Rynek mieszkaniowy na rozdrożu. Czy warto kupić i wynająć?
Dobrze się zastanów, czy stać cię na kredyt, za który chciałbyś kupić mieszkanie. Jeśli masz wątpliwości, to lepiej wynajmij je na jakiś czas. Być może nawet zyskasz na tym finansowo
> Źle wydedukowałeś. Nie wszystkie mieszkania są budowane i kupowane na kredyt. I
> nie wszystkie kosztowały i kosztują powyżej 8500zł za m2.
ja to wydedukowałem? nie przypominam sobie
> Ten co nie kupi wynajmie, więc z rynku nie zginie. Chyba, że mieszka u mamusi.
> Ci co mają mieszkania to je wynajmują i oprócz kilkunastu czy kilkudziesięciu t
> ysięcy rocznie mają mieszkanie warte kilkaset. Ten co nie ma zamiast do banku o
> dda właścicielowi, a ten za to kupi sobie drugie (choć pewnie małe) mieszkanie
> które też może wynająć.
- nie wszyscy co mają wynajmują, sporo(nawet bardzo dużo) takich jeszcze jest co
kupiło na inwestycję i nie chciało się bawić w wynajem bo przecież rosło, teraz
gdy już nie rośnie i nie można sprzedać za wymarzoną cenę to coś z nim trzeba
zrobić, widać to chociażby po liczbie ofert wynajmu która gwałtownie rośnie
- zarobek na wynajmie nie jest taki różowy, nawet panowie podobni w poglądach do
M.Wielgo liczą 10,5 miesiąca w roku, do tego trzeba doliczyć ryzyko dewastacji
itp. itd.
- nieruchomość jest tyle warta ile za nią ktoś będzie chciał zapłacić, o cenie
decyduje rynek, a jeżeli brak jest transakcji to sprzedający żądają o wiele za dużo
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.