kr napisal(a):
> Szczególnym przegięciem wykazała się agencja z okolic Jubilata, od której
> dostaliśmy jedynie ... telefony do właścicieli (większość już nieaktualnych).
> Nie tylko że nie miała żadnych planów, to nawet nie potrafiła podać ulicy!!!
Jak sie korzysta z uslug badziewiarzy i oszustow to prosze nie wieszac psow na
licencjowanych agencjach, u nas takich "numerow" nie ma a przynajmniej ja sie
nie zetknałem na rynku warszawskim z czyms takim. Gdybym otrzymal od "agencji"
liste telefonow do obdzwonienia to powiadomilbym o tym fakcie WSPON (warszawskie
stowarzyszenie posrednikow obrotu nieruchomosciami) i rzeczona firma stracilaby
licencje zawodowa w 24 godziny----o ile ja w ogole posiada ,a za brak takowej
i wykonywanie zawodu posrednika groza powzniejsze konsekwencje karno-skarbowe.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.