Komentarze do artykułu
Najem okazjonalny - od strony prawnej
Przyjęty przez Radę Ministrów w dniu 4 sierpnia 2009 r. projekt ustawy o zmianie ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego oraz o zmianie niektórych innych ustaw, wprowadza do ustawy o ochronie praw lokatorów (dalej: "ustawa o ochronie lokatorów") instytucję najmu okazjonalnego lokalu mieszkalnego.
Przyjazne państwo? Tylko komu?
Autor:
Gość: Aga
IP: *.chello.pl
05.02.10, 23:56
Kolejny bubel legislacyjny. Ale tak to jest, gdy w imię ułudnej chęci
dogodzenia wszystkim chce się li tylko ściągnąć podatki. De facto nie ułatwia
się życia nikomu, a i z podatkami może być różnie.
Gdy idę do hotelu, nikogo nie interesuje, czy jestem emerytem, kobietą w
ciąży, osobą niepełnosprawną czy matką samotnie wychowującą dzieci. Rezerwuję
pokój na jakiś czas, a jeśli nie płacę, hotelarz mówi mi „pa, pa”.
Natychmiast. I nie musi martwić się tym, gdzie zamieszkam i co ze sobą pocznę.
Takie jest prawo i to jest logiczne!
A wynajmujący? No cóż, jeżeli chce w jakikolwiek sposób zabezpieczyć swoje
interesy, na dzień dobry musi wymóc od najemcy: akt notarialny o poddaniu się
dobrowolnej eksmisji, wskazanie adresu eksmisji (np. u babci) oraz pisemną
zgodę babci mieszkającej 200 km dalej (najlepiej w formie notarialnej). Jeżeli
tego nie wymusi, jest bezbronny jak dziecię, nawet jeśli wyjdzie z szarej
strefy i zapłaci podatki. Ewentualnie może nie zgodzić się na wynajem i
pozbawić się dodatkowego źródła dochodu, co jest mało zabawne szczególnie w
przypadku emerytów. Takie właśnie prawo weszło w życie!!!
Skoro Państwo Polskie chce zlikwidować szarą strefę, to najprostszym dla
wszystkich stron rozwiązaniem byłoby usankcjonowanie praw wynajmującego
poprzez zalegalizowanie wynajmu. Wynajmujący nie upokarzałby klienta, najemca
nie czułby się traktowany jak kloszard, babcia mieszkająca na wsi nie
musiałaby być ciągana po notariuszach, a państwo zwiększyłoby swoje dochody.
Proste jak konstrukcja cepa!