Re: 30% klientow oszukuje posredników.
Autor:
Gość: stary pośrednik
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
25.02.07, 18:44
Masz rację, podanie adresu to dopiero poczatek pracy z danym klientem,
pomijając kwestie, że znalezienie właściwego dla klienta "adresu" to też kawał
roboty. Jesli jednak po podaniu tego, jak to nazywasz "adresu", pośrednik
zostanie "zrobiony w konia" i mimo umowy sam kupisz nieruchomość, to w jaki
sposób pośrednik ma zrobić to co podałeś dalej? Na tym polega problem. Jeżeli
wszystko jest w porządku, to pośrednicy i ich klienci potrafią być w bardzo
dobrej komitywie i każda strona wie czego może oczekiwać. Nikt nikogo nie
zmusza, żeby korzystał z pracy pośrednika, ale jeżeli juz się na to decyduje,
to chyba nie po to, żeby zaraz oszukiwać. Niestety nie jest to rzadka praktyka.
Od dawna pracuję tylko z klietami poleconymi mi przez poprzednich klientów,
własnie dlatego, zeby nie wykonywać " roboty głupiego". Za sobą mam czas, kiedy
pracowałam dla klienta wiele tygodni, tylko po to, żeby na koniec pozostać z
podejrzeniem, że tę najciekawszą nieruchomość kupił bliski krewny. Zdarzało mi
się też w ten sposób pracować dla innych agentów podszywających się pod
klientów. Dlatego teraz pracuję tylko dla tych, którzy nie są anonimowi, którzy
nie mają wątpliwości, że płacą mi za solidną, profesjonalną pracę, którzy zdają
sobie sprawę, że wobec bardzo dużej wartość zakupu, warto zapłacić 2-3% i mieć
pewność, że cała procedura zostanie przeprowadzona prawidłowo, że kupią to co
chcą, że nie czeka ich żadna nieprzyjemna niespodzianka. Tak jak są różni
pośrednicy, tak sa różni klienci.