Gazeta.pl   Forum   Dom   Developerzy   Developerzy: Polska   Jak kantują drogowcy

Komentarze do artykułu

Na autostradzie A1 miał być taki piękny most

Projekt mostu przez Wisłę na autostradzie A1 pod Grudziądzem idzie do kosza. Konsorcjum GTC ugięło się pod naciskiem ekologów

Jak kantują drogowcy

Autor: szymon2 24.05.08, 10:06
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
Witam
Historia dyskusji z "ekologami" jest opisana choćby tu (ponad rok
temu):

www.spedycje.pl/aktualnosci/przeglad_prasy/5692/budowa_a-
1_moze_sie_opoznic.html

GTC od razu projektowało tani most przez Wisłę. Dopiero jak Polaczek
odebrał tej fiormie koncesję i drogę od nowa zaprojektował dla
GDDKiA Transprojekt Gdański, to "okazało się", że w tamtym miejscu,
ze względów technicznych (sic!) nie da się zbudować "zwykłego"
mostu. Tak chcieli drogowcy z rządowej agencji, a to jak sformułował
raport "niezależny" wykonawca projektu i oceny oddziaływania na
środowisko - to jest doskonały przykład na to, jak w Polsce obchodzi
się zapisy prawa o "braku rozwiązań alternatywnych" dla szkodliwej
inwestycji. Po prostu projektant pisze, że "nie da się inaczej" i
nikt tego nie weryfikuje. Dopiero społeczne protesty ekologów mogą
spowodować, że przyroda zostanie potraktowana tak, jak powinna - i
co niby zapewniają przepisy prawa.
Ponieważ jednak GTC będzie budować drogę w oparciu o pozwolenie,
które uzyskała GDDKiA, to teraz kombinują jak wyjść z tego.
Kantują drogowcy, a przepisy unijne są coraz ostrzejsze. Nie damy
rady nic zbudować, jak nie zaczniemy rzetelnie analizować wpływu
inwestycji na środowisko i decydować tak, żeby je chronić w
maksymalny realny sposób.

i na koniec najlepsze
Wszystkie nasze autostrady zostały zaprojektowane w oparciu o
polskie przepisy dotyczące ocen oddziaływania na środowisko.
Niestety, dyrektywa ocen obowioązuje od 15 lat i mieliśmy świadomość
jej "wejścia w życie" w PL od momentu naszego wejścia do UE. Nie
można się powołać, że droga planowana była od kilku lat. Do tego
weszły nowe dyrektywy - np. opdpowiedzialności środowiskowej, które
zaostrzyły kryteria ocen - w zasadzie dopuszczając zniszczenia
cennych przyrodniczo obiektów tylko pod warunkiem wskazania ich w
raporcie oddziaływania na środowisko. Wspomniana ocena Transprojektu
w ogóle nie inwentaryzowała walorów przyrodniczych poza obszarami
Natura 2000 (większa częś odcinka, o który teraz jest spór). Takich
wałków nie dopuszczają unijne przepisy o oocenach i nikt nie
zakładał, że sa kraje, gdzie tak to funkcjonuje - stąd dyrektywa o
odpowiedzialnośc środowiskowej nie ma żadnych okresów przejściowych.
Liczy sie data rozpoczęcia inwestycji - 30.04.2007. Po tym okresie,
jeżeli na drodze autostrady jest chronione siedlisko lub gatunek z
załączników dyrektyw - a nie jest wykazany w raporcie - to nie ma
zgody na jego zniszczenie - i każdy moze zatrzymać budowę. Teraz się
zacznie.
Chyba nikt nie sądzi, że winni olewania przepisów przez drogowców są
ekolodzy?

Pozdrawiam
Szymon
www.kuling.org.pl
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie (1-100)
przejdź do: 1-100 101-104
(101-104)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.