Idiotyczny wpis… Tak jakby wszyscy ludzie, którzy wyemigorwali
posprzedawali mieszkania albo je porzucili. Poza tym Pan Mądra
Głowa, zapomniał o jednym istotnym fakcie, że w latach 2005-2008 30%
mieszkań np. na rynku warszawskim kupowali obcokrajowcy - głównie
Hiszpanie i Irlandczycy. Skala emigracji jest również ciężka do
oszacowania. 3/4 ludzi, którzy wyemigrowali, zrobili, to żeby się
dorobić i wrócić do Polski. A po powrocie co zrobić? Kupić
mieszkanie, wybudować dom i założyć rodzinę...
Poza tym niekwestionowanym faktem jest, że Polska jest krajem tzw.
biedy mieszkaniowej. Również stan i standard mieszkań pozostawia
wiele do życzenia. Gros Polaków mieszka w blokach z wielkiej płyty,
których żywotność to 40-50 lat. Do 2030 roku trzeba je będzie
zburzyć, bo inaczej rozsypią się, jak domki z kart (vide: to co się
robi obecnie w NRD):
www.dachnadglowa.org/item.php?id=17
Również idotyzmem jest nas porównywać do Japończyków. Na kilkuset
wyspach wielkości Polski mieszka tam 130 mln ludzi, a w Polsce 40
mln. Ale to w Japonii ceny mieszkań są dopiero przeraźliwie wysokie!
Ja nie twierdzę, że ceny będą dalej rosnąć. Ja uważam, że przy
obecnej podazy i potencjalnym popycie ceny będą dalej rosnąć.
Wystarczy, że znowu kredyt hipoteczny stanie się tak samo łatwo
dostępny, jak był w latach 2004-2007. Poza tym rzeczą oczywistą
jest, że społeczeństwo będzie stawało się coraz bardziej zamożne i
więcej ludzi będzie stać na własne lokum.