Na szlaku migracji ptaków doliną Wisły już kilka lat temu wybudowano
w Płocku most podwieszony o dł. 1200 m, z czego nad nurtem rzeki
650m, przęsło żeglowne 375m, wysokość pylonów żelbetowych 69 m.
Rzeczony most kosztował około 200 mln PLN wg aktualnych cen
materiałów budowlanych. Przez te kilka lat nie odnotowano żadnego
przypadku kolizji ptaka z mostem - gdyby się takowy zdarzył byłby
jazgot na całą Polskę i usłyszałby o tym każdy ekolog i "nieekolog".
Nad tą Wisłą (i nie tylko) przechodzą bardzo liczne linie wysokiego
napięcia - o jeszcze liczniejszych średniego i niskiego a także
kominach energetycznych nie warto nawet wspominać - zawieszone na
wysokich masztach; jakoś nie słychać o ginących ptakach i póki co
nie pojawił się postulat przeróbki linii napowietrznych na kabel
podziemny oraz wyburzenia kominów.
Ważny jest również prześwit pomiędzy lustrem wody a pomostem jezdnym
mostu z uwagi na wymogi transportu elementów wielkogabarytowych dla
przemysłu zlokalizowanego wzdłuż Wisły;taka potrzeba występuje wcale
nie tak rzadko i nie ma szybszegi i tańszego sposobu niż transport
rzeką. Zwiększenie prześwitu mostu niskobelkowego to istotny wzrost
kosztów jego budowy a żaden dla mostu podwieszonego.
Niech o decyzji decydują prawdziwe i rzetelne argumenty ekonomiczne,
techniczne, ekologiczne ale również estetyczne. Biednych nie stać na
budowanie brzydkich prowizorek bo podobno wyjdzie tanio - "tanie
mięso jedzą psy, ekolodzy robią jazgot a karawana idzie dalej".
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.