Dodaj do ulubionych

"Rz": Ceny mieszkań spadną, zapaść się pogłębia

IP: *.171.65.147.crowley.pl 04.07.08, 09:23
A dlaczegoż to ,tak pozytywne dla klienta informacje,nie są
sygnowane podpisem samego Guru,p. redaktora Marka Wielgo???
Edytor zaawansowany
  • syn_kantoru_i_inflacji 04.07.08, 09:24
    To niemozliwe. Mieszkania nigdy nie stanieja, a na pewno nie do Euro2012 ;-)
    Ciekawe kiedy developerzy beda robic promocje, kup mieszkanie, drugie gratis,
    jak w Stanach z domami sie zdarza :-)
  • krycha_z_gazowni 04.07.08, 09:50
    No to "spekulanty" uważajcie, chyba zaczyna wam z każdym dniem uciekać kasa... :)
    --
    www.for-ex.pl - cała prawda o
    handlu walutami
  • arspen 04.07.08, 10:54
    Jeśli jeszcze zostały jakieś niedowiarki co do krachu na rynku nieruchomości, to
    chyba bardziej łopatologicznego przykładu nie będzie:

    W Warszawie przez 3 miesiące sprzedano 1700 nowych mieszkań.

    Załóżmy więc, że w perspektywie roku będzie to 8000, no dobra nawet 10.000.

    W innym artykule czytamy, że w tym roku w Warszawie zostanie wybudowanych 45.000
    mieszkań.

    Do tego dochodzą mieszkania z rynku wtórnego.

    Więcej dodawać chyba nie trzeba :)

    --
    Sprzedam mieszkanie. TANIO!
  • Gość: ENT IP: 80.68.236.* 04.07.08, 11:09
    Skąd mamy mieć na mieszkania skoro zarobki rosną tylko symbolicznie goniąc
    inflację, jak podaje www.ile-zarabiamy.pl
  • Gość: greg0,75 IP: *.ceramika.agh.edu.pl 04.07.08, 12:21
    Inaczej: Zarobki rosną szybciej niż wydajność pracy, dlatego inflacja podąża za nimi krok w krok.
  • Gość: zdegustowany IP: *.adsl.inetia.pl 04.07.08, 17:08
    a Ty Grego co robisz?Siedzisz za biurkiem i wyliczasz wydajność pracy?Z
    niewolnika nigdy nie było pracownika.Jaka płaca taka praca
  • Gość: kapuś_Bolek IP: *.zax.pl 04.07.08, 20:56
    a podrożeją jeszcze bardziej_________
  • Gość: enemy_of_the_state IP: *.popl.adsl.virgin.net 04.07.08, 16:36
    sa z grubsza 2 modele udzielania kredytu na zakup nieruchomosci. jeden opiera
    sie na zalozeniu, ze kredytobiorce stac na splate dlugu w okreslonym odcinku
    czasowym, drugi zas opiera sie na zalozeniu, ze ceny nieruchomosci beda rosly. i
    teraz pytanie, ktory model udzielania kredytow na zakup nieruchomosci dominuja,
    lub raczej dominowal w polsce??

    enemy_of_the_state
  • Gość: kapuś_Bolek IP: *.zax.pl 04.07.08, 20:07

    Hurra! taniej już nie będzie kupujcie mieszkania!!!!!!!!!!
  • Gość: Grzesiek IP: *.crowley.pl 04.07.08, 22:21
    myslicie ze cena mieszkania nowego w W-wie w bardzo dobrej
    lokalizacji moze spasc w ciagu najblizszego roku o wiecej niz 30%?
  • kretynofil 04.07.08, 10:07
    Nie wierzycie? Poczytajcie forum z ostatniego roku, poczytajcie artykuly sprzed
    roku - nie ma takiej mozliwosci zeby ceny spadly przed 2578 r.n.e.

    Przeciez brakuje (juz dokladnie nie pamietam) 5mln mieszkan w Polsce! Przeciez
    place ida w gore! Przeciez obcokrajowcy beda sie u nas osiedlac! Przeciez to
    tylko mala korekta! Przeciez juz od jesieni 2007 ceny rusza ostro do gory (a
    moze to miala byc wiosna 2008?)! Przeciez Euro2012! Przeciez Euro! Przeciez
    wzrost gospodarczy! Przeciez wyz demograficzny! Przeciez ogromny popyt!

    Zabawne. Od dawna pisze na tym forum ze taka sytuacja wystapi, psiocze na GWno i
    jej "redaktorow" a wszyscy mi tu przypinali latke chama, oszoloma i kretyna - a
    tu prosze, na razie wszystko sie sprawdza.

    Chetnie bym zapytal tych wszystkich swoich adwersarzy z ktorymi takie boje
    toczylem, co maja mi (i, przede wszystkim, tym ktorzy forum czytali i im
    wierzyli!) do powiedzenia...

    No, ale tego to sie juz nie doczekamy - tak jak nie doczekamy sie komentarza ze
    strony redaktora WielkieGowno :)

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • szczurek.polny 04.07.08, 12:33
    Ceny nieruchomości nie muszą spaść nominalnie. A jeśli spadną, to nominalnie
    może to być niewiele. Jest jeszcze drukarka w NBP ;-).

    A Ty, czy podpisałeś już petycję w sprawie Radia Mint?!!!
  • Gość: Damian IP: *.isw.intel.com 04.07.08, 12:54
    Zwróć uwagę, że ten artykuł (i podobne) dopiero PROGNOZUJE spadek
    cen mieszkań. Rok temu ci sami dziennikarze prognozowali zupełnie co
    innego. Ciekawe, że teraz nabrałeś do nich takiego zaufania. Fakty
    natomiast są takie, że w Gdańsku (gdzie mieszkam) ceny ofertowe
    spadły o 3% od początku roku (podaję za artukułem w GW sprzed około
    2 tygodni). Ja niedawno sprzedałem swoje mieszkanie po niecałym
    miesiącu od wystawienia oferty
  • kretynofil 04.07.08, 12:57
    Ja doskonale wiem, ze ceny spadaja znacznie wiecej niz te Twoje "3%", i to w
    kazdej mozliwej lokalizacji.

    Dzieki za probe rozcienczenia watku, ale pudlo. Ten argument zdeaktualizowal sie
    jakies trzy miesiace temu :)

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • p.pirx 04.07.08, 13:19
    kretynofil napisał:

    > Ja doskonale wiem, ze ceny spadaja znacznie wiecej niz te
    Twoje "3%", i to w
    > kazdej mozliwej lokalizacji.
    >
    > Dzieki za probe rozcienczenia watku, ale pudlo. Ten argument
    zdeaktualizowal si
    > e
    > jakies trzy miesiace temu :)

    Pozwolę sobie wtrącić swoje 3 grosze (nie mylić z 3%). Ceny spadaja
    3 %? To ciekawe i pewnie umiejętne wyliczenia to potwierdzą. Jednak
    zwykłego człowieka interesują fakty, a nie zakłamywane statystyki.
    Fakty najlepiej prześledzić na przykładach - oto jeden z wielu
    warszawsko - podwarszawskich.
    Otwock - osiedle Morskie Oko - nowa cena wkrótce oddawanych mieszkań
    cos kolo 4750/m2 (jakis naganiacz ostatnio wklepal nawet taki watek
    na dev. wawa.) I teraz niespodzianka - ceny mieszkań na morskim oku
    sprzed roku - sprawdzcie koniecznie na gratce - cos koło 7-8 tysi za
    metr. Co ciekawe czesc ogloszen aktualnych trzyma nadal twardo taka
    cene. Prawda jest taka, ze na rynku jest teraz taki mlyn, ze trudno
    sie rozeznac, ale jedno jest pewne ceny polecialy i nadal leca.
  • 4g63 04.07.08, 13:25
    niech sobie sami w tych mieszkaniach mieszkają, nie mam zamiaru kupować drożej niż 2 tys / m2 w centrum warszawy ;)
  • Gość: 5g63 IP: *.multimo.gtsenergis.pl 04.07.08, 17:33
    czy ktoś ci każe kupować ?. Możesz mieszkać w ziemiance
  • Gość: kapuś_Bolek IP: *.zax.pl 04.07.08, 19:47
    a może mamy gdzie mieszkać i nie potzebujemy twoich metrów za 7-8 kafli michnikowcu?
  • Gość: jey2003 IP: *.dip.t-dialin.net 04.07.08, 23:10
    DO Damian- piszesz, ze sprzedales ost. mieszkanie po miesiacu wystawiania.
    Napisz do mnie na maila: jey2003@wp.pl. Mam pytanko.Pozdr
  • Gość: gosc IP: *.cpe.quickclic.net 04.07.08, 14:25
    Slucham.Czy ktos Ci proponowal w Stanach taka transakcje?Kup dom ,a
    drugi gratis?
  • Gość: kapuś_Bolek IP: *.zax.pl 04.07.08, 20:00
    zlustrować wyborczą a wtedy ceny mieszzkań od razu podskoczą! Krach się skończy!!!
  • warszawa229 04.07.08, 09:28
    ...jak developerzy sprzedawali wiecej to przekupne pismaki pisaly -
    olbrzymi wzrost ilosci sprzedanych mieszkan, taniej nie bedzie,
    15tys m2 to minimum!

  • Gość: mx IP: *.net2u.pl 04.07.08, 09:45
    developerzy sprzedaja polowe produkcji! (oddane do uzytku I.08-
    VI.08) 30tys mieszkan!
  • tkamins 04.07.08, 09:47
    Nic nie spadnie, przecież wiadomo, że chętnych jest więcej niż mieszkań. Miało
    być ich 3 mln więc jeszcze sporo brakuje. Poza tym Euro się zbliża, kibice też
    będą chcieli gdzieś zamieszkać. Ludzie, nie słuchajcie pesymistów, bierzcie
    kredyty póki jeszcze są tanie i kupujcie. Najlepiej po dwa, jedno na wynajem za
    5000/mc na spłatę rat za oba mieszkania i jesteście ustawieni do końca życia :)
  • tkamins 04.07.08, 09:49
    Jeszcze jedna ważna rzecz. Już niedługo w Polsce będzie druga Irlandia, i jak
    myślicie, gdzie wtedy będą mieszkać 3 mln Polaków wracających z wysp do
    Macierzy? Przywiozą miliony funtów i bez trudu wykupią wszystko co będzie na rynku.
  • Gość: do tkamins IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.08, 09:53
    Poza tym w domu wszyscy zdrowi?
  • Gość: mzb IP: *.crowley.pl 04.07.08, 10:18
  • swan_ganz 04.07.08, 11:36
    jasne, że tak ale by to wyczuć to trzeba mieć choć odrobinę
    inteligencji...
    Samo deklarowanie się jako "wyborca PO" w takim przypadku nie
    wystarczy :-)
    --
    Swan
    ** Just say no to drug reps **
    nofreelunch.org/
  • Gość: pol IP: *.022-141-6b736810.cust.bredbandsbolaget.se 04.07.08, 13:33
    ja rozumiem ze to zart.Masz racje,te same glupie argumenty od lat,typu-"bo sa 3
    miliony chetnych..." Wiekszej bzdury dawno nie slyszalem.W Afryce jest 100
    milionow chetnych do jedzenia i przyzwoitego poziomu zycia.I co z tego?
    Przecietna polska rodzina ma ledwo na przezycie-skad w ogole pomysl ze mogliby
    kupic mieszkania po tej cenie.Najciekawsza grupa jest ten milion dziwakow,ktorzy
    wzieli kredyty ponad swoje mozliwosci w ciagu ostatnich 4 lat.Kupili cos na co
    ich NIGDY NIR BYLO STAC.Ja czekam z niepokojem na nadchodzace lata prawdy-bo
    chwile wprowadzenia sie do mieszkanka,urzadzania go sa piekne-a potem przychodzi
    30 lat morderczej prawdy.
  • Gość: shapeshift IP: 192.16.134.* 04.07.08, 16:59
    Prosta regula rynku popyt / podaz. Jest masa ludzi na wsiach ktrym sie mazy mieszkanko wlasne zamiast zaleganie u starych. Wiec popyt przewyzsza podaz co powoduje ze ceny wciaz rosna.

    Do tego wsrost ceny zywnosci, paliwa i wynagrodzen. Wiec dowiezienie betonu bedzie drozsze, wykarmienie robotnikow co wylewki robia tez drozej. Dotego wzrost zadzan placowych ze strony robotnikow.

    To wszystko sklada sie ze musza rosnac.

    Pozatym polki co jeszcze WIBOR jeszcze niejest taki straszny wiec warto jeszcze szybko brac kredyt bo za rok odsetek tak tanich juz niedostaniemy wiec ludzie biora dalej pieniadze.

    mieszkania musza wzrosnac.
  • kretynofil 04.07.08, 17:02
    Okazuje sie ze kolega znalazl sposob na odwrocenie trendu na rynku:

    wystarczy cenom przypomniec dlaczego powinny rosnac a one natychmiast przestana
    spadac zawroca w miejscu i rusza do gory :)

    Nie zapomnij, kolego, nakrzyczec na ceny jak nie beda sie sluchaly i dalej beda
    radosnie spadaly :)))))

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • Gość: shapershifter IP: 192.16.134.* 04.07.08, 17:11

    Ironia oznaka inteligencji.

    czyli wg. twojej definicji slowa "KRETYNOFIL" i podpisu wynika ze dobrze ci samemu ze soba.
  • kretynofil 04.07.08, 17:27
    ironii? Bo wiesz, jak przejrzysz ten watek, to tez sie nabijam z tych argumentow
    w taki sposob jak Ty :))))

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • Gość: kapuś_Bolek IP: *.zax.pl 04.07.08, 21:01
    głupi czeka bo nic nie wie, bo jest głupi!
  • Gość: swoboda_t IP: 192.193.245.* 04.07.08, 17:30
    > Pozatym polki co jeszcze WIBOR jeszcze niejest taki straszny wiec
    warto jeszcze
    > szybko brac kredyt bo za rok odsetek tak tanich juz niedostaniemy
    wiec ludzie
    > biora dalej pieniadze.

    Nieodmiennie bawi mnie taka argumentacja. Przecież jak dziś
    weźmeimy "tani" kredyt, to za rok i tak złapią nas te "drogie raty".
    Jedyny "zysk" to większa zdolność kredytowa dzisiaj, ale jak ktoś na
    tyle mało zarabia, że robi mu to różnicę, to może lepiej niech nie
    bierze zadnych kredytów :D
  • Gość: WneUw - alumni IP: *.mia.three.co.uk 09.07.08, 19:37
    Jedna uwaga, głównym czynnikiem determinującym popyt jest DOCHÓD. Są wprawdzie
    wyjątki (na przykład bilet miesięczny na autobus - przy wyższym dochodzie nie
    kupimy większej ilości imiennych biletów miesięcznych, ale z całą pewnością nie
    dotyczy to mieszkań). Panu dziękuję. Pozdrawiam
  • Gość: inwestor IP: *.elsat.net.pl 04.07.08, 09:50
    Dokładnie. Żeby zrównoważyć popyt i podaż w Polsce trzeba 20 lat. Inwestorzy i
    posiadacze mieszkań mogą spać spokojnie. Mamy drobną korektę ale za pół roku
    mieszkania będą dalej stabilnie rosły. W 2012 będziecie płacić po 3000-4000 za
    m2 ale w euro!
  • Gość: Tomek IP: 194.146.120.* 04.07.08, 09:57
    Owszem - jak zlotowka zrowna sie z Euro
  • lava71 04.07.08, 10:01
    nie w EUR tylko w $, przy czym $ będzie po 0,5zł;)
  • kretynofil 04.07.08, 10:18
    > Żeby zrównoważyć popyt i podaż w Polsce trzeba 20 lat.

    Masz racje, mowie zupelnie powaznie!

    Przy obecnej ogromnej nadpodazy i kompletnym braku popytu, ludzie ktorzy
    kupowali mieszkania na inwestycje (zwlaszcza na gorce) beda musieli je przez 20
    lat splacac, zeby pozostala do splacenia kwota kredytu byla chociaz rowna
    wartosci rynkowej mieszkania - i wtedy wreszcie uda im sie sprzedac :)

    Niby naganiacz, a madrze gada :)

    A tak powaznie: jesli w Warszawie jest w tym momencie 90.000 mieszkan do
    opchniecia, a roczna sprzedaz (na podstawie artykulu) to jakies 6000 mieszkan,
    to uda sie je sprzedac za jakies 15 lat, i to pod warunkiem ze nic nowego,
    tanszego nie wejdzie na rynek - a tak bedzie, bo przeciez strasznie duzo
    mieszkan jest w budowie, zaczyna wymierac powojenny wyz demograficzny.

    Tak wiec, Moje Drogie Inwestory, trzymajcie zwieracze, bo na sprzedaz poczekacie
    jeszcze wiele, wiele lat :)

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • Gość: konchi IP: *.kredytbank.pl 04.07.08, 11:16
    Mylisz się kolego:)Nie poczekają jeszcze wiele, wiele lat bo ich
    kredyty zeżrą. Więc jednak zwieracze popuszczą, a masa mieszkań
    będzie szła za pół obecnej ceny:):)
    Ale bez paniki drodzy spekulanci, walczcie do końca (najwyżej kupi
    sie mieszkanie od Banku, jak już się z kredytem wykrzaczycie:D:D)
  • kretynofil 04.07.08, 11:20
    z kredytem, to trzeba ten kredyt splacic. Jesli taki "ynwestor" kupil za 600.000
    PLN to nie sprzeda za 300.000 PLN, jesli nie bedzie w stanie oddac bankowi
    reszty - wiec bedzie glodowal i placil :)

    Swoja droga, tez mam nadzieje ze spekulanci jeszcze troche poczekaja na
    upragnione odbicie - tym wieksza bedzie ich kleska :)

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • Gość: mm IP: *.icpnet.pl 04.07.08, 13:37
    a nie słyszaleś kilka miesięcy temu o pomyśle, że w takim wypadku
    państwo będzie pomagać w spłacie kredytów? ponieważ wszystko jest
    możliwe obawiam się, że za chybione inwestycje i życie ponad stan
    innych zapłacą wszyscy, także ci, co z ostrożności kredytów nie
    brali i gnieżdżą się kątem u teściowej.
  • sailor24 04.07.08, 13:57
    Można też zostawić problem bankowi, tak jak masowo robią to w USA. I to banki
    mają problem bo prawo własności nieruchomości przechodzi na nich i to oni nie
    mogą odzyskać pożyczonej kasy.
  • kretynofil 04.07.08, 15:46
    Problem w tym, ze tak wlasnie NIE MOZNA zrobic - to znaczy jesli w wyniku
    egzekucji komorniczej zostanie Ci odebrane mieszkanie, ale jego sprzedaz nie
    pokryje zadluzenia wobec banku, to NADAL jestes mu winny kase - i bedzie ona
    sciagana z Twojej pensji, z Twojego samochodu, z Twojego mieszkania...

    Wlasnie dlatego recesja w Japonii trwala tak dlugo, ze nie mozna bylo, tak jak
    teraz w USA, zostawic kluczy w zamku i odejsc. Ludzie musieli placic, nie mogli
    sie pozbyc problemu, pograzajac kraj w gospodarczej zapasci.

    I teraz pytanie kontrolne: czy u nas jest tak jak w USA czy tak jak wtedy w
    Japonii? Mozna zostawic klucze w zamku i odejsc, czy nie mozna?

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • Gość: Monika IP: *.uml.lodz.pl 04.07.08, 10:31
    Wmawiaj to sobie dalej:-))) To się nazywa chyba autosugestia.....

    Już lecę brać 400tys kredytu i idę ci zapłacić bo przecież za kilka
    lat to już nikt tu nie bedzie miał tyle euro ...ho ho ho.....
  • swan_ganz 04.07.08, 11:41
    wierzysz w to co napisałeś czy ci rozpacz rozum odjeła?
    A może to już strach przed komornikiem Inwestorze? Czy mi się wydaje
    czy też ktoś do twoich drzwi właśnie puka? :-)
    --
    Swan
    ** Just say no to drug reps **
    nofreelunch.org/
  • Gość: Tommyniles IP: *.hsd1.il.comcast.net 04.07.08, 18:41
    Dobre,proponuje wystawic mieszkanie po cenie 5000
    euro/m,ba,10000,jezeli poprawi Ci to samopoczucie i...
    czekac.Ciekawe,przecietne polskie rodziny dzis maja dochod rzedu
    3500-4000zl(brat w Krakowie),na koszty utrzymania przeznaczaja ok
    3000zl,stac ich na zakup max 20 centymetrow,przy cenie 8-9K za metr,
    miesiecznie(bez kredytu!).Nie wspomne o tym,ze Polska to nie
    Hiszpania,Portugalia,Chorawcja,nie mamy czym przyciagnac
    obcokrajowcow.Nawet mi sie nie chce komentowac tego,co
    piszesz,inwestorze.
  • Gość: e IP: 87.105.187.* 04.07.08, 09:51
    tez tak mysle. Aby nie przegrac zycia, biezcie w ciemna mieszkania, to swietna
    inwestacja, bo na nieruchomosciach sie nie traci przeciez.
  • canisparvus 04.07.08, 11:42
    Gość portalu: e napisał(a):

    > tez tak mysle. Aby nie przegrac zycia, biezcie w ciemna
    mieszkania, to swietna
    > inwestacja, bo na nieruchomosciach sie nie traci przeciez.

    Na wszystkim można stracić.

    Oczywiście, mieszkania są świetną inwestycją, ale nie przy
    zaporowych cenach.

    Boom w budownictwie developerskim się kończy. Przy tak dużej
    nadprodukcji mieszkań o cenach spekulacyjnych musi dojść do
    wyhamowania budowy nowych domów. Wtedy zaczną spadać ceny materiałów
    budowlanych i budownictwo domków jednorodzinnych sposobem
    gospodarczym może się okazać o połowę tańsze niż ceny mieszkań o
    porównywalnej wielkości i standardzie. A jeżeli budownictwo to
    wspomoże rząd lub samorządy, różnica może się okazać jeszcze
    większa.

    Ludzie zawiedli się na obietnicach wyborczych i być może trudno
    będzie ich przekonać, że tym razem jakaś partia ma realny program
    budowy mieszkań. Trudno mi sobie wyobrazić, żeby program tanich
    mieszkań opracowała PO - deweloperzy to jej klientela wyborcza.
    Chyba więc w skali kraju odpowiedni program będzie trudno wdrożyć.
    Ale wyobrażam sobie, że mogą się zdarzyć samorządy, które opracują
    program taniego udostępniania uzbrojonych działek budowlanych, może
    nie w okolicy szczxególnie atrakcyjnej, ale z nienajgorszą
    komunikacją. Partia, która taki program wdroży, ma bardzo wielkie
    szanse na reelekcję. A także na dobry wynik w wyborach
    parlamentarnych, jeśli takie programy pojawią się w wielu miejscach.

    W końcu znów rynek się wyrówna, być może powoli ceny mieszkań będą
    rosły do obecnego poziomu lub nawet wyższego, ale jest to
    perspektywa wielu lat. Jeżeli ktoś kupuje mieszkanie dla siebie,
    będzie miał poczucie, że przepłacił, ale w dłuższej perspektywie nie
    straci lub straci niewiele.

    Ci spekulanci, którzy zdążyli się załapać na sprzedaż mieszkań po
    wysokich cenach parę lat temu, wyjdą w sumie na swoje, a raczej -
    już wyszli. Ci, którzy na rynek weszli niedawno, mogą po prostu
    splajtować. A w każdym razie ponieść duże straty. Czego im
    serdecznie życzę. Bo nie tylko żerują na konieczności zaspokojenia
    podstawowych potrzeb ludzkich, ale u większości chętnych zabijają
    nadzieję.
  • Gość: kapuś_Bolek IP: *.zax.pl 04.07.08, 20:04
    I tak się opłaci! Nieruchomości podrożeją do 2012 roku o co najmniej 208,63%!!!
  • sailor24 04.07.08, 13:54
    ciekawa teoria że ceny mieszkań wzrosną z powodu kibiców którzy przyjadą na euro
    2012...

    Czy we Wiedniu ceny nieruchomości wzrosły czy po prostu ceny noclegów w hotelach
    zostały podniesione na okres mistrzostw? A co po mistrzostwach jak już nie
    będzie kibiców?

  • Gość: Ivi IP: *.radio.gdansk.pl 04.07.08, 14:09
    Dokładnie wiesz, że nie będzie tak jak mówisz. Możesz jeszcze
    patrzeć w lustro?
  • Gość: Rozwijacz IP: *.epsa.pl 04.07.08, 09:50
    To niemożliwe, przecież miały rosnąć przez następne 4 lata?! KUPUJCIE BO TANIEJ
    NIE BĘDZIE. Kto nie kupi ten przegra życie!
  • Gość: Tomek IP: 194.146.120.* 04.07.08, 09:52
    Ceny spadna - tyle, ze poki co, to tak naprawde stoja w miejscu.
  • lava71 04.07.08, 09:56
    Ceny mieszkań spadają i będą spadać bo baranów do strzyżenia na kredyty
    hipoteczne już nie ma. Desperaci kupowali w zeszłym roku a reszta będzie zdolna
    do kupna czegokolwiek jak ceny zlecą do 3kzł/mkw ... choć to i tak nie jest
    pułap "normalny" dla naszego społeczeństwa. Skończy się już porównywanie do
    Hiszpanii i Anglii no chyba, że w aspekcie wielkości spadku cen.
    Ekonomia jaka obecnie występuje jest źródłem powstawania baniek spekulacyjnych,
    na których bogacą się jednostki a ubożeją miliony. Przy tej prędkości wzrostu
    kosztów życia niedługo się okaże, że w ogóle nie kalkuluje się żyć. To zresztą
    już widać w modelu polskiej rodziny ... 2+1 lub 2+0. A najlepiej to być singlem
    jak promują media i mieszkać w "apartamencie" 30mkw.
  • Gość: Tomek IP: 194.146.120.* 04.07.08, 10:07
    3tys to pulap normalny dla jakiego miasta? Rozumiem, ze chodzi Ci o
    zwykle mieszkanka. Ceny az tak nisko nie spadna, dla miasta typu
    Krakow, Wroclaw pulap normalny to 4.5-5.5tys.
    Dlaczego?
  • lava71 04.07.08, 10:16
    prawda jest taka, że cena mkw zależy od kupujących. Jeżeli popyt będzie się
    utrzymywać na takim poziomie przez rok to się okaże, że wszystko jest możliwe.
    Jeszcze raz powtórzę, że trzeba bardzo uważać teraz na koszty życia czyli to co
    nie było brane pod uwagę gdy winda cenowa ruszała do góry.
  • Gość: Tomek IP: 194.146.120.* 04.07.08, 10:19
    wlasnie - zalezy od kupujacych. Ceny sa naciagniete, ale wraz z ich
    spadkiem ludzi nagle bedzie stac na mieszkanie. Czesc z nich bedzie
    sie decydowac, wiec do tych, dla ktorych 3000 to drogo nawet nie
    dojdziemy
  • kretynofil 04.07.08, 10:32
    I jakos ludzie sie nie rzucali :)

    Ja sie zgadzam, gdyby dzisiaj ceny spadly do 3000/m2 to od razu cala masa
    "inwestorow" przyzwyczajonych do cen rzedu 8000/m2 by sie rzucila na zakupy i
    spowodowaloby to wzrost do poziomow o ktorych mowisz.

    Problem w tym, ze taka sytuacja nie wystapi dzisiaj, tylko (jesli w ogole!) za
    dwa-trzy lata, kiedy recesja bedzie sie miala bardzo dobrze, a optymizm
    inwestorow szlag trafi. Banki tez tak latwo kredytu im nie dadza, wiec tak jak
    ostatnio juz nie bedzie.

    Popatrz na gielde: ludzie kupowali akcje za 200-300% dzisiejszej wartosci (a
    pozniej na nich tracili po 10% spadku) - i teraz, po ostrych spadkach, kiedy
    jest DUUUUZO taniej, nie rzucaja sie na zakupy. Czemu? Wtedy kupowali bo
    wierzyli ze wzrosnie (bo roslo), a teraz nie kupuja bo wierza ze spadnie (bo
    spada). I chociaz dzisiaj duzo bardziej oplaca sie kupowac niz wtedy (duzo
    bardziej nie oznacze ze w ogole warto!) - a ludzie nie kupuja :)

    Nie tylko cena jest wazna, ale tez wiara w kierunek zmian tych cen - i o tym,
    kolego, zapominasz...

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • Gość: chłodny jan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.08, 10:35
    tak nie w temacie a tytułem twojej stopki - to ty jesteś niezły zbok :]
  • kretynofil 04.07.08, 10:38
    To teraz ogarnij:

    Jak sie nazywa zboczeniec, ktory pragnie spolkowac z drzewami? Ja nie wiem, ale
    to niewazne. Teraz wyobraz sobie jak taki ktos czuje sie w lesie :)

    Wyobraziles sobie?

    To ja sie tak czuje na forum :)

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • Gość: el_fuego IP: *.asystent.ds.polsl.pl 04.07.08, 11:23
    To byłby chyba dendrofil ;)
  • Gość: Yans IP: *.pawp.park.gdynia.pl 04.07.08, 11:37
  • Gość: Running Forrest IP: *.ists.pl 04.07.08, 13:52
    Porównanie, kóre przedstawiłeś transponując kretynów i ukazując ich las, świadczy o tym, że z góry zakładasz, z kim będziesz rozmawiał na forum. Przynajniej takie mam wrażenie. W języku angielskim zboczenie to potocznie zwie się "so f....ng full of himself". Nie sugeruję, że nie masz racji, jeśli o chodzi o spadek cen mieszkań, ale taktyka odpisywania każdemu wytropionemu przez siebie "kretynowi" może prowadzić do powaznych zahamowań poznawczych i powaznych konsekwencji interpersonalnych - zaburzeń komunikacyjnych. Mozliwe, że są ciekawsze zboczenia, a niedługo odkryjesz, że Twoje aktualne ma jedynie behawioralny ładunek. W sumie drzewa mogą pomagać. Uciekam zanim wytropisz.
  • Gość: Leech IP: 85.222.86.* 04.07.08, 16:53
    Brawo! Piękne...
  • Gość: sojeek IP: *.86-users.netlan.pl 04.07.08, 10:40
    Nie mozna tak w prosty sposob porownywać cen akcji i nieruchomości.
    Wiele osob wynajmuje mieszkanie (np. Ja) i juz w tej chwili spłata
    kredytu jest tansza nic koszt wynajmu. Co bedzie jesli jeszcze
    troche spadnie to do akcji wkrocza kupujacy, ktorzy beda chcieli
    zarobic na wynajmie. Takze w mojej opini za wielkich spadkow nie
    bedzie. Zaznaczam ze jest mi na reke spadek gdyz sam chce kupic po
    rozsadnej cenie ale pytanie czy ta rozsadna cena juz sie niepojawia.
    Pozdrawiam
  • kretynofil 04.07.08, 10:49
    A jak masz prawie racje, to jestes calkiem w bledzie :)

    Ceny wynajmu nie sa ustalane urzedowo - i niedlugo dotrze do wlascicieli
    mieszkan ze ich oczekiwania sa nierealistyczne i ceny najmu spadna. To tylko
    kwestia czasu i przeplywu "wody" przez naczynia polaczone :)

    Co do Twoich wyliczen odnosnie porownania kosztow splaty kredytu i wynajmu - to
    jestes w bledzie, i to bardzo.

    Ja kupilem mieszkanie ok. 40m2 jeszcze za jakies 5KPLN/m2 i kredyt + oplaty dla
    wspolnoty (tzw. czynsz) + amortyzacja (zaliczki na przyszle remonty mieszkania)
    to okolo 2000 PLN miesiecznie. I to na dodatek kredyt w CHF po sporo wyzszym
    wtedy kursie!

    Takie mieszkanie mozna spokojnie wynajac taniej - zwlaszcza ze gdybys chcial
    kupic mieszkanie w tej okolicy dzisiaj, musialbys zaplacic sporo wiecej, jakies
    7500/m2, wiec rata+czynsz+amortyzacja wyniesie Cie spokojnie 2700 - 2800 PLN/m2.

    Tez pozdrawiam! Nudzi sie pan w agencji?

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • Gość: wujo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.08, 11:22
    W warunkach krakowskich zakładając, że Twoje 40m2 to mieszkanie dwupokojowe
    można uzyskać spokojnie cenę wynajmu w okolicach 1200-1400 zł. Wszystkie opłaty
    dla wspólnoty, czynsze, media itp. powinien ponosić w takich warunkach najemca.
    Jeżeli kupiłeś to mieszkanie za 5 tys od metra i skredytowałeś się na 100%
    wartości nieruchomości, przy obecnym kursie franka płacisz pewnie około 1 tys zł
    miesięcznie raty. Tak więc jednak się opłaca. W Warszawie ceny najmu są ponoć
    wyższe niż w Krakowie. Dlaczego wprowadzasz ludzi w błąd?
  • kretynofil 04.07.08, 11:32
    Wynajmujac mieszkanie w Warszawie, przynajmniej od normalnych ludzi, placisz
    kwote wynajmu + media. Czynsz i zaliczki sa juz wliczone w cene wynajmu. Z tego
    co wiem w krakowie jest tak samo - ale moge sie mylic, bo wynajmowalem tam tylko
    jedno mieszkanie i tylko przez pol roku.

    Tak wiec, jesli wynajmujesz mieszkanie za 1200-1400 PLN, to czynsz juz w tym jest.

    Jesli kupujesz takie mieszkanie (5000/m2 + wykonczenie/remont, kredyt CHF 100% -
    u mnie wyszlo 290K PLN przy kursie 2,60 PLN okolo), to rata przy dzisiejszym
    kursie CHF (2,08?) wynosi okolo 1350 PLN. Do tego czynsz i zaliczki 425 PLN i
    odkladanie na remonty jakichs 200 PLN miesiecznie. W sumie 1975 PLN.

    Jakby nie patrzec, wychodzi o 700-500 PLN drozej.

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • Gość: wujo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.08, 11:38
    Ale frajerzy w tej Warszawie:). Wynajmuję mieszkanie w Krakowie i lokator płaci
    dodatkowo czynsz plus wszystkie media. Nie spotkałem się z praktyką żeby w cenie
    najmu zawierał się czynsz. No chyba, że ta cena jest odpowiednio wyższa od
    rynkowej.

    Żeby nie było. Absolutnie nie jestem obrońcą tezy, że ceny będą tylko rosły.
    Jestem pewny, że spadną, a odniosłem się tylko do Twoich, nierzetelnych moim
    zdaniem, wyliczeń.
  • kretynofil 04.07.08, 11:45
    Zreszta, to nie ma znaczenia - bo co za roznica czy wynajmujesz mieszkanie za
    1100 PLN + czynsz (400 PLN) + media, czy 1500 PLN + media?

    Zadna roznica - tyle ze ja w swoich wyliczeniach zalozylem wlasnie to, ze cena
    wynajmu zawiera czynsz. W Warszawie mieszkanie tych rozmiarow w nowym budynku z
    ochrona mozna spokojnie wynajac za 1800-2000 PLN i czynsz JEST w tym zawarty.

    Tyle z moich doswiadczen :)

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • onbezsciemy 04.07.08, 17:16
    Rok temu za mieszkanie 2 pokojowe w Krakowie za 1100 to dałbym sobie
    rękę uciąć :)

    Wynająłem za 1500 + media + opłaty administracyjne (czyli coś co
    odpowiada czynszowi). Czyli właścicielce wpadało do kieszeni 1500 z
    czego musiała opłacić tylko swój kredyt (o ile go miała)...

    to tak dla sprostowania :)
  • tovijan 04.07.08, 16:57
    Wujo coś ty pleciesz.. Wynajmuję mieszkanie w centrum Wrocławia 2 poziomowe
    pełen komfort ok 100m2 cena 1750 zł +liczniki..
  • mara571 04.07.08, 13:36
    troche lekcji polskiego.
    Oplata za wynajem nazywa sie po polsku czynsz.
    Z twoich danych wynika, ze czynsz w Krakowie wynosi okolo 30-35 za mkw.
    To niezla sumka.
    W normalnych warunakch sporzadza sie umowe najmu i ustala do stalego czynszu
    zaliczke na oplaty eksploatacyjne. Spisuje sie stan licznika pradu, ew. gazu i
    lokator zawiera umowe z dostawca gazu lub pradu.
    A w Polsce?
    Raz na rok nastepuje rozliczenie kosztow eksploatacyjnych.
    Chetnie uslyszalabym, jaki procent lokatorow terminowo wszystko placi i ilu
    zostawia po wyprowadzce zaleglosci w oplatach za prad czy gaz.
    W twojej kalkulacji brakuje jeszcze podatku dochodowego.

  • Gość: rola IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.07.08, 11:28
    ja kupiłem 3 lata temu we Wrocławiu 42 m2 za 3,3 m2 - na wynajem
    100 % kredyt CHF - teraz rata 690 zł, po refinansie (w międzyczasie współczynnik
    wartości mieszkania do kwoty kredytu spadł do około 50 %) rata będzie wynosić
    około 600 zł.
    czynsz dla spółdzielni to około 300 zł.

    A mieszkanie (centrum, w pobliżu uczelnie)wynajmuję obecnie po 1400 zł (plus
    opłaty), czyli co miesiąc jestem do przodu o około 400 zł
  • kretynofil 04.07.08, 11:36
    ... kilo gwozdzi za 20 PLN. Co za idiota - przeciez ja mam kilo i on ma kilo :)

    A teraz, drogi Panie, pokaz gdzie DZISIAJ mozesz kupic we Wroclawiu mieszkanie
    za 3,3KPLN/m2. Czekamy z utesknieniem :)

    Zrozum, ekonomiczny analfabeto, ze to nie wazne ile mieszkania kosztowaly WTEDY,
    jesli chcesz DZISIAJ porownywac koszt zakupu z kosztem najmu. To naprawde tak
    ciezko ogarnac?

    Porachuj sobie (ale popros mame o pomoc) jak to wychodzi na dzien dzisiejszy,
    przy dzisiejszych cenach!

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • Gość: Tomek IP: 194.146.120.* 04.07.08, 10:42
    Zakladajac dlugotrwala recesje, ceny moga faktycznie zleciec do
    trojki. Zakladajac ciagly, niekoniecznie szybki, wzrost wartosci
    zlotowy, tez jest to mozliwe. Ponadto mamy przeciez zblizajace sie
    nize demograficzne... a wiec cena MOZE spasc do 3 kafelkow. Ale
    mozna znalesc tez takie warunki, w ktorych cena jeszcze wzrosnie.
    Natomiast uwazam, ze 4.5-5.5 za metr we Wrocku/Krakowie jest jak
    najbardziej realne. I wciaz, za defaultowy standard mieszkania.
    Zakladam wiec, ze i taniej (np. wielka plyta )i drozej (hmmm
    powstaly jakies prawdziwe apartamentowce? jakies chyba tak...) tez
    bedzie.
    Pozdrawiam
  • lava71 04.07.08, 10:48
    No tak .... zakładasz, że realna cena to 4,5 - 5,5kzł. Ale na podstawie czego
    tak zakładasz? Przecież od czasu gdy metr był po 1kzł zarobki nie wzrosły 4,5 -
    5,5x. I koniecznie należy pamiętać o wzroście kosztów utrzymania. Będę w koło
    powtarzał, że obecny "dobrobyt" w Polsce jest pozorny bo kreowany przez media
    patrząc przez perspektywę Wawy i garstki dobrze zarabiających. Dla ludzi z
    zarobkami 3kzł brutto normalna cena za mkw jest pewnie w okolicach 2kzł/mkw.
  • Gość: Tomek IP: 194.146.120.* 04.07.08, 11:00
    Otoz tak naprawde sytuacja zmienila sie drastycznie - uwolniono
    kredyty. I wlasnie to bylo jednym z glownych czynnikow windujacych
    ceny. Mimo wzrostu stop procentowych, wciaz pieniazki jakie pan x
    moze przeznaczyc na mieszkanko sa duzo wieksze niz w latach 90-tych.
    I jeszcze jedno - stety/niestety zyjemy w kraju demokratycznym. Mamy
    wolny rynek. Nikogo nie obchodzi (chociaz rzad powinno) czy 50%
    populacji bedzie sypiac na ulicach. Moze i mieszkania spadna
    znacznie - ale nie dlatego ze Zbyszka czy Zenka nie bylo na nie
    stac, ale dlatego, ze dla czesci posiadaczy mieszkan, trzymanie ich
    stanie sie nie oplacalne.
  • kretynofil 04.07.08, 11:11
    ...stopy procentowe, a ekonomisci zaczeli palac nieuzasadnionym i nadmiernym
    optymizmem, ktory sklonil ich do zachowan ryzykownych. Kredyty nigdy nie
    siedzialy w wiezieniu, tylko banki baly sie je dawac...

    Ot i cala tajemnica.

    Tyle tylko, ze kredyty nie zostana tak "uwolnione" po wsze czasy. Juz teraz
    niektore banki odmawiaja udzielania kredytow na 100% wartosci mieszkania - i ten
    proces bedzie sie poglebial, w miare postepow recesji. Na dzien dzisiejszy
    wystarczy, zeby do zakupu mieszkania wymagany byl w kazdym banku 20% wklad
    wlasny, zeby popyt spadl w zasadzie do zera - i to niezaleznie od tego czy
    mieszkania beda po 5KPLN/m2, czy 2KPLN/m2.

    Ale masz troche racji - mieszkania nie tanieja dlatego ze Zbynia na nie nie
    stac, tylko dlatego ze Zbynia po prostu na nie nie stac :)

    Mam nadzieje ze rozumiesz co przez to rozumiem :)

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • Gość: Tomek IP: 194.146.120.* 04.07.08, 11:28
    Jak zwal, tak zwal.
    A miedzy Zbyszkiem i Zbyszkiem roznica bywa olbrzymia. W przypadku
    jednego problemy finansowe oznaczac moga glod, a w przypadku
    drugiego wczasy nad polskim morzem.
    I jeszcze raz powtorze - recesja MOZE sie poglebic. A moze za rok
    sie skonczyc bessa... i heja w gore. Czas pokaze. Roznica miedzy
    kredytami 20wieku w Polsce a obecnymi jest olbrzymia - jesli chodzi
    o kwote, jesli chodzi o oprocentowanie. Drastycznej zmiany tu nie
    bedzie, bo wlasnie zrownalismy do Europy (prawie)
  • mara571 04.07.08, 13:51
    Gość portalu: Tomek napisał(a):

    > Jak zwal, tak zwal.
    > A miedzy Zbyszkiem i Zbyszkiem roznica bywa olbrzymia. W przypadku
    > jednego problemy finansowe oznaczac moga glod, a w przypadku
    > drugiego wczasy nad polskim morzem.
    > I jeszcze raz powtorze - recesja MOZE sie poglebic.
    O jakiej recesji mowisz? Znasz definicje slowa recesja?
    Jak na razie w zadnch kraju UE nie ma recesji. Spadlo jedynie tempo wzrostu PKB,
    jedynie w 2 czy 3 krajch byl spadek PKB, ale jeszcze w zadnm w trzech kolejnych
    kwartalach.
  • Gość: swoboda_t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.08, 13:53
    Mylisz się - w Danii spada już trzeci kwartał z rzędu.
  • mara571 04.07.08, 14:00
    Zrodlo?
  • Gość: Tomek IP: 194.146.120.* 04.07.08, 15:07
    Jesli odpowiadasz na post, przeczytaj prosze takze inne posty z tego watku a nie
    wyrywaj slow z kontekstu.
  • lava71 04.07.08, 11:11
    Słuszna uwaga z tą demokracją i tym co na to nasze "państwo". Może nie ważne, że
    ludzie będą mieszkali pod mostami ale to, że z tego powodu nie będą chcieli mieć
    dzieci to już ważny i niepokojący sygnał. O ile "państwo" olewa w jakich
    warunkach żyją ludzie o tyle powinno być zaniepokojone tym, że obecny stan
    rzeczy doprowadzi do finansowego samobójstwa właśnie tego "państwa".
    A teraz puenta ... Państwo tak na prawdę olewa nas na całej linii bo "państwo"
    to kilku dobrze ustawionych polityków, którzy mają głęboko w poważaniu
    biedniejące i zadłużające się społeczeństwo. Tak, to jest właśnie kapitalizm.
    Gdyby "państwo" dbało o społeczeństwo to system nazywałby się socjalizmem. I to
    jest chyba główny powód i źródło nieporozumień.
  • yorek 04.07.08, 11:23
    Ale przecież nasze socjalistyczne państwo dba o nas. Mamy darmową
    służbe zdrowia, szkoły i emerytury. Gdzie ty tu widzisz kapitalizm?
  • Gość: Tomek IP: 194.146.120.* 04.07.08, 11:24
    eee tam. ja wierze w systemy hybrydowe. Podstawowym celem demokracji
    jest umozliwienie jednostce prawa do decydowania o wlasnym losie.
    Tworzenie wolnych najmitow pochodzi jeszcze z 19 wieku.
  • swoboda_t 04.07.08, 11:39
    Było już tak, że państwo o nas dbało - do dziś wspominam z
    rozrzewnieniem puste półki, kartki na wszystko i powszechny optymizm
    społeczny... Socjalizm to najdłuższa droga od kapitalizmu do
    kapitalizmu - sprawdza się to w każdym państwie o ustroju
    socjalistycznym (już nawet Kuba i Korea Pn. to widać).


    --
    Co widzisz gdy myślisz:"Katowice"?? Kliknij i pomyśl jeszcze raz. Nowy wątek, setki zdjęć i kolejne w drodze. Zapraszam - swoboda_t aka 1000city :)
  • smok_sielski 04.07.08, 13:04
    Ale przeciez kraje skandynawskie maja wielki socjal i ludzie sa z tego
    zadowoleni. Nie trzeba wybierac miedzy kapitalizmem a socjalizmem - mozna te dwa
    systemy zgrabnie polaczyc. Z kazdego wziac to co dobre, a wywalic to co
    kiepskie. A Dania jest na pierwszym miejscu jesli chodzi o zadowolenie ludzi tam
    zyjacych :)
    smok

    --
    wolnemedia.info
  • kretynofil 04.07.08, 13:08
    Ogolnie to masz racje i podpisuje sie pod Twoim postem wszystkimi czterema lapami!

    Ale:

    > A Dania jest na pierwszym miejscu jesli chodzi o zadowolenie ludzi tam zyjacych :)

    Pracuje z dunczykiem i jak mu o tym powiedzialem to sie zdziwil - potem
    rozmawial ze znajomymi i okazalo sie ze oni tez o tym nie wiedza i raczej uznaja
    to za bzdure :)))

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • Gość: Dania :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.08, 14:27
    Jak słysze ten oklepany argument to mi ręce opadają.
    Dania, Szwecja, Norwegia, Finlandia to nie tylko stan prawny i ustrój. To także
    mentalność, zasady, normy społeczne.
    W Polsce każdemu marzy się by być "duńczykiem" "szwedem" czy "norwegiem" i
    zazwyczaj oznacza to prawo do socjału.
    Ale żeby na ten socjał płacić???
    O nie.
    Tacy głupi to my nie jesteśmy.
    Na ten socjał to mają płacić inni.
    I to jest powód dla którego z Polsce "Danii", "Szwecji" czy "Norwegii" raczej
    nie będzie.
  • swoboda_t 04.07.08, 14:53
    Żeby mieć co rozdawać w socjalu anjpierw trzeba to wypracować. My
    nie mamy czego rozdawać, co najwyżej biedę. Poza tym Polacy nie
    szanują prawa (bo to często jest w PL złe/głupie/szkodliwe),
    własności, obca jest im etyka protestancka. Nawet w Skandynawii
    przycinają już socjal, bo się nazjeżdzało arabów i innych murzynów,
    co ciągną kasę a nie pracują i system się rozłazi. W Polsce
    socjalizm oznacza dzielenie biedy i bankructwo państwa - zresztą
    zmierzamy ku temu w socjalistycznym przecież systemie emerytalnym.

    BTW: Kraje sakndynawskie są w czołówce państw o największej wolności
    gospodarczej. Najgorsza jest Norwegia (kategoria kaju "w większości
    wolny") Polska jest w dziewiątej dziesiątce w towarzystwie Tunezji,
    Egiptu, Kenii czy Swazilandu ("w większości bez wolności").
    Wyprzedza nas np. Mongolia, Namibia, Kirgizja czy - o zgrozo -
    rządzona przez sandinistę Ortegę Nikaragua! Polsce dla normalności i
    zamożności potrzeba kapitalizmu i liberalizmu bo to jest teraz to
    socjalizm koncesyjno - etatystyczny (Kazik się kłania).


    --
    Co widzisz gdy myślisz:"Katowice"?? Kliknij i pomyśl jeszcze raz. Nowy wątek, setki zdjęć i kolejne w drodze. Zapraszam - swoboda_t aka 1000city :)
  • Gość: enemy_of_the_state IP: *.popl.adsl.virgin.net 04.07.08, 18:17
    kredyty sie uwolnily, bo byl tani pieniadz, jesli metra w 2007 powiedzmy
    kosztowal 6000 pln i stopy byly na poziomie 4% to dzisiaj bedac na poziomie 6%
    sprawiaja, ze ten metr do splaty wynosi chyba 50% wiecej, to tak na chlopski
    rozum, chyba, ze sie myle i jakos w czasie jest top rozlozone i wtedy wychodzi
    inaczej. w uk bylo podobnie, 2 lata temu byl tani kredyt, ale bank of england
    podniosl stopy, plus dzialajace nastepstwa credit cranch`u podniosly raty splaty
    odsetem, mimo, ze same stopy spadly wtym roku. w 2008 zniknely wszytskie kredyty
    na 120, 110, 100, 90% nieruchomosci, wiekszosc bankow wymaga wkladu wlasnego na
    poziomie minimum 20% i co sie stalo?? ceny leca w dol, ludzie nie kupuja, bo
    albo czekaja na wieksze spadki, albo ci co by chcilei nie dostana kredytu.ktos
    kto 2 lata temu placil 800 funciakow raty dzisiaj musi placic 1100, 1200 a
    koszty zycia wzrosly. i podobnie bedzie chyba w polsce. trzeba tylko poczekac,
    az do swiadomosci ludzi dojdzie, ze eny naprawde spadaja.
  • Gość: stefan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.08, 15:23
    Mądrość leży na ulicy
    lecz kto się nachyli żeby ją podnieść
  • lava71 04.07.08, 10:32
    Oczywiście, że spadek cen w końcu dotrze do poziomu gdzie popyt się ożywi.
    Jednak wcześniej może się stać jeszcze coś w rodzaju paniki sprzedających. Tak
    jak to było przy kupowaniu gdy ludzie stracili całkowicie głowy i kupowali na
    kredyt dziury w ziemi tak teraz spadek cen może wywołać lawinę. A gdy ceny będą
    leciały na zęby to ludzie tym bardziej będą się wstrzymywać z kupnem ... to
    zresztą chyba normalne.
  • Gość: Mike IP: 80.48.10.* 04.07.08, 10:01
    W tej chwili realny koszt metra kwadratowego w Warszawie to jakieś
    5000 zł/m2, uwzględniając w tym koszt zakupu i zbrojenia gruntów,
    wybudowania budynku mieszkalnego i infrastruktury towarzyszącej oraz
    marżę dewelopera. Reszta to po prostu relacja popyt/podaż.

    Jeśli chodzi natomiast o rynek wtórny to 8000 tys/m2 za ciemne,
    wilgotne mieszkanie w starym budownictwie z obdrapaną klatką
    schodową to objaw szaleństwa sprzedających i kupujących. I jeśli
    oczekiwać spadków to raczej w tym segmencie rynku, bo tu jest
    największy rozstrzał w relacji cena/jakość.
  • Gość: deszcz w twarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.08, 10:10
    a jak kupiłem kilka miesięcy temu na pograniczu woli i śródmieścia 100
    m za 7.500 zł za metr (do remontu, z 1996 r. "na gotowo" będzie
    9000/m)
    Cóżem szalony uczynił! Ratunku!
  • Gość: współczuję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.08, 10:28
    sprawę ze swojego szaleństwa.
  • lava71 04.07.08, 10:10
    Ta kalkulacja jest na teraz po uwzględnieniu bańki cenowej i podwyżek w
    budownictwie. Prawda jest jednak taka, że przy zamierającym rynku nieruchomości
    ceny gruntów polecą w dół a i zarobki też nie wzrosną. To że ktoś kupił grunt na
    górce i wybudował blokowisko po chorych cenach to tylko objaw głupoty i braku
    wyczucia potrzeb społeczeństwa. Jeżeli ktoś uwierzył "analitykom" wieszczącym
    wzrosty do nieba to niech teraz żąda od nich zadośćuczynienia a nie od
    przyszłych klientów. Pisanie o tych milionach brakujących mieszkań to głupota
    jak nie doda się realnej ceny mkw. Popyt na obecnym poziomie jest już pewnie
    zerowy jak nie ujemny ... dzięki zagranicznym i naszym rodzimym "inwestorom".
  • Gość: inwestor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.08, 10:31
    nowymi gruntami (bo przy obecnych rzeczywiście nie opłaca się budować) spadnie
    cena ziemi i koszt wybudowania nowego mieszkania automatycznie spadnie.
  • Gość: jeszcze wrocławian IP: *.eranet.pl 05.07.08, 02:45

    Przepraszam za dosłowność ale piszecie głupoty. Proponuję zacznijcie
    od znalezienia działki ale nie jakiejś tam tylko w dobrej
    lokalizacji,a wtedy sami wyciągnijcie wnioski.
    Dobrej ziemi brakuje przynajmniej we Wrocławiu ,a jak brakuje to
    cena nie spada co innnego może 30, 40 km od miasta. Owszem okresowo
    ceny moga falować ale obawiam się że w dłuższej perspektywie ceny
    mogą mieć tendencję zwyżkową chyba że dolar będzie po 1,5zł a euro
    po 2,5zł A co do bloków to pewnie niedługo developerzy ograniczą
    inwestycje a właściwie już sie tak dzieje i rynek się wyreguluje. A
    co do braków mieszkaniowych to przez 2 lata koniunktury nie odrobi
    się 50 lat opóźnienia i taka jest zeczywistość.
  • Gość: areq IP: *.171.65.147.crowley.pl 09.07.08, 09:22
    Tak jak to zakładasz w bliskiej lokalizacji Wrocławia,jak nie będzie
    chętnych na kupno.Ziemia niby nie woła,ale jak kto ma swoją-na
    sprzedaż.Wystarczy parę artykułów w gazetach o zmianach w prawie
    budowlanym oraz o pracach nad ustawą o odralnianiu gruntów rolnych
    to zobaczysz co się będzie działo.A jeśli się okaże,że nasze kochane
    państwo uchwali w/w ustawy zobaczymy jak wieśniaki polecą z cenami
    na dół.Mieszkam pod miastem,wolnych gruntów w mojej
    miejscowości,dobrze położonych-brak.Ale ziemi leży odłogiem w
    cholerę...
    Ba nawet jak ustawy nie przejdą,to wartość ziemi pod budowę
    przekroczyła barierę "psychologiczną",250-350zł za m2 to
    absurd,realnie ta wartość powinna wynosić średnio 100-150zł tak by
    było to około 20-25% kosztów całej inwestycji.
  • uwagiluzne 04.07.08, 10:04
  • troll_bambol 04.07.08, 10:17
    Eee... przecież miało rosnąć aż do nieba, a ceny na to lato miały
    wynosić 12K-15K PLN. Coś piernicznęło nie w tę stronę? Owieczki już
    ogolono, a wełenka tak szybko ponownie nie urośnie.
    --
    Jestem Troll Bambol. Z zawodu muzyk. Uwielbiam grać ludziom na
    nerwach.
  • sapinek 04.07.08, 10:17
    i bardzo dobrze. ceny mieszkan sa jeszcze bardziej naciagniete niz ceny
    benzyny. ta banka musiala w koncu peknac.
    --
    wspomnienia z worka 2006 cali-luv2006.blog.onet.pl/
  • Gość: Monika IP: *.uml.lodz.pl 04.07.08, 10:28
    Za takie ceny jakie oferowali i oferują teraz to ja mam w d....ich
    mieszkania.

    Średnia płaca w kraju to 3.500 brutto a metr mieszkania kosztuje 6
    tys netto. Sami niech te kupują.

    Nie zadłużę sie na całe życie żeby im nabić kabzę.
  • Gość: gogo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.08, 10:30
    Tyle co w Berlinie, sami zobaczycie..
  • vazz 04.07.08, 10:38
    Jak zwykle po nosie i portfelu dostaną zwykłe "szaraki" z dwoma mieszkaniami w
    wielkiej płycie i kredytem do spłacenia.

    Ceny spadną bardziej, tak jak popyt gdy inf. o spadkach dotrze, do szerszej
    opinii. Nie wszyscy śledzą uważnie temat cen nieruchomości, poprostu wystarczy
    im święte przekonanie, że nieruchomość to najlepsza inwestycja. Jeszcze parę
    mc-y temu byłem przekonywany przez domorosłych inwestorów o okazyjnej cenie za
    mieszkanie w wielkiej płycie za 6-7tyś/m (nie Wawa)
  • lava71 04.07.08, 10:55
    Bańka już pękła a huk słychać tyle, że nie wszyscy jeszcze rozumieją co się
    stało. Ci co czują rynek wyszli z nieruchomości już w tamtym roku i teraz siedzą
    pewnie w surowcach czy naszej złotówce. Ostatnie o tym co się dzieje dowiedzą
    się jak zwykle "sprzątaczki" a wtedy lawina już będzie lecieć po zboczu z dużą
    prędkością i będzie to właśnie moment do kupowania upragnionych "4 ścian"
  • Gość: enemy_of_the_state IP: *.popl.adsl.virgin.net 04.07.08, 18:31
    niestety, wiekszosc ludzi sie nei interesuje cenami, no a przynajmniej nie
    sledzi z wielka zaciekloscia tego co sie dzieje na rynku nieruchomosci. wielu
    moich znajomych sie przymierza do zakupu mieszkania, a nawet nie wiedza, ze ceny
    spadly. po prostu wyrobila sie w nich opinia, ze ceny moga tykko rosnac i chca
    cos miec, poki jeszcze ich stac... wciaz wiekszosc ludzi mysli, ze taniej juz
    nie bedzie, a jak jest to tylko na chwile, bo euro juz tuz tuz...

    enemy_of_the_state
  • Gość: kapuś_Bolek IP: *.zax.pl 04.07.08, 20:30
    i nikt temu nie przeszkodzi!
  • Gość: obserwator IP: *.lot.pl 04.07.08, 10:38
    Ja wiem jedno. Od dłuższego czasu obserwuje oferty cen na nowo
    wybudowane osiedla i prawidłowość jest jedna - od około roku ceny
    nowo wybudowanych mieszkań spadają przykład osiedla na tarchominie
    rok temu 5700zł/m2 a teraz 4900zł/m2 MIESZKANIA TANIEJĄ
  • Gość: albert IP: *.aster.pl 04.07.08, 10:41
    TANIEC to beda za jakis czas. teraz tylko obserwujemy rownie pochyla - jak na
    GPW. czyli trzeba jeszcze troche poczekac z zakupami.
  • Gość: maks IP: *.e-wro.net.pl 04.07.08, 10:55
    taka prawda, warto było poczekać ten roczek , dwa !
    kredyt na 30 lat , żywność drożeje, stopy procentowe do góry, rata
    kredytu coraz większa... ciekawe ile kredytobiorców nie wytrzyma tej
    ogromnej presji, tego ogromnego ciśnienia i ....
    dobrze wiecie, o co chodzi....
  • Gość: WW IP: 212.76.32.* 04.07.08, 14:13
    Czy nie bierzesz pod uwagę tego, że ludzie czasami kupują mieszkania po to,
    żeby... mieszkać? :) Jeśli są dwie pracujące, nie najgorzej zarabiające osoby,
    to czy twoim zdaniem 300 - 350 tysięcy kredytu jest w stanie kogoś zabić? :) Po
    co pisać takie rzeczy, hmmm?

    Ludzie, kupujcie, albo nie kupujcie, wynajmujcie, albo mieszkajcie z rodzicami -
    po prostu żyjcie. Życie Wam przeleci ani się obejrzycie, stracicie je na tym
    forum masturbując się słownie przy kolejnych tekstach gazety, w której raz
    spada, raz rośnie, zależy, kto płaci :-)

    wszystkiego dobrego!!


  • Gość: jeszcze wrocławian IP: *.eranet.pl 05.07.08, 02:51

    O... właśnie tak z dystansem do sprawy po pierwsze raz rożnie raz
    spada i od nowa po drugie gdzieś trzeba mieszkać a najlepiej we
    własnym nowym mieszkaniu nie od razu trzeba handlować,co innego
    jeżeli kupiło się pięć mieszkań na górce na sprzedaż....
  • alexjjm 04.07.08, 10:58
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: Zdzisiek Pórchafka IP: 217.149.242.* 04.07.08, 11:07
    He he he muzyka dla moich uszu - skowyt "ynwestora" który trafił na
    mocniejszych cwaniaków...
  • kretynofil 04.07.08, 11:14
    ...anielskie chory :) Czysta przyjemnosc - prosimy o wiecej!

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • Gość: miszka IP: *.adsl.inetia.pl 04.07.08, 11:02
    Bawi mnie stwierdzenie że developerzy w tym miesiacu sprzedali tyle
    a w tamtym tyle mieszkań. Faktycznie powinnio sie pisać że zawarli
    tyle a tyle umów z których do faktycznej sprzedaży jeszcze dłuuga
    droga. Biorąc pod uwagę kondycję finansową niektórych developerów
    może to być niekiedy nawet droga "do nikąd". Kupujący czytajcie
    umowy!
  • Gość: mika IP: *.acn.waw.pl 04.07.08, 11:31
    Nie nudza was te w kolko powtarzane "sensacje"? Chce wam sie wciaz
    to samo pisac?

    Ceny spadna, potem wzrosna. To normalny cykl. W ostatecznym rachunku
    nieruchomosci w noych blokach zdrozeja. Zle wyjda na tym tylko ci,
    ktorzy kupili mieszkanie WYLACZNIE po to, zeby je sprzedac i w
    dodatku MUSZA to zrobic teraz. Reszta przeczeka wynajmujac. A i tak
    90% mieszkan ludzie maja dla siebie, wiec im wisi czy cena spada w
    danym roku.
  • kretynofil 04.07.08, 11:42
    Nominalnie na pewno kiedys beda drozsze - pytanie pozostaje: ile beda warte? Bo
    wiesz, jesli za 30 lat beda warte 150% dzisiejszej wartosci, a w kredycie przez
    ten czas splacilas 200% dzisiejszej wartosci, to mozna powiedziec, ze zrobilas
    bardzo kiepski interes :)

    A wiesz, ostatnio rozbawil mnie komentarz na forum, dotyczacy tego ze akcje GMC
    spadly do 10$ - i kosztuja teraz nominalnie (!) tyle samo co w 1954 roku. Jeden
    czlowiek zapytal na forum:

    - aaaa, to o to chodzi z tym dlugoterminowym oszczedzaniem, tak?

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • Gość: anty_expert@op.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.08, 16:00
    A kolega zna założenia ustawy o "bankryctwie konsumenckim" czy jak
    to tam jest. Otóż w takim wypadku przewiduje sie długów darowanie a
    nowy właściciel czyli bank przed wyprowadzka dotychczasowego
    lokatora (czyli kredytobiorcy) będzie musiał zapewnić środki na
    roczny czynsz na wolnym rynku. No ale to spowoduje , że Banki nikomu
    już nie udzielą kredytu bez wkładu własnego.
  • kretynofil 04.07.08, 16:16
    ...jeden maly problem - zero woli politycznej zeby to przepchnac przez sejm i do
    tego duzy opor spoleczny.

    Tak na moje to tak ta ustawe zobaczymy jak swinia niebo :)

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • Gość: areq IP: *.171.65.147.crowley.pl 04.07.08, 11:55
    Oczywiście,że jak kupione z myślą "dla siebie" to wzrost/spadek
    wartości mało co obchodzi...niby tak powinno być ,ale jednak dość
    spory odsetek tych mieszkań był brany na 100% kredyt,bez wpłaty
    własnej.
    I teraz: wartość mieszkania leci w dół,powiedzmy o
    40%,oprocentowanie w PLN idzie do góry o powiedzmy 3% w stosunku do
    dnia zaciągnięcia zobowiązania,kredyty zaciągane były często na 30 i
    więcej lat.
    Pytanie: czy na pewno spokojnie śpi człowiek,kupujący
    mieszkanie "dla siebie" będący w takiej sytuacji,wiedząc,że w
    momencie zawirowań życiowych,może się okazać,iż po sprzedaży takiego
    mieszkania,zostanie do spłaty jeszcze ładna sumka,a bank nie
    podaruje jej nam na pewno??
  • kretynofil 04.07.08, 12:02
    a ludzie naprawde dalej mysla, ze jak nie beda mogli splacic kredytu, to po
    prostu "oddadza" bankowi klucze i bedzie git :)

    Pewnie dlatego spia spokojnie, pewnie dlatego nadal kupuja - bo tak naprawde
    niewiele osob rozumie jak to dziala, niewiele osob ma swiadomosc konsekwencji. A
    szkoda - bo bedzie ich bolalo... Do tego jeszcze tacy ludzie jak szacun i nina
    robia wszystko, zeby zbagatelizowac te zagrozenia, probuja tak zamacic, zeby
    przecietny kupujacy w ogole o tym nie pomyslal...

    Nie zaluje tylko tych "przedsiebiorczych" "udacznikow", ktorzy na forum nazywali
    mnie i innych realistow nieudacznikami mieszkajacymi katem u mamusi :) Tych
    ludzi zupelnie mi nie szkoda :)))

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • Gość: areq IP: *.171.65.147.crowley.pl 04.07.08, 12:13
    <...tacy ludzie jak szacun i nina...>
    Pewno Wiesz,że firmy zajmujące się szeroko zwaną
    deweloperkom:),zatrudniają ludzi do pisania na forach.Dla mnie na
    przykład szacun to modelowy wręcz przykład dyskusji bez dyskusji,gdy
    się nie ma argumentów,należy starać się w jak najłatwiejszy sposób
    zdyskredytować,obśmiać,zanegować przeciwnika w momencie jego
    zdecydowanej przewagi "umysłu":).Standard po prostu.
    > Nie zaluje tylko tych "przedsiebiorczych"<
    Sądze,że ich reakcje były typową reakcją obronną,by w jakiś sposób
    usprawiedliwić swoją wtopę.Oni do końca życia będą przekonani,że ich
    wybór jest jedyny i słuszny.To niereformowalna grupa,nie słuchająca
    racjonalnych podpowiedzi,zresztą nie można wykluczyć,że to my
    jesteśmy w błędzie:) to czemuż by mieli nam ufać...:)
    Mocno parafrazując,można przytoczyć tu znane powiedzenie:
    "napluć śwince na ryjek ,to powie że deszcz pada"
    pozdr
  • kretynofil 04.07.08, 12:22
    Szacun zawsze stara sie uczynic watek zupelnie niestrawnym - bo ciezko sie czyta
    te jego ziomalskie wywody, to jest jak rozcienczanie dyskusji.

    A nina? Nina stara sie wygladac na profesjonalistke, ale bardzo niechetnie
    rozmawia o "ciemnej stronie" kredytu - bagatelizuje ja lub zmienia temat.

    Ich strategie swietnie sie uzupelniaja - jak nina nie daje rady, jej argumenty
    sie sypia, wpada szacun i zasmieca caly watek. Podejrzane, nie?

    A co do "przedsiebiorczych" to oni byli w fazie euphoria, teraz powoli wychodza
    z denial i siedza cicho ze strachu :)

    www.clearadvice.com.au/images/The%20Cycle%20of%20Market%20Emotions.pdf

    Pozdrawiam!

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • steady_at_najx 04.07.08, 12:06
    > Pytanie: czy na pewno spokojnie śpi człowiek,kupujący
    > mieszkanie "dla siebie" będący w takiej sytuacji,wiedząc,że w
    > momencie zawirowań życiowych,może się okazać,iż po sprzedaży
    takiego
    > mieszkania,zostanie do spłaty jeszcze ładna sumka,a bank nie
    > podaruje jej nam na pewno??


    Bank nie musi - ale co wazne MOZE - zawolac splaty roznicy sumy
    splaconej ( a przeciez pierwsze lata to glownie odsetki...) i
    wartosci realnej mieszkania - np w terminie 90 dni... co wtedy ?

    Oczywiscie zaraz krzykna - ze nie bedzie... ale wciaz MOZE.. co
    wtedy ? Czy mozna zagwarantowac reakcje banku ?


    --
    deweloperzy siedza biernie ?? O nie!

    zjadamyreklamy.blox.pl/resource/adaction.PNG
  • Gość: Grzegorz IP: *.ksknet.pl 04.07.08, 20:12
    > Oczywiscie zaraz krzykna - ze nie bedzie... ale wciaz MOZE.. co
    > wtedy ? Czy mozna zagwarantowac reakcje banku ?

    Pewnie że może, choć pewnie jeśli tylko raty będą płacone to tego nie zrobi-bo
    to bankom nie za bardzo na rękę.
    Najgorsze jest w tym wszystkim aspekt płacenia kredytu za mieszkanie mające
    mniejszą wartość niż pożyczka. Nie dość że to strata pieniędzy to jeszcze
    okazuje się że w praktyce jest się uwiązanym do tego nieszczęsnego mieszkania.
    Młode małżeństwo kupuje na 100%kredytu małe mieszkanie-żyją sobie spokojnie i
    nic nie obchodzi że wartość ich lokum spadło np o 30%. Potem okazuje się że chcą
    mieć dzieci a co za tym idzie większe mieszkanie i co?? Zonk.....po sprzedaży
    zostaje dalej spory dług. Albo jedno z nich traci prace-ich sytuacja materialna
    pogarsza się- w razie czego nie mogą liczyć na to że sprzedając mieszkanie
    pozbędą się długów-to jest w tym najgorsze.
  • Gość: miga IP: *.klc.vectranet.pl 04.07.08, 11:40
    "Według gazety najgorzej sytuacja wyglądała w Warszawie, gdzie przez
    trzy miesiące sprzedano ok. 1,7 tys. mieszkań"
    Ciężko mi uwierzyć że 1700 baranów przepłaciło. Firmy między sobą
    przekazują sobie mieszkania i wykazują "sprzedaż"
  • Gość: MAXX IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.07.08, 11:59
    Tak zebyście odpoczęli od warunków i cen warszawsko-wrocławskich -Zielona Góra
    na dziś przyzwoite ( ale nie luksusowe) mieszkanie w kilkutetnim bloku juz są
    problemy aby sprzedać za 3k /mkw.......małe miasteczka w lubuskim są mieszkania
    które cięzko sprzedać po 1k/mkw -sam ogladałem takie po remoncie w BARDZO
    przyzwoitym stanie w 2 pietrowym bloku z końcówki lat 80-tych po 900 pln
    /mkw!!!! z garażem w cenie ......sprzedający bujali sie ze sprzedażą cały 2007
    rok ,gdzie ponoc była górka w nieruchomościach........ot polska prowincjonalna
    dzisiejsza rzeczywistosć.......tylko tutaj wiekszość zarabia po 1200-1500-1800
    pln netto........
  • kretynofil 04.07.08, 12:03
    ...mialy najbardziej drozec w 2007 roku :)

    A 900 PLN/m2? Rzeczywiscie wyglada abstrakcyjnie :)

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • Gość: Zdzisiek Pórchafka IP: 217.149.242.* 04.07.08, 12:10
    Abstrakcyjnie? Polemizowałbym z szanownym Przedpiscą. Pragnę bowiem
    zauważyć, że są paralele do obecnej sytuacji i dekonstrukcja rynku
    następuje powoli acz nieubłaganie. W Krainie Kwitnącej Wiśni też
    miało wszystko rosnąć w górę i ceny i budowle, a jak tąpnęło to
    zrównało do poziomu 10-15% sprzed bańki.
  • kretynofil 04.07.08, 12:16
    Pamietam jak mieszkanie w bloku z cegly w samym centrum Lodzi w pieknej,
    zielonej i cichej lokalizacji sprzedawalem za 1400 PLN/m2 - i to byl 2002/2003
    rok...

    Chodzilo mi bardziej o to, ze jak sie patrzy na cene 900PLN/m2 to czlowiek jakos
    tak odruchowo rozglada sie za tym zerem, ktore gdzies sie przeciez musialo
    zapodziac :)

    A sytuacja w Japonii powinna byc przestroga dla naszych rodakow - bo podobienstw
    jest bardzo duzo: gwaltowny wzrost (najpierw cen, potem "produkcji" mieszkan),
    nadciagajaca recesja, brak przepisu o upadlosci konsumenckiej - i, koniec
    koncow, spadki rzedu 90%, ludzie udupieni z kredytami na mieszkania, ktorych po
    pietnastu latach nie moga sprzedac - bo pozostaly do splacenia kapital jest
    nadal duzo wiekszy niz wartosc rynkowa mieszkania...

    Swietny artykul o tym mialem w ulubionych, ale gdzies mi zginal...

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • atomik2 04.07.08, 14:45
    Kretynofilu,
    miód Waść lejesz na serca na tym forum i zgadzam sie w zupełności z Twoimi
    pogladami. Moze z drobnym wyjątkiem - w Japonii po krachu budowlanym ok. roku
    90-tego ceny nie spadły aż o 90% (jak pisal Ziomisław chyba), tylko o jakies 50%
    od piku. Co nie zmienia sytuacji, że pamięć o tym ogromnym spadku i kolec w
    tyłku u wielu naciągniętych w bańce budowlanej pozostały przez kilkanaście lat,
    o czym sam się miałem okazję przekonać, a wspomniałem o tym np tu:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25&w=34885941&a=35360426

  • Gość: krach IP: *.stella.net.pl 04.07.08, 19:09
    o 90% spadły ceny biur w dobrych lokalizacjach
  • Gość: swan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.08, 01:02
    > Pamietam jak mieszkanie w bloku z cegly w samym centrum Lodzi w
    > pieknej, zielonej i cichej lokalizacji

    niemożliwe; Łódź jest tak bardzo brzydkim miastem, że żadna
    lokalizacja nie może być tam "piękna"...
  • Gość: MAXX IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.07.08, 12:22
    No to jeszcze coś z lubuskiego- moja rodzina posiada działke rolno-budowlaną w
    miasteczku 5000 mieszkanców z dobrym dojazdem do dynamicznie rozwijającego się
    miasta ( ZARY-50 000 mieszkańców ,dobry rynek pracy itditp) w odległosci 20 km
    od tego miasta ,cicha okolica ,las w pobliżu, dobry dojazd ,działka połozona
    wsród domków jednorodzinnych ,media idace wzdłuz sprzedawanej działki -slowem
    bardzo przyjemna cicha spokojna okolica......jedyny minus brak planu
    zagospodarowania przestrzennego ,ale w/g zapewnien urzedasów w gminie
    wystepujesz o warunki zabudowy i sie bez problem budujesz -dom jednorodzinny
    wolnostojacy -bo o to pytałem ........sprzedają tą działke już drugi rok -chcą
    10pln /mkw .......potencjalni kupcy oferują 1-2 pln/mkw !!!!!!
  • Gość: Zbylut IP: *.chello.pl 04.07.08, 12:40
    10 zl/m2 kosztuja dzialki na obrzezach Gdanska, ale jeszcze w granicach
    administracyjnych a nie 20km od Zarow :-)
  • Gość: antoniusz IP: *.impaq.com.pl 04.07.08, 14:02
    tia, to moze ja z 2 konca podam przyklad, miasteczko jakies 15tys mieszkancow,
    pld wielkopolska, 10km od Kalisza, gmina zaorala plac zabaw w centrum, w okolicy
    domki jednorodzinne, podzielila teren i sprzedawala 6 dzialek, cena za metr
    90-100zl , pach pach , sprzedane, media w ulicy, trza se dociagnac samemu. nie
    naganiam, nie mam w tym celu, jesli ktos ciekaw niech zadzwoni do gminy: Nowe
    Skalmierzyce , dzialki obok szkoly podstawowej nr 2
  • Gość: ZiomislawPaliblant IP: *.e-wro.net.pl 04.07.08, 13:17
    I teraz zgadnij, dlaczego sa tam takie ceny.

    Ja ci podpowiem. Bo tam nie ma roboty.

    Dlatego smiesza mnie wszystkie glaby pokroju kretynofila, ktory wrzeszczy naokolo, jak to pokazne spadki ida.
    Byc moze chwilowo faktycznie sa spadki, ale dlugoterminowo - NIGDY. W duzych miastach robota byla, jest i bedzie zawsze, ludzie wala tam jak w dym, dlatego dlugoterminowo ceny moga TYLKO wzrastac.
    Ja pisze z Wroclawia - zreszta w samym artykule wspomnieli, ze tendecji spadkowych nie ma w Lodzi i Wroclawiu tylko, bo te miasta silnie sie rozwijaja (fakt ze Wroclaw to na papierze glownie, ale to wystarcza)
  • Gość: areq IP: *.171.65.147.crowley.pl 04.07.08, 13:30
    <bo te miasta silnie sie rozwijaja (fakt że Wroclaw to na papierze
    glownie, ale to wystarcza)>
    Łódź się silnie rozwija?jakoś tak nie zauwazyłem:):)
    Przy Kropiwnickim prędzej zbankrutują niż się rozwiną.Rozwój
    gospodarczy nie polega na zwiększaniu ceny mieszkań...
    Sam sobie odpowiedziałeś,czy ten rozwój jest faktem czy tylko na
    papierze.Sytuacja jeszcze gorsza,pensje porównywalne z
    Gdańskiem,Poznaniem,Krakowem a ceny prawie dogoniły te warszawskie.
    Z całym szacunkiem Wrocław nie jest i nie będzie dla warszawy
    tym ,czym Frankfurt/Main czy też Monachium dla Berlina
    Łubudu będzie największe w kraju...
  • Gość: JK IP: *.toya.net.pl 04.07.08, 23:53
    idź do lekarza od oczów
  • Gość: areq IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.08, 22:56
    Nie no,pewno.U Twojej pięknej:) Łodzi szerokim echem odbijają się w całym kraju
    inwestycje na miarę 21 wieku,coraz więcej firm z regionu,nie jak dotychczas z
    branży tekstylnej /raczej Tuszyńskim bazarem/ i monopolowej /tanie wina/
    ,rozwija swoje siedziby.Budują się nowe drogi,miast łatania starych.Łódzka
    szkoła filmowa jest najsilniejsza od lat,uczelnie wyższe mają bardzo wysoką
    pozycję w skali całego kraju.Kluby sportowe /ŁKS,Widzew-pierwsze z
    brzegu,koszykówka?siatkówka?żużel?piłka ręczna?/ we wszystkich konkurencjach
    wybijają się ponad przeciętność.Na Euro 2012 Łódź była brana w pierwszej
    kolejności,zwłaszcza po tak wspaniałym wniosku początkowym...Pensje należą do
    najwyższych w kraju,podobnie jak samozadowolenie mieszkańców.
    Wybudowano wreszcie lotnisko,tak potrzebne dla miasta prawie w samym centrum
    Polski.Wybudowano nowe biurowce,miast notorycznie powstających centr
    handlowych...itp. itd Żal mi Ciebie ,że musisz mieszkać w takim
    mieście,naprawdę...
  • mara571 04.07.08, 14:16
    Jaka jest stopa bezrobocia w Lubuskiem?
  • Gość: MAXX IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.07.08, 14:41
    Wysoka - ale tak naprawde jak ktos chce znależc prace to ja bez problemu
    znajdzie -tylko za ile ?1000-1200 pln....i to jest ten główny problem miasteczek
    zielonogórskich ......
  • Gość: Wawiak IP: 85.219.240.* 04.07.08, 12:20
    U red. Wielgo jest zawsze w górę :)
  • atomik2 04.07.08, 12:32
    "Ze spadkiem cen będziemy mieli z nimi do czynienia nawet przez trzy - cztery
    najbliższe kwartały".
    - raczej bym obstawiał, że ceny będą spadać przez 3-4 lata, albo i dwa razy
    dlużej, niż przez pojedyńcze kwartały. Bo niby kto ma te mieszkania kupować po
    obecnych cenach za 30-letni kredyt, albo jeszcze dłuższy. Kupujący dla
    spekulacji już wiedzą, że ceny będą długo spadać, więc oni raczej nie będą
    kupować. A zwykłych ludzi chcących się zadłużać na czas typu 30 lat (czyli
    ryzykować na tak długo) jest chyba coraz mniej, zwłaszcza,że nie ma już
    oczekiwań, że ceny nieruchomości będą wciąż rosnąć.

    Przez wiele, wiele najbliższych lat na tym rynku będzie rządził kupujący, i
    jeśli taki statystyczny kupujący powie, że nie kupi mieszkania np. 60m2 za
    więcej niż to, co jest w stanie odłożyć przez jakieś np. 15 lat, to taka
    będzie cena mieszkań. A 15 lat to i tak bardzo długo.

    Mnie ciekawi też inna rzecz - ceny gruntów, nie w ścisłych centrach miast, ale
    na ich obrzeżach, gdzie gruntów są po prostu ogromne ilości. Ceny tych gruntów
    są kompletnie chore obecnie, kto ma je kupować?. Chetnych na obecne ceny jakby
    nie było. NIe zdziwię się, jak w ślad za znaczącym spadkiem cen mieszkań
    spadną znacząco i ceny gruntów w takiej kilkuletniej skali.

  • Gość: Rzeszowiak IP: *.krak.tke.pl 04.07.08, 19:55
    Jak ceny spadna do 2,5 - 3 tys. to wtedy można uznac je za normalne,
    teraz zarabiając 4 tys. brutto nie zdecydowałbym się na mieszkanie,
    bo kredyty są masakrycznie drogie, a przy rosnących kosztach życia,
    na swoje mieszkanie uzbieram za 6-8 lat...
  • atomik2 05.07.08, 00:14
    Tez uwazam, ze mieszkanie powinno sie kupowac, czy budowac dom, w przewazajacej
    czesci za oszczednosci, a nie z kredytu. Kredytem mozna co najwyzej uzupelnic
    oszczednosci. Ale wiekszosc ludzi mysli inaczej (lub nie ma wyboru, niestety), i
    to wlasnie napedzilo wzrost cen.

  • Gość: mika IP: *.acn.waw.pl 04.07.08, 12:40
    Powtorze swoje pytanie:
    Nie nudza was te w kolko powtarzane "sensacje"? Chce wam sie wciaz
    to samo pisac?

    Pamietam juz niektore nicki, choc do mieszkaniowych watkow zagladam
    sporadycznie, np. Kretynofil przynajmniej od roku pisze to samo z
    tym samym zaangazowaniem i z ta sama satysfakcja ilez to straca ci
    co wzieli kredyty.

    Szczesliwie nie mam kredytu na glowie, ale wiem ile kosztuje wynajem
    mieszkania w Warszawie. Ci ludzie policzyli i stwierdzili, ze wola
    splacac bo po latach cos im zostanie niz placic i nic z tego nie
    miec. I tyle.
  • kretynofil 04.07.08, 12:55
    > Nie nudza was te w kolko powtarzane "sensacje"?

    Powoli sie nudza - ale dopoki na forum beda pojawiali sie ludzie, ktorzy beda
    twierdzic ze ceny wzrosna albo beda powolywac sie na stare podle chwyty, dopoty
    nasza obecnosc jest tu potrzebna i zdecydowanie pozyteczna.

    > Pamietam juz niektore nicki,

    A pamietasz wszystkie swoje, ktore juz porzucilas?

    > Kretynofil przynajmniej od roku pisze to samo

    Nie to samo - najpierw pisal ze ceny spadna, potem ze juz spadaja (i musial sie
    klocic, bo podobno nie spadaly, jak pisalas korzystajac z poprzedniego nicka), a
    teraz pyta dlaczego znikneli ci, ktorzy wtedy sie tak klocili.

    > tym samym zaangazowaniem i z ta sama satysfakcja ilez to straca ci co wzieli
    kredyty.

    Po tym wlasnie Cie poznalem, nina. Wystarczylo sobie darowac to zdanie i moze
    bym sie nie domyslil :) Otoz, droga nino, ja wcale nie pisze z satysfakcja o
    ludziach, ktorzy straca bo wzieli kredyty - ja pisze z satysfakcja o
    naganiaczach, ktorzy na tych ludziach zarabiali - ale teraz pali im sie pod nogami.

    Jak zmieniasz nicka, nina, to musisz troche zmieniac styl i strategie - nie
    wystarczy polaczyc "dystans" niny z "rozcienczaniem" szacuna, trzeba troche
    wiecej, zeby nikt sie nie zorientowal :)

    > Ci ludzie policzyli i stwierdzili,

    Nie, policzyla za nich nina i mily, usmiechniety pan z OF. Policzyli tak, zeby
    zgarnac swoja prowizje, a czlowieka zostawili na lodzie.

    Jak Ci juz kiedys pisalem, nina, zal mi takich jak Ty - dla kasy zrobicie
    wszystko...

    > bo po latach cos im zostanie

    Nie nudzi Ci sie pisanie tych samych tekstow, nina?

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • Gość: mika IP: *.acn.waw.pl 04.07.08, 13:02
    :)))) (usmialam sie)

    Piszac swoj post pomyslalam, ze:
    a) na bank napiszesz ze jestem jakims twoim forumowym adwersarzem
    b) nastapi atak i proby obrazania

    Niną(?) nie jestem i nigdy nie bylam ani nie uzywalam takiego nicka.
    Milo mnie zaskoczyles nie piszac kalumii, tylko argumentujac.

    Ciesze sie, ze Ciebie tez "powoli nudzi" walkowanie tego samego
    tematu.
  • kretynofil 04.07.08, 13:06
    W swoim czasie prosilas, nina, zeby Cie poznawac po domenie z jakiej piszesz -
    to to robie :)

    A tak na powaznie - na forum nie siedzi az tak duzo ludzi, zeby nie poznawac ich
    stylu, nawet jesli zmieniaja nicki.

    Jesli nie chcesz byc mylona z kims innym, nina, to ja Ci juz dawno tlumaczylem -
    zaloz sobie konto na GWnie i nikt sie pod Ciebie nie bedzie podszywal :)

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • Gość: mika IP: *.acn.waw.pl 04.07.08, 13:30
    :))))))))) Smieje sie golosno i szczerze!

    Cwierc Warszawy przypada na ta domene: 500 tys ludzi, z czego niech
    tylko 1/5 ma na danym obszarze net, to by bylo 100 tys uzytkownikow.
    Inwazja Nin na forum!!! ;))))

    Uparty jestes, wiec pozostawiam Cie z przekonaniem, ze jestem Nina
    (notabene ladny nick).

    PS. I jeszcze cos mi sie przypomnialo: wczoraj jechalam metrem, na
    jakiejs stacji dwoje ludzi (oni na peronie, ja w wagonie) bardzo
    ozywilo sie na moj widok zaczeli mi radosnie machac i nie
    przestawali mimo mojego braku entuzjazmu. Odmachalam (co bylo
    robic?), ale pewno kiedys ustala z ta dziewczyna, ze ona wtedy
    metrem nie jechala. Pogadaj z Nina jak sie pojawi.
  • steady_at_najx 04.07.08, 13:44
    > :))))))))) Smieje sie golosno i szczerze!

    tylko przypadkiem na forum pojawila sie osoba nadajaca z tej samej
    domeny i piszaca w tym samym stylu "mondrej" glowy, zaglujaca
    argumentami w ten sam sposob i z taka sama dawka infantylizmu.

    To na forum zdarza sie dosyc zadko. No ale przeciez to przypadek. I
    na domenach sie jeszcze zna (spytajcie sie waszych kolezanek z wawy
    ile acn ma uzytkownikow i jakie domeny)....

    Nina juz ci kiedys napisalem - wez sie przestan kompromitowac

    --
    deweloperzy siedza biernie ?? O nie!

    zjadamyreklamy.blox.pl/resource/adaction.PNG
  • Gość: mika IP: *.acn.waw.pl 04.07.08, 13:49
    Dobra, starczy amatorskiego sledztwa. Nic nie wnosimy do watku.

    Mam nadzieje, ze Nina sie pojawi (biedna, bedzie posadzana o bycie
    mna).
  • Gość: kapuś_Bolek IP: *.zax.pl 05.07.08, 01:34
    wara im od forum
  • Gość: nina :-) IP: *.acn.waw.pl 04.07.08, 14:38
  • steady_at_najx 04.07.08, 13:32
    > bo po latach cos im zostanie

    wrzody na zoladku, siwe wlosy i 40m kwadratu dwukrotnie
    przeplaconego i trzykrotnie splaconego. Plus w spadku sypiaca sie
    klitka deweloperska


    --
    deweloperzy siedza biernie ?? O nie!

    zjadamyreklamy.blox.pl/resource/adaction.PNG
  • Gość: szacun IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.08, 14:02
    Nie wymieniaj mojego nicka nadaremno gluptasku!

    Dawaj wreszcie namiary na tanie kfffadraty w waffce !
  • Gość: MAXX IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.07.08, 12:59
    Nie chce kretynofilowi lizać d.... ale w tym co on pisze jest dużo racji i do
    mnie to przemawia.......a ja też nie mam kredytu hipotecznego (choć o nim
    myslałem ....) i jestem szczesliwy.....
  • Gość: Gość IP: *.toya.net.pl 04.07.08, 13:02
    Kretynofil sam wynajmuje ludziom mieszkanie więc jakim cudem miałby
    ich zachęcać do kupna, a zniechęcać do wynajmu? ;)
  • kretynofil 04.07.08, 13:04
    Nie wynajmuje, tylko bedzie wynajmowal i nie ludziom, tylko firmom. To zupelnie
    inny rynek.

    Rownie dobrze moglbys napisac: kretynofil sabotuje fabryke maluchow, bo ma
    porsche na sprzedaz :))))

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka