Gazeta.pl   Forum   Dom   Developerzy   Developerzy: Polska   Kupiłem szeregówkę w 2007r. - ...

Kupiłem szeregówkę w 2007r. - jestem kretynem!!

Autor: Gość: John IP: *.adsl.inetia.pl 13.01.10, 11:01
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
Jako przestrogę piszę ten tekst dla wszystkich napalonych na
kameralną szeregówkę w niepewnej sytuacji rynkowej.

Stan faktyczny wygląda następująco: szeregówka w Krakowie Podgórzu o
powierzchni mieszkalnej 120m2 + garaż. Zapłaciłem 800 000 zł z tego
600 000 zł kredyt. Kredyt we frankach, wypłacany przy kursie 2,2.
Wszyscy, nawet najlepsi analitycy mówili, że taniej an rynku
nieruchomości nie będzie, a jak będzie to na zadupiach.
Efekt na dziś jest następujący: do spłaty mam według dzisiejszego
kursu jakieś 760 000 zł, segment wart jest max. 660 000 zł (tak
naprawdę niewiadomo ile bo domy w krakowie się w ogóle nie
sprzedają, a ceny ofertowe mają się nijak do transakcyjnych). Gładko
licząc na dzień dzisiejszy w plecy jestem ok. 300 000 zł. Ale na tym
nie koniec: dom był prawdziwą okazją, blisko do centrum (jedyne 8
przystanków tramwajem), wybudowany w roku 1995, więc już po komunie,
jedynie do odświeżenia. A wyszło jak zwykle: musiałem wymienić okna
bo mimo że plastikowe było zimno (najlepsze jest to, że po wymianie
też jest zimno), więc do wymiany jest instalacja C.O. Dach do
wymiany bo cały wyblakł i zardzewiał. Najgorsze jest to, że to nie
koniec. Po zakupie okazało się, że przyłącz energetyczny wraz z
licznikiem położony jest na nieruchomości sąsiedniej, a ja nie mam
nawet służebności. Więc sąsiad może wytargać instalację
przebiegającą przez jego budynek (bo przyłącz i licznik jest
własnością ZE) i będę w d.. totalnej. I jescze jedno. Dom ma
zajebisty kominek, tylko, że otwarty. I jak nie palę to piździ, a
jak palę to większość ciepła idzie w komin. Nie wiem, czy ktoś
zaliczył większą wpadkę, ale konkluzja jest następująca:
1. Dom to skarbonka bez dna, nawet jeśli jest "prawie nowy".
2. Kupno działki + budowa domu powinna wynieść ok. 400 000 - 450 000
zł więc wybór jest jasny. Można dorzucić jeszcze 50 000 zł żeby dom
wybudowali normalni ludzie (fachowcy) pod klucz.
3. W szeregówkach nie ma żadnych norm dotyczących akustyki i słychać
wszystko co robi sąsiad z lewej i prawej (gorzej jak w bloku).
4. Jak stracę pracę ja albo moja żona, to nie mamy już na ratę, więc
o jakim regularnym spłacaniu kredytów hipotecznych mówią analitycy.
Siedzimy na bombie, która niejednym urwie ręce i nogi, tak jak było,
jest i będzie jeszcze trochę w USA.

Nie wiem czy ktoś z Was zaliczył większą wpadkę, ale dla mnie to
wpadka życia i pitolę już wszystkich analityków i tłum, że będzie
tylko drożej. Punkt 2 pokazuje że będzie tylko taniej. Jak się
Konkubinat na nieswoim skończy, to ceny zejdą do poziomu rynkowego,
a nie przymusowego ustalanego przez Państwo. I deweloperzy
zaakceptują marże normalnego świata 15-20%.
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.