Tytuł twojej wypowiedzi mylny. Nie dlatego jesteś kretynem,
że kupiłeś dom, ale dlatego że nie sprawdziłeś jego stanu
technicznego! Co szkodziło wziąć fachowca - budowlańca i budynek
przed zakupem dokładnie obadać? Zaraz wyszłyby na jaw niedostatki
izolacji termicznej i akustycznej, i zły stan kominka, dachu,
instalacji. To są elementarne rzeczy które się w budynku sprawdza
przed zakupem! Wiedząc to wszystko wcześniej na pewno nie dałbyś
takich pieniędzy. Bo dom kilka przystanków tramwajem od ścisłego
centrum Krakowa spokojnie może być wart 800 tys. i więcej, ale dom
nadający się do bezproblemowego zamieszkania a nie ruina. Jeśli w
sprzedaży uczestniczył tzw. pośrednik nieruchomości, to śmiało
możesz go pozwać o odszkodowanie, bo dopilnowanie stanu technicznego
było jego psim obowiązkiem, ale jeśli kupowałeś sam to sorry
Winnetou. W akcie notarialnym zwyczajowo jest klauzula że stan
techniczny lokalu jest ci znany.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.