Komentarze do artykułu
Mieszkaniowe rozterki AD 2010
W końcówce tego roku mieszkania przestały tanieć. Jednak niewiele wskazuje na to, by w przyszłym miały zacząć drożeć. Od tej reguły mogą być wyjątki, np. pójdą nieco w górę ceny małych mieszkań, zaś spadną dużych, na dodatek kiepsko zlokalizowanych
> Ja nie zajmuje się handlem nieruchomościami a gdybym coś dziś
kupował to traktowałbym to jako inwestycję w dłuższym czasie (min. 5
lat). I już naprawdę dajście spokój z tą demografią, sporami o to ile
mieszkań jest do wyburzenia, rozpadnie się itp.
Bo co? Bo na szkoleniu dla naganiaczy uczyli Cie ze jak nie masz
argumentow to nalezy bagatelizowac te, ktore przedstawil adwersarz?
> Zatem uważam, że wieszczenie super spadków przez takich "eksprtów"
jak kretynofil jest zwyczajnym mydleniem tym ludziom oczu i
rozbudzanie nierealnych nadziei.
Tjaaaaa. To samo czytalem w 2007 roku. Od tamtego czasu ceny sporo
spadly a to "mydlenie oczu" doprowadzilo do tego ze przecietne
mieszkanie jest o 50KPLN-100KPLN tansze.
Powiesz ze kredyty sa drozsze. Owszem. Problem w tym, ze nie tylko te
brane dzisiaj, ale rowniez te brane wtedy - CHF/PLN znacznie wzrosl,
tak samo WIBOR, na horyzoncie jest podwyzka LIBORu.
Tak wiec pieprzeniem jest ze jak ktos nie kupil wtedy to stracil - a
to samo sugerowales dwa lata temu pod innym nickiem, naganiaczu.
> Moim prywatnym zdaniem warto kupić coś co jest najbliżej możliwości
finansowych (aby kredyt był jak najmniejszy lub wcale) a potem
zmieniać na większe, w ciekwszej dzielnicy itp.
To lec kupowac. A, zapomnialem, Ty nie kupujesz, Ty sprzedajesz.
Mydlisz ludziom oczy, oszuscie, twierdzac ze jak kupia dzisiaj to za
pare lat sprzedadza i kupia wieksze. Gowno prawda, bo ceny beda dalej
spadaly i taki frajer, ktorego probujesz naciagnac zlodzieju, dowie
sie ze jest uziemiony w kawalerce 30m2 na wiekszosc swojego doroslego
zycia - bo nie moze jej sprzedac, skoro wartosc kredytu do splacenia
jest wyzsza niz wartosc mieszkania.
> zacząć od tej kawalerki z małym kredytem
Byl taki ktos kto sie nabijal na forum, ze wzial kredyt z Providenta
i co tydzien placi malutka rate. Tylko ze on zartowal.
Malym kredytem, kretynie?
> (może po awansie w pracy lub po rozkręceniu biznesu) po spłacie tej
kawalerki, silić się dopiero na 50 metrów a po kolejnych 10-ciu
latach dopiero na 90 czy ponad 100 metrów ...
Pisze to zupelnie powaznie: ktokolwiek Ci uwierzy, zgnije w tej
kawalerce. I naprawde ostatnim sku*wysynstwem, zlodzieju, jest to ze
mamisz ludzi opowiastkami z krypty dla kilku zasranych procent
prowizji. Naucz sie, gnojku, robic cos pozytecznego, zarabiac
uczciwie...
--
Ratunku! Forum mnie atakuje!