Dobrze wiesz co pisalem, moja droga :)
Mam wrazenie ze Twoja aktywnosc na forum ogranicza sie do
wyszukiwania moich wypowiedzi i zalosnie nieudolnych probach
zdyskredytowania ich :) Jestem pewien ze moje posty znasz na
pamiec :P
Poza tym, po raz setny powtorze, ze ja nie wylewam swoich frustracji
na forum, tylko wyrazam swoja opinie na temat przyszlosci
polskiego "rynku" "nieruchomosci".
Jesli nieruchomosci gwaltownie beda drozaly to dobrze dla mnie, bo
bede mogl sprzedac to mieszkanie ktore mam w warszawie i za roznice
kupic sobie cos fajnego gdzie indziej; jesli radykalnie stanieja to
tez nic mi sie nie stanie, bo kupilem je tanio, wiec nie strace.
Jesli ceny spadna do poziomu, ktory bedzie mial jakiekolwiek
ekonomiczne uzasadnienie, to niewykluczone ze kupie jeszcze jedno
czy dwa - ale nie pale sie do tego, bo to tylko klopoty (remonty,
oplaty, prawnicy, wynajem...); nie wykluczam jednak takiej
mozliwosci...
Tak czy siak, ja nie mam emocjonalnego nastawienia do samych cen -
one akurat mi wisza. Moje wpisy na tym forum sa tylko reakcja na
ewidentne klamstwa i propagande jaka sieja sfrustrowani stratami
niedzielni "inwestorzy", do ktorych, moim skromnym zdaniem, sie
zaliczasz :) I nie byla to proba obrazenia Ciebie, tylko niesmiale
przedstawienie swoich domyslow, w ktorych Ty celujesz :)
----------------------------------------------
Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
kretynami. Milej lektury :)