Miedzy innymi dlatego moja agencja zajmuje sie nieruchomosciami bedacymi w 90% z
"polecenia" ,mamy czas i spokoj . Mozemy sprawdzic na spokojnie stan prawny
,dokonac ogledzin nawet z inz.budowlanym(wiekszosc naszych tranzakcji to domy)
,zareklamowac na 'full" nieruchomosc w prasie i necie -bez obawy o nieuczciwa
konkurencje i nieuczciwych klientow.
Prowadzenie dzialalnosci na "chybcika" i handlowanie dziesiatkami kawalerek i
malych mieszkanek to absurd i fiume, nie da sie tego przeprowadzic
profesjonalnie w skali duzego miasta jakim jest Warszawa, nie bede wysylal ludzi
na ogladanie i sprawdzanie kazdej zgloszonej dziupli w blokowisku bo to strata
czasu i benzyny,moj pracownik zalozmy teoretycznie poswieci na to swoj czas i
poniesie koszta zwiazane z dotarciem na drugi koniec miasta, zrobi
fotki-sprawdzi stan prawny,wydamy kase na ogloszenia w GW (lol) a nastepnego
dnia okaze sie ze mieszkanie nieaktualne bo albo sprzedala je inna agencja ktora
nie widziala go na oczy ,albo sam wlasciciciel ,i cala nasza praca o kant ..d...
potluc.Zeby zapobiec wlasnie takim sytuacjom mili panstwo sa umowy na
wylacznosc. Notabene od dwoch chyba juz lat z okladem przestalismy sie zajmowac
lataniem jak kot z pecherzem i pokazywaniem tabunom ludzi tuzinkowych mieszkanek
w blokach z wielkiej plyty bo to ewidentna strata czasu i generuje tylko koszta.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.