Pola ma wyraznie problemy z mysleniem...
Cena w Brukseli ma zwiazek z tym artykulem - i sama probowalas go
pokazac (piszac, ze ceny beda rosly bo beda gonily ceny unijne). Nie
wycofuj sie teraz rakiem.
Piszesz ze utrzymanie Poli w Brukseli kosztuje wiecej niz w Polsce?
Ciekawostka! Kolejne klamstwo, ktore probujesz przemycac. Otoz,
Droga Polu, ja mieszkam w Brukseli, moja zona w Warszawie. Oboje
zyjemy na podobnym poziomie (ja moze na nieco wyzszym, ale o tym
pozniej) i oboje wydajemy miesiecznie na utrzymanie tyle samo -
okolo 1000 EUR. Jemy podobne rzeczy, podobnie wydajemy na ciuchy i
inne drobiazgi. Ceny tu i tam sa podobne. Jedyna roznica to
wynajecie mieszkania - w Brukseli jest 2 razy drozej, ale to wynika
z metrazu mieszkan; tutaj nie ma klitek w bloku z wielkiej plyty,
wiec jak sie wynajmuje to okolo 60-100 metrow. Rozsadna cena to 800
EUR, czyli jakies 3000 PLN. Dwa razy wieksze mieszkanie, dwa razy
wieksza cena. Wychodzi jakos tak samo.
Polska, poki co, nie jest odizolowana wyspa - przynajmniej od maja
2004 roku. Musisz pamietac, ze jesli ktos w Warszawie moze kupic
mieszkanie, to znaczy ze zarabia okolo 6000-7000 brutto. Taki
czlowiek dostanie tyle samo tylko w EUR na zachodzie. Przy
identycznych cenach mieszkanie jest kupic duzo, duzo latwiej. To, ze
Pola moze pojechac na zachod i kupic mieszkanie duzo latwiej
przeklada sie (przelozy sie, powinno byc) na ceny - po prostu poki
co takie Pole powtarzaja te brednie o wysokich kosztach zycia na
zachodzie na forach internetowych; kiedy jednak statystyczny
Kowalski policzy sobie, to mu wyjdzie ze w Polsce po prostu NIE
OPLACA sie mieszkac i nie kupi juz mieszkania od Poli. I tak, bedzie
mialo to wplyw na wartosc mieszkania Poli. Dlatego wspolczuje, ale
klamstwa nadal bede dementowal.
----------------------------------------------
Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
kretynami. Milej lektury :)