Dr Bożena Wawrzycka opinie Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Proszę o opinie na temat dr Wawrzyckiej ze szpitala na lubartowskiej. Jakim
    jest lekarzem i jak traktuje pacjętki
    • Gość: Mamax2 IP: *.it-net.pl 27.04.07, 13:18
      Lekarze jest bardzo dobrym, jest dość bezpośrednia co nie każdemu się podoba,
      raczej taka babka na luzie. Jestem jej pacjentką i bardzo mi odpowiada jako
      człowiek - mam super kontakt z nią. Kilka moich koleżanek korzystało z
      jej "usług" podcas ciaży - żadna złego słowa nie powie.
      Polecam ją, tak samo jak szpital w którymn pracuje:)
      • doswiadzony lekarz,super babka,choc rzeczywiscie bezposrednia.Ale zawsze dziala
        w trosce o dobro pacjentek.Moim zdaniem ze wszystkich lekarzy na lubartowskiej-
        ona jest najlepsza,szczegolnie jesli chodzi o doswiadczenie w pracy i wiedze.A
        w swoim czasie bardzo mi pomogla swoim szybkim i przemyslanym dzialaniem-
        urodzilam w tym szpitalu piateczke!Pozdrawiam.
    • Gość: zzz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.07, 20:28
      Dla mnie super babka i super specjalista!!Zresztą jest to zdanie nie tylko moje
      ale i moich koleżanek!!!Ja polecam ja gorąco !!!!!Rodziłam we wrzesniu 2006 na
      Lubartowskiej i jestem bardzo zadowolona z opieki no i oczywiscie z lekarza!!!!!!
    • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 15:35
      Pacjentki traktuje przedmiotowo, chodziłam do niej prywatnie podczas ciąży do
      gabinetu na Fabryczną.Dla kobiety ciężarnej poświęca około 5-6 minut. To chyba
      trochę za mało za 60 złotych. Kiedyś było bardzo dużo pacjentek w poczekalni,to
      nie chciała zbadać nawet tętna dziecka, rzuciła tylko "ruchy czuć, to nie trzeba
      badać". Jak zmierzyłam ją spojrzeniem z łaską zbadała " no dobra, szybko"
      powiedziała. W szpitalu traktowała mnie jak zupełnie obcą pacjentkę, a co
      najgorsze nie potrafiła określić wieku mojej ciąży ( przez pierwsze miesiące
      miałam krwawienia przypominające okres), wywoływała mój poród i po kilkunastu
      godzinach bolesnych skurczy po oksytocynie wylądowałam na stole operacyjnym (
      jej oczywiście tam nie było). Jakby nie pomoc kompetentnych lekarzy, nie wiem co
      stałoby się z moim dzieckiem i ze mną.Oczywiście zrezygnowałam z usług tej Pani
      i szczerze jej nie polecam. Pozdrawiam
      • Gość: xxx IP: *.mofnet.gov.pl 09.05.07, 13:45
        No to bardzo sie dziwię tej opini wyżej dlatego ,ze ja leżalam tydzien przed
        porodem i miałm rewelacyjną opieke ze strony pani doktor, może nie rozczula sie
        nad każda pacjentka godzinami tylko jest bardzo konkretna!!!Z mojego otoczenia
        chodziło do niej bardzo duzo moich kolezanek i to juz z drugim dzieckiem wiec
        myśle że były zadowolone!!!!Ja uważam i bede powtarzac ,ze jest super fachowcem
        i polecam ja goraco!!!!A w powyższy opis cos mi sie nie bardzo chce wierzyć.
        • Gość: zzz IP: *.mofnet.gov.pl 09.05.07, 13:47
          A tak poza tym skoro jest tak jak opisał "gość" to zastanawiam sie dlaczego są
          takie tłumy pod jej gabinetem?Kurcze chyba te dziewczyny nie mogą sie
          mylic!!!!!!!!!
        • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 11:08
          Może mi Pani, nie wierzyć, trudno. Ciężko mi o tym mówić, bo były to dla mnie
          fatalne przeżycia, wręcz traumatyczne. Nikomu nie życzę. Może po prostu miałam
          pecha...Dlaczego niby miałabym pisać nieprawdę?
      • Gość: Gość IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 05.08.13, 13:39
        ona nie ma podejscia moja siostra miała problem z porodem trzymała ją tydzien założyła cewnik którym uszkodziła szyjke zrobili cesarke jak dziecku zanikło tętno i groziło mu obumarcie wewnatrzmaciczne, teraz mija rok ona jest znów w ciazy za szybko tak ale Wawrzycka każe jej naturalnie rodzic jak tro przeciesz rok po cesarce zaden inny lekarz sie zdecyduje czeka na koperte i tyle
    • Gość: ada IP: 212.182.90.* 10.05.07, 17:20
      proszę o adres jej gabinetu na fabrycznej i ewentualnie kontakt telefoniczny, z
      góry dziękuję:)dodam, że mam zamiar rodzić we wrześniu na lubartowskiej ale
      moim lekarzem prowadzącym jest eulalia saadi, która też tam pracuje.może macie
      jakieś opinie na jej temat?
      • Gość: zzz IP: *.mofnet.gov.pl 11.05.07, 10:00
        Ja o Eulalii Sadi nie mam wiadomości!!A do drWawrzyckiej nie mam telefonu , po
        prostu nalezy pójsc w środę ok godz. 15 na ul Fabryczną jej gabinet miesci sie
        w jednym z tych pawilonów, obok sklepu spozywczego po jednej stronie a po
        drugiej jest jakis bar a do Pani doktor do gabinetu wchodzi sie na pieterko!!
        Nie wiem czy dobrze wyjasniłam ale starałam sie!!Można trafić bo widac od razu
        dużo pań z brzuszkami!!A i do pani doktor nie trzeba sie umawiac tylko nalzey
        pójsc i poczekac w kolejce i na pewno każdego przyjmie!!!!!!
        • Gość: bea IP: *.186.21.099.vip-net.pl 11.05.07, 10:13
          Jesli chodzi o Wawrzycką powiem krótko lekkoduch, z zagrożoną ciążą bym nie
          ryzykowała.Ja mialam problemy z zajściem w ciąże z tzw."winy"męża,to
          zasugerowała mi żebym sobie cichcem zrobiła dziecko na boku"no wiesz co ja ci
          będe mówić ja bym tak zrobiła"Przysięgam,że to prawda pod karą śmierci,wyszlam
          zszokowana.
    • Gość: gość IP: *.chello.pl 15.05.07, 00:45
      Mam o niej bardzo złe zdanie.Naciągara-jak miała mi zrobić cytologię to zawsze
      jej czegoś brakowało,mówiła:jak przyjdziesz następnym razem to Ci
      zrobię.Stwierdziła,że mam tyłozgięcie macicy i będę miała problem z zajściem w
      ciążę(na co mój obecny lekarz zrobił wielkie oczy ze zdziwiena).Jej sposób na
      leczenie bezpłodności to mierzenie temperatury-przyznacie chyba,że w
      dzisiejszych czasach to archaizm.Na koniec dodam tylko,że jestem szczęśliwą mamą
      • Gość: wieczorna IP: *.lublin.mm.pl 25.06.07, 19:46
        Z tego co wiem, pani doktor pracuje na trakcie porodowym. Cesarskie cięcia robi
        doskonale, ale z zagrożoną ciążą, czy problemami z zajściem poszłabym do
        patologa. To chyba oczywiste.
        • Wśród lubelskich ginekologów ma opinię świetnego fachowca od cc.
          Osobiście uważam ją za dobrego lekarza.
          Fakt, jest bardzo szybka, ale zarazem konkretna.
          Mnie odpowiada jej temperament, poczucie humoru i podejście na luzie do
          pacjentki.

          Moja kumpela zawdzięcza jej życie: po spartolonym dwukrotnym łyżeczkowaniu po
          poronieniu (u innego gina) o mały włos nie znalazła się na tamtym świecie.
          Trzeci zabieg wykonała jej dr Wawrzycka.
          Ona jest znana z tego, że "naprawia" błędy swoich kolegów po fachu.

          Moją ciążę prowadziła gin ze Staszica (chodziłam prywatnie). Jak się okazało,
          że dziecko jest ułożone miednicowo, to mi zakomunikowała, że ona nie robi cc.
          I tak trafiłam na dr Wawrzycką (mój mąż ją znał służbowo), która wykonała
          cięcie.
          Od tego czasu wiele moich koleżanek chodziło do niej w ciąży i wszystkie są
          zadowolone.
          Poza tym w szpitalu słyszałam jak do wszystkich pacjentek zwraca się po
          imieniu, a będąc w jej prywatnym gabinecie słyszałam również, że zna imiona
          dzieci swoich pacjentek.
          O moją córcię zawsze się pyta ilekroć ją spotkam (ostatnio m-c temu przed
          sklepem).

          I jeszcze jedno na koniec - ja jestem z tych pacjentem zadowolonych z personelu
          na Lubartowskiej. Naprawdę złego słowa nie mogę powiedzieć.
          --
          Kocham Cię Amelko
      • Gość: avalon IP: *.metronet.pl 25.10.07, 12:05
        Ja też mam tyłozgięcie macicy, i o problemach z zajściem w ciąże mówił mi każdy
        lekarz u którego byłam, tzn. problemy są wtedy gdy ktoś uprawia seks bardzo
        klasycznie.
        A co do samej pani doktor, to ja jestem bardzo zadowolona, prowadziła moją drugą
        ciążę( więc jakieś tam porównanie mam) i teraz także do niej się zgłosiłam (
        jestem w 12 tygodniu ciąży). Do zalet zaliczam nie tylko dużą fachowość Pani
        doktor ale również znakomitą opiekę w czasie porodu. A jej poczucie humoru po
        prostu bomba!
    • Gość: to ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.07, 21:56
      Rewelacja, ogromna wiedza doświadczenie połączone z niebywałą intuicją. Zawsze
      do niej wracam. Ciążę miałam zagrożoną, ona nas wyratowała.Moja córcia rodziła
      się przez cesraskie cięcie, które wykonywała p. doktor Wawrzycka. Powiem tak:
      dzięki niej mam swoje maleństwo. Bardzo, bardzo polecam!
    • ile pacjentek tyle opinii:) Ja do kompetencji dr Wawrzyckiej nie mam zastreżeń.
      Prędka kobitka, 5 minut wizyta, i szybciutko majtochy nakładamy bo "następna
      proszę".Lubi żartować i mi to akurat nie przeszkadza. Jej gabinet na Fabrycznej
      jest oblegany bo wg mnie szefowanie pani doktor na porodówce daje poczucie
      bezpieczeństwa w razie komplikacji i zapewnia, że nie będzie się anonimowym
      pacjentem przy porodzie -ja tak przynajmniej myślałam.
      Za to szpital na Lubartowskiej jest dla mnie przykładem jak można odczłowieczyć
      rodzącą kobietę.Przeżyłam tam koszmar, który opisałam na forum o szpitalach.
      Być może miałam pecha...Dobrze, że to już tylko wspomnienie i cieszę się, że
      dziecko, które udało mi się urodzic cudem (z powodu mojej choroby) jest zdrowe:)
      • Gość: Malski IP: *.com.pl 25.06.07, 10:15
        Przychylam się do opinii o pani Wawrzyckiej zdecydowanie na NIE. Moja ciąża u
        niej zakończyła się poronieniem. Pani doktor podczas badań twierdziła, że
        wszystko przebiega swietnie, a na USG wyszło, że ciąża była obumarła juz od 2-3
        tygodni... Szpitala na Lubartowskiej nie polecam nawet najgorszemu wrogowi.
        Opieka zerowa, sprzęt fatalny, pełno studentów, jak najdalej od Lubartowskiej!
        • Gość: aureolka IP: *.it-net.pl 25.06.07, 13:19
          "Opieka zerowa, sprzęt fatalny, pełno studentów, jak najdalej od Lubartowskiej!"

          Większych bzdur to ja nie słyszałam...a nie, przypraszam, na pierwszym miejscu
          jest to, że tam zarażają noworodki zółtaczką fizjologiczną...hehehe




          • Gość: ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.08, 13:35
            to nie są bzdury - rodziłam na Lubartowskiej i to co tam przeszłam w
            trakcie porodu skutecznie spowodowało że mam jedynaczkęa nie więcej
            dzieci.
            Dr Wawrzycka jest tam jedną z nielicznych pozytywnych postaci -
            szczególnie starsze położne i salowe przodują w upokarzaniu i
            olewaniu rodzących. Gdyby nie mój mąż przy porodzie to chyba
            skończyłoby się tragicznie - a tak "tylko" wylądowałyśmy z córką na
            miesiąc w szpitalu na Chodźki.
            Lubartowskiej nie polecam!
      • Gość: gabi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.11, 17:00
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: mimi IP: *.it-net.pl 09.08.07, 16:08
      co do niej to ok ale reszta personelu na lubartowskiej tragedia!
      • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.07, 13:25
        Przychylam się do większości opinii. Dr Wawrzycka to świetna babka i wspaniały
        fachowiec.Prowadziła moją drugą ciążę ponad 3 lata temu. Urodziłam śliczną
        córeczkę w szpitalu na Lubartowskiej.Opieka i personel wspaniały no może poza
        jednym lekarzem, którego nazwiska nie pamiętam, bo i po co. Pierwsze dziecko
        rodziłam w Puławach i to dopiero była trauma. Z usług pani doktor korzystam do
        dziś choć nie planuję kolejnej ciąży.
        • Gość: BYŁA PACJENTKA IP: *.pronet.lublin.pl 19.12.07, 12:35
          Zdecydowanie przychylam się do opinii na NIE.Zostałam pacjentką pani
          dr Wawrzyckiej jeszcze zanim została ordynatorem na Lubartowskiej a
          gabinet miała na Narutowicza.Rzeczywiście luzaczka ze specyficznym
          humorem i podejściem do pacjentek.Nie wyobrażałam sobie wtedy innego
          gin.Czar prysnął gdy znalazłam się na porodówce.Leżałam tydzień
          czekając na poród(traktowanie przedmiotowe,brak zainteresowania)
          zakończony cesarskim cięciem.Mimo to wróciłam do niej z następną
          ciążą i to był błąd.Kolejne cięcie po prostu spartoliła(oszukała
          mnie już na Fabrycznej co do sposobu wykonania cesarki).Nowe cięcie
          wykonała na starym ,nie usunęła starej blizny ani zrostów, a na
          koniec pozszywała mnie jak jakiś worek.Miejscami wychodziły mi ze
          szwu kawałki mięsa.Pani dr pocieszyła mnie wtedy, żebym się nie
          przejmowała, bo przecież nago na stole tańczyć nie będę.Żenujące!!!
          Szew goił się kilka m-cy(gnił ,ropiał itp).Blizna wygląda teraz
          nieciekawie poza tym ciągnie i pobolewa i jest bardzo
          wklęśnięta.Zaufany lekarz gin.stwierdził ,że mam zszyte razem
          powłoki.Zrezygnowałam na dobre z usług pani dr Wawrzyckiej zawiodłam
          się na niej bardzo.Myślę , że często zjada ją rutyna.Ja rodziłam
          kilka lat temu ,nie wiem czy coś od tego czasu się zmieniło.Mam
          kilka koleżanek, które też nie są zadowolone.NIE POLECAM I OSTRZEGAM
          NIE OPIERAJCIE SIĘ TYLKO NA PARU DOBRYCH OPINIACH!!! WAM TEŻ MOŻE
          TAK ZROBIć!
          • Gość: zzz IP: *.mofnet.gov.pl 19.12.07, 13:08
            A ja mam bardzo dużo kolezanek które rodziły na Lubartowskiej u Dr.
            Wawrzyckiej i sa bardzo zadowolone nawet do tej pory chodzą do niej
            na wizyty a i dodam ,ze tez niektóre z nich miały cesarki i było
            O.K!!!!!Ja polecam ją bardzo serdecznie!!!!!
            • Gość: BYŁA PACJENTKA IP: *.pronet.lublin.pl 23.12.07, 14:32
              Ten Gość:zzz to chyba jakaś rodzina dr Wawrzyckiej, bo cały czas tu
              siedzi i kontoluje co kto pisze, no i chwali w niebiosa panią
              doktor. Chętnych sprawdzenia umiejętności pani doktor zapraszem do
              skontaktowania się, mogę podesłać zdjęcie "rewelacyjnych" zdolnosci
              robienia cesarki i "przepięknej" blizny, to może ostrzec kolejne
              pacjentki przed pochopnym wybraniem tej pani jako lekarza
              ginekologa. Każdemu odradzę tą panią jako lekarza i uważajcie na
              tych klakierów co ją chwalą , bo to ci sami ludzie.
              • Gość: xyz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.08, 19:25
                Moja ciąża u niej i poród ok, ale oczywiscie płacisz jak za zboze
                60zł za 5 minut- spychologia. Natomiast co do dalszej opieki powiem
                tyle, cytologii nie pilnuje, nie bada piersi, na bóle kobiece ma
                jedno rozwiazanie antykoncepcja, nie informuje o nowościach. Moje
                koleżanki pod stałą opieką innych ginów mają regularną cytologię,
                najnowszą antykoncepcje, próbki a nawet wiedzą o takich nowościach
                jak to, ze można sie zaszczepić na raka szyjki macicy.
    • Gość: Marcioszka IP: *.resetnet.pl 05.01.09, 19:48
      Super kobieta! dobry ginekolog ! polecam !
    • Gość: Marcioszka IP: *.resetnet.pl 05.01.09, 19:55
      Super kobieta na luzie czasem sie wnerwi na kogos ale to norma i wogole jestem
      zadowolona z lubartowskiej dziekuje bogu z etam trafilam wczesniej lezalam an
      jaczewskiego i chodizlam do pana profesora Olesczuka uwazam z emoze od jakis
      ciezkich ginekologicznych jest dobry ale nei od prowadzenia ciazy ciagle sie
      zapominal i nie zlecal mi wielu badan bo zapominal jest juz za stary a pania
      doktor wawrzycka uwielbiam jestem po cc ona mnei ciela jestem bardzo zadowolona
      swietna kobieta i ginekolog !
      • Gość: Oli76 IP: *.nplay.net.pl 05.01.09, 21:49
        Marcioszka,cieszę się że masz takie zdanie i jesteś z niej
        zadowolona.Ja rodziłam uniej w 2005 i nie mogę wyrazi swoje wielkie
        zadowolenie.
        Natomiast chciałam ponowi pytanie bo nie wiem czy to tylko zbędny
        chaos został wprowadzony-gdzie Pani Doktor teraz przyjmuje??
    • Gość: valentina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.09, 13:57
      Ordynarna prostaczka. Nic o niej więcej nie powiem. Byłam jej
      pacjentką (chodziłam do niej prywatnie)-wszystko pięknie i ładnie, w
      szpitalu pokazała rogi. Ona jest bezczelna!!! Mówiła takie przykre i
      okropne rzeczy,że SZOK! Szpital-świetny, miłe pielęgniarki i
      położne, a Pani Bożenka... brak klasy (i na takim stanowisku-bardzo
      sie dziwie)- ODRADZAM!!!!!!!!!!!!
      • Gość: muszka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.09, 14:24
        Bardzo mnie zmartwiła Twoja opinia. Jestem w 30tc i chodzę do dr
        Wawrzyckiej prywatnie. Wydaje się być w porządku. Co takiego zrobiła
        w szpitalu ("pokazała rogi")? Chciałabym mieć dobrą opiekę także w
        szpitalu, a takie opinie nie napawają optymizmem...
      • Gość: jennifer IP: *.lublin.mm.pl 27.11.09, 22:17
        Podejrzewam, że przyczyną takich opinii może być jej cięty dowcip, przeznaczony dla osób, które mają podobne poczucie humoru jak ona. Inne dziewczyny rzeczywiście mogą odebrać jej wypowiedzi jako bezczelne i nie na miejscu. Wiadomo - różnych ludzi denerwują różne rzeczy. Ja rodziłam u niej w kwietniu 2007 i jestem bardzo zadowolona. Zarówno w prywatnym gabinecie, jak i w szpitalu była dla mnie bardzo miła. Jeszcze jak leżałam na sali "przedporodowej" potrafiła kilka razy wpaść i pytać każdego z osobna o samopoczucie. Gdy w 30 tyg pojawiły się skurcze, mimo, że był niedzielny ranek, mąż zadzwonił do niej z pytaniem co robić, a ona będąc akurat na urlopie w górach od razu zadzwoniła do szpitala z poleceniem przyjęcia mnie na "jej" oddział czyli porodówkę i nawet nie chciała słyszeć o patologii. Dodam, że nie jest to żadna znajoma, ani rodzina, a pierwszy raz pojawiłam się u niej w połowie ciąży... No w każdym razie ja sobie chwalę, super specjalistka.
        • Gość: Angelika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.09, 18:16
          Kiedy zaszłam w ciążę lekarzem prowadzącym był dr Miturski (nie będę
          wypowiadała sie o jego kompetencjach bo nie ma o czym) w każdym razie
          w 32 tyg skierował mnie do szpitala na Lubartowską z nadciśnieniem.
          Broniłam się rękami i nogami żeby tam nie iść bo słyszałam same złe
          opinie o tym szpitalu. Jednak przeleżałam tam 2 tyg na sali
          przedporodowej. Styczność z panią dr Wawrzycką miałam prze 5 min
          dziennie (dodam że nigdy wczesniej jej nie znałam). kobieta bardzo
          bezpośrednia do pacjentów mówi po imieniu, ze specyficznym poczuciem
          humoru. Przy wypisie powiedziała zebym przychodzila na kontrolne ktg
          raz w tygodniu. I zawsze kedy tam byłam zajmowała się mną. Gdy
          ostatni raz byłam na ktg i pokazałam jej jak bardzo mam opuchnięte
          nogi kazała mi wrócić na przedporodówkę. Kiedy przyszłam zrobiła mi
          badania, które oczywiście odbywają się bardzo szybko, założyła folej
          i kazała się zbierać na porodówkę bo po paru godzinach nie było
          rozwarcia. Koniec końców miałam cesarkę, szew mam śliczny, nazywam go
          "uśmiechem losu". Chcę wam przekazać tylko to że dzięki fachowej
          ocenie stanu zdrowia mojego dziecka i mojego przez panią doktor moje
          dziecko jest teraz razem ze mną, całe i zdrowe. Teraz zamierzam
          chodzić do pani dr prywatnie w związku z czym proszę o podanie mi do
          niej nr tel, albo adresu przyjmowania. Naprawdę gorąco ją polecam.
        • Gość: valentina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.10, 19:42
          Ja naprawde znam sie na żartach... jeśli by Was potraktowała jak śmiecia przy personelu i pacjentach? Nie inna byłaby opinnia. Potraktowała mnie jak głupią dziewke bez szkoły tylko dlatego,że spytałam sie co podpisuje (dała mi jakiś papier przed wywołaniem porodu). Dokładnie spytała mnie ''czy mam wogóle mature'' i zaczeła sie ze mną kłócić. Nieźle...:) Klasa i szyk. Brak słów. Wole nie wspominać.W ciąży drugi raz nie jestem,ale jeśli kiedykolwiek będe- NIGDY DO NIEJ NIE PÓJDE! Na sam jej widok urodze:P Faktycznie-biorąc pod uwage strone medyczną (wszystko w jak najlepszym porządku),lecz zachowanie...kultura osobista...nic dodać
    • Gość: anka IP: 213.17.176.* 21.12.09, 17:42
      Doktor Wawrzycka -powiem jedno po bardzo koszmarnych przeżyciach
      związanych z poprzednią ciążą trafiłam do niej i dzięki niej mam
      dwójkę zdrowych chłopców 1,5 roku i 4 latka.dziękuję Pani doktor do
      końca świata...
      poza tym jest lekarzem z powołania i to jest fakt
      • nie byłam pacjentką Pani dr Wawrzyckiej
        gdy trafiłam do szpitala spotkałam się z pełnym profesjonalizmem !! Wspaniała
        kobieta!! lekarz z powołania jakich mało bardzo żałuję ze nie prowadziła mojej
        ciąży ale przy 2 dziecku na 100% zgłoszę się do niej!!
    • Gość: Ewelina IP: 188.33.67.* 27.04.10, 14:39
      Witam!
      Naprawdę szczerze polecam!!! Bardzo kompetentna, dokładna, szczera i zabawna
      doktor! Trafiłam do niej w początkach ciąży, poleciła mi ją znajoma:) Jest
      doktorem na którego można liczyć w każdej chwili, daje do siebie nr tel w razie
      potrzeby! W nocy o północy (na urlopie) nie ważne jeszcze gdzie można śmiało
      dzwonić! Ja mam tyłozgięcie macicy i bardzo często zapalenie pęcherza:( a w
      czasie ciąży ciągle coś się działo i zawsze natychmiastowa reakcja lekarz:
      badanie:(ktg, usg i co tylko jeszcze możliwe i potrzebne) na dodatek w 8 mies.
      ciąży dostałam kolki nerkowej Pani doktor zaopiekowała się mną bardzo dobrze
      wszystko pod ścisłą kontrolą. Rodziłam na Lubartowskiej bo tam P. doktor jest
      ordynatorem. W dniu kiedy zaczęła mi się przedwczesna akcja porodowa dr.
      Wawrzycka była daleko poza LBN wystarczył jeden tel a cały szpital stał na
      nogach! Poród miał być naturalny lecz okazało się że córka ma okręconą pępowinę
      dookoła główki i istnieje zagrożenie wypadnięcia pępowiny. Akcja CC
      natychmiastowe! Pełno lekarzy wokół mnie, naprawdę się bałam ale widziałam że
      robią wszystko co tylko mogą by nas uratować! Myślałam że umrę ze strachu... Ale
      dzięki niej i reszcie załogi żyję ja i MÓJ SKARB! Naprawdę polecam ŚWIETNA
      DOKTOR na pewno będziesz w jej rękach bezpieczna razem ze swoim bobasem.
      • Gość: była pacjentka IP: *.vlan450.corcoran.lubman.net.pl 25.05.10, 22:19
        zdecydowanie odradzam!prowadziła moją ciążę przez 5 miesięcy, później zmieniłam lekarza.jedyne co potrafi to brać pieniądze,resztę olewa.nie robi cytologii,nie zleca badań na toksoplazmozę.u mnie zbagatelizowała infekcję bakteryjną układu moczowego, a później skracającą się szyjkę macicy w związku z czym dwukrotnie byłam już w szpitalu.na oddziale w ogóle sie mną nie interesowała.minusem jest równiez brak usg w gabinecie.wybór tego lekarza to ryzykowanie zdrowiem własnym i dziecka
        • Gość: misia33 IP: 89.167.11.* 12.06.10, 23:15
          kobieto!a gdzie Ty w Lublinie masz USG i poradę ginekologiczną razem??
        • Gość: igraszka IP: *.hulanicki-bednarek.com.pl 20.07.10, 13:51
          A dla mnie USG i porada w jednym to zwykły bajer, i próba przyciągania
          pacjentów. Nie chodzi o sam aparat do robienia USG, ale o to kto to badanie
          wykonuje, śmiem twierdzić, że nie każdy lekarz potrafi dobrze odczytać to, co
          widzi na ekranie! Więc ja wolę gdy, to ocenia dobry specjalista.
          Jeśli chodzi o panią doktor Wawrzycką, to rodziłam u niej dwa razy (prowadziła
          moje dwie ciąże), gdybym miała kolejną to również tylko do niej! Żadnych
          problemów, a wręcz przeciwnie odpowiednia reakcja gdy coś się wydarzyło.
          • Gość: była pacjentka IP: *.vlan450.corcoran.lubman.net.pl 21.07.10, 16:45
            bajer to chodzić na wizytę i nie mieć sprawdzonego stanu ciąży na usg, a jedynie wykonywać zalecane przez panią doktor 3 usg w czasie ciąży i przynosić jej wynik.to chyba jest bajer tylko dla kogoś bardzo pewnego, że z ciążą nie będzie żadnych komplikacji,które przecież mogą się zdarzyć w każdym momencie.jeśli macie taką pewność gratuluję "odwagi".mój nowy lekarz prowadzący na każdej wizycie na usg sprawdza pracę serca dziecka,ilość wód,stan łożyska.co drugą wizytę robi szczegółowe usg.pierwsza wizyta trwała godzinę,ponieważ zrobił cytologię,której pani doktor Wawrzycka nie zdążyła wykonać przez 5 miesięcy, a także dokładnie obejrzał dzidziusia na usg,ponieważ opis usg połówkowego od "specjalisty" z luxmedu był dla niego niewystarczający.znalazłam świetnego lekarza jakiego szukałam,ale widać nie każdemu się to udaje...
            • Gość: była pacjentka IP: *.vlan450.corcoran.lubman.net.pl 21.07.10, 17:02
              a co do usg i porady w jednym to chyba teraz standard u większości dobrych lekarzy.do tego wszystko w cenie wizyty czyli prywatnie zwykle za 80 zł,ale mniejsza o pieniądze...mój lekarz ma takie kwalifikacje,że nawet przez chwilę nie przyszło mi na myśl,że połączenie usg i porady w jednym może być czymś niewłaściwym hehe
            • Gość: Aga IP: *.zamosc.mm.pl 26.07.10, 21:30
              Jeżeli można wiedzieć to do kogo chodziłaś w czasie ciąży i byłaś
              zadowolona, jakiś nr telefonu, gdzie przyjmuje, bo ja jestem po
              poronieniu i słyszałam o dr Wawrzyckiej, że jest dobra, ale po
              przeczytaniu wszystkich opinii to mam stracha..
              • Gość: RZS IP: *.iung.pulawy.pl 17.08.10, 10:04
                ja rodziłam pierwsze dziecko na Lubartowskiej, i mimo, ze nie byłam pacjentką
                Wawrzyckiej, to ona po porodzie najbardziej mi pomogła. Szukam teraz telefonu na
                tą fabryczną, bo chciałabym sie dostać do gabinetu a nie wiem czy tam trzeba sie
                jakos umawiac czy ot tak sie jedzie prosto z biegu.
                bardzo prosze o pilny namiar na pania doktor i jej gabinet
            • Gość: dori IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.10, 20:24
              a podzielisz się co to za super lekarz, i gdzie przyjmuje??
        • Gość: karola IP: 212.106.19.* 15.11.10, 15:07
          Wydaje mi sie bardzo dziwne to co piszesz bo ja na pierwszej wizycie u dr. wawrzyckiej dostałam skierowanie na wszytkie badania włacznie z toksopalzmozą no i zrobiła mi cytologię. Niestety moja ciaża skończyła sie poronieniem ale z zupełnie innych względów. Tylko ze jak jeszcze o tym nie wiedziałam i poszłam na wizytę to z zsamego wywiadu wywnioskowała że coś jest nie tak. Następnego dnia rano juz byłam na oddziale i niestety jej podejrzenia sie potwierdziły dzidziuś był martwy. Teraz lecze sie u pani dr i narazie jestem zadowolona, a że leczenie nie przynosi efektu w ciągu tygodnia to normalne chyba nie. A poza tym to każda z nas jest inna i organizmy też mamy inne.
      • Gość: RZS IP: *.iung.pulawy.pl 17.08.10, 09:49
        A jak można sie umówic na ta fanryczną, nie mogę bnigdzie znalezc telefonu do
        gabinetu
      • Gość: kaśka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.10, 14:02
        jeżeli masz tel. do dr.wawrzyckiej to bardzo prosze o podanie z góry dziękuję
        • Gość: elka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.10, 14:20
          19 X 2010 rodziłam na lubartowskiej. Miałam cc. Jeszcze nie doszłam do siebie po pobycie na oddziale na którym szefuje dr Wawrzycka. Nie ma tu znaczenia jej luzik czy żartoblwe podejście do pacjentki. Oceniam jej podejście medyczne...i jedyne co ciśnie mi się na usta to KONOWAŁ!!! Owszem, jeśli jest się jej prywatną pacjentką to okazuje się lekarzem z dużą wiedzą i szybką reakcją. Ja jednak byłam od innego lekarza. Mój lekarz który też pracuje w tym szpitalu nie mógł mi pomóc ponieważ dr Wawrzycka jest jedyną osobą decyzyjną i nie pozwala innym lekarzom decydować o ewentualnym przebiegu leczenia. Jeśli wieczorem na wizycie któryś odważy się coś zlecić to dr Wawrzycka rano i tak to odstawi:)) Po cc dostałam gorączki, miałam wieczorem zlecony antybiotyk, rano odstawiony. dzień póżniej znów gorączka wieczorem, antybiotyk tym razem dożylnie, rano odstawiony oczywiście przez dr Wawrzycką. Spuchnięte nogi po cc a nie w czasie ciąży, pieczenie przy próbie oddania moczu, znikoma ilość oddawanego moczu to wg dr Wawrzyckiej normalne...tylko że inne pacjentki po cc takich objawów nie miały. Brak krwawienia, suche podkłady to też nic nadzwyczajnego:) Cóż więc było robić... mój lekarz wypisał receptę, mąż wykupił leki, ja po kryjomu łykałam tabletki, zakładałam czopki i jakoś się udało wyjsć cało ze szpitala! Przy wypisie miałam 38 stopni gorączki i crp 36 ,na co próbował zwrócić uwagę zastępca pani ordynator ale usłyszał ze to nic szczególnego a ja dostałam radę żebym w razie gorączki zażywała polopirynę s... nie wiem czy polecać czy odradzać usługi dr Wawrzyckiej same osądźcie. Wiem jedno, najlepiej być zdrową, bez powikłań, prywatną , o nic nie pytającą pacjentką dr Wawrzyckiej wtedy ma się szansę na poród bez tzw. traumy.
          • Gość: iwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.11, 19:50
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.11, 21:33
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • W tym samym wątku pisz pod tym samym nickiem. Pisząc pod różnymi nickami powielasz swój komentarz sugerując innym mnogość opinni takich jak twoja.
                pzdr.
                --
                “Mniej Te Deum, a więcej oleum”
                chyba Żeromski
    • Gość: Agnieszka IP: 213.146.52.* 13.05.11, 13:50
      Chciałam sie dowiedzieć w jakich godzinach Pani dr Wawrzycka przyjmuje w środy na ul Fabrycznej.
      Z góry dziękuję za pomoc.
      • Gość: Kasia IP: 83.238.201.* 07.12.11, 23:16
        Pani dr Wawrzycka przyjmuje w każdą środę od 15.
        • Gość: gość IP: *.dynamic.chello.pl 02.01.12, 17:19
          Zdecydowanie polecam Panią doktor. Chodzę prywatnie, ale zdarzyło mi się ostatnio leżeć w szpialu na ul. Lubartowskiej i jestem zdziwiona przeczytanymi tu niektórymi komentarzami. Rozmawiałam z kilkoma pacjentkami- większość nie chodziła wcześniej do Pani doktor i wszystkie ją chwaliły - właśnie za to, że jest rzeczowa i kompetentna, a w razie jakiegokolwiek zagrożenia dla mamy lub dzidziusia za błyskawicznie podejmowane decyzje i działania.
          Jest osobą bardzo bezpośrednią i być może to nie każdemu odpowiada. Mi osobiście tak, bo właśnie przez to człowiek nie boi się, czy nie wstydzi zapytać o niektóre rzeczy jak u innych lekarzy. Poza tym nie wyśmiewa się czy nie bagatelizuje lęków przyszłej mamy, jakiekolwiek wątpliwości czy obawy są rozwiane i sprawdzane np. przez dodatkowe badania. Sama usłyszałam, że lepiej zadzwonić i zapytać niż mam siedzieć i zastanawiać się, że coś jest nie tak i niepotrzebnie się denerwować.
          Wbrew temu co tu czytam, jak tylko dowiedziałąm się, że jestem w ciąży dostałam skierowanie na wszystkie potrzebne badania. W trakcie ciąży jeżeli nie ma wskazań medycznych to nie faszeruje jakąś ogromna ilością witamin czy innych specyfików jak wielu innych lekarzy zapobiegawczo.
          Podsumowując Polecam, Polecam i jeszcze raz Polecam!!!
          Pani doktor przyjmuje w każdą środę od 15 na ul. Fabrycznej 5C- na piętrze do ostatniej pacjentki. Nie umawia się wcześniej na godzinę, tylko przychodzi i czeka w kolejce i to chyba jedyny minus :)
          • Gość: AGA IP: *.cdma.centertel.pl 07.01.12, 08:23
            Ja również polecam Panią doktor. Prowadziła mi drugą ciąże. We wrześniu urodziłam śliczną córeczkę. Mając na względzie moje dobro, Pani doktor kazała położyć mi się do szpitala trochę wcześniej (10dni) niż planowany termin porodu. A to dlatego, że pierwszy poród był rozwiązany przez cesarke, miałam skurcze i nie wiadomo było jak się potoczy drugi poród. Następnego dnia po przyjściu do szpitala miałam rozwiązanie. Wszystko poszło dobrze i sprawnie, cesarke robiła Pani doktor, i jestem jej za wszystko bardzo wdzięczna. DZIĘKUJE PANI DOKTOR!!!
            • Gość: Gość qqqqqqqqqqqqq IP: *.cdma.centertel.pl 31.01.13, 17:16
              Panią dr Wawrzycką poleciła mi siostra mojego męża,jej zaś koleżanka z pracy, która również korzystała z opieki pani dr), która 4 lata temu miała cc robione przez panią dr wszytko odbyło się w jak najlepszym porządku w porównaniu z jej pierwszym porodem u innego pana ginekologa. Od września chodzę na wizyty do pani dr jestem bardzo zadowolona zleca mi wszystkie potrzebne badania, nie każe mi brać kwasu foliowego, magnezu. Zawsze jest miła, lubi żartować ale nigdy nie przesadza. Ostatnio byłam zdziwiona jak wymieniła miejscowość z której przyjeżdzam do niej na wizytę i pytała jak na studiach czy wszystko pozaliczałam. Byłam bardzo zdziwiona ze względu na ogromne zainteresowanie jej wizytami w każdą środę i pracą z wieloma ludźmi i kobietami w szpitalu rozpoznała mnie.
      • Gość: Gość qqqqqqqqqqqqq IP: *.cdma.centertel.pl 31.01.13, 17:03
        Tak od 15 jest zazwyczaj o 14.30 i od razu prosi do swojego gabinetu. Ostatnio przyszłam przed 14 i byłam już 4 w kolejce. Zainteresowanie jest bardzo duże.
    • witam ile pierze pani Bożena wawrzycka za wizyte i usg
      • Gość: Magda75 IP: 83.238.201.* 03.12.12, 15:18
        Super lekarz .Cieła mnie dwa razy i nie mogę narzekać,a moje najstarsze dziecko ma już 15 lat.Powiedzcie gdzie Doktor przyjmuje prywatnie i za ile?
        • Gość: Sylwia IP: *.play-internet.pl 23.02.14, 16:06
          Witam informuje że Dr Wawrzycka zmieniła numer telefonu to jej nowy kontakt 692883154 wiem ze zmienila gabinet ale nie wiem gdzie. Super lekarz
    • Gość: Agata IP: *.vtelecom.pl 11.06.14, 22:16
      Polecam dr Wawrzycką wszystkim Pacjentkom, które cenią sobie profesjonalizm, rzetelność , szybkie podejmowanie decyzji, kiedy jest to niezbędne. Sama byłam pod opieką Pani Dr w czasie ciąży oraz rodziłam w szpitalu przy ul. Lubartowskiej, gdzie pełni Ona funkcję Ordynatora. Szczerze polecam jedno i drugie. Jest lekarzem, któremu zależy na pacjencie i to się da odczuć zarówno przed jak i po porodzie. Czasami potrafi krzyknąć i niektórzy mogą to źle odebrać, ale chodzi tu o szybką mobilizację pacjentki czy personelu do działania. Uważam, że jest właściwą osobą we właściwym miejscu i na właściwym stanowisku i szczerze polecam jako była pacjentka a aktualnie szczęśliwa mama zdrowego sześciotygodniowego synka ;-)
      • Gość: Akemi IP: *.free.aero2.net.pl 18.08.14, 10:37
        Widzę,ze wiekszość kobiet wyraża bardzo pochlebne opinie na temat dr.Wawrzyckiej.Ja niestety nie mogę tego powiedzieć.Rodziłam w sierpniu2014 roku i mogę powiedzieć,że była to najgorsza osoba jaką spotkałam na trakcie porodowym.Jej dyżur zaczął się rano,więc pierwsze to badanie wszystkich na sali.Na dzień dobry tekst "po co tu jestem?"...sobie myślę:"a nie widać?",ale grzecznie odpowiadam,ze jestem po terminie i,że czop śluzowy mi odszedł oraz czułam skurcze(które sie potem zanikły) dlatego przyjechałam(nie jestem z lublina).Ta na mnie z mordą,że nie ma czegoś takiego jak po teminie i że termin to sobie dziecko wybiera i żebym jej takich pierduł nie opowiadała.Potem musiałam sie wgramolić na "samolot" i tu p.dr bardzo niemiły tekstem mnie poganiała żebym się szybciej ruszyła.Przyczym łożko było takie że nijak nie można się byo niczego złapać.Badanie koszmar.Oczy wyszły mi na wierzch,a jak wróciłyśmy wszystkie do sali to zapytałam czy dziewczyny też mają takie odczucia.Potwierdziły że tak bolesnego badania w życiu nie miały.Niemal wszystkie po nim krwawiłyśmy.
        Powiem szczerze,że do tej pory nienawidzę jej szczerze i jakbym ją 2 raz spotkała to nie byłabym już taka grzeczna.
    • Gość: qq:-) IP: *.cdma.centertel.pl 21.08.14, 23:14
      Doktor Wawrzycka przyjmuje w Łęcznej przy szpitalu

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.