Komentarze do artykułu
Wynajmowanie mieszkania coraz droższe
Czy zadłużyć się w banku na długie lata, by mieć własne mieszkanie, czy je od kogoś wynająć? Coraz więcej osób decyduje się na to drugie rozwiązanie, a to zapowiada podwyżki czynszów
Heh, znowu ten mityczny Zachod
Skad sie tacy debile jak przedmowca biora? Wyssane z palca dane
ekonomiczne (oparte na opowiesciach kolegow, oparte na opowiesciach
sasiadow, oparte na opowiesci proboszcza, o tym ile kosztuje najem w
londynskim city), powtarzane po tysiac razy, zeby staly sie
prawda :) Zeby tacy debile chociaz raz byli za granica, to moze bym
cos zrozumial...
A rzeczywistosc, drogi kretynie, na zachodzie jest taka, ze:
- moja kolezanka w Niemczech (Frankfurt nad Mennem) placi 500 EUR
za 110 m2,
- moja przyjaciolka placi w amsterdamie 350 EUR za jakies 40 m2,
- ja teraz wynajmuje w brukseli i 100 m2 moge miec za jakies 600-
700 EUR.
I, co warto podkreslic, nie sa to zapuszczone mieszkania "po babci",
jak w wiekszosci ofert wynajmu w Polsce, tylko standard, ktory u nas
sprzedaje sie jako "apartamenta" :)
Przypomniala mi sie taka dyskusja z facetem, ktory mial mieszkanie
do wynajecia:
- no dobrze, a jak wyglada standard mieszkania?
- no, normalnie, czyste, ladne, nowoczesne, mozna powiedziec
- to znaczy co jest np. na podlodze w kuchni?
- no, jak to co? linoleum!
Pozdrawiam naganiaczy z szybko.pl (szybko, drodzy akwizytorzy, to
mozna tylko kogos wydymac :P), GW, OF, Expandera itd. Mam nadzieje,
ze bawicie sie dobrze, bo mi obserwacja jak wam sie pali grunt pod
nogami sprawia duzo radosci :)
----------------------------------------------
Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
kretynami. Milej lektury :)