i jeszcze jedno - ceny ofertowe nie mają odzwierciedlenia w transakcyjnych. więc
to że w mojej okolicy średnia jest 10tys/m nie znaczy że ja mam jakiekolwiek
szanse sprzedać mieszkanie za 8t/m :))
I kolejne :sytuacja się stabilizuje. Niestety dla niektórych związane jest to z
szokiem i umoczeniem kapitału, ale na normalności każdy skorzysta bo:
1. Odpadnie nieuczciwa konkurencja - domorośli deweloperzy i pośrednicy
wszelkiej maści działający na zasadzie "byle szybko i dużo a jakość zostawmy w
spokoju" - teraz rynek będzie bardziej wymagający więc to jakość będzie
dominującym czynnikiem mającym przeliczenie na zyski
2. Co idzie za 1. - na polepszeniu jakości skorzystają kupujący - w tej samej
lub niższej cenie będą mieli dużo lepszą obsługę transakcji
3. Paradoksalnie skorzystają sprzedający - pośrednicy będą musieli lepiej
przykładać się do sprzedaży a co za tym idzie Kowalski sprzedając mieszkanie
zaoszczędzi sporo czasu - pośrednik załatwi formalności, wyeliminuje wycieczki
"oglądaczy", pomoże ustalić cenę za jaką mieszkanie ma szansę się sprzedać.
4. Wzrośnie stopień bezpieczeństwa jeśli chodzi o lokatę kapitału w
nieruchomościach.
A to że będą wahania cen to raczej uznał bym za zdrową i jak najbardziej
normalną sytuację - cena jest odzwierciedleniem zależności popytu od podaży (
jeśli nikt kija w mrowisko nie wkłada jak przez ostatnie dwa lata ) a przecież
podaż i popyt zmieniają się w czasie - jeśli jedno i drugie nie jest stymulowane
spekulacjami wtedy zmiany przebiegają w sposób przewidywalny i niema paniki.
Cena nie zmienia się jeśli rynek jest martwy :))
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.