artykuł jest pisany przez prezesa jako hymn pochwalny dla własnej firmy, bez grama krytycyzmu (zablokowano możliwość komentowania pod tym artykułem, pewnie prezes obawia sie ze liczne grono zadowolonych klientów bedzie chciało sie wypowiedzieć). jestem niestety klientem feniksa, do momentu sprzedaży jest prawie ok, ale to traktowanie klienta po podpisaniu umowy to jest tragedia.
budowa realizowana przez 1.5 roku tempo żółwie (wybudowano ściany bez dachów, przy 70% wpłaconych środków.), mimo zapewnień w umowie ze feniks ma na to środki finansowe. teraz prace ruszyły ostro, ale czy nie ucierpi na tym jakość?
na koniec kawał: dzwoni klient do feniksa. odbiera pani z działu sprzedaży - halo, prosze zadzwonic za tydzień.
klienci feniksa mysle ze zrozumieją o co chodzi.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.