""
                  target="_blank">bd.lilypie.com/OjLSp1.png"</a> alt="Lilypie Baby Ticker"
                  border="0" /></a>
            • Gość: kasjer IP: *.pronet.lublin.pl 23.04.06, 21:13
              ty nawet czytać łajzo nie umiesz. Jakie 5 lat? I nie za twoje pieniądze
              nierobie, tylko za pieniądze pracujących.
    • Gość: AZZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 18:38
      • Gość: p IP: *.resetnet.pl 23.04.06, 19:56
        www.pulsmedycyny.com.pl/index/archiwum/6169.html
        Wybrane cytaty z artykułu w linku:

        "Puls Medycyny sprawdził, ile naprawdę zarabiają lekarze. W zamian za gwarancję
        anonimowości, udało nam się uzyskać informacje, których dotąd nikt nie
        opublikował. Z ich zestawienia wynika, że aktywni lekarze mogą osiągać dochody
        w wysokości kilku lub kilkunastu tysięcy złotych miesięcznie."

        "Z Listy Płac pracowników ochrony zdrowia, przygotowanej przez redakcję Pulsu
        Medycyny wynika, iż na konto młodego lekarza w trakcie specjalizacji,
        zatrudnionego w szpitalu klinicznym wpływa miesięcznie tylko 1200 zł. Jednak
        dochody deklarowane przez najliczniejszą grupę naszych rozmówców plasują się
        grubo powyżej średniej krajowej: oscylują wokół kilku tysięcy zł. "

        ""Jestem w pracy praktycznie bez przerwy" - mówi ortopeda zatrudniony w
        szpitalu klinicznym, który żeby zarobić ok. 10 tys. zł miesięcznie, pracuje 12
        godzin na dobę, również w weekendy."

        "Na przykład w prywatnym warszawskim centrum medycznym specjalista zabiegowy z
        II stopniem specjalizacji w pełnym wymiarze godzin zarabia ok. 17 tys. zł. Jego
        niezabiegowy kolega (np. diabetolog) - tylko ok. 7 tys. zł. "

        "A. Szczytowski potwierdza, że zarobki zadowalające lekarzy dawno przekroczyły
        już poziom średniej krajowej. Obecnie oczekiwania sięgają 10 tys. zł brutto
        miesięcznie. "

        "Zdarzały się osoby, które podawały jako satysfakcjonującą je kwotę 6-7 tys.
        zł. Funduszu na to nie stać. rednia wysokość pensji pracownika NFZ (w centrali
        i oddziałach) wyniosła w lipcu br. 3260 zł brutto" - twierdzi Renata Furman,
        rzecznik prasowy Narodowego Funduszu Zdrowia. "

        " Lekarze na najwyższych stanowiskach menedżerskich w branży farmaceutycznej
        zarabiają powyżej 30 tys. zł miesięcznie. "

        "Dziś rozpoczynanie kariery przedstawiciela medycznego w firmie farmaceutycznej
        z zarobkami rzędu 1800-3000 zł brutto nie jest specjalną atrakcją dla młodego
        lekarza. "

        ""Lekarze boją się przyznawać, ile naprawdę zarabiają, ponieważ jest ogromna
        konkurencja i kontrola tego, ile kto zarabia w samym środowisku. Nie jest
        dobrze widziane, gdy ktoś się wychyla, przyznając się do dobrych zarobków.
        Ostatnio spotkałam się z sytuacją, gdy lekarka pediatra brała udział w akcji
        organizowanej przez firmę farmaceutyczną. Gdy poproszono ją o udzielenie
        wywiadu dla telewizji, była przerażona, odmówiła stanowczo, argumentując tym,
        że nikt w szpitalu nie może się dowiedzieć o jej dodatkowych zarobkach, bo
        zostałaby napiętnowana. rodowisko lekarskie ma bardzo wyraźną hierarchię
        dziobania" - uważa Katarzyna Korpolewska, psycholog, szefowa firmy Profesja
        Consulting. "

        Podusmowując - lekarze - jesteście śmieszni i naiwni jeżeli myślicie , że
        oszukacie ministra i takich ludzi jak ja. Co do pacjentów - apeluje - jeżeli
        jeszcze nie wiedzieliście o prawdzie to teraz przejrzyjcie na oczy.



        • Gość: Anka IP: 87.207.246.* 23.04.06, 20:00
          aż mi się ciśnie na usta: z ciebie jest faktycznie niezła p...
          Tego samego dowiesz się o księżach, policjantach, nauczycielach, prawnikach,
          księgowych i nie wiem o kim jeszcze. Czyli o jednostkach.
        • Gość: p IP: *.resetnet.pl 23.04.06, 20:08
          Trafna wypowiedz jednego z intenautów na onecie odnośnie strajków i zarobków
          lekarzy.

          wiadomosci.onet.pl/1,15,11,19215267,53784075,2139559,0,forum.html
        • Gość: batumi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 20:09
          he he, apeluj se dalej. czy ktoś przejrzał?? A poza tym co kogo obchodzi zdanie
          pani p w tej kwesti...lekarze i tak będą strajkować i tak, czy się to pani
          podoba, czy nie...Ah no i kolejny apel :D błahahahahaha
          • Gość: batumi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 20:10
            reasumując, te wszystkie apele, posty, plucie na monitor po prostu nic nie
            dadzą..tak po prostu.
            • 23.04.06, 20:17
              Choroba p się pogłębia...Wydaje mi się, że jak dojdzie do masowych strajków, a
              co gorsza podyżek to nie pozostaje nic innego jak obwiązać się granatem i iść
              pod PSK lub sejm, no innej rady ni ma, bo jak na razie mimo uciążliwej pracy
              naszej pracowitej pszczółki p - efektów nie widać. A pamiętam, jak obiecywała,
              że "Gazeta Wyborcza" (był także apel oczywiście) na pewno się głoszonymi przez
              nią hasłami zainteresuje. No i jakoś cisza...Dziwne..:D
              --
              src="<a
              href="bd.lilypie.com/OjLSp1.png""
              target="_blank">bd.lilypie.com/OjLSp1.png"</a> alt="Lilypie Baby Ticker"
              border="0" /></a>
            • Gość: p IP: *.resetnet.pl 23.04.06, 20:17
              poprostu to nie umiecie odpowiadac na argumenty jak wam podaje się je na
              talerzu. potraficie tylko opowiadac zbdury ze zarabiacie 300zl. moje apele duza
              dadzą i już dały :)
              • 23.04.06, 20:21
                Co dały?? oprócz mnożenia wąŧków. No co?
                --
                src="<a
                href="bd.lilypie.com/OjLSp1.png""
                target="_blank">bd.lilypie.com/OjLSp1.png"</a> alt="Lilypie Baby Ticker"
                border="0" /></a>
              • Gość: batumi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 20:50
                oglądałam ostatnio program o osobach chorych psychicznie i była tam podobna
                jednostka do p - zamknięta w swoim wyimaginowanym świecie, żyjąca iluzją, iż
                tylko jej poglądy są słuszne, a naokoło jest spisek. Nie jestem pewna, ale to
                była chyba schizofrenia. Zresztą po wypowiedziach widać, iż coś nie tak..
                • 23.04.06, 20:59
                  Nie widzicie, że ta osoba ma do spełnienia zyciową misję? Zaplanowala sobie
                  zniszczenie śiedliska zarazy, jaką są szpitale. Zamierza unicestwić wszystkich
                  lekarzy co najmniej dwa pokolenia wstecz i w przód.A co się będą panoszyć,
                  skoro są niedouczeni i chytrzy. Łapówkarze jedni. I nie udawajcie tu, że wy
                  lekarzami nie jesteście. Przecież wszyscy mający inne zadanie niż ta osoba to
                  lekarze, pielęgniarki i ich rodziny. Powodzenia, pani 0000, i czekamy na
                  relacje z oddziału zamkniętego.
                  • Gość: p IP: *.resetnet.pl 23.04.06, 21:01
                    Myslicei , że tego forum nikt nie czyta oprócz was? Mylicie się 0 czytają je
                    także normalni ludzie. Widzą oni , że daje sobie radę z wami , dlatego nie
                    udzialają się na forum. Z takimi argumentami jakie wy przedstawiacie i
                    wypowiedziami poradziłby sobie przedszkolak.
                    • 23.04.06, 21:04
                      Ale pani p żyje w soeim wymyślonym świecie, iż wszysyc ją popierają, ale
                      oczywiście nikt się z tych popierających nie odzywa :))))))))) buahahaha
                      --
                      src="<a
                      href="bd.lilypie.com/OjLSp1.png""
                      target="_blank">bd.lilypie.com/OjLSp1.png"</a> alt="Lilypie Baby Ticker"
                      border="0" /></a>
                      • Gość: p IP: *.resetnet.pl 23.04.06, 21:06
                        A kto się odzywa z was popierających? W kółko są tylko ci sami 3 lekarze -
                        pani "ja" i "lekarz med". Pozostała częśc spoelczenstwo jest zapracowana i nie
                        obija się tak jak wy lekarze , dlatego nie ma czasu na tak częsta jałową
                        dyskusje z wami. Ja też już na dziś koncze. Szkoda czasu.
                        • Gość: dann IP: *.pronet.lublin.pl 23.04.06, 22:31
                          jak na razie to widze, ze polowa postow jest autorstwa pani p, to samo dotyczy
                          innego watku na tym forum. i pewnie pani ciezko pracuje a nie obija sie jak to
                          zwykli robic lekarze...coz za hipokryzja.pozdrawiam
    • Gość: agn IP: 62.233.189.* 24.04.06, 00:20
      Błagam was ludzie kochani przestancie "żywić" sadysfakcję pani p.
      Do lekarzy: Jeśli chcecie strajkowac to może zacznijcie już teraz -strajk pani
      p i przestańcie juz odpisywac na jej posty.
      BŁAGAM LUDZIE, BŁAGAM ZAKOŃCZMY TĄ JAŁOWĄ DYSKUSJĘ !!!
    • Gość: agn IP: 62.233.189.* 24.04.06, 00:22
      • Gość: P IP: *.resetnet.pl 24.04.06, 06:55
        www.pulsmedycyny.com.pl/index/archiwum/6169.html
        Wybrane cytaty z artykułu w linku:

        "Puls Medycyny sprawdził, ile naprawdę zarabiają lekarze. W zamian za gwarancję
        anonimowości, udało nam się uzyskać informacje, których dotąd nikt nie
        opublikował. Z ich zestawienia wynika, że aktywni lekarze mogą osiągać dochody
        w wysokości kilku lub kilkunastu tysięcy złotych miesięcznie."

        "Z Listy Płac pracowników ochrony zdrowia, przygotowanej przez redakcję Pulsu
        Medycyny wynika, iż na konto młodego lekarza w trakcie specjalizacji,
        zatrudnionego w szpitalu klinicznym wpływa miesięcznie tylko 1200 zł. Jednak
        dochody deklarowane przez najliczniejszą grupę naszych rozmówców plasują się
        grubo powyżej średniej krajowej: oscylują wokół kilku tysięcy zł. "

        ""Jestem w pracy praktycznie bez przerwy" - mówi ortopeda zatrudniony w
        szpitalu klinicznym, który żeby zarobić ok. 10 tys. zł miesięcznie, pracuje 12
        godzin na dobę, również w weekendy."

        "Na przykład w prywatnym warszawskim centrum medycznym specjalista zabiegowy z
        II stopniem specjalizacji w pełnym wymiarze godzin zarabia ok. 17 tys. zł. Jego
        niezabiegowy kolega (np. diabetolog) - tylko ok. 7 tys. zł. "

        "A. Szczytowski potwierdza, że zarobki zadowalające lekarzy dawno przekroczyły
        już poziom średniej krajowej. Obecnie oczekiwania sięgają 10 tys. zł brutto
        miesięcznie. "

        "Zdarzały się osoby, które podawały jako satysfakcjonującą je kwotę 6-7 tys.
        zł. Funduszu na to nie stać. rednia wysokość pensji pracownika NFZ (w centrali
        i oddziałach) wyniosła w lipcu br. 3260 zł brutto" - twierdzi Renata Furman,
        rzecznik prasowy Narodowego Funduszu Zdrowia. "

        " Lekarze na najwyższych stanowiskach menedżerskich w branży farmaceutycznej
        zarabiają powyżej 30 tys. zł miesięcznie. "

        "Dziś rozpoczynanie kariery przedstawiciela medycznego w firmie farmaceutycznej
        z zarobkami rzędu 1800-3000 zł brutto nie jest specjalną atrakcją dla młodego
        lekarza. "

        ""Lekarze boją się przyznawać, ile naprawdę zarabiają, ponieważ jest ogromna
        konkurencja i kontrola tego, ile kto zarabia w samym środowisku. Nie jest
        dobrze widziane, gdy ktoś się wychyla, przyznając się do dobrych zarobków.
        Ostatnio spotkałam się z sytuacją, gdy lekarka pediatra brała udział w akcji
        organizowanej przez firmę farmaceutyczną. Gdy poproszono ją o udzielenie
        wywiadu dla telewizji, była przerażona, odmówiła stanowczo, argumentując tym,
        że nikt w szpitalu nie może się dowiedzieć o jej dodatkowych zarobkach, bo
        zostałaby napiętnowana. rodowisko lekarskie ma bardzo wyraźną hierarchię
        dziobania" - uważa Katarzyna Korpolewska, psycholog, szefowa firmy Profesja
        Consulting. "

        Podusmowując - lekarze - jesteście śmieszni i naiwni jeżeli myślicie , że
        oszukacie ministra i takich ludzi jak ja. Co do pacjentów - apeluje - jeżeli
        jeszcze nie wiedzieliście o prawdzie to teraz przejrzyjcie na oczy.



        • Gość: bojkot IP: 213.17.177.* 24.04.06, 08:54
          ...........................
    • Gość: sceptyk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.06, 06:36
      Dopóki w Polsce będzie mentalność typu zawód lekarza jest jak każdy inny i
      ludzie więcej skłonni są zapłacić swojemu mechanikowi za narawę samochodu, czy
      hydraulikowi ( nic nie ujmując tym oprofesjom !!!!!) niż za to co mają
      najcenniejsze- czyli zdrowie to nic się nie zmieni. Patologię łapówkową trzeba
      zwalczać, to jasne. Lekarze w całym cywilizowanym świecie, również u naszych
      sąsiadów (Słowacja, Węgry, Czechy itd) są grupą najlepiej wynagradzaną i
      społeczeństwo to rozumie,że dzieje się tak bo jest to najbardziej
      odpowiedzialny zawód!!! A w Polsce zawiść i stwierdzenia typu " widział ktoś
      biednego lekarza?" Ludzie, czyli pacjenci- czy naprawdę chcecie coś zmienić? to
      postarajcie się zrozumieć argumenty lekarzy! W Europie łapówek lekarskich nie
      ma- pomyślcie dlaczego?
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.