> Ja wiem-ludzie przyzwyczajają się do cen.ALE TYLKO GŁUPEK będzie
się
> trzymał sztywno cen,żrąc jednocześnie kit z okien z głodu...:):)
Alez wlasnie tak.
W zeszlym kumpel z pracy kupil od chlopa nad jeziorem (60km od
Koscierzyny) dzialke pod domek. 1000m2. Po 70zl/m2. Chlop ma
ojcowizny nienadajacej sie pod uprawe prawie 10ha.
Co roku w zime jezdzi do Niemiec i pracuje u szwagra na budowie,
inaczej rodzina zdechlaby z glodu...
Idz i sprobuj od niego kupic taniej niz sprzedawal.
W Polsce bardzo duzo ziemi znajduje sie w rekach
takich "cwaniaczkow". Dla niego od jego sytuacji materialnej i
szacunkowej wartosci wazniejsze jest to za ile sasiad sprzedal
dzialke i czy potrzebuje na wesele dla corki.
> Nie
> sprzedam bo nie i koniec!!!!A co ma do tego podatek???
To ma podatek do tego, ze jesli kataster go zmusi do bulenia co roku
kilku tys. za dzialke warta kilkaset, to pojdzie po rozum do glowy.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.