Gazeta.pl   Forum   Dom   Developerzy   Developerzy: Polska   Moje 5 groszy

Komentarze do artykułu

Mieszkaniowe rozterki AD 2010

W końcówce tego roku mieszkania przestały tanieć. Jednak niewiele wskazuje na to, by w przyszłym miały zacząć drożeć. Od tej reguły mogą być wyjątki, np. pójdą nieco w górę ceny małych mieszkań, zaś spadną dużych, na dodatek kiepsko zlokalizowanych

Moje 5 groszy

Autor: znajomy_jennifer_lopez 31.12.09, 02:24
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
Widzę że sporo mądrych ludzi pojawiło się na forum i za to lubie gazeta.pl (gdyby nie forum dawno bym już nie czytał tej gazety...). Szkoda że mnie troche ominęła dyskusja i dopiero teraz mogę odpisać.
Więc jeszcze moje 3grosze:

Czy w Polsce brakuje Porsche'aków? Oczywiście tak!
Czy Porschaki są drogie? Oczywiście tak
Czy będzie ich przybywać? Oczywiście tak
Mimo że są drogie a być może jeszcze zdrożeją? Tak, mimo to.
Dlaczego?


Dlatego że po prostu mamy (statystycznie ale jednak) coraz więcej pieniędzy. Takiej góry pieniedzy jaka np napłynęła na wieś nie było nigdy. A to przecież płotki bo coraz więcej w Polsce milionerów (powiedzmy dolarowych), włascicieli firm, specjalistów zarabiających ciut lepiej niż mediana krajowa. Najniższe pensje też rosną. Kasjerski z Biedronki powyjezdzały do Irlandii, siedzą w Lidlu, robią to samo ale co miesiąc odkladają nie 100zł a 500 euro. Więc nawet najsłabiej wykształconym poprawia się status (statystycznie;-))

Porschaków bedzie przybywać a co dopiero mówic o apartamentach i willach (tylko takich - zaznaczam - prawdziwych, z charakteru i faktów a nie nazewnictwa developerków).
Zgodnie z zasadą "jezdzij najgorszym samochodem w jakim możesz sie pokazać, mieszkaj w najdrozszym domu na jaki Cie stać" Polacy będą "wymieniać" stare modele na nowsze.
Oczywiście dla jednych "skokiem" będzie rezydencja, dla innych jedynie mały własny domek, dla jeszcze innych nora w bloku z lat 60tych (to i tak będzie progres w stosunku do komunalnej sutenery w kamienicy w której sie wychowali) i tak dalej i tak dalej.

Pisanie że mieszkań nie brakuje jest podobnie trafne jak napisanie że brakuje. Mieszkań nie brakuje, jabłek nie brakuje i herbaty też. Brakuje zwykle jednego - pieniędzy. Kto ma pieniądze dla tego wystarczy: i mieszkań, i Porschaków, i jabłek. Rozumiecie? Chodzi po prostu o to że pisanie że czegoś brakuje lub nie brakuej jest jakby nie na temat.

Mieszkań nie brakuje ale będzie ich potrzeba jeszcze znacznie wiecej niż jest teraz. Paradoks? Żaden.
W gospodarce wolnorynkowej nie ma bowiem czegoś takiego jak "brak towaru". Nie wierzycie?
Jabłka po 1zł - ludziki wykupują na gwałt. Więc? Za chwilę jabłka sa po 2zł, po 5zł, po 20zł aż krzywa podaży spotka krzywą popytu. I jabłek "nie brakuje" - kazdy kto chce kupić za 20zł jabłka dostanie (bo jeśli nie to producent dalej będzie podnosił cene - dopóki popyt ma większy od podaży)
Dlatego tylko ignorant, tudzież cżłowiek wychowany w gospodarce nakazowej i przyzwyczajony do "braków towaru" może napisać że czegoś brakuje lub nie. Może jedynie wystąpic czasowe (zwykle bardzo krótkie!) niedostosowanie cen do popytu/podaży.

Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie (1-100)
przejdź do: 1-100 101-200 201-201
(101-200)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.