Gazeta.pl   Forum   Dom   Developerzy   Developerzy: Polska   Re: Moje 5 groszy - cd

Komentarze do artykułu

Mieszkaniowe rozterki AD 2010

W końcówce tego roku mieszkania przestały tanieć. Jednak niewiele wskazuje na to, by w przyszłym miały zacząć drożeć. Od tej reguły mogą być wyjątki, np. pójdą nieco w górę ceny małych mieszkań, zaś spadną dużych, na dodatek kiepsko zlokalizowanych

Re: Moje 5 groszy - cd

Autor: znajomy_jennifer_lopez 31.12.09, 02:34
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
Mieszkania są, a będzie ich potrzeba jeszcze dużo wiecej. Bo jednak - na dłuższą metę - na ten rynek będzie trafiała ogromna masa pieniądza. Już w tej chwili setki tysięcy Polaków mieszka niemal w pałacach, pare milionów ma domy, lepsze czy gorsze, jednak większość zaś tłoczy się jeszcze w blokach, własciwie to w norach (przepraszam za dosadność, zresztą sam - uważam - wychowałem się w takiej norze)

Myślę że każdy z Was, niezależnie w jakim środowisku się obraca (kupujących rezydencje, budujacych małe domki czy marzacych o developerkowym niezagrzybionym m3, wielkiej odmianie po życiu w komunalnej sutenerze) widzi że jemu, lub jego kolegom, poprawia się standard życia. Znów piszę - przeciętnie - ale przecież nie ważna jest jednostka jeśli rozpatrujemy rynek setek tys domów i mieszkań. One też mają PRZECIĘTNĄ cenę. Przeciętnie mamy coraz więcej pieniedzy.

Przez bańkę i pazernośc developerów (wróć: dobre, racjonalne dostosowanie cen do głupiego rynku) mamy ceny jakie mamy ale PRZECIĘTNA JEDNOSTKOWA CENA MIESZKANIA/DOMU BĘDZIE ROSŁA - śmiem twierdzić - DZIESIĘCIOLECIA. Może amatorom Mamrota i innych wynalazków się nie poprawi ale społeczeństwo - PRZECIĘTNIE - będzie sie bogacić

Jeszcze bardzo dużo nam brakuje do standardu zachodniego. Osobiście nie jestem zwolennikiem zbyt wielkich domów (nie mam zbytnio konsumpcyjnego podejscia do życia, większośc zarabianych pieniedzy inwestuje bo mi niepotrzebne plazmy, porschaki i cuda na kiju bo niespecjalnie przywiązuje wagę do posiadania czegoś (no, może poza książkami ;-) jednakże spodziewam się że większość osób będzie "ile wlezie" poprawiać metraż i standard. Przynajmniej dopóki nie będzie to nora ze ślepą kuchnią i przepuszczalnością (stratami) ciepła na poziomie współczynnika przenikania ciepła U-2-3 W/m2, zamiast 0,1-0,3. Im energia będzie droższa (będzie) tym większa będzie presja na zmianę mieszkania/domu.

W połowie lat 90-tych mało kto w Polsce przejmował się czy samochód ma poduszke powietrzną, jakieś strefy zgniotu. Liczyła się bezawaryjność i cena. Można jechać Maluchem? Można. 20 letnim Golfem? Też można. Tak samo można było mieszkac w zagrzybionej norze czy w jakims obesranym przez gołebie i zaszczanym przez żuli blokowisku. Tyle że zdecydowana większość osób mieszka tam gdzie musi. Im więcej będą miec pieniędzy, tym szybciej i wiecej osób będzie zmieniało mieszkania.
Trochę jeszcze minie do wyburzenia pierwszego bloku z płyty ale i to nastapi. Na razie przeszkadza w tym rozproszenie własności plus... dostępne grunty (po co sie chrzanić i wykupywać stary blok z 50 mieszkaniami)

Kretynofil zapomniał o kilku sprawach
--- kilkaset tys mieszkań należy do włascicieli od lat mieszkających za granicą. Mieszkania te stoją bardzo często puste bo na te 200 czy 300żł opłat stac każdego a pierd... się z wynajmującymi nie każdemu chce dla glupich 500 czy 1000zł. Zamiast tego wolą by mieszkanie na nich czekało jak przyjadą na tydzien czy dwa do rodziny, znajomych w PL. Również wiele osób mieszkajacych w Polsce trzyma puste mieszkania (lub prawie puste - służą im np do nocowania na studiach zaocznych, trzymają "dla dzieci" itp itd)

---Ileśset tys formalnie mieszkań służy jako biura, pensjonaty, burdele itp a przecież (no, może poza burdelem) pracownicy w nich nie mieszkają - więc odpadają z rynku mieszkań "zaspokajających potrzeby mieszkaniowe"

--- trudna do oszacowania ale wg mnie spora liczba osób posiadających więcej niż jedno mieszkanie. Ale nie, nie na wynajem. Dla siebie. Osobiscie znam pare osób które posiadają domy/rezydencje pod miastem (do mieszkania tam wiosną i latem) i spore, często ponad 100 metrowe apartamenty w mieście (na zimę).
W Twoich statystykach są 1 rodziną mimo że używają 2 domów (nominalnie domów, nie żadnych ogródkowych chatek działkowych czy letniskowych, normalnych domów). Ile ich jest? Pewnie niedużo 10 000 - 100 000 rodzin? Ale jednak.
--- 2mln studentów. Gdzieś mieszkali. Czy brakowało im dachu nad głową? Nie. A jednak wynajmują mieszkania w dużych miastach. Uwzględniłeś ten "sztuczny" popyt? Zgodnie z Twoją matematyką 13mln rodzin = 13 mln domów i mieszkań. A rzeczywistosć się zmienia: te 13 mln rodzin potrzebuje jeszcze 1-3 mln mieszkan dla swojej mobilnej częsci rodziny. Bo czy rodzice z jakiejś Sokółki wynajmą pokój syna który studiuje np we Wrocławiu? Nie - więc, z samej głupiej mobilności "zajmuje" on teraz nie 1 pokój a 2 (jeden ma "pusty" w Sokółce i drugi - wynajmowany we Wrocławiu). Po studiach wróci do Sokółki? Wątpiwe. Chałupa w Sokółce bedzie stała pustawa.

Przez bańkę nasze "bogactwo" chwilowo poszło w kieszeń developerów ale na dłuższą metę bedzie oznaczało większe metraże, wyższy standard.
Pisałem już Markowi zachłystujacemu się bazami AMRONu - mieszkania BĘDĄ DROŻEĆ. Jak? A bardzo prosto: np tak:
Własciciel nory chce ją sprzedać za 200 000zł. Niestety frajerów brak. Remontuje norę, wkłada 50 000zł i wystawia ją za 220 000zł. Sprzedane. Czyli co? Mi4szkanie zdrożało prawda?
Heh, nie ma chyba głupszego od humanisty nie rozumiejącego statystyki i ślepo weń wpatrzonemu (niczym w Boga - którego też się nie rozumie/nie widzi więc czuje respekt niczym warunek sine qua non)

---Bardzo wiele mądrego napisał Ci Adam, nie będę sie powtarzał. Dzieciaki z PGRów nie zabiorą ze sobą do Wawy swoich pokoi z czworaków tylko wynajmą/kupią nowe.

--- Ludzie z walących sie kamienic nie potrzebują pierdyliardów $, wystarczy im np 100 000zł żeby przenieść się do TBS (wiem) albo 150-200 by kupić nore w bloku z CO i dostępem do kablówki.
Tym z bloku może zaś wystarczyć ledwie 200 tys, bo dołożą je do 200 które dostali za nore i kupią domek/apartament. Itd itp.

ps.Luzak pisze naprawde sensownie. Nie wiem dlaczego Go atakujecie. Zwłaszcza z trendem dodrukowywania pieniedzy ma rację, będzie się nasilał im państwa będą sie bardziej zadłużać (będą).
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie (1-100)
przejdź do: 1-100 101-200 201-201
(101-200)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.