> to jest naciaganie ktorego sie chwytacie jak tonacy ktory brzytwy sie chwyta
No, dalej, ulzyj sobie jeszcze ;)
> jesli pijesz do tej jednej aukcji na ktorej poszlo 126metrowe mieszkanie
Nie, pije do spadkow mieszkan, ktore mozna obserwowac w calej Warszawie.
> przy samej 6pasmowej trasie torunskiej w najwyzszym wspolczynniku ilosci samochodow na godzine w polsce to inaczej niz naciaganie rzeczywistosci tego nazwac nie mozna
Rozumiem ze pozostale mieszkania w tej inwestycji, ktore sie sprzedawaly po 9KPLN/m2, nie byly przy trasie? Tam nie bylo juz samochodow?
Pokazuje Ci synu, ze cos co kiedys bylo warte dla kupujacego 9KPLN/m2 ledwie udalo sie sprzedac po 5PLN/m2. To jest spadek i nie ma w nim nic hipotetycznego. Trasa tego nie wytlumaczysz, glupcze, bo zawsze tam byla...
> mniejsze mieszkania i w innej (tez ch...owej) lokalizacji poszly po 6,7 + prowizje,
Wow, a nie po 12KPLN/m2? Wybacz, ale w swoim czasie nawet "ch*jowe" lokalizacje po tyle chodzily.
> wiec wyciaganie z tego wniosku ze mieszkania w warszawie chodza po 5k to mydlenie oczu,
Ale ja tego nie pisze. Ja tylko pokazuje ze cos co jeszcze dwa lata temu bylo "warte" 9KPLN/m2 teraz jest juz warte tylko 5KPLN/m2.
> kumpel wlasnie kupil mieszkanko na ursynowie wielka plyta z lat 70tych po 6,5k i sie cieszy jak glupi bo przez ostatnie pol roku juz mu dwie podobne 'okazje' po 7k przeszly kolo nosa
No to niech sie cieszy. Na zdrowie. Problem w tym, ze dwa lata temu "okazja" by bylo 8KPLN/m2 w plycie na Ursynowie.
A, no i uwazam ze Twoj "kumpel" sie za dlugo nie bedzie "cieszyl" ta okazja - bo 6,5KPLN/m2 w szuflandii to wielkie ru...ie a nie "okazja"...
> wiem o czym jest artykul ale hipokryto sam rzucasz przykladami dotyczacymi rzekomych spadkow cen mieszkan
Po prostu pokazuje jedno - te same argumenty, ktore pozwolily mi przypuszczac ze ceny mieszkan spadna, odnosza sie tez do ziemi. I tak jak ceny mieszkan spadaja, tak spadac bedzie ziemia. To jest tak normalne jak to ze rano slonce wstaje a wieczorem zachodzi.
> mysle ze reagujesz agresja bo czujesz ze pali ci sie grunt pod nogami, rzesze wyznawcow topnieja, ludziom otwieraja sie oczy i zrozumieli ze dalsze czekanie nei ma sensu
Zrozum, synku, ja nie szukam na forum poklasku, w dupie mam "wyznawcow" i nic mi sie nie pali pod nogami. Po prostu, tak samo jak dwa lata temu, kpie sobie z naganiaczy na forum, bo wiem ze sa w bledzie. I wiem ze za rok znowu sie spotkamy na forum, bedziesz mial kolejnego nicka i znowu bedziesz pisal to samo co dzisiaj...
> i jak tylko ktos dostapi laski otrzymania kredyciku to leci wte pędy do banku i kupuje, nie do konca po tyle ile sprzedajacy chcieli jeszcze rok temu ale nie wiele mniej 5-15%
Jasne. I ten wlasnie popyt sprawia ze ceny spadaja ;)
> w skrajnych przypadkach troszke wiecej ale tylko jesli wczesniej sprzedajacym palma odbila powyzej przecietnej i tyle
Tak, tak. Na poczatku nic mialo nie taniec. Potem tylko wielka plyta. Pozniej - wielka plyta i marne lokalizacje.
A teraz wszystko tanieje. Zlosliwosc losu ;)
--
Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :)