Dodaj do ulubionych

Mieszkania zdrożeją w 2009, teraz opłaca się ku...

IP: 62.22.41.* 23.01.08, 10:50
jasne, kryzys sie zbliza a ludzie bedza kupowac mieszkania i jeszcze
pewnie na kredyt...
co za bzdura
Edytor zaawansowany
  • Gość: skandal IP: 86.156.185.* 23.01.08, 10:51
    artykuł sponsorowany * artykuł sponsorowany

    Jeszcze zapomniano dodać że kto nie kupił ten przegrał życie!
  • Gość: Monika IP: *.autocom.pl 23.01.08, 14:58
    ależ te media manipuluja głupim, otumanionym narodem. Tak tak
    kupujcie i zwiększajcie popyt, a ceny wtedy wzrosną.
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 15:05
    Pierdu, pierdu!! Deweloperski klan boi się utraty wielkich zysków,
    dlaczego budują taniej i drożej za takie same mieszkanie, a cenę
    windują w dużych miastach, albo zachęcają do kupna w terenie, gdzie
    taniochą kupili grunty.
  • junk92508 23.01.08, 20:21
    No piękna ściema ten artykuł:

    1. "fakt zakładania rodzin przez osoby pochodzące z wyżu demograficznego, który
    miał miejsce w latach osiemdziesiątych"
    - 1/3 z tych osób jest zagranicą, znacznej części umarł dziadek/babcia z wyżu
    1930... A inni założą rodzinę i potem będzie już niż i nie będzie komu kupować...

    2. "niedobór mieszkań w Polsce powinien zniknąć dopiero w 2018 roku"

    Poniewaz nie wierzę by nasze pensje były już za 10 lat takie jak na zachodzie
    (patrz NRD) to oznacza że w 2018 ceny dostostują się do niższych niż na
    Zachodzie pensji... innymi słowy będą wyraźnie niższe niż na Zachodzie - a
    skoro w W-wie ceny są bliskie zachodnim to znaczy że ceny spadną...



  • krytykk 10.02.08, 17:44
    może wtedy developersko-dziennikarska sitwa przestałaby sztucznie pompować balon...
    --
    Ludu Polan powstań z kolan!
    Już najwyższy czas podjąć znój, by na taczkach z Polski watykański wywieźć gnój!
  • jan.wojcik 19.02.08, 11:51
    Zgadzam się, le lecą w kulki jak z funduszami inwesycyjnymi... Pójdą
    w góre , pójdą, no i jestem 1500 zł do tyłu (ok.15% strary w 6 m-cy)
    (dla mnie to dużo). Takich dziadów to ja bym też powystrzełał, ale z
    drugiej strony jakby mi ktoś dał 2 tysiące żebym powiedział jakiejś
    pannie że facet ma dużego (np. fiata lub Mercedesa) to bym
    powiedział. 2 tysiące drogą nie chodzą.
  • jan.wojcik 19.02.08, 11:54
    Co was interesują ceny? Kaczyński obiecał 3 miliony mieszkań i każdy
    dostanie. Ja mu wierzę (i wierzę też że Hitler miał napędy
    antygrawitacyjne)
  • Gość: seroo1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.08, 21:30
    Dokładnie to samo chciałem napisać. Jak spada sprzedaż samochodów w
    salonach - pojawiają się artykuły o zalewie złomu samochodowego z
    Zachodu, bez chwiluni choćby zastanowienia, że właśnie co duga
    polska rodzina ma nowy samochód i trzeba poczekać kilka lat, aż
    wymieni go na inny. To samo z mieszkaniami - wszyscy, którzy
    potrzebowali i byli jako tako wypłacalni wzięli kredyt na 30 lat. I
    teraz larum i zdziwienie - a ceny mieszkań w najbradziej gów...nym
    bloku dawno przewyższyły koszt budowy domku jednorodzinnego na
    kilkusetmetrowej, własnej działce.
    Szkoda, że jak już nie ma PiS-u to GW nie ma o czym pisać...
    Wiem, że z czegoś trzeba żyć. Ale jakieś zasady też trzeba
    wyznawać...
  • Gość: gowain IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 10:51
    I znowu nabijanie kieszeni developerom... a co jak potanieją? Może developerzy
    boją się dalszych spadków cen i spekulują? W zeszłym roku też miały cały czas
    rosnąć... a jakoś po połowie roku zaczęły spadać? Ja radzę jednak poczekać.
  • Gość: to skandal IP: 86.156.185.* 23.01.08, 10:54
    chyba naprawdę jest gorąco

    wczoraj Lebiedź Consulting :)
  • dejot7 23.01.08, 13:17
    Niestety, to juz koniec żniw, nie da się dłużej zaklinać
    rzeczywistości. W bardziej obiektywnych mediach niż Gazeta Prawna
    mówi się już wprost, że jeżeli tegoroczne spadki cen mieszkań
    wyniosą 10%, to będzie to najłagodniejszy "wymiar kary".
    Na niekorzyść deweloperów działa też polityka banków, które ostatnio
    utrzymują ceny kredytów na poziomie dużo wyższym, niż poziom stóp
    referencyjnych. Dla klienta finalnego to jeszcze bardziej podraża
    mieszkanie. Więc ktoś z ceny zejść musi, a na pewno nie zrobią tego
    banki. A to przeciez tylko jeden z elementów całej układanki, która
    po ułożeniu pokaże wielki napis: przecena mieszkań.
  • Gość: gość IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.01.08, 14:01
    A napisz z łaski swojej jakie to sa "bardziej obiektywne media"? 10-
    cio procentowe spadki? He, he, he. Chyba Cie poniosło:-)) Zapomnij o
    spadkach (no chyba, że niewielkie dotyczące tzw. wielkiej płyty). I
    niezależne od tego co napiszesz na róznych forach, mieszkania na
    pewno nie potanieją. Pozdrawiam.
  • yaremma 23.01.08, 14:29
    Bedzie drozej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Srednia cena metra kwadratowego w DORTMUNDZIE to jedynie 4200zl:-
    ))))))))))))))))))))
    www.immowelt.de/Immobilien/PreisStatistik/Auswertung.aspx?1=1&GeoID=10805913&ESR=1&EType=1&SVal=2,3


    Gość portalu: gość napisał(a):

    > A napisz z łaski swojej jakie to sa "bardziej obiektywne media"?
    10-
    > cio procentowe spadki? He, he, he. Chyba Cie poniosło:-)) Zapomnij
    o
    > spadkach (no chyba, że niewielkie dotyczące tzw. wielkiej płyty).
    I
    > niezależne od tego co napiszesz na róznych forach, mieszkania na
    > pewno nie potanieją. Pozdrawiam.
  • ready4freddy 23.01.08, 14:50
    na Florydzie zbudowano osiedle domkow. ludzie kupowali po 300k$, na kredyt rzecz
    jasna. nie wszystkie sprzedano. pozostale domki wystawiono na aukcje, gdzi
    eposzly po 150k$. w internecie mozna znalezc pouczajacy film o tychze ludziach,
    wolajacych gromkim glosem, ze to skandal, bo obiecano im, ze pozostale domki nie
    zostana sprzedane "ponizej ceny rynkowej". tyle tylko, ze te 150k$ z aukcji to
    wlasnie cena rynkowa. zadanie: oblicz spadek ceny.
    --
    hey, I just got a call from some crazy blankety-blank claiming he found a real
    live dead alien body.
  • Gość: AD IP: *.77.classcom.pl 23.01.08, 16:37
    Potanieją bo ludzie kasy nie mają - przewalili na giełdzie banki zwiększają marże i oprocentowanie to kto na tym straci? NO Deweloperzy więc biją pianę kupujcie i straszą drożyzną.
    Baju baju - ceny polecą i to na łeb na szyję.
  • Gość: baba jaga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.08, 13:28
    chce wiedzieć bo nie wiem czy wierzyć twoim przepowiedniom :))
  • jan.wojcik 19.02.08, 11:46
    Potanieją, potanieją. Już teraz wychodzą gazety z reklamami (we
    Wrocławiu) od 4200 zł za metr. Rok temu to nikt nie schodził poniżej
    6000 zł (i to w przypadku 100 m2)
  • Gość: Jaro IP: *.router.finemedia.pl 23.12.08, 18:00
    A co, kupiłeś kawalerkę we Wrocławiu za 400 tysięcy i żal Ci tyłek ściska, że
    teraz taka sama za 180 tysięcy? :-):-):-)
  • floric 26.01.08, 21:28
    Zapomiałeś dodać, że banki już teraz udzialają kredytów na 50 lat,
    dzięki czemu więcej ludzi ma tzw. "zdolność kredytową".
    --
    Miejsce na Twoją reklame.
  • Gość: clex IP: *.upc-f.chello.nl 26.01.08, 22:27
    to samo bylo w stanach w 2004 i 2005. sztuczne zwiekszanie zdolnosci
    kredytowej przez wydluzenie okresu kredytu a pozniej placz i plac
    jak stopa procentowa idzie w gore.
  • Gość: 4g63 IP: *.acn.waw.pl 03.02.08, 11:18
    ha, trąbiłem o tym (w tamtych latach) co sił, ale i tak nikt nie chciał słuchać,
    na myśl o kredycie wzdrygało mną, a widząc co robią ludzie, przeszywał mnie
    strach o ich przyszłość, niestety, większa część społeczeństwa polskiego stanie
    się niewolnikami, niestety - to są ofiary, ale nie własnej głupoty tylko
    przebiegłych i bezlitosnych "grup".
    Przekręt było widać po nachalności w udzielaniu kredytów presję społeczną typu
    kupuj bo zdrożeją, ogólnie rynek był nakręcany.
    Liczę na to że ceny niebawem spadną do polskiego poziomu - czyli wawa - 2/3 tys
    za metr.. wtedy się zastanowię nad zakupem :)


    T
  • Gość: sim IP: *.realitypump.pl 12.02.08, 13:43
    ta optymisci... ja mysle ze za chwile deweloperzy beda dawac za
    darmo te mieszkania... bo przeciez czemu by nie ...
    sami spekulanci... tutaj ... czekajcie na te obnizki 30%... bo moze
    macie gdzie meiszkac... ja nie mam i kupie teraz bo chce gdzies
    mieszkac... a placic i tak trzeba... pozdrowienia dla kolegi ktory w
    wawie kupi mieszkanie za 2/3 tys za metr... lol :P
  • steady_at_najx 12.02.08, 15:40
    > ta optymisci... ja mysle ze za chwile deweloperzy beda dawac za
    > darmo te mieszkania... bo przeciez czemu by nie ..\

    nikt im nie kaze spuszczac z ceny... wolny rynek moga sobie trzymac i 10 lat te klitki.

    > sami spekulanci... tutaj ... czekajcie na te obnizki 30%... bo moze
    > macie gdzie meiszkac... ja nie mam i kupie teraz bo chce gdzies
    > mieszkac... a placic i tak trzeba...

    kup kup tylko za 5 lat nie placz i nie oczekuj ze Panstwo (czyli nasze podatki) bedzie sponsorowac Twoja glupote
  • Gość: eh IP: *.szczecin.mm.pl 22.12.08, 20:58
    Steady, zgadzam sie tu z toba. :)

    Czemu cale panstwo mialoby niby placic, za glupote i pazernosc paru
    spolek?
  • loppe 23.01.08, 10:54

    kto niby może wiedzieć co przyniesie przyszłość? to wygląda na
    napędzanie popytu
  • Gość: Arek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 11:02
    Spadek taki jak teraz na giełdzie jest coraz bardziej realny. Rynek
    mieszkaniowy praktycznie stanął. Wszyscy chcą sprzedać (w
    zeszłorocznych cenach) mieszkanie tylko nikt nie kupuje. A dojdą
    jeszcze mieszkania tych co stracili na giełdzie. Zadłużano hipoteki
    mieszkań i grano tymi pieniędzmi na giełdzie.
  • Gość: ttdd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.08, 11:11
    Nie ma to jak trzezwe (?) spojrzenie na temat.
    Jesli lubisz analize techniczna to zrob sobie wykres cen mieszkan i pomysl o
    efekcie flagi. Co wtedy widzisz?
  • Gość: nie-troll IP: 85.219.156.* 23.01.08, 12:52
    Zechcesz pozostałym, mniej zorientowanym w temacie niż poprzedni adwersarz, przybliżyć temat?
  • steady_at_najx 23.01.08, 12:58
    ttdd to kolega forumowy ktory dostaje piany na mowe o spadkach i upadku spekulantow :))

    ciekawe dlaczego - pewnie dlatego ze nie ma tak naprawde nic do sprzedania i stracenia.

    tak samo zreszta jak mgmg :)
  • Gość: ttdd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.08, 13:25
    Oj steady.... lubie czytac to forum, ale nie lubie i sprzeciwiam sie niektorym
    bredniom wypisywanym min przez Ciebie.
    Dziesiec razy powtarzalem - buduje domek. W 2005 zbudowalbym go za 400k, w 2008
    uda mi sie pewnie za 750k. I nie lubie, kiedy marzyciele mieszaja w glowach
    normalnym ludziom, nie zawsze zorientowanym w danym zakresie. Apropos domku,
    pomijam fakt drozejacej dzialki, ktora mi sie udalo nabyc w 2005r. Pomijam
    rowniez Wasza niewiedze nt wz, pnb. Wystapilem o warunki zabudowy w maju 2005,
    tydzien temu otrzymalem pozwolenie na budowe. Jesli Wy uwazacie, ze to wszystko
    dziecinnie proste i ot tak sie skoryguje i spadnie 50 procent, to mam wrazenie,
    ze ktos obraza moja inteligencje.
    Aha, efekt flagi to wykres, ktory gwaltownie rosnie, pozniej sie stabilizuje...i
    po jakims czasie nastepuje kolejny gwaltowny wzrost. Nie mowie tu o Polskich
    nieruchomosciach - mowie, ze takie rzeczy sa na porzadku dziennym. Wszystko
    opiera sie na psychologii i tzw samospelniajacej sie przepowiedni. Dla
    ''technikow'' to nie jest pojecie nowe.
    Ot, tyle.

    Pozdrawiam
  • Gość: ttdd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.08, 13:34
    Jeszcze jedna sprawa - uzyskanie PnB daje mozliwosc rozpoczecia budowy w
    przeciagu 2 lat. Jesli w tym okresie kierownik budowy dokona wpisu w dienniku
    jakiejkolwiek czynnosci budowlanej - mozesz domek stawiac i 10 lat. Wasze
    statystyki nie odzwierciedlaja faktycznej podazy rozlozonej w czasie.
    Potencjalna - tak. Efektywna - nie.
    I model statystyczny kaputt.
    Deweloperzy beda rozkladac kolejne budowy w czasie - mimo uzyskanych PnB. Mali
    deweloperzy przestana zaklocac ten proces - poniewaz tanie kredyty poszly w
    odstawke... i wszystko sie powolutku ustabilizuje... ale nizej.... to nie bedzie.
  • kerrmit20 23.01.08, 14:22

    --
    Donald Tusk za młodu był kaczystą ! Przez około pół roku wraz z całym Kongresem
    Liberalno-Demokratycznym należał do Porozumienia Centrum w latach 1990-1991 a
    Julia Pitera została warszawska radna z poparcia Ligi Republikańskiej
    M.Kamińskiego:)
  • Gość: fakty IP: *.net2u.pl 23.01.08, 14:44
    zeby gielda spadla wystarczy ze nikt nie bedzie kupowal tylko
    wszyscy wystawia akcje na sprzedaz. :-). Nikt nie dostaje kasy a
    indeks spada. Wiec jakiej kasy* ????



    * fakt troche dostali ale nie 100% tego co zmalal index raczej 30-
    50%. I tylko glupi by kupil za to dzis mieszkanie
  • Gość: mzb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 15:39
  • Gość: anonimm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 15:48
    tylko że obecnie budujemy w warszawie w niezłej lokalizacji mieszkania dla
    dewelopera za 4k/m2 (koszt wykonawcy i wychodzimy z zyskiem na swoje) a on
    sprzedaje je klientom za 10k/m2

    jak widać cena ma z czego spadać
    a czy spadnie czy pójdzie w górę to już kwestia wolnego rynku :)
  • heheheheh 02.02.08, 22:38
    Aleś przywalił, jak już jesteś takim zwolennikiem analizy technicznej to polecam
    sprawdzić na jakich rynkach ona się sprawdza (chodzi mi o płynność). Ale już jak
    koniecznie chcesz to wyrysuj sobie pod takim wykresem RSI albo MACD ;) powodzenia
  • steady_at_najx 23.01.08, 16:08
    > Oj steady.... lubie czytac to forum, ale nie lubie i sprzeciwiam sie niektorym
    > bredniom wypisywanym min przez Ciebie.

    :) w swoich "bredniach" nie uwzgledniasz jednego - deweloperzy nie moga sie wstrzymywac ot tak majac pozaciagane kredyty i podpisane umowy w GenWyk oraz klientami.

    Tak by mogli robic gdyby handlowali kulkami stalowymi i mogli je zamknac na rok w magazynie. Z budowa jak z roslina albo pielegnujesz jak juz z pestki wyszla albo zeschnie.

    Jak przyjdzie presja i trzeba bedzie ratowac plynnosc to zacznie sie walka "kto ma nizej" - wg mnie potrzebna jest jeszcze iskra - ktorej deweloperzy unikaja jak ognia proszac sie nawzajem o nieobnizanie cen... ale ktorys w koncu nie wytrzyma.
  • tukot 28.01.08, 09:17
  • tukot 28.01.08, 09:18
    zdaje się że w niektórych duzych miastach już zaczynają popuszczać
  • Gość: 4g63 IP: *.acn.waw.pl 03.02.08, 11:22
    i niech popuszczają skur**** oby pobankrutowały te piranie
  • Gość: Były Optymista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 16:19
    O jakiegą flage ci chodzi ? Czyżby Bolandy kraju bez przyszłosci ,
    gdzie nic nigdy nie moze się udać ?
  • Gość: Henio IP: *.vmpartners.pl 23.01.08, 15:45
    Anal-iza techniczna wykresu cen mieszkan wyraznie wskazuje na aktualnie towrzaca
    sie formacje tzw. "wielkiej, golej doopy" ;)
  • Gość: ttdd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.08, 16:00
    Chciales byc zabawny. Nie udalo sie. Przepros i wyjdz.
    ;)
  • Gość: Marcin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.08, 13:54
    Dlaczego sie nie udało - ja sie ubawiłem. A że ty dalej sie smucisz
    to co - ma cie przepraszać? Idź sie napij.
  • Gość: we IP: *.adsl.inetia.pl 23.01.08, 12:46
    idzie resesja i będzie to samo co w USA o do 50% taniej
  • Gość: :) IP: *.smtsoftware.com 23.01.08, 12:52
    "boom mieszkaniowy" a pustostany stoją :P
  • Gość: gość portalu IP: 195.94.211.* 23.01.08, 13:24
    Gielda przestala rosnac Lipcu 2007. Tak samo jest z mieszkaniami.
    Gielda runela w Styczniu 2008. Tak samo jest z mieszkaniami. Tym
    razem jest korelacja bo przyczyna byla taka sama - banka kredytowa
    ktora pelkla w Lipcu 2007.
  • Gość: turtle3 IP: *.aster.pl 23.01.08, 13:41
    Giełda była potwornie przewartościowana, także runąć musiała.
    Nieruchomości są trochę przewartościowane, takżę korekta musi jakaś
    być. Bredzenie, że w Polsce będzie to co w nieruchomościach w
    Stanach to gadanina dzieciaków, którzy nie wiedzą, co to jest
    subprmie. Przecież w Polsce tego nie ma, bo żeby dostać jakikolweik
    kredyt hipoteczny, prześwietlą cię na wszystkie sposoby. Także to
    typowe sianie paniki. Ale z drugiej strony, jak Wyborcza cytuje te
    sponsorowane akrykuły, że niby Polacy rzucą się na mieszkania, które
    i tak są nieproporcjonalnie drogie do zarobków, i cytuje jakieś
    ściemniane badania, że stopy muszą wzrosnąc do 7% żeby było
    hamowanie, a każde dziecko widzi, że już jest hamowanie, to śmiech
    mnie ogarnia. Czy oni myślą, że te ich artykuliki czytają debile
    niepotrafiący myśleć? Coraz częściej mam takie właśnie wrażenie.
  • Gość: IT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 14:42
    Gdzie jest ten @turtle3, który chce opchnąć swoją ruderkę a już zbytu nie ma i
    mimo to stara się zakłamywać rzeczywistość?

    turtle3 napisał:"Bredzenie, że w Polsce będzie to co w nieruchomościach w
    Stanach to gadanina dzieciaków, którzy nie wiedzą, co to jest subprmie"

    Hahaha człowieku nie znasz powiedzenia, że gdy Ameryka ma katar cały świat leży
    obłożnie chory? Na giełdzie od mniej więcej 1 sierpnia kiedy zaczęto coraz
    głośniej mówić o kryzysie i katastrofie na rynku hipotecznym w USA od tego czasu:

    w USA: indeks DOW Jones spadł o 10%
    Indeks S&P spadł o 9%

    W Polsce, w której to niby kryzys w USA nie ma znaczenia (według np. turtle3)
    sytuacja wygląda następująco:
    indeks WIG20 spadł o 24%
    indeks WIG spadł o 28%

    Więc skończ ze swoimi marzeniami sennymi chłopie, mieszkania spadną i nic na to
    nie poradzisz, wiec lepiej sprzedaj je teraz zanim za rok dopiero zaczniesz
    żałować, iż w tej chwili tego nie zrobiłeś. Kapitał spekulacyjny z Hiszpanii z
    nieruchomości w Polsce już się ewakuował...

    A w Polsce zaczyna się powiększać inflacja, wszystko drożeje i to pomimo
    podnoszenia stóp procentowych. Stopy będą podnoszone dalej - spowoduje to dalszy
    wzrost comiesięcznej raty kredytowej... które młode małżeństwo z dzieckiem
    będzie w stanie wsiąść kredyt?

    heh ale fantaści z co poniektórych :)
  • Gość: 4g63 IP: *.acn.waw.pl 03.02.08, 11:28
    kurcze, historia zna już takie przypadki, już nie pamiętam gdzie, ale jest taki
    kraj gdzie była podobna sytuacja jak w Polsce..., developerzy się nakręcili i
    rozpędzili do tego stopnia, że....., okazało się że jest znacznie za dużo
    mieszkań i cena spadła do 10% tej z górki - bo całe bloki stały puste... mam
    nadzieję że i tu tak będzie.

    PS. program o tym oglądałem kilka lat temu w tv ;)
  • Gość: Miii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 14:46
    Gdzie jest ten @turtle3, który chce opchnąć swoją ruderkę a już zbytu nie ma i
    mimo to stara się zakłamywać rzeczywistość????

    turtle3 napisał:"Bredzenie, że w Polsce będzie to co w nieruchomościach w
    Stanach to gadanina dzieciaków, którzy nie wiedzą, co to jest subprmie"

    Hahahaha człowieku nie znasz powiedzenia, że gdy Ameryka ma katar cały świat
    leży obłożnie chory? Na giełdzie od mniej więcej 1 sierpnia kiedy zaczęto coraz
    głośniej mówić o kryzysie i katastrofie na rynku hipotecznym w USA od tego czasu:

    w USA: indeks DOW Jones spadł o 10%
    Indeks S&P spadł o 9%

    W Polsce, w której to niby kryzys w USA nie ma znaczenia (według np.
    turtle3)sytuacja wygląda następująco:
    indeks WIG20 spadł o 24%
    indeks WIG spadł o 28%

    Więc skończ ze swoimi marzeniami sennymi chłopie, mieszkania spadną i nic na to
    nie poradzisz, wiec lepiej sprzedaj je teraz zanim za rok dopiero zaczniesz
    żałować, iż w tej chwili tego nie zrobiłeś. Kapitał spekulacyjny z Hiszpanii z
    nieruchomości w Polsce już się ewakuował......

    A w Polsce zaczyna się powiększać inflacja, wszystko drożeje i to pomimo
    podnoszenia stóp procentowych. Stopy będą podnoszone dalej - spowoduje to dalszy
    wzrost comiesięcznej raty kredytowej... które młode małżeństwo z dzieckiem
    będzie w stanie wsiąść kredyt?

    heh ale fantaści z co poniektórych... :) :) :)
  • Gość: karruma IP: *.ptr.magnet.ie 23.01.08, 15:07
    Tak, jesli mowisz o gieldzie to sie zgadzam. Ale realna gospodarka jest troche
    bardziej racjonalna + nie ma takich gwaltownych zmian.
    Roznice pomiedzy Polska(i Europa) a USA sa takie, ktore nie pozwalaja na to,
    zeby kryzys w nieruchomosciach odbil sie tak samo jak w stanach.
    Po pierwsze u nas nie ma problemu suprime.
    Po drugie u nas nie ma olbrzymiego podatku katastralnego od wartosci
    nieruchomosci - ktore w stanach zmuszaja, ludzi ze zmniejszajacymi sie dochodami
    do ich sprzedazy.
    Po trzecie to nie od nas sie przenosi miejsca pracy tylko do nas.
    Po czwarte ceny nieruchomosci sa naprawde na odpowiednim poziomie (patrzac na
    cala Europe, wylaczajac Niemcy, gdzie podaz jest tak duza, ze ceny nie moga byc
    wysokie).
    Imigranci caly czas sla kase do Polski (12mld euro w zeszlym roku).
    Gospodarka rozwija sie 5-5,5%.
    Zarobki rosna,
    Stopy procentowe sa nadal niskie (mimo kilku podwyzek).

    Mozesz ciagle mowic o gieldzie, ale ona wplyw na gospodarke, troche mniejszy niz
    piszesz. To co piszesz odnosnie spadkow to moze i masz racje, ale pamietaj, ze u
    nas indeks wzrosl przez ostatnie 6 lat 300% a w stanach 50%.

    Pozdrowienia
  • terion 23.01.08, 15:16
    > Po czwarte ceny nieruchomosci sa naprawde na odpowiednim poziomie (patrzac na cala Europe, wylaczajac Niemcy, gdzie podaz jest tak duza, ze ceny nie moga byc wysokie).

    Haha:-)
    Nominalnie to może.
    Ale licząc w stosunku do dochodów, to są napewno przewartościowane.
  • Gość: df IP: *.k2.pl 23.01.08, 16:05
    Hmmmm czy odpowiedni poziom według ciebie to ceny w Warszawie wyższe niż w
    Europie zachodniej przy średnich zarobkach poniżej 1000 euro brutto? Czy
    naprawdę uważasz że relacje cen do zarobków nie są zaburzone? Tylko proszę nie
    pisz, bo w Londynie..., Warszawa to nie Londyn, Monte Carlo czy Paryż
  • Gość: karruma IP: *.ptr.magnet.ie 23.01.08, 16:18
    Dobrze, nie pisze, ze w Londynie czy Dublinie.

    Mozna sprawdzic jak jest w innych panstwach ze srednia pensja w stolicy i
    srednimi cenami mieszkan tez w stolicy. Nie znam zadnego rynku poza Irlandzkim -
    bo tu jestem na kontrakcie, ale o nim nie mialem pisac i nie pisze.
    Ja sam splacam kredyt za mieszkanie we Wroclawiu i zdaje sobie, ze ceny sa
    absurdalne, szczegolnie w dobrej lokalizacji.
    Ale jesli, ktos ma czas to niech sprawdzi srednia pensje w innych panstwach i
    poda srednie ceny w dobrych dzielnicach w tych miastach.
  • Gość: zzz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 17:03
    Było takie zestawienie jakiś czas temu, artykuł na GW. Najgorsze
    realcje dochodów do cen były w Londynie, Barcelonie i gdzieś tam
    jeszcze. Nie chce mi się suzkać konkrtetnych danych, ale wychodziło,
    że w tych koszmarnie drogich miastach, których mieszkańcy narzekają
    an ceny nieruchomości, realcja ta była dwu-trzykrotnie lepsza niż w
    Polsce. W Polsce najlepiej wypadały Katowice (średnia pensja
    brutto=m2), kolejny Poznań już dużo gorzej, kiepsko trójmiasto i
    Warszawa, najgorzej Kraków i Wrocław. Nigdzie na zachodzie nie było
    tak złyych relacji zarobki/ceny.
  • junk92508 23.01.08, 20:12
    > Po pierwsze u nas nie ma problemu suprime.

    Jest, jest. Poczekajmy aż stopy pójdą jeszcze o 1-2% w górę...

    > Po trzecie to nie od nas sie przenosi miejsca pracy tylko do nas.

    Tak długo jak pensje są niskie - a niskie pensje to brak kasy na mieszkania. Gdy
    pensje się podniosą - miejsca pracy będą uciekać...

    > Po czwarte ceny nieruchomosci sa naprawde na odpowiednim poziomie

    Zupełnie nie są. W stosunku do pensji są 3-4 razy droższe niż na Zachodzie (ceny
    w Brukseli/wiedniu/Rzymie podobne jak w W-wie - pensje 4x wyższe).

    A wez pod uwage to co wszyscy mowia ze zlotowka sie bedzie wzmacniac.

    9k za m w W-wie przy Euro po 2.5 to prawie 4kE/m2 - to jest znacznie drozej niz
    w wiekszosci miast na Zachodzie...


  • Gość: clex IP: *.upc-f.chello.nl 26.01.08, 23:21
    czy kredyt na dany na 50 lat bo przy 30 nie bylo zdolnosci
    kredytowej rozni sie czyms od subprime?
  • Gość: Gość IP: *.fastres.net 03.02.08, 18:29
    > Zupełnie nie są. W stosunku do pensji są 3-4 razy droższe niż na Zachodzie (cen
    > y
    > w Brukseli/wiedniu/Rzymie podobne jak w W-wie - pensje 4x wyższe).

    Synuś, nie wiesz o czym bredzisz... W Rzymie jest 6-8 tyś za metr w przyzwoitej dzielnicy. A przeciętne pensje są na poziomie 1.200 - 1.500 euro/miesiąc.

  • thesopranos 23.01.08, 15:29
    > być. Bredzenie, że w Polsce będzie to co w nieruchomościach w
    > Stanach to gadanina dzieciaków, którzy nie wiedzą, co to jest
    > subprmie

    spadki cen nieruchomości to nie jest wina subprime tylko nadpodaży -
    przy takich zyskach budowali wszędzie i wszyscy - tak samo jak w
    Polsce.

    Subprime to konsekwencja tego stopy % rosły - tak jak teraz w
    Polsce - a banki sprzedawały przejmowane domy taniej bo spadały
    ceny. Jak ceny rosły to banki nie miały problemu żeby sprzedawać
    domy niesolidnych dłużników - obniżając ceny jeszcze bardziej i
    kółko się zamyka.

    reasumują - powodem kryzysu w USA jest w głównej mierze nadpodaż -
    więcej domów niż chętnych na nie przy takich cenach.

    Czy to czasem za bardzo nie przypomina Polski? bo mi się wydaje, że
    aż za bardzo.
  • Gość: Marcin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.08, 13:44
    potwornie przewartościowane a co troche? Pare lat temu mieszkania w
    Krakowie były po 2000-2500 pln za metr i jakoś nikt sie na nie nie
    rzucał. Dopiero jak media zrobiły psychoze to sie ludzie rzucili
    kupować nawet za 10 000 - 12 000 za metr. Ale to że niespełna rozumu
    rozgorączkowany tłum kupuje je po takich cenach nie znaczy że ta
    cena jest miarodajna. Raczej 1500 - 2000 to jest tyle ile powinny
    kosztować mieszkania (w dużych miastach) - przy polskich zarobkach i
    na podstawie cen sprzed "psychozy mieszkaniowej".
  • Gość: mrowka IP: 87.192.231.* 27.01.08, 18:14
    Nie chrzan.
    Ja dostalam karte kredytowa z limitem 15 tys pln, bez wzgladu w moje
    zarobki, a po historii konta.
    Co jakis czas dzwonia tez do mnie ludzie z banku chcac zaproponowac
    mi kredyt. ale ja mam juz mieszkanie i nie potrzebuje.

    Znajomi dostali kredyt na lapu capu, nikt nie sprawdzil ile maja
    zadluzen. Teraz sobie wlosy rwia.

  • Gość: antyaferal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 13:33
  • Gość: ttdd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.08, 13:36
    Ciekawe ile Ciebie bedzie to kosztowalo nie sluchajac tych ''bzdur''. Czas pokaze ;)
  • ebiznes24eu 27.01.08, 10:39
    ten przegrał życie na zawsze !
    --
    www.e-biznes24.eu
    E-biznes możesz zacząć i ty !
    tinyurl.com/2w7fvt
  • Gość: JAN IP: 194.181.28.* 23.01.08, 13:41
    Mam 2 swoje oraz w ostatnich dwóch latach po rodzicach 2 dodatkowo.
    Oczywiście, że je wynajmujE(3) ale przy stabilnym rynku najchętniej
    sprzedałbym, wpłacił pieniądze na obligacje, a tak trzeba użerać się
    z lokatorami.
  • optelwb 23.01.08, 13:56
    Mam swój prywatny miernik koniunktury na rynku. Zaglądam od czasu do czasu na
    portal gratka, gdzie chyba jest największa ilość ofert. Patrzę ile mieszkań
    oferuje się we Wrocławiu.

    Pod koniec poprzedniego roku ilość oferowanych mieszkań powoli przekraczała
    6800. Od początku tego roku zaczęła dość gwatownie rosnąć.
    W tej chwili jest ich 7175. Ponieważ ilość nowych ofert jest od dawna rzędu 100
    w dzień roboczy, to oznacza chyba, że mniej mieszkań schodzi. Widać też
    wyraźnie, że przybywa mieszkań tanich, i to w dość szybkim tempie.

    Dla porównania: ogłoszenia chętnych na kupno mieszkania występują w ilości ok. 100.

    Ofert domów do sprzedaży też przybywa, jest ich obecnie 1177.
    Wygląda na to, że przybywa też ofert mieszkań do wynajęcia, ale tego rynku nie
    śledzę.

    Biorąc pod uwagę spodziewaną ilość mieszkań, które mają być wkrótce oddane do
    użytku, brak przyrostu ludności, a wręcz oczekiwany wzrost emigracji, to
    perspektywa wzrostu cen wydaje mi się zupełnie nierealna.
  • Gość: irreality IP: *.devs.futuro.pl 23.01.08, 14:06
    Na gratce jeśli nie zaznaczysz okresu z jakiego interesują Cię
    ogłoszenia to dostaniesz wszystkie jakie są w bazie - nawet te dawno
    nieaktualne - najstarsze są z 2004 roku.
  • optelwb 23.01.08, 14:46
    Gość portalu: irreality napisał(a):

    > Na gratce jeśli nie zaznaczysz okresu z jakiego interesują Cię
    > ogłoszenia to dostaniesz wszystkie jakie są w bazie - nawet te dawno
    > nieaktualne - najstarsze są z 2004 roku.

    Nie jest to prawdą. Ogłoszenie znika po miesiącu. Te stare są nadal aktualne, bo
    ciągle wznawiane. Zreszt wygląda na to, że są to ogłoszenia biur nieruchomości.
    I tych wprowadzonych kilka lat temu jest niezbyt wiele.
  • Gość: ano IP: *.dip.t-dialin.net 23.01.08, 15:41
    Dla podobnych celow porownawczych zagladam sobie na portal allegro. W czerwcu
    2007 do sprzedazy bylo 14 tys nieruchomosci w calej Polsce. W dniu dzisiejszym
    jest 98 tys ofert.
  • Gość: irreality IP: *.devs.futuro.pl 23.01.08, 18:02
    Allegro wyświetla oprócz aukcji również oferty z serwisów
    ogłoszeniowych OtoDom i OtoMoto.

    W przytoczonej przez Ciebie liczbie 98 tys mieszkania stanowią 63
    tys.

    W rozbiciu na województwa:
    - dolnośląskie - 2716 (4,3%)
    - kujawsko-pomorskie - 1670 (2,6%)
    - lubelskie - 155 (0,2%)
    - lubuskie - 234 (0,3%)
    - łódzkie - 889 (1,4%)
    - małopolskie - 3067 (5%)
    - mazowieckie - 43192 (68%)
    - opolskie - 303 (0,4%)
    - podkarpackie - 501 (0,7%)
    - podlaskie - 90 (0,1%)
    - pomorskie - 3015 (4,7%)
    - śląskie - 1946 (3%)
    - świętokrzyskie - 10 (0%)
    - warmińsko-mazurskie - 206
    - wielkopolskie - 3367 (5,3%)
    - zachodniopomorskie - 1642 (2,6%)

    Czy to oznacza, że 68% społeczeństwa mieszka w woj. mazowieckim? A
    może oceniając rynek nieruchomości z perspektywy kraju nie należy
    patrzeć na Warszawę tylko na rynki lokalne?

    Czym jest 2716 mieszkań na całe województwo dolnośląskie? Z tego
    1915 szt jest w 650 tysięcznym Wrocławiu?

    Pozostawiam do przemyślenia i pozdrawiam.
  • Gość: olo IP: *.2-87-r.retail.telecomitalia.it 28.01.08, 09:40
    >Dla podobnych celow porownawczych zagladam sobie na portal allegro. >W czerwcu
    >2007 do sprzedazy bylo 14 tys nieruchomosci w calej Polsce. W dniu >dzisiejszym
    >jest 98 tys ofert.

    Jesli to jest prawda to kryzys juz jest!!! i ceny beda leciec ostro.
  • Gość: irreality IP: *.devs.futuro.pl 23.01.08, 17:52
    Dowolne ogłoszenie na gratce czy innym serwisie internetowym po
    wznowieniu pojawia się z datą wznowienia a nie pierwszej publikacji!

    Inaczej nie miałoby to większego sensu gdyż wyniki szukania są
    sortowane wg. daty wprowadzenia oferty.
  • Gość: Arosa IP: 83.238.11.* 24.01.08, 11:50
    A nie prawda! Ja w zeszłym roku w maju i czerwcu sprzedałam 2
    mieszkania, w odstępie może miesiąca a wczoraj znalazłam jeszcze
    wiszące ogłoszenia na gratce. Ludzie do mnie dzwonią do tej pory w
    sprawie tych mieszkań...Oba sprzedałam bezpośrednio więc agencja nie
    ma tu nic do rzeczy.
  • Gość: spokojny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.08, 14:17
    dodam coś od siebie.
    uważam, że Twój miernik "gratkowy" jest słaby, a na pewno
    nadinterpretujesz przytoczone dane. Z rosnącej liczby ofert
    sprzedaży może wynikać przewaga podaży, ale przede wszystkim wynika
    pewnie rozwój sprzedaży internetowej i gratki.pl w szczególności. W
    myśl podobnej zasady można by powiedzieć, że warszawska giełda
    papierów wartościowych od 1991 (chyba) powinna spadać, bo jest z
    roku na rok więcej ofert sprzedaży;)
    Mowisz, że ofert kupna jest znacznie mniej - no, tak - z reguły
    mniej jest ogłoszeń o kupnie w tabelach/gazetach ogłoszeń.

    Co do samych mieszkań.
    Za wzrostem przemawia:
    1. niezaspokojone potrzeby - miliony mieszkań już teraz są
    potrzebne, a wyż demograficzny dopiero zaczyna się żenić. Proszę też
    zwrócić uwagę, że do zasobu mieszkaniowego wlicza się wielką płytę,
    której gwarancja się będzie chyba powoli kończyć...
    2. rosnące dochody Polaków
    3. ucieczka z giełdy i inne, mniej istotne powody.

    Za spadkiem przemawia:
    1. duże zakupy spekulacyjne w ostatnich miesiącach
    2. ew. problemy deweloperów, którzy traciliby płyność
    3. konieczność spłaty długów giełdowych itp. mniej istotne rzeczy.

    Osobości uwazam, że + i -sy na razie sie rownoważa - stąd
    stabilizacja. Ceny na pewno nie wzrosną w 2008 r., moze te 5-10%
    spadną nawet. w 2009, może 2010-11 znowu będzie 20-50% strzal w
    cenach.
  • optelwb 23.01.08, 14:51
    Gość portalu: spokojny napisał(a):

    > dodam coś od siebie.
    > uważam, że Twój miernik "gratkowy" jest słaby, a na pewno
    > nadinterpretujesz przytoczone dane. Z rosnącej liczby ofert
    > sprzedaży może wynikać przewaga podaży, ale przede wszystkim wynika
    > pewnie rozwój sprzedaży internetowej i gratki.pl w szczególności. W
    > myśl podobnej zasady można by powiedzieć, że warszawska giełda
    > papierów wartościowych od 1991 (chyba) powinna spadać, bo jest z
    > roku na rok więcej ofert sprzedaży;)
    > Mowisz, że ofert kupna jest znacznie mniej - no, tak - z reguły
    > mniej jest ogłoszeń o kupnie w tabelach/gazetach ogłoszeń.
    >
    To na pewno nie jest super miernik. Ale wygląda na to, że już dawno wszystkie
    oferty, przynajmniej te biur nieruchomości są w internecie. Pod tym względem od
    końca 2007 roku nie nastąpiły żadne wielkie zmiany.


    > Co do samych mieszkań.
    > Za wzrostem przemawia:
    > 1. niezaspokojone potrzeby - miliony mieszkań już teraz są
    > potrzebne, a wyż demograficzny dopiero zaczyna się żenić. Proszę też
    > zwrócić uwagę, że do zasobu mieszkaniowego wlicza się wielką płytę,
    > której gwarancja się będzie chyba powoli kończyć...
    > 2. rosnące dochody Polaków
    > 3. ucieczka z giełdy i inne, mniej istotne powody.
    >
    > Za spadkiem przemawia:
    > 1. duże zakupy spekulacyjne w ostatnich miesiącach
    > 2. ew. problemy deweloperów, którzy traciliby płyność
    > 3. konieczność spłaty długów giełdowych itp. mniej istotne rzeczy.
    >

    Jeszcze bym dodał oczekiwane otwarcie rynku pracy w największych krajach Unii i
    spodziewany skok emigracji.

    Nie zapomniał bym także o tym, że obecne ceny są już wyższe niż na zachodzie i
    wschodzie Europy w większości lokalizacji.

    > Osobości uwazam, że + i -sy na razie sie rownoważa - stąd
    > stabilizacja. Ceny na pewno nie wzrosną w 2008 r., moze te 5-10%
    > spadną nawet. w 2009, może 2010-11 znowu będzie 20-50% strzal w
    > cenach.

    Z tym nijak się nie mogę zgodzić, ale: pożyjemy to zobaczymy.
  • Gość: irreality IP: *.devs.futuro.pl 23.01.08, 18:09
    Miernik jak każdy dobry jest do momentu kiedy zdajesz sobie sprawę z
    jego niedoskonałości i potrafisz wciąż analizować podawane przez
    niego wyniki.

    Nigdy w życiu nie zdażyło mi się dać ogłoszenia czy to w gazecie czy
    w internecie w sekcji "kupię" i tą liczbę traktowałbym bardzo
    ostrożnie.

    Nagminne jest też duplikowanie jednej oferty przez kilka biur
    nieruchomości.

    Tak więc trzeba analizować ale wiedzieć co zakłóca ten obraz.

    Fajne są oferty.net bo tam wyświetla średnią cenę z mieszkań
    spełniających zadane kryteria.
  • Gość: :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 16:02
    Tyle ze ten wyz demograficzny to bedzie kupowal mieszkania,ale na
    zachodzie Europy.Juz teraz 25-30% ostatniego wyzu demogrficznego
    przebywa poza Polska.Wejdz sobie na nasza -klasa.pl to sie
    przekonasz gdzie mieszka znaczna czesc Twoich znajomych:-)
  • Gość: clex IP: *.upc-f.chello.nl 26.01.08, 23:42
    zapomniales o jednej rzeczy. rosnace dochody odbijaja sie w
    rosnacych cenach, szczegolnie uslug. kluczowe jest ile pieniedzy
    pozostaje po oplaceniu podstawowych oplat: energia, zywnosc,
    transport, roznego rodzaju uslugi. ten koszyk rosnie szybciej niz
    inflacja, mniej wiecej z taka sama szybkoscia jak wzrastajace
    zarobki. jeszcze jedna uwaga - kto za kilkanascie lat bedzie chcial
    mieszkac w mieszkaniu 40-50m? na zachodzie takich mieszkan
    praktycznie nie ma, zaczynaja sie od 70m2.
    ja osobiscie nie wyobrazam siebie z rodzina 2+2 mieszkajacego w
    mieszkaniu mniejszym niz czteropokojowe.
    jak ceny moga wzrosnac jesli teraz sa na poziomie cen z niemiec
    holandii czy belgii lub wyzszych biorac pod uwage standart (innych
    krajow nie znam wiec nie bede sie wypowiadal) a pomijajac komfort
    zycia ktory jest nieporownanie wiekszy niz polsce (i oczywiscie
    zarobki).
  • precesja 23.01.08, 13:59
    ceny mieszkań będą rosnąć tak jak rośnie poparcie dla naszego premiera,
    nieustannie. Oczywiście wg GW.
  • nowytor.nowytor8 23.01.08, 14:09
    za oszustwo, którego się dopuszcza?
    Czy artykuł w formie papierowej gazety, może być uznany za dowód działalności
    przestępczej polegającej współsprawstwa na wyłudzeniu na rzecz hochsztaplerów
    szmalu?
    Jeżeli potraktuję to wieszczenie jako rzetelny dokument i kupię w 2008
    mieszkanie, a w 2009 okaże się, że mieszkania znacznie stanieją i w konsekwencji
    ja wtopię np. kilkadziesiąt tysięcy złotych, to czym mam sam wymierzyć
    sprawiedliwość autorowi artykułu (może dlatego nie podpisał się imieniem i
    nazwiskiem), za wyłudzenie ode mnie szmalu?

    Jest również inna możliwość, niech Gazownia zacznie pisać, że jest to artykuł
    sponsorowany, czy też, że są to takie zwykłe bajania, za które Gazownia nie
    bierze odpowiedzialności
    --
    Gdyby ktoś nie wiedział, polecam najnowsze przekręty:
    maryla.salon24.pl
  • Gość: :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 14:15
    W takich miastach jak Wieden,Bruksela,Hamburg,Frankfurt wynosi okolo
    2000 euro.Za rok czy dwa euro ma kosztowac 3zl ,a to znaczy ,ze cena
    metra w Warszawie moze wzrosnac do ponad 4000 euro za metr.Normalnie
    drugi Londyn:-))))))))))))))))
  • ready4freddy 23.01.08, 14:55
    > W takich miastach jak Wieden,Bruksela,Hamburg,Frankfurt wynosi okolo
    > 2000 euro.

    przepraszam, co? cena metra kwadratowego?? ale raczej na przedmiesciach,
    chcialbym zauwazyc. w Turynie i innych duzych wloskich miastach srednia to
    raczej 3k, centra historyczne 4-5, Mediolan: pomnoz to poprzednie przez 2.
    --
    lody ruszyly, panowie przysiegli! defilade poprowadze osobiscie!
  • Gość: :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 15:54
  • Gość: clex IP: *.upc-f.chello.nl 27.01.08, 00:00
    cena w najlepszej dzielnicy rotterdamu to 2500EUR/m. w w dobrej
    dzielnicy to 2000EUR. tam gdzie mieszka duzo kolorowych (i od
    pewnego czasu polakow) to 1000-1500.
    jesli nie wierzysz sluze adresem
    www.funda.nl
    sa tam prawie wszystkie oferty mieszkan i domow w holandii.
    dodam, ze odsetki od kredytow mozna odpisywac od podatku ktory siega
    52%. wiec tak naprawde kupno domu jest tez forma ucieczki od podatku
    bo mozna zaoszczedzic pare tysiecy euro podatku rocznie. ceny od 4-5
    lat stoja praktycznie w miejscu mimo inflacji, roznacych plac i
    najnizszego w europie bezrobocia.
  • Gość: 4g63 IP: *.acn.waw.pl 03.02.08, 11:48
    > 52%. wiec tak naprawde kupno domu jest tez forma ucieczki od podatku

    potwierdzam, mam kolegę który mieszka w holandii i zastanawia się nad zakupem,
    więc jak mówisz - 1000 EU za metr minus 52% daje 480Eu razy pln daj raptem mniej
    niż 2tys złotych za metr ... heh i takie ceny niebawem będą i w naszym cudacznym
    kraju !
  • Gość: Stefan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.08, 14:32
    jak ?
    "kup mieszkanie, pomóż developerowi"
  • Gość: Odbyt IP: 62.29.157.* 23.01.08, 14:34
    Już mnie męczy czytanie tych artykułów "kupuj teraz bo już taniej nie będzie", a
    ciekawe co będzie jak developerzy oddadzą te dziesiątki tysięcy mieszkań, który
    zaczęły się budować w 2007? Po prostu naciąganie leszczy i tyle.
  • Gość: IT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 14:41
    Gdzie jest ten @turtle3, który chce opchnąć swoją ruderkę a już zbytu nie ma i
    mimo to stara się zakłamywać rzeczywistość?

    turtle3 napisał:"Bredzenie, że w Polsce będzie to co w nieruchomościach w
    Stanach to gadanina dzieciaków, którzy nie wiedzą, co to jest subprmie"

    Hahaha człowieku nie znasz powiedzenia, że gdy Ameryka ma katar cały świat leży
    obłożnie chory? Na giełdzie od mniej więcej 1 sierpnia kiedy zaczęto coraz
    głośniej mówić o kryzysie i katastrofie na rynku hipotecznym w USA od tego czasu:

    w USA: indeks DOW Jones spadł o 10%
    Indeks S&P spadł o 9%

    W Polsce, w której to niby kryzys w USA nie ma znaczenia (według np. turtle3)
    sytuacja wygląda następująco:
    indeks WIG20 spadł o 24%
    indeks WIG spadł o 28%

    Więc skończ ze swoimi marzeniami sennymi chłopie, mieszkania spadną i nic na to
    nie poradzisz, wiec lepiej sprzedaj je teraz zanim za rok dopiero zaczniesz
    żałować, iż w tej chwili tego nie zrobiłeś. Kapitał spekulacyjny z Hiszpanii z
    nieruchomości w Polsce już się ewakuował...

    A w Polsce zaczyna się powiększać inflacja, wszystko drożeje i to pomimo
    podnoszenia stóp procentowych. Stopy będą podnoszone dalej - spowoduje to dalszy
    wzrost comiesięcznej raty kredytowej... które młode małżeństwo z dzieckiem
    będzie w stanie wsiąść kredyt?

    heh ale fantaści z co poniektórych :)
  • Gość: jakies_bzdury IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.08, 14:41
    Nie wiem jak w innych miastach, ale w Warszawie wynajmuję 60 m2 na Kabatach, w
    cenie miejsce w garażu podziemnym za 1900 PLN + liczniki. Ofertę znalazłem w
    sieci w ciągu dwóch tygodni, były jeszcze dwie podobne po 2000 PLN. Cena takiego
    mieszkania to ok. 600 tys. PLN, niech będzie że miejsce garażowe za darmo.
    Policzmy po ilu latach zwróci się taka inwestycja: 600000/(1900*12) = 26,31.
    Dopiero po 26 latach wpływy z czynszu wyrównają cenę mieszkania, a są przecież
    jeszcze opłaty stałe, odnawianie mieszkania, no i przede wszystkim odsetki od
    kredytu. Ktoś się chyba z krową na głowy zamienił proponując to jako dobry
    interes. No chyba że ktoś wierzy że czynsze jakoś znacząco wzrosną, ale trzeba
    mieć jakieś podstawy żeby tak twierdzić.
  • Gość: irreality IP: *.devs.futuro.pl 23.01.08, 18:12
    "Ktoś się chyba z krową na głowy zamienił proponując to jako dobry
    interes" - daleko szukać nie musisz bo to właściciel mieszkania, w
    którym mieszkasz. A co będzie jeżeli pewnego dnia krowa odda mu
    głowę?
  • Gość: jakies_bzdury IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.08, 11:39
    > "Ktoś się chyba z krową na głowy zamienił proponując to jako dobry
    > interes" - daleko szukać nie musisz bo to właściciel mieszkania, w
    > którym mieszkasz. A co będzie jeżeli pewnego dnia krowa odda mu
    > głowę?

    Właściciel tego mieszkania nie ma wyjścia. Po prostu nie znajdzie najemcy za
    większe pieniądze. Woli choćby ten skromny przychód od pustostanu.
  • Gość: IT24 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 14:43
    Gdzie jest ten @turtle3, który chce opchnąć swoją ruderkę a już zbytu nie ma i
    mimo to stara się zakłamywać rzeczywistość?

    turtle3 napisał:"Bredzenie, że w Polsce będzie to co w nieruchomościach w
    Stanach to gadanina dzieciaków, którzy nie wiedzą, co to jest subprmie"

    Hahaha człowieku nie znasz powiedzenia, że gdy Ameryka ma katar cały świat leży
    obłożnie chory? Na giełdzie od mniej więcej 1 sierpnia kiedy zaczęto coraz
    głośniej mówić o kryzysie i katastrofie na rynku hipotecznym w USA od tego czasu:

    w USA: indeks DOW Jones spadł o 10%
    Indeks S&P spadł o 9%

    W Polsce, w której to niby kryzys w USA nie ma znaczenia (według np. turtle3)
    sytuacja wygląda następująco:
    indeks WIG20 spadł o 24%
    indeks WIG spadł o 28%

    Więc skończ ze swoimi marzeniami sennymi chłopie, mieszkania spadną i nic na to
    nie poradzisz, wiec lepiej sprzedaj je teraz zanim za rok dopiero zaczniesz
    żałować, iż w tej chwili tego nie zrobiłeś. Kapitał spekulacyjny z Hiszpanii z
    nieruchomości w Polsce już się ewakuował...

    A w Polsce zaczyna się powiększać inflacja, wszystko drożeje i to pomimo
    podnoszenia stóp procentowych. Stopy będą podnoszone dalej - spowoduje to dalszy
    wzrost comiesięcznej raty kredytowej... które młode małżeństwo z dzieckiem
    będzie w stanie wsiąść kredyt?

    heh ale fantaści z co poniektórych :)
  • infomozg 23.01.08, 14:43
    Mam 250 tys. a chcę kupić mieszkanie za 350 tys. w Warszawie, bo
    muszę mieć gdzie mieszkać. Radzicie zrobić to teraz, czy nie?
  • infomozg 23.01.08, 14:52
  • infomozg 23.01.08, 14:56
    Wszyscy wszystko wiedzą, ale odpowiedzialności za swoje słowa nikt
    nie weźmie.
  • Gość: ttdd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.08, 15:29
    Ja sie podpisuje pod artykulem.
  • infomozg 23.01.08, 15:34
    Czyli proponujesz mi kupić?
  • Gość: szukam mieszkania IP: *.ghnet.pl 28.01.08, 09:30
    nawet jesli będzie wzrost - to niewielki. ceny nie skoczą o dziesiąt
    procent w górę.

    ja obstawiam spadki - najlepiej bedzie jak sam rozejrzysz się po
    rynku. w niektórych dużych miastach już się zaczęło. inwestycje
    które jeszcze niedawno miały ceny na poziomie 15tyz za metr po
    targach można już kupić poniżej 10tys. oczywiście nikt się tym
    głośno nie chwali - bo i po co? dewenloperzy nie będa sami srali we
    własne gniazdo.
  • Gość: yak IP: *.icpnet.pl 23.01.08, 14:44
    GW znów kreuje rzeczywistość
  • Gość: AntyPolityk IP: 195.205.192.* 23.01.08, 14:45
    Po serii publikacji w jakimś piśmie, ktoś decyduje się kupić mieszkanie. Pół
    roku po okazuje się, że ceny spadają o 50% wbrew temu, co próbowano udowadniać w
    serii artykułów. Naiwniak który uwierzył w treść tego co było napisane, nie ma
    żadnych szans?
    Jaka byłaby odpowiedzialność prawna za serię artykułów w których przypuśćmy
    namawiano by do brania jakiś leków, po których ludzie po pół roku zaczęli by
    umierać?
  • Gość: ttdd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.08, 14:48
    W 2005/2006 ktos posluchal glupka z forum, ze mieszkania sa przewartosciowane.
    Co moze dzis zrobic glupkowi? ;)


  • Gość: łbuz IP: *.acn.waw.pl 23.01.08, 14:47
    1.. 2.. 3.. zaczynamy ubieranie leszczy.
  • vazz 23.01.08, 15:30
    Strasznie smierdzi deseracja skoro uczepili sie wyzu demograficznego.

    Popyt na mieszkania wciaz jest ogromny,ale na tanie mieszkania,a nie
    5-9k za metr. Ci co mogli sobie na to pozwolic kupili.
    Developerzy nachapali sie kasy i niedlugo beda zmuszeni budowac
    tansze mieszkania (proste prawo rynku popyt-podaz).

    Gratuluje dobrego samopoczucia roznej masci expertom (forumowym i
    gazetowym) wrozacym wzrost ceny mieszkan. Polska nie jest bogatym
    krajem, zasoby jej mieszkancow sa nieograniczone, nie oszukujmy sie,
    emeryci z USA masowo tez nie beda wykupywali mieszkan. Jakos nie
    przewiduje sie gwaltownego wzrostu zarobków.
    Wiec skad pieniadze na nowe drozsze mieszkania? Prosze mi
    odpowiedziec.

    Na UK tez prosze nie liczyc, funt spada,a wiekszosc polakow nie
    zarabia w UK kokosów na tyle,zeby kupowac mieszkanie w Polsce (ci co
    dobrze zarabiaja, zostaja w UK)

  • Gość: Wnuczek IP: 213.17.176.* 23.01.08, 15:32
    Dziadkowie z wyżu demograficznego lat 30,40 z kolei umierają i w ten sposób
    zwalniają zajmowane mieszkania ,całkiem,całkiem niczego sobie.Więc mieszkania
    nie będą drożeć.
  • Gość: aja IP: *.vlan120.corcoran.lubman.net.pl 23.01.08, 15:32
    podobna
  • Gość: ere IP: 82.160.108.* 23.01.08, 15:36
    Mieszkania stanieją, gdyż zmniejszy się popyt, maje przyrost
    naturalny , posiadanie kilku mieszkań zwiększa koszty utrzymania co
    prowadzi do ciągłego wzrostu wydatków na eksploatacje.
  • Gość: Bigos IP: *.chello.pl 20.12.08, 17:50
    Wracaj i kup mieszkanie :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.