Dodaj do ulubionych

Emigranci wracają: inflacja zwolni, pensje spadną

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.08, 12:24
jaki sens wracac, kiedy jednak ciągle mozna zarobic więcej poza
Polską!!! Wbrew wszystkiemu, tutaj ciągle zarobki (realne, nie tam
zadna srednia, warszawska pensja czy plus "niby" podwyzki) to 1000 -
1500 na rękę (tj. +/- 500 euro) a 120 euro to średni czynsz za
mieszkanie w bloku...prawie 100 euro to opłaty (gaz, prąd, woda,
internet, no i podwyzki niektórych mediów, jakie maja nastąpic).
Badzcie kolegami i zostancie na emigracji-polskie pensje nie mają z
czego spadać!
Obserwuj wątek
        • znajomy_jennifer_lopez Wracają, nie wracają i wyjezdzają 05.08.08, 19:08
          Sredni menagement może dostać porównywalne pieniadze i w Polsce i w Irlandii czy UK czyli 10-15 tys zł/mc
          Budowlaniec w Irlandii może zarobić do 10 000zł, w PL niewiele mniej (7-8 tys zł), biorąc pod uwage koszty życia, zostają mu podobne pieniadze
          I ci ludzie moga wrócić

          Natomiast:
          sprzątaczka w Impelu - w PL zarobi 1-1,5 tys zł, czyli odłoży 0-500zł
          sprzątaczka w Irlandii zarobi 1500 euro, czyli odłoży z 500-1000 euro

          kasjerka w Lidlu w Irlandii może odłożyć 3000zł (1000euro)
          kasjerka w Lidlu w Polsce jest magikiem jak odłoży 1000zł (300 euro)

          średnio średni menagement, supervisor, brygadzista (bez wyższego wykształcenia ale z angielskim) kt w PL może wyciągnąć 2-5 tys zł. w
          Irlandii bez problemu może wyciągnąc 2-4 tys euro (30-50 tys euro rocznie)
          i ci chyba szybko nie wrócą

          A absolwenci różnych rodzajów studiow, spawacze i generalnie młodzi ludzie itp itd beda nadal wyjezdzac - by dorobić i wrócic.
          Dlaczego? Bo nie mają mieszkań: wiec co z tego że dostaną 2-3 tys zł na rękę (oby) skoro za wynajecie mieszkania w jakims Wrocławiu musi zapłacić 2 tys? Albo 1 tys zł za pokój.
          To lepiej wyjechać by "dorobić" plus/i/lub poznać świat, nabrać doświadczenia, przeżyć przygode - i ci będą nadal wyjezdzać
          • 111slavo Budowlaniec 7-8 tys pln w Pl? 06.08.08, 01:37
            Dobrze sie czujesz stary czy moze masz na mysli architekta nie
            budowlanca?
            Jest jeszcze inna sprawa: na zachodzie pracujesz 40h/tydzien i masz
            1000-2000 E/L
            W PL na wspomniane 7-8 tys pln (jesli to mozliwe, a niemozliwe)
            potrzebujesz 168 h na tydzien.

            pozdr
            • Gość: moe Propaganda z siłą wodospadu pierze umysły IP: *.hotspot.bialystok.pl 06.08.08, 11:18

              Kiedyś w wyborczej pisano o tzw. skoczkach ,to ci którzy zmieniają często pracę
              ,bo tam lepiej płacą ,bo tam bonusy ,bo karnet na tenis itp.
              A tu ,ku...a było już bezrobocie 30 % ,a w gazecie artykuły o skoczkach i jak
              to fajnie w Polsce .Ciekawe ,jak skończyli ci co łyknęli propagandę ? ;)
              A uciekać w tamtym okresie nie było gdzie ! Polska jeszcze nie była w UE,do
              USA wiz nie dawali .Znajomy ,kolega ze studiów (skoczek ) zawisną tak miedzy
              skokami miedzy jedną robotą ,a drugą ,uratował się w ostatniej chwili ,dostał
              zieloną kartę i ewakuował się do USA .Polski inżynier ,siding układa ,na
              kontrakcie he he ,w tej Ameryce .
          • Gość: ktoś Re: Wracają, nie wracają i wyjezdzają IP: *.kampmann.de 06.08.08, 13:27
            znajomy_jennifer_lopez napisał:

            > Sredni menagement może dostać porównywalne pieniadze i w Polsce i
            w Irlandii cz
            > y UK czyli 10-15 tys zł/mc

            hm...
            ciekawe obliczenia
            po pierwsze jak nie umiesz pisać po angielsku to lepiej nie pisz
            a po drugie to pokaż mi tych kierowników średniego szczebla co w
            Polsce zarabiają 10-15 tys. (OK no może 1% ma takie zarobki).
            • znajomy_jennifer_lopez Re: Wracają, nie wracają i wyjezdzają 07.08.08, 17:43
              Sredni ManAgement, lepiej? purysto jezykowy
              Dla mnie liczy sie content a nie drobiazgi ale OK, to Ty masz racje.

              A co do mojej wypowiedzi to:
              a) moi znajomi mają tyle, tyle zarabia średni management z dobrym wykształceniem w dobrych firmach
              b) okreslenie "średni średni management" dotyczyło średniego szczebla kierowniczego, bardziej własnie kierowniczego niż zarządczego i tam gdzie wykształcenie nie jest zbyt ważne, są ludzie kierownicy z przypadku itp, zarabiający 2-3 tys zł. Np supervisor, po naszemu brygadzista ekipy sprzątającej lub menedzer w magazynie - w PL dostanie 2-3 tys zł, w Irlandii może dostac 3-4 tys euro (też znam takich- wykształcenie praktycznie żadne ale w miare dobry angielski)
              Pani kadrowa, fakturzystka, czasy pracy, zus platnik i tym podobne pierdoły u nas opłacane w granicahc 2-3 tys zł, w Irlandii 2-3 tys euro plus możliwośc darmowego dokształcania (firma placi za studia szkolenia itp).
              Dużo by pisać o rozmaitych przypadkach, ale to zaciemniłoby sprawe.
              Uwazam ze nalezy wyróznic 3 grupy tak jak napisałem w I poście.
              Pozdrowienia
      • Gość: aaa Re: Emigranci wracają: inflacja zwolni, pensje sp IP: *.brnt.cable.ntl.com 05.08.08, 17:01
        Jakies bzdury wypisujesz. Wlasnie tu (UK) za minimalna pensje da sie ZYC a nie
        WEGETOWAC. Mam mnostwo zanjomych zarabiajacych tu minimum (jakies tysiac fintow
        miesiecznie) i nie narzekajacych. A co ciekawsze ostatnio dwie zanajome pray,
        ktore w Polsce nie maja najgorzej (oboje pracuja, zarabiaja lacznie jakies 2 i
        pol tysiaca miesiecznie netto, nie placa za mieszkanie) zbieraja sie do
        przyjazdu tutaj.
          • Gość: aaa Re: Emigranci wracają: inflacja zwolni, pensje sp IP: *.brnt.cable.ntl.com 05.08.08, 18:02
            Jak bede zyl za minimalna? Tak jak zyja setki tysiecy, jesli nie miliony ludzi.
            Zakladam, ze zona moze pracowac, wiec sa to juz dwie minimalne pensje. Za
            wynajecie dwusypialninego mieszkania zaplacisz w Londynie (zalezy oczywsicie od
            strefy i standardu) okolo 1000 funtow. Mozesz otrzymac(i prawie napewno
            otrzymasz) housing benefit, ktory pokryje znaczna czesc czynszu. Sa rowniez
            dodatki na dzieci (nie wiem ile wynosza). Jesli pojde do lekarza i dostane
            recepte zaplace za lekarstwa standardowe, bodajze 6 funtow, niezaleznie od ceny
            lekarstw. Wszelkie sprawy urzedowe i inne zalatwie przez telefon albo internet.
            Kupujac samochod dostane go z istniejacymi tablicami rejestracyjnymi i dowodem
            rejestracyjnym nie spedzajac ani sekundy w jakimkolwiek urzedzie.
            Z pobieznych wyliczen wynika, ze jedna najnizsza pensja (uwzgledniajac benefity)
            wystarczy do zaspokojenia potrzeb zyciowych czyli op[lat za mieszkanie i
            komunikacje. Powiedzmy, ze czesc drugiej, jakies 200 funto, to wyzywienie na
            dobrym poziomie. Pozostaje okolo 800 funtow na przyjemnosci i inne wydatki.
            Przyjmijmy, ze sa jakies nieprzewidziane wydatki i koszty ok, 300 funtow
            miesiecznie. Tak czy owak zostaje Ci 500 na co chcesz. Przedstawisz takie
            wylicznie przy dwoch polskich minimalnych placach?
            • Gość: pppx Re: Emigranci wracają: inflacja zwolni, pensje sp IP: *.adsl.inetia.pl 05.08.08, 18:37
              wyliczenia dla Polski
              2* 1000 zł netto

              Bilans dla dwojga: (miesięcznie)

              mieszkanie (kawalerka minimum 800 zł, mieszkanie 2 pokojowe min 1000zł ) -
              mieszkanie w średnim mieście (Kraków, Warszawa pomnóż przez 1,5)
              czynsz ok. 300 zł (ogrzewanie, remonty itp.)
              media (prąd 100 zł,gaz 30, internet 50 zł)
              skromne jedzenie dla 2 osób: 500 zł
              --------------------------------------------------------------------
              1980 zł

              Jak ktoś tak niewiele zarabia to
              1) MUSI mieszkać z rodzicami
              2) Rodzice MUSZĄ partycypować w kosztach młodej pary
            • Gość: K. Re: Emigranci wracają: inflacja zwolni, pensje sp IP: *.brnt.cable.ntl.com 05.08.08, 18:56
              Rozumiem, że kolega tu nowy i bardzo pedekscytowany. Niestety realia nie są tak różowe. Minimalna pensja w Uk to nie 1000, tylko ok 800 funtów (minimalna stawka 5,52 plus 37,5 godziny pracy w tygoniu minius podatek-było nie było daje Ci to jakieś 180 funtów na rękę tygodniowo). 1000 funtów za mieszkanie z 2 sypialniami to chyba jakaś mega okazja.Trzeba liczyć 1200 plus council tax i rachunki wyjdzie koło 1400, 1500 funtów. Co to benefitów to i owszem są ale trzeba tu najpierw przez jakiś czas popracować. No ale policzmy obiektywnie. Pracujesz za minimalną stawkę 800 funtów. Twoja żona zajmuje się dwójką dzieci, więc nie ma możliwości pracować. Dostajecie benefity to fakt, ale jest tego wszystkiego około 400 funtów. No więc masz 1200 funtów miesięcznie do dyspozycji. O wynajęciu normalnego mieszkania możesz pomarzyć. Wynajmujesz studio flat za które płacisz 700 funtów. 400 wydajesz na jedzenie, zostaje Ci 100... Nie ma co fantazjować panie i panowie. Co do powrotów i fakt, że ludzie wracają i nie ma im się co dziwić. Zaklinanie rzeczywistości nic tu nie pomoże.
              • Gość: aaa do K. IP: *.brnt.cable.ntl.com 05.08.08, 19:48
                Jesli dla Ciebie siedmioletni pobyt, to nowosc, to w porzadku.
                Nie chce mi sie bawic w wylicznia dokladne, bo szkoda mi na to czasu. I tak
                pewnie wiesz lepeij po miesiecznym pobycie.
                Jesli chodzi o mieszkanie to akurat w zachodnim Londynie (pogranicze II i III
                strefy) place £9200 plus 120 council taxu i nie jest to zadna rewelacja.
                Dlaczego zona ma sie zajmowac dwojka dzieci? Dzieci chodza do szkoly, wiec
                zajmowac sie nimi trzeba popludniami li i jedynie.
              • korkix78 ??? :) pozwole sobie te ekstreme skorygowac :) 05.08.08, 21:12
                No ale policzmy obiektywnie. Pracujesz za m
                > inimalną stawkę 800 funtów. Twoja żona zajmuje się dwójką dzieci, więc nie ma m
                > ożliwości pracować. Dostajecie benefity to fakt, ale jest tego wszystkiego okoł
                > o 400 funtów. No więc masz 1200 funtów miesięcznie do dyspozycji. O wynajęciu n
                > ormalnego mieszkania możesz pomarzyć. Wynajmujesz studio flat za które płacisz
                > 700 funtów. 400 wydajesz na jedzenie, zostaje Ci 100... Nie ma co fantazjować p
                > anie i panowie.

                Obiektywne?
                Twoje wyliczenia sa poprawne tylko i wylacznie w niezwykle ekstremalnym przypadku.
                Podales brytyjskie minimum ustawowe, dodajac zone co zajmuej sie dziecmi ( a
                wiec minimum przychodow) z zyciem w Londynie (czyli maximum kosztow).
                Jesli tak, to porownajmy z analogia w Polsce.
                A zatem z delikwentem zyjacym w Warszawie z zona wychowujacym dwojke dzieci, i
                pracujacym za minimum ustawowe (ile to w tej chwili netto jest? 800zl? 850? 900?).
                I jak wychodzi? Lepiej?

                Za minimalna stawke pracuje jednak naprawde mniejszosc Polakow (co innego
                ponizej przecietnej a zupelnie co innego za minimalne stawki), a zakladac, ze
                emigracja polska to Londyn, to tak jak zakladac, ze caly swiat to Stany Zjednoczone.

                Porownujmy jabla do jablek, a nie kawior na 30 pietrze Palacu Kultury z szpachla
                w brytyjskiej toalecie.

                --
                Wasz KorkiX (Zem)
              • moonfairy Re: Emigranci wracają: inflacja zwolni, pensje sp 05.08.08, 22:43
                Nie każdy mieszka, czy musi mieszkać, w Londynie. W Staffordshire (nie chcę
                podawać nazwy miasta) płacę za dom z 3 sypialniami i ogrodem 350 funtów
                miesięcznie + 84 funty Council Tax. Na dobre jedzenie dla 2 osób 200 funtów
                miesięcznie to aż nadto. Dochodzą, oczywiście, inne rachunki. Telefon BT,
                komórki, woda raz na pół roku, prąd, gaz. Nie potrafię powiedzieć, ile to wynosi
                miesięcznie, bo większość rachunków przychodzi co 3 miesiące i nie są nie do
                zapłacenia. Nie mamy żadnych benefitów. Twierdzę, że tutaj jest szansa na
                utrzymanie rodziny, nawet z zarobków minimalnych, szczególnie, jeśli pracują 2
                osoby, a w Polsce takiej szansy nie ma. I nie, nie cieszy mnie to. Boli mnie
                bardzo, że Polacy zmuszeni są emigrować za pracą. Większość z nich nigdy nie
                opuściłaby naszego pięknego kraju, gdyby mieli tam szanse utrzymania siebie/rodziny.
              • Gość: czaras Re: Emigranci wracają: inflacja zwolni, pensje sp IP: *.brnt.adsl.virgin.net 06.08.08, 00:16
                Mozna itak ujmowac ze jest ciezko w angli ale fakt jest faktem jezeli ma tu sie
                dzieci i pracuje za minimum to jest lepiej i nie ma o czym mowic co do pana
                wyliczen to nie kazdy zyje w londynie i jak sie ma dzieci to szybko mozna dostac
                dom z councilu, ale tu nie chodzi tylko o pieniadze tu jest po prostu normalniej
                kultura generalnie wyzsza, brak rasizmu , i nie ma pogoni za utraconym zyciem
                jest spokojniej , polska jest dla mnie piekna i pozostanie ale to niestety nie
                jest moj dom moj dom to anglia,z jej morze brzydota ale taka lubie , nikt tu
                nikomu nic nie udowadnia nie szpanuje, po prostu sie zyje
              • kloceklego Re: Emigranci wracają: inflacja zwolni, pensje sp 06.08.08, 09:08
                A 1200 funtow za mieszkanie dwupokojowe to przepraszam gdzie? Na szczycie Big
                Bena? Bo ja place 500 + 100 council taxu + rachunki. a wynajecie studio to
                jakies 350 funtow a mieszkania z jedna sypialnia to 420. Moze podales ceny z
                najdrozszej dzielnicy Londynu. Ja mieszkam w okolicach Bristolu i za 1200 funtow
                to wynajme dom z piecioma sypialniami.
                A co do powrotów - jak ktos chce, to prosze bardzo. Kaczki sie uciesza jak sie
                bedziecie rozliczac z zarobkow w UK i w Polsce.
          • Gość: :O) jas fasola IP: *.belf.cable.ntl.com 06.08.08, 10:58
            > Powodzenia i swietlanej przyszlosci w UK za minimalna pensje Ci
            > zycze. Ciekaw jestem jak bedziesz mowil jak bedziesz mial rodzine
            na utrzymaniu
            ---------
            jas fasola, czy ty sie zastanawiasz nad tym co piszesz czy
            zwyczajnie zapomniales dzisiaj o tabletkach?
            Ciekawe jak on ma wyzywic rodzine za minimalna pensje w Polsce??? W
            wieku 30 lat straci zeby, bedzie wygladal jak szmaciarz, do tego
            bedzie wszedzie na okolo traktowany jak gowno. Taka oto ma
            przyszlosc (z rodzina)za minimalna place w Polsce.
        • Gość: janek Re: Emigranci wracają: inflacja zwolni, pensje sp IP: *.sunrise.net 05.08.08, 17:25
          A ja jestem specjalista z pensja 55K i za dwa tygodnie wracam z cala
          rodzina do Polski. Prace juz mam za prawie takie same pieniadze.
          A tak na marginesie to pisza tutaj przewaznie frustraci z UK, ktorzy
          chca sie upewnic ze dobrze zrobili - tez taki bylem 10 lat temu. Nie
          wazne czy sie mieszka za granica czy w Polsce trzeba znac swoja
          wartosc i sie cenic. Moi znajomi w Polsce tez calkiem dobrze zyja
          sobie - mowie o specjalistach (nie instalatorach windowsa) i nikt
          nie mysli o wyjezdzie.
          • szfindel Re: Emigranci wracają: inflacja zwolni, pensje sp 05.08.08, 19:42
            Gość portalu: janek napisał(a):

            > A ja jestem specjalista z pensja 55K i za dwa tygodnie wracam z cala
            > rodzina do Polski. Prace juz mam za prawie takie same pieniadze.
            > A tak na marginesie to pisza tutaj przewaznie frustraci z UK, ktorzy
            > chca sie upewnic ze dobrze zrobili - tez taki bylem 10 lat temu. Nie
            > wazne czy sie mieszka za granica czy w Polsce trzeba znac swoja
            > wartosc i sie cenic. Moi znajomi w Polsce tez calkiem dobrze zyja
            > sobie - mowie o specjalistach (nie instalatorach windowsa) i nikt
            > nie mysli o wyjezdzie.

            Moze i kolega ma prace za jak to mowi "podbne pieniadze". Ja tam tylko wiem
            (choc frustratem sie nie czuje), ze w Polsce poza pieniedzmi co innego wchodzi w
            gre. Uklad pracownik-pracodawca jest jak uklad niewolnik-wlasciciel, szczegolnie
            wlasnie, gdy chce sie dostac prace za jak to kolega mowi "podobne pieniadze".

            Kolega popracuje w Polsce to wtedy moze cos npisze.
            10 lat poza granicami robi swoje.
            A powrot czesto jest tylko swego rodzaju zderzeniem z zupelnie innym (powiem
            szczerze brutalnym) swiatem.
            No zobaczymy.
            By zylo sie lepiej.
            Specjalistom.
            • Gość: USA Re: Emigranci wracają: inflacja zwolni, pensje sp IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 06.08.08, 08:46
              Mieszkam w Californii i zarabiam ok 200tys USD rocznie (To jest ok 100tys funtow
              na rok). To jest BRUTTO. Po podatku zostaje 120tys dolcow co daje ok 60tys
              funtow na rok. PO PODATKU jaki jest zabierany zanim jeszcze zobacze wyplate.

              Powiem Wam, ze za te pieniadz zyje mi sie DOKLADNIE tak samo jak w Polsce za
              200tys PLN. Wiem ze ktos moze krzyczec nie wiem co ale tutaj dobra szkola(nie
              cpia, nie maja seksu w wieku 8 lat i nie strzelaja) jaka w PL byla za darmo
              dla dzieci kosztuje mnie 25tys dolcow/rok dla jednego dziecka.
              Naprawda. TAKA ZWYKLA jak w Polsce byla normalna podtawowka w
              zwyklym miescie kolo Warszawy. 2 dzieci 50tys sama PODSTAWOWKA.
              Zostaje nam 120tys-50tys 70tys USD= 140 000/rok. Raty domu co stracil 20%
              wartosci zzeraja nam 80% reszty, Zostaje nam 10tys dolcow to tyle co kosztuje
              jedzenie dla 5 osobowej ordziny tutaj na rok ($800/miesiac)
              Fakt, auta mamy tanie ale juz nie dentyste, nasz "ZUS" w USA
              (social security) to BANKRUT wiec musze odkladac sobie na emeryture.
              Koszty medyczne sa OLBRZYMIE 15 dni w szpitalu moze spokojnie splukac
              CALA moja roczna wyplate a ja MAM SWIETNE UBEZPIECZIE.
              Jestem w USA ze wzgeldow patriotycznych - USA to moja druga ojczyzna ale czasem
              mysle mialem duzo mniej w Polsce i suma summarum wychodzilo na to samo...
              pozdrawiam z USA
    • Gość: pik Emigranci wracają: inflacja zwolni, pensje spadną IP: *.adsl.inetia.pl 05.08.08, 16:57
      Czy ich naprawdę oni są normalni w 2012 Anglicy będą mieli igrzyska
      olimpijskie...z tego co wiem to trzeba przy tym trochę robotników (czyt. z
      Polski) więc rewelacje takiej gazetki to nic innego jak rozgłos i nie
      potrzebna fanaberia. Kto ma wrócić to wróci, a jak dowie się ile kosztuje
      życie w tej chwili w Polsce to bardzo szybko wjedzie...polski emigrant z
      powrotem.
    • Gość: max Emigranci wracają: inflacja zwolni, pensje spadną IP: 194.168.231.* 05.08.08, 17:09
      W koncu napisze to calkiem jasno, bo juz naprawde czytac sie nie da
      tych tekstow o powrotach: Nikt, kto ma troche chociaz oleju w glowie
      i umiejetnosci w jakims fachu do Polski juz nie wroci. Bo to nie
      jest problem tylko zarobkow czy silnej zlotowki. Polska to nie jest
      normalny kraj. Wiecej - to nie kraj. To choroba. Doswiadczylem tego
      znowu, gdy bylem tam przez tydzien ostatnio. Po tej wizycie
      wyleczylem sie juz na dobre z wszelkich sentymentow.
      Pozdrawiam i daj Boze duzo szczescia Najlepszemu Krajowi Na
      Swiecie :-).
        • Gość: sa Re: Co mnie, k... , obchodzi kurs złotówki? IP: *.chello.pl 05.08.08, 17:51
          A to takie ma znaczenie, że ponad połowa tych, ktorzy wyjechali kiedyś wróci do Polski.
          I oni tam pojechali odłożyć sobie kasę na dalsze życie.

          A skoro tak to mocniejszy zloty ostro daje im po kieszeni.
          Wsrod moich znajomych nieliczni planuja zostac na stale. Wiekszosc chce troche zebrac kasy i wrocic.

          Panie specjalisto, teraz Pan juz rozumie?
              • Gość: agniecha do hmmm - ZUS IP: *.range86-153.btcentralplus.com 06.08.08, 09:22
                jest to mozliwe. jesli zarejesterujesz sie jako samodzielny przedsiebiorca twoj
                obowiazkowy ZUZ angieski = NI (National Insurance) odpwiednik polskiego ZUZu
                zdrowotnego jest na poziomie .......
                okolo 30 funtow za kWARTAL. !!!! Wiecej bedziesz placic jak zadeklarujesz i
                Twoje dochody wykaza ze lapiesz sie pod drugi stopien NI.

                Nie wspomne ze w kraju na Wisla czy sie stoi czy sie lezy jakies 100 zl/miesiac
                (SAMEGO ZDROWOTNEGO) sie nalezy.

                Co do kary... 100 funtow okolo.
            • m4t Re: Co mnie, k... , obchodzi kurs złotówki? 05.08.08, 20:10
              Gość portalu: aaa napisał(a):
              > Moj znajomu przez piec lat nie placil tutejszego ZUS-u.

              To jak można go nie płacić?
              Wiem, że można nie płacić pracując na "czarno" ← ale wtedy to go nie trzeba płacić w ogóle i nie było by zaległości;

              A... minimalny jako samozatrudniony to !!!!!!!! 2,30 GPB/tydzień =~ 120 GBP/ rok czyli 600GBP za 5 lat. To za mało?

              W Polsce to by trzeba by było zapłacić
              (800 PLN/mies.) * (12 mies/rok) * (5 rok(ów :))) / (4 PLN/GBP) = 12000 GBP
              Zusu (Tak dużo bo złoty mocny) czyli jakieś 20x więcej a efektywnie 60x (biorąc pod uwagę fakt, że zarobki są 3x wyższe UK niż w Polsce)
              Panie Premierze Tusk prosimy obniżyć składkę ZUS 60 krotnie by zrównać ją do poziomu UK przy uwzględnieniu niższych pensji w Polsce.

              Już niedługo to jednoosobowe firmy zaczną emigrować :)

              Pozdrawiam

              www.direct.gov.uk/en/MoneyTaxAndBenefits/Taxes/WorkingAndPayingTax/DG_10016920
              • m4t Re: Co mnie, k... , obchodzi kurs złotówki? 05.08.08, 20:15
                m4t napisał:
                > A... minimalny jako samozatrudniony to !!!!!!!! 2,30 GPB/tydzień =~ 120 GBP/ ro

                A przy zarobkach poniżej 4,825GBP / rok to w ogóle nie trzeba płacić

                Czyli mając firmę i zarabiając poniżej na polskie 1608PLN/mies. nie płacisz ZUS
                i Podatku(5025GBP? zwolnione) :)

                Czyli Panowie i Panie firemkę w UK a usługi w Polsce :)

                Pozdrawiam
                • Gość: Alfa Re: Co mnie, k... , obchodzi kurs złotówki? IP: *.globalconnect.pl 06.08.08, 09:50
                  Z tą firemką w UK a usługami w PL to jest dosyć duży problem. Przede wszystkim
                  zakręcone jak słoik prawo podatkowe w PL jest problemem. Wiem, bo przerabiałem.
                  Nie wiem jak by było z rozliczaniem VATu dla np konsumentów ale np przy usługach
                  dla firm to pierwsze musisz wystawić fakturę wewnątrzwspólnotową a by to zrobić
                  twój kontrahent musi mieć NIP europejski. Większość polskich firm takiego nie
                  posiada i nawet nie interesuje się by takowy mieć. I jest problem z rozliczaniem
                  VATu - problem jest po stronie klienta oczywiście, ale jak klient będzie miał z
                  tego tytułu problemy to 2 raz do Ciebie nie przyjdzie. Kolejna sprawa, że robiąc
                  usługi dla firm w PL, to mając siedzibę na terenie innego kraju wszyscy od razu
                  węszą spisek i oszustwo. To też pracy nie ułatwia.
                  • gandalph Re: Co mnie, k... , obchodzi kurs złotówki? 06.08.08, 13:00
                    Gość portalu: Alfa napisał(a):

                    > Z tą firemką w UK a usługami w PL to jest dosyć duży problem.
                    Przede wszystkim
                    > zakręcone jak słoik prawo podatkowe w PL jest problemem. Wiem, bo
                    przerabiałem.
                    > Nie wiem jak by było z rozliczaniem VATu dla np konsumentów ale np
                    przy usługac
                    > h
                    > dla firm to pierwsze musisz wystawić fakturę wewnątrzwspólnotową a
                    by to zrobić
                    > twój kontrahent musi mieć NIP europejski. Większość polskich firm
                    takiego nie
                    > posiada i nawet nie interesuje się by takowy mieć. I jest problem
                    z rozliczanie
                    > m
                    > VATu - problem jest po stronie klienta oczywiście, ale jak klient
                    będzie miał z
                    > tego tytułu problemy to 2 raz do Ciebie nie przyjdzie. Kolejna
                    sprawa, że robią
                    > c
                    > usługi dla firm w PL, to mając siedzibę na terenie innego kraju
                    wszyscy od razu
                    > węszą spisek i oszustwo. To też pracy nie ułatwia.
                    No niezupełnie tak jest. Przedmówca wspomniał o siedzibie w UK i
                    usługach w PL. Ustawy VAT-owskiej nie interesuje coś takiego jak
                    eksport (nieważne, czy w ramach UE, czy w ogóle) usług, inaczej jest
                    z towarami.

                    --
                    Quand on est mort, c'est pour longtemps
                    Quand on est bête, c'est pour toujours.
        • Gość: Alfa Re: Ja nie wroce doputy dopuki nie bedzie 4 zl za IP: *.globalconnect.pl 06.08.08, 09:55
          Złotówka już nie spadnie niestety tak szybko. Zresztą już niedługo (kwestia
          kilku lat) wejdziemy do strefy euro, a podejrzewam, że w chwili kiedy będziemy
          wymieniać pln na euro to kurs będzie rzędu 1euro=2pln, albo jeszcze mniej.

          Co do dolara to jego kurs jest ściśle związany przede wszystkim z dewizami
          walutowymi (głownie dla Chin) oraz z ceną ropy. Więc nam w najbliższym czasie
          takie rzeczy nie grożą.
    • Gość: dlugi jest tak i .....tak IP: *.u.pppool.de 05.08.08, 18:02
      jesli chodzi o Niemcy, to faktem jest, ze wraca sporo osob.Nie mowie o Slazakach
      -dwupaszportowcach. Chociaz rozmawiam z wieloma z nich i skarza sie, ze w
      Niemczech to juz nie to co kiedys.
      Jesli straci sie tu prace, to o nowa jest bardzo trudno.A o pracy w biurze a nie
      na budowie czy knajpie,to mozna zapomniec.
      Ogloszen o nowych miejscach pracy jest b.malo, chyba ze mowimy o najprostszych
      czynnosciach albo wysokokwalifikowanych specjalistach.
      Jest pelno za to ofert pracy na bazie 400 EUR w niepelnym wymiarze czasu.400 EUR
      jest bez podatku dla pracownika,a dla pracodawcy wiaze sie z malymi kosztami
      pobocznymi.
      Jesli nie ma sie w rodzinie osoby zatrudnionej na pelnym etacie to takie
      pieniadze starcza jedynie na czesc czynszu.
      Przy obecnym kursie EUR/zl ludki zaczynaja kalkulowac czy nie lepiej pracowac w
      Polsce za 3 tys zl na reke.ale miec rodzine pod bokiem.
      W ostatnich dwoch latach drastycznie spadla ilosc chetnych do pracy w Niemczech
      wsrod Polakow.Pracodawcy polscy moga tam placic w granicach 1500- 1800 EUR na
      reke + darmowe zakwaterowanie.
      Cale brygady schodzily z placow budow.
      Jest wiec faktem fala powrotow do Polski.
      Z drugiej strony w Polsce nastepuje kryzys w budowlance - jak jest w deweloperce
      dobrze wiemy.Czesc wracajacych bedzie wiec niemile zaskoczona, zwlaszcza z
      malych osrodkow.
      Nastepuje zrownywanie poziomow wynagrodzen i kosztow.W Polsce atutem jeszcze
      niedawno byla tania zywnosc.Dzis juz nie.Artykuly przemyslowe lepiej kupic w
      Niemczech,tak jak i czesc odziezy czy butow.
      Z punktu widzenia pracodawcy,nie widzi on sensu instalowania fabryki w Niemczech
      i placenia tam 3 krotnie wyzszych wynagodzden niz w Polsce a 5-10 krotnie
      wyzszych niz w Rumunii czy Bulgarii.
      Takich samych ludzi ma do dyspozycji przy prostych czynnosciach montazowych w
      Polsce,Bulgarii czy Niemczech.Jak myslicie,wiec ktory kraj wybierze?
      I to jest przyczyna, ze do Polski ludzie wracaja.
      Prawda jest natomiast, ze minimum socjalne, placowe w ttakich Niemczech jest
      nadal duzo wyzsze niz w Polsce.I biorac to pod uwage, czesc zostanie w
      Niemczech.W Polsce umarli by bowiem z glodu.
    • Gość: Kamila Polskie piekło niszczy Polske IP: *.icpnet.pl 05.08.08, 19:50
      Przestańmy sobie tak perfidnie dogryazać, jeden wyemigrował do niemiec i zaraz coś krzyczy o Polaczkach (jakiez to polskie) drugi siedzi w kraju ale na złość niewiadomo komu kupuje jogurty Francuskiego Danone. Ktoś założy firme to napewno ukradł lub "jak ja bym miał milion to bym też założył taką"

      Drogi czytelniku jezeli to czytasz to zerwij z tym zwyczajem :) uśmiechaj się do przechodniów kupuj polskie produkty bo twoja emerytura będzie pochodzic z polskich firm i jak sąsiad się dorobi to nic tylko się cieszyć obserwowac i naśladować, absolutnie nie dziurawić kół w samochodzie. Drodzy emigranci my też mamy przedruki z daili mail więc prosze nie piszcie nic o jakis Polaczkach itd.

      Z wielkim i serdecznym uśmiechem Kamila -mieszkająca w Polsce lecz w swoim zyciu byłam kiedyś emigrantką.

      Pozdrawiam :*
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka