Wreszcie pokazales mi ten efekt flagi :) Jak dobrze pojdzie, to w
koncu sie dowiem, czy chodzi o flage Bolandy, kraju bez
przyszlosci :)
Co do spektakularnych spadkow, to dla mnie spadek o 40-50% wzrostow,
ktore trwaly dwa lata, w ciagu kilku miesiecy to juz calkiem niezle -
zwlaszcza ze nie widac, aby te spadki mialy sie zaraz skonczyc...
Rozumiem, ze w Twojej "anal-Izie" "technicznej" taki spadek okresla
sie mianem "stabilizacji cen" lub "niewielka korekta, ktora zakonczy
sie dalszymi, gwaltownymi wzrostami"?
> nie doczytacie jednak nic o spektakularnych spadkach... i
pomawiacie autorow. Typowe. Status quo.
Nikogo nie pomawiamy. Chodzi o to, ze transakcyjne ceny mieszkan za
m2 zjechaly juz okolo 20% od szczytow, a ja nadal czytam w GWnie, ze
jest "stabilizacja cen" lub "spadki o 2-3%" - te wnikliwe analizy
opieraja sie na cenach ofertowych, ktore dzisiaj sa po prostu
zaslona dymna dla idiotow... Ja nikogo nie pomawiam, tylko domagam
sie rzetelnego przedstawienia sytuacji!
Oczywiscie, mozesz powiedziec, ze taki artykul wywolalby panike, i
nasi dzielni bojownicy o Wolnosc Slowa i Prawde W Mediach nie chca
do tego dopuscic w trosce o gospodarke. Wszystko fajnie, brzmi to
bardzo ladnie, tylko jest jeden problem - jakos nie mieli problemu
zeby nakrecac taka panike kiedy chodzilo o gwaltowne wzrosty, a te
nie przeloza sie na dlugotrwaly i stabilny wzrost gospodarczy...
Mozesz rowniez powiedziec, ze ceny transakcyjne sa tajemnica - otoz
nie sa, poniewaz dane na ten temat posiadaja stosowne urzedy, na
podstawie aktow notarialnych, ktore sa im przedstawiane podczas
wpisow do ksiag wieczystych. Wiem, ze takie dane sa zbierane i
przetwarzane, bo na podstawie tych danych banki wycenialy wartosc
nieruchomosci...
> Takze kretynusku, wyciagnij wnioski dot wykreowanej na tym forum
przez Ciebie postaci... powiedz sobie - koniec z hipokryzja! Biore
sie za siebie!
Z hipokryzja? Moze nastepnym razem doczytaj co to slowo znaczy?
Pozdrawiam serdecznie, chlopczyku :)
----------------------------------------------
Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
kretynami. Milej lektury :)