Dodaj do ulubionych

Mieszkania za grosze

11.05.07, 21:51
Wielu lokatorów wykupiło swoje mieszkania wcześniej, płacąc za nie znaczące
sumy, pomimo, że również spłacali kredyt przez lata, a teraz inni, w podobnej
sytuacji, mieliby to samo dostać za symboliczną złotówkę?

Gdzie tu konstytucyjna równość wobec prawa?
Obserwuj wątek
    • Gość: obywatel Re: Mieszkania za grosze IP: *.elblag.dialog.net.pl 11.05.07, 22:55
      niech mają pretensje do poprzednich rządów za takie załatwianie sprawy, czekam
      na ta ustawę z utęsknieniem,..czy ktos kto kupił mieszkanie w tym roku za 6000
      za metr ma pretensje do tego który kupił rok wcześniej za 4000 metr.Polacy
      przestańmy bliźniemu patrzeć na ręce żeby nie daj Boże nie miał lepiej od nas.
      • koloratura1 Kpisz czy o drogę pytasz? 12.05.07, 16:25
        Gość portalu: obywatel napisał(a):

        > czy ktos kto kupił mieszkanie w tym roku za 6000
        > za metr ma pretensje do tego który kupił rok wcześniej za 4000 metr.Polacy
        > przestańmy bliźniemu patrzeć na ręce żeby nie daj Boże nie miał lepiej od nas.

        Co innego jest kupowanie na wolnym rynku, podlegającemu wahaniom, a co innego,
        gdy państwo ustawą "funduje" komuś mieszkanie.
        Pozostaje jeszcze pytanie czyim kosztem to robi, jako że nic nie bierze się z
        niczego.
        • koloratura1 Re: Kpisz czy o drogę pytasz? 12.05.07, 16:29
          koloratura1 napisała:

          >
          > Pozostaje jeszcze pytanie czyim kosztem to robi, jako że nic nie bierze się z
          > niczego.

          Wygłupiłam się, przepraszam
          W artykule jest odpowiedź na to pytanie: kosztem spółdzielni, tj, wszystkich
          mieszkańców.
          Należałoby zatem ich - tzn. właścicieli wcześniej wykupionych mieszkań -
          zapytać, czy chcą sąsiadom robić takie prezenty.
          • doss Re: Kpisz czy o drogę pytasz? 12.05.07, 23:52
            > koloratura1 napisała:
            > W artykule jest odpowiedź na to pytanie: kosztem spółdzielni, tj, wszystkich
            > mieszkańców.
            > Należałoby zatem ich - tzn. właścicieli wcześniej wykupionych mieszkań -
            > zapytać, czy chcą sąsiadom robić takie prezenty.
            ---------------
            Nie kosztem spółdzielców, bo i oni odzyja w tej sytuacji, jedynie kosztem
            prezesów i spółdzielczych zarzadów, traktujacych pieniądze owych spółdzielców
            jak własne.
            i to by było na tyle
            • Gość: antek Re: Kpisz czy o drogę pytasz? IP: *.acn.waw.pl 13.05.07, 10:22
              zyjesz w nierealnym swiecie
              mam mieszkanie w spoldzielni kupione jako nowe ,wlasnosciowe(1998)
              gdy porownuje oplaty,jakie place ja za swoje ,i jakie placa ci ktorzy maja
              mieszkania wybudowane w tym samym roku ,ale administrowane przez wspolnoty i
              zarzadce to sie smieje z nich w kulak.U nas na osiedlu -centrum Warszawy ,okolo
              300 mieszkan nie znalazl sie nawet jeden lokator,ktory chcial sie wydzielic ze
              spoldzielni.Po prostu nigdzie nie znajdziemy tak taniego zarzadcy.To nie
              spodzielczosc jest zla,to ludzie
            • koloratura1 Re: Kpisz czy o drogę pytasz? 17.05.07, 10:05
              doss napisał:

              >
              > Nie kosztem spółdzielców, bo i oni odzyja w tej sytuacji, jedynie kosztem
              > prezesów i spółdzielczych zarzadów, traktujacych pieniądze owych spółdzielców
              > jak własne.

              Z których pokrywają szereg potrzeb, jak remonty, ocieplanie, itp.

              A jeżeli biorą je do kieszeni, to może należałoby zainteresować tym prokuratora,
              a nie - wylewać dziecko z kąpielą.
              > i to by było na tyle
        • Gość: polska Re: Kpisz czy o drogę pytasz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 17:48
          Rozumiem że wczesniej trzeba było zapłacić cene wolnorynkową żeby wykupić
          mieszkanie. Nie rozumiem dlaczego ludzie którzy mogli kupić mieszkanie za kilka
          czy kilkanaście procent jego wartości płaczą teraz że inni mogą zrobić jeszcze
          taniej. Dlaczego w takim razie wykupiliscie te mieszkania, sprawiedliwie by było
          kupićna wolnym rynku a nie korzystać z jakiś ulg
        • Gość: dobra sprawa Re: Kpisz czy o drogę pytasz? IP: *.tcz.vectranet.pl 13.05.07, 03:45
          Masz rację, że nic nie bierze sie z niczego. Jednak te lokatorskie dotychczas
          mieszkania zostały przez tych lokatorów spłacone: najpierw poprzez wstępny
          wklad w gotówce, potem poprzez ratalne spłaty kredytu, a na koniec poprzez
          umorzenie reszty kredytu, czyli zapłacenie tej resztki bankom przez państwo. I
          w ten oto sposób pieniędzmi spółdzielców została spełniona ta Twoja zasada: nic
          nie bierze się z niczego. Odczep się więc od tych ludzi, bo naprawdę zapłacili
          tyle, ile za zbudowanie tych ich mieszkań było od nich wymagane.
          • koloratura1 Re: Kpisz czy o drogę pytasz? 17.05.07, 10:10
            Gość portalu: dobra sprawa napisał(a):

            >
            > Odczep się więc od tych ludzi, bo naprawdę zapłacili
            > tyle, ile za zbudowanie tych ich mieszkań było od nich wymagane.

            Jeśli tak, to w porządku, ale to właśnie należy POLICZYĆ, nie zapominając o
            odsetkach.
      • Gość: Jajaa Re: Mieszkania za grosze IP: *.grs-k0.g1.pl 13.05.07, 06:54
        Utworzy się sztuczny rynek czegoś czego nie można sprzedać, dziedziczyć, bez
        prawa do gruntu - po co to komu, tym bardziej że większość to bezsensowne
        mieszkania w blokowiskach, chyba tylko po to żeby "właścicieli" móc obciążyć
        wszelkimi kosztami utrzymania tego czegoś.

        Pozdrawiam.
    • Gość: ewka Mieszkania za grosze IP: 193.239.124.* 11.05.07, 23:34
      Wg rozporządzenia Rady Ministrów z 30 grudnia 1982 roku w sprawie zasad
      udzielania kredytu bankowego na cele mieszkaniowe (Dz.U. z 1983r nr 1, poz.4ze
      zm.), które regulowało m.in. zasady spłacania kredytu (par. 4-16 ), zasady
      spłaty kredytu przez spółdzielnię mieszkaniową przenosiły się na członków
      spółdzielni. Zgodnie natomiast z par. 15.1. , cytuje się : " W razie
      przekształcenia lokatorskiego prawa do lokalu na własnościowe prawo do lokalu,
      kredyt podlegający spłacie ustala się w wysokości niespłaconej jego części,
      powiększonej o dotację przypadającą na dany lokal". Tak więc, od 1983roku
      obowiązywały takie zasady odnośnie kredytów udzielonych spółdzielniom
      mieszkaniowym na cele mieszkaniowe. Nowelizacja ustawy o spółdzielniach
      mieszkaniowych uchwalona dnia 10 maja 2007r. przywróciła obowiązujące dla
      kredytów zaciąganych na podstawie w/w rozporządzenia zasady. Zatem krzyki o
      niekonstytucyjność są nieuprawnione.
      • nnabukiewicz Re: Mieszkania za grosze 12.05.07, 01:14
        Ludzie mieszkania wykupili, a nie dostali za darmo. Wykupujac dolozyli sie do
        remontow, placu zabaw dla dzieci, ocieplenia blokow. Ci, ktorzy tego nie zrobili
        (wsrod nich osoby, ktore wola wydawac na wodeczke, niz mieszkanie)DOSTANA lokale
        za darmo - nie WYKUPIA, a przeciez wczesniej skorzystali, z pieniedzy wlozonych
        do kasy spoldzielni, przez tych co wykupili. To wlasnie jest niesprawiedliwe,
        nie mylcie tego z fluktuacjami cen.
        • Gość: Jan Re: Mieszkania za grosze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 11:05
          Wyluzuj, a czy wogóle sprawdziłeś w swojej SM czy te pieniądze poszły na
          remonty? W większości SM szły one bezprawnie na zasilenie funduszu zasobowego.
          Wielu biegłych rewidentów za akceptowanie takiego księgowania straciło swoje
          uprawnienia. Nie powtarzaj wię głupot którymi karmi cię przez lata prezes
          • koloratura1 Re: Mieszkania za grosze 12.05.07, 16:40
            Gość portalu: Jan napisał(a):

            > Wyluzuj, a czy wogóle sprawdziłeś w swojej SM czy te pieniądze poszły na
            > remonty? W większości SM szły one bezprawnie na zasilenie funduszu zasobowego.
            > Wielu biegłych rewidentów za akceptowanie takiego księgowania straciło swoje
            > uprawnienia. Nie powtarzaj wię głupot którymi karmi cię przez lata prezes

            To całkiem inna sprawa.
            Jeżeli w jakiejś spółdzielni pieniądze, przeznaczone na remonty, poszły nie
            wiadomo na co, to sprawa kwalifikuje się do prokuratora.
            W żadnym wypadku nie jest to argumentem przemawiającym za robieniem kosztownych
            prezentów niektórym członkom przez pozostałych.
            • mariuszdd Re: Mieszkania za grosze 13.05.07, 10:24
              koloratura1 napisała:

              > Gość portalu: Jan napisał(a):
              >
              > > Wyluzuj, a czy wogóle sprawdziłeś w swojej SM czy te pieniądze poszły na
              > > remonty? W większości SM szły one bezprawnie na zasilenie funduszu zasobo
              > wego.
              > > Wielu biegłych rewidentów za akceptowanie takiego księgowania straciło sw
              > oje
              > > uprawnienia. Nie powtarzaj wię głupot którymi karmi cię przez lata prezes
              >
              > To całkiem inna sprawa.
              > Jeżeli w jakiejś spółdzielni pieniądze, przeznaczone na remonty, poszły nie
              > wiadomo na co, to sprawa kwalifikuje się do prokuratora.
              > W żadnym wypadku nie jest to argumentem przemawiającym za robieniem kosztownych
              > prezentów niektórym członkom przez pozostałych.

              30 lat pieniądze ładowane są w plac zabaw dla dzieci ;)
              Spółdzielnia miała za zadanie ściągać czynsz ,budować nowe mieszkania dla
              spółdzielców itp.
              Tylko że nastąpiło komunistyczne zwyrodnienie.Zarząd stał się ważniejszy od
              spółdzielcy.
              Zarzad spółdzielni często traktuje mieszkańca jak lokatora ,który wynajmuje u
              nich mieszkanie.
              • koloratura1 Nie koniecznie trzeba zaraz wylewać ... 17.05.07, 10:17
                ...dziecko z kąpielą.

                mariuszdd napisał:

                >
                > 30 lat pieniądze ładowane są w plac zabaw dla dzieci ;)
                > Spółdzielnia miała za zadanie ściągać czynsz ,budować nowe mieszkania dla
                > spółdzielców itp.
                > Tylko że nastąpiło komunistyczne zwyrodnienie.Zarząd stał się ważniejszy od
                > spółdzielcy.
                > Zarzad spółdzielni często traktuje mieszkańca jak lokatora ,który wynajmuje u
                > nich mieszkanie.

                Prawie w dwadzieścia lat po upadku komuny chyba najwyższy czas, żeby
                spółdzielcy pozbyli się takiego zarządu, a nie - wciąż skomlą, że ich okradają.
          • Gość: Grzesiek Re: Mieszkania za grosze IP: 194.75.37.* 12.05.07, 23:29
            ja nie wiem co jest w wiekszosci spoldzielni i g... mnie to obchodzi. w mojej
            spoldzielni wyremontowali wiekszosc budynkow, buduja nowe osiedla i wszystko w
            miare niezle gra, a czynszow nie podnosza juz od bardzo dawna. moze wiec
            odp...cie sie od czyjejs wlasnosci i zajmijcie sie wlasnym podworkiem?
        • Gość: bambi7 Re: Mieszkania za grosze IP: *.csk.pl 12.05.07, 11:07
          poczytaj do końca - to ile musisz zapłacić za przekształcenie mieszkania we
          własnościowe, zależy od tego ile wczesniej w nie włożyłeś.

          I nikt nie dostaje za darmo - dla zdecydowanej większości ludzi mieszkanie sie
          należy (choćby ze względu na ogromne wkłady mieszkaniowe w dawnym PKO, które po
          denominacji i wczesniejszej hiperinflacji w 1989, są obecnie nic nie warte;
          Państwo nic nie zrobiło, mimo że straty na książeczkach mieszkaniowych sięgały
          kilkudziesięciu miliardów zł).
          Jesli nadal nie rozumiesz to może inaczej.... To tak jakby ktoś Tobie z konta w
          banku ukradł kilkadziesiąt tys. zł przeznaczone na mieszkanie (fajnie, nie?).
          Właśnie tak sie czuli ludzie wtedy, tymbardziej, że to były pieniądze odkładan,
          a nie pożyczone z banku (ludzie odkładali kase przez kilkanaście lat). Załóż,
          że oszczędzało 1 mln osób w kraju, a każdy miał około 30 tys zł (w przeliczeniu
          na dzisiejsze pieniądze) - zobaczysz o jakich kwotach mówimy. To były grube mld
          zł stracone w jedną chwilę. Dzisiejsze problemy gospodarcze, gdzie kłócą się o
          2 mld zł, to jest "pryszcz" w porównaniu do tego.

          A co do remontów bloków z "wielkiej płyty" - od kilkunastu lat istnieje coś
          takiego jak fundusz remontowy. Pzez 10 lat spółdzielnia nie wykorzystała ANI
          ZŁOTÓWKI z tego funduszu. Kilka lat temu wszedł w Polsce przepis, który
          nakazywał wykorzystanie tych środków przez spółdzielnie. Dopiero wtedy łaskawie
          zorbili termoizolację budynku i położyli kawałek polbruku. A przez ponad 30 lat
          istnienia mojego bloku były tylko 2-3x malowane klatki schodowe. I to wszystko
          co do remontów.
          To jest cała prawda - a prezesi spółdzielni czują, że ich czas dobiega końca i
          jeszcze próbują sie trzymać kurczowo stołka.

          Poza tym nikt nie mówi, że jest IDEALNA sprawiedliwość na świecie (nie mówiąc
          już o Polsce) - zawsze znajdzie sie mała grupka ludzi, którzy faktycznie nic
          nie robili, a będa mogli wykupić mieszkanie w promocji. Nie ma takiego prawa,
          które dogodzi wszystkim.

          Prawdziwym problemem nie jest, czy należy to sie tym ludziom czy też nie, tylko
          kiedy. A było to odkładane przez wszystkie rządy zdecydowanie za długo. Czas z
          tym skończyć.
          • koloratura1 Re: Mieszkania za grosze 12.05.07, 17:19
            Gość portalu: bambi7 napisał(a):

            >
            > I nikt nie dostaje za darmo - dla zdecydowanej większości ludzi mieszkanie sie
            > należy (choćby ze względu na ogromne wkłady mieszkaniowe w dawnym PKO, które
            > po
            > denominacji i wczesniejszej hiperinflacji w 1989, są obecnie nic nie warte;

            Chyba się "rozpędziłeś"?
            Jeżeli ludzie już mieszkają, to chyba żadnych książeczek mieszkaniowych
            aktualnie nie mają, nawet takich, na których wkłady byłyby "obecnie nic nie warte?"

            > Państwo nic nie zrobiło, mimo że straty na książeczkach mieszkaniowych sięgały
            > kilkudziesięciu miliardów zł).
            > Jesli nadal nie rozumiesz to może inaczej.... To tak jakby ktoś Tobie z konta
            > w
            > banku ukradł kilkadziesiąt tys. zł przeznaczone na mieszkanie (fajnie, nie?).
            > Właśnie tak sie czuli ludzie wtedy, tymbardziej, że to były pieniądze ,
            > zł stracone w jedną chwilę.

            To akurat prawda.
            Zatem nie pozostaje nic innego, jak po dokładnym podliczeniu wszystkiego, tym,
            którzy wcześniej wykupili swoje mieszkania, zwrócić nadpłacone sumy.
            Wtedy można będzie mówić o konstytucyjnej równości obywateli wobec prawa.
            Jest taki punkt w ustawie?

            > Poza tym nikt nie mówi, że jest IDEALNA sprawiedliwość na świecie (nie mówiąc
            > już o Polsce) - zawsze znajdzie sie mała grupka ludzi, którzy faktycznie nic
            > nie robili, a będa mogli wykupić mieszkanie w promocji. Nie ma takiego prawa,
            > które dogodzi wszystkim.

            Ale też i nie powinno istnieć prawo, które z pewnej, niemałej grupy obywateli
            robi durniów.

            > Prawdziwym problemem nie jest, czy należy to sie tym ludziom czy też nie,
            > tylko
            > kiedy.
            > A było to odkładane przez wszystkie rządy zdecydowanie za długo. Czas z
            > tym skończyć.

            Zgodzę się z Tobą pod jednym warunkiem: że ustawa wprowadzi słuszne rekompensaty
            dla tych, którzy własne mieszkania wykupili wcześniej.
            Inaczej będzie to ustawa rażąco niesprawiedliwa (uprzywilejowująca pewną grupę
            obywateli bez sprawiedliwych powodów) i wątpię czy - choćby dlatego - ostanie
            się w Trybunale Konstytucyjnym.

              • koloratura1 Re: Mieszkania za grosze 17.05.07, 10:48
                Gość portalu: hans napisał(a):

                > była szansa na rekompensaty, ale tacy jak ty woleli sie zastanawiac co zrobić
                > by
                > inny nie miał lepiej a nie żeby wszyscy mieli lepiej. Było głosowanie nad
                > poprawką i niestety posłów nie udało się odpowiednio zmotywować. podziękuj im
                > przy okazji.

                Daruj, ale ja naprawdę nie zasiadam w Parlamencie i nie obwiniaj mnie za to co
                zrobili, bądź czego nie zrobili posłowie.
                • Gość: Hans Re: Mieszkania za grosze IP: *.c9.msk.pl 17.05.07, 19:04
                  > Daruj, ale ja naprawdę nie zasiadam w Parlamencie i nie obwiniaj mnie za to co
                  > zrobili, bądź czego nie zrobili posłowie.

                  przecież wiem, że jako sędzia TK nie możesz łączyć mandatu posła z orzekaniem w
                  TK, ale czynnego prawa wyborczego to ci przecież nie odebrali, więc odpowiadasz
                  także za poczynania sejmu jako całości.
            • Gość: bambi7 Re: Mieszkania za grosze IP: *.csk.pl 13.05.07, 00:41
              > Chyba się "rozpędziłeś"?
              > Jeżeli ludzie już mieszkają, to chyba żadnych książeczek mieszkaniowych
              > aktualnie nie mają, nawet takich, na których wkłady byłyby "obecnie nic nie
              > warte?"

              a jesli ktoś zbierał na nowe mieszkanie, nie zdążył uzbierac i dostał
              mieszkanie "w wielkiej płycie" po dziadkach? przykład z życia moich rodziców (i
              nie jest to odosobniony przypadek)

              > To akurat prawda.
              > Zatem nie pozostaje nic innego, jak po dokładnym podliczeniu wszystkiego, tym,
              > którzy wcześniej wykupili swoje mieszkania, zwrócić nadpłacone sumy.
              > Wtedy można będzie mówić o konstytucyjnej równości obywateli wobec prawa.
              > Jest taki punkt w ustawie?

              Takie rekompensaty u nas "nie przejdą". Mały przykład - skoro Polska nie
              potrafi oddać kilku mld zł rekompensaty "zabużanom" za ich stracony majątek po
              wojnie, to myślisz że odda innym kilkadziesiąt mld zł? Ta ustawa to jest
              wyjście z sytuacji - nie jest może najlepsze, ale jedyne rozsądne. Mieszkania
              już są wybudowane, a skąd weźmiesz żywą gotówkę? Chcesz sie w Leppera bawić i
              dodrukowywać?
              • koloratura1 Re: Mieszkania za grosze 17.05.07, 10:42
                Gość portalu: bambi7 napisał(a):

                >
                > a jesli ktoś zbierał na nowe mieszkanie, nie zdążył uzbierac i dostał
                > mieszkanie "w wielkiej płycie" po dziadkach? przykład z życia moich rodziców
                > i nie jest to odosobniony przypadek)

                Jeśli "dostał mieszkanie (...) po dziadkach", to go omawiany problem nie
                dotyczy; mieszkanie na pewno było wykupione przez dziadków, bo inaczej nie
                dostałby on tego mieszkania w spadku, a tylko zwrócono by mu wkład.

                > Takie rekompensaty u nas "nie przejdą". Mały przykład - skoro Polska nie
                > potrafi oddać kilku mld zł rekompensaty "zabużanom" za ich stracony majątek po
                > wojnie, to myślisz że odda innym kilkadziesiąt mld zł?

                Sprawa zabużan to zaszłość, z którą - faktycznie - żaden rząd nie potrafi sobie
                poradzić.
                Czy jest więc słuszne, tworzenie nowych "zabużan", którzy przed sądami, a może i
                w Strasburgu, zaczną domagać się rekompensat?

                > Ta ustawa to jest
                > wyjście z sytuacji - nie jest może najlepsze, ale jedyne rozsądne.

                Łamanie równości konstytucyjnej obywateli nie jest żadnym wyjściem z sytuacji, a
                już na pewno nie "jedynym rozsądnym".

                > Mieszkania
                > już są wybudowane, a skąd weźmiesz żywą gotówkę? Chcesz sie w Leppera bawić i
                > dodrukowywać?

                W żadnym wypadku.
                A pieniądze "wezmę" od tych, którzy w tych wybudowanych mieszkaniach mieszkają.
                W większości są to cwaniacy, których nie tyle nie stać na normalny wykup
                mieszkania, co już dawno doszli do wniosku, że nie warto topić pieniędzy w
                czymś, z czego i tak można korzystać bez problemu.

                A z tymi, których autentycznie nie stać na normalny wykup (ze wszelkimi
                bonifikatami, jakie zawsze stosowno w większym czy mniejszym stopniu), należy
                postąpić podobnie, jak z najemcami mieszkań kwaterunkowych, oczywiście dokładnie
                podliczając to, co już wpłacili.
        • Gość: rENIA Re: Mieszkania za grosze IP: *.olsztyn.mm.pl 12.05.07, 13:30
          nie każdy kto nie wykupił mieszkania zagląda do kieliszka, w moim bloku na 32
          rodziny swoje mieszkanie wykupiło może z 5 rodzin, a na tę ustawę czekają nawet
          Ci, którzy nie narzekają na brak gotówki. Nasze mieszkanie już dawno zostało
          spłacone, od 17 lat płacę horendalny kredyt przez 12 miesięcy w roku. Kiedys
          nawet ktoś wymyślił takie ustawy, że płaciliśmy po 20% od dochodów brutto.
          Przez kilka miesięcy zastanawiałam się czy kupić dzieciom buty czy zapłacić
          kredyt. To jest jedna z niewielu ustaw obecnego rządu, którą popieram w 100%
          • koloratura1 Re: Mieszkania za grosze 12.05.07, 16:47
            Gość portalu: rENIA napisał(a):

            > To jest jedna z niewielu ustaw obecnego rządu, którą popieram w 100%

            Nawet nie powiem, że się Tobie dziwię.
            Ciekawam tylko co na to Twoi sąsiedzi, którzy jednak mieszkania wykupili za
            "normalną", choć na pewno niższą od rynkowej, cenę.
            Też tę ustawę popierają?
          • Gość: Renka Re: Mieszkania za grosze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 11:05
            Zgadzam sie z Tobą całkowicie. Ja "dostałam" mieszkanie w lutym 1992 roku.
            Mieliśmy z mężem dwie książeczki mieszkaniowe z pełnym wkładem (w1989r.), a
            nawet ponad na mieszkanie trzypokojowe. Kiedy wzięliśmy (bo podobno ostatnia
            szansa na spółdzielcze) to mieszkanie (w stanie surowym), to przez 2 lata
            doprowadzaliśmy go do stanu używalności, a suma z waloryzacji tych książeczek
            to było ok. 7% wartości mieszkania, braliśmy jeszcze pożyczkę, aby mieć 10%
            wartości. I co! Przez kolejne 15 lat płacę co miesiąc 200 zł raty kredytowej i
            odsetek, których nigdy nie spłacę, chyba że jednorazowo tj. ok. 13000, ale na
            to mnie nie stać z nauczycielskiej pensji, do tego czynsz dokładnie 545 zł.
            Nadmieniam jeszcze, że przez pierwszy rok ta rata wynosiła 25% brutto naszych
            poborów. W praktyce wyglądało to tak, że prawie cała nasza pensja "szła" wtedy
            na opłaty. Szkoda mi tych ludzi, którzy ostatnio wykupili mieszkania, ja
            również miałam to zrobić i już 7 stycznia miałam podpisać umowę o kredyt
            hipoteczny, jednak 04.01.07 przeczytałam o projekcie ustawy i sie wstrzymałam.
            Taka ustawa była już dawno potrzebna! Uwieżcie! To prezesi tylko bogacili sie
            na nas spłdzielcach! Za co budowali te piękne domy, chyba nie za zwykłą pensję1
        • Gość: dobra sprawa Re: Mieszkania za grosze IP: *.tcz.vectranet.pl 13.05.07, 04:17
          Bez względu na to, czy ktoś wydawał pieniądze na wódeczkę czy nie, to także z
          tych pieniędzy, ktore mimo tejże wódeczki musial wpłacać do społdzielni,
          budowano te różne wyliczone przez Ciebie rzeczy. Jeśli więc myślisz, że to
          wszystko pochodzi wyłącznie z owego haraczu za tak zwany wykup, to sie bardzo
          mylisz. Ten haracz to jest więc po prostu nienależne zdzierstwo, na które
          jednak ci płacący go dobrowolnie i po prostu frajersko zgodzili się, zamiast
          pomyśleć i powiedzieć: jak to, spłaciłem całość i jeszcze to ma nie być moje i
          dalej mam płacić?
      • koloratura1 Re: Mieszkania za grosze 12.05.07, 16:36
        Gość portalu: gość napisał(a):

        > Czy mozna miec pretensje do mnie, ze teraz kupilem np. komputer taniej niz moj
        > sasiad rok wczesniej? Bzdura!!

        Nie, ponieważ zapłaciłeś za niego aktualną cenę rynkową i nikt z sąsiadów Ci do
        tego komputera nie dopłacał. Po prostu sprzedawcy - z jakichś względów (kwestia
        podaży - popytu?) - opłacało się sprzedać Ci ten komputer za taką właśnie cenę,
        niższą niż rok temu. Nikt go ustawą do tego nie zmuszał.
        • Gość: Hans Re: Mieszkania za grosze IP: *.c9.msk.pl 12.05.07, 19:15
          ale wnerwiłbys się gdyby się okazało, że przychodzi do ciebie po roku producent
          i każe dopłacić dodatkową jakoś część kasy, bo inaczej nie będziesz mógł się
          nazywać właścicielem.
          To skrót ale tak to wygląda - nazwa (właściciel) powinna podążać za podmiotem
          który w rzeczywistości poniósł koszt finansowy danego przedsięwzięcia.
          Nikt nie zmuszał nikogo do płacenia dwa razy za to samo.
          • koloratura1 Re: Mieszkania za grosze 17.05.07, 11:00
            Gość portalu: Hans napisał(a):

            > ale wnerwiłbys się gdyby się okazało, że przychodzi do ciebie po roku
            > producent
            > i każe dopłacić dodatkową jakoś część kasy, bo inaczej nie będziesz mógł się
            > nazywać właścicielem.

            Nawet bym się nie "wnerwiła", tylko posłała producenta "na drzewo": skoro
            zapłaciłam w całości tyle, ile żądał, komputer jest mój.

            > To skrót ale tak to wygląda - nazwa (właściciel) powinna podążać za podmiotem
            > który w rzeczywistości poniósł koszt finansowy danego przedsięwzięcia.

            Wic polega na tym, że lokatorzy, o których mowa, prawnie NIE SĄ WŁAŚCICIELAMI i
            tak naprawdę nikt nie policzył ile, faktycznie, zapłacili (Nie zapominaj o
            odsetkach od kredytu!)

            > Nikt nie zmuszał nikogo do płacenia dwa razy za to samo.

            To właśnie należy POLICZYĆ. I niczego innego się nie domagam.
            • Gość: Hans Re: Mieszkania za grosze IP: *.c9.msk.pl 17.05.07, 19:12
              >
              > > ale wnerwiłbys się gdyby się okazało, że przychodzi do ciebie po roku
              >
              > > producent
              > > i każe dopłacić dodatkową jakoś część kasy, bo inaczej nie będziesz mógł
              > się
              > > nazywać właścicielem.
              >
              > Nawet bym się nie "wnerwiła", tylko posłała producenta "na drzewo": skoro
              > zapłaciłam w całości tyle, ile żądał, komputer jest mój.
              >
              To wyobraź sobie, że w jakiś tajemniczy sposób reprezentanci narodu uchwalają
              ustawę, że masz zapłacić jednak jeszcze około 25% dzisiejszej ceny rynkowej tego
              komputera.

              > > To skrót ale tak to wygląda - nazwa (właściciel) powinna podążać za podmi
              > otem
              > > który w rzeczywistości poniósł koszt finansowy danego przedsięwzięcia.
              >
              > Wic polega na tym, że lokatorzy, o których mowa, prawnie NIE SĄ WŁAŚCICIELAMI i

              Rzecz w tym, że lokatorscy tak jak własnościowcy są właścicielami majątku
              spółdzielni - poczytaj ustawę.
      • Gość: gość Re: Mieszkania za grosze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 17:13
        Gość portalu: gość napisał(a):

        > Czy mozna miec pretensje do mnie, ze teraz kupilem np. komputer taniej niz moj
        > sasiad rok wczesniej? Bzdura!!

        No to niech ci lokatorzy poczekają, aż cena RYNKOWA mieszkania spadnie do stu
        złotych, które proponuje rząd. Wtedy na pewno nikt nie będzie się czepiał. Tak
        jak nikt nie czepia się tych, którzy 5 lat temu kupili za 100 tysięcy
        mieszkanie, za które dziś trzeba dać 200 tysięcy.
    • Gość: BYSTRY Dla gospodarki super !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 00:45
      Podaz tych mieszkan na rynku wtornym powstrzyma troche spekulantow od
      nieskonczonego windowania cen. Przeciez chyba sami widzicie, ze te ceny sa
      niewspolmiernie wysokie do mozliwosci obywatela. Ulatwia to niewyobrazalne
      zyski deweloperom, posrednikom nieruchomosci no i oczywiscie lichwiarzom
      udzielajacym pozyczek. Firmy ubezpieczeniowe tez ustalaja wysokosc skladki od
      wartosci lokalu. Wlasciciel nieruchomosci cieszy sie co prawda z tego, ze robi
      sie coraz bogatszy ale to bogactwo jest wirtualne, poniewaz wszystko wokol tez
      robi sie proporcjonalnie drozsze. No wylaczylbym z tego zarobki Polakow, bo te
      mimo jakiegos tam malenkiego wzrostu sa autentycznie zenujace. Ten niczym
      nieuzasadniony wzrost cen nieruchomosci a powodowany jedynie przez zmowe i
      spekulacyjne manewry niektorych "podmiotow", ktorymi powinien zajac sie Urzad
      Antymonopolowy, ogranicza jednak strasznie gospodarke. Mieszkanie jest
      osiagalne tylko dla bardzo malej garstki bogatych ludzi. Reszta ludzi,
      szczegolnie mlodych mieszka, lub bedzie mieszkala w mieszkaniach, ktore tak
      naprawde naleza do bankow, w ktorych wzieto pozyczke hipoteczna. Na dodatek,
      praktycznie przez reszte swego zycia, beda placic odsetki tym bankom, uwiezieni
      w matni dlugu i zubozajac drastycznie swoje zycie i zycie swoich dzieci. Dodac
      tez do tego trzeba podatek od nieruchomosci, ktory zostanie juz niedlugo
      wprowadzony w swoim pelnym, "swiatowym" wymiarze ( kataster ). Wyobrazmy sobie
      teraz szczesliwa rodzine, mieszkajaca w mieszkaniu wartym powiedzmy 400 000 zl.
      i placacych 10% podatku rocznie od wartosci lokalu ( 40 000 zl ), a o takich
      rzedach wielkosci mozna czasami uslyszec dyskusje. Do tego oczywiscie splata
      pozyczki, odsetek, no i oczywiscie ubezpieczenia, bo bez tego nie otrzyma sie
      od naszego przyjaznego banku tejze pozyczki. Nalezaloby tez wtracic w tym
      miejscu pare slow o spoldzielniach mieszkaniowych, ktore sa ewenementem na
      skale swiatowa, ale tez strasznie kosztownym nowotworem zerujacym na polskiej
      mieszkaniowce. Nie zapominajmy, ze nieruchomosci to wedlug roznych szaconkow,
      okolo 45% naszej krajowej gospodarki i badzmy na to bardzo wyczuleni!
      No coz, rozgadalem sie troche, ale jak mozna przejsc obojetnie nad
      stwierdzeniami, ze umozliwienie wykupienia tych mieszkan, przez nie zamoznych
      zreszta ludzi i w konsekwencji wprowadzenie ich na ten nie zdrowy rynek
      mieszkaniowy, nie bedzie pozytywne dla naszej, tak naprawde biednej jeszcze
      gospodarki. Politycy i wszyscy, ktorym zalezy na jako takim rozwoju kraju,
      powinni teraz przyjzec sie zasobom mieszkaniowym gmin i innych jednostek, ktore
      tez dysponuja ogromnymi ilosciami lokali, a ktorych nie chca odsprzedac
      lokatorom, czasami pomimo wielokrotnych prosb tychze. I tu tkwi chyba
      potencjalnie ogromny sukces tego lub nastepnych Premierow.
      Serdecznie pozdrawiam.

      • Gość: rita Re: Dla gospodarki super !!! IP: *.chello.pl 12.05.07, 02:03
        90 % spółdzielców już dawno wykupiła swoje mieszkania i jakoś nie wystawiła ich
        na sprzedaż - ani wcześniej, ani nie robi tego teraz. Ci, którzy nie wykupili
        mieszkań do tej pory byli albo zbyt biedni, albo mieli wielkie zaległości w
        opłatach czynszu. Nie wiem na jakiej podstawie wyobrażasz sobie ci ludzie będą
        masowo sprzedawać mieszkania. Mieszkać będą pod mostem? A może mają po kilka
        takich lokatorskich mieszkań i wykupią je sobie po złotówce, a potem będą
        sprzedawać. To co piszesz to jakiś bełkot.
        Gospodarka z tej nowelizacji nie będzie miała żadnych korzyści a i spółdzielcy
        niewiele.
        • Gość: Bystry Re: Dla gospodarki super !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 02:31
          A rynek wtorny to co? Na nim sprzedaja ludzie ktorzy maja prawo rosporzadzac
          swoim mieszkaniem. Moga za pieniadze ze sprzedazy budowac dom, kupic mniejsze
          mieszkanie, przeprowadzic sie do innego miasta w poszukiwaniu pracy, poswiecic
          czesc pieniedzy na edukacje dzieci. Jest zapewne o wiele wiecej mozliwych
          kombinacji. Sa rowniez niewymierne sprawy zwiazane ze stosunkiem do otoczenia.
          Zaczynaja dbac o budynek, klatki schodowe chodniki. Zmienia sie tez stosunek
          tych ludzi do ich samych. Wlasne mieszkanie uwazaja za swoj ogromny sukces.
          Maja nowy cel. Kupuja meble, remontuja. Widzisz jednak Rita, nie chcac uzywac
          nieladnego slowa "belkot", uwazam, ze niewiele w zyciu widzialas i nie wiele
          wiesz, ztad nie zamierzam dalej prowadzic z toba dyskusji.
          • Gość: Pi bełkot - fakty przeczą twoim pobożnym życzeniom IP: *.233.udn.pl 12.05.07, 09:27
            1) Pieniądze za 'wykup' były przeznaczane na fundusz remontowy czyli poprawe
            stanu budynków i ich otoczenia.
            2) Ludzie których nie stać na wykup za 20% wartości /i często mają zaległości w
            opłacie czynszu/ zainwestują Co? Długi?

            Potwierdzeniem tego jest doświadczenie ze sprzedaży mieszkań komunalnych:
            miasto w którym mieszkam sprzedawało mieszkania najpierw z bonifikatą rzędu
            70% - mieszkańcy tych domów jako tako dbają o nie - widać jakieś remonty.
            Obecnie - ponad 2 lata - miasto 'rozdaje' lokatorom mieszkania za 1% wartości
            I JEST PROBLEM: posprzedawano całe budynki w których obecnie nikt palcem nie
            kiwnie / grosz nie wyda/ w sprawie remontu. Budynki szpecą i walą się - a
            miejscy komunści zastanawiają sie jak sfinansować remonty domw tym WŁAŚCICIELOM.
              • Gość: Guest Re: Sprzedać za 5 % wartości rynkowej! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.05.07, 09:56
                Wszystko jest fajnie, jeżeli spółdzielnia faktycznie przeznacza te pieniądze na
                remonty. W spółdzielni, w której ja mieszkam ocieplono wszystkie budynki i
                zrobiono nową elewację. Dostali na ten cel kredyt z EU. Wygląda imponująco,
                naprawdę, tylko że w czynszu jest osobna pozycja termorenowacja z sumą 75 zł.
                Po sezonie grzewczym podniesiono również fundusz remontowy o 1zł/m2. Jak widać,
                ciężko z tych liczb wywnioskować, że pieniądze z wykupu mieszkań przeznacza się
                na jakieś inwestycje.
                  • a.ba zgadza się tylko nikt nawet nie wybiera 12.05.07, 12:51
                    Wybory w SM to jeszcze gorzej niż wybory do parlamentu gdzie 20% uprawnionych
                    wybiera większość.
                    W SM na 200 uprawnionych na zebraniu bywa 3-4 osoby - to jaka to kontrola.
                    Każdy chce by kontrolować tylko praktycznie nikomu nie chce się pójść na wybory.
                    Pokrzyczą, popisze się na forum, że w SM rządzą stare komuchy, ale już tyłka
                    nikt nie ruszy. To co się dzieje w SM to WYŁĄCZNIE wina lenistwa spółdzielców.
                    Jak się ruszy jeden czy drugi ambitniejszy to w samodzielnym starciu z
                    biurokracją SM ginie...
                • Gość: radost Re: Sprzedać za 5 % wartości rynkowej! IP: *.olsztyn.mm.pl 13.05.07, 12:17
                  Skąd informacja że UNIA sfinansowała termomodernizację (jeżeli tak jest chętnie
                  skorzystam i będę wdzięczny) - termomodernizacja jest wspierana dotacją w
                  wysokości 25 % kredytu przez budżet Polski (bank BGK) - unia nie dała
                  dotychczas ani grosza na termomodernizację. Jeżeli się mylę proszę o podanie
                  podstawy prawnej unijnej dopłaty - pisze się o dopłatach do "humanizacji
                  blokowisk" z budżetu unii 2007-2013, ale dotychczas brak przepisów
                  wykonawczych - żadna spółdzielnia ani inny podmiot nie powąchał z tych
                  pieniędzy ani grosza.
          • Gość: nat Re: Dla gospodarki super !!! IP: *.adsl.inetia.pl 13.05.07, 19:02
            > Maja nowy cel. Kupuja meble, remontuja. Widzisz jednak Rita, nie chcac uzywac
            > nieladnego slowa "belkot", uwazam, ze niewiele w zyciu widzialas i nie wiele
            > wiesz, ztad nie zamierzam dalej prowadzic z toba dyskusji.

            Bełkot? Chyba Twój, panie Bystry. Proponuję zastanowić się trochę nad
            ortografią. Ztąd?
        • Gość: Spółzielca Re: Dla gospodarki super !!! IP: *.sie.vectranet.pl 12.05.07, 20:11
          jak w 2001r rząd uchwalił wykup mieszkań zakładowych za 5% wartości i tysiace
          ludzi z tego skorzystali , nastepnie utworzyli wsólnoty mieszkaniowe - sami sie
          rządą swoja własności i mają o niebo lepsze efekty ekonomiczne od Spóldzielni
          mieszkaniowych . Wic polega na tym , abby wynajeli kompetentnego i uczciwego
          zarządcę . tak może być również ze spóldzielczymi mieszkaniami . Tylko
          skostniałe władze spóldzielczości mieszkaniowych za żadne skarby nie chca
          popuścić kury co im znosi złote jajka , i tylko potrafia podnosić czynsze .
          Nadzsedł czas z tym skończyć , uważam , że małe jest piękniejsze ( wspólnota
          mieszkaniowa jednego lub 2 bloków ). Koniec spóldzielczym molochom i rzerowaniu
          na tych najbiedniejszych . Bo ci nieco bogatsi . to dawno zamienili
          mieszkania , na domki jednorodzinne za miastem , a jak kogoś nie stać to płacz
          i płać czynsz do Spółdzieni . Wiadomo biednemu zawsze wiatr w oczy .
          Brawo rząd ,brawo Sejm wreszcie jakiś sukces . Nadzieja również w senacie i
          Preszydencie RP
          Spóldzielca lokatorski
    • Gość: Pi Komuna dalej rządzi - rozdawać, rozdawać.... IP: *.233.udn.pl 12.05.07, 01:10
      A co powiecie świeżo uwłaszczeni o takim przypadku:
      Parę lat temu kochany rządzik sprzedał zakład pracy razem z osiedlem zakładowym
      = niewolnikami /taki gratis dla 'inwestora'/ - następnie firma raczyła
      odsprzedać mieszkania mieszkającym tam ludziom za całkiem realne sumki.
      Straszyli straszych ludzi którzy nie chcieli wykupić sprzedażą na wolnym
      rynku /z lokatorami/.
      I co bałwany dla was to są jełopy?
      A co z ludźmi po pgr-ach - ich domy też czesto posprzedawano wraz z polem
      leppero podobnym obszarnikom.
      Wy jesteście wygrani - reszta to fiuty same sobie winne tak?
      Tylko czemu wasi idole nazwali swoją faszystowską partyjkę prawem i
      sprawiedliwością - przecież to "semantyczne nadużycie".
    • marecki1963 TK za sprawą SLD uwali to uwłaszczenie 12.05.07, 06:39
      Trybunał Konstytucyjny za sprawą SLD uwali to uwłaszczenie.To juz było kiedyś
      przerabiane.Tak jak przy orzekaniu niezgodności ustawy lustracyjnej powoła sie
      pewno na art.2 konstytucji RP , czyli Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym
      państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.Jak
      widac treść tego artykułu daje możliwość podciągniecia pod niego wszystko
      według "widzi mi się".Jako argument za odrzuceniem bedzie to , że Ci co nabyli
      już mieszkania musieli za nie zapłacić.A dlaczego musieli zapłacic niech
      zapytają o to najleiej SLD. Szkoda , ze jak sie SLD uwłaszczało to jakoś TK i
      rzecznik praw obywatelskich w osobie Wielkiego Parweniusza III RP Zolla nie
      widział niezgodności tego przestępczego procederu z konstytucją.
      • Gość: Hans Re: Nawet rząd ma wątpliwości, IP: *.c9.msk.pl 12.05.07, 09:11
        przede wszytskim:
        1.określenie kosztów przekształcenia na wzięte z księżyca 3% to nie to samo co
        jaknajbardziej czytelne i uzasadnione faktami wskazanie konkretnych realnie
        poniesionych kosztów związanych z nominalną kwotą umorzonego kredytu.
        2. regulacje prawne pozwalały aby kiedyś "uwłaszczać" się za 2-3 pensje. Potem
        się zmieniły i dziś trzeba płacić 20-30 pensji. Skoro taka zmiana była
        konstytucyjna to jutro gdy kolejna zmiana znów obniży koszty przekształceń też
        winna być konstytucyjna.
        3. nie jest sprawiedliwe aby lokatorzy którzy wpłacili do spółdzielni kwoty nie
        wiele różniące się od własnościowców (faktycznie może chodzić o różnicę o około
        15-20% przedmiotu sporu) mieli mieć status najemców (porównaj skutki upadłości
        spółdzielni). Apeluję o jednoznaczne rozliczenie kosztów jakie ponieśli
        spółdzielcy - porównanie lokatorów do własnościowców - na podstawie
        dotychczasowych moich analiz wychodzi, ze w rzeczywistości koszty w obu
        przypadkach były porównywalne. (kwota umorzeń kredytu przez państwo wyrównywała
        różnice wpłacanych wkładów, a reszta kredyt była spłacany w tym samym wymiarze)
        Patrz:.Dz. U. 1987 nr 23, poz. 132; i Dz. U. 1989 nr 1, poz. 1;
        • janu5 Hans jak zwykle naciąga rzeczywistość 12.05.07, 10:43
          > 1.określenie kosztów przekształcenia na wzięte z księżyca 3% to nie to samo co
          > jaknajbardziej czytelne i uzasadnione faktami wskazanie konkretnych realnie
          > poniesionych kosztów związanych z nominalną kwotą umorzonego kredytu.

          Od kiedy to kwoty nominalne po latach są ciągle realne??
          Na tym właśnie polega poselski przekręt ,że powiedzmy 25% wartości mieszkania
          nakazują teraz sprzedać za 1% obecnej wartości. To tak jakbym sobie wziął kredyt
          z banku i po 20 latach spłacił jego nominalną wartość i niech jakaś nawiedzona
          LIDKA Staroń w ustawie zagwarantuje mi ,że jestem czysty.

          > wiele różniące się od własnościowców (faktycznie może chodzić o różnicę o około
          > 15-20% przedmiotu sporu) mieli mieć status najemców (porównaj skutki upadłości.

          W tym właśnie rzecz musisz dopłacić jakieś 15- 20 % , a nie przy pomocy posłów
          cwaniakować ,że wystarczy 0.5-1%

          > spółdzielni). Apeluję o jednoznaczne rozliczenie kosztów jakie ponieśli
          > spółdzielcy - porównanie lokatorów do własnościowców - na podstawie

          Popieram ten apel wpłacasz jakieś 10- 20 tys i masz mieszkanie na własność. ALe
          o tym ile dokładnie masz wpłącić nie może decydować jakaś nawiedzona LIDKA z
          Sejmu a demokratycznie wybrane organy SM.

          > przypadkach były porównywalne. (kwota umorzeń kredytu przez państwo wyrównywała
          > różnice wpłacanych wkładów, a reszta kredyt była spłacany w tym samym wymiarze).

          Widziały gały co brały.
          Masz tylke ile ci się należy według umowy którą podpisałeś z SM. Prawo nie może
          działać wstecz. SEJM obecnie próbuje wymusić zmianę umów lokatorskich ze
          Spółdzielnią na niekorzystnych warunkach dla reszty spółdzielców.
          • stworek52 Jest jedno małe ale 12.05.07, 11:16
            jezeli członek spółdzielni spłacił 75% kredytu to dlaczego sółdzielnia nie
            zwróci mu owych 75% po obecnych cenach rynkowych przy opuszczeniu mieszkania
            przez lokatora,skoro takie mieszkanie spółdzielnia sprzedaje własnie po cenie
            wolnorynkowej?
            • janu5 Masz racje 12.05.07, 11:35
              Jeżeli mozna stwierdzić ,że spóldzilca lokatorski spłacił jakieś 25% mieszkania
              to właśnie tyle SM powinna mu ( lub spadkobiercom) oddawać przy opuszczeniu
              mieszkania. Ile oddaje nie wiem. Napewno jest oddawany zwaloryzowany(!! nie
              nominalny) wkład budowlany. Jeżeli w tej materii są jakies luki prawne to
              własnie tym powinni zając się posłowie i postawić w ustawie kropkę nad i.
              Zamiast tego wprowadza się niezgodne z konstytucją karkołomne ustawodastwo z
              którego wynika pośrednio coś przeciwstawnego do twojej koncepcji ,a mianowicie
              skoro 25% wartości mieszkania wycenia się na ok 200 zł to wynika z tego ,żę SM
              powinna zwracać tylko 600 zł. Czy tego byś chciał?
          • Gość: Hans Re: Hans jak zwykle naciąga rzeczywistość IP: *.c9.msk.pl 12.05.07, 11:20
            > Od kiedy to kwoty nominalne po latach są ciągle realne??

            od wtedy kiedy zaistniały skutki. Dom został wybudowany, zasiedlony. część
            kredytu umorzona. reszta się spłacała. A dziś mi się mówi, ze mam jeszcze
            dopłacać do tego co zostało kiedyś załatwione poprzez umorzenie.

            > Na tym właśnie polega poselski przekręt ,że powiedzmy 25% wartości mieszkania
            > nakazują teraz sprzedać za 1% obecnej wartości. To tak jakbym sobie wziął kredy
            > t
            > z banku i po 20 latach spłacił jego nominalną wartość i niech jakaś nawiedzona
            > LIDKA Staroń w ustawie zagwarantuje mi ,że jestem czysty.
            >
            ty janus nie chcesz widzieć, ze ten kredyt został już dawno temu spłacony. to
            tak jakby po latach przyszedł do ciebie ktoś z banku i kazał dopłacić dodatkową
            wziętą z kapelusza kwotę abyś stał się prawdziwym właścicielem rzeczy za którą
            zapłaciłeś.

            > W tym właśnie rzecz musisz dopłacić jakieś 15- 20 % , a nie przy pomocy posłów
            > cwaniakować ,że wystarczy 0.5-1%
            >
            cwaniakowaniem jest związanie wzajemnych rozliczeń z dzisiejszą ceną rynkową.

            > > spółdzielni). Apeluję o jednoznaczne rozliczenie kosztów jakie ponieśli
            > > spółdzielcy - porównanie lokatorów do własnościowców - na podstawie
            >
            > Popieram ten apel wpłacasz jakieś 10- 20 tys i masz mieszkanie na własność.

            A ja ci mówię, że okazałoby się, że lokatorscy wpłacili realnie relatywnie
            więcej na wspólną inwestycję pod nazwą spółdzilenia niż pierwotnie
            własnościowi. Rzetelne policzenie tego wszystkiego mogłoby pozwolić na
            sprawiedliwe rozliczenie, na dziś żądanie 25% haraczu jest zarabianiem na członku.
            ALe
            > o tym ile dokładnie masz wpłacić nie może decydować jakaś nawiedzona LIDKA z
            > Sejmu a demokratycznie wybrane organy SM.
            >
            właśnie sejm jest od tego by przywracać zachwianą cywilnoprawną relację na lini
            spółdzielnia - spółdzielca, gdzie ten jako strona słabsza nie ma szans na
            sprawiedliwość. Widziałeś złodzieja który by zwracał sam z siebie to co ukradł.

            > > przypadkach były porównywalne. (kwota umorzeń kredytu przez państwo wyrów
            > nywała
            > > różnice wpłacanych wkładów, a reszta kredyt była spłacany w tym samym wym
            > iarze).
            >
            > Widziały gały co brały.
            > Masz tylke ile ci się należy według umowy którą podpisałeś z SM. Prawo nie może

            zasady gry zmieniały się zgodnie z wolą prlowskiego czyli mafijnego układu. w
            gospodarce centralnie planowanej nie ma mowy o "normalnych" umowach.
            Spółdzielnia to nie deweloper żeby mi teraz machać ceną rynkową przed oczami i
            dyktować warunki.

            > działać wstecz. SEJM obecnie próbuje wymusić zmianę umów lokatorskich ze
            > Spółdzielnią na niekorzystnych warunkach dla reszty spółdzielców.

            te niekorzystne warunki były zawsze. teraz mogą być wreszcie normalniejsze dla
            tych którzy nie chcieli pogodzić się z niesprawiedliwością.
            • janu5 Coraz większe bzdury wypisujesz? 12.05.07, 11:42
              Nikt tobie kredytu nie umarzal więć dla ciebie nie było żadnych skutków.
              Dostałeś tyle ile miałeś dostać reszta to twoje chciejstwo i naci ąganie
              nawiedzonej LIDKI, kt ora powinna stanąć przed komisją etyki poselskiej.
              • Gość: Hans Re: Coraz większe bzdury wypisujesz? IP: *.c9.msk.pl 12.05.07, 13:50

                > Nikt tobie kredytu nie umarzal więć dla ciebie nie było żadnych skutków.

                Już ci kiedyś mówiłem, ze to że jakaś Trzymająca akurat Władzę Grupa napisala,
                że część korzyści wynikającej z realizacji mojej indywidualnej inwestycji za
                którą ponoszę całkowite ryzyko ma przypaść odgórnie narzuconej "czapie" nie
                znaczy że jest to dobre i sprawiedliwe prawo. jest to zwykły mafijny haracz.
                Jeśli majątek spółdzileni ma być PRYWATNYM majątkiem jej członków to ja MUSZĘ
                być WłAśCICIELEM swojej części. Inaczej jest to nic nie znaczące hasło służące
                oszukiwaniu zwykłych ludzi. Pytanie - kto czerpie zyski (finansowe, polityczne)z
                tego układu jaki funkcjonuje.

                > Dostałeś tyle ile miałeś dostać reszta to twoje chciejstwo i naci ąganie
                > nawiedzonej LIDKI, kt ora powinna stanąć przed komisją etyki poselskiej.

                Ostatnio za to że robi to co obiecała przed wyborami chciałeś ją dodatkowo
                wybatożyć publicznie, skąd u ciebie taki nagły odruch miłosierdzia.
            • koloratura1 Re: Hans jak zwykle naciąga rzeczywistość 12.05.07, 18:07
              Gość portalu: Hans napisał(a):

              > niekorzystne warunki były zawsze. teraz mogą być wreszcie normalniejsze dla
              > tych którzy nie chcieli pogodzić się z niesprawiedliwością.

              No, no...

              Jeszcze trochę, a ci, którzy kiedyś grzecznie wykupili własne mieszkania, wyjdą
              nie tylko na durni, co to zamiast zdrowo popić czy jeździć na zagraniczne
              wczasy, uciułaną forsę nie wiadomo po co zanieśli do spółdzielni, marnując ją na
              coś, co teraz mogliby mieć za darmo.
              Nowa ustawa ma docenić tych, "którzy nie chcieli pogodzić się z
              niesprawiedliwością" i dlatego woleli forsę przepić, albo wydać na różnego
              rodzaju przyjemności, zamiast jak kto głupi wykupywać własne mieszkanie, które
              przecież i tak im się należy. Za friko.
              A dokładnie - na koszt tych wyżej wzmiankowanych durnych sąsiadów.

              I dobrze tym ostatnim, skoro potulnie i bez cienia protestu godzili się z
              niesprawiedliwością!
              • Gość: hans Re: Hans jak zwykle naciąga rzeczywistość IP: *.c9.msk.pl 12.05.07, 19:39
                uważasz że każdy jest wróżką przewidującą przyszłość, nikt nie może mieć
                pewności jakie będą w przyszłości przepisy. Każdy ponosi sam ryzyko swoich
                decyzji. Co innego to postępować zgodnie z podstawowymi zasadami. taką zasadą
                jest równość w traktowaniu ludzi. Sprowadza się to do wyboru - albo pozwolić by
                wszystkich równo okradano lub żeby człowiek nie musiał drugi raz płacić za to
                samo. Chodzi o zakaz żerowania na słabszych. Ta druga opcja jest sprawiedliwsza
                bo w przeciwieństwie do pierwszej nie utrwala patologii.
                Ty oczywiście uważasz, że jeśli ciebie okradli to drugi nie ma prawa nawet
                bronić się przed złodziejem.
                • koloratura1 Re: Hans jak zwykle naciąga rzeczywistość 17.05.07, 11:25
                  Gość portalu: hans napisał(a):

                  > uważasz że każdy jest wróżką przewidującą przyszłość, nikt nie może mieć
                  > pewności jakie będą w przyszłości przepisy. Każdy ponosi sam ryzyko swoich
                  > decyzji. Co innego to postępować zgodnie z podstawowymi zasadami. taką zasadą
                  > jest równość w traktowaniu ludzi.

                  O właśnie!

                  > Sprowadza się to do wyboru - albo pozwolić by
                  > wszystkich równo okradano lub żeby człowiek nie musiał drugi raz płacić za to
                  > samo.

                  Ależ święte słowa, nie należy płacić dwa razy za to samo.

                  Dlatego domagam się dokładnego POLICZENIA wszystkiego.
                  Także i tego, co spółdzielnia wydała na remonty, ocieplanie budynku, itp, za
                  które płaciła pieniędzmi z wukupu mieszkań, a w których to kosztach osoby
                  mieszkające w lokalach niewykupionych, nie partycypowały. (Tzw. opłaty remontowe
                  płacą co miesiąc zarówno jedni jak i drudzy spółdzielcy i na pewno nie
                  wystarczyłyby one na wspomniane remonty).

                  > Chodzi o zakaz żerowania na słabszych. Ta druga opcja jest sprawiedliwsza
                  > bo w przeciwieństwie do pierwszej nie utrwala patologii.

                  I tu się akurat mylisz: tak długo, jak długo wszystko nie zostanie dokładnie
                  policzone (patrz wyżej), "ta druga opcja" będzie klasycznym utrwalaniem
                  patologii, bo właśnie wprowadzi zasadę "żerowania na słabszych", a może - na
                  uczciwszych, albo lepiej - na głupszych, którymi okażą się ci, którzy mieszkania
                  uczciwie wykupili.

                  > Ty oczywiście uważasz, że jeśli ciebie okradli to drugi nie ma prawa nawet
                  > bronić się przed złodziejem.

                  Zdziwisz się, ale wcale nie czuję się okradziona.

                  Mieszkam w budynku zbudowanym pod koniec lat 50-tych (to nie pomyłka!) a moja
                  spóldzielnia znakomicie wywiązuje się ze swych zadań. Dość powiedzieć, że dom,
                  pomimo wieku, wygląda tak, że daleko do niego niejednemu blokowi o 20 - 30 lat
                  młodszemu.

                  A ponieważ moja spółdzielnia prowadzi inwestycje w dalszym ciągu i ma na innych
                  osiedlach budynki z lat późniejszych, które sukcesywnie ociepla i modernizuje,
                  nie mam ochoty poczuć się okradzioną, gdyby to robiła na koszt wyłącznie takich
                  jak ja.
                  • Gość: Hans Re: Hans jak zwykle naciąga rzeczywistość IP: *.c9.msk.pl 17.05.07, 19:24
                    > > Chodzi o zakaz żerowania na słabszych. Ta druga opcja jest sprawiedliwsza
                    > > bo w przeciwieństwie do pierwszej nie utrwala patologii.
                    >
                    > I tu się akurat mylisz: tak długo, jak długo wszystko nie zostanie dokładnie
                    > policzone (patrz wyżej), "ta druga opcja" będzie klasycznym utrwalaniem
                    > patologii, bo właśnie wprowadzi zasadę "żerowania na słabszych", a może - na
                    > uczciwszych, albo lepiej - na głupszych, którymi okażą się ci, którzy mieszkani
                    > a
                    > uczciwie wykupili.
                    pozwolisz ze wytłumaczę:
                    - nowelizacja zakończy patologie związaną z żerowaniem na słabszych, gdy jej nie
                    będzie patologia polegająca na tym że silniejsza strona będzie prawem kaduka
                    żądała nie ekwiwalentnych korzyści od strony słabszej.
                    Chodzi o to, że dla tych którzy już się przekształcili sprawa jest przeszłością
                    (oni już zapłacili - czas przeszły - stało się). Nowela dotyczy przyszłości -
                    czyli wprowadzi zakaz tego by w przyszłości dzisiejsi lokatorzy nie mieli gorzej
                    niż wczorajsi, bo dziś trzeba płacić relatywnie (w porównaniu do siły nabywczej
                    pieniądza) dużo więcej niż kiedyś.
      • darbi11 Re: Mieszkania za grosze 12.05.07, 10:31
        oczywiście masz rację.Wszyscy którzy głośno protestują przeciw uwłaszczeniu nie
        zdają sobie chyba sprawy z tego ,że obok siebie mogą mieszkać pielęgniarka i
        pracownik TP SA .Ta pierwsza nigdy nie miała szansy wykupić mieszkania na
        poprzednich warunkach za marną pensję. Ten drugi nie dość ,że pensję ma
        kilkakrotnie większą(co nie jest oczywiście jego winą),to jeszcze w ramach
        prywatyzacji swojej firmy otrzymał ZA DARMO akcje warte ok.100-200 tysięcy
        złotych.gdzie wtedy byli ci obrońcy sprawiedliwości i konstytucyjności ?
        • Gość: JAN Re: Mieszkania za grosze IP: *.kalisz.mm.pl 12.05.07, 12:28
          ZGADZAM SIE W 100 PROCENTACH A JESCZE JEDNO W LATACH 80 LUDZI BRALI KREDYTY
          NA DOMKI W SEGMENTACH OKOLO 100 TYS ZL NA 30LAT PO 80 ROKU JAK PIENIADZE
          SPADŁY NA ŁEB SPLACILI KREDYT JEDNA PENSJA TERAZ JEST TO WARTE 300 TYS
          ZLOTYCH NIE SŁYSZAŁEM ABY KTOS DARŁ SZATY,ŻE MAJA DOM ZA DARMO POZDRAWIAM
        • koloratura1 To po cośmy jedli tę żabę... 17.05.07, 11:51
          ...wywracając komunę? Tam przecież było równo i sprawiedliwie (przynajmniej w
          teorii)?

          darbi11 napisał:

          > oczywiście masz rację.Wszyscy którzy głośno protestują przeciw uwłaszczeniu
          > nie
          > zdają sobie chyba sprawy z tego ,że obok siebie mogą mieszkać pielęgniarka i
          > pracownik TP SA .Ta pierwsza nigdy nie miała szansy wykupić mieszkania na
          > poprzednich warunkach za marną pensję. Ten drugi nie dość ,że pensję ma
          > kilkakrotnie większą(co nie jest oczywiście jego winą),to jeszcze w ramach
          > prywatyzacji swojej firmy otrzymał ZA DARMO akcje warte ok.100-200 tysięcy
          > złotych.gdzie wtedy byli ci obrońcy sprawiedliwości i konstytucyjności ?

          Co do tych akcji, rozdawanych za darmo, mam zdanie podobne do Twojego. Choć
          rozumiem, dlaczego tak było. Chodziło o zachęcenie pracowników zakładów do
          prywatyzacji ich przedsiębiorstw, inaczej - mogliby protestować.
          (Mnie nikt nigdy żadnych akcji nie zaproponował, pracuję bowiem na państwowym
          uniwersytecie, który prywatyzowany nie był i - mam nadzieję - nigdy nie będzie.)

          A - wracając do tematu - może tym przysłowiowym "pielęgiarkom" spółdzielnie
          pozwracałyby to, co one faktycznie wpłaciły (z odsetkami) i mogłyby poszukać
          sobie mieszkań tańszych, w innych miejscowościach lub wynająć swoje dawne
          mieszkania od tych, którzy by je - ewentualnie - kupili od spółdzielni po cenach
          komercyjnych?
          Nie wiem czy to dobry pomysł, ale może właśnie należałoby pójść tą drogą?
          Wiem jedno: NIE WOLNO robić prezentów jednym kosztem innych.


      • koloratura1 Re: Mieszkania za grosze 17.05.07, 11:32
        Gość portalu: red napisał(a):

        > dla niektorych to ogromna szansa na zdobycie mieszkania, ktore sie nalezy!

        Daruj, ale "należało się" to w komunie (przyjamniej teoretycznie).

        > Jestsem matka samotnie wychowujaca, nie stac mnie na splacanie kredytu na
        > wykup
        > mieszkania, a to bylaby ogromna szansa i w koncu jakas pewnosc

        Wybacz, ale dla pokrzywdzonych przez los jest opieka społeczna, nie -
        spółdzielczość mieszkaniowa.


      • Gość: Hans Re: Darowizny rzadu od 160tys do 720 tys i wiecej IP: *.c9.msk.pl 12.05.07, 10:52
        zgodnie z prawem można było dostać mieszkanie lokatorskie pod warunkiem że nie
        miało się innego mieszkania (jakiegokolwiek). Podaj nazwisko tego członka rządu
        - jako osobę publiczna nie chroni jej ustawa o ochr.danych osobowych, albo
        przestań łżeć.
        Wg przykładu sporne są kwoty 25% wartości mieszkania czyli: 1)40 tys., 2)180
        tys. I teraz popatrz na sprawiedliwość - większość spółdzielców wykupiła swoje
        mieszkania za 2,3 przeciętna pensje - czyli w przeliczeniu około 4-5 tys., a
        dziś lokator miałby płacić od 10 do 40 x więcej. I gdzie tu równość.
        Ale rzeczywistość jest jeszcze bardzie absurdalna. Prawda jest taka że pisowski
        rząd - więc i jarek - jest przeciw "uwłaszczeniu". Pieką się dwie kaczki na
        jednym ogniu. Pis (szeregowi członkowie) jest za, Pis (rząd) przeciw. Nie można
        się przyczepić. Jak teraz TK ma zrobić na złość Jarkowi.
        • Gość: Mwaruwari Chcialem zapytac IP: *.autocom.pl 12.05.07, 11:11
          Ja mam taką sytuację, że moja schorowana mama zyje z psychopatycznym bratem,
          który sie nad nią znęca psychicznie. W ogóle sie do niej nie odzywa, robi
          wszystko, zeby placila jak najwyzsze rachunki, utrzymuje w stanie ciaglego
          strachu; kiedys znecal sie nad nia fizycznie.

          I niezaleznie od tego, co pisza co poniektórzy uniesieni i zbulwersowani tym, ze
          "jak to ? kiedys 40 000, a dzis 4 000 ?" pozwole sobie powiedziec, zeby troche
          ochłonęli. Bo jakoś tak sie złozylo, ze mieli takie pieniadze wczesniej, zas
          inni niekoniecznie, wiec pewnie nie powodzilo im sie tak zle. Ze mogli zrobic z
          mieszkaniem, ktore juz mieli, co im sie zywnie podobalo.

          Chcialem zapytac - niezaleznie od tego, co stanie sie dalej z ustawa, czy trafi
          do Trybunału, czy tez nie, i co powie trybunal - jakie dalsze kroki nalezy
          podjac ? Chcemy wykupic to mieszkanie, sprzedac, podzielic pieniadze.
          • janu5 O co ci chodzi? 12.05.07, 11:22
            > podjac ? Chcemy wykupic to mieszkanie, sprzedac, podzielic pieniadze.

            Cały czas istnieje mozliwość wykupu lokatorskiego po dość atrakcyjnej dopłacie.
            Dopłacasz 20 tys sprzedajesz za 200 tys i dzielisz pieniądze. Czysty zysk . To o
            co ci chodzi?

            > "jak to ? kiedys 40 000, a dzis 4 000 ?" pozwole sobie powiedziec, zeby troche
            > ochłonęli. Bo jakoś tak sie złozylo, ze mieli takie pieniadze wczesniej, zas
            > inni niekoniecznie,
            No i co? Wszyscy mają mieć tak samo niezależnie czy stoją czy leżą.
            Rozumiem ,że głosujesz za totalną komuną. Masz prawo ale na szczęście mamy
            demokrację.
            No to o co ci chodzi?
            • Gość: Mwaruwari Re: O co ci chodzi? IP: *.autocom.pl 12.05.07, 11:27
              > Cały czas istnieje mozliwość wykupu lokatorskiego po dość atrakcyjnej dopłacie.
              > Dopłacasz 20 tys sprzedajesz za 200 tys i dzielisz pieniądze. Czysty zysk . To
              > o
              > co ci chodzi?

              Stać Cię na 20 000 ? To się cieszę. Nas nie stać nawet na 2 000. I co teraz
              powiesz. Że jesteśmy nieudacznicy, albo alkoholicy, albo ktoś podobnej
              proweniencji ? Patrząc na Twoją retorykę, pewnie właśnie tak zrobisz.

              O co mi jeszcze chodzi ? Ano o to, ze jak podzielisz pieniadze, to musisz gdzies
              mieszkac. Zazwyczaj, kiedy masz prawie 60 lat, chcesz mieszkac tam gdzie
              mieszkales, bo nie przeprowadzisz sie raczej do nowego miasta, czy miejscowosci.
              Policz sobie, czy za jedne sprzedane mieszkanie mozna kupic dwa w tym samym
              miesice. Ale moze jestes jakims cudotworca i zrobic to potrafisz. Jesli nie, to
              Twój "czysty zysk" mozesz sobie rozbic wiadomo, o co.

              "Demokrację", powiadasz ? Wydaje mi sie, ze bardzo malo wiesz o demokracji, a
              jeszcze mniej o ludziach.
              • janu5 Re: O co ci chodzi? 12.05.07, 11:52
                Mwaruwari - podajesz bardzo skape informacje i oczekujesz precyzyjnych porad ,
                które miałyby ci pomóc. W pierwszym poscie napisąłeś ,że chcesz sprzedać
                mieszkanie i podzielić pieniądze nie było mowy o zamianie (wymianie)na dwa mniejsze.
                Nie wiem dlaczego z góry zakładasz ,że nie przeprowadzisz się do mniejszej
                mjejscowości. Jężeli taki ruch poprawiłby twoją sytuacje materialną??
                • Gość: Mwaruwari Re: O co ci chodzi? IP: *.autocom.pl 12.05.07, 12:00
                  > Mwaruwari - podajesz bardzo skape informacje i oczekujesz precyzyjnych porad ,
                  > które miałyby ci pomóc. W pierwszym poscie napisąłeś ,że chcesz sprzedać
                  > mieszkanie i podzielić pieniądze nie było mowy o zamianie (wymianie)na dwa mnie
                  > jsze.
                  > Nie wiem dlaczego z góry zakładasz ,że nie przeprowadzisz się do mniejszej
                  > mjejscowości. Jężeli taki ruch poprawiłby twoją sytuacje materialną??

                  To nie jest moja sytuacja, lecz mojej matki. To po pierwsze. Po drugie ma ona
                  zajęcie, które przynosi jej dochód w miejscu w którym mieszka, co czyni
                  przeprowadzkę do np. mniejszego miasta raczej nieopłacalną. Po pierwsze dlatego,
                  ze na taka działalność nie ma tam raczej popytu, po drugie dlatego, ze z samej
                  pomostowej emerytury o wysokosci 750 zl sie nie utrzyma. Ten handel, ktory
                  prowadzi daje jej jakies kilkaset zlotych miesiecznie na utrzymanie sie, a to
                  niemało. W gre wchodza tez kwestie psychologiczne. Miasto w ktorym zyje sie
                  prawie cale zycie to jakies bezpieczenstwo (znany swiat), znajomi i przyjaciele.
                  Zaczynac od nowa mozna majac lat 30, czy 40.

                  Co do mieszkania, to jedna i druga strona ma swoje argumenty. Zdecydoawnie
                  szanuje te, ktore mowia, ze po wykupie i zalozeniu wspolnot pewni ludzie nie
                  placa a inni na tym cierpia. Ze nie ma komu i za co robic remontow. W kwestii
                  wykupu kiedys napisalem, ze sprawa jest dyskusyjna. W sytuacji mojej mamy, ktora
                  to sytuacja jest mi oczywiscie najblizsza, jest tak, jak napisalem. W tej chwili
                  nie mozemy z tym zrobic własciwie nic, a cos zrobic musimy.

                  Dlatego tez soytalem jaka ma byc teraz procedura. Czy trzeba zlowzyc jakis
                  wniosek o wykup ? Jesli tak, to czy musi byc on napisany przez prawnika, czy tez
                  moze to zrobic osoba bez specjalistycznej wiedzy. Co powinien on zawierac ?
                  Jesli ktos wie, prosze o napisanie.
    • janu5 Poselski przekręt na 20 mld zł. 12.05.07, 11:05
      Stwierdzam ,że arogancja posów sięgnęła ju ok 20mld zł.
      Mniej więcej tyle postanowili posłowie zabrać jednym obywatelom i podarować drugim.
      To się w głowie nie mieści ,żeby w demokratycznym państwie mogło dochodzić do
      takich rzeczy. Jest to brutalne wywłaszczanie obywateli, pozbawianie ich majątków.
      Ileś lat temu obywatel mógł zawrzeć umowę o lokatorskie lub własnościowe prawo
      do lokalu. Część wybrała jedno rozwiązanie część drugie. SPłata własnościowego
      mogła być jednorazowa lub na raty. Spłata lokatorskiego miała być na raty ale
      nie pokrywała jakieś 25-50% mieszkania w zależności od miejscowości i roku
      budowy. Po latach Niespłaconą ,część kredytów od mieszkań lokatorskich rząd
      umorzył na rzecz całej spóldzielni. Czyli zobowiązania kredytowe wobec państwa
      podarował wszystki m członkom spóldzielni. Czy to było sprawiedliwe czy nie nie
      chce oceniać napewno była toniesprawiedliwośc wobec pozostałej częśći
      społeczeństwa nie mieszkającej w SM. Stan prawny nadzień dzisiejszy jest taki
      ,że w tych niewykupionych częśćiach lokatorskich mieszkań spóldzielnie mają
      zamrozony kapitał ok 900 tys * 20 tys zł = ok 20 mld zł. Mniej więćej tyl
      mogłoby realnie wpłynąć do kas spóldzielni i te pieniądze odczuliby wszyscy
      spóldzielcy.
      A tu przychodzi jakaś nawiedzona LIDIA STARON i ta druga z LPR obie mają
      lokatorskie mieszkania i lobbują ,żeby im oddać za darmo ( no prawie za darmo)
      One powinny stanąć przed komisją etyki poselskiej.
      To jest próba kradzieży przy pomocy ustawy.
      • Gość: doss Re: Poselski przekręt na 20 mld zł. IP: *.centertel.pl 13.05.07, 00:45
        janu5 napisał:
        > Stan prawny nadzień dzisiejszy jest taki
        > ,że w tych niewykupionych częśćiach lokatorskich mieszkań spóldzielnie mają
        > zamrozony kapitał ok 900 tys * 20 tys zł = ok 20 mld zł. Mniej więćej tyl
        > mogłoby realnie wpłynąć do kas spóldzielni i te pieniądze odczuliby wszyscy
        > spóldzielcy.
        --------------------
        kolego jesli nawet przyjąc te Twoja pokretna logike, to pieniadze o których
        wspominasz (ok. 20 mld PLN) nie przynależa do spóldzielni a do skarbu państwa.
        Przy okazji wyłuszcze czytelnie jeszcze drugą sprawę - ową część kredytu
        umożono wszystkim lokatorom, także "własnościowcom" a dla owych właśnościowców
        czynsz jest mniejszy w porównaniu z "lokatotorami" którzy niejako w
        comiesiecznych ratach wykupywali baz nadal wykupuja swoje mieszkania.
        jaki widzisz tytuł do ściagania przez prezesów i zarzad (bo do tego sie to
        sprowadza) haraczu (liczonego w aktualnych cenach rynkowych) od lokatorów,
        którzy chca przekształcic swoje mieszkania lokatorskie we własnościowe?
    • Gość: duńczyk Re: Mieszkania za grosze IP: *.adsl.cybercity.dk 12.05.07, 11:21
      Tak sobie to czytam i myślę, że Polska stoi na głowie. Prawica chce dać ludziom
      mieszkania (NB. IMHO to dobrze), a lewica będzie to zaskarżać do trybunału
      konstytucyjnego, a opiniotwórcza gazeta pisze o tym z największą powagą. W
      Polsce to nie potrzeba nam nawet kabaretów politycznych, wystarczy wziąć
      normalną gazetę :)

      • koloratura1 Re: Mieszkania za grosze 12.05.07, 18:49
        Gość portalu: Bliźniak napisał(a):

        > Jeżeli SLD wystąpi przeciwko spółdzielcą do Trybunału,broniąc Prezesów i Zarząd
        > y
        > to wyborcy dobrze zapamiętają kto chce ich pozbawić mieszkań.

        Tylko ci, którzy do dziś nie wykupili swoich mieszkań i życzą sobie dostać je na
        koszt tych, którzy je wykupili wcześniej, czy również i ci ostatni?
        Ciekawe, których jest więcej. Ktoś wie?
          • Gość: Hans Re: Spłacili i dostali to co w umowie IP: *.c9.msk.pl 14.05.07, 22:38
            > muszą dopłacić tyle ile uchwali spóldzielnia
            A spółdzielnia to kto - zdegenerowany aparat z kacykiem na czele.
            czym to się niby różni od pańszczyźnianego przywiązania chłopa do ziemi czy
            innych form niewolnictwa. Ludzie nigdy nie doczekaliby się aż ich OśWIECONY PAN
            i WŁADCA zechce łaskawie podzielić się tym co wcześniej zawłaszczył siłą. Dość
            żerowania na ludziach.
            Spółdzielcy są właścicielami majątku spółdzielni. Prawa spółdzielcze to umowy
            "wewnątrzspołdzielcze" i tak naprawdę nic nie znaczą. Liczą się tylko prawa
            "ogólnocywilne". Jest albo własność albo nie (ograniczone prawa rzeczowe). Nie
            może być tak że lokatorzy pomimo tego że są właścicielami mają tylko tyle prawa
            co najemca.
            Nowelizacja ma uzasadnienie ekonomiczne (porównywalne całościowe obciążenie
            finansowe inwestycji), a jeśli chodzi o regulacje prawne to przepisy które
            straciły aktualność z pktu widzenia społeczno-gospodarczego winny zostać zmienione.
            Radze wczytać sie lepiej w uzasadnienia orzeczeń TK, zamiast wklejać bez przerwy
            te same małej wartości merytorycznej teksty. Wysil się janus i daj coś do
            myślenia jak chcesz przekonać kogoś do swojej racji.
            • janu5 Negujesz SM bo ci tak wygodnie 15.05.07, 09:21
              To ty wkółko powtarzasz ,że ci się nalezy ,że juz wszystko spłaciłeś. Że
              nominalnie jest sprawiedliwie ,a rewaloryzacja jest be,że prezesi SM to kacyki itp.
              Słuchaj jeżeli Spóldzielcy chcą mieć kacyka to mają widocznie im z tym dobrze.
              Tak się składa ,że wokół mnie w Spóldzielniach prezesi zmieniają się co parę
              lat. Naprawde są do tego instrumenty prawne. Ale skoro mieszkańcy nie chodzą na
              zebrania tzn status quo ich zadowala. To proste.
        • koloratura1 Re: Mieszkania za grosze 17.05.07, 12:04
          Gość portalu: slazak napisał(a):

          > dziwię się, że niektórzy mają wątpliwości co do słuszności tej ustawy. Przecież
          > lokatorzy, którzy nie wykupili mieszkań na własność dawno już spłacili swoje
          > zobowiązania wobec spółdzielni.

          Liczyłeś?
          A wziąłeś pod uwagę odsetki?
          A ceny remontów na wielką skalę, ocieplanie budynków, itp, które spóldzielnie
          pokrywają z wpłat za wykup mieszkań (comiesięczne wpłaty na remonty nigdy by
          tych kosztów nie pokryły) też podliczyłeś?
          Wątpię.
    • yola13 Jeżeli ten pomysł wejdzie w zycie to pozostali 12.05.07, 12:28
      członkowie spółdzielni, czyli ponad 2 mln ludzi którzy jednak musieli wykupic
      mieszkania za ceny od 10000 do czasem i 30000, 40000pln, powinno zaskarzyć taka
      ustawę do Trybunału Konstytucyjnego i wygraja go na 1000%, bo jest to przepis
      niezgodny z Konstytucją, no chyba ze rządzący zwrócą tym wszystkim pozostałym
      pieniądze które oni wpłacili, w przeciwnym razie złamany zostanie art. 32
      Konstytucji