Gazeta.pl   Forum   Dom   Developerzy   Developerzy: Polska   Wykup mieszkań za złotówkę na ...

Komentarze do artykułu

Wykup mieszkań za złotówkę na Nowy Rok

2010 r. zacznie się dla tysięcy lokatorów spółdzielczych miłym akcentem - jednym skurczą się o połowę odsetki od kredytu, którymi są obciążone ich mieszkania, zaś inni nadal będą je mogli wykupić za symboliczną złotówkę

Wykup mieszkań za złotówkę na Nowy Rok

Autor: errata_net 29.12.09, 14:09
Pseudo-"znawcom" przedmiotu zalecam odrobinę rozsądku. Poniektórzy
wypisują tu takie absurdalne historie, że zastanawiam się, co wiedzą
i skąd czerpią swoją wiedzę, bo zdradzają kompletną nieznajomość
zasad działania spółdzielni mieszkaniowych, a raczej w ogóle zasad
spółdzielczości.
Jestem spółdzielcą i żeby wykupić swoje mieszkanie zapłaciłem
ciężkie pieniądze. Z wysiłkiem zgromadziłem pieniądze na wkład
budowlany, odczekałem wiele lat na przydział mieszkania, a po
następnych latach oszczędzania wykupiłem mieszkanie na własność.
Interesuję się życiem spółdzielni i wiem, na co wydawane są
pieniądze. Wiem też, ilu kombinatorów żyje na koszt sąsiadów. I to
właśnie ci zostali przez populistów obdarowani, kosztem uczciwie
płacących.
Ktoś tu cieszy się z likwidacji spółdzielni i widzi szczęście w
powstaniu wspólnot mieszkaniowych. Ciekawe czy wie, z czym wiąże się
działalność takiej wspólnoty. Zetknąłem się już wielokrotnie z
kłopotami mieszkańców wspólnot. Zarządcy muszą płacić jeśli nie
więcej to podobnie jak "spółdzielczym prezesom" (którzy rzekomo za
ich pieniądze budują sobie domy), a za remonty obiektów wspólnych to
kto płaci? Nie sami mieszkańcy? Spróbuj jednak jeden z drugim
przekonać tych z parteru, że przeciekający dach trzeba wyremontować,
bo deszcz zalewa mieszkania na najwyższym piętrze, albo tych z
wyższych pięter, że na parterze jest zimno, bo drzwi się nie
zamykają, bo konieczna jest ich wymiana, że trzeba przeprowadzić
remont klatki schodowej, odświeżyć elewacje lub ocieplić betonowe
ściany. Ostatnio wysłuchałem skarg właściciela mieszkania z
wspólnoty: wbrew jego opinii wyremontowano dach - z podziału kosztów
wynikła konieczność wpłacenia 9.000,- złotych. Wyegzekwowanie takiej
kwoty od niego jest po prostu niemożliwe - rencista o niskiej
rencie, więc nakaz sądowy nie pomaga - komornik jest bezradny... A
wspólnota nie dysponuje odpowiednimi środkami, które pozwoliłyby
mimo wszystko przeprowadzić wymagane remonty. Sąsiedzi zapłacić za
niego też nie chcą. Tak to się dzieje we wspólnotach mieszkaniowych.
Życzę osobie tęskniącej do wspólnoty, by rozsmakowała się w tym
szczęściu i pomieszkała trochę w zasobach wspólnotowych.
Spółdzielczość jest o wiele starsza od komuny i nie jest wymysłem
PRL. Kto tego nie pojmuje, ten nie powinien zabierać głosu. A widać
wyraźnie, że chowany na najwyższej półce w salonach prezydent należy
do tych, którym się wszystko, co istniało w PRL, obsesyjnie kojarzy
z komuną i nie potrafi wyjść poza ten magiczny krąg.
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.