Hindusi przejmuja branze...
... nisko wykwalifikowanego developmentu. Z marnymi, jak sam
zauwazyles, rezultatami. Tyle tylko, ze zawsze musisz miec na
miejscu kogos, kto zajmie sie analiza projektu, bedzie nadzorowal
hindusow, zajmie sie wdrozeniem. Ot, consulting. Zreszta, tak na
moje, to moda na hinduski software sie konczy. Niektore firmy w UK
juz umieszczaja w reklamach informacje, ze przeniesli swoje Call
Center spowrotem do UK. To samo bedzie z centrami developerskimi
(zwlaszcza ze iluzja obnizenia kosztow jest straszliwie zludna).
Co do spadku liczby freelancerow, to owszem, cala branza
consultingowa dostala zdrowo po dupie w 2001, tylko ze od 2004 jest
coraz lepiej, a z moich (krotszych niz Twoje) obserwacji wyglada to
tak, ze tylko ich przybywa. Coraz mniej ludzi siedzi na etacie,
coraz wiecej przechodzi na kontrakt.
Niemniej jednak zgodzisz sie ze mna, ze nie tylko kierownicy duzych
projektow dostaja 500 EUR dziennie, prawda? To sie ciesze ze sie
zgadzamy rowniez co do tego, ze ja nie wprowadzam ludzi w blad.
----------------------------------------------
Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
kretynami. Milej lektury :)