Mam swój prywatny miernik koniunktury na rynku. Zaglądam od czasu do czasu na
portal gratka, gdzie chyba jest największa ilość ofert. Patrzę ile mieszkań
oferuje się we Wrocławiu.
Pod koniec poprzedniego roku ilość oferowanych mieszkań powoli przekraczała
6800. Od początku tego roku zaczęła dość gwatownie rosnąć.
W tej chwili jest ich 7175. Ponieważ ilość nowych ofert jest od dawna rzędu 100
w dzień roboczy, to oznacza chyba, że mniej mieszkań schodzi. Widać też
wyraźnie, że przybywa mieszkań tanich, i to w dość szybkim tempie.
Dla porównania: ogłoszenia chętnych na kupno mieszkania występują w ilości ok. 100.
Ofert domów do sprzedaży też przybywa, jest ich obecnie 1177.
Wygląda na to, że przybywa też ofert mieszkań do wynajęcia, ale tego rynku nie
śledzę.
Biorąc pod uwagę spodziewaną ilość mieszkań, które mają być wkrótce oddane do
użytku, brak przyrostu ludności, a wręcz oczekiwany wzrost emigracji, to
perspektywa wzrostu cen wydaje mi się zupełnie nierealna.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.