Najpierw niekończące się przetargi, potem bojkotowania, przedłużające się
budowy, zaraz potem naprawy, ogromne koszta przejazdu (aby odbić sobie te
niskie ceny w przetargach kosztem kierowców). A koniec z tego taki, że i tak
prawie nikt nie jeździ autostradami, bo niewykończone i za drogie. Następnie
każdy ładuje się na drogi przez małe miasteczka czy okrężnymi drogami przez
"zadupia". Pt polskie autostrady.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.