Nie zgadzam się. Nie rozumiecie mojego modelu biznesowego.
Zatem. Najpierw kupujemy 500 m.kw nieruchomości w tak prestiżowej
lokalizacji jaką są Powązki. Z uwagi na fakt, że w tym
przypadku "właściel i użytkownik nieruchomości" nie musi martwić się
w okresie używania "nieruchomości" np. problemami typu jak dojadę do
pracy itp bzdetami odpada całkiem spora doaz zarzutów
wobec "nieruchomości". Oczywiście moi koledzy też dokonują
podobnych "inwestycji"... i tak budujemy - modę, trend, popyt,
sponsorujemy artykuły o tym " jak kto nie kupi to przegra smierć...".
Teraz skoro pojawia się popyt ( Powązki nie są gumy ) cena nszych
m.kw zaczyna lecieć do nieba....a my oczywiście sprzedajemy nasze
kwadraty "szczęśliwym inwestorom"... Jak już osiągniemy narzut
wielkości 300% nie musimy sie bać, że nas wykopią bo zgromadziliśmy
tyle kasy że mamy opłaconą naszą "nieruchomośc" do końca świata i
jeden dzień dłużej... Oczywiscie gdyby "inwestorzy" zaczeli marudzić
to nie sprawy - po podniesieniu płaczu, lamentu, daniu kilku łapówek
jestesmy my i nasi koledzy objęci rządowym programem "Nieboszczyk na
Swoim"... bo przecież nie będzie się nikt z teściową w jednym
grobie...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.