Dodaj do ulubionych

Wykup mieszkań za grosze?

10.01.07, 22:27
Jeden cale zycie zapieprza i nic....
Inny dostaje mieszkanie za nic.........
To jest Prawo i Sprawiedliwosc...............
Obserwuj wątek
    • Gość: Karol Re: Wykup mieszkań za grosze? IP: *.euroticket.pl 11.01.07, 08:58
      Mijasz się z prawdą

      Nikt nie dostaje mieszkania za nic.
      Mieszkania spółdzielcze zostały wybudowane za pieniądze po części spółdzielców, po części z kredytu. Kredyt został spłacony już zwykle wiele lat temu.
      Mieszkanie jest tak naprawdę własnością spółdzielcy za pośrednictwem spółdzielni która powinna nim administrować. Ale przepisy zostały postawione na głowie. Spółdzielca zamiast być WŁAŚCICIELEM został LOKATOREM, który tak na prawdę nie ma do niczego prawa. Teraz to musi się zmienić - i po to jest ta ustawa.
      Oczywiście można się kłócić dlaczego nie pojawiła sie ona wcześniej i dlaczego jedni mają uregulować status swojego mieszkania taniej od innych.
      Ale spółdzielnie mieszkaniowe to jedna z ostatnich pozostałości komunizmu w polsce- ostoją powiedzenia "to co wspólne jest niczyje". Dlatego należy je zreformować.
      Tak samo jak należy oddać własność tzw. kamienicznikom i pozwolić im swobodnie dysponować swoim mieniem.
      Każdy kto twierdzi inaczej zapomina że stare podejście do własności skończyło się w 1989 i nie wróci.
      • chruma Re: karol i Wykup mieszkań za grosze? 11.01.07, 10:59
        Nie jesteś dokładny. Czym innym prawnie i faktycznie jest spóldzielnialokatorska
        i tu możemy mówic o "spadku "komunizmu "" jak chcesz --- a czym innym prawnie i
        w zakresie własności jest spółdzielnia własnościowa.
        Proszę tych różnych spółdzielni i włąśności nie mylić - bo we włąsnościowej
        decyzje podejmuja sami spółdzielcy - osobiście głosując i uczestnicząc w
        decyzjach. Pojęcie administracji i jej kompetencje w półdzielni też zalezy od
        spółdzielców -nawet tych lokatorskich - tylko powinni sami się zaangażowac w to
        co ich dotyczy a nie tylko narzekac - to są informacje wzięte z praktyki
        ostatnich 18 lat .
      • Gość: Grzesiek Re: Wykup mieszkań za grosze? IP: 194.75.37.* 11.01.07, 13:35
        tylko dlaczego jedni spoldzielcy zaplacili (np. moi rodzice) a inni maja dostac
        to samo za darmo??? I z czego beda remontowac te budynki? Dodajmy jeszcze ze
        Gilowska wymyslila zeby opodatkowac dzialalnosc spoldzielni tak jak normalnych
        firm ale w przeciwienstwie do normalnych firm spoldzielnie nie beda mogly miec
        kosztow. Jak ktos ma firme to wie czym to grozi - bankructwo w 2 lata. Poslowie
        PO i LPR sa tak tepi ze nie rozumieja ze lokatorzy albo sami zaplaca za remonty
        albo bloki sie rozsypia tak jak rozsypuja sie mieszkania komunalne.
      • Gość: Poldek czy ci, którzy wykupili wcześniej dostaną zwrot? IP: *.kprm.gov.pl 11.01.07, 15:24
        Na moim piętrze większość ludzi latami z wielkim trudem spłacała kredyty i
        wykupili swoje mieszkania. Jednak nie wszyscy. Teraz Ci, którzy się męczyli ze
        spłatami dowiadują się, że to było wszystko po c...j, bo teraz dostaliby te
        mieszkania za darmo...
        Tymczasem młody człowiek, żeby kupić mieszkanie musi zadłużyć się na 40 lat...
        Jeżeli to jest sprawiedliwość i prawo, to ja jestem Miss Mazowsza.
    • Gość: bambi7 Re: Wykup mieszkań za grosze? IP: *.csk.pl 11.01.07, 10:54
      Pamiętaj o tym, że znaczna większość tych ludzi straciła pieniadze ciułane
      latami na książeczkach mieszkaniowych - gdy brakowało niewiele czasu do wykupu
      mieszkania okazywało sie, że inflacja pożerała wszystko w jeden dzień. Znów sie
      zbierało pieniądze i była kolejna inflacja, i tak w kółko..... jakby nie
      patrzeć im sie to należy po 20 (a czasami i 30) latach odkładania "w ciemno".
      Po przeliczeniu na dzisiejsze pieniądze ci ludzie z książeczki mieszkaniowej
      mogliby kupić aktualnie za gotówke mieszkanie o średnim standardzie (czyli
      mieszkanie z cegły, pow. 50-60m2) bez czyjejkolwiek łaski. Niestety nie było im
      to dane.
      Nie wyobrażasz sobie ile mld zł (liczą dzisiejszą miarą) "wyparowało" z
      książeczek mieszkaniowych Polaków w latach 1980-1990. Do dzisiejszego dnia to
      jest największy przekręt od czasów zakończenia II wojny światowej.

      Po drugie większość tych mieszkań o których mowa, to tzw. "wielka płyta" (o
      najmniejszej wartości spośród wszystkich obecnie typów mieszkań), więc luksus
      to nie jest. I nie postoją już zbyt długo (góra 15 lat), bo już większość z
      nich sie "sypie".
        • mws7 Re: Wykup mieszkań za grosze? 11.01.07, 12:16
          rozumiem że cała ustawa dotyczy przekształcenia mieszkań lokatorskich we
          własnościowe, a co w przypadku gdy ktoś chce przekształcić miszkanie
          spółdzielcze własnościowe w odrębną własność - ona też to będzie regulowała czy
          to inna bajka
        • Gość: Jo Co za glupoty? IP: 193.130.182.* 11.01.07, 12:33
          ... wielka plyta postoi 200 lat - kon by sie usmial!
          Jak 10% z tego wytrzyma to bedzie dobrze - korozja zbrojenia i hakow (brak
          konserwacji antykorozyjnej, czesto piasek morski (slony) uzywany do produkcji
          betonu (szczegolnie na wybrzezu tzw. falowce!), obnizona wytrzymalosc betonu
          (zanizone standardy budowlane)... itd. Myslenie stalinowskie - wielkie i
          ciezkie jest najmocniejsze - moze bunkier tak ale nie dom z wielkiej plyty.
          Mieszkam na stale w UK i tutaj budynki z cegly stoja 200 lat i dluzej -
          ceramika jest najbardziej odporna, pod warunkiem ze nie zamaka i jest z dobrej
          gliny, dobrze wypalona. Poza tym ma mikropory i oddycha i swietnie chroni przed
          promieniowaniem kosmicznym, itd. Zelbet jest nieprzepuszaczalny dla pary
          wodnej - czeste zagrzybienia, plesnie i ulatnianie sie po latach substancji
          chemicznych zwartych w betonie (plus pyly jako wypelniacz majace podwyzszone
          promieniowanie w stosunku do tla).Nawet gazobeton jest dyskusyjny ze wzgledu na
          zwiazki aluminium w nim zawarte (spieniacze), nie mowiac juz o wytrzymalosci
          mechanicznej i odpornosci na dzialanie wilgoci i zamakanie!
          Dzisiaj, kupowanie na wtornym rynku mieszkania w budynku z plyty to idityzm!
          Wole stary domek z cegly do przebudowy niz zelbetowa klatke - zima zimno, latem
          duszno a ludzie wstawiaja pvc-okna bez wentylacji i oszczedzaja cieplo
          powodujac zagrzybienie w ciagu pol roku! Nie piszcie wiec glupot ... mgr
          budowlaniec ... kon by sie usmial!!!
          • Gość: alus Re: Co za glupoty? IP: *.wincor-nixdorf.com 11.01.07, 13:23
            Nie mogę się z Tobą zgodzić w kwestii wielkiej płyty. Ma toto swoje
            niezaprzeczalne wady (brak dźwiękoszczelności, koszmar wierceń, itd.) ale to, że
            to postoi ze 100 lat nie ma najmniejszych wątpliwości..

            Kiedyś za fuszerkę budowlaną w budownictwie mieszkaniowym groziła... kara
            śmierci. W związku z tym konstruktorzy brali poprawkę na współczynniki
            wytrzymałościowe czasem nawet kilkukrotnie przekraczające konieczne normy
            (właśnie ze strachu o własną d...). I to postoi jeszcze długo. Nawet w NRD
            (podobne blokowiska jak u nas) zastanawiają się co z tym zrobić, bo wyburzyć się
            nie da na szybko a postać jeszcze postoi długo. A to, że wygląda takie pudełko
            koszmarnie to już inna sprawa..
          • Gość: wszystko gra Re: Co za glupoty? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 13:45
            A moja wielka płyta stoi już 30 lat i co najmniej(!!!) drugie tyle postoi.
            Klatka? Zimą nie jest zimno, latem nie jest gorąco. Żadnego zagrzybienia u mnie
            nie ma, a okna kilka lat po wymianie. Blok ocieplony, wygląda nieźle, żadnych
            oznak nadciągającego upadku nie ma. Poza tym jest wiele dobrych sposobów "panie
            prawdziwy magistrze budownictwa" by przedłużyć żywotność płyty i zachować w
            niezłym stanie jeszcze wiele lat, mimo oczywistych partactw, które były przy
            budowie. Lepsze to niż burzyć, bo wtedy kilku cwaniaczków przehandluje teren i
            zarobi cudzym kosztem, a ludzie pójdą won.
            Uprawiasz więc własną propagandę, a na dodatek za bardzo się gorączkujesz -
            powinieneś częściej wietrzyć swoje mieszkanie, odpowiednia cyrkulacja powietrza
            dobrze ci zrobi - zamiast wypisywać bzdury o szkodliwości wielkiej płyty. A
            poza tym każdy na rynku zachwala swoje, używając wielu bardzo mądrych terminów,
            które nijak sie mają do rzeczywistości, więc nie są żadnym argumentem, a
            jedynie bajerem handlowym, na który łatwo złowić. I tyle.
            • Gość: Jo Re: Co za glupoty? IP: 193.130.182.* 12.01.07, 11:45
              Nie jestem zadnym inzynierem budownictwa i nikt nie chce burzyc Twojego cudnego
              domu. W NRD wymieniono cale instalacje - elektryczne, wodociagi, kanalizacje,
              gaz, ogrzewanie (cale piony).Watpie aby gdziekolwiek w Polsce ktos to robil i
              czy kiedykolwiek zrobi. A co do "przedluzenia zywotnosci plyty" to nie
              wyobrazam sobie jej wewnetrznej konserwacji (haki), bo jak! A pekniecia sa we
              wstepnych ekspertyzach czasem wieksze niz przypuszczano (jakosc i wytrzymalosc
              betonu?). Ponadto wiele z tych budynkow pracuje z racji swojej masy (plus
              czesto struktura podloza), polozenia na usypanych wzgorzach i czasem tapniecia
              gornicze lub zwykle trzesienia ziemi (ostatnio w Polsce dosc silne o ile
              pamietam 5 st i wiecej w Polsce pn.). Nie mowie juz o kwestii bezpieczenstwa
              (np. wybuch gazu - caly pion sklada sie jak domek z kart). Zobacz jak plyta
              pracuje we Wroclawiu na terenach popowodziowych! Czesto w kilkunastoletnich
              budynkach widac juz koszmarne pekniecia plyt - to widzi nawet male dziecko.
              Czy nie uwazasz, ze gminy i rzad powinny juz teraz myslec o przyszlosci ludzi
              mieszkajacych w tych budynkach, bo z uplywem lat problem moze stac sie masowy?!
              Chodzi o pozyskanie terenow pod budownictwo, ktore o ile wiem, gorzej niz
              kuleje a kosztuje krocie ... no ale co tam, rzad zmienia sie co roku to co tu
              planowac do przodu... .
      • Gość: niro Re: Wykup mieszkań za grosze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 13:24
        Sadze ze tych mieszkan "za grosze" zdecydowana wiekszosc lokatorow i tak nie
        wykupi. Kto mial i ma kase to zrobil to juz dawno. A ci ktorych nie stac na
        czynsz , nie wydadza grosza na jakas tam wlasnosc, ktora w efekcie zwieksza
        koszty utrzymania ( remonty i naprawy na wlasny koszt). Jezeli jeszcze wejdzie
        podatek katastralny , to zaden nie bedzie z takiego przeksztalcenia interes!
    • Gość: gofret Re: Wykup mieszkań za grosze? IP: 217.153.34.* 11.01.07, 13:37
      Mylisz sie moj drogi! Ktos wlasnie zapieprzal cale zycie, splacil caly kredyt,
      ktory spoldzielnia w latach 80 zaciagnela na budowe jego mieszkania. Gdybys nie
      zrozumial - zaplacil za mieszkanie. A teraz ma spoldzielcze lokatorskie prawo
      do lokalu. Wlascicilem mieszkania za ktore on zaplacil jest spoldzielnia a nie
      osoba ktora splacila kredyt to jest chore - relikt socjalizmu. Czlowiek nie
      jest wlascicielem nieruchomosci za ktora zaplacil. I czemuy ma drugi raz placic
      za to samo? I komu? spoldzielni? Za co?

      A jezeli chodzi o niesprawiedliwosc wobec tych ktorzy wykupili mieszkanie na
      obecnych zasadach to uwazam ze wine ponosi za parlament, bo uchwalil takie
      wlasnie zle ustawy! Jezeli chca dochodzic swoich praw i odszkodowan to: 1)
      pozew przeciw Rzeczpospolitej Polskiej do Strassburga 2) niech spoldzielnia
      odda im pieniadze.
      • Gość: lokatoeka /80 Re: Wykup mieszkań za grosze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 12:41
        w latach 70-80 każdy lokator wpłacał część wkładu mieszkaniowego-pozostała kwota
        była spłacana w raz z czynszem co miesiąc -w latach 90 pozostałą część kredytów
        większość lokatorów spłaciła jednorazowo.Więc spłacono całe zadłużenie za
        otrzymane mieszkanie.Wsumie każdy z tych lokatorów zapłacił tyle samo co lokator
        kupujący mieszkanie od spółdzielni własnościowe w tym samym okresie.W LATACH 90
        Spółdzielnie sprzedawały lokatorom mieszkania zajmowane przez nich za 5%
        ustalonej wartości-była to kwota ok.4 tys.zł. TERAZ przy obliczeniu żądają za to
        samo mieszkanie 14 tys.zł lub więcej,na fundusz remontowy wszyscy lokatorzy
        płaca jednakow.Więc uważam że wykup mieszkań za 50 m2 -2tys.zł byłby sprawiedliwy.
        • janu5 Nigdy nie spłaciłaś wszystkiego za to mieszkanie. 06.02.07, 15:59
          Formalnie rzecz biorąc nigdy nie zapłaciłaś jeszcze jakieś 25% mieszkania w
          którym mieszkasz. Posiadacze spółdzielczych miesskaniowych zapłaciłi więcej od
          ciebie ,a nie mieli z tego tytułu żadnych przywilejów w SM, Płaciliście czynsz
          po równo więc po rowno dostaliście prezent od pąństwa w postaci umorzonej reszty
          kredytu.
          Teraz musisz rozliczyć się z mieszkańcami własnościowymi w SM. Kurs rozliczeń
          który zaproponowali posłowie jest po prostu smieszny. Co byś powiedziała , gdyby
          twoje dotyvhczasowe wpłaty ( wkład + spłata kredytu) przeliczono po tym samym
          kursie i zabrano ci mieszkanie.
    • Gość: m-pi Wykup mieszkań za grosze? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.07, 14:23
      a co otrzymają posiadacze książeczk mieszkaniowyck z lat 70 i 80 z pełnym
      wkładem jak w moim przpadku na M4.Mieszkania nie otrzymałem ,spół.miszkan.w
      której bylem członkiem z pełnym wkładem od 1974r.W 2005 roku wykreśliła z
      członków i listy osób oczekujących na M.Zgodnie z przepisami wkład został
      zdeponowany w banku PKO BP.Obecnie mogę te pienądze wypłacić tylko na zakup
      mieszkania lub budowę domu.Zwaloryzowana wartość wkładu/premii
      gwarancyjnej/wynosi obecnie ok. 26 000 zł.Za te pieniądz mógłbym kupić ok 7m2
      nowego mieszkania.Przez 33 lata Państwo obracało moją gotówką,a teraz proponuje
      mi ochłap.Co na to p.Staroń,byłem członkiem SM"Pojezierze"w Olsztynie?
    • Gość: Spółdzielca Wykup mieszkań za grosze? IP: *.finemedia.pl 11.01.07, 21:21
      Wszyscy się wymądrzacie, a nie rozumiecie istoty rzeczy, projekt przewiduje
      spłatę 30 procent wartości mieszkania, które w momencie otrzymania przydziału
      lokatorowi zostało umorzone z zaciągnietego kredytu. Tak więc lokator zapłacił
      tylko 70 procent wartości mieszkania. Bez względu na termin przekształcenia (ci
      co już to zrobili i ci co mają zamiar to zrobić)każdy musi to zapłacić (oddać do
      budrzetu Państwa, a wszystko to co ponad te 30 procent wpłacił, ten co już
      przekształcił, to "zabrały" Spółdzielnie przeznaczając to najczęściej na
      ocieplenia czy remonty budynków. Sam jestem takim, który zabulił grubą forsę i
      przekształcił, ale nie żałuję tym ludziom, żeby mogli dokonać przekształcenia za
      parę groszy jak to mówią. A wcale to nie chodzi o grosze ale o kilka lub
      kilkanaście tysięcy złotych. Więc, ci co tego nie zrobili dotychczas, to po
      uchwaleniu nowej ustawy i tak ich nie bedzie stać na wpłacenie takiej kwoty.
      • ryszardt237 Re: Wykup mieszkań za grosze? 13.01.07, 17:25
        Czy może ktoś wytłumaczyć skąd się bierze ta 1/4 wartości lokalu którą trzeba
        wpłacić by wykupić mieszkanie na aktualnych zasadach. Art. 11 ustawy o
        spółdzielniach mieszkaniowych mówi o konieczności dokonania przez chcącego
        wykupić różnych spłat. Jak z tego wychodzi 1/4?

        Ciekaw też jestem jak na nowych zasadach "te grosze" zostaną wyliczone?

    • iwona1007 Re: Wykup mieszkań za grosze? 15.01.07, 12:55
      Mieszkam od 20 lat w lokatorskim mieszkaniu 54,8 m2. W styczniu 1990r.
      spłaciłam w 100% kredyt bankowy i w dalszym ciągu mam tylko lokatorskie prawo
      do spółdzielczego mieszkania. Spóżniłam się tylko kilka dni z pełną wpłatą (nie
      było mnie wcześniej stać) i nie jestem właścicielką mieszkania. Pamiętacie te
      kolejki do spółdzielczych kas pod koniec 1989r.?
      Nie rozumiem dlaczego nie miałabym tanio "wykupić" mojego mieszkania. Większość
      obecnych właścicieli kupiła je w przystępnej cenie w 1989r.!
      Większość napraw wykonuję na własny koszt.
      Lobby prezesów i pracowników spółdzielni mieszkaniowych jest silne! W ich
      interesie jest, aby nie wszystkie mieszkania miały właścicieli. Wiadomo
      dlaczego!
    • Gość: lolas Jeden dostał mieszkanie komunalne za darmo IP: *.aster.pl 15.01.07, 16:01
      od Państwa po czym wykupił na własność za symboliczne pieniądze (kilka tysięcy
      złotych), inny zakupił mieszkanie w spółdzielni, ponosząc pełne koszty budowy
      lokalu(wkład budowlany i spłata kredytu zaciągniętego przez spółdzielnię) po
      czym chcąc zmienić status mieszkania musi obecnie, bezprawnie, wpłacać
      chorendalne kwoty na konto spółdzielni (dziś 1/4 kwoty miaszkania 60-metrowego
      w Warszawie to ok. 100 tys. zł)
      Dobrze, że ktoś dobiera sie do pupy spółdzielniom mieszkaniowym z lat 70-tych i
      80-tych, molochom działajacych na granicy prawa, w których od początku
      istnienia, w poczuciu bezkarności dzierżą władzę te same osoby
    • Gość: Brunon Lange Wykup mieszkań za grosze? IP: *.gdynia.mm.pl 16.01.07, 16:24
      Panowie Posłowie i szanowny sąd konstytucyjny zapomnieli o tym, że członkowie
      spłacili częś kredytu a druga częś stała umorzona więc za co tu płaci taka, że
      istnieje coś takiego ja amortyzacja, czyli im starszy budynek tym tańszy a nie
      droższy. W wszystkich sprawach dotyczących sprzedazy mieszkań na własnośc o tych
      sprawach się zapomina. Jeżeli coś jest umoraone tzn darowane to nie można po raz
      drugi za to płacic. Trzeciz sprawa proszę przeliczyc ile płacili ci którzy
      dostali mieszkanie 20 lat temu w porównaniu do snajnizszej pensji a ile obecnie
      płacą i ile już włożyli pieniędzy w budynki i infrastrukturę i proszę nie pisac
      że jedni płacą dużo a inni chcieliby za darmo, bo to są bzdury
    • Gość: beta Wykup mieszkań za grosze? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.07, 20:15
      To jest jawna dyskryminacja.Żeby mieć swoje mieszkanie musieliśmy spłacać
      kredyt,a teraz musimy dopłacić do tych co dostaną prawie zadarmo. Ponosili
      owszem koszty wkładu, ale ci co wykupili to nie ponosili? Znam ludzi,którzy nie
      wykupywali, bo woleli mieszkać za darmo (czynszu nie liczę,bo każdy płaci)i
      obracać pieniędzmi, a teraz już zacierają ręce i śmieją się z naiwniaków,
      którzy ostatni często grosz wysupłali żeby mieszkać na swoim. To jest dzielenie
      społeczeństwa. Pan Tobiszowski nie wie co mówi. To nie jest ani prawe, ani
      sprawiedliwe.
      • Gość: Jadwiga Re: Wykup mieszkań za grosze? IP: *.tcz.vectranet.pl 25.01.07, 01:04
        "Ponosili, owszem, koszty wkładu". A więc należysz jeszcze do tak głeboko
        nieuświadomionych, że nie wiesz nawet tego, iz dotychczasowi lokatorzy
        społdzielczy ponosili nie tylko koszty wkładu, lecz razem z Tobą także koszty
        spłaty kredytów w wymiarze 50-70 procent całości kosztu budowy. Pozostałe 30-50
        procent tego kosztu słusznie należy teraz dopłacić tylko w kwocie nominalnej,
        albowiem gdy spółdzielnia w imieniu państwa lub samo państwo miały obywatelowi
        po denominacji pieniędzy coś wypłacić, to również dokonywały tej wypłaty w
        kwocie nominalnej. Po prostu, takie ustalono w tej kwestii prawo, więc co nas
        teraz może obchodzić to, że rzeczywiście te dzisiejsze kilkanaście złotych
        dopłaty jest teraz z powodu tego prawa czymś tak lekkim.
      • Gość: Ostrowska Re: Wykup mieszkań -oszukało Panią SLD i PO IP: *.lanet.net.pl 31.01.07, 13:32
        16-sto letnie rządy liberałów wiele razy nowelizowały prawo spółdzielcze z
        korzyścią dla nomenklaturowych władz spółdzielni mieszkaniowych, wprowadzając
        jednocześnie niekorzystne zmainy dla członków sp-ni mieszkaniowych.
        Spółdzielnie a raczej ich zarządy kosztem lokatorów -wzbogacały się kreując w
        świetle zliberalizowanych przepisów coraz to wyższe ceny wykupu mieszkań
        spółdzielczych. MIESZKAŃ !!! KTÓRYCH KOSZT BUDOWY DAWNO JUŻ ZOSTAŁ SPŁACONY.
        Nieświadomym tego faktu podaję: iż część kosztów budowy pokrywał spółdzielca
        poprzez wniesienie ogromnego w latach siedemdziesiątych własnego wkładu
        budowlanego, pozostałą część kosztów budowy pokrywał kredyt zaciągnięty przez
        spółdzielnie mieszkaniowe. Kredyty zaciągnięte w latach 70-siątych i 80-siątych
        na budowę spółdzielczych osiedli mieszkaniowych -zostały SPÓŁDZIELNIOM W LATACH
        DZIEWIĘĆDZIESIĄTYCH W CAŁOŚCI ZE ŚRODKÓW BUDŻETOWYCH UMORZONE !!!GDYBY W 1992
        roku nie doszło do "NOCNEJ ZMIANY" -RZĄDU PREMIERA JANA OLSZEWSKIEGO -pewnie
        nie musiałaby Pani zaciągać kredytu na weykup swojego zapłaconeg już mieszkania.
        • Gość: rencista Re: Wykup mieszkań -oszukało Panią SLD i PO IP: *.chello.pl 02.02.07, 00:01
          Nie chcę być właścicielem !!!
          Lata całe płacę czynsz,fundusz remontowy do spółdzielni.Jest właścicielem
          i jej obowiązkiem jest remontowanie bloku ,jej obowiązkiem będzie też usunięcie
          AZBESTU, którym są pokryte wszystkie bloki na osiedlu!
          Za co zrobimy to my renciści,emeryci,ludzie biedni,których zrobicie na siłę
          właścicielami.Spółdzielnia wypnie się na nas i trujący nas azbest,to my jako
          właściciele będziemy musieli go usunąć ,ale ZA CO !!!?
    • Gość: Irena Re: Wykup mieszkań za grosze? IP: *.sm-rozstaje.pl 04.02.07, 16:04
      To nie jest za nic, my za te mieszkania juz dawno zapłaciliśmy, spłaciliśmy
      kredyt który spółdzielnia wzięła na budowę mojego mieszkania nie mówiąc o
      wkładzie budowlanym który każdy musiał wnieść a były to niemałe pieniądze,
      zakłady pracy musiały nam pomagać bo z wypłaty nie było stać odłożyć.Te
      mieszkania winny być przekształcone " z marszu" a nie jeszcze coś dopłaczć. Ja
      za wszystko mam jeszcze rachunki a mieszkam w takim 30 lat.
      • janu5 No to oddamy ci twoje wpłaty po tym samym kursie 04.02.07, 17:49
        Zrozum . Mieszkanie w ktorym mieszkasz jest fomalnie wlasnościa spółdzileni(
        czyli wszystkich członków spółdzielni) ,a nie tylko twoje i to tych członków
        musisz przekonać ,żeby ci sprzedali za okreslona cenę. POSŁOWIE NIE MAJĄ PRAWA
        DECYDOWAĆ O CUDZEJ WŁASNOŚCI . ZABRANIA IM TEGO KONSTYTUCJA. Jeżli wymyslony
        przez posłów kurs dopłaty uważasz za prawy i sprawiedliwy to niech spóldzielnia
        odda ci dotychczasowe wpłaty ( wkład budowlany + spłatę kredytu) przeliczone po
        TAKIM SAMYM KURSIE i grzecznie opuścisz mieszkanie.
        TERAZ DOBRZE? DOTARŁO?
        • Gość: członek Re: No to spółdzielnia chętnie przyjmie "gratisy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.07, 03:19
          Coś się janu5 późno ocknąłeś (miesiąc po opublikowaniu artykułu). Gdzie się
          podziewałeś przez miesiąc? Na kursach dla prezesów SM? A teraz z podbudowanym
          morale odwalasz robotę?
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=778&w=54946391&a=56708765
          Skoro piszesz: "POSŁOWIE NIE MAJĄ PRAWA
          DECYDOWAĆ O CUDZEJ WŁASNOŚCI . ZABRANIA IM TEGO KONSTYTUCJA.", to chyba umiesz
          wyjaśnić dlaczego akurat 50% różnicy między wartością rynkową a wkładem miałoby
          być konstytucyjne. 50% nie przeszkadzało ani p. J. Polaczkowi w poprzedniej
          nowelizacji, ani nie przeszkadza p. P. Styczniowi (byłemu prezesowi SM) przy
          obecnej nowelizacji. Dlaczego? Bo tak sobie prezesi - z p. Jajszczykiem i
          Jankowskim na czele - umyślili, że po kilkadziesiąt tysięcy złotych gratis przy
          zmianie stosunków własnościowych (NIE PRZY WYKUPIE, bo termin WYKUP JEST TU
          BZDURĄ!) będzie konstytucyjne?!!!

          "TERAZ DOBRZE? DOTARŁO?"
            • Gość: członek Nie tacy prezesi głupi, aby dawać "ulgi" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 17:45
              Po pierwsze.
              Nie po to prezesi się szkolą (za pieniądze spółdzielców), aby dawać spółdzielcom
              "ulgi". Wiem, organy samorządowe spółdzielni... - towarzystwo klakierów z
              marionetkową Radą Nadzorczą (też za pieniądze spółdzielców, vide diety, inne
              profity tajne). W moim mieście spółdzielnie solidarnie "ulg" nie dawały.
              Co to są "ulgi"? Potocznie zwane "bonifikatami". Od czego "bonifikata"? Od haraczu?!
              Po drugie.
              Tzw. w skrócie "nominał" (bo o to w tym wszystkim chodzi), czyli część kosztów
              budowy odprowadzana do budżetu w kwocie nominalnej wynika z tego, że:
              Państwo udzielało spółdzielniom kredytów (wg różnych zasad to od 50% do 30%
              kosztów budowy), kredyt został umorzony przez Państwo z tytułu budowy mieszkań
              lokatorskich, z woli Państwa ta część kredytu (drugą część spłacał członek
              spółdzielni ze swojej krwawicy; mój kredyt był na 60 lat!!!) podlega
              odprowadzeniu do budżetu w kwocie nominalnej. Czy ta
              "ingerencja" Państwa w sprawy SM Ci nie przeszkadzała?
              Państwo kredytowało budowę, Państwo umarzało kredyt, Państwo "bierze" tylko
              nominał kredytu i PAŃSTWO MA PRAWO POWIEDZIEĆ, ŻE JEGO OBYWATELE MAJĄ SPŁACIĆ
              FAKTYCZNIE PONIESIONE PRZEZ SPÓŁDZIELNIĘ KOSZTY BUDOWY.

              "Dotarło"?

              • janu5 Co za bzdury wypisujesz 20.02.07, 21:01
                > Państwo kredytowało budowę, Państwo umarzało kredyt, Państwo "bierze" tylko
                > nominał kredytu i PAŃSTWO MA PRAWO POWIEDZIEĆ, ŻE JEGO OBYWATELE MAJĄ SPŁACIĆ
                > FAKTYCZNIE PONIESIONE PRZEZ SPÓŁDZIELNIĘ KOSZTY BUDOWY.
                Państwo musi być państwem prawa, Jak uwłaszczyło SM to nie może im teraz
                nakazywać co mają ze swoją własnością zrobić.
                Ty musisz przekonać współspołdzielców do tego jaką ulgę mają ci wyznaczyć .
                Państwu i posłom już nic do tego. Czy ty wiesz co tojest samorząd. Na czym to
                polega.
                • Gość: członek Od czego "ulga"? Od haraczu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 02:20
                  Oj, janu5, widać, że nerwy Ci puszczają (nie wiadomo tylko czy dlatego, że
                  "dotarło", czy dlatego, że jeszcze nie "dotarło") i nie można zrozumieć co dla
                  Ciebie znaczy "państwo uwłaszczyło SM" i jaką ulgę masz na myśli, ulgę od czego?
                  Obecny projekt nowelizacji ustawy o s. m. przewiduje - nareszcie - UWŁASZCZENIE
                  MIESZKAŃ LOKATORSKICH ZGODNIE Z PONIESIONYMI KOSZTAMI BUDOWY.
                  Może obrazowo:
                  Obecnie SM buduje mieszkania na odrębną własność (tak jest faktycznie w "mojej"
                  SM). Członek SM ma pokryć koszt budowy. Mam nadzieję, że tu się zgadzamy.
                  Co powiedziałbyś, gdyby SM zażyczyła sobie dodatkowo, ponad poniesiony koszt
                  budowy, np. 60.000 zł? A gdyby SM taki "gratisowy haracz" obniżyła np. do 30.000
                  zł, to nazwałbyś to ulgą?

                  Jeśli natomiast chodzi o organy samorządowe SM, to wiem co to jest. Wiem nawet
                  jak "toto" działa. Mechanizmy znam od podszewki.

                  Niecierpliwie czekam na twoją wykładnię "uwłaszczenia SM przez państwo".
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka