Zbylut > Na początek mała dygresja - akurat wyzwisk itp słów nie
lubię i uważam akurat to za brak kultury, także określenie "psie
devloperski" razi mnie.
A teraz do meritum. Czegoś nie rozumiem - oświeć mnie jeżeli mylę
się. Chcesz kupić mieszkanie, chcesz kupić w Gdańsku (
Trójmieście ), chcesz kupić za gotówkę. Interesuje Ciebie
lokalizacja. Zatem mam pytanie: czy uważasz że cena w danej
lokalizacji jest dla Ciebie akceptowalna?
Jeżeli tak - to nie widzę sensu w dyskutowaniu, mówisz "ok, biorę" i
po problemie. Skoro to jest dla Ciebie mieszkanie a nie jakaś
mityczna "inwestycja" zgodnie z devloperską nowomową to zaspakajasz
swoją potrzebę posiadania mieszkania i po problemie.
Jeżeli nie - no to odpuszczasz sobie i nie ma problemu. Szukasz
czegoś co uznasz za warte pieniędzy jakimi dysponujesz. Wiedząc że
nie kupisz ferrari za cenę 15 letniego VW Golfa.
Mieszkanie to nie wszystko, jeszcze trzeba mieć coś z życia za
wyjątkiem kredytu hipotecznego.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.