Dodaj do ulubionych

Deweloperzy zostali ośmieszeni. Aukcja się nie ...

29.03.10, 10:34
No to wszystko jasne.

Wspomniana aukcja ujawnila cala prawde o wartosci mieszkan w stolycy.

Mieszkanie ponizej 2km od Rondo ONZ, male, w najpopularniejszym
metrazu, nowe - jest warte 6,7KPLN/m2. I ani grosza wiecej.

Co to oznacza dla innych nieruchomosci? Kazdy moze sobie dopisac.

Dziekujemy, do widzenia ;)

--
Jaki ja jestem madry i nieomylny.
Moge stanac na ulicy i potarzac: ja madry, ja madry.
(by Kretynofiil)
Edytor zaawansowany
  • heraldek 29.03.10, 10:35
    Oni ciagle jeszcze nie wierza w jakim swiecie teraz zyja......
  • mara571 29.03.10, 13:11
    o prawdziwym stanie polskich deweloperow:
    biznes.onet.pl/deweloperzy-na-krawedzi,18490,3198115,1,prasa-detal
    najistotniejsze fragmenty:
    "Na razie więc można powiedzieć, że ta branża prawie bezboleśnie przetrwała w
    Polsce trudny 2009 r., tylko że nie był to jeszcze tak naprawdę rok kryzysowy.
    Ten dopiero się zbliża i pokaże swoje pazury w latach 2010-2011. Na razie
    radzono sobie, zatrzymując budowy, zwalniając pracowników, wyprzedając grunty,
    częściowo restrukturyzując zadłużenie. Gdyby nie rządowy program „Rodzina na
    swoim”, byłoby znacznie gorzej. Deweloperzy wydają zaskórniaki, inwestują z
    własnych oszczędności, finansują się z innych rodzajów prowadzonej działalności,
    wykonawcy przyjmują zlecenia po kosztach lub nawet z 5-proc. stratą.

    Aby uniknąć krachu tej branży niezbędna będzie pomoc rządowa i to na dużą skalę
    oraz znaczące preferencje i renegocjacje dotychczasowych umów kredytowych w
    bankach. Restrukturyzacja zadłużenia jest już konieczna. Upadek tego sektora
    groziłby bardzo poważnymi konsekwencjami również dla sektora bankowego w Polsce,
    a już rzutuje on na sektor materiałów budowlanych i wzrost bezrobocia. Dziś obok
    deweloperów kłopoty mają również najemcy, jak i sami właściciele nieruchomości.
    Wzrasta liczba pustostanów, wieżowce, a nawet galerie handlowe mają kłopoty z
    wynajęciem swoich powierzchni. Inwestor, żeby dostać kredyt, musi mieć wynajęte
    ponad 60 proc. powierzchni i musi mieć kluczowych najemców. Mimo dłuższych
    negocjacji głównie ze strony zagranicznych monopolistów, nie bardzochcą oni
    obniżyć czynsze dla polskich najemców"

    "Czas pożegnać się na dobre z marżami na poziomie 30-40 proc. Jeśli banki
    poważnie potraktują rekomendację T KNF-u, godzina zero może nadejść szybciej,
    niż to się wielu wydaje. Pozostawieni sami sobie deweloperzy bez wsparcia, bez
    prolongat, karencji, udogodnień dotyczących możliwości korzystnych renegocjacji
    umów kredytowych czy gwarancji przetrwania najtrudniejszego 2-letniego okresu –
    nie poradzą sobie. Gasnąca konsumpcja, spadek wynagrodzeń, utrudnienia w
    dostępie do kredytów mogą spowodować, że deweloperzy w Polsce podzielą los tego
    sektora, jaki obserwujemy w krajach bałtyckich, Hiszpanii czy Irlandii. Zamiast
    odtrąbiać koniec kryzysu, warto się przyjrzeć problemom tego sektora, bo tutaj
    cudów nie będzie."
  • Gość: koziołek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.10, 13:15
    No i co się stanie jak upadną developerzy czy banki? Mieszkania z
    automatu też nagle przestaną istnieć?
  • mara571 29.03.10, 13:22
    bo taki rzad irlandzki stworzyl specjalna agencje, ktora przejela dlugi
    developerow i wobec spadku cen mieszkan o 30% agencja postanowila nie konczyc
    rozpoczetych domow, tylko je zburzyc.
    Jak myslicie, co staloby sie w takiej sytuacji w Polsce?
  • libero72 29.03.10, 13:42
    Jak znam życie to w "trosce" o ogólny dobrobyt powołano by
    specjalne ministerstwo, kupiono te chałupy od developerów tak za
    minimum po 10k PLN za kwadrat, a następnie ministerstwo przez 10 lat
    opracowywało by strategiczny plan narodowy pod tytułem "co z tym
    zrobić ?", w międzyczasie szlag by trafił te ruiny, co skutkowałoby
    pojawienie sie co najmniej trzech komisji śledczych zajmujacych się
    problemem " jak to się stało że Zdzichu sprzedał nam tę ruinę za 10k
    PLN za kwadrat " ale ramach rewitalizacji tych ruin po 30 latach
    kiedy by przyjeto ostateczną strategię rzadową " co z tym
    zrobimy? ", jakaś litościwa kometa walnie w planetę i moze rozwiąze
    problem całościowo....jak nie to powoła się kolejny centralny urzad
    koordynujący pracę na wdrażeniem ostatecznej rzadowej strategii " co
    z tym zrobimy? " co zaskutkuje koniecznością opracowania polityki i
    zasad wdrazania ostatecznej strategii " co tym zrobimy? " itd,
    itp...
  • Gość: zastępcaKierownika IP: *.mimuw.edu.pl 29.03.10, 17:49
    większość nie może się mylic

    18 ofert z 23 trzyma twardo ceny, schodza tylko mięczaki

    w tym sporcie trzeba mieć jaja, to nie jest zabawa dla grzecznych dziewczynek
  • Gość: zastępcaOrdynatora IP: *.chello.pl 29.03.10, 20:54
    będziemy musieli odciąć go od internetu

    za każdym razem, gdy czyta o niesprzedanych mieszkaniach pogarsza mu się i musimy go pasami przypinać bo tłucze łbem o ścianę i chce gryźć pielęgniarzy

    może elektrowstrząsy pomogą...
  • kretynofil 29.03.10, 13:37
    Bo, jak powszechnie wiadomo - mieszkania znikaja po smierci
    wlasciciela ;)

    Zreszta, banki nie upadna - bo sa za duze zeby upasc ;)

    A deweloperzy to "firmy w teczkach", wiec ich upadlosc to raczej mala
    strata dla gospodarki. Juz wiekszym problemem jest upadek lokalnego
    warzywniaka ;)

    --
    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
    czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
    kretynami. Milej lektury :)
  • Gość: pimpek dimpek IP: 82.160.224.* 29.03.10, 15:27
    tysiaca za metr

    wiecej nie dam za cholere
    bede mieszkal z mama
    mama dobrze gotuje
  • Gość: frust IP: 212.160.172.* 29.03.10, 15:46
    popieram w całej rozciągłości. Zeby tak inni podobnie podchodzili do
    sprawy to by normalne ceny były i mógłby się człowiek cieszyć, że
    nie ma kryzysu.
  • kotek.filemon 29.03.10, 13:37
    > Gdyby nie rządowy program „Rodzina na swoim”, byłoby znacznie gorzej.

    Bo też ten program dofinansowania deweloperów to kryminał i ktoś powinien za to beknąć. Wyłączenie rynku wtórnego z programów preferencyjnych oznacza tylko tyle, że rząd (ergo, my wszyscy) ładujemy kupę kasy w to, żeby nieprzerwany był strumyk kasy na linii banki -> deweloperzy. A kto za to płaci? Pan płaci, pani płaci, itd.
  • aegis_of_heart 29.03.10, 15:18
    Przecież ten ich artykuł pisał jakiś amator wzięty z bulwarówek.

    Czytam:
    "Do czerwca wykonamy blisko 80 do 90 proc. zakładanego na cały 2010 r. deficytu
    budżetowego. Realnie więc deficyt budżetowy wyniesie nie 52 mld zł, ale ok. 100
    mld zł. "

    Nie wiem, co autor rozumie jako "realnie deficyt budżetowy wyniesie", ale drugie
    zdanie nijak nie wynika z pierwszego. Deficyt budżetu centralnego zawsze
    najszybciej rośnie na początku roku, o tym powinien wiedzieć początkujący
    ekonomista.

    Dalej:
    "Banki odpisały rezerwy na kredyty utracone i zagrożone za ubiegły rok w skali
    12 mld zł. W 2010 r. ten proces będzie trwał dalej."

    Nędzny popis ekscytacji, z którego nic nie wynika.

    "Środków do windykacji w 2009 r. było 11 mld, a w 2010 r. będzie już około 15
    mld zł."
    Źródło + co z tego.

    Tyle na wstępie.
    Po takich popisach amatorki byłbym ostrożny wobec dalszej części tekstu.
  • aegis_of_heart 29.03.10, 15:28
    Janusz Szewczak
    Autor jest głównym ekonomistą SKOK


    Pogratulować...
  • Gość: Zizi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.10, 15:33
    A i owszem. Facet jest głównym ekonomistą SKOK, a Ty tylko internetowym napinaczem.
  • aegis_of_heart 29.03.10, 16:17
    Nie wiesz kim jestem. =]

    Ponadto, o jakości argumentacji nie świadczy tabliczka przed nazwiskiem
    (zwłaszcza, że podpis mało nobilitujący :) ). Inteligentni ludzie to wiedzą i
    potrafią ocenić artykuł "pana ze SKOK".

    Nota bene ten podpis jest tak lamerski, że nie wiadomo, z jakiego to SKOK p.
    Janusz Szewczak pochodzi (Kasy Krajowej? czegoś innego?). Polecam też wrzucić to
    nazwisko w Google, ja wrzuciłem i dowiedziałem się więcej. :)
  • Gość: frust IP: *.adsl.inetia.pl 29.03.10, 17:58
    jasne, inteligentni ludzie kupują 1 mkw za więcej niż 4tyś zł i mówią, że
    zrobili świetny interes z kredytem na całe życie.
    To ja już wolę słuchać oszołomów z SKOKów, przynajmniej lżej na sercu się robi,
    że nie wszyscy zgłupieli.
  • aegis_of_heart 29.03.10, 19:16
    Wolisz słuchać tego, w co chcesz wierzyć, niezależnie od tego kto i jak Ci to
    mówi. Trudno, ludzie tak mają.

    Zauważ jednak, że z błędnych przesłanek można wyciągać zarówno złe, jak i dobre
    wnioski. Tak działa implikacja.

    Odwracając to: nawet jeśli zgadzasz się z autorem co do wniosków, to możesz
    uznawać jego argumentację za kompromitującą.

    ----

    A co do ponad 4 tys. za m^2 - to jeszcze kwestia tego, czego to są metry.
    Apartamentu w Alei Róż w Warszawie czy betonowego bunkra na końcu świata?
  • misiuchajestpolakiem 29.03.10, 20:32

    > Wolisz słuchać tego, w co chcesz wierzyć, niezależnie od tego kto i jak Ci to
    > mówi. Trudno, ludzie tak mają.
    >
    > Zauważ jednak, że z błędnych przesłanek można wyciągać zarówno złe, jak i dobre
    > wnioski. Tak działa implikacja.
    >
    > Odwracając to: nawet jeśli zgadzasz się z autorem co do wniosków, to możesz
    > uznawać jego argumentację za kompromitującą.
    >
    > ----
    >
    > A co do ponad 4 tys. za m^2 - to jeszcze kwestia tego, czego to są metry.
    > Apartamentu w Alei Róż w Warszawie czy betonowego bunkra na końcu świata?

    rumun, to ty?
  • 12jarek12 29.03.10, 10:45
    niech sobie wsadzą głęboko te bloczyny w tych chorych cenach.
    Robocizna w Warszawie spadła z 20 zł za godzinę do 12 zł. Jak
    sądzicie w którą stronę cenowo pójdą nowo budowane mieszkania?
  • beatrix13 29.03.10, 14:48
    cena sprzedaży i wynajmu mieszkań powinna być szyta na miarę
    portfela Polaków,a Warszawce wydaje się,że Polacy zarabiają psie
    senatorskie pieniądze,kiedy prawda jest taka,że prawie 90% nie
    dobija do śreedniej krajowej


    --
    Cum recte vivis, ne cures verba malorum
  • gronostaj8 29.03.10, 10:46
    ale w Gdańsku realna to jakieś 4000-5000zł / m2

    Ceny raczej poniżej tego nie spadną bo popyt na tą cenę cały czas jest. Ludzie po prostu biorą mniejsze mieszkania - po 150-200tys.zł.
  • Gość: mx IP: 84.38.22.* 29.03.10, 10:50
    > Ceny raczej poniżej tego nie spadną bo popyt na tą cenę cały czas
    jest. Ludzie
    > po prostu biorą mniejsze mieszkania - po 150-200tys.zł.

    czyli 30-40m2, i co z nimi zrobią za 5-10lat ? sprzedadza za 300tyś
    niżowi demograficznemu ? oj cos nie wydaje mnie się...
  • gronostaj8 29.03.10, 12:02
    > czyli 30-40m2, i co z nimi zrobią za 5-10lat ? sprzedadza za 300tyś
    > niżowi demograficznemu ? oj cos nie wydaje mnie się...

    Źle podchodzisz do kupna mieszkania. To nie żadna inwestycja. Teraz ceny wg mnie ledwo będą się opierać inflacji i to wszystko.

    Ludzie kupują mieszkania:
    1. żeby mieć gdzie mieszkać
    2. żeby mieć zabezpieczenie socjalne na przyszłość bo na państwo i emeryturę to nie ma za bardzo co liczyć. I na wynajem po 65 roku życia raczej mnie nie będzie stać z emerytury.
  • kretynofil 29.03.10, 12:28
    > Źle podchodzisz do kupna mieszkania. To nie żadna inwestycja. Teraz
    ceny wg mnie ledwo będą się opierać inflacji i to wszystko.

    Wlasnie! Naganiacze przekonuja ludzi ze mieszkanie mozna kupic dzis
    male a za pare lat sprzedac i kupic wieksze jesli bedzie taka
    potrzeba - a to brednie!

    Piszesz o tym ze trzeba gdzies mieszkac. Super. Mloda para moze
    zmiesci sie na 30m2 (moj rekord to 38m2 - ale bylo ciasno mimo
    doskonalego ukladu mieszkania) - ale jak pojawi sie dziecko to sie
    zagryza...

    I teraz sobie wyobraz - ktos dzisiaj kupuje mieszkanie za 200KPLN
    (malutkie) na kredyt trzydziestoletni. Przez osiem lat splaca z tego
    okolo 20KPLN. Zostanie im 180KPLN do splaty. Nie wierzysz? Sprawdz
    kalkulatory kredytowe i wysokosc rat odsetkowych.

    I teraz maja problem - bo chca za (co najmniej) 180KPLN (tyle im
    zostalo do splaty) sprzedac male, niewygodne mieszkanie. Jedyna grupa
    ktora jest tym zainteresowana - to mlodzi ludzie.

    Problem w tym ze tych potencjalnych klientow jest bardzo malo (niz
    demograficzny) a mieszkan bardzo duzo (boom inwestycyjny zbiegajacy
    sie z wyzem demograficznym godziny policyjnej). Do tego, potrzeby
    mieszkaniowe nizu demograficznego zaspokajaja mieszkania zwalniane
    przez wymierajacy powojenny wyz demograficzny.

    I jest klops, bo sie okazuje ze mloda para musi sie kisic na 30m2
    przez nastepne 10-15 lat, bo:
    - sprzedac nie moga (kredytu do splaty zostalo 180KPLN, mieszkanie
    jest warte maksymalnie 100KPLN),
    - kupic drugiego nie moga (zdolnosc kredytowa jest niska ze wzgledu
    na stale obciazenie starym kredytem),
    - wynajac wiekszego nie moga, bo przeciez "nie beda placic na
    cudze".

    I tak zostaja w trojke, czworke na 30m2. Jak ostatnia patologia.

    I teraz zgadnij - ktore pierwsze siegnie po flaszke? Mama, tatus czy
    dorastajacy synek?

    --
    Napie*dalać, napie*dalać!!! Bendzie drorzało po ch*ju fest!!! Kto nie
    kópi wspaniałyh apartamentuw ten przejebie ostro swuj żywot nędzny!
    (by Stackwaddy)
  • gronostaj8 29.03.10, 12:45
    > Piszesz o tym ze trzeba gdzies mieszkac. Super. Mloda para moze
    > zmiesci sie na 30m2 (moj rekord to 38m2 - ale bylo ciasno mimo
    > doskonalego ukladu mieszkania) - ale jak pojawi sie dziecko to sie
    > zagryza...

    Po co dziecko? Ludzie nie chca się rozmnażać, mamy niż demograficzny. Nie trzeba w takim razie zmieniać mieszkania ani odsprzedawać młodym których i tak nie będzie ;]
  • kretynofil 29.03.10, 12:57
    I ja nie zamierzam miec dzieci. Niemniej jednak - wiekszosc ludzi
    tego pragnie (samemu albo tesciowa marudzi) i raczej bedzie te dzieci
    plodzic...

    Zreszta - nawet ja, mimo ze jestem antydzieciowy (w sensie - lubie
    dzieci znajomych, ale swoich nie chce) i moja Najlepsza tez dzieci
    nie chce - to caly czas biore pod uwage ze moze nam sie odmienic.

    I tak trzeba podchodzic do powaznych decyzji takich jak kupno
    mieszkania - trzeba zalozyc ze w danym mieszkaniu spedzisz 30 lat i
    ze wszystko co myslisz dzisiaj - moze sie zmienic. Ciekawe ile
    "jelonkow kredytowych" rzeczywiscie by kupilo mieszkanie biorac pod
    uwage chociaz polowe zmian w ich zyciu, ktore wystapily w ciagu
    ostatnich dwoch lat.

    A zostalo "jedyne" 28 ;)

    --
    Napie*dalać, napie*dalać!!! Bendzie drorzało po ch*ju fest!!! Kto nie
    kópi wspaniałyh apartamentuw ten przejebie ostro swuj żywot nędzny!
    (by Stackwaddy)
  • Gość: br00net IP: *.chello.pl 29.03.10, 14:26
    natura uznała, że Twoje geny powinny zaniknąć
    Tobie się tak wydaje, że to Ty podjąłeś tą decyzję
  • kretynofil 29.03.10, 14:38
    Naganiacze juz naprawde nie wiedza czego sie zlapac. Jak nie "zbylut"
    to "zaciekawiony" - i wszystko to glupie personalne ataki na
    Kretynofila.

    Naprawde, przeceniacie mnie w tych swoich agencjach piaru... Nawet
    jesli wywleczecie moje najwieksze grzeszki, jesli przylapiecie mnie
    na mieszkaniu u mamusi albo pod mostem - to nic sie nie zmieni. Ceny
    nadal beda spadac - bo ja jestem nikim.

    Ja tylko pisze na forum i nie mam zadnego wplywu na ceny mieszkan.

    Chociaz trzeba jedno przyznac - Wasze personalne ataki mi schlebiaja,
    jednoczesnie marnie o Was swiadczac.

    Schlebiaja - bo wyraznie sa ludzie ktorzy naprawde mysla ze to co
    mysli i pisze Kretynofil naprawde ma znaczenie. Ze jest to jednostka
    na tyle potezna ze potrafi zmienic kierunek rynku nieruchomosci.

    A marnie o Was to przekonanie swiadczy - bo wyraznie widac jacy
    debile tutaj naganiaja jesli wierza w omnipotencje Kretynofila.

    I zostaje z pytaniem - czy to uwielbienie ktorym mnie obdarzacie
    powinno mnie cieszyc? W sensie: fajnie byc dla kogos Wielkim Guru,
    ktorego ten ktos chce obalic. To nobilituje. Ale - z drugiej strony -
    skoro ten ktos jest skonczonym debilem to czy naprawde jest to powod
    do radosci?

    W sumie zadna sztuka zaimponowac glupiej tipsiarze z biura PR ktora
    pisze wytyczne dla klepaczy...

    --
    Tylko wybitne jednostki maja swoich nasladowcow. Rzecz jasna, ma ich
    rowniez Kretynofil.
  • Gość: br00net IP: *.chello.pl 29.03.10, 14:50
    to nie żaden atak tylko stwierdzenie faktu,
    co do Twoich wypowiedzi na forum w stosunku do cen nieruchomości to jak
    najbardziej masz rację
    przeglądając Twoje wypowiedzi nie zauważyłem żebyś zwrócił uwagę na to jak dużo
    mieszkań na wynajem się pojawia na serwisach ogłoszeniowych, a według mnie to
    zwiastun rychłego spadku cen zarówno najmu jak i samych nieruchomości
  • kretynofil 29.03.10, 15:01
    > to nie żaden atak tylko stwierdzenie faktu,

    Calkiem ciekawe stwierdzenie faktu ;)

    > przeglądając Twoje wypowiedzi nie zauważyłem żebyś zwrócił uwagę na
    to jak dużo mieszkań na wynajem się pojawia na serwisach
    ogłoszeniowych, a według mnie to zwiastun rychłego spadku cen zarówno
    najmu jak i samych nieruchomości

    Ja naprawde nie rozumiem jak mozna nie dostrzegac tego ze mieszkan
    przybywa a ludzi ubywa, wiec ceny, zarowno zakupu jak i najmu, beda
    spadac.


    To wypowiedz z 21/10/2008 ;)

    forum.gazeta.pl/forum/w,24,86186862,86226290,To_i_ja_dodam_a_co_.html

    Jak poszukasz to znajdziesz mase moich postow w ktorych tlumaczylem
    dlaczego spadki cen mieszkan przeloza sie na spadki czynszow.

    --
    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
    czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
    kretynami. Milej lektury :)
  • Gość: Tomek i Kasia IP: 178.56.0.* 29.03.10, 23:55
    > natura uznała, że Twoje geny powinny zaniknąć
    > Tobie się tak wydaje, że to Ty podjąłeś tą decyzję

    heh, bo natura to twoja ciocia i na imieninach ci się zwierzyła, a
    ty mianujesz się jej apostołem. Rety!!! Mentalnosc niewolnika.

    wiadomo, że Bóg i natura popierają rozmnażanie się na 40 m2 w
    Białołęce z kredytem na 20 lat. Taki start życiowy zapewnia młodemu
    czlowiekowi znakomitą dystrybucję genów. Właśnie my z żoną już się
    zdecydowaliśmy na apartament tamże po 7 tys za metr. Jutro
    podpisujemy umowę i wio! A nie, sorry, jeszcze kredycik ;)
  • rydzyk_fizyk 29.03.10, 15:08
    > I tak trzeba podchodzic do powaznych decyzji takich jak kupno
    > mieszkania - trzeba zalozyc ze w danym mieszkaniu spedzisz 30 lat i
    > ze wszystko co myslisz dzisiaj - moze sie zmienic.


    Pomijając kwestię dzieci, trzeba pamiętać, że ludzie się rozwodzą.

    Ostatnio był ciekawy wyrok sądu dotyczący wyceny mieszkania obłożonego hipoteką
    w ramach postępowania o podział majątku wspólnego. Nie trzeba być geniuszem,
    żeby się domyślić, że sąd wskazał na mniejszą wartość obciążonej nieruchomości.
    --
    eksmisja.wordpress.com/2009/
  • mara571 29.03.10, 15:15

  • Gość: lolek IP: *.implix.com 29.03.10, 14:16
    oczywiscie, niz, wszyscy wyjechali dzieci sie nie rodza etc.

    szpital gdansk zaspa - 3300 ur/rok - 4-5lat temu 1500-2200
    oblezone szkoly rodzenia, na wozek czekalem dluzej niz na auto.

    nic tylko czekac jak bedzie mozna zajmowac mieszkania po umarlych, nie?
  • pankracy.r 29.03.10, 14:31
    Gość portalu: lolek napisał(a):

    > oczywiscie, niz, wszyscy wyjechali dzieci sie nie rodza etc.
    >
    > szpital gdansk zaspa - 3300 ur/rok - 4-5lat temu 1500-2200
    > oblezone szkoly rodzenia, na wozek czekalem dluzej niz na auto.
    >
    > nic tylko czekac jak bedzie mozna zajmowac mieszkania po umarlych, nie?

    I naprawdę myślisz, że te dzieci z oblężonych szkół rodzenia już ustawiają się w kolejce do dewelopera? Czy też zaczną się ustawiać dopiero za 25-30 lat?

    PR
  • kretynofil 29.03.10, 14:41
    Ponad trzy tysiace dzieci rocznie! Wooow. Chyba trzeba wyruszyc na
    podboj Rosji zeby dla nich wszystkich miejsca starczylo ;)

    I tak, za dwadziescia piec lat kiedy te dzieci beda chcialy
    zamieszkac na swoim - wolnych mieszkan po powojennym wyzu
    demograficznym bedzie pod dostatkiem.

    Smiem nawet zaryzykowac twierdzenie ze bedzie sie zwalnialo "nieco"
    wiecej niz 3300 lokali rocznie ;)

    A dla porzadku - skoro podales takie konkretne liczby, to moze podasz
    liczbe zgonow w tym samym okresie, liczbe nowo wybudowanych lokali
    oraz ilosc wyburzen?

    Czekamy, chlopczyku ;)

    --
    Jaki ja jestem madry i nieomylny.
    Moge stanac na ulicy i potarzac: ja madry, ja madry.
    (by Kretynofiil)
  • kretynofil 29.03.10, 15:25
    A moze prognoza liczebnosci Polski?

    www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_prognoza_ludnosci_Pl_2008-2035.pdf

    Co ciekawe - GUS przewiduje nastepujace zjawiska:
    - spadek liczby obywateli o 2,2mln,
    - spadek liczby obywateli w wieku 18-44 (czyli grupy
    zainteresowanych zakupem nieruchomosci) o 4,4mln,
    - wzrost liczby emerytow o 3,6mln,
    - CIEKAWE: z tych 4,4mln obywateli w wieku produkcyjnym z miast
    zniknie 3,2mln a ze wsi 1,2mln. To zadaje klam o rzekomej czekajacej
    nas masowej migracji ludnosci ze wsi do miast - a to rzekomo mialo
    ratowac ceny nieruchomosci w aglomeracjach.


    No, ale to wszystko niewazne bo na zaspie urodzilo sie 3300 dzieci ;)

    Ale kretyn ;)

    --
    Do dupy z takimi komentarzami.
  • bak_on 29.03.10, 18:08
    W 1955 roku, szczycie powojenngo wyzu urodzilo sie 794 tys. dzieci (przy 27 mln
    ludnosci), w 1983 724 tys. (przy 36,5 mln) W 2008 urodzilo sie 414 tys. (przy 38
    mln)
    Oblezone szkoly rodzenia, czekanie na wozek dzieciecy...az dziw jak przezyly to
    dwie poprzednie generacje.
  • Gość: Autor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.10, 12:55
    > I tak zostaja w trojke, czworke na 30m2. Jak ostatnia patologia.

    oj, już nie korelujmy patologiczności z ilością metrów ;)
    mieszkanie służy do mieszkania, co kto lubi, co kto woli (oczywiście o ile nie
    musi)... zdziwiłbyś się ile to ludzi się 'kisi' z dziećmi w małych mieszkaniach
    przy zarobkach kilku średnich krajowych...
  • kretynofil 29.03.10, 12:59
    Z jakimi dziecmi? 3-4 lata? Zaden problem.

    Z dziesieciolatkiem? Jeszcze da rade - ale juz bedzie trudno.

    A z pietnastolatkiem zyc na 30m2 to trzeba miec albo ciezka reke albo
    dobrze akustycznie izolowana piwnice w tych 30m2 ;)

    --
    Tylko wybitne jednostki maja swoich nasladowcow. Rzecz jasna, ma ich
    rowniez Kretynofil.
  • Gość: Autor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.10, 13:11
    racja, z małymi...

    a tak na marginesie, na temat brakujących mieszkań w Polsce :)

    Lublin szuka wyjścia z lokalowej zapaści. Potrzeba tysiąc mieszkań

    www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100328/LUBLIN/135021089
    czyli:

    Lokali brakuje m.in. dla 600 rodzin z wyrokami eksmisyjnymi. Właściciele
    mieszkań, którzy nie mogą pozbyć się niepłacących czynszu lokatorów, występują
    już do miasta o odszkodowania.
  • kretynofil 29.03.10, 13:30
    I, paradoksalnie, najprostsze rozwiazanie tez moze spowodowac obnizki
    cen mieszkan.

    A o czym mowie? Byl taki pomysl (jeszcze przed podwyzki limitow RnS,
    zaraz po kolejnym kwartale "stabilizacji" cen sprzed dwoch lat), zeby
    miasto odkupilo mieszkania od deweloperow w celu umieszczenia tam
    lokatorow komunalnych.

    Oczywiscie - deweloperzy woleli RnS z dwoch powodow:
    - przy RnS nie trzeba negocjowac z odbiorca "hurtowym" jakim jest
    miasto,
    - RnS, przynajmniej w perspektywie piecioletniej, gwarantuje
    utrzymanie mitu "mlodych, bogatych, ambitnych i czystych" na nowych
    osiedlach.

    Wprowadzenie na takie osiedle lokatorow eksmitowanych z innych lokali
    mogloby spowodowac gwaltowny spadek wartosci osiedli - a czesto
    buduje sie kolejne etapy. Wprowadzanie "socjali" do drugiego z
    czterech etapow - to gwarancja utraty zyskow. Rzecz w tym ze do
    czwartego etapu mozna juz "socjali" pakowac do woli bez ryzyka ;)

    I to, moim zdaniem, bedzie kolejny ruch deweloperow, oczywiscie
    kosztem jeleni, ktorzy zaplacili za "piekny, czysty grodzony
    blokhaus". Coz, za glupote sie placi ;)

    I po raz kolejny bedzie jak zwykle - podatnicy zaplaca za uplynnienie
    zbyt drogich lokali, kupionych w ten sposob mieszkan bedzie za malo
    (w stosunku do potrzeb), a jelenie jak zwykle dostana w dupe...

    --
    Do dupy z takimi komentarzami.
  • Gość: tomi_78 IP: *.chello.pl 29.03.10, 14:21
    Pytanie tylko za ile kupi miasto od deweloperów? Moze tak jak pewna
    agencja rzadowa na Białołęce za 8.000 zł po upadku Leham Brothers
    kiedy na całym swiecie nikt normalny nie kupowal nieruchomosci,
    dzis te same "aparatemnowce" kosztuja po 6.000 albo mniej, ale
    wiadomo najlepszy interes zawsze na tarnsakcjach ze skarbem
    panstwa.
    Miasto zrobi to samo kupi mieszkania od znajomego dewelopera
    powyzej ceny rynkowej, a skad wezmie kase? A wyemituje sie
    obligacje komunalne, ktore kupia banki, z oszczednosci swoich
    klientów. Ojciec płac! po nas chocby potop.
  • kretynofil 29.03.10, 14:43
    To bedzie przekret jeszcze wiekszy niz RnS, z trzech powodow:
    - ceny poszybuja w kosmos (spokojnie uda sie placic dwa razy cene
    rynkowa),
    - mieszkan kupi sie malo (bo tyle ile kumple beda mieli na sprzedaz
    a nie tyle ile potrzeba dla lokatorow socjalnych),
    - w wiekszosci tych mieszkan zamieszkaja rodziny urzednikow
    przyznajacych lokale.

    --
    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
    czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
    kretynami. Milej lektury :)
  • Gość: anka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.10, 14:52
    A słyszeliście że od 01.04.2010 wzrasta limit w RNS? W Wawie ma być
    ponad 8000 zł. Z naszych podatków!!! To lepsze niż afera hazardowa.
    No cóż, jeszcze PiS coś wtedy wymyśliło i do dzisiaj za to płacimy.
  • kretynofil 29.03.10, 15:03
    Bo to istotnie ciekawe...

    I do jakiego "mnoznika" ma teraz wzrosnac? Teraz jest koszt budowy +
    40%, to ile ma byc po kolejnej podwyzce?

    Koszt budowy + 100%, ku*wa mac?!

    --
    Do dupy z takimi komentarzami.
  • Gość: qqttmm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.10, 15:35
    Co do zasady rozumowania to ja się zgadzam.
    Tylko nie rozumiem skąd te 30 mkw, które leżą u podstawy założeń.
    Ja tam kupiłem 65 mkw po 5800 za mkw we Wrocku i myślę, że będę tam
    spokojnie żył 30 lat, bo okolica mi się bardzo podoba i powinienem
    dać radę spłacić kredyt, a sprzedawać to będę próbować 2 mieszkania
    ewentualnie otrzymane w spadku. Jak nie sprzedam to po prostu będą
    tam mieszkać moje dzieci. Do tego mam zamiar spłacać kapitał kredytu
    w trakcie pierwszych lat, co najmniej 10 tys pln rocznie.
    Innego wyjścia po prostu nie miałem, wszak gdzieś mieszkać trzeba,
    mieszkania w tym metrażu i fajnej lokalizacji wciąż trzeba
    rezerwować, a ile jeszcze lat miałem czekać na spadki?
  • kretynofil 29.03.10, 15:51
    > Tylko nie rozumiem skąd te 30 mkw, które leżą u podstawy założeń.

    Bo na tym polega myk. Klient ma zdolnosci kredytowej 200KPLN.
    Deweloper moze mu sprzedac 50m2 po 4KPLN/m2 lub 30m2 po 6,6KPLN/m2.
    Oczywiscie - wybierze to drugie ;)

    A klient jest idiota - bo lepsze "wlasne ale ciasne" i zaplaci,
    zapewniany przez rzepe, babcie sielanko, ole szarek i rumuna
    nawigatora ze przeciez srednio kredyt splaca sie osiem lat i zanim
    dzieci podrosna - zdazy splacic i jeszcze sprzeda z wielkim zyskiem.

    I zapewniam Cie ze sporo ludzi dalo sie tak nabrac.

    > Ja tam kupiłem 65 mkw po 5800 za mkw we Wrocku i myślę, że będę tam
    spokojnie żył 30 lat, bo okolica mi się bardzo podoba i powinienem
    dać radę spłacić kredyt

    Ale to jest juz przyzwoity metraz - wiec raczej powinno Ci sie tam w
    miare dobrze mieszkac. Wazne jest jednak jeszcze jedno - czy bedziesz
    mial tam we wrocku dobra prace za 30 lat? Nie twierdze ze nie, po
    prostu daje Ci to pod rozwage...

    > Do tego mam zamiar spłacać kapitał kredytu w trakcie pierwszych
    lat, co najmniej 10 tys pln rocznie.

    Rozumiem ze chcesz placic dodatkowo, wiecej niz wynosza raty kredytu?
    Upewnij sie jak to zaksieguje bank!

    > Innego wyjścia po prostu nie miałem, wszak gdzieś mieszkać trzeba,
    mieszkania w tym metrażu i fajnej lokalizacji wciąż trzeba
    rezerwować, a ile jeszcze lat miałem czekać na spadki?

    To kwestia indywidualna. Zycze Ci wszystkiego najlepszego - ale
    pamietaj ze pospiech jest najgorszym doradca... 30 lat w jednym
    mieszkaniu to "nieco" dluzej niz pare lat czekania - a jak bedzie sie
    Wroclaw rozwijal to jeszcze czas pokaze.

    Jak ja tam studiowalem te siedem lat temu to obwodnica miala byc za
    rok a duze firmy mialy otwierac dzialy badawcze (juz za chwile juz za
    momencik). No i miala byc polska Dolina Krzemowa ;)

    Co z tego zostalo - widac golym okiem...

    --
    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
    czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
    kretynami. Milej lektury :)
  • Gość: Jelonki hipoteczne IP: *.adsl.inetia.pl 29.03.10, 15:55
    > sprzedawać to będę próbować 2 mieszkania
    > ewentualnie otrzymane w spadku.

    Nie wszystkie jelonki hipoteczne mają dwa mieszkania w spadku ekstra na sprzedaż.
  • Gość: mx IP: *.chello.pl 29.03.10, 18:31
    ja myślę że pojadą w marynarza. a na poważnie sprzedadzą tylko że ze
    stratą
  • hank_m 29.03.10, 12:44
    Z jednym zgadzam się w 100% - kupno mieszkania to nie żadna inwestycja. Teraz to
    czysta konsumpcja. Jest tylko jedno pytanie - czy rzeczywiście Kowalskiego na
    nią stać? Nie mam tutaj na myśli jedynie kosztów "na teraz" (czyli wysokość
    raty), trzeba także wziąć pod uwagę prognozy przyszłości. Kretynofil dał dobry
    przykład, że to co teraz wydawało się "ratą do przeskoczenia" może ostro
    spier***ić przyszłość.

    No i do tego 65 roku życia trzeba najpierw jakoś dożyć...ale jak miałbym
    świadomość, że odmawiałem sobie wszystkiego by potem już do śmierci utknąć w tym
    "apartamencie", to wolę skoczyć już teraz ;)
  • gronostaj8 29.03.10, 13:41
    > trzeba także wziąć pod uwagę prognozy przyszłości.

    Przyszłości nie da się przewidzieć, zwłaszcza w tym kraju. Jeśli nie stać mnie na raty sprzedaje mieszkanie. Jeśli mieszkania nie da się sprzedać bo wszyscy mamy problem ze spłatą to mamy kryzys finansowy, licytowanie mieszkań i upadłości konsumenckie - przynajmniej w teorii ;)

  • kretynofil 29.03.10, 13:48
    A prawie, jak wiadomo, robi ogromna roznice...

    > Przyszłości nie da się przewidzieć, zwłaszcza w tym kraju. Jeśli
    nie stać mnie na raty sprzedaje mieszkanie.

    Pod warunkiem ze wartosc mieszkana jest wieksza niz pozostaly do
    splaty kredyt. Jesli Ciebie nie stac - prawdopodobnie problem jest
    raczej systemowy i nie bedzie stac rowniez Twojego kupca. Ergo -
    szanse na sprzedaz sa male. Co zreszta piszesz ponizej:

    > Jeśli mieszkania nie da się sprzedać bo wszyscy mamy problem ze
    spłatą to mamy kryzys finansowy, licytowanie mieszkań i upadłości
    konsumenckie - przynajmniej w teorii ;)

    Tak, pod warunkiem ze wiekszosc rynku zmaga sie z takimi problemami.
    A tak naprawde nabywcow mieszkan ktorzy sie "wpakowali" jest moze 10%
    (w sensie - 90% kupila przed "gorka").

    A 10% nikt sie nie bedzie przejmowal. Ich sie zostawia na pastwe
    komornikow, chwilowek, izby wytrzezwien i ostrego dyzuru.

    Patrz: PGRy.

    --
    Jaki ja jestem madry i nieomylny.
    Moge stanac na ulicy i potarzac: ja madry, ja madry.
    (by Kretynofiil)
  • hank_m 29.03.10, 14:01
    Mhm...czyli podążając tą samą drogą rozumowania - przykładowo chcę przejść przez
    most linowy nad wysokim urwiskiem, ale nie jestem pewien czy się urwie czy nie,
    to...po prostu śmiało idę? :) Nie wiem jak Ty, ale większość rozsądnych osób
    jeżeli nie wie czy się urwie czy nie to się dodatkowo zabezpiecza: ubiera
    spadochron, sprawdza stan lin, uwzględnia możliwy dopuszczalny ciężar i dopiero
    wtedy idzie wiedząc, że i tak choćby źle się działo, to ma już opracowany plan
    na wyjście z opresji.

    A podejście "aaa, nikt nie przewidzi przyszłości, więc jakoś to będzie" jest
    wyznacznikiem typowego jelonka...na ratowanie którego potem idą moje podatki i
    dlatego taka ignorancja mnie po prostu wnerwia...
  • Gość: Jelonki hipoteczne IP: *.adsl.inetia.pl 29.03.10, 16:02
    > Jeśli nie stać mnie
    > na raty sprzedaje mieszkanie. Jeśli mieszkania nie da się sprzedać bo wszyscy m
    > amy problem ze spłatą to mamy kryzys finansowy

    Tere fere kuku

    Mieszkań mamy mnóstwo. Tych hipotecznych apartamentów 30 m2 za ogrodzeniem nie za wiele.
    Kundelki hipoteczne z przepłaconymi apartamentami po 20 tys / m2 będą skamlały a karawana gospodarki pójdzie dalej.
    Miejsce obecnych Młodych Dynamicznych zajmą kolejni.

    Kiedy latorośle Młodych Dynamicznych z klitek podrosną z ciasnych i przeludnionych osiedli "apartamentowców" zrobią się slumsy na których hordy podrostków będą demolowały wszystko dookoła.
  • Gość: koziołek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.10, 11:02
    gronostaj8>Nie, to niemozliwe...Zbylut uważa że jedyna słuszna cena
    w Gdańsku to cena którą podaje developer. Ale on się zna, on jest z
    Gdańska...a nie z Chojnic.
  • Gość: zwawy IP: *.aster.pl 29.03.10, 11:24
    Zależnie od lokalizacji np. Mokotów / Ursynów realnie 7-8 tys / m, Białołęka 4-5
    tys / m. Średnio około 6 tys /m dla całej stolicy, ale nie brakuje i takich
    debili którzy wystawiają oferty z cenami po 15 tys / m.
  • gronostaj8 29.03.10, 12:18
    > A czemu nie spadną? O wyliczeniach jakiś firm konsultingowych nawet nie pisz, b
    > o
    > jedną sami deweloperzy nawet wyśmiali:

    No nie wiem ile mogą spaść jeszcze. Polskie prawo musiałoby być bardziej przejrzyste, a sam interes mniej ryzykowny, żeby deweloperom się opłacało budować za mniej jak 3000zł/m2.

    Ja kupiłem parę miesięcy temu duże nowe mieszkanie za 3900zł/m2 brutto w Gdańsku i wątpię żeby jego cena mocno zleciała. A nawet jeśli zleci to do ilu? Kupiłem to mieszkanie żeby mieszkać więc i tak jego cena nie będzie mnie interesować przez najbliższe 15-20 lat.

    Zamiast gadać o spadkach spójrz na ceny - one już spadły i to mocno. Trzeba tylko pochodzić, poszukać, popytać się u deweloperów - a nie wejść na gratke, anonse i narzekać na ceny.
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.10, 12:33
    > Zamiast gadać o spadkach spójrz na ceny - one już spadły i to mocno.

    To się zgadza, choć są jeszcze tacy, do których ten fakt nie dotarł, ale to już
    co innego.

    Dodatkowo, nie napisałem, czy spadną na pewno czy nie, tylko, że mogą spaść, bo
    mają z czego. Jedne zapewne spadną, inne niekoniecznie, zależy jaką cenę mają
    obecnie i czy znajdą się chętni na zakup. Ja pokazałem jedynie, że sami
    deweloperzy pokazują, że mają z czego schodzić... Czy oczekiwanie na spadki jest
    sensowne - zależy od sytuacji.
  • kretynofil 29.03.10, 12:37
    Chodzi tylko i wylacznie o to zeby uswiadomic ludziom dwie rzeczy:
    - ceny juz spadly i to sporo,
    - ceny beda dalej spadac.

    Ergo - jesli ktos chce dzisiaj kupic mieszkanie na ktore go stac* i w
    ktorym bedzie mogl mieszkac w kazdej z trzech sytuacji:
    - bedzie mial trojke dzieci (wpadki sie zdarzaja, aborcja jest i
    bedzie nielegalna),
    - jedno z rodzicow zostanie obloznie chore, bedzie trzeba sie nim
    opiekowac,
    - bedzie dosc miejsca zeby poradzic sobie z potrzebami potomstwa
    (pilka zajmuje malo miejsca - ale fortepian juz nie).

    To niech ktos taki kupuje.

    *Stac - w sensie: ani utrata pracy ani choroba nie bedzie w stanie
    zagrozic splacie kredytu, nawet jesli bedzie trwala dwa lata - i
    uwzgledniane sa tylko zarobki malzonkow, nie pomoc od rodzicow.
    Rodzice tez kiedys umra.

    Jesli ktos ma takie warunki - niech sobie kupuje. Jesli jednak ktos
    ma kupowac bo:
    - koledzy w biurze juz kupili,
    - bo bede z zona do konca zycia,
    - bo przeciez rodzice jakos pomoga,
    - bo i tak planujemy tylko jedno dziecko a lozeczko zmiesci sie
    pomiedzy pralka a telewizorem,
    - bo przeciez za osiem lat mieszkanie sie splaci i kupimy wtedy
    wieksze,
    - bo jak dzisiaj nie kupie to jutro juz mnie nie bedzie stac,
    - bo nieruchomosci nie tanieja,
    - bo tylko nieudacznicy mieszkaja w wynajetym,
    - bo zona ode mnie odejdzie jak nie bede mogl wbic gwozdzia w
    sciane,
    - bo jak wynajmuje to nie moge przemeblowac / pomalowac mieszkania,
    - itd,

    To znaczy ze upadl na glowe i powinno mu sie odebrac prawa o
    decydowania o wlasnym losie - bo noga na pewno mu sie powinie i potem
    podatnicy beda placic za leczenie jego prowincjonalnych kompleksow.

    --
    Tylko wybitne jednostki maja swoich nasladowcow. Rzecz jasna, ma ich
    rowniez Kretynofil.
  • rumun_navigator 29.03.10, 15:16
    ceny juz spadly i to sporo,

    No. Z 6400 na 6700. :)))
  • kretynofil 29.03.10, 15:28
    Jak tam? Dalej ceny rosna?

    Rozumiem ze dlatego dalej trzymasz swoje yyyynwestycyje - bo nie
    chcesz sprzedawac poki ceny rosna?

    Buachachacha ;)

    A te liczby, biedne dziecko neostrady, to skad wziales?

    --
    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
    czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
    kretynami. Milej lektury :)
  • Gość: Rua IP: 80.48.143.* 29.03.10, 13:31
    A mozesz napisac, gdzie dokladnie kupiles to mieszkanie?

    Pozdr!
  • gronostaj8 29.03.10, 16:46
    > A mozesz napisac, gdzie dokladnie kupiles to mieszkanie?

    Kiełpinek / Wiszące Ogdrody - koło Auchan.
    Blok z windą + parking podziemny. Piwnica w cenie.
  • Gość: asf IP: *.ip.jarsat.pl 29.03.10, 19:28
    Ale data oddania inwestycji to rozumiem pierwszy kwartał 2011.
  • Gość: Ja IP: 91.209.116.* 29.03.10, 15:47
    Z ciekawości - gdzie takie kupiłeś? Na jakim osiedlu i u jakiego dewelopera? Bo
    jeśli to Nowy Horyzont, to niską cenę odchorujesz w korkach.
  • Gość: Jelonki hipoteczne IP: *.adsl.inetia.pl 29.03.10, 16:04
    > Ja kupiłem parę miesięcy temu duże nowe mieszkanie za 3900zł/m2 brutto w Gdańsk
    > u i wątpię żeby jego cena mocno zleciała. A nawet jeśli zleci to do ilu?

    Dwa lata temu za hasło 3,9 tys. / m2 w Gdańsku zostałbyś publicznie wyśmiany.
    A dwa lata to naprawdę niewiele.
  • gronostaj8 29.03.10, 16:48
    No i dwa lata temu zostałem wyśmiany jak pytałem się o mieszkania w cenie "Rodzina na swoim" ;)
  • Gość: LOKATOR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.10, 10:50
    To że nieruchomości potanieją to fakt ale co do tej aukcji to zobazcie
    jakie mieszkania wystawił Dantex. Są to ostatnie gnioty które nie
    sprzedały się ze 150ciu mieszkan pierwszego etapu. Nie kupiłbym ich
    nawet za cene wywoławczą. Niskie piętra, okna bez swiatła. Zle
    zaprojektowane np okno w rogu pokoju - ciemna kuchnia po drigiej
    stronie mieszkania.
  • Gość: dr IP: *.147.66.54.nat.umts.dynamic.eranet.pl 29.03.10, 11:19
    o ciekawe że ostatnie, byłem ostatnio w dantexie i wolnych mieszkań mają w ch...
    Zdaje się, że sprzedali ok. 305 mieszkań
  • Gość: dr IP: *.147.66.54.nat.umts.dynamic.eranet.pl 29.03.10, 11:20
    oczywiście 30% mieszkńa
  • kretynofil 29.03.10, 11:37
    Panie redaktorze, czy moglby Pan uzupelnic artykul o szczegoly
    wylicytowanych mieszkan?

    Pomogloby to ukrocic glupie forumowe spekulacje (naganianie?) na
    temat jakosci mieszkan wystawionych na aukcji.

    Z gory wielkie Bog Zaplac ;)

    --
    Do dupy z takimi komentarzami.
  • Gość: LOKATOR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.10, 14:18
    Bzdury opowiadasz. Teraz Dantex sprzedaje mieszkania w drugim etapie.
    Czyli dziure w ziemi. Z pierwszego etapu - juz gotowego - zostało z 5%
    mieszkań. W wkięksozści pokraki jak te z aukcji.
  • Gość: frust IP: 212.160.172.* 29.03.10, 10:54
    wywalić 6,7 za metr to też trzeba mieć albo wór kasy, albo nierówno
    pod sufitem
  • Gość: kibol IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.10, 10:59
    a tam... zawsze można poprosić kumpla żeby "kupił", "wylicytował" i
    można ogłosić sukces ;)
  • Gość: amen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.10, 12:46
    A czy 6,7 tys. to nie jest przypadkiem limit w programie o
    nazwie "Deweloperzy na naszym", przepraszam, "Rodzina na swoim?
  • Gość: ja IP: *.lanet.net.pl 29.03.10, 10:58
    szybkie pytanie , czy mieszkania z tej aukcji da się kredytować w banku czy
    kupowali tylko klienci gotówkowi ?
  • jiggaman007 29.03.10, 11:09
    wiadomo, że kredyciarze. nie swoje pieniądze łatwiej się wydaje. kto rosądny,
    posiadający większą gotówkę zarobioną samodzielnie wyda ją na jakiś deweloperski
    wymysł za 6,7tys/m2? ja, chociaż mógłbym już kupić ok.70m2 w warszawie, nie
    zrobię tego. nie za 7, 6 ani 5 tys/m2. przy 4500 zacznę się zastanawiać.
  • Gość: aa IP: *.chello.pl 29.03.10, 11:35
    I o to chodzi, a jest nnas coraz wiecej.Bo co takiego dobrego sie
    wydarzylo wtym kraju, ze mieszkania zdrozaly trzykrotnie, a zarobki
    tez?
  • mara571 29.03.10, 13:18
    wartosci mieszkania i liberalnie oceniac zdolnosc kredytowa.
  • Gość: ADHD IP: 194.11.24.* 29.03.10, 11:38
    Panie Marku skoro tak radykalnie zmienił Pan front to proponuję
    polemikę z moim ulubionym analitykiem Aleksandrą Szarak. To będzie hit
    gazetowego forum :)
  • Gość: Ewelina48 IP: 94.75.118.* 29.03.10, 21:20
    A po co polemika z Olą Szarek? Przecież ona wyleciała z HomeBrokera
    i podobnie jak kiedyś Babcia Sielanko z Rzepy - nikt nie brał jej
    poważnie. HomeBroker zastapił głupią Szarek jeszcze głupszą Kasią
    Siwek (która z kolei poleciała bodajże z Expandera swojego czasu) i
    jeśli już ktoś ma się silić na polemiki (chociaż moim zdaniem to
    strata czasu) to niech to robi apropos przemyśleń Kasi Siwek
  • Gość: ADHD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.10, 00:33
    Bo żaden inny "analityk" nie poprawiał mi tak humoru jak Olka. Z kolei Marek
    zaskarbił sobie moją sympatię wieszcząc wzrost cen do 15k/m2 w Warszawie.
  • Gość: pies_fafik IP: 212.160.172.* 30.03.10, 14:45
    OJOJOJ!!!! Nie odbieraj zasług Grząbce z CEE Property-cośtam. To on
    swego czasu mówił o "MAdrycie" i 15k/m2
  • Gość: Andy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.10, 12:12
    a te bzdurne analizy doradców finansowych,nawet po podtarcia się nie nadają bo
    są drukowane na zbyt szorstkim papierze.
  • Gość: amen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.10, 12:42
    Deweloperzy przestali płacić Markowi Wielgo, i facet od razu zaczął
    pisać do rzeczy.
  • ulanzalasem 29.03.10, 12:44
    Portfele Polaków są praktycznie puste, a bez kredytów zupełnie puste. Tusk
    buduje sobie drugi Wietnam.
  • Gość: tomi_78 IP: *.chello.pl 29.03.10, 13:18
    Ale kredyt nieczego nie rozwiązuje, wprawdzie zwiększa twoją
    zdolność do wydania kasy, ale to samo dzieje się z twoim sąsiadem,
    kolegą z oracy itp. W gruncie rzeczy na końcu rywalizujesz z nimi
    oto samo mieszkanie, tylko nie przy cenie 3900 a 6900 z m2. Dlatego
    im bardziej przytna kredyt tym lepiej, niech jeszcze zlikwiduja ten
    zlodziejski program Deweloper na Swoim, a ceny zaczna spadac. Wtedy
    mieszkanie kupia ci co oszczedzali na wklad wlasny, a nie ci co
    kupowali na pokaz fury, plazmy itp.
  • Gość: łowca idiotów IP: *.icpnet.pl 29.03.10, 13:20
    Proponuję, aby Tusk uruchomił drukarnię banknotów i natrzaskał
    każdemu niezadowolonemu po 100 mln. Wystarczy? Może każdemu jeszcze
    po willi z basenem i Mercedesie. Mało czy jeszcze?
  • kretynofil 29.03.10, 13:33
    ...(jedno od Kwasniewskiego, drugie od Kaczynskiego) oraz dla kazdego
    po jednym okienku - to bedzie git ;)

    --
    Jaki ja jestem madry i nieomylny.
    Moge stanac na ulicy i potarzac: ja madry, ja madry.
    (by Kretynofiil)
  • dostronxxx 29.03.10, 13:30
    Wieczorem mijałem nowe budynki. 19 na 20 okien ciemne. A w reklamach
    deweloper pisze: "Ostatnie lokale!".
  • Gość: .. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.10, 14:29
    I prawdę pisze!
    Nie świecą się tam, gdzie ludzie kupili i cienko przędą z ratą pod sam sufit.
    Pozostałe lokale "ożywia" deweloper, że niby nocne życie w budynku kwitnie ;)
  • Gość: Kostek IP: 192.100.112.* 29.03.10, 13:58
    Tanie mieszkania z rynku pierwotnego to mit. Warto jednak czasem popatrzeć na
    oferty rynku wtórnego, gdzie 2 letnie mieszkanie można odkupić za 70% wartości
    od osób, które przejechały się na niekorzystnych
    kredytach zaproponowanych
    przez developera.

    domowybudzet.info
  • rumun_navigator 29.03.10, 15:14
    Jak widać, wartość rynkowa popłuczyn po ofercie Dantexu jest dzisiaj
    wyższa niż cena normalnych mieszkań rok temu.

    tabelaofert.pl/artykuly,tresc,id,2339,tytul,dantex_na_targach_mieszkaniowych_tabelaofertpl

    Specjalnie na Targi Mieszkaniowe tabelaofert.pl firma Dantex
    przygotowała specjalną promocję: Wynajmujesz = Kupujesz, czyli
    atrakcyjny program zakupu mieszkania z opcją wynajmu. Dotyczy on
    Osiedla Drobin na Woli. Oferta specjalna – 6400zł/m2. W ramach
    promocji firma oferuje:

    pierwsza wpłata 15% wartości nieruchomości,
    przez okres 2 lat wynajem na atrakcyjnych warunkach:
    - 1000zł za mieszkanie 2-pokojowe
    - 1500zł za mieszkanie 3-pokojowe
    85% płatne po zakończeniu programu wynajmu,
    mieszkanie oddane jest w podwyższonym standardzie wykończone pod
    klucz, cena mieszkania jest gwarantowana przez cały okres trwania
    programu.



    Wspomniana aukcja ujawnila cala prawde o wartosci mieszkan w
    stolycy.
    Skoro tak mówisz :)
  • kretynofil 29.03.10, 15:32
    To znaczy co?

    Najpierw placisz 15% z 6400, potem placisz 24000 (lub 36000) przez
    dwa lata a potem doplacasz 85% z 6400?

    Wybacz, ale 24000 za 50m2 to wychodzi dodatkowo 500 zlotych na
    metrze.

    Ergo: cena jakis czas temu wynosila 6900PLN/m2 - a dzisiaj wynosi
    do 6700PLN/m2.

    Czy wszystkie Twoje "wzrosty" sa tyle warte?

    --
    Kupilem chate na gorce podpuszczony przez Marka Wielgo i teraz mszcze
    sie na Gazowni i branzy budowlano-bankowej trollujac na forach. A
    kredyt splacam z forumowej akwizycji na rzecz Microsoft. W ogole
    jestem nieudacznikiem.
  • rumun_navigator 29.03.10, 16:31
    A pieniążki od banku to niby za darmo są? Słyszałeś kiedyś o części
    odsetkowej kredytu? Słyszałeś również może o czymś takim jak opłaty
    eksploatacyjne? Jak nie, to tozważmy, drogi kretynku - filku dwa
    warianty:

    1. Kupno mieszkania od razu na kredyt.

    Stara cena - 53 x 6400 = 339000zł, 30 lat, 6.5%, raty równe, PLN,
    kwota odsetkowa przez pierwsze 2 lata ~1800. Po dodaniu czynszu robi
    nam się z tego 2300. Po dwóch latach zapłaciliśmy bankowi 52 tysie, z
    czego zaledwie 8tys to kapitał. Dodatkowo czynszu też nikt nam nie
    odda, więc dodatkowe 12tysi w plecy. Czyli mieszkanie kosztowało nas
    już 56tys.

    2. Opcja kredytowa.
    Przez dwa lata płacimy developerowi 1000zł za wynajem, a pozozstałe
    1300 ładujemy na lokatę. Po dwóch latach mamy jakieś 30tys w
    skarpecie, które przeznaczamy na wkład własny.

    I okazuje się, że mamy do wyboru po dwóch latach:

    - wisieć bankowi 331tys
    - wisieć bankowi 309tys

    Tak więc oferta wynajmu Dantexu była korzystniejsza dla kupca niż
    kupienie od razu. Co było do udowodnienia.



  • rydzyk_fizyk 29.03.10, 16:38
    1800+1500=2300?

    Policz jeszcze raz proszę :)
    --
    eksmisja.wordpress.com/2009/
  • rydzyk_fizyk 29.03.10, 16:41
    No tak, zapomniałem, że 90% Polaków nie wie co to czynsz.
    --
    eksmisja.wordpress.com/2009/
  • rumun_navigator 29.03.10, 16:56
    Skoro aż 90% Polaków mylnie nazywa opłaty eksploatacyjne czynszem to
    znaczy, ze... tak jest. Język jest tworem dynamicznym i po części
    demokratycznym.

    Pozdrawiam.
  • rumun_navigator 29.03.10, 17:00
    Skąd wytrzasnąłeś te 1500zł? To wariant teoretyczny w którym zakładamy,
    że kupujemy od razu. +500zł opłat stałych to IMO rozsądne minimum dla
    takiego metrażu i lokalizacji.
  • kretynofil 29.03.10, 17:01
    > A pieniążki od banku to niby za darmo są? Słyszałeś kiedyś o części
    odsetkowej kredytu? Słyszałeś również może o czymś takim jak opłaty
    eksploatacyjne?

    Oczywiscie ze o tym wszystkim slyszalem ;) Co miesiac je place ;)

    Najpierw uwagi ogolne, imbecylu:

    W pierwszym przypadku uwzgledniasz oplaty dla wspolnoty, w drugim
    nie. Brawo.

    W drugim wypadku zapominasz o placeniu rat odsetkowych od wplaconych
    15% (sa na kredyt, prawda?) i ubezpieczeniu pomostowym (bo dopoki nie
    zaplacisz, nie ma aktu notarialnego). Do tego przez dwa lata dluzej
    placisz ubezpieczenie niskiego wkladu wlasnego.

    Wybacz, Rumun, ale w gimnazjum slabo Was ucza rachowania. A moze Ty
    po prostu chodzisz do specjalnego gimnazjum dla dzieci z porazeniem
    mozgowym? Ciekawe w czym Ci placa w agencji pijar ;) W lizakach?

    A teraz konkrety (po uwzglednieniu powyzszych uwag):

    Placimy najpierw 15% (jakies 50KPLN) deweloperowi. Od tej kwoty
    placimy miesiecznie rate tylko odsetkowa rzedu 6,5% + 1%
    (ubezpieczenie pomostowe). Czesc odsetkowa wynosi 320 PLN. Do tego
    dochodza oplaty do wspolnoty (500 PLN - jak w scenariuszu 1).
    Dodatkowo, ubezpieczenie niskiego wkladu wlasnego placisz o dwa lata
    dluzej - zwyczajowo 1% od ceny nieruchomosci co trzy lata. W tym
    wypadku (po przeskalowaniu o dwa lata) - 2500 PLN rozlozone na dwa
    lata.

    Z Twoich 1300 PLN, po odjeciu wszystkich kosztow, robi sie troche
    ponizej 300 PLN miesiecznie. Skladane przez dwa lata nijak nie da
    tych 8 tysiecy (splaconego w pierwszym scenariuszu kapitalu)...

    Brawo, rumun, brawo ;)

    --
    Napie*dalać, napie*dalać!!! Bendzie drorzało po ch*ju fest!!! Kto nie
    kópi wspaniałyh apartamentuw ten przejebie ostro swuj żywot nędzny!
    (by Stackwaddy)
  • rumun_navigator 29.03.10, 17:46
    W pierwszym przypadku uwzgledniasz oplaty dla wspolnoty, w drugim
    nie. Brawo.


    Cena wynajmu zwyczajowo uwzględnia opłaty

    Uwzględniając Twoje pozotałe wyliczenia zamiast wyboru:

    wisieć bankowi 331tys / wisieć bankowi 309tys

    mamy wariant:

    wisieć bankowi 331tys / wisieć bankowi 319tys*

    Czyli jakieś 10k różnicy, których na szybko rzeczywiście nie wziałem
    pod uwagę. Nieco mniej będzie jak policzymy utracony zysk
    alternatywny Tak, czy owak 331>329 -> d%$# z tyłu.

    > Wybacz, Rumun, ale w gimnazjum slabo Was ucza rachowania
    Trochę zabawnie to ust osoby, która w tym samym poście kompromituje
    się niezdolnością porównania dwóch liczb.

    * nawet jeśli dodamy opłaty(choć IMHO nie powinniśmy)do wynajmu to
    oba warianty staną się zaledwie porównywalne 319+(5*24 )=331. Tak czy
    inaczej - pokonałeś się sam.
  • kretynofil 29.03.10, 18:24
    Genialnie, rumun.

    Wyszedles od tego ze cena wzrosla, potem sie dwa razy pomyliles, na
    sam koniec Ci wyszlo ze cena jest taka sama - i uznales to za sukces
    swojego rozumowania.

    Boski jestes ;)

    --
    Kupilem chate na gorce podpuszczony przez Marka Wielgo i teraz mszcze
    sie na Gazowni i branzy budowlano-bankowej trollujac na forach. A
    kredyt splacam z forumowej akwizycji na rzecz Microsoft. W ogole
    jestem nieudacznikiem.
  • rumun_navigator 29.03.10, 18:45
    Oczywiście, bo chodziło o to, żeby zniszczyć Twoje rojenia o tym, że
    opcja "wynajem-kupno" była w rzeczywistości istotnie droższa od opcji
    kupna "tradycyjnego". I to zadanie zostało zrealizowane w 100%. W
    żadnej opcji nie będzie to 500zł więcej na metrze.

    Aby wbić Ci gwoździk do trumny po same plecki należy wspomnieć również,
    że za 6700 na aukcji poszedł stan developerski, a oferta za 6400
    dotyczyła mieszkania wykończonego z podstawowym umeblowaniem. Nadążasz?
  • Gość: oleg IP: *.spray.net.pl 29.03.10, 19:07
    > Aby wbić Ci gwoździk do trumny po same plecki należy wspomnieć również,
    > że za 6700 na aukcji poszedł stan developerski, a oferta za 6400
    > dotyczyła mieszkania wykończonego z podstawowym umeblowaniem. Nadążasz?

    Znam ta "inwestycje" - jak to sie zwyczajowo juz jakis czas mowi - z widzenia.

    Ale nie nadazam ;)

    Mozesz prosze jakos te informacje uwiarygodnic?
    Mam na mysli:

    > że za 6700 na aukcji poszedł stan developerski
    > a oferta za 6400 dotyczyła mieszkania wykończonego z podstawowym umeblowaniem.

    gdzie to znalazles?

    i jeszcze mnie bardzo ciekawi co sadzisz o cenie wywolawczej, ktora w czasie
    licytacji zostala podbita o blisko 40% ??

    cytat "W efekcie jego cena wzrosła z 256 tys. do 356 tys. zł, czyli z ok. 4,8
    tys. do 6,7 tys. zł za metr." ??
  • rumun_navigator 30.03.10, 00:01
    > gdzie to znalazles?
    Przecież podałem link do źródła

    i jeszcze mnie bardzo ciekawi co sadzisz o cenie wywolawczej, ktora w
    czasie licytacji zostala podbita o blisko 40% ??

    A co tu myśleć? Poszło niedużo niżej od ceny katalogowej. Spisek
    wietrzysz, czy co?

  • Gość: oleg IP: *.spray.net.pl 30.03.10, 19:25
    > > gdzie to znalazles?
    > Przecież podałem link do źródła

    ten temat uwazam za zamkniety (vide pozniejsza dyskusja), ale..

    i jeszcze mnie bardzo ciekawi co sadzisz o cenie wywolawczej, ktora w
    czasie licytacji zostala podbita o blisko 40% ??


    > A co tu myśleć? Poszło niedużo niżej od ceny katalogowej. Spisek
    > wietrzysz, czy co?

    Wlasnie mnie to zastanawia. Dev ustala cene na poziomie 4,8 tys za mkwa. Zatem
    (choc nie jestem pewien) ktos kto wylicytuje ta minimalna cene moze kupic
    mieszkanie.
    I jestem po prostu ciekawy skad taka cena i czy Dev wystawil ze strata, czy tez
    ta cena daje mu zarobek, ewentualnie czy wychodzi na zero.
    Jesli wychodzi na minus przy tej kwocie, a przeca ceny beda rosnac to znaczy, ze
    turbomega głąb. Jeśli na tym wychodzi na zero to tylko turbogłąb (bo ceny przeca
    beda rosnac). A jesli na tym zarabia, a cena na aukcji rosnie o blisko 40% tzn,
    ze mial fart, a ponoc glupi maja szczescie :)
  • Gość: oleg IP: *.spray.net.pl 31.03.10, 21:40
    nikt się nie pokusi o opinie?
  • steady_at_najx 02.04.10, 13:26
    rumun sie nie pokusi. Wystarczajaco juz sie w nim skompromitowal.


    --
    e-m: steady at najx dot com
    Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
  • Gość: alandy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.10, 19:34
    akurat tak się składa, że interesowałem się tamtą ofertą dantexu z
    wynajmem - i koszt wykończenia lokalu oraz wyposażenia to był
    dodatkowy koszt kupującego

    oj rumun

    takby się chciało jak w filmie "Komornik" złapać cię za nos i
    pokręcić - "oj pinokio, pinokio..."
  • rumun_navigator 29.03.10, 23:53
    Koszt wykończenia lokalu oraz wyposażenia to był dodatkowy koszt kupującego

    Co w takim razie znaczył ten fragment oferty?
    Mieszkanie oddane jest w podwyższonym standardzie wykończone pod
    klucz


    I kto tu kłamie w żywe oczy. Ale ja Cię oczywiście rozumiem. Rozumiem, że jest to jedyna metoda, by wyratować ratować z opresji kretynofila, który rzucił się jak szczerbaty na suchary i wzrosty przedstawił jako spadki, Ale chyba naprawdę nic dla niego nie możesz zrobić :(

  • Gość: alandy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.10, 10:25
    masz linka? - bo swego czasu interesowałem się tą ofertą i nie były
    wykończone
    Może coś się zmieniło w trakcie trwania oferty

    jeśli masz linka - przyznam się do błędu

    ba, nawet przeproszę ;)
  • rumun_navigator 30.03.10, 11:11
    www.dobrolin.pl/program_wk.html
    Rzeczywiście jest to należność za najem + opłaty. Nie zmienia to jednak
    faktu, że oferta dotyczyła(wcześniejszy link do info na tabelaofert) i
    dotyczy nadal mieszkań wykończonych. Zmieniła się tylko cena
    gwarantowana. Swoją drogą to ciekawe jak wielką podwyżkę kretynofil
    jest w stanie uznać za dowód postępujących spadków? 10, 15, 20%?
    Zaiste, piękny to umysł.
  • rumun_navigator 30.03.10, 11:19
    forum.gazeta.pl/forum/w,106,84148005,98048429,Re_Dobrolin_Jana_Kazimierza_opinie_o_inwestycj.html?wv.x=2
    Zamiast dokumentów otrzymaliśmy telefon od pracownika biura sprzedaży, który poinformował nas, że "prezes Dantexu stracił entuzjazm do programu i podwyższył cenę mieszkania o 35 tyś.".

  • mara571 30.03.10, 11:28
    czy jej nie bylo?
    Cos mi sie wydaje, ze to byl chwyt marketingowy, aby zwabic jakichkolwiek klientow.
  • kretynofil 30.03.10, 11:40
    > Rzeczywiście jest to należność za najem + opłaty.

    Oooo, prosze. A taki byles pewien ze nie ;)

    > Nie zmienia to jednak faktu, że oferta dotyczyła(wcześniejszy link
    do info na tabelaofert) i dotyczy nadal mieszkań wykończonych.

    Super. To teraz jeszcze poprosze o zrodlo Twoich domyslow ze
    mieszkanie na aukcji nie bylo wykonczone pod klucz?

    Klamiesz w zywe oczy, wypisujesz glupoty, krecisz i oszukujesz. A
    forum wytyka Ci kolejne bledy wiec brniesz dalej.

    Warto?

    Rozumiem ze za pisanie tych postow placa marnie, wiec geniuszy nie da
    sie zatrudnic - ale cos czuje ze w tej konkretnej agencji miejsca nie
    zagrzejesz ;)

    --
    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
    czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
    kretynami. Milej lektury :)
  • rumun_navigator 30.03.10, 12:06
    > Super. To teraz jeszcze poprosze o zrodlo Twoich domyslow ze
    > mieszkanie na aukcji nie bylo wykonczone pod klucz?

    Ojej. A jesli to udowodnie to odszczekasz swoje brednie, czy tez nadal
    bedziesz odwracal kota ogonem? Bo jak na razie to jedyna osoba, ktora
    sie tu wyglupila jestes Ty.
  • Gość: fv IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.10, 12:37
    rumun_navigator napisał:

    > > Super. To teraz jeszcze poprosze o zrodlo Twoich domyslow ze
    > > mieszkanie na aukcji nie bylo wykonczone pod klucz?
    >
    > Ojej. A jesli to udowodnie to odszczekasz swoje brednie, czy tez nadal
    > bedziesz odwracal kota ogonem? Bo jak na razie to jedyna osoba, ktora
    > sie tu wyglupila jestes Ty.

    ROTFL! Chyba zapomniałeś o porannej porcji leków :)
  • Gość: alandy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.10, 12:54
    z tego linka wynika że mieszkanie klient dostaje wykończone(co jest
    oczywiste skoro ma je wynajmować)

    ale wcale nie wynika że wykończenie jest na koszt dewelopera i że
    jest zawarte w cenie

    jest informacja że "Architekt we współpracy z Klientem przygotowuje
    projekt aranżacji wybranego mieszkania"

    bez szczególowych zapisów umowy stwierdziłes bez żadnych watpliwości
    że oznacza to że wykońćzenie pokrywa deweloper ?

    bo akurat pasuje Ci to do tezy?

    ja swego czasu w biurze sprzedaży otrzymałem inną informację

    był też bodajże wywiad publikowany z kimś z dantexu i z niego też
    wynikało że koszt wykończenia ponosi klient i co więcej, w razie
    rezygnacji z umowy przez klienta nie otrzymuje on zwrotu nakładów
  • Gość: czesiu IP: 217.98.20.* 30.03.10, 13:48
    u rumuna cały czas to samo
    przeczyta reklamę banku i krzyczy marże dla kredytów wynoszą 1%
    o szczegóły nie dba, bo te w naganianiuu wadziły by mocno
    to samo z tą ofertą
    zadania nagamniacza całkiem dobrze wykonuje
  • rumun_navigator 30.03.10, 14:40
    Może jeszcze cegły własne ma klient przynieść lub osobno dopłacić? Weź,
    nie bądź śmieszny. Poza tym nawet jeśli trzeba płacić opłaty i
    wykańczać tak naprawdę samemu, to naprawdę nic nie zmienia, bo podwyżka
    ceny i tak jest faktem.
  • Gość: alandy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.10, 15:00
    teraz się wycofujesz ?

    nawet jeśli... ?
    to coś w rodzaju przymusowego "pakietu wykończeniowego", jako
    dodatkowezabezpieczenie dewelopera, że klient się napewno z umowy
    nie wycofa

    lepiej Hubercik nie ironizuj, bo podsuniesz deweloperom pomysł"opłat
    cegłowych"(coś jak z biletami lotniczymi) ;) ?

    deweloperzy każą sobie dopłacać za wszystko(balkon, taras, garaż,
    komórka i parę innych) i za wykończenie - wyobraź sobie że w 99
    procentach przypadków też i to jest tragikomiczny ale jednak fakt

    wracając do teamtu Twojej wiarygodności ty bazujesz tylko na jednym
    zdaniu z reklamy(z którego wcale nie wynika zresztą to co
    twierdzisz) i uważasz się za takiego megarzetelnego ?

    ja bazuje na rozmowach które prowadziłem z deweloperem

    moim zdaniem moje informacje sa pewniejsze





  • mara571 29.03.10, 19:57
    tutaj sie nie oplaci pisac bez dokladnych obliczen i sprawdzenia faktow.
    Zawsze sie znajda ludzie, ktorzy lepiej licza i pewne fakty znaja z autopsji. No
    coz zlote czasy dla deweloperow i naganiaczy juz sie skonczyly.
    Polecam ci korepetycje z matematyki: bez trudnej geometrii czy trygonometrii.
    Wystarczy zdolnosc rozwiazywania zadan tekstowych na poziomie szkoly
    podstawowej i umiejetnosc liczenia procentow.
    Zdradze sie jedna tajemnice: wszystko bedzie latwe, jezeli uda ci sie w zadaniu
    tekstowym napisac prawidlowe rownanie matematyczne.
  • rumun_navigator 30.03.10, 00:10
    Jak na razie to widzę jednego kretyna, który nie potrafi porównać dwóch
    liczb i stwierdzić, która jest większa i drugiego kłamcę według który
    chce wykańczaćmieszkanie oddanego w standardzie pod klucz I
    tyle.
  • mara571 30.03.10, 11:24
    ja twarz w firmie.
    Zadanie tekstowe dla ciebie:
    Mieszkanie 54 mkw po 6400 ( cena mozna kupic w dwoch wariantach:
    1.15% wplaty, czynsz (bez oplat za eksploatacje) 1000 zl miesiecznie przez 2
    lata, po dwoch latach wplata pozostalych 85%, kredyt zlotowkowy, bylo nie bylo
    bez wkladu wlasnego, na 30 lat.

    2.Mieszkanie identyczne, 15% wkladu wlasnego, kredyt w zlotowkach na 30 lat.
    Mozesz poprosic o pomoc kolegow z bankow.
  • hank_m 29.03.10, 17:42
    Żałosne te wyliczenia...aż się mózg gotuje widząc taką niekonsekwencję w
    wyliczeniach (jak choćby zaczarowane pierwsze 15% które nagle skądś się wzięło)...

    Ale co mnie martwi - takie chwyty i tak mogą zadziałać na jelonków, bo obraz
    widziany tego ginącego gatunku wygląda mniej więcej tak:
    Etap I: "eee, tylko 15% na początek to się jakoś załatwi....toż to prawie nic"

    Etap II: "tylko tysiak i to przez 2 lata?? Toż to taniej niż wynajem!! I
    praktycznie na swoim, zajefajnie..."

    Etap III: "potem te 85% się jakoś wykombinuje, ale to później potem, kto by się
    przejmował, i tak nikt nie przewidzi przyszłości...a ponoć już po kryzysie i na
    pewno podwyżki będą, to z palcem w jelicie grubym to spłacę...no i na bank mój
    apartament w tym czasie podrożeje"
  • mara571 29.03.10, 15:38
    zakladam, ze ktos bierze 2 pokojowe mieszkanie o pow 40 mkw.
    Cena calkowita 256 000.
    Na poczatek wplaca 15% po dwoch latch 85%, tylko ze w miedzyczasie musi zaplacic
    24 tys.
    Cena mieszkania w tym wariancie wynosi nie 256 tys, tylko 280 tys
    oznacza faktyczna cene 7000 zl/mkw naganiaczu a nie twoje 6400 zl.
    I tak oszukujecie tych idiotow, ktorzy nie umieja liczyc.
  • Gość: koziołek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.10, 15:39
    Nawet chciałem coś odpisać... ale po chwili zastanowienia... nie
    warto.

    W sumie do jakości Twoich wypowiedzi najbardziej pasuje cytat pewnej
    firmy samej o sobie :

    redNet Consulting jest ekspertem w doradztwie na rynku nieruchomości
    mieszkaniowych w Polsce. Spółka oferuje profesjonalne wsparcie
    merytoryczne dla firm deweloperskich, instytucji finansowych, banków
    oraz prywatnych inwestorów na każdym etapie procesu inwestowania.
    Wykorzystując najnowocześniejsze metody badawcze i rzetelną wiedzę
    analityków redNet Consulting świadczy kompleksowe usługi analityczne
    i doradcze.
    Analitycy wykorzystują dane pochodzące z badań popytu
    przeprowadzanych dwa razy do roku podczas Targów Mieszkaniowych w
    głównych miastach Polski: Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu,
    Trójmieście, Katowicach oraz Łodzi. Źródłem wiedzy o aktualnych
    ofertach sprzedaży oraz o skali podaży na poszczególnych rynkach są
    dla analityków informacje z najczęściej odwiedzanego serwisu
    mieszkaniowego w Polsce – tabelaofert.pl oraz bieżący monitoring
    poszczególnych rynków. Więcej informacji na stronie internetowej
    spółki: www.rednetconsulting.pl

  • mara571 29.03.10, 15:41
  • kretynofil 29.03.10, 15:54
    ...Czarnego Papieza niz odpowiedzi tego tepego naganiacza.

    Tu sie osmieszyl to z tego watku juz zniknie. Wroci za dwa dni pod
    innym artykulem i znowu bedzie pieprzyl od rzeczy...

    --
    Do dupy z takimi komentarzami.
  • kretynofil 29.03.10, 15:56
    Bede to wklejal po kazdej jego wypowiedzi na tym forum.

    Ciekawe jak szybko zmieni nicka ;)

    --
    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
    czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
    kretynami. Milej lektury :)
  • mara571 29.03.10, 16:14
    a swoja droga zastanawiam sie, czy tym tumanom nikt nie tlumaczy tych chwytow
    marketingowych?
    Przeciez powinni byc przygotowani na wyjatkowego klienta, ktory umie liczyc i
    miec w zandrzu jakis inny argument.
  • mara571 29.03.10, 16:02
    doczekasz sie jeszcze za twojego zycia.
    Ale masz racje, dzisiaj juz nie wroci, nie mowiac o tym drobiazgu, ze premii za
    wpis nie bedzie, bedzie op...
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.10, 15:45
    o ja podam inny przykład.
    Ponieważ rozglądam się za mieszkaniem (rynek pierwotny/wtórny nie ma dla mnie
    takiego znaczenia), przypadkiem trafiłem na coś takiego:
    www.gershbud.pl/pl/cmentarna.html
    a starsze ogłoszenie:

    lodz.nieruchomosci-online.pl/mieszkania,sprzedaz/737304.html
    Czyli różnica ponad 2 tysiące za metr... Nawet licząc, ze tamto było już
    wyposażone, to wątpię, by aż taka różnica w cenie wyposażenia była. A to okres
    pół roku.
  • mara571 29.03.10, 16:23
  • Gość: ar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.10, 14:34
    Bo prawo wymaga, aby 1 pokój miał min. 16m2. Gdyby to było 15, 12 czy 10m2,
    zgadnij ile miałyby "salony"... ;)
  • Gość: oko IP: 167.236.248.* 29.03.10, 16:24
    przypomnisz nam na jakim etapie byla wtedy budowa a na jakim jest dzis?
  • rumun_navigator 29.03.10, 16:39
    Pół roku do odbiorów, czyli z pewnością nie była to dziura w ziemi.
    Należy również zauważyć, ze oferta wynajmujesz-kupujesz dotyczyła
    mieszkań wykończonych, co dodatkowo przecież podnosi wartość. A że
    oferta była korzystna od strony finansowej to już kretynocosiowi jak
    krowie na rowie wytłumaczyłem. Powyższy przykład świadczy niestety
    jedynie o tym, że można wam jak dzieciom podnieść ceny za plecami o
    parę procent, a wy i tak będziecie wyli o spadkach :) Frajerzy.
  • Gość: tf IP: *.chello.pl 29.03.10, 17:21
    ty jakiś opóźniony jesteś, że twierdzisz że 7 < 6 ??

    to prawdziwy cud, że zdania potrafisz całe budować
  • Gość: CV IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.10, 00:51
    Rumunie twoja walka jest epicka, koniecznie wpisz do CV aktywność na forum
    Gazety i załącz kilka postów. Może uda Ci się zrobić tak spektakularną karierę
    jak Oli.
  • Gość: c IP: *.xdsl.centertel.pl 29.03.10, 16:26
    Pana Marka to chyba już rzeczywiście odcięli od deweloperskiego
    cyca/kroplówki i takie androny wypisuje...
  • Gość: badboy IP: *.chello.pl 30.03.10, 12:50
    MW po prostu przejrzał na oczy, żaden wskaźnik ekonomiczny ani racjonalny
    argument nie przemawia za dalszym wzrostem czy nawet stabilizacją cen. do końca
    roku spadek o 10% i kolejne 5% w I kw.2011.
  • Gość: WASZ P[AN IP: *.chello.pl 11.04.10, 21:39
    NO GOŁODÓPCY !
    OSTRA JAZDA W GÓRĘ !
    ZAPIĄĆ SZELKI BO GACIE NA RYJE SPADNĄ !!!!!!!!!!!!!1
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: 78.8.192.* 11.04.10, 23:30
    o widze przedstawiciela Grupy Trzymające Shifta...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.