Dodaj do ulubionych

Emigranci wracają: inflacja zwolni, pensje spadną

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.08, 12:24
jaki sens wracac, kiedy jednak ciągle mozna zarobic więcej poza
Polską!!! Wbrew wszystkiemu, tutaj ciągle zarobki (realne, nie tam
zadna srednia, warszawska pensja czy plus "niby" podwyzki) to 1000 -
1500 na rękę (tj. +/- 500 euro) a 120 euro to średni czynsz za
mieszkanie w bloku...prawie 100 euro to opłaty (gaz, prąd, woda,
internet, no i podwyzki niektórych mediów, jakie maja nastąpic).
Badzcie kolegami i zostancie na emigracji-polskie pensje nie mają z
czego spadać!
Edytor zaawansowany
  • Gość: orient IP: *.ichf.edu.pl 05.08.08, 12:56
    Znów dziennikarze bredzą o powrotach. A tu kolejna partia ludzi pakuje się do
    autobusów i samolotów i mówi: pa, pa...
  • Gość: andy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.08, 17:33
    no nie wiem czy tak bredza, wsrod moich znajomych autentycznie jest "fala"
    powrotow, wrocila juz trojka, a jeden kolega planuje powrot. w uk znam jeszcze 2
    inne osoby, ktore przynajmniej narazie wracac nie planuja.
  • znajomy_jennifer_lopez 05.08.08, 19:08
    Sredni menagement może dostać porównywalne pieniadze i w Polsce i w Irlandii czy UK czyli 10-15 tys zł/mc
    Budowlaniec w Irlandii może zarobić do 10 000zł, w PL niewiele mniej (7-8 tys zł), biorąc pod uwage koszty życia, zostają mu podobne pieniadze
    I ci ludzie moga wrócić

    Natomiast:
    sprzątaczka w Impelu - w PL zarobi 1-1,5 tys zł, czyli odłoży 0-500zł
    sprzątaczka w Irlandii zarobi 1500 euro, czyli odłoży z 500-1000 euro

    kasjerka w Lidlu w Irlandii może odłożyć 3000zł (1000euro)
    kasjerka w Lidlu w Polsce jest magikiem jak odłoży 1000zł (300 euro)

    średnio średni menagement, supervisor, brygadzista (bez wyższego wykształcenia ale z angielskim) kt w PL może wyciągnąć 2-5 tys zł. w
    Irlandii bez problemu może wyciągnąc 2-4 tys euro (30-50 tys euro rocznie)
    i ci chyba szybko nie wrócą

    A absolwenci różnych rodzajów studiow, spawacze i generalnie młodzi ludzie itp itd beda nadal wyjezdzac - by dorobić i wrócic.
    Dlaczego? Bo nie mają mieszkań: wiec co z tego że dostaną 2-3 tys zł na rękę (oby) skoro za wynajecie mieszkania w jakims Wrocławiu musi zapłacić 2 tys? Albo 1 tys zł za pokój.
    To lepiej wyjechać by "dorobić" plus/i/lub poznać świat, nabrać doświadczenia, przeżyć przygode - i ci będą nadal wyjezdzać
  • Gość: Bilbo IP: *.brutele.be 05.08.08, 20:33
    Znajdz mi magika, ktory z pensji 1500 odlozy 1000. hyba, ze je trawe i mieszka w
    stodole.
  • Gość: brtk IP: *.chello.pl 05.08.08, 21:53
    Pewnie się tacy magicy znajdą.
    A tymczasem kawalerka w Wawie od 300k peelenów.
    W Berlinie 100k peelenów.
    A i zarobki ciągle tam większe...
    Co mnie trzyma? Patriotyzm? Głupota?
    Nie wiem, ale to odnajdę i usunę, bo portwel mi za głośno płacze.

    PS: tam dodatkowo nie trzeba amortyzatorów w samochodach wymieniać...
  • Gość: Bilbo IP: *.brutele.be 05.08.08, 22:30
  • Gość: hegemon® IP: *.aster.com.pl 06.08.08, 11:37
    mówie wam,

    analityk z dupy trąba
  • 111slavo 06.08.08, 01:37
    Dobrze sie czujesz stary czy moze masz na mysli architekta nie
    budowlanca?
    Jest jeszcze inna sprawa: na zachodzie pracujesz 40h/tydzien i masz
    1000-2000 E/L
    W PL na wspomniane 7-8 tys pln (jesli to mozliwe, a niemozliwe)
    potrzebujesz 168 h na tydzien.

    pozdr
  • Gość: moe IP: *.hotspot.bialystok.pl 06.08.08, 11:18

    Kiedyś w wyborczej pisano o tzw. skoczkach ,to ci którzy zmieniają często pracę
    ,bo tam lepiej płacą ,bo tam bonusy ,bo karnet na tenis itp.
    A tu ,ku...a było już bezrobocie 30 % ,a w gazecie artykuły o skoczkach i jak
    to fajnie w Polsce .Ciekawe ,jak skończyli ci co łyknęli propagandę ? ;)
    A uciekać w tamtym okresie nie było gdzie ! Polska jeszcze nie była w UE,do
    USA wiz nie dawali .Znajomy ,kolega ze studiów (skoczek ) zawisną tak miedzy
    skokami miedzy jedną robotą ,a drugą ,uratował się w ostatniej chwili ,dostał
    zieloną kartę i ewakuował się do USA .Polski inżynier ,siding układa ,na
    kontrakcie he he ,w tej Ameryce .
  • Gość: stan IP: *.ucc.ie 06.08.08, 11:27
    Chyba sie zgubilem w Twojej wypowiedzi napjpierw piszesz ze sredni management
    zarobi porownywalne pieniadze tu i tam a potem ze jednak w Irlandii o wiele wiecej.

    Nie jestem rowniez pewien co znaczy sredni management...
  • Gość: ktoś IP: *.kampmann.de 06.08.08, 13:27
    znajomy_jennifer_lopez napisał:

    > Sredni menagement może dostać porównywalne pieniadze i w Polsce i
    w Irlandii cz
    > y UK czyli 10-15 tys zł/mc

    hm...
    ciekawe obliczenia
    po pierwsze jak nie umiesz pisać po angielsku to lepiej nie pisz
    a po drugie to pokaż mi tych kierowników średniego szczebla co w
    Polsce zarabiają 10-15 tys. (OK no może 1% ma takie zarobki).
  • znajomy_jennifer_lopez 07.08.08, 17:43
    Sredni ManAgement, lepiej? purysto jezykowy
    Dla mnie liczy sie content a nie drobiazgi ale OK, to Ty masz racje.

    A co do mojej wypowiedzi to:
    a) moi znajomi mają tyle, tyle zarabia średni management z dobrym wykształceniem w dobrych firmach
    b) okreslenie "średni średni management" dotyczyło średniego szczebla kierowniczego, bardziej własnie kierowniczego niż zarządczego i tam gdzie wykształcenie nie jest zbyt ważne, są ludzie kierownicy z przypadku itp, zarabiający 2-3 tys zł. Np supervisor, po naszemu brygadzista ekipy sprzątającej lub menedzer w magazynie - w PL dostanie 2-3 tys zł, w Irlandii może dostac 3-4 tys euro (też znam takich- wykształcenie praktycznie żadne ale w miare dobry angielski)
    Pani kadrowa, fakturzystka, czasy pracy, zus platnik i tym podobne pierdoły u nas opłacane w granicahc 2-3 tys zł, w Irlandii 2-3 tys euro plus możliwośc darmowego dokształcania (firma placi za studia szkolenia itp).
    Dużo by pisać o rozmaitych przypadkach, ale to zaciemniłoby sprawe.
    Uwazam ze nalezy wyróznic 3 grupy tak jak napisałem w I poście.
    Pozdrowienia
  • Gość: gall anonim IP: *.gprs.plus.pl 06.08.08, 08:44
    a wracajcie , wracajcie, najlepiej jest sie przekonac na wlasnej skorze o wszystkim.

    Tylko sie za szybko nie rozpakowujcie i nie przyzwyczajajcie do otoczenia.

    Jesli zaczniecie szukac pracy, to najlepeij przez znajomosci (to dostaniecie cos
    sensownego). Omijajcie urzedy pracy i posrednikow typu ADECCO ,WORK SERVICE itp.
  • Gość: karol IP: *.bredband.comhem.se 05.08.08, 14:00
    Znowu jakaś wypowiedz ekonomisty "inaczej". Czy w tym kraju tylko
    sami debile? Poczynając na RPP dzielnie schładzającej zimnego
    trupa zwanego polską "gospodarką" a kończąc na Patrycji" inflacja
    szczerzy zęby" Macierewicz.
    To kraj ekonomicznych wariatów.
    A nad wszystkim czuwa nieuk nad nieuki niejaki Balcerowicz.
  • Gość: Robi IP: *.icpnet.pl 05.08.08, 16:41
    Wracają bo w anglii drogo jest życ, wszędzie zwalniają w bankach na
    budowach nic sie nie dzieje, robi sie niebezpiecznie bo roboty
    brakuje miejscowym, u nas funt coraz słabszy a kazdy jednak chce cos
    przywiezc. zyc tam za minimalna pensje nie jest kolorowo bo jak sie
    chce tam zyc to na nic tez nie starcza odlozyc tez sie nie da.
    wszystko dorozeje bo kryzys.
  • Gość: aaa IP: *.brnt.cable.ntl.com 05.08.08, 17:01
    Jakies bzdury wypisujesz. Wlasnie tu (UK) za minimalna pensje da sie ZYC a nie
    WEGETOWAC. Mam mnostwo zanjomych zarabiajacych tu minimum (jakies tysiac fintow
    miesiecznie) i nie narzekajacych. A co ciekawsze ostatnio dwie zanajome pray,
    ktore w Polsce nie maja najgorzej (oboje pracuja, zarabiaja lacznie jakies 2 i
    pol tysiaca miesiecznie netto, nie placa za mieszkanie) zbieraja sie do
    przyjazdu tutaj.
  • Gość: jas fasola IP: *.sunrise.net 05.08.08, 17:16
    Powodzenia i swietlanej przyszlosci w UK za minimalna pensje Ci
    zycze. Ciekaw jestem jak bedziesz mowil jak bedziesz mial rodzine na
    utrzymaniu.
  • Gość: aaa IP: *.brnt.cable.ntl.com 05.08.08, 18:02
    Jak bede zyl za minimalna? Tak jak zyja setki tysiecy, jesli nie miliony ludzi.
    Zakladam, ze zona moze pracowac, wiec sa to juz dwie minimalne pensje. Za
    wynajecie dwusypialninego mieszkania zaplacisz w Londynie (zalezy oczywsicie od
    strefy i standardu) okolo 1000 funtow. Mozesz otrzymac(i prawie napewno
    otrzymasz) housing benefit, ktory pokryje znaczna czesc czynszu. Sa rowniez
    dodatki na dzieci (nie wiem ile wynosza). Jesli pojde do lekarza i dostane
    recepte zaplace za lekarstwa standardowe, bodajze 6 funtow, niezaleznie od ceny
    lekarstw. Wszelkie sprawy urzedowe i inne zalatwie przez telefon albo internet.
    Kupujac samochod dostane go z istniejacymi tablicami rejestracyjnymi i dowodem
    rejestracyjnym nie spedzajac ani sekundy w jakimkolwiek urzedzie.
    Z pobieznych wyliczen wynika, ze jedna najnizsza pensja (uwzgledniajac benefity)
    wystarczy do zaspokojenia potrzeb zyciowych czyli op[lat za mieszkanie i
    komunikacje. Powiedzmy, ze czesc drugiej, jakies 200 funto, to wyzywienie na
    dobrym poziomie. Pozostaje okolo 800 funtow na przyjemnosci i inne wydatki.
    Przyjmijmy, ze sa jakies nieprzewidziane wydatki i koszty ok, 300 funtow
    miesiecznie. Tak czy owak zostaje Ci 500 na co chcesz. Przedstawisz takie
    wylicznie przy dwoch polskich minimalnych placach?
  • Gość: pppx IP: *.adsl.inetia.pl 05.08.08, 18:37
    wyliczenia dla Polski
    2* 1000 zł netto

    Bilans dla dwojga: (miesięcznie)

    mieszkanie (kawalerka minimum 800 zł, mieszkanie 2 pokojowe min 1000zł ) -
    mieszkanie w średnim mieście (Kraków, Warszawa pomnóż przez 1,5)
    czynsz ok. 300 zł (ogrzewanie, remonty itp.)
    media (prąd 100 zł,gaz 30, internet 50 zł)
    skromne jedzenie dla 2 osób: 500 zł
    --------------------------------------------------------------------
    1980 zł

    Jak ktoś tak niewiele zarabia to
    1) MUSI mieszkać z rodzicami
    2) Rodzice MUSZĄ partycypować w kosztach młodej pary
  • Gość: pppx IP: *.adsl.inetia.pl 05.08.08, 19:04
    Ja wszystko skalkulowałem (młodszy programista - IT). Jestem singlem więc nie
    mam oporów przed opuszczeniem Polski.
    Planuję się przenieść do GB w ciągu 4-8 miesięcy. Obecnie załatwiam pewne sprawy
    majątkowe - jak każdy wie w Polsce załatwienie czegoś w urzędzie trawa miesiącami.
    PS. Dla mnie umocnienie złotego ma pozytywny efekt - dostanę więcej funtów
    podczas wymiany.
    Pozdrawiam wszystkich Polaków tu w kraju jak i za granicą!
  • Gość: Av IP: *.creativeteam.com.pl 08.08.08, 10:34
    Spotkałeś kogoś kto zarabia 1000zł miesięcznie? Mam 20 lat ale nie spotkałem się
    z takim przypadkiem wśród moich znajomych. Minimum to 1500zł na rękę.
  • Gość: K. IP: *.brnt.cable.ntl.com 05.08.08, 18:56
    Rozumiem, że kolega tu nowy i bardzo pedekscytowany. Niestety realia nie są tak różowe. Minimalna pensja w Uk to nie 1000, tylko ok 800 funtów (minimalna stawka 5,52 plus 37,5 godziny pracy w tygoniu minius podatek-było nie było daje Ci to jakieś 180 funtów na rękę tygodniowo). 1000 funtów za mieszkanie z 2 sypialniami to chyba jakaś mega okazja.Trzeba liczyć 1200 plus council tax i rachunki wyjdzie koło 1400, 1500 funtów. Co to benefitów to i owszem są ale trzeba tu najpierw przez jakiś czas popracować. No ale policzmy obiektywnie. Pracujesz za minimalną stawkę 800 funtów. Twoja żona zajmuje się dwójką dzieci, więc nie ma możliwości pracować. Dostajecie benefity to fakt, ale jest tego wszystkiego około 400 funtów. No więc masz 1200 funtów miesięcznie do dyspozycji. O wynajęciu normalnego mieszkania możesz pomarzyć. Wynajmujesz studio flat za które płacisz 700 funtów. 400 wydajesz na jedzenie, zostaje Ci 100... Nie ma co fantazjować panie i panowie. Co do powrotów i fakt, że ludzie wracają i nie ma im się co dziwić. Zaklinanie rzeczywistości nic tu nie pomoże.
  • Gość: aaa IP: *.brnt.cable.ntl.com 05.08.08, 19:48
    Jesli dla Ciebie siedmioletni pobyt, to nowosc, to w porzadku.
    Nie chce mi sie bawic w wylicznia dokladne, bo szkoda mi na to czasu. I tak
    pewnie wiesz lepeij po miesiecznym pobycie.
    Jesli chodzi o mieszkanie to akurat w zachodnim Londynie (pogranicze II i III
    strefy) place £9200 plus 120 council taxu i nie jest to zadna rewelacja.
    Dlaczego zona ma sie zajmowac dwojka dzieci? Dzieci chodza do szkoly, wiec
    zajmowac sie nimi trzeba popludniami li i jedynie.
  • m4t 05.08.08, 20:27
    Gość portalu: aaa napisał(a):

    > place £9200 plus 120 council taxu i nie jest to zadna rewelacja.
    ok... :) a mieszkania po ile?
  • Gość: aaa IP: *.brnt.cable.ntl.com 05.08.08, 20:40
    To oczywiscie literowka (cyfrowka?). Mialo byc place £910 plus concil tax.
  • korkix78 05.08.08, 21:12
    No ale policzmy obiektywnie. Pracujesz za m
    > inimalną stawkę 800 funtów. Twoja żona zajmuje się dwójką dzieci, więc nie ma m
    > ożliwości pracować. Dostajecie benefity to fakt, ale jest tego wszystkiego okoł
    > o 400 funtów. No więc masz 1200 funtów miesięcznie do dyspozycji. O wynajęciu n
    > ormalnego mieszkania możesz pomarzyć. Wynajmujesz studio flat za które płacisz
    > 700 funtów. 400 wydajesz na jedzenie, zostaje Ci 100... Nie ma co fantazjować p
    > anie i panowie.

    Obiektywne?
    Twoje wyliczenia sa poprawne tylko i wylacznie w niezwykle ekstremalnym przypadku.
    Podales brytyjskie minimum ustawowe, dodajac zone co zajmuej sie dziecmi ( a
    wiec minimum przychodow) z zyciem w Londynie (czyli maximum kosztow).
    Jesli tak, to porownajmy z analogia w Polsce.
    A zatem z delikwentem zyjacym w Warszawie z zona wychowujacym dwojke dzieci, i
    pracujacym za minimum ustawowe (ile to w tej chwili netto jest? 800zl? 850? 900?).
    I jak wychodzi? Lepiej?

    Za minimalna stawke pracuje jednak naprawde mniejszosc Polakow (co innego
    ponizej przecietnej a zupelnie co innego za minimalne stawki), a zakladac, ze
    emigracja polska to Londyn, to tak jak zakladac, ze caly swiat to Stany Zjednoczone.

    Porownujmy jabla do jablek, a nie kawior na 30 pietrze Palacu Kultury z szpachla
    w brytyjskiej toalecie.

    --
    Wasz KorkiX (Zem)
  • Gość: BBB IP: *.range81-153.btcentralplus.com 05.08.08, 22:02
    Owszem ale za wiktorianskie 'conversion' w centrum duzego miasta.
    Za 650 funtow (bez CT oraz oplat licznikowych) mozna wynajac porzadne mieszkanko
    na obrzezach, dowod ponizej:
    www.rightmove.co.uk/viewdetails-22336025.rsp?pa_n=4&tr_t=rent
  • moonfairy 05.08.08, 22:43
    Nie każdy mieszka, czy musi mieszkać, w Londynie. W Staffordshire (nie chcę
    podawać nazwy miasta) płacę za dom z 3 sypialniami i ogrodem 350 funtów
    miesięcznie + 84 funty Council Tax. Na dobre jedzenie dla 2 osób 200 funtów
    miesięcznie to aż nadto. Dochodzą, oczywiście, inne rachunki. Telefon BT,
    komórki, woda raz na pół roku, prąd, gaz. Nie potrafię powiedzieć, ile to wynosi
    miesięcznie, bo większość rachunków przychodzi co 3 miesiące i nie są nie do
    zapłacenia. Nie mamy żadnych benefitów. Twierdzę, że tutaj jest szansa na
    utrzymanie rodziny, nawet z zarobków minimalnych, szczególnie, jeśli pracują 2
    osoby, a w Polsce takiej szansy nie ma. I nie, nie cieszy mnie to. Boli mnie
    bardzo, że Polacy zmuszeni są emigrować za pracą. Większość z nich nigdy nie
    opuściłaby naszego pięknego kraju, gdyby mieli tam szanse utrzymania siebie/rodziny.
  • Gość: czaras IP: *.brnt.adsl.virgin.net 06.08.08, 00:16
    Mozna itak ujmowac ze jest ciezko w angli ale fakt jest faktem jezeli ma tu sie
    dzieci i pracuje za minimum to jest lepiej i nie ma o czym mowic co do pana
    wyliczen to nie kazdy zyje w londynie i jak sie ma dzieci to szybko mozna dostac
    dom z councilu, ale tu nie chodzi tylko o pieniadze tu jest po prostu normalniej
    kultura generalnie wyzsza, brak rasizmu , i nie ma pogoni za utraconym zyciem
    jest spokojniej , polska jest dla mnie piekna i pozostanie ale to niestety nie
    jest moj dom moj dom to anglia,z jej morze brzydota ale taka lubie , nikt tu
    nikomu nic nie udowadnia nie szpanuje, po prostu sie zyje
  • kloceklego 06.08.08, 09:08
    A 1200 funtow za mieszkanie dwupokojowe to przepraszam gdzie? Na szczycie Big
    Bena? Bo ja place 500 + 100 council taxu + rachunki. a wynajecie studio to
    jakies 350 funtow a mieszkania z jedna sypialnia to 420. Moze podales ceny z
    najdrozszej dzielnicy Londynu. Ja mieszkam w okolicach Bristolu i za 1200 funtow
    to wynajme dom z piecioma sypialniami.
    A co do powrotów - jak ktos chce, to prosze bardzo. Kaczki sie uciesza jak sie
    bedziecie rozliczac z zarobkow w UK i w Polsce.
  • Gość: też z uk IP: *.cdif.cable.ntl.com 06.08.08, 10:07
    800 funtów + około 200 working tax credit + house benefit + child benefit lub
    maternity pay (39 tyg) = wyjdzie spokojnie 1000 funtów, za to podane przez
    Ciebie ceny mieszkań są zawyżone.
  • Gość: atuskr IP: *.lanet.net.pl 05.08.08, 19:00
    Jesli zyjesz za 200 funtow na dobrym poziomie to co Ty jadles w Polsce?
    Pomnozcie jego wyliczenia x2, a wtedy wyjdzie Wam bezstresowe zycie w Anglii.
  • Gość: :O) IP: *.belf.cable.ntl.com 06.08.08, 10:58
    > Powodzenia i swietlanej przyszlosci w UK za minimalna pensje Ci
    > zycze. Ciekaw jestem jak bedziesz mowil jak bedziesz mial rodzine
    na utrzymaniu
    ---------
    jas fasola, czy ty sie zastanawiasz nad tym co piszesz czy
    zwyczajnie zapomniales dzisiaj o tabletkach?
    Ciekawe jak on ma wyzywic rodzine za minimalna pensje w Polsce??? W
    wieku 30 lat straci zeby, bedzie wygladal jak szmaciarz, do tego
    bedzie wszedzie na okolo traktowany jak gowno. Taka oto ma
    przyszlosc (z rodzina)za minimalna place w Polsce.
  • Gość: janek IP: *.sunrise.net 05.08.08, 17:25
    A ja jestem specjalista z pensja 55K i za dwa tygodnie wracam z cala
    rodzina do Polski. Prace juz mam za prawie takie same pieniadze.
    A tak na marginesie to pisza tutaj przewaznie frustraci z UK, ktorzy
    chca sie upewnic ze dobrze zrobili - tez taki bylem 10 lat temu. Nie
    wazne czy sie mieszka za granica czy w Polsce trzeba znac swoja
    wartosc i sie cenic. Moi znajomi w Polsce tez calkiem dobrze zyja
    sobie - mowie o specjalistach (nie instalatorach windowsa) i nikt
    nie mysli o wyjezdzie.
  • Gość: piter IP: 213.17.162.* 05.08.08, 17:29
    tak, ale w Polsce nie jesteś w stanie pracować za jakieś 500-1000
    funtów dziennie na kontrakt jako specjalista.
    Tutaj możesz takie pieniądze zarobić wyłącznie jako dyrektor w
    bardzo dużej firmie.
  • m4t 05.08.08, 19:38
    Gość portalu: janek napisał(a):
    > Prace juz mam za prawie takie same pieniadze.

    Czyli prawdopodobieństwo tego, że pracujesz w tej samej firmie, robiąc to samo i
    tyle tylko, że az niższą stawkę i w innej lokalizacji jest wysokie :)
  • szfindel 05.08.08, 19:42
    Gość portalu: janek napisał(a):

    > A ja jestem specjalista z pensja 55K i za dwa tygodnie wracam z cala
    > rodzina do Polski. Prace juz mam za prawie takie same pieniadze.
    > A tak na marginesie to pisza tutaj przewaznie frustraci z UK, ktorzy
    > chca sie upewnic ze dobrze zrobili - tez taki bylem 10 lat temu. Nie
    > wazne czy sie mieszka za granica czy w Polsce trzeba znac swoja
    > wartosc i sie cenic. Moi znajomi w Polsce tez calkiem dobrze zyja
    > sobie - mowie o specjalistach (nie instalatorach windowsa) i nikt
    > nie mysli o wyjezdzie.

    Moze i kolega ma prace za jak to mowi "podbne pieniadze". Ja tam tylko wiem
    (choc frustratem sie nie czuje), ze w Polsce poza pieniedzmi co innego wchodzi w
    gre. Uklad pracownik-pracodawca jest jak uklad niewolnik-wlasciciel, szczegolnie
    wlasnie, gdy chce sie dostac prace za jak to kolega mowi "podobne pieniadze".

    Kolega popracuje w Polsce to wtedy moze cos npisze.
    10 lat poza granicami robi swoje.
    A powrot czesto jest tylko swego rodzaju zderzeniem z zupelnie innym (powiem
    szczerze brutalnym) swiatem.
    No zobaczymy.
    By zylo sie lepiej.
    Specjalistom.
  • Gość: gos IP: *.hers.cable.ntl.com 05.08.08, 20:24
    55K czego zl to kiepski z ciebie specjalista, euro no to zaczynasz byc
    specjalista, a jezeli mowiles o funtach to jestes wysokim (bardzo dobrym i
    cenionym) specjalista. Precyzuj troche bardziej, wystarczy juz bzdurnych
    komentarzy w internecie. Jak ktos ma ochote sprawdzic przed ewentualnym wyjazdem
    polecam: theitjobboard.com/ , takie sa realia i wymagania.
  • Gość: USA IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 06.08.08, 08:46
    Mieszkam w Californii i zarabiam ok 200tys USD rocznie (To jest ok 100tys funtow
    na rok). To jest BRUTTO. Po podatku zostaje 120tys dolcow co daje ok 60tys
    funtow na rok. PO PODATKU jaki jest zabierany zanim jeszcze zobacze wyplate.

    Powiem Wam, ze za te pieniadz zyje mi sie DOKLADNIE tak samo jak w Polsce za
    200tys PLN. Wiem ze ktos moze krzyczec nie wiem co ale tutaj dobra szkola(nie
    cpia, nie maja seksu w wieku 8 lat i nie strzelaja) jaka w PL byla za darmo
    dla dzieci kosztuje mnie 25tys dolcow/rok dla jednego dziecka.
    Naprawda. TAKA ZWYKLA jak w Polsce byla normalna podtawowka w
    zwyklym miescie kolo Warszawy. 2 dzieci 50tys sama PODSTAWOWKA.
    Zostaje nam 120tys-50tys 70tys USD= 140 000/rok. Raty domu co stracil 20%
    wartosci zzeraja nam 80% reszty, Zostaje nam 10tys dolcow to tyle co kosztuje
    jedzenie dla 5 osobowej ordziny tutaj na rok ($800/miesiac)
    Fakt, auta mamy tanie ale juz nie dentyste, nasz "ZUS" w USA
    (social security) to BANKRUT wiec musze odkladac sobie na emeryture.
    Koszty medyczne sa OLBRZYMIE 15 dni w szpitalu moze spokojnie splukac
    CALA moja roczna wyplate a ja MAM SWIETNE UBEZPIECZIE.
    Jestem w USA ze wzgeldow patriotycznych - USA to moja druga ojczyzna ale czasem
    mysle mialem duzo mniej w Polsce i suma summarum wychodzilo na to samo...
    pozdrawiam z USA
  • Gość: c IP: 89.127.245.* 06.08.08, 01:30
    no jak w uk miales 55k funtow i wracasz do pl pracowac za 55k zl tos sie niezle
    sfrajerowal chlopie, matematyka sie klania buahahah
  • Gość: xxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.08, 16:41
    PRZYWIEZC MOGA TYLKO KLOPOTY!!!
  • Gość: d IP: 192.28.65.* 05.08.08, 16:48
    pojada dalej ale nie do polski zeby zarobic 1000zl
  • Gość: pik IP: *.adsl.inetia.pl 05.08.08, 16:57
    Czy ich naprawdę oni są normalni w 2012 Anglicy będą mieli igrzyska
    olimpijskie...z tego co wiem to trzeba przy tym trochę robotników (czyt. z
    Polski) więc rewelacje takiej gazetki to nic innego jak rozgłos i nie
    potrzebna fanaberia. Kto ma wrócić to wróci, a jak dowie się ile kosztuje
    życie w tej chwili w Polsce to bardzo szybko wjedzie...polski emigrant z
    powrotem.
  • Gość: Gosc IP: *.europe.ppdi.com 05.08.08, 17:00
    Ten artykul to jakas bzdura. Nikt z moich znajomych nawet nie mysli o powrocie,
    tylko sprowadzaja rodziny do siebie, a kolejni mysla o wyjezdzie. Co z tego ze
    zlotowka mocna, skoro oni juz dawno nic na zlotowki nie przeliczaja? Zarabiaja
    funty, kupuja za funty i zyja w normalnym kraju bez tej PO-PISowej zgrai w sejmie.
  • Gość: elmo IP: *.icpnet.pl 05.08.08, 18:40
    gdzie w polsce najgorszy chleb kosztuje 8zł, pizza 60 zł gdzie w Polsce biegają gangi nastolatków mordujące nożami przechodniów, kilkaset ofiar rocznie.
  • Gość: elmo IP: *.icpnet.pl 05.08.08, 19:08
    to też jest dobre pytanie 3000 funtów ciężko osiągnąc przy 5 na godzine.
  • odzim22 05.08.08, 19:28
    Najgorszy to jakies 20p czyli 1.60 - Tesco value taniej niz w Pl
    jakby nie patrzyc, dobra pizze mam za 6 funtow - 24pln? W Polsce
    oczywiscie dresiarstwo z nozami nie istnieje, raczej z kijami do
    bejzbola lataja. Nie idealizujmy moze.
  • Gość: max IP: 194.168.231.* 05.08.08, 17:09
    W koncu napisze to calkiem jasno, bo juz naprawde czytac sie nie da
    tych tekstow o powrotach: Nikt, kto ma troche chociaz oleju w glowie
    i umiejetnosci w jakims fachu do Polski juz nie wroci. Bo to nie
    jest problem tylko zarobkow czy silnej zlotowki. Polska to nie jest
    normalny kraj. Wiecej - to nie kraj. To choroba. Doswiadczylem tego
    znowu, gdy bylem tam przez tydzien ostatnio. Po tej wizycie
    wyleczylem sie juz na dobre z wszelkich sentymentow.
    Pozdrawiam i daj Boze duzo szczescia Najlepszemu Krajowi Na
    Swiecie :-).
  • Gość: Obserwator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.08, 17:24
    Dokładnie. Komuś się wydaje, że mocna złotówka ściągnie ludzi bo zus topnieje w
    oczach. Pozostaje problem mentalny do czego tak naprawdę wracać? Jeżeli ktoś
    wyjeżdża z całą rodziną, bądź zakłada ją na emigracji to nie po to, żeby wracać.
  • Gość: haha_zlotowka IP: *.com 05.08.08, 17:09
    Głównym powodem powrotów ma być wysoki kurs złotówki? No nie osłabiajcie mnie,
    panowie "ekonomiści". Jedzenie i czynsz płacę (niespodzianka!) w walucie, w
    której zarabiam. Co mnie obchodzi kurs złotówki?
  • Gość: piter IP: 213.17.162.* 05.08.08, 17:27
    może czasami politycy i RPP zaczną czytać te fora i dowiedzą się że
    manipulowanie kursem złotego (zbyt mozna złotówka) w żaden sposób
    nie skusi powrotu Polaków. Tu trzeba reform i to prawdziwych, walki
    z biurokracją, wzrostu płac - tu chyba trzeba zmienić myślenie
    przedsiębiorców.
  • Gość: sa IP: *.chello.pl 05.08.08, 17:51
    A to takie ma znaczenie, że ponad połowa tych, ktorzy wyjechali kiedyś wróci do Polski.
    I oni tam pojechali odłożyć sobie kasę na dalsze życie.

    A skoro tak to mocniejszy zloty ostro daje im po kieszeni.
    Wsrod moich znajomych nieliczni planuja zostac na stale. Wiekszosc chce troche zebrac kasy i wrocic.

    Panie specjalisto, teraz Pan juz rozumie?
  • Gość: aaa IP: *.brnt.cable.ntl.com 05.08.08, 18:06
    Czesc moze przyjechala np. do UK zeby odlozyc sobie kase na dalsze zycie. Ale
    znaczna czesc przyjechala po to by sobie normalnie zyc. Moj znajomu przez piec
    lat nie placil tutejszego ZUS-u. Zaleglosc urosla okolo 600 funtow. Zaplacil w
    koncu wraz z jakimis odsetkami w granicach 650 funtow. Co staloby sie z takims
    kims w Polsce?
  • Gość: hm... IP: *.brnt.cable.ntl.com 05.08.08, 18:44
    650 funtów za pięć lat zaległości? Jesteś albo bardzo naiwny, albo kłamiesz celowo. Nawet przy minimalnej pensji zakładam, że byłoby to koło 10000 funtów podatku, nie wspominając już o fakcie, że wlepili by mu pewnie niezłą karę za unikanie płacenia podatku przez pięć lat.
    Anglia to piękny kraj ale nie ma co fantazjować.
  • Gość: aaa IP: *.brnt.cable.ntl.com 05.08.08, 19:43


    Gdybys tak umial czytac ze zrozumieniem jeszcze... Nigdzie nie pisalem o podatku
    tylko o tutejszym ZUS-ie.
  • Gość: agniecha IP: *.range86-153.btcentralplus.com 06.08.08, 09:22
    jest to mozliwe. jesli zarejesterujesz sie jako samodzielny przedsiebiorca twoj
    obowiazkowy ZUZ angieski = NI (National Insurance) odpwiednik polskiego ZUZu
    zdrowotnego jest na poziomie .......
    okolo 30 funtow za kWARTAL. !!!! Wiecej bedziesz placic jak zadeklarujesz i
    Twoje dochody wykaza ze lapiesz sie pod drugi stopien NI.

    Nie wspomne ze w kraju na Wisla czy sie stoi czy sie lezy jakies 100 zl/miesiac
    (SAMEGO ZDROWOTNEGO) sie nalezy.

    Co do kary... 100 funtow okolo.
  • m4t 05.08.08, 20:10
    Gość portalu: aaa napisał(a):
    > Moj znajomu przez piec lat nie placil tutejszego ZUS-u.

    To jak można go nie płacić?
    Wiem, że można nie płacić pracując na "czarno" ← ale wtedy to go nie trzeba płacić w ogóle i nie było by zaległości;

    A... minimalny jako samozatrudniony to !!!!!!!! 2,30 GPB/tydzień =~ 120 GBP/ rok czyli 600GBP za 5 lat. To za mało?

    W Polsce to by trzeba by było zapłacić
    (800 PLN/mies.) * (12 mies/rok) * (5 rok(ów :))) / (4 PLN/GBP) = 12000 GBP
    Zusu (Tak dużo bo złoty mocny) czyli jakieś 20x więcej a efektywnie 60x (biorąc pod uwagę fakt, że zarobki są 3x wyższe UK niż w Polsce)
    Panie Premierze Tusk prosimy obniżyć składkę ZUS 60 krotnie by zrównać ją do poziomu UK przy uwzględnieniu niższych pensji w Polsce.

    Już niedługo to jednoosobowe firmy zaczną emigrować :)

    Pozdrawiam

    www.direct.gov.uk/en/MoneyTaxAndBenefits/Taxes/WorkingAndPayingTax/DG_10016920
  • m4t 05.08.08, 20:15
    m4t napisał:
    > A... minimalny jako samozatrudniony to !!!!!!!! 2,30 GPB/tydzień =~ 120 GBP/ ro

    A przy zarobkach poniżej 4,825GBP / rok to w ogóle nie trzeba płacić

    Czyli mając firmę i zarabiając poniżej na polskie 1608PLN/mies. nie płacisz ZUS
    i Podatku(5025GBP? zwolnione) :)

    Czyli Panowie i Panie firemkę w UK a usługi w Polsce :)

    Pozdrawiam
  • Gość: Alfa IP: *.globalconnect.pl 06.08.08, 09:50
    Z tą firemką w UK a usługami w PL to jest dosyć duży problem. Przede wszystkim
    zakręcone jak słoik prawo podatkowe w PL jest problemem. Wiem, bo przerabiałem.
    Nie wiem jak by było z rozliczaniem VATu dla np konsumentów ale np przy usługach
    dla firm to pierwsze musisz wystawić fakturę wewnątrzwspólnotową a by to zrobić
    twój kontrahent musi mieć NIP europejski. Większość polskich firm takiego nie
    posiada i nawet nie interesuje się by takowy mieć. I jest problem z rozliczaniem
    VATu - problem jest po stronie klienta oczywiście, ale jak klient będzie miał z
    tego tytułu problemy to 2 raz do Ciebie nie przyjdzie. Kolejna sprawa, że robiąc
    usługi dla firm w PL, to mając siedzibę na terenie innego kraju wszyscy od razu
    węszą spisek i oszustwo. To też pracy nie ułatwia.
  • gandalph 06.08.08, 13:00
    Gość portalu: Alfa napisał(a):

    > Z tą firemką w UK a usługami w PL to jest dosyć duży problem.
    Przede wszystkim
    > zakręcone jak słoik prawo podatkowe w PL jest problemem. Wiem, bo
    przerabiałem.
    > Nie wiem jak by było z rozliczaniem VATu dla np konsumentów ale np
    przy usługac
    > h
    > dla firm to pierwsze musisz wystawić fakturę wewnątrzwspólnotową a
    by to zrobić
    > twój kontrahent musi mieć NIP europejski. Większość polskich firm
    takiego nie
    > posiada i nawet nie interesuje się by takowy mieć. I jest problem
    z rozliczanie
    > m
    > VATu - problem jest po stronie klienta oczywiście, ale jak klient
    będzie miał z
    > tego tytułu problemy to 2 raz do Ciebie nie przyjdzie. Kolejna
    sprawa, że robią
    > c
    > usługi dla firm w PL, to mając siedzibę na terenie innego kraju
    wszyscy od razu
    > węszą spisek i oszustwo. To też pracy nie ułatwia.
    No niezupełnie tak jest. Przedmówca wspomniał o siedzibie w UK i
    usługach w PL. Ustawy VAT-owskiej nie interesuje coś takiego jak
    eksport (nieważne, czy w ramach UE, czy w ogóle) usług, inaczej jest
    z towarami.

    --
    Quand on est mort, c'est pour longtemps
    Quand on est bête, c'est pour toujours.
  • Gość: panieneczka IP: *.bradfordcollege.ac.uk 08.08.08, 11:28
    aby otrzymac NIP europejski (wystawiania faktur na terenie EU)
    wystarczy zlozyc wniosek do Urzedu Skarbowego - czysta i szybka
    formalnosc
  • Gość: Bimbo IP: *.drs-tsi.com 05.08.08, 18:18
    dolara lub 80 centow za 1 euro. W przeciwnym razie dostalbym niezle
    po dupie. A ze kiedys zlotowka ostro spadnie, to nie watpie, bo
    nigdy nie ma tak, ze waluta idzie tylko do gory. Kiedys bylo tak z
    dolarem i co sie dzzieje z nim teraz.
  • Gość: Alfa IP: *.globalconnect.pl 06.08.08, 09:55
    Złotówka już nie spadnie niestety tak szybko. Zresztą już niedługo (kwestia
    kilku lat) wejdziemy do strefy euro, a podejrzewam, że w chwili kiedy będziemy
    wymieniać pln na euro to kurs będzie rzędu 1euro=2pln, albo jeszcze mniej.

    Co do dolara to jego kurs jest ściśle związany przede wszystkim z dewizami
    walutowymi (głownie dla Chin) oraz z ceną ropy. Więc nam w najbliższym czasie
    takie rzeczy nie grożą.
  • Gość: wiem IP: *.isp.broadviewnet.net 05.08.08, 17:46
    Kolejny denny artykulik Gazety. Ktos wypocil 3 zdania i rzadzi.
  • Gość: Kain IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.08, 17:58
    Zapomnieli napisać, że emigranci teraz będą masowo kupować mieszkania - minimum
    po dwa na głowę (bo przecież ich dzieci też będą kiedyś musiały gdzieś
    mieszkać). Koniec spadków, hossa od 2009.

    Acha, kto nie kupił, przegrał życie.

    Coś pominąłem?
  • Gość: Dexter IP: *.chello.pl 05.08.08, 21:29
    > Zapomnieli napisać, że emigranci teraz będą masowo kupować mieszkania - minimum
    > po dwa na głowę (bo przecież ich dzieci też będą kiedyś musiały gdzieś
    > mieszkać). Koniec spadków, hossa od 2009.
    > Acha, kto nie kupił, przegrał życie.
    > Coś pominąłem?

    Nie, nie pominąłeś. Napiszą to w kolejnym artykuliku. Właściwie to już zaczęli zaklinać rzeczywistość: dom.gazeta.pl/nieruchomosci/1,73497,5550631,Boom_i_zalamanie_w_nieruchomosciach.html
  • Gość: dlugi IP: *.u.pppool.de 05.08.08, 18:02
    jesli chodzi o Niemcy, to faktem jest, ze wraca sporo osob.Nie mowie o Slazakach
    -dwupaszportowcach. Chociaz rozmawiam z wieloma z nich i skarza sie, ze w
    Niemczech to juz nie to co kiedys.
    Jesli straci sie tu prace, to o nowa jest bardzo trudno.A o pracy w biurze a nie
    na budowie czy knajpie,to mozna zapomniec.
    Ogloszen o nowych miejscach pracy jest b.malo, chyba ze mowimy o najprostszych
    czynnosciach albo wysokokwalifikowanych specjalistach.
    Jest pelno za to ofert pracy na bazie 400 EUR w niepelnym wymiarze czasu.400 EUR
    jest bez podatku dla pracownika,a dla pracodawcy wiaze sie z malymi kosztami
    pobocznymi.
    Jesli nie ma sie w rodzinie osoby zatrudnionej na pelnym etacie to takie
    pieniadze starcza jedynie na czesc czynszu.
    Przy obecnym kursie EUR/zl ludki zaczynaja kalkulowac czy nie lepiej pracowac w
    Polsce za 3 tys zl na reke.ale miec rodzine pod bokiem.
    W ostatnich dwoch latach drastycznie spadla ilosc chetnych do pracy w Niemczech
    wsrod Polakow.Pracodawcy polscy moga tam placic w granicach 1500- 1800 EUR na
    reke + darmowe zakwaterowanie.
    Cale brygady schodzily z placow budow.
    Jest wiec faktem fala powrotow do Polski.
    Z drugiej strony w Polsce nastepuje kryzys w budowlance - jak jest w deweloperce
    dobrze wiemy.Czesc wracajacych bedzie wiec niemile zaskoczona, zwlaszcza z
    malych osrodkow.
    Nastepuje zrownywanie poziomow wynagrodzen i kosztow.W Polsce atutem jeszcze
    niedawno byla tania zywnosc.Dzis juz nie.Artykuly przemyslowe lepiej kupic w
    Niemczech,tak jak i czesc odziezy czy butow.
    Z punktu widzenia pracodawcy,nie widzi on sensu instalowania fabryki w Niemczech
    i placenia tam 3 krotnie wyzszych wynagodzden niz w Polsce a 5-10 krotnie
    wyzszych niz w Rumunii czy Bulgarii.
    Takich samych ludzi ma do dyspozycji przy prostych czynnosciach montazowych w
    Polsce,Bulgarii czy Niemczech.Jak myslicie,wiec ktory kraj wybierze?
    I to jest przyczyna, ze do Polski ludzie wracaja.
    Prawda jest natomiast, ze minimum socjalne, placowe w ttakich Niemczech jest
    nadal duzo wyzsze niz w Polsce.I biorac to pod uwage, czesc zostanie w
    Niemczech.W Polsce umarli by bowiem z glodu.
  • Gość: Chris IP: *.hsd1.nj.comcast.net 05.08.08, 18:19
    Tangible-pieniadze, kariera, wakacje
    Intangible-rodzina, przyjaciele, SWOJ KRAJ i SWOJE KORZENIE
  • Gość: Bimbo IP: *.drs-tsi.com 05.08.08, 18:23
    do 4 zl za dolara lub 80 centow za 1 euro. W przeciwnym razie
    dostalbym niezle po du*pie. A ze kiedys zlotowka ostro spadnie, to
    nie watpie, bo nigdy nie ma tak, ze waluta idzie tylko do gory.
    Kiedys bylo tak z dolarem i co sie dzieje z nim teraz.
  • Gość: oli IP: *.cable.smsnet.pl 05.08.08, 18:31
    1000-1500 zł to normalne zarobki poza Wawa - w moim miescie ( 400 tys) takie
    pieniadze to zarabia ekspedientka, ale nie zaden normalny pracownik.
  • Gość: Touchuras IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.08, 18:37
    Czyli mamy rozumieć, że ekspedientka, sprzątaczka, sprzedawca, robotnik, to
    ludzie jakiejś gorszej kategorii? Każdy ma prawo godnie zarabiać, a nie dostawać
    jałmużnę jak to się dzieje w tym kraju absurdów jakim jest Polska.
  • swoboda_t 05.08.08, 20:42
    Wszędzie na świecie (może z wyjątkiem Korei Pn. itp. wynalazków)
    kasjerka, ekspedientka czy sprzątaczka (lub męski odpowiednik)
    zarabia marnie. Tak wychwalane tu 1000 funtów czy euro to dla
    mieszkańców zachodu nędzne grosze. Różnica polega na tym, że te
    grosze pozwalają żyć na lepszym poziomie niż grosze w PL. Ale
    nigdzie takie zawody nie są dobrze opłacane. U mnie w mieście
    podobnie - za 1000-1500 zł w większosci pracują ludzie bez
    umiejętności, stażu albo - powiedzmy to wprost - ambicji. Realnie
    zarobki większosci społeczeństwa są wyższe i cały czas rosną
    (przynajmniej w moim środowisku, nie nalezę do żadnej elity), choć
    oczywiście są wciąż niezadowalaajace. Emigranci niech nie wracają -
    poolepszenie sytuacji w kraju to również zasługa ich wyjazdów.
    Zróbcie nam i sobie przysługę - zostancie za granicą ;)

    --
    Zieleń, zabytki, autobany czyli... Katowice na fotografiach (w ilości około mnóstwo). Zaprasza swoboda_t aka 1000city :)
  • Gość: luj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.08, 18:38
    O fuj. I te panny obracane przez murzynów/hindusów/arabów też wrócą?
  • Gość: g IP: *.ghnet.pl 05.08.08, 21:47
    Lepiej nie:)
  • Gość: bm IP: 81.171.165.* 05.08.08, 19:12
    chcac wrocic musieli wczesniej wyjechac. Nic tylko wracaja. I to
    masowo. A ilosc Polakow za granica stale rosnie. Tym wracajacym
    pomylily sie kierunki czy co ? Przeciez podobno nikt nie wyjezdza a
    wracaja nawet ci co nigdy nie wyjechali.
  • piotrek_meteorolog 05.08.08, 19:12
    A po diabła nam oni?! Emigracja?! To już jest nuuuuudne...
  • Gość: igllo IP: *.ri.ri.cox.net 06.08.08, 00:05
    licz ze polska sie im odwdzieczy.przeciez slali tam fortuny .
  • Gość: xedos IP: *.belf.cable.ntl.com 06.08.08, 11:59
    A po co nam tacy planci jak ty,wszyscy są ludzmi,a jak widac
    niektórzy jak ty nieudacznikami...
  • Gość: Nick IP: *.vide-sat.pl 05.08.08, 19:15
    .
  • tomaszbiker 05.08.08, 19:33
    W życiu bym takiego gnoja, uciekinera nie zatrudnił! Wara, wracaj
    niedorajdo życiowa tam gdzie pojechałeś!
  • malte1 05.08.08, 19:38
    pewnie, ze bys nie zatrudnil, bo by cie nie bylo na niego stac. polskie
    piekielko wita! uwazaj zeby z zawisci do lepiej zarabiajacych ci pecherz nie
    wysechl.
  • Gość: zdegustowana IP: 85.11.106.* 05.08.08, 19:44
    W życiu nie chciałabym pracować u chama,który nie potrafi się nawet ładnie
    wysłowić.Typowy polski nowobogacki płacący najnizszą krajową i łamiący większość
    przepisów Kodeksu Pracy.Olać ich!!!!
  • szfindel 05.08.08, 19:55
    tomaszbiker napisał:

    > W życiu bym takiego gnoja, uciekinera nie zatrudnił! Wara, wracaj
    > niedorajdo życiowa tam gdzie pojechałeś!

    Niedorajda mowisz?
    Hmmm
    Ja myslalem, ze niedorajdy zostaly w kraju.
  • Gość: Andrzej IP: *.t-mobile.co.uk 05.08.08, 20:26
    Jaki Ty jestś kut.s, kto jest niedorajdą? Masz sieroto odwagę
    gdziekolwiek pojechać? Niedorajda siedzi w domu i narzeka.
  • sselrats 05.08.08, 21:00
    No i padl blady strach na polskich malych i srednich pracodawcow, bo
    ludzie wracajacy z emigracji bada szerzyc wywrotowe idee o ludzkim
    traktowaniu pracownika przez pracodawce.
  • Gość: Jooker IP: *.b-ras1.blp.dublin.eircom.net 05.08.08, 21:53
    ...jestem pewien, że nie zrozumiesz ani słowa z tego co napisze ale zaryzykuje...
    ...nigdy nie będziesz pracodawcą zakompleksiony, ograniczony, tępy, żałosny
    baranie...to po pierwsze...ty napewno byś sobie nie dał rady gdziekolwiek w
    europie bo ewidentnie debilem od ciebie podaje...to po drugie
    ...ludzie maja prawo żyć tam gdzie im wygodniej, chcieli to wyjechali...to po
    trzecie...ale ty ich juz nienawidzisz bo w porownaniu do ciebie maja gore
    pieniedzy, ty o tym marzysz i zyczysz im najgorszego...nie pociesze cie, kazdy z
    nich ma ciebie w dupie wiec daruj sobie tak tępe wpisy, bo sie
    osmieszasz...jestes gorszy od kazdego z emigrantow, takich jak ty powinni
    wysiedlac z kraju idioto...kto ciebie wystrugal??? w kazdym razie napewno
    spieprzyl robote... zalosne, ze zyje wsrod tak prymitywnych postaci... i co
    zrozumiales cos??? tak myslalem...ehhh...szkoda mi ciebie...
  • Gość: boss_michnika IP: *.zax.pl 05.08.08, 23:08
    wylałeś z siebie tylko chamski bełkot rozgoryczonego emigranta. Zrozumiałeś że kilka mln mieszzkańców Polski ma wyższe dochody od tycg co wyemigrowali do "starej" UE?
  • Gość: KaSia z M IP: 78.152.241.* 05.08.08, 23:27
    Hej, ja znam ten ton. Jest taki ZGRYŹLIWY blogowicz w Irlandii. Nikt
    go nie rozumie i wszystkich mu szkoda.A i jeszcze nie chce mu się
    wielu rzeczy;-))
  • Gość: m IP: *.nm.e-zet.pl 05.08.08, 22:12
    nikt by u takiego chama pracodawcy nie chciał pracować- wstyd wielki pracodawco
    polski

    lepiej byłoby ci jakby ci ludzie siedzieli w polsce a bezrobocie było ponad 50%-
    miałbyś pracowników za 200, 300zł albo darmowych niewolników przyjmowanych na
    tzw. okres testowy- oczywiście bezpłatny
  • Gość: jan.długosz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.08, 23:08
    chamstwo i wywyższanie się...
  • Gość: aaaaaa IP: *.ppcor.org.pl 06.08.08, 08:00
    Ciekawe palancie jakim musiałeś być pracodawcą, że pracownicy tobie
    uciekli. Gdyby mieli tak dobrze u ciebie ty wielki pracodawco z
    firmy "drucik" to z pewnością miałbyś do dzisiaj pełną obsadę.
  • Gość: Marcin IP: *.filter.imagine.ie 06.08.08, 08:41
    na cale szczescie nie jestes i z twoim ptasim mozdzkiem pewnie nigdy nie
    bedziesz :D:D
  • Gość: bezrobotna IP: *.ozorkow.mm.pl 06.08.08, 09:04
    Od roku jestem bez pracy i bez najmniejszych perspektyw na nią w naszym PIĘKNYM
    kraju, gdzie nie liczą się umiejętności, wiedza, doświadczenie czy też
    wykształcenie ale przede wszystkim WIEK. Dla ludzi po 50-tym roku życia nie ma
    tutaj miejsca i są dyskryminowani tylko dlatego, że za wcześnie sie
    urodzili!!!!!!!!!!!!!!!!! A każdemu należy sie godne życie a nie WEGETACJA!!!!!
  • Gość: obywatel swiata IP: *.range86-137.btcentralplus.com 06.08.08, 10:44
    Dobrze ze napisales bedac pracodawca. Poniewaz nigdy nim nie
    bedziesz. Pamietaj podróze ksztalca a ci którzy przjada z powrotem
    do Polski napewno nie dorównaja ci twoim chamstwem, i dobrze.
  • Gość: zian IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.08, 11:24
    ale jesteś , czy jestes tylko wyrobniekiem he ? frajerze
  • Gość: czele IP: 217.205.71.* 06.08.08, 12:49
    Ty, Cwaniak, jestem pewien, ze Ci sie w zyciu super powodzi.
  • Gość: Kamila IP: *.icpnet.pl 05.08.08, 19:50
    Przestańmy sobie tak perfidnie dogryazać, jeden wyemigrował do niemiec i zaraz coś krzyczy o Polaczkach (jakiez to polskie) drugi siedzi w kraju ale na złość niewiadomo komu kupuje jogurty Francuskiego Danone. Ktoś założy firme to napewno ukradł lub "jak ja bym miał milion to bym też założył taką"

    Drogi czytelniku jezeli to czytasz to zerwij z tym zwyczajem :) uśmiechaj się do przechodniów kupuj polskie produkty bo twoja emerytura będzie pochodzic z polskich firm i jak sąsiad się dorobi to nic tylko się cieszyć obserwowac i naśladować, absolutnie nie dziurawić kół w samochodzie. Drodzy emigranci my też mamy przedruki z daili mail więc prosze nie piszcie nic o jakis Polaczkach itd.

    Z wielkim i serdecznym uśmiechem Kamila -mieszkająca w Polsce lecz w swoim zyciu byłam kiedyś emigrantką.

    Pozdrawiam :*
  • Gość: Wiedźmin IP: *.adsl.inetia.pl 05.08.08, 19:51
    "Powracający emigranci >mogą zmienią<..." - a ja za takie coś nie zatrudniłbym
    autora tego tekstu, a na pewno wysłałbym go na kurs języka polskiego, i to na
    jego koszt.
  • sselrats 05.08.08, 20:00
    A kiedy bedzie ten artkul o Brytyjczykach, Irlandczykach i Niemcach
    emigrujacych do Polski?
  • gregsmile 05.08.08, 20:36
    na pewno zadziała, ale w drugą stronę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.