Kurde, jakbym czytał o naszym poszukiwaniu działki lub domu w Krakowie.
Przez pośredników zmarnowaliśmy tylko sześć miesięcy (nie licząc czasu i paliwa).
Jak się na poważnie sami zabraliśmy za temat znaleźliśmy dom w miesiąc.
Szczególnym przegięciem wykazała się agencja z okolic Jubilata, od której
dostaliśmy jedynie ... telefony do właścicieli (większość już nieaktualnych).
Nie tylko że nie miała żadnych planów, to nawet nie potrafiła podać ulicy!!!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.