Dodaj do ulubionych

Huśtawka na rynku nieruchomości

IP: *.aster.pl 29.07.08, 17:49
rzeczywiście jest mnóstwo sprzeczności w prasie ale fakty mówią za
siebie, wystarczy szukać i negocjować a znajdzie się okazję
Obserwuj wątek
      • Gość: arkaszka Re: Huśtawka na rynku nieruchomości IP: *.chello.pl 29.07.08, 23:03
        Proszę bardzo, facet potrafi śmiać się z własnych kolegów, chyba na
        balu dziennikarzy nie będzie miał z kim pić. Ostatnio trochę czytam
        o nieruchomościach i czasami miałem nieodparte wrażenie że ktoś
        chce mi wcisnąć kit, część tych "artykułów" z daleka czuć było
        sponsoringiem. Z drugej strony ciężko oczekiwać od speca z Open
        fajans czy RED że napisze, wmawiam ludziom dziadostwo, te kredyty to
        fajerstwo ( w końcu gość, jak wszyscy jego koledzy żyje z prowizji i
        ma w d..ie co jelonek włoży do gara za 6 m-cy, ważne jest zrobienie
        normy). Swoje dołożyli deweloperzy. Pare złociszy i powstaje
        artykulik jak to wspaniale kupić wypasiony kwadracik na Białołęce za
        8k/m2 stan developerski, przecież taniej nie będzie, a kto nie kupił
        teraz przegrał życie. Za pomocą kilku zgrabnych artykułów ( tak
        naprawdę za psie pieniądze) udało się wywołać panikę, więc może
        teraz uda się powstrzymać to co nieuniknione choć na chwilę, a każdy
        nowy jelonek jest teraz na wagę złota. Dzieniki są podatne na
        naciski deweloperów, to teraz jeden z najlepszych klientów
        reklamowych, a w gratisie "specjalista radzi kupuj mieszkanko, to
        biznes życia". Każdy ma swój rozum i musi w tym śmietniku informacji
        wybrać, w co wierzy a co jest kitem dla jelonków.
        • kretynofil A Kretynofil sie obrazil :) 06.08.08, 11:34
          I siedzi cicho w kacie, caly nabzdyczony, bo jego wklad w forum nieruchomosci
          zostal pominiety w artykule ;)

          A tak na powaznie - to co mam pisac? Chaos jest na reke manipulantom, ktorzy
          staraja sie naciagnac ostatnich jeleni, to zupelnie normalne. Rzecz w tym ze
          jeleni wierzacych w to ze "od jutra znowu ceny w gore" jest coraz mniej, a
          takich, ktorych jeszcze stac na wiare w takie bzdury, nie ma w ogole.

          A czas i tak pokaze kto mial racje, ze tak skromnie powiem :)

          ----------------------------------------------

          Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
          internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
          perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
          lektury :)
    • Gość: Aga NIE warto kupic mieszkania teraz IP: *.szczecin.mm.pl 30.07.08, 17:30
      Artykul podsumowal nastroje internautow, bo juz chyba glupio gazecie
      trabic na trabce na jedna nute. ;)

      Fakt jest faktem, ze wciaz jeszcze jestesmy na gorze banki
      spekulacyjnej. Ta mala korekta jest dopiero poczatkiem zjazdu w dol.

      W dodatku koncentrujecie sie tylko na kwestiach warunkow
      kredytowych, a to chyba najwiekszy blad! Dlaczego teraz nie warto
      kupic mieszkania? Juz argumentuje...

      1. Jakosc wykonania czesto odbiega od tego, co chcielibysmy kupic.
      Budowanie na lapu-capu przez zmieniajace sie ekipy, przy maksimum
      oszczednosci na materialach - w takich warunkach nie powstanie nic
      pieknego! A wiec mamy znow upychanie ludzi, male balkoniki, fatalna
      akustyke i izolacje, kiepskie zagospodarowanie terenu, fuszerke i
      olewke podwykonawcow.

      2. Negatywne nastroje w budownictwie. Jakkolwiek banalnie to brzmi,
      ale to, w jakiej atmosferze cos powstaje, ma tez znaczenie.
      Obserwuje brak serca i zamilowania do budownictwa. Brak dbalosci o
      detal. Brak pasji. Obserwuje ten trend patrzac na zrealizowane przed
      paroma laty inwestycje nieduzych firm deweloperskich, porownujac, co
      oferuja teraz. Trend poszedl w komercje, zabraklo oddechu dla pasji.
      Po prostu nie wierze w produkt, ktorego glownym priorytetem jest to,
      aby sie szybko i z duzym zyskiem sprzedal. Za pare lat bedziemy sie
      wstydzic za te "piekne" inwestycje. Na szczescie sa jeszcze miejsca
      na swiecie, gdzie buduja pasjonaci pieknej architektury, harmonii i
      dbalosci o krajobraz wokolo.

      3. Chwiejna sytuacja kredytowa. Naprawde warto sie zastanowic, zanim
      sie podpisze "cyrograf" na 30 lat. Wiem, ze niektorzy nie maja
      wyboru. Ale czy warto zaryzykowac, aby przez x lat splacac cos, z
      czego jestesmy srednio zadowoleni? Ja uwazam, ze warto tylko w
      jednym przypadku: Mianowicie wtedy, gdy znajdziesz swoje wymarzone
      mieszkanie (bez zbyt wielu "ale") i poczujesz "to jest to!" Inaczej
      wrzody na zoladku murowane. ;) Splacanie kredytu za cos, co jest
      byle jakie, co sie sypie, gdy nagle na rynek weszly duzo piekniejsze
      projekty, moze doprowadzic do depresji, tudziez siwizny. I
      pamietajcie: bank jest instytucja tak silna, ze w razie wszelkich
      chwiejnosci w gospodarce, polityce, etc... traci nie bank, ale
      przecietny Kowalski. Dotyczy to klauzul zawartych w umowach. Nie sa
      one korzystne dla Kowalskiego. Dlatego pod pazurki instytucji
      panstwowych powinni isc ludzie, ktorzy sa swiadomi, co robia, oraz
      ktorzy maja jakies zaplecze finansowe, wklad wlasny, jakis kapital
      itp...

      4. ZIELONO, kameralniej, lepiej. Zauwazcie, jak malo jest takich
      inwestycji, w ktorych czlowiek moze poczuc, ze znalazl swoja oaze.
      Malo buduje sie mieszkan dostepnych dla srednio zamoznego klienta,
      ktore oferowalyby duze przestronne lazienki, garderoby, tarasy,
      logie lub duze balkony. No i brakuje mi drzew. Mowa o nasadzeniach,
      ktore po latach przeksztalca sie w wielkie piekne drzewa. Deby,
      swierki, kasztanowce, wierzby - to przeciez nasza chluba. Czy to
      naprawde cos tylko dla bogatych..?

      5. Odradzam tez kupno u deweloperow, ktorzy robia masowke. Nie
      liczcie na jakosc. Tu liczy sie komercja, komercja i jeszcze raz
      komercja.

      6. Juz teraz niektore banki zapraszaja do licytacji komorniczych
      nieruchomosci. Jestem przekonana, ze wysprzedawanie nieruchomosci
      przez mlodych ludzi, ktorzy zawierzyli "analytykom" i doradcom,
      bedzie wiecej. Kredyty byly udzielane osobom, ktore nie zawsze beda
      mogli je splacic. Mi osobiscie wyceniono zdolnosc kredytowa na 400
      tys pln !!! Owszem, zarabiam co nieco, ale w zyciu nie
      zagwarantowalabym, ze jestem w stanie splacac tak wysoki kredyt.

      7. Mocna zlotowka oslabia mozliwosci nabywcze osob, ktorzy zarabiaja
      w walucie euro, dolar czy funt brytyjski. Takze bez obaw. Zadni tam
      emigranci nie rzuca sie na mieszkania w Polsce. Za granica zycie tez
      jest drogie, malo ktory Polak wraca z walizka pelna dolarow. ;)

      • Gość: Bonaqua Re: NIE warto kupic mieszkania teraz IP: *.adsl.inetia.pl 03.08.08, 00:48
        Dwa argumenty dlaczego uważam że warto zmienić mieszkanie:

        1. Ponieważ te które już jest, jest za małe => powiększa się rodzina

        2. Ponieważ nie chcę tracić czasu na stanie w korkach => mieszkanie musi mieć
        dobrą komunikację : metro, tramwaj, autobus stoi w korku => odpada

        ad.1 Potomek(ki) rosną i zwyczajnie się nie mieszczą …

        ad.2 Zastanówcie się:
        Codziennie 1,5 godziny na dojazd do pracy+1,5 godziny na powrót daje miesięcznie
        : 3x22=66 godzin => 2,75 dnia na osobę miesięcznie. Przez rok to jest 33 dni
        wycięte z życiorysu.

        Policzcie sobie koszty dojazdu prywatnym samochodem a szybko okaże się że
        przesiadka na tramwaj lub metro daje kilkaset złotych oszczędności co miesiąc,
        dodajcie do tego wartość "odzyskanego" czasu który można poświęcić na hobby /
        rodzinę / co kto lubi.

        Czy to nie jest wystarczający powód żeby rozważyć zmianę miejsca do życia ?

        Ja już się zdecydowałem i zmieniam ....
      • maniek_ok Re: NIE warto kupic mieszkania teraz 06.08.08, 15:39
        przesadzasz i to rownie mocno jak niektorzy redaktorzy w druga strone.
        Technologie sa proste i malo podatne na niedokladnosci, materialy zwykle bardzo
        dobrej jakosci (upusty jakie maja deweloperzy sa potezne), klientow w kraju na
        pewno w najblizszych latach nie zabraknie, rozwoj malych firm deweloperskich w
        duze jest przynajmniej wyborem sponsora, mozna bez problemu budowac za pomoca
        malych firm a mozna podpisac umowe o deweleperke.
        Poza sektorem mieszkan nowych gdzie ceny sa wywindowane do niebotycznych
        poziomow nie ma wielkich problemow - jest popyt, sa wykonawcy, sa pieniadze. Z
        kredytami - zwykle gadanie, nie tylko w naszym kraju ludzie zyja cale zycie na
        kredytach i jakos nic wielkiego sie nie dzieje. Nikt dotychczas nie wymyslil
        lepszego sposobu na budowe domu badz kupno mieszkania od wsparcia kredytowego. Z
        tymi licytacjami bankowymi to totalna przesada - kazdy bank da kredytobiorcy
        wiele mozliwosci na splate kredytu, bo to sie bankowi lepiej oplaca od
        sprzedawania mieszkania. Licytuje sie naprawde totalnych wyczynowcow - i tacy
        znajda sie w kazdej grupie ludzi, jakbys znala zycie spoldzielni mieszkaniowych
        to pewnie bys sie zlapala za glowe od poziomu problemow i podejscia do zycia
        spoldzielcow.
        Jezeli ceny mieszkan deweloperskich zaczna sie obnizac do tych powiedzmy 6kpln
        za m2, co jest chyba maxem obnizki cen, to pewnie wszystko wroci do normy -
        popyt jest ogromny, kredyt jest latwo dostepny i w miare tani (byly w PL czasy
        gdy hipoteki byly na 16%), ziemi jeszcze troche jest. Po prostu zamiast mowienia
        glupot o boom-ach warto powiedziec co jest normalnym poziomem - a nie jak cos
        jest wiecej niz bylo rok temu to boom, a jak mniej - kryzys.
        Poza tym - mieszkanie dla normalnego czlowieka nie jest inwestycja! Jest kupnem
        domu a to zupelnie inna sprawa. Jezeli ktos liczy ile zyskal na kupnie
        mieszkania, albo ze poczeka 10lat bo moze ceny spadna to mysli jak dzieciak,
        inwestor badz wyspowy emigrant. Wiekszosci ludzi nie przeszkadza wysoka cena
        mieszkania - bo chca tam mieszkac a nie mysla dniami i nocami ze moze
        zaoszczedza tysiac zlotych jak poczekaja jeszcze rok.
        • mara571 Re: NIE warto kupic mieszkania teraz 06.08.08, 17:08
          brawo dla agi...
          Maniek wydaje mi sie zakamuflowanym naganiaczem. W czasie wizyty w Polsce
          pokazano mi takie mieszkanie od developera. I sie za glowe zlapalam, bo
          mnaprawde wyzszy standard maja bloki socjalne w Düsseldorfie budowane w latach
          70 tys z wielkiej plyty.
          w tym krakowskim objekcie zdumiala mnie przede wszystkim izolacja ciepla: czytaj
          brak takowej.
          Czy wolno jeszcze w Polsce oddawac do uzytku budynki nie spelniajace pewnych
          norm cieplnych?
          I krotko o kredytach: mozna je brac i kupowac wlasne mieszkanie, jesli sie ma po
          pierwsze 25%do 30% wlasnego wkladu i rata kredytu jest rowna lub nizsza od
          czynszu w wynajmowanym mieszkaniu. Przypomne tylko, ze czynsz to oplata za
          wynajem objektu do ktorej dochodza oplaty eksploatacyjne. Czas splaty kredytu
          nie powinien byc dluzszy niz 25 lat. Kupowanie na wlasnosc klatki o pow. 50 mkw
          w sytaucji, kiedy sie planuje zalozyc rodzine jest glupota.
    • robertinho1988 Huśtawka na rynku nieruchomości 01.08.08, 10:53
      Czizas, no to juz wiemy ze bezsensownie jest sluchac prasy... lepiej isc na
      intuicje – proste zasady nie mam popytu nie ma podazy, nie ma co sie zastanawiac
      bo beda MUSIELI obnizyc ceny i kropka. Czytalem ze w ostatnim kwartale
      deweloperzy na 10 sprzedanych mieszkan wprowadzili 24 nowe na rynek a zycza
      sobie srednio po tysiac zeta wiecej niż w kwartale poprzednim. Nie maja szans
      tego sprzedac po takich cenach do jakich sa przyzwyczajeni.
    • Gość: killi Huśtawka na rynku nieruchomości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.08, 09:41
      A Gazeta niby święta?

      Przedwczoraj pojawił się tekst, że banki udzieliły kredytów hipotecznych o rekordowej wartości, ale nie przekłada się to na sytuację deweloperów, bo duża część tych kredytów to kredyty refinasowe, a poza tym lepiej sprzedają się mieszkania na rynku wtórnym.

      Wczoraj zaś pojawił się tekst, z którego wynika, że w związku ze wzrostem liczby udzielonych kredytów hipotecznych na rynku mieszkaniowym nastąpiło ożywienie i niebawem ceny mieszkań wzrosną.

      KRETYNIZM!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • rastarr Błagam o korektę... 06.08.08, 10:24
      Wiem, że terminy gonią, trzeba pisać dużo i szybko itp., ale ten artykuł jest
      trudny do przeczytania - proszę Państwa musicie trzymać jakiś poziom...
      Literówki, straszna interpunkcja... Dziennikarzowi nie wypada robić takich
      błędów... Pozdrawiam i życzę więcej uwagi przy pisaniu
      • Gość: jargh juz nie mowiac o tym IP: 91.198.118.* 06.08.08, 10:40
        ze to po prostu zlepek cytatow, ctrl c i ctrl v i art gotowy.
        a w ogole to komus musi naprawde zalezec by na rynku byl zamet.
        otumanionym ludem latwiej sterowac. prawda nie jest prawda ale
        marketingiem i tabelami zyskow. do du... z takim biznesem, ktory nie
        szanuje mnie nie jako klienta, ale jako czlowieka. biznesu nie robia
        firmy, korporacje czy fundusze, ale ludzie za nimi stojacy. jesli
        ktos, tak jak teraz budowlaniec (uparcie odmawiam uzywania slowa
        deweloper) i bankowiec (oferujacy, notabene, nie produkty ale
        uslugi) bedzie mnie probowal walic w rogi i nie okazywac szacunku,
        normalnego ludzkiego szacunku, to ja mowie stop. i w ramach
        prywatnego odwetu bede coraz mniej korzystal z ich oferty. owszmem,
        gdzies trzeba mieszkac, konto gdzies trzeba miec (smol biznes...)
        ale mozna to naprawde zminimalizowac. jak sie zorientuja, ze klienta
        nie ma to go zaczna szanowac. a, i to odnosi sie tez do
        dziennikarzy. nie robcie z ludzi glupkow, nie kombinujcie, nie
        mieszajcie we lbach - to po prsotu jest niefajne!
    • arspen Artykuł o niczym :) A ceny lecą na maksa. 06.08.08, 10:38
      Już nawet ofertowe ceny nowych mieszkań ruszyły w dół. A na wtórnym to jest
      dosłownie krach - w Warszawie można już spokojnie kupić mieszkanie poniżej 5000
      m. I ci co uda im się teraz sprzedać będą szczęściarzami. I nie trzeba do tego
      żadnych specjalistów, analityków i artykułów sponsorowanych. Wystarczy
      systematycznie przeglądać ogłoszenia i czasem dzwonić jako poważnie
      zainteresowany klient.

      --
      Sprzedam mieszkanie. TANIO!
      • kretynofil Ale jaja :) 06.08.08, 12:20
        Wiesz, ze tego sie nie spodziewalem?

        Naprawde, przed chwila sprawdzilem oferty na Allegro wedle nastepujacych kryteriow:
        - cena za mieszkanie w przedziale 450.000 a 550.000,
        - metraz od 90 do 110 m2.

        I wiesz co? Naprawde dostalem kilkadziesiat ofert :) Najtansze bylo po
        4318PLN/m2 - na zamknietym i chronionym osiedlu, 8 minut od stacji metra.

        www.otodom.pl/index.php?mod=show&insId=999440

        Ale jaja, cen ponizej 5KPLN/m2 to nie spodziewalem sie zobaczyc - a caly czas
        jedziemy w doooooool :))))

        ----------------------------------------------

        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
        perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
        lektury :)
        • tomeyk Re: Ale jaja :) 06.08.08, 12:48
          A przyjrzałeś się dokładnie?
          Wczytaj sie w ofertę, to jest ponad 400 tys. PLN za 40 metrów
          kwadratowych, a nie 110. 110 to będzie po dobudowaniu kondygnacji, i
          to liczone po podłodze (normatywne pewnie 60-70 metrów).
          Jeszcze trzeba zaczekać.
        • Gość: raphul Re: Ale jaja :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.08, 12:57
          Akurat ta oferta niczego nie dowodzi. Poddasze, skosy ... trudno liczyć cenę
          metra od powierzchni po podłodze. Poza tym, jeżeli "średnia" cena metra w W-wie
          to ok 8500 (piszę przykładowo, na podstawie danych z artykułu, akurat nie znam
          cen warszawskich), to logiczne jest, że w ofertach są ceny ze stawką niższa niż
          średnia oraz ze stawką wyższą niż średnia.
          Swego czasu w jednym z artykułów czytałem ( i trudno się z tym nie zgodzić), że
          średnią cenę znaczą windują apartamenty.
          Pozdrawiam
          • kretynofil Alez oczywiscie, ze zawsze beda tansze i drozsze.. 06.08.08, 13:05
            Mam tylko jedno pytanie kontrolne: ile by kosztowalo to mieszkanie pod koniec
            2006 roku i jak by zareagowal wlasciciel, gdybym zaproponowal 4300PLN/m2?

            Chyba obaj dobrze znamy odpowiedz na to pytanie :)

            ----------------------------------------------

            Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
            internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
            perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
            lektury :)
          • kretynofil To jeszcze tylko zostalo Ci kilka innych ofert w.. 06.08.08, 14:48
            ...nowym (czytaj: nigdynietaniejacymiwszystkomajacym) budownictwie, ktore musisz
            tak wytlumaczyc i wszystko bedzie gites :)

            Tak, ja mam swiadomosc, ze te 110m2 jest nieco "wirtualne", ale nie dotyczy to
            pozostalych ogloszen, podanych przez bodajze mzb. Wez tez pod uwage ze z
            normalnego mieszkania 40m2 nie zrobisz za cholere 110m2, wiec to mieszkanie musi
            byc bardzo wysokie - a takie mieszkania sa strasznie fajne. Az dziw ze tanieja :))))

            ----------------------------------------------

            Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
            internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
            perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
            lektury :)
                  • kretynofil A takie moze byc? 06.08.08, 16:49
                    dom.gratka.pl/tresc/26-25698335-mazowieckie-warszawa-praga-poludnie-hebanowa.html?w=60c03a46f719b3a0&s=1

                    Praga poludnie, troche wieksze, cena ponizej 5KPLN/m2. Pasuje, czy znowu cos nie
                    tak?

                    ----------------------------------------------

                    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                    lektury :)
                  • kretynofil No i oferta 3 06.08.08, 16:52
                    dom.gratka.pl/tresc/26-24231597-mazowieckie-warszawa-praga-poludnie-lukowska.html?w=60c03a46f719b3a0&s=3

                    Znowu nieco wieksze, ale za metr sporo tansze niz 5KPLN.

                    Pozdrawiam!

                    ----------------------------------------------

                    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                    lektury :)
                    • Gość: czyNapewno Re: No i oferta 3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.08, 19:02
                      Po pierwsze dlaczego nie wymieniłeś ofert takich mieszkań z Wawra?

                      Po drugie dlaczego nie napisałeś że podając kryteria o które mi chodziło dla
                      Pragi Południe i Wawra w ciągu ostatnich 14 dni nie ma Żadnej oferty.

                      Po trzecie ogłoszenie o sprzedaży mieszkania 85 metrów na Łukowskiej zostało
                      zamieszczone 27.10.2006 czyli prawie dwa lata temu.

                      Ogłoszenie o sprzedaży mieszkania 84 metry na Hebanowej zostało zamieszczone
                      06.11.2007 więc ponad rok temu.
                      Poza tym Hebanowa jest na Targówku, a nie na Pradze Południe o ile mi wiadomo.

                      Po czwarte Dwupokojowe mieszkanie 50 metrów na Łukowskiej chyba jednak nie jest
                      trzypokojowym mieszkaniem 65-75 metrów o którego znalezienie prosiłem.

                      Ponawiam więc moją prośbę o wymienienie 3 ofert mieszkań 3 pokojowych, 65 - 75
                      metrów, z Wawra i jak bardzo chcesz z Pragi Południe znajdujących się na Gratce.
                      Fajnie by było gdyby oferty były z tego roku, a nie z 2003 czy 20004.

                      Generalnie tak jak już pisałem liczę na to że faktycznie ceny mieszkań spadną.
                      Jednak pisanie że na luzie można kupić w miarę normalne mieszkanie na Pradze
                      Południe czy Wawrze za mniej niż 5k metr jest kompletną bzdurą.
                      • kretynofil Masz racje, przepraszam 06.08.08, 19:22
                        > Po pierwsze dlaczego nie wymieniłeś ofert takich mieszkań z Wawra?

                        Z lenistwa i pospiechu. Wbrew pozorom, ja pracuje :)

                        > Po drugie dlaczego nie napisałeś że podając kryteria o które mi chodziło dla
                        Pragi Południe i Wawra w ciągu ostatnich 14 dni nie ma Żadnej oferty.

                        Wiesz, to akurat nie argument. Zawsze mozna ustalic takie kryteria, zeby wyszlo
                        na to ze nie ma takich mieszkan (data jest bardzo wygodna w sytuacji, gdy jest
                        nadmiar mieszkan, ktore nie sprzedaja sie od razu - ogloszenia wisza
                        miesiacami). Kryterium takie jak metraz tez trzeba traktowac bardziej
                        elastycznie, bo jesli nie ma mieszkania 70m2 za 350KPLN, ale jest takie 80m2 za
                        360m2, to co? Bedziesz sie upieral przy mniejszym?!

                        > Po trzecie ogłoszenie o sprzedaży mieszkania 85 metrów na Łukowskiej zostało
                        zamieszczone 27.10.2006 czyli prawie dwa lata temu.

                        I za to przepraszam, to moj ewidentny blad wynikajacy z pospiechu. Swoja droga,
                        skad sie tam wzielo to ogloszenie?!

                        > Ogłoszenie o sprzedaży mieszkania 84 metry na Hebanowej zostało zamieszczone
                        06.11.2007 więc ponad rok temu.

                        To samo - moj blad.

                        > Poza tym Hebanowa jest na Targówku, a nie na Pradze Południe o ile mi wiadomo.

                        Nie wiem, Gratka podala Prage Poludnie.

                        > Po czwarte Dwupokojowe mieszkanie 50 metrów na Łukowskiej chyba jednak nie
                        jest trzypokojowym mieszkaniem 65-75 metrów o którego znalezienie prosiłem.

                        Slusznie, ale o metrazu juz pisalem. Zwroc jednak uwage, ze cena za m2 maleje z
                        metrazem, wiec jako przyklad mialo to sens.

                        > Ponawiam więc moją prośbę o wymienienie 3 ofert mieszkań 3 pokojowych, 65 - 75
                        metrów, z Wawra i jak bardzo chcesz z Pragi Południe znajdujących się na Gratce

                        A ja poprosze o trzy mieszkania z ostatnich pieciu dni w centrum warszawy, w
                        nowym budownictwie, 41-43 m2 (a co?!), w odleglosci pieciu minut od metra na
                        stronie www.NieMaTakiegoPortaluOgloszen.no w cenie 12-40 KPLN/m2.

                        Nie ma? No to wniosek jest prosty - nowe mieszkania w centrum Warszawy ostro
                        ostatnio potanialy, zwlaszcza te w nowym budownictwie w poblizu metra :))))))

                        Mam nadzieje, ze rozumiesz dowcip. Jesli nie, to tlumacze - to, ze na jakims
                        portalu nie ma ogloszen w ciagu x dni o zadanym metrazu, nie oznacza absolutnie
                        nic, co moznaby rozciagnac na caly rynek nieruchomosci :)

                        > Fajnie by było gdyby oferty były z tego roku, a nie z 2003 czy 20004.

                        Zwlaszcza w tym drugim wypadku bedzie ciezko :)))

                        > Generalnie tak jak już pisałem liczę na to że faktycznie ceny mieszkań spadną.

                        I sie nie przeliczysz, ale na bogow, miej troche cierpliwosci. Przypomnij sobie
                        srednie ceny z "gorki" i zobacz co dzieje sie dzisiaj.

                        > Jednak pisanie że na luzie można kupić w miarę normalne mieszkanie na Pradze
                        Południe czy Wawrze za mniej niż 5k metr jest kompletną bzdurą.

                        Dzisiaj pewnie tak, zwlaszcza jesli zawezysz za bardzo kryteria poszukiwan - do
                        konkretnego portalu, do konkretnego metrazu (dosyc niepopularnego, segmenty to
                        30-40, 35-55, 70-90, 90+, tak na moje), do konkretnej daty i tak dalej.

                        Cierpliwosci!

                        ----------------------------------------------

                        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                        perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                        lektury :)
                        • Gość: niestety Re: Masz racje, przepraszam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.08, 20:06
                          > Z lenistwa i pospiechu. Wbrew pozorom, ja pracuje :)

                          Ponieważ mam trochę wolnego to podpowiem ci że z tego co widziałem takich
                          mieszkań na Gratce nie ma :(


                          > Wiesz, to akurat nie argument. Zawsze mozna ustalic takie kryteria, zeby wyszlo
                          > na to ze nie ma takich mieszkan (data jest bardzo wygodna w sytuacji, gdy jest
                          > nadmiar mieszkan, ktore nie sprzedaja sie od razu - ogloszenia wisza
                          > miesiacami). Kryterium takie jak metraz tez trzeba traktowac bardziej
                          > elastycznie, bo jesli nie ma mieszkania 70m2 za 350KPLN, ale jest takie 80m2 za
                          > 360m2, to co? Bedziesz sie upieral przy mniejszym?!

                          Wpisałem w kryteria 65+ jak sam wiesz bo przeglądałeś te same ogłoszenia było
                          kilka ofert chyba od 150 metrów czy były sensowne nie wiem bo nie zagłębiałem
                          się w temat. Generalnie trzypokojowe mieszkanie 65 - 75 metrów to chyba
                          najpopularniejszy metraż mieszkań dla ludu.

                          > > Po czwarte Dwupokojowe mieszkanie 50 metrów na Łukowskiej chyba jednak ni
                          > e
                          > jest trzypokojowym mieszkaniem 65-75 metrów o którego znalezienie prosiłem.
                          >
                          > Slusznie, ale o metrazu juz pisalem. Zwroc jednak uwage, ze cena za m2 maleje z
                          > metrazem, wiec jako przyklad mialo to sens.

                          Możliwe że jako argument w dyskusji od biedy by przeszło. Przyznasz chyba że
                          jeżeli nie możesz znaleźć trzypokojowego mieszkania za 5k metr mając do
                          dyspozycji dwie dzielnice zamieszkiwane przez kilkaset tysięcy ludzi to raczej
                          nie można napisać że takie mieszkania są dostępne dla przeciętnego nabywcy.


                          > A ja poprosze o trzy mieszkania z ostatnich pieciu dni w centrum warszawy, w
                          > nowym budownictwie, 41-43 m2 (a co?!), w odleglosci pieciu minut od metra na
                          > stronie www.NieMaTakiegoPortaluOgloszen.no w cenie 12-40 KPLN/m2.
                          >
                          > Nie ma? No to wniosek jest prosty - nowe mieszkania w centrum Warszawy ostro
                          > ostatnio potanialy, zwlaszcza te w nowym budownictwie w poblizu metra :))))))

                          Ja podałem kryterium 14 dni i 10 metrów rozpiętości metrażu. Szukałem na rynku
                          wtórnym przyjmując taką samą rozpiętośc dla twojego przykładu 40 - 50 metrów
                          powyżej 12k metr wyświetliło mi się 101 ofert
                          dom.gratka.pl/mieszkania-sprzedam/lista/,warszawa,%B6r%F3dmie%B6cie,40,50,12000,14,on,dz,mo,md,cmo,od,rp.html
                          Bardzo możliwe że nie można tych przykładów na cały rynek rozciągać.


                          Dzisiaj pewnie tak, zwlaszcza jesli zawezysz za bardzo kryteria poszukiwan - do
                          > konkretnego portalu, do konkretnego metrazu (dosyc niepopularnego, segmenty to
                          > 30-40, 35-55, 70-90, 90+, tak na moje), do konkretnej daty i tak dalej.
                          >

                          Podałem taki przykład bo akurat takiego mieszkania szukałem i trochę drażni mnie
                          pisanie bzdur że bez problemu można takie mieszkanie kupić. Ceny jak na razie
                          nadal są z kosmosu :(
      • sebastianz1 Re: Artykuł o niczym :) A ceny lecą na maksa. 06.08.08, 13:51
        Taaaa. Na maksa.... Skąd Ci ludzie się biorą?
        Przykład nr1: Właśnie wczoraj Trójmiejski Allcon wystawił do sprzedaży budynek D
        na osiedlu Habenda. I jakiego mamy "maksa" według tych krzykaczy?? Ano takiego,
        że mieszkania są DROŻSZE od budynków A-C, które były w ofercie pół roku temu, o
        ok. 5-7%.
        Przykład nr 2: Za 2-3 tygodnie Euro Styl na Nowym Horyzoncie wystawia budynki 3
        i 4 do sprzedania. Ceny za metr będą wyższe o ok. 200-300zł/m2.
        Przykład nr 3: Gdańska Hossa. Osiedle 5 Wzgórz. Jeszcze do niedawna cena na
        stronie www za mieszkania, które będą do oddania w IIIkw. 2009 była sporo niższa
        od tych, które są oddawane obecnie bądź najpóźniej do Ikw. 2009. I co? Ano to,
        że od kilku dni ceny się wyrównały. Oczywiście w górę.
        Skandal Panie, skandal! No gdzie te spadki?? Skończcie bić pianę i ruszcie w
        końcu w miasto i zobaczcie jak to w praktyce wygląda, bo żal Panie, żal i poruta.
        Kiedy wy w końcu zrozumiecie, że spadki już były? Obecnie osiągnięto wszystko na
        co można sobie pozwolić i niżej po prostu nikomu się nie opłaca, bo nikt do
        interesu dokładać nie będzie. Dodatkowo mieszkania wciąż się sprzedają (z
        mniejszą dynamiką ale jednak) i wszyscy są zadowoleni. Nabywcy, bo kupują 10-15%
        taniej niż jeszcze 6-8m-cy temu i inwestorzy, bo nie dokładają do biznesu. Stan
        równowagi właśnie został osiągnięty (zwyżki będą już niewielkie). A krzykacze
        niech siedzą dalej w wynajmowanych norach czekając na kolejny cud.
        • kretynofil Hahahaha :) 06.08.08, 13:55
          Ilez razy ja to juz czytalem - teraz to juz ostatnia "korekta", teraz to juz
          tylko do gory :)))

          Kazdy kto sledzil komentarze pod czerwonymi od roku wskaznikami gieldowymi
          pamieta te bunczuczne zapowiedzi - od wrzesnia do gory! poczatek pazdziernika to
          poczatek nowej hossy! korekty skoncza sie w polowie listopada! w grudniu indeksy
          20% w gore! stabilizacja juz w styczniu! kto nie kupi w lutym, ten frajer!

          I tak dalej, i tak dalej, a indeksy niewiele sobie z tego robily i nieprzerwanie
          jechaly w gol, czasami tylko podskakujac, zeby wydoic ostatnich naiwnych :))))

          ----------------------------------------------

          Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
          internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
          perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
          lektury :)
          • sebastianz1 tak chłopakau, własnie hahaha 06.08.08, 14:11
            Nie no, tego gościa to chyba nic nie przebije. Naplujesz mu, to ci powie, że
            deszcz pada. Ty mu o faktach, a koleś jakimiś indeksami się podpiera. Jesteś
            moim internetowym mistrzem. Ty chyba nic nie robisz tylko obmyślasz całodzienną
            strategię pod kątem forum. Weź się chłopaku do roboty, to przestaniesz narzekać
            i kupisz sobie w końcu upragnione M. I nawet Twój wymarzony cud mieszkaniowy nie
            będzie potrzebny.
            • kretynofil To jeszcze mi wyjasnij, naganiaczu... 06.08.08, 14:32
              Jak to jest ze ja rozmawialem z biurem sprzedazy i dostalem propozycje obnizki
              ceny (na wstepie 10%, wiecej jak przyjde i sie pokaze)?

              A co do pisania o faktach i wymyslach, to poki co ja podaje fakty - mimo
              zaklinania takich jak Ty, ynwestorow od siedmiu bolesci, gielda spadala przez
              okragle 12 miesiecy, a kazda drobna korekta "w gore" byla przez takich jak Ty
              interpretowana jako koniec spadkow - i te interpretacje (tak jak to co napisales
              powyzej) to byly wlasnie WYMYSLY.

              I co? I to, ze mimo Waszego gadania, ceny akcji spadaly - i tak samo bedzie z
              mieszkaniami. Ktos tam podniesie cene o 100 PLN na metrze zeby postraszyc a
              jutro zejdzie z nowej ceny o 300-500 PLN na metrze. I tak to wlasnie bedzie
              jechalo powolutku w dol :)

              Za troske dziekuje, mieszkanie juz mam, po prostu bawi mnie ta zabawa w kotka i
              myszke z Wami, naganiacze. Mozecie mi grozic, tak jak ten obszczymur ostatnio,
              mozecie na mnie krzyczec, mozecie obrazac, mozecie sie smiac - a ja dalej bede
              pisal co mysle o Waszych prognozach, przypominal ile razy sie juz pomyliliscie,
              wytykal niescislosci i prostowal klamstwa. I dalej bede sie bawil tak dobrze jak
              teraz :)))))

              ----------------------------------------------

              Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
              internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
              perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
              lektury :)
                • kretynofil Naprawde? 06.08.08, 15:43
                  To w takim razie moze napisz gdzie - w sumie ja to wiem, jestem ciekaw co Ty
                  wiesz :)

                  Bo tak na moje to gowno wiesz i tylko probujesz dalej straszyc. Przykro mi, ze
                  jeszcze z forum nie ucieklem, ale obiecuje, ze jak napiszesz w tym watku nazwe
                  mojego pracodawcy, to sie nad tym zastanowie :)))))

                  ----------------------------------------------

                  Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                  internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                  perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                  lektury :)
                    • kretynofil Wiesz jak ja to widze? 06.08.08, 16:10
                      Zlowieszczy, narastajacy terkot werbli, atmosfera sie zageszcza, trybuny
                      wstrzymuja oddech, Precz_z_chamami przybiera wojownicza mine, damy mdleja z
                      napiecia, na chwile zegary sie zatrzymuja i nagle rozlega sie dziwny dzwiek,
                      niosacy sie posrod absolutnej ciszy po calych trybunach...

                      Widzowie na poczatku nie poznaja tego odglosu, rozgladaja sie zaklopotani,
                      niektorzy sie juz zorientowali, otwieraja szerzej oczy - i nagle cisza peka -
                      Precz_z_chamami wykrzywia twarz w strasznym grymasie, wyglada jakby mial ruszyc
                      do ataku, jest caly czerwony, jego slepia zaczynaja blyszczec...

                      Precz_z_chamami wybucha rykiem, odwraca sie i wrzeszczac "Mamooooooo" ucieka z
                      areny, a jedyny slad jego wojowniczego zapalu to powoli wsiakajaca w piasek
                      kaluza moczu :)

                      Tak to mniej wiecej widze :)))))

                      ----------------------------------------------

                      Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                      internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                      perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                      lektury :)
        • kretynofil I jeszcze jedno, misiu :) 06.08.08, 14:04
          Wlasnie sobie porozmawialem z pania z biura sprzedazy jednego z tych osiedli i
          zostalem zapewniony, ze negocjacje ceny jak najbardziej wchodza w gre, a upust
          rzedu 10% to standard, a spokojnie moge porozmawiac o wyzszym.

          Zabawne, co? Ale wyraznie ich strategia jest skuteczna, skoro takie jelenie jak
          Ty daja sie na nia nabierac :)))

          ----------------------------------------------

          Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
          internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
          perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
          lektury :)
        • steady_at_najx Re: Artykuł o niczym :) A ceny lecą na maksa. 06.08.08, 14:15
          sebastianz1 napisał:

          > Taaaa. Na maksa.... Skąd Ci ludzie się biorą?

          Kolego nie wiem skad biora sie oni ale wiem skad wziales sie ty.
          Od dewelopera lub innej zaklamanej agencji ynwestorskiej.

          > że mieszkania są DROŻSZE od budynków

          cene ofertowa to oni sobie moga podwyzszac - nawet o 10% tygodniowo, zareczam ci ze rynek szybko zweryfikuje te dzialania.

          Pamietam jak swego czasu JWC bunczucznie glosilo "podwyzki" - co mialo pokazac ze nie dosc ze nie obniza to jeszcze podwyzsza. Szybko wycofali sie ze swoich "obietnic" jak okazalo sie ze zamiast zwiekszyc tak naprawde zmniejszyli liczbe telefonow do biura z pytaniami.

          > Kiedy wy w końcu zrozumiecie, że spadki już były? Obecnie osiągnięto wszystko n
          > a
          > co można sobie pozwolić i niżej po prostu nikomu się nie opłaca, bo nikt do
          > interesu dokładać nie będzie.

          Sio naganiaczu. Pojawiasz sie nagle i znikad i w kazdym swoim poscie wolasz "to juz koniec znizek, juz wiecej wam nie obniza (a moze raczej nie obnizymy?) " Obnizycie obnizycie - to tylko kwestia czasu.

          W twoich postach widac jest paniczna zlosc w typie "no k... kiedy kupicie i przestaniecie czekac na obnizki"

          Nie rozsmieszaj nas naganiaczu.




          --
          deweloperzy siedza biernie ?? O nie!

          zjadamyreklamy.blox.pl/resource/adaction.PNG
          • sebastianz1 wot psycholog! 06.08.08, 14:29
            Mylisz się strasznie kolego z kółka wzajemnej adoracji. Zarówno Ty, jak i kilku
            Tobie podobnych mistrzów wzajemne się nakręcacie, myśląc, że macie monopol na
            jasnowidzenie. Ale ani ja nie mam nic wspólnego z rynkiem mieszkaniowym, ani Ty
            i Tobie podobni bladego pojęcia o faktycznym jego stanie. Postanowiłem się po
            prostu włączyć do dyskusji, bo pusty śmiech mnie ogarniał, kiedy czytałem te
            wasze górnolotne prognozy. Człowieku, jak Cię stać na mieszkanie, to je sobie
            kup (może nawet na spółkę z Twoim serdecznym kolegą ...filem). Jeżeli nie stać,
            to weź się do pracy. Może kiedyś Twój los się odmieni. Ale proszę Cię o
            jedno-przestań siać ferment i czarnowidztwo na poważnym forum i zajmij się czymś
            poważnym. Ewentualnie porozmawiajmy o faktach, bo w przeciwnym razie wciąż
            będzie tu panowała atmosfera rodem z targu w Istambule.
            • kretynofil Misiaczku, obaj mamy juz mieszkania! 06.08.08, 14:44
              A ja caly czas czekam na wyjasnienie jak to mozliwe, ze Ty piszesz ze ceny
              wzrosly, a mi sie udalo przez telefon dostac propozycje obnizki - to jak to jest?

              Ceny rosna tylko po to, zeby potem wyzszy rabat dalo sie wyciagnac z dewelopera?

              Dlaczego nie chcesz mi tego wyjasnic, misiaczku?

              A tak swoja droga, to dlaczego tak Ci przeszkadza ze na forum jest ktos, kto nie
              jest Twoim potencjalnym klientem (najwyrazniej tak jest, skoro zakladasz ze
              jestesmy tutaj, bo mieszkan nie mamy) - czyzby marzyl Ci sie swiat, w ktorym
              deweloperzy decyduja o tym kto, gdzie i kiedy ma prawo wypowiadac sie na temat
              rynku nieruchomosci?

              O faktach caly czas probuje z Toba porozmawiac - bo fakty sa takie ze te
              "podwyzki" o ktorych piszesz, to bzdura, skoro deweloper proponuje mi rabat w
              wysokosci przekraczajacej kwote "podwyzki". Dlaczego o tych faktach nie chcesz
              rozmawiac, a upierasz sie zeby tematem dyskusji byly tylko rosnace wirtualne
              ceny ofertowe?

              ----------------------------------------------

              Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
              internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
              perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
              lektury :)
            • steady_at_najx Re: wot psycholog! 06.08.08, 15:01
              > Mylisz się strasznie kolego z kółka wzajemnej adoracji. Zarówno
              Ty, jak i kilku
              > Tobie podobnych mistrzów wzajemne się nakręcacie, myśląc, że macie
              monopol na
              > jasnowidzenie

              co pajacyku naganiaczu nerwy puszczaja ?

              >Postanowiłem się po
              > prostu włączyć do dyskusji, bo pusty śmiech mnie ogarniał, kiedy
              czytałem te
              > wasze górnolotne prognozy

              i co wyszlo ci polglowku z przemyslen ? bo jak narazie wylacznie
              naganianie "taniej nie bedzie" kmiocie.

              >Człowieku, jak Cię stać na mieszkanie, to je sobie
              > kup (może nawet na spółkę z Twoim serdecznym kolegą ...filem).

              Nawet jesli bym mial kupic chcial i by mnie bylo stac nie kupilbym -
              nie jestem idiota przeplacajacym za klite w bloku zeby tacy
              naganiacze jak ty mogli na tym zerowac wolajac taniej nie bedzie

              >Ale ani ja nie mam nic wspólnego z rynkiem mieszkaniowym, ani Ty
              > i Tobie podobni bladego pojęcia o faktycznym jego stanie.

              dwa razy klamiesz w jednym zdaniu, ten wasz zachlanny ton zasrani
              naganiacze widac juz do dawna

              > Ewentualnie porozmawiajmy o faktach, bo w przeciwnym razie wciąż

              jakich faktach kmiocie jakich ? ze kilku oszolomow podnioslo ceny
              ofertowe ? w zadnym razie gnoju naganiajacy nie odniosles sie do
              jakichkolwiek argumentow
              --
              deweloperzy siedza biernie ?? O nie!

              zjadamyreklamy.blox.pl/resource/adaction.PNG
              • sebastianz1 Re: wot psycholog! 06.08.08, 15:58
                steady_at_najx napisał:

                > "polglowku"
                > "kmiocie."
                > "zasrani naganiaczu"
                > "gnoju naganiajacy"

                Teraz to już chłopaku przegiąłeś. Właśnie wystąpiłem do portalu o przekazanie mi
                danych teleinformatycznych związanych z Twoim połączeniem. Najprawdopodobniej
                będziesz miał założoną sprawę o publiczne znieważenie.
                Poszedłeś po całości. Nomen omen to nie mi nerwy, jak widzisz puściły, a Tobie.
                Ja do sprawy podchodzę bardzo zdroworozsądkowo. Czasami mówię wprost, ale
                inwektywami Ciebie nie obrzucam. Dlatego daję Ci ostatnią szansę na publiczne
                przeprosiny (już nawet nie wymagam, abyś zaimki osobowe pisał z wielkiej
                litery-to widać jest dla Ciebie zbyt duże wyzwanie). W przeciwnym razie będziesz
                miał spore kłopoty. Wybór pozostawiam Tobie.
                • kretynofil To w oczekiwaniu na te dane, ktorych... 06.08.08, 16:01
                  ...notabene nie dostaniesz (ale to zupelnie inna historia), badz laskaw
                  odpowiedziec na moje pytanie:

                  Jak to jest, ze Ty piszesz o podwyzkach cen, ja dzwonie i slysze o obnizkach?

                  Mozesz to jakos rozsadnie wytlumaczyc?

                  ----------------------------------------------

                  Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                  internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                  perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                  lektury :)
                    • kretynofil Prosze, pokaz mi posta, gdzie napisalem... 06.08.08, 16:45
                      ...ze kupilem mieszkanie za 5,5 lub 6 KPLN/m2. Znowu klamiecie, naganiaczu,
                      tylko nie rozumiem, dlaczego zmieniliscie ksywe, Beret?

                      Mozesz tez mi pokazac posta w ktorym napisalem ze juz wynajalem swoje mieszkanie.

                      A co do wartosci, to ona spada, jak kazda inna... Nie pamietam wprawdzie, zebym
                      kiedys ja podawal - co najwyzej srednia dla dzielnicy, bo wartosci tego
                      konkretnego mieszkania nie znam - jeszcze go nie sprzedalem :))))

                      A zreszta, co mi tam, moje mieszkanie jest warte 1.000.000 PLN/m2, bo taka jest
                      moja cena ofertowa. Ktos chetny na zakup? UWAGA: jutro bedzie drozej o 10% i tak
                      codziennie. Kupuj dzis, bo jutro juz nie bedzie!!!

                      ----------------------------------------------

                      Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                      internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                      perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                      lektury :)
                        • kretynofil Warte jest okolo 44.000.000 PLN 06.08.08, 16:59
                          Bo za tyle chce je sprzedac. Musze w sumie dac ogloszenie. Ciekawe o ile wzrosna
                          ceny w Warszawie tego dnia i przez ile tygodni Wielgo bedzie sie spuszczal na
                          lamach portalu o koncu bessy w nieruchomosciach :)))))

                          Kupilem je za 5KPLN/m2, tak jak juz wiele razy pisalem. Co wiecej - nigdy nie
                          pisalem ze bylo inaczej, towarzyszu Beret. Nie pamietacie, towarzyszu,
                          wczorajszej kompromitacji? Moze trzeba przypomniec?

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=778&w=83019970

                          Ladnie sie z Ciebie towarzyszu wczoraj forum smialo. Chcesz dokladke? To prosze,
                          pisz dalej swoje brednie, nie popierajac ich linkami.

                          I nadal go nie wynajmuje, bo dopiero skonczylem wykonczenie (i zebys sie nie
                          czepil - chodzi o etap, kiedy masz pomalowane sciany, zrobiona lazienke i
                          kuchnie, a zostalo jeszcze wstawienie mebli i szaf wnekowych). Jak skoncze to
                          wynajme i obwieszcze to na forum, zebyscie, towarzyszu Beret, nie musieli dluzej
                          szukac :)

                          ----------------------------------------------

                          Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                          internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                          perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                          lektury :)
                  • sebastianz1 Re: To w oczekiwaniu na te dane, ktorych... 06.08.08, 18:31
                    kretynofil napisał:

                    > Jak to jest, ze Ty piszesz o podwyzkach cen, ja dzwonie i slysze o obnizkach?
                    >
                    > Mozesz to jakos rozsadnie wytlumaczyc?
                    Nawet nie jest to takie trudne, jak mogło by Ci się wydawać. Mechanizm jest bardzo prosty. Podnosimy o X po to, żeby obniżyć o X+1, czyli do poziomu sprzed podwyżek z niewielkim rabatem. Suma sumarum zostajemy na identycznym poziome. Nie ma żadnych spadków cen. Czas biegnie. Wszyscy są zadowoleni.
                    Paniał?
                    • steady_at_najx Re: To w oczekiwaniu na te dane, ktorych... 06.08.08, 18:44
                      Z tymze nie do konca.


                      Takie zabiegi sa skuteczne gdy rynek znajduje sie w stanie rownowagi.
                      Jezeli srednia cena bedzie spadac i osiagnie dajmy na to 6500 PLN to zabieg obnizania z mocno wygorowanej ceny na cene zbyt wysoka nic tu nie da. Co najwyzej bedzie ladnie w folderach wygladal.

                      Dla ludzi najistotniejsza jest cena a nie wieksza czy mniejsza pozorna promocja. Na to ludzie sa juz (niestety dopiero teraz) za madrzy.

                      --
                      deweloperzy siedza biernie ?? O nie!

                      zjadamyreklamy.blox.pl/resource/adaction.PNG
                      • sebastianz1 Re: To w oczekiwaniu na te dane, ktorych... 06.08.08, 19:13
                        Jest dokładnie tak, jak mówisz. Ale stan faktyczny dokładnie odwzorowuje taką sytuację. Ja na początku podałem przykład, że mieszkania na folderach drożeją (i to jest fakt-przynajmniej w Gdańsku na przykładzie choćby 3 deweloperów). Rabaty do tej pory były symboliczne, rzedu 2-3%. W tej chwili mimo, że rabaty są większe (ca. 10% jeżeli wierzyć Ketynofilowi), to minusujemy z wyższych poziomów cenowych. Suma sumarum i tak mieszkanie sprzedaje się dokładnie za tyle samo. Tak w tej chwili działa ten mechanizm. Czy jest on skuteczny? Nie mam pojęcia. Rynek to zweryfikuje.
                        • kretynofil Ja Cie prosze, nie manipuluj moimi slowami 06.08.08, 19:47
                          > (ca. 10% jeżeli wierzyć Ketynofilowi)

                          Poczekaj, bo znowu robisz to, co my tu nazywamy naganianiem.

                          Rabat 10% to jedno, a obnizka ceny pomiedzy "gorka" a cena dzisiejsza to drugie.
                          Ja wiem, ze to lepiej wyglada, jesli sie pisze: cena spadla o 7-8%, ale to nic
                          nie znaczy, bo tak samo ja moge napisac, ze cena spadla o 48%. Dlaczego? No bo
                          tak: zjazd z gorki to 15%, do tego ceny mialy wzrosnac do polowy 2008 roku o
                          kolejne 20%, doliczamy inflacje na poziomie 5%, podwyzke o 2% i obnizke o
                          kolejne 10%. W sumie jest 15+20+5-2+10 = 48 (procent). Po pierwsze, taka
                          arytmetyka nie ma sensu (nie mozna tak sobie sumowac procentow), po drugie jest
                          to naduzycie.

                          Dlatego, jesli piszesz ze Kretynofil powiedzial cos o obnizkach, to pisz tez w
                          jakim kontekscie Kretynofil to pisal, dla uczciwosci. Zreszta, to nie tylko ja
                          odkrylem (owszem, bylem jednym z pierwszych na forum, ktory podawal takie
                          wyliczenia) ze ceny juz spadly o okolo 20%, ale rowniez jest o tym wzmianka w
                          artykule, ktory komentujemy.

                          Jesli uwazasz, ze przesadzam, to pozwol ze Ci cos wyjasnie - od jakiegos czasu
                          pojawiaja sie teksty ewidentnych naganiaczy, mowiace ze ceny spadaja tylko o
                          1-2% miesiecznie, a Kretynofil obiecywal spadki o 50% do konca roku.

                          I w tych wypowiedziach sa dwa naduzycia - po pierwsze, jesli chce sie pisac o
                          spadkach cen, to warto powiedziec ile spadly od "gorki", po drugie, Kretynofil
                          nigdy nie pisal ze ceny spadna o 50% do konca 2008 roku, jak Beret wczoraj
                          sugerowal.

                          Zrozum - jesli rzeczywiscie nie jestes naganiaczem (w co ja nie wierze, dla mnie
                          jestes kolejnym wcieleniem tych samych, znikajacych co chwile loginow) i nie
                          chcesz byc tutaj tak traktowany, to zastanow sie jakie wnioski wyciagnie ktos,
                          kto wpadnie na to forum na chwile i przeczyta Twoj komentarz. Jesli naganiaczem
                          nie jestes, to chyba powinno Ci zalezec na tym, zeby nikogo w blad nie
                          wprowadzac, prawda?

                          ----------------------------------------------

                          Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                          internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                          perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                          lektury :)
                          • sebastianz1 Re: Ja Cie prosze, nie manipuluj moimi slowami 07.08.08, 00:41
                            kretynofil napisał:
                            > Zrozum - jesli rzeczywiscie nie jestes naganiaczem (w co ja nie wierze, dla mni
                            > e
                            > jestes kolejnym wcieleniem tych samych, znikajacych co chwile loginow) i nie
                            > chcesz byc tutaj tak traktowany, to zastanow sie jakie wnioski wyciagnie ktos,
                            > kto wpadnie na to forum na chwile i przeczyta Twoj komentarz. Jesli naganiaczem
                            > nie jestes, to chyba powinno Ci zalezec na tym, zeby nikogo w blad nie
                            > wprowadzac, prawda?
                            Ależ ja nikogo w błąd nie wprowadzam. Podaję suche dane, które zwykły człowiek szukający mieszkania od ok. dwóch miesięcy otrzymuje na trójmiejskim rynku. Nie wiem jakie były górki, jakie spadki i nie sugeruję żadnych tendencji na przyszłość. Dla mnie, jako zwykłego klienta obserwującego rynek od wspomnianych 2 miesięcy, sytuacja znormalniała. Nie ma dużych ruchów in plus ani in minus. Przez ten okres ceny w Gdańsku stały na jednakowym poziomie. Kilka razy w tygodniu sprawdzałem, czy coś się ruszyło. Żadnych zmian. Dopiero od kilku dni widać, że ceny poszły lekko w górę. To jest fakt. Jeżeli ktoś nie wierzy, proszę zadzwonić do wspomnianych przeze mnie deweloperów i zapytać, jakie ceny obowiązywały przed 2, 3 tygodniami. To wszystko co chciałem przekazać. Wnioski proszę sobie wyciągać samemu.
                            Po prostu z faktami dyskutować nie wypada i bez sensu na siłę udowadniać, że wielbłąd jest koniem.
                            PS. Jeżeli ceny faktycznie w Gdańsku spadną, to nie omieszkam o tym poinformować.
                  • kretynofil Wiesz, to po prostu nowe wytyczne z centrali 06.08.08, 16:22
                    Zwroc uwage ze to jakas ich nowa koncepcja - nie daja rady z osmieszaniem,
                    zasmiecaniem, obrazaniem, Glowny Straszak czyli "Kupuj dzisiaj, bo taniej nie
                    bedzie!" wywoluje tylko szyderczy smiech, dostaja po tylku od innych
                    uzytkownikow, wiec teraz staraja sie pogonic mnie i steadiego z tego forum przy
                    pomocy smiesznych grozb :)))

                    W sumie to mi ich zal, skoro wydaje im sie ze jesli znikniemy z tego forum, to
                    ceny przestana spadac - bo ani ja, ani steady nie mamy najmniejszego wplywu na
                    zmiany cen. Musza byc strasznie zdesperowani ci naganiacze, skoro lapia sie
                    nawet takich koncepcji, zeby wskrzesic tego zimnego trupa, ktorym jest polski
                    rynek nieruchomosci.

                    Zastanawiajace jest to, ze ten pomysl pojawil sie w glowach kilku podobno innych
                    uzytkownikow praktycznie w tym samym momencie :)))

                    Zaraz beda pisac, ze to wcale nie sa wytyczne z centrali, tylko tak sie zlozylo,
                    zupelnie przypadkiem, ze obaj wkurzyli sie tego samego dnia :))))

                    A ja mam im wszystkim tylko jedno do powiedzenia: nie strasz, nie strasz, bo sie
                    zesrasz :))))

                    ----------------------------------------------

                    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                    lektury :)
                    • sebastianz1 Re: Wiesz, to po prostu nowe wytyczne z centrali 06.08.08, 18:28
                      kretynofil napisał:
                      > uzytkownikow, wiec teraz staraja sie pogonic mnie i steadiego z tego forum przy
                      > pomocy smiesznych grozb :)))
                      Nie wiem czy także do mnie pijesz, ale na to wygląda. Zatem juz Ci łaskawie odpowiadam. Ja nie staram sie nikogo z tego forum przegonić (zważając chociażby na fakt, ze jestem tu zupełnym nowicjuszem), ale staram sie przynajmniej zwrócić uwagę na zachowanie elementarnych zasad kultury. Jesteśmy w miejscu publicznym i obrzucanie się "gnojami" jest delikatnie mówiąc nie na miejscu. Pomijam juz fakt, że taki tekst przy spotkaniu one-on-one byłby ostatnim tektem w moim kierunku tego kogoś. Co zrobić, wyrywny jestem i chamstwa "nie zniese" :) Na szczęście sprawa jest już wyjaśniona. Nie wracajmy do tematu.
                • steady_at_najx Re: wot psycholog! 06.08.08, 16:33
                  Fakt, przegialem - poniosla mnie irytacja.

                  Za inwektywy przepraszam ale wylacznie dlatego ze przegialem i zdalem sobie z tego sprawe a nie dlatego ze sie obawiam.


                  Co nie zmienia faktu ze za grosz nie wierze ze jestes niezalezna osoba. Retoryka w twoim przypadku jest wyraznym naganianiem i jest kompletnie zbiezna z artykulami prasowymi.

                  --
                  deweloperzy siedza biernie ?? O nie!

                  zjadamyreklamy.blox.pl/resource/adaction.PNG
                • meadowpane Re: wot psycholog! 06.08.08, 16:40
                  >Najprawdopodobniej będziesz miał założoną sprawę o publiczne znieważenie.

                  Daj spokój. Tak długo jak występujesz na forum anonimowo - jako "sebastianz1" - tak długo nie ma mowy o "publicznym znieważaniu". Musiałbyś podawać dane które umożliwiaja identyfikację Twojej osoby w swiecie realnym.
                  M.
                  • sebastianz1 Re: wot psycholog! 06.08.08, 19:23
                    Daje Ci moje błogosławieństwo drogi Watsonie. Zanurz się zatem w czeluściach internetowych baz wszystkich deweloperów kraju, co tam-świata całego! i zdemaskuj cała prawdę o mnie. To musi być ekstytujące zajęcie.
                    PS. Poza tym zabawne argumenty wyciągasz. Aż mi sie nie chce z tym zarzutem polemizować. Nie ważne. Ubawiłem się setnie :))) Jakby cos to 'na kłopoty Bednarski' :).
    • Gość: n0e Re: Huśtawka na rynku nieruchomości IP: 82.160.130.* 06.08.08, 10:53
      prawda jest taka: kto w ciągu ostatniego roku brał kredyt - przegrał życie. znam
      parę, która za 300 tys. kupiła mieszkanie (chyba 2-pok.) od dewelopera w świeżo
      stawianym bloku na gdańskiej Zaspie - 41m2!! przecież to jest śmiechu warte.
      pętla kredytowa na szyi prawie do końca życia za taką klitkę to porażka.
      niestety jest jeszcze trochę naiwniaczków, którzy właśnie na tendencyjne
      artykuły się ponabierali lub na słodkie kłamstewka pośredników.
      obecnie rozpoczęty trend spadkowy potrwa conajmniej 2 lata, taka moja opinia.
      myślę, że ceny mogą spaść spokojnie o 30%. oczywiście w bardzo atrakcyjnych
      lokalizacjach spadki mogą być mniejsze...

      ja osobiście zaczynam myśleć o kupnie działki za jakiś czas i budowaniu się.
      wyjdzie z 2 razy taniej niż mieszkanie o takim samym metrażu, a do tego będę
      miał wszystko dokładnie tak jak będę chciał. no i można się budować powoli
      ciągle wynajmując, bez kredytu u szyi. w razie chwilowego braku pracy po prostu
      zatrzyma się budowę i tyle.

      pozdro dla kupujących klitki naiwniaczków :) możecie się pluć ile chcecie, i tak
      przegraliście życie.
    • Gość: staszek75 No dobra, ale jak to jest naprawdę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.08, 11:18
      Artykuł trafny, bo rzeczywiście jesteśmy bombardowani sprzecznymi
      informacjami. Szkoda jednak, że autor nie pokusił się o zakończenie
      swojego artykułu jedną, rzetelną informacją, jak to jest "naprawdę".

      Fakty są takie, że mieszkania przestały drożeć. Mamy także w końcu
      przewagę podaży nad popytem. Mieszkania na wolnym rynku czekają
      kilka miesięcy, a deweloperzy mają sporo wolnych lokali nawet na
      końcu budowy. To jest nowa sytuacja.

      Ceny ofertowe (a więc te, od których sprzedający zaczynają
      negocjacje) ustabilizowały się. To jest to 9,500zł w Warszawie,
      które praktycznie od pół roku nie zmienia się. Widać nawet niewielką
      tendencję spadkową w zależności od miasta, 1%-3% ale jest to w
      granicach błędu statystycznego. Pojawiają się natomiast sygnały, że
      sprzedający są gotowi do większych obniżek od cen ofertowych, a
      deweloperzy dorzucają do mieszkań różne gratisy (tutaj właśnie mówi
      się o średniej cenie sprzedaży w Warszawie na poziomie ok. 8,500zł).

      Z trzeciej strony postępuje proces rozwarstwiania cen, czyli
      apartamenty w dobrych lokalizacjach drożeją, a wielka płyta daleko
      od centrum spada. Tyle fakty.

      Pytanie co z tego wynika na przyszłość. Ja uważam, że czeka nas
      stabilizacja cen. W tym roku może jeszcze lekki spadek (maksymalnie
      5-10%), by podaż spotkała się z popytem, potem z kolei powolne
      podnoszenie cen, np. 5% rocznie, na poziomie obecnej inflacji.
      Będzie także postępować rozwarstwienie cen, w zależności od
      standardu i lokalizacji. Rynek się po prostu znormalizuje.

      Na inwestycje raczej nie warto już kupować, chyba że ceny wynajmu
      istotnie podskoczą. Jeżeli kupować własne, najlepiej to zrobić
      wtedy, gdy ma się taką potrzebę i możliwości, nawet w tej chwili,
      należy natomiast dać sobie na to dużo czasu i przebierać w ofertach,
      których jest teraz sporo. Można znaleźć fajne propozycje i nieco
      taniej niż do tej pory.

      staszek75
    • Gość: m. Huśtawka na rynku nieruchomości IP: *.adsl.inetia.pl 06.08.08, 11:19
      podoba mi się ten artykuł.

      to przecież chyba wczoraj czy przedwczoraj na GW były dwa artykuły obok siebie
      - jeden z tytułem, że ceny wzrosną, drugi, że wróci do Polski mnóstwo
      budowlańców i będą niższe zarobki w tej branży.

      "Kupować teraz mieszkanie czy czekać na większe obniżki codziennie dopytują
      czytelnicy i internauci na licznych forach"


      Uważacie też, że ktoś wie na pewno, jak się zmienią ceny?
      • Gość: . Re: Huśtawka na rynku nieruchomości IP: 217.96.39.* 06.08.08, 11:50
        Ten artykuł zwraca wszystkim uwagę na próby manipulacji mediami przez lobby osób
        zwiazanych z rynkiem nieruchomości.
        Dla nich zastój jest równoznaczny ze spadkiem dochodów.
        Jakiekolwiek ruchy i niepewność zawsze powoduje panikę i przepływ gotówki, a z
        nią jest dochód i coś można nadgryźć dla siebie.

        Moja prababcia mówiła, że największe ryby łowi się w mętnej wodzie- co
        doskonale obrazuje dzisiejsze manipulacje rynkiem nieruchomości.
    • Gość: czarnymak nie patrzę na Prasę tylko na oferty IP: *.am.wroc.pl 06.08.08, 11:25
      Pismaki z tytułu ogórkowego sezonu muszą o czymś pisać więc
      spekulują o cenach mieszkań. Lepiej jest samemu porównywać oferty,
      gdzie widać różne sztuczki i wybiegi, by ceny wydawały sie iższe a
      oferty atrakcyjniejsze. Z nowoczesnych bloków robia się apartamenty,
      które potem nazwane są ekskluzywnymi, czy tam prestiżowymi, przy
      czym cena opada w skali promili, ale jak to brzmi :) Ciekawe
      jest, że w ubaju też można kupić nowe mieszkani za 6000zł/m kw.
      Czekam i czekam na jakieś znaczące spadki 5-15% wtdy bdzie można
      mówić o jakiej zmianie na rynku :)