Dodaj do ulubionych

Wbrew prognozom ceny mieszkań pną się w górę

29.08.08, 10:13
TO JAKIS ABSURD!!! TEN ARTYKUL MUSIAL BYC SPONSOROWANY, MIESZKANIA SIE
ZUPELNIE NIE SPRZEDAJA!!!
Edytor zaawansowany
  • Gość: bart IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.08, 10:43
    dokładnie, a to że budują je dalej na potęgę to tylko taka podpucha!
  • kretynofil 29.08.08, 12:07
    Jeszcze kilka miesiecy temu, kiedy pisalem ze ceny transakcyjne sa o 10-25%
    nizsze od ofertowych, to naganiacze mnie probowali wysmiewac, ze nie ma takiego
    bytu jak "ceny transakcyjne" - a tu prosze, nawet czolowi naganiacze zaczeli o
    nich wspominac...

    I co najciekawsze, skoro otwarty fajans ma dane o cenach transakcyjnych (jasne
    :P), to jak to sie stalo, ze w artykule "zapomnieli" podac dwoch, calkiem
    istotnych informacji:
    - ILE wynosily te ceny transakcyjne?
    - O ILE ceny transakcyjne byly nizsze od ofertowych?

    No, ale oczywiscie takich danych w artykule nie ma, ale miejsce dla "wiesci
    gminnej" jaka jest brak 1,5mln mieszkan (juz nie piec milijonow? w lutym tak
    pisali...) sie znalazlo...

    Usmiac sie mozna z tego nieudolnego naganiania :)))) Zal mi tylko tych biedakow,
    ktorzy kupili na gorce i uspokajaja swoje leki na forum powtarzajac "nie spada,
    nie spada, nie spada" - bo oni najbardziej na tym interesie straca, przez to ze
    za pozno wyjda...

    No, ale jak ktos lubi sam siebie oklamywac, nie mozna mu tego zabronic :)

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • cmoknij_mnie_w_pompe 29.08.08, 12:09
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: mzb IP: *.crowley.pl 29.08.08, 12:19
    i wszystko jasne :)
  • mysle-wiec-jestem1 29.08.08, 13:36
    Jest to czlowiek z ktorym dyskusja nie ma najmniejszego sensu.
    Zamiast argumentow uslyszycie wyzwiska. I po co Wam to?
    Jaki kretynofil jest kazdy widzi sam. Tracicie czas i zasmiecacie
    Forum.
    Do kretynofila: mozesz odpowiedziec, mozesz nie odpowiadac.
    Twoja odpowiedz mnie nie interesuje i tak jej nie przeczytam.
  • kretynofil 29.08.08, 13:41
    Ja jestem gotow dyskutowac z kims, kto przedstawi argumenty.

    Jesli czyjas argumentacja brzmi:
    - mieszkania nie stanieja, bo ja tak chce,
    - mieszkania nie stanieja, bo kretynofil mieszka u mamusi,
    - mieszkania nie stanieja, bo kretynofil jest gupi (blad celowy),
    - mieszkania nie stanieja, bo kretynofil jest kompulsywnym onanista,
    - ...

    To taki ktos oberwie ode mnie po nosie. Chcesz dystkutowac? Zapraszam. Obiecuje
    ze w pierwszej odpowiedzi Cie nie obraze :) Co do drugiej - no coz, bedziesz
    musial miec argumenty :)

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • Gość: Kretynofilfil IP: *.seb.co.uk 29.08.08, 14:21
    Mieszkasz u mamuski i pleciesz farmazony. Popyt na mieszkania w
    Polsce nadal jest bardzo wysoki. To, ze ludzie nie wykupuja
    mieszkan "na hurra" tak jak wtedy kiedy ceny byly niskie i szybowaly
    w gore nie znaczy, ze nie chcieliby kupic mieszkania. Wielu
    emigrantow wraca z gotowka, ktora zamierzaja przeznaczyc na zakup
    mieszkania, rowniez coraz wyzsze zarobki powoduja proporcjonalny
    wzrost cen mieszkan. Takie skomlenie i zaklinanie rzeczywistosci o
    spadku cen slyszy sie juz od paru ladnych lat i oczywiscie nic z
    tego nie wychodzi, bo realia sa zupelnie inne. Dodam, ze kupilem
    swoje mieszkanie kilka lat temu za gotowke plus drugie na kredyt
    (wynajmuje je) niezle zarobilem a szczekacze krzyczeli, ze za drogo.
    Jakbym czekal to z pewnoscia nie mialbym szans na zakup w takiej
    dzielnicy i w takim standardzie obecnie. Szkoda mi Cie, ze straciles
    okazje na zakup po niskiej cenie, ale jezeli chcesz sie kiedykolwiek
    od mamusi wyprowadzic, to kupuj teraz bo taniej juz nie bedzie.
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 29.08.08, 14:24
    > Wielu
    > emigrantow wraca z gotowka, ktora zamierzaja przeznaczyc na zakup
    > mieszkania

    Hmmmm.. rozglądam się i takowych nie widzę, bo jesli wraca to bez pieniędzy,
    albo zostaje tam, jeśli ma pieniądze, bo znaczy, że nie pracuje w Tesco, tylko
    zarabia normalnie.
  • kretynofil 29.08.08, 14:35
    I to jest typowy merytoryczny post niewinnego czlowieka, ktorego zaraz
    nieslusznie obraze, tak? To gratulacje :))))

    > Mieszkasz u mamuski i pleciesz farmazony.

    Oczywiscie ze tak. Przeciez mozesz to potwierdzic, prawda? To ze kupilem jakis
    czas temu mieszkanie w ogole sie z tym nie kloci. Kupilem, a dalej mieszkam u
    mamuski. Na dodatek z zona i w Brukseli. Wszystko sie zgadza :))))

    > Popyt na mieszkania w Polsce nadal jest bardzo wysoki (...) nie znaczy, ze nie
    chcieliby kupic mieszkania

    Rozumiesz pojecie popytu? Popyt to funkcja ceny, a jej wartosc liczy sie nie na
    podstawie CHECI, ale CHECI I MOZLIWOSCI zakupu przy danej cenie. Jak wielki jest
    popyt, mozna ocenic analizujac dane finansowe deweloperow, ich komunikaty
    dotyczace wstrzymywania budow, wreszcie ich bankructw.

    > Wielu emigrantow wraca z gotowka, ktora zamierzaja przeznaczyc na zakup
    mieszkania, rowniez coraz wyzsze zarobki powoduja proporcjonalny wzrost cen
    mieszkan.

    Prosze bardzo, to ciekawostka. Masz jakies dane, ktorymi mozesz sie podeprzec,
    czy tak gadasz, bo Ci tak baba w miesnym powiedziala?

    Prosze, podeprzyj sie danymi, to pogadamy - ilu emigrantow wraca (podpowiedz:
    nie licz tych, ktorzy wyjezdzaja z UK do Skandynawii), z jakimi oszczednosciami
    i jak czesto kupuja za to mieszkania.

    A co do wzrostow zarobkow, to moze mi powiesz, kiedy ostatnio zarobki wzrosly o
    150% w ciagu dwoch lat? Bo wiesz, sila nabywcza statystycznego Polaka byla w
    2003 roku duzo wyzsza, jesli chodzi o mieszkania, a jakos wtedy sie tak dobrze
    nie sprzedawaly. Ciekawe, nie?

    > Takie skomlenie i zaklinanie rzeczywistosci o spadku cen slyszy sie juz od
    paru ladnych lat i oczywiscie nic z tego nie wychodzi, bo realia sa zupelnie inne.

    To znaczy jakie sa realia? Baba w miesnym dalej powtarza, ze ceny rosna?
    Deweloperzy nie obnizaja cen? Nie daja wartych kilkadziesiat tysiecy "gratisow"?
    Sprzedaz nie stoi? Deweloperzy nie bankrutuja? Ciekawe rzeczy prawisz...

    > niezle zarobilem a szczekacze krzyczeli, ze za drogo.

    No to jakbys kupil w czerwcu 2007 i dzisiaj sprzedal to bys sporo stracil.
    Ciekawe co wtedy bys gadal :)

    > Szkoda mi Cie, ze straciles okazje na zakup po niskiej cenie, ale jezeli
    chcesz sie kiedykolwiek od mamusi wyprowadzic, to kupuj teraz bo taniej juz nie
    bedzie.

    Bardzo merytoryczny argument. Jestem pod wrazeniem :))))

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • Gość: Kain IP: *.dot-com.net.pl 29.08.08, 17:03
    > Deweloperzy nie obnizaja cen? Nie daja wartych kilkadziesiat tysiecy "gratisow"
    > ?

    Jeżeli chodzi o ścisłość to deweloperzy działają dwutorowo. W Lublinie np.
    pojawiły się już pierwsi którzy oferują mieszkania po więcej niż 6k za metr.
    Trąbią o tym w ogłoszeniach i kleją billboardy. Więc ofertowe ceny rosną a
    społeczeństwo ma tego pełną świadomość (i o to chodzi).

    Oczywiście zupełnie inną sprawą jest to, że spokojnie można się za nowe
    mieszkania przez telefon (!) targować do 4 i poniżej (eksperyment
    przeprowadzałem na sprzedających mieszkania na Dożynkowej). Niemniej jednak
    ogłaszanie coraz wyższych cen ofertowych tworzy szum informacyjny który potem
    mogą podchwycić "przyjazne" media serwując np. mapę cenową miasta albo artykuł
    "mieszkanie najlepszą lokatą kapitału". No i przecież to jest prawda, bo wszyscy
    wiedzą, że ceny idą ciągle do góry, prawda?

    Czysty marketing, a właściwie propaganda :) No ale jakoś z tych nabudowanych
    mieszkań trzeba zejść.
  • arkaszka1 30.08.08, 12:15

    Też mi wielka rewelacja, odpowiedź jest prosta, to tylko zgrabna
    manipulacja.
    Część kredytów to zamknięcie sprzedaży z roku 2007( 10/90, 3070)
    tyle trwa cykl budowy.
    Kupują ludzie dobrze zarabiający, których stać na mieszkania o
    wyższym standardzie, teraz mają duży wybór.
    Ci którzy mają mniejszy potencjał czekają, nie sprzedają się
    mieszkania najtańsze z drogich.
    Tak wygląda podejście statystyczne: ja i mój pies mamy statystycznie
    po 3 nogi
    --
    Jelonki wszyskich krajów łączcie się.
  • Gość: akip IP: *.shinternet.ch 02.09.08, 21:49
    idiota
  • Gość: Marek IP: *.sds.uw.edu.pl 29.08.08, 15:05
    Gość portalu: Kretynofilfil napisał(a):

    > Mieszkasz u mamuski i pleciesz farmazony.

    Pracujesz w agencji nieruchomosci czy biurze posrednictwa kredytowego ? A moze u
    dewelopera? Beda zwalniac? Bo jakis takis nerwowy ...

    > Popyt na mieszkania w Polsce nadal jest bardzo wysoki.

    Nie jest - gdyby był to nie byłoby upustów, promocji, gratisów
    i podobnych...

    Miliony ludzi chciałoby większe mieszkanie - ale nie kupi go przy obecnych
    cenach - chcenie to nie popyt...

    Wiele osób ciągle stać na zakup (mnie) ale uważają że ceny są za wysokie.
    Średnia cena domu w UK spadła w lipcu do 650tys zł - ja musiałbym więcej
    dopłacić do swojego by istotnie poprawić swoje warunki (wyraźnie krótszy czas
    dojazdu do pracy).

    Czy warto ? Nigdy - wole pracować krócej i mieć wcześniejszą emeryturę niż
    wpakować dodatkowe 800tys w dom z którego mam bliżej do pracy...
  • Gość: gosc IP: 81.210.253.* 29.08.08, 17:34
    > w gore nie znaczy, ze nie chcieliby kupic mieszkania. Wielu
    > emigrantow wraca z gotowka, ktora zamierzaja przeznaczyc na zakup
    > mieszkania, rowniez coraz wyzsze zarobki powoduja proporcjonalny

    Z tymi emigrantami to jakis nonsens.
    Jezeli ktos byl w stanie odlozyc 300tys EUR w ciagu paru lat, to znaczy ze ma
    naprawde dobra prace, i do PL raczej nie ma potrzeby wracac.

    A ktos komu za granica sie nie powodzi, nie odlozy na mieszkanie w PL nawet w
    ciagu 20 lat.

    A srednio zarabiajacy, ktorzy powiedzmy byliby by w stanie zaoszczedzic 100tys
    EUR, w PL kupia sobie tylko kawalerke, wiec ich standard zycia by sie pogorszyl.
  • Gość: NIE -fil ani - fob IP: *.han.telia.se 29.08.08, 14:27
    Ale niech wreszcie dotrze do Twojej wybujalej wyobrazni, ze nikt nie
    ma ochoty dyskutowac z osoba niezrownowazona psychicznie, z
    obsesjami na tle emocjonalnym, a tym bardziej z brakiem kwalifikacji
    do jakiejkolwiek dyskusji merytorycznej, co wraz z kazdym swoim
    wystapieniem masz okazje udowodnic. Bye-bye kretynofob, pora sobie
    uswiadomic, ze i tak nikt Cie tu nie slucha i nie liczy sie z
    Twoim "zdaniem" !!!
  • kretynofil 29.08.08, 14:37
    ...zacytowalem w tym watku kilka artykulow, do ktorych podalem linki,
    przedstawilem swoje argumenty itd.

    A Ty w tym czasie co zrobiles? Nieudolnie starales sie mnie obrazic.

    I teraz mam pytanie - kto tu jest niezrownowazony psychicznie i gada na temat o
    ktorym nie ma pojecia?

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • Gość: pika IP: *.shinternet.ch 02.09.08, 21:48
    idiota
  • Gość: pipka IP: *.eranet.pl 02.09.08, 22:46
    Ale pierdy. Nie szkoda ci czasu?
  • Gość: simo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 15:05
    jakto sie nie liczy , kretynofil ma calkiem fajne posty i logiczne argumenty
    czekam kiedy w gazecie zamiast raportow open finance reas itp bedzie artykul
    wedlug najnowszego raportu kretynofila
    -polska nie jest jednak cudem gospodarczym w ktorym mieszkanai drozeja mimo ze
    wiekszosci spoleczenstwa na nie nie stac
    -ceny sprzedazy i wynajmu doszly do limitu przy ktorym pani w miesnym musi
    zarabiac 2000 netto aby moc wynajac mieszkanie w twoim miescie i dobrze wie ze
    niegdy nie bedzie ja stac na wlasne
    - polska ma malo wlasnego przemyslu i glownie jest tansza sila robocza w
    zagranicznych firmach jesli ktos wierzy w zrownanie zarobkow w polsce i w uk to
    jest marzycielem bo jesli te zarobki zaczna byc podobne to jak inen bedzie mialo
    utrzymanie fabryki w obvym kraju a nie u siebie
  • Gość: AntyPolityk IP: *.chello.pl 29.08.08, 18:26
    Taka jest cel twoich wypowiedzi?
    Założę się że jesteś zwolennikiem PiS?
    Zgadłem?
  • Gość: brodek123 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.08, 09:02
    > Bye-bye kretynofob, pora sobie
    > uswiadomic, ze i tak nikt Cie tu nie slucha i nie liczy sie z
    > Twoim "zdaniem" !!!

    Nie prawda, ja z uwagą przeczytałem co kretynofil ma do powiedzenia i powiem ci
    że bardziej mnie przekonuje jego argumentacja, aczkolwiek się nie znam. Także
    nie wyciągaj wniosków pochopnych że "nikt" go nie słucha.
  • steady_at_najx 02.09.08, 11:35
    > Bye-bye kretynofob, pora sobie
    > uswiadomic, ze i tak nikt Cie tu nie slucha i nie liczy sie z
    > Twoim "zdaniem" !!!


    Nie histeryzuj. I tak jestes juz utopiony - dziecinne krzyki na nic sie zdadza.

    --
    deweloperzy siedza biernie ?? O nie!

    zjadamyreklamy.blox.pl/resource/adaction.PNG
  • Gość: wkurzony IP: *.crowley.pl 29.08.08, 15:25
    Deweloperzy do spolki z bankami i reszta instytucji finansowych zajmujacych sie
    kredytami mieszkaniowymi chca najzwyczajniej w swiecie sztucznie powstrzymac
    spadki takimi opowiesciami wyssanymi z palca jak ta - zobaczcie sami:
    www.domirynek.pl/
    Ceny nieznacznie spadaja, trudno mowic o jakimkolwiek znaczacym statystycznie
    wzroscie!
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 29.08.08, 15:31
    na wykresie widać np dla łodzi duże wahnięcie na rynku pierwotnym w lipcu, czyli
    pewnie sprzedano kilka droższych mieszkań. Tak duże wahnięcie w krótkim czasie
    na giełdzie występuje zazwyczaj przy małych obrotach, bo inaczej średnia tak
    nagle by nie skakała.
  • Gość: NIE -fil ani -fob IP: *.han.telia.se 29.08.08, 12:24
    ...a kazda -filia (rowniez kretynofilia) to
    silne zachwianie psychiczne o podlozu emocjonalnym lub inaczej
    obsesja. Takze temu Panu juz dziekujemy...
  • kretynofil 29.08.08, 12:28
    Gratuluje wpisu merytorycznego, na temat, wyczerpujacego temat. Jestem pod
    wrazeniem argumentacji, danych, faktow na ktore sie powolales!

    A tak na marginesie: deweloperzy juz tak cienko przeda, ze zatrudniaja do
    zasmiecania forow dzieci neostrady z wodoglowiem?

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • Gość: NIE -fil ani -fob IP: *.han.telia.se 29.08.08, 13:08
    Z niezrownowazonymi psychicznie (a przeciez otwarcie do swojej
    przypadlosci sie przyznajesz) nie rozmawiam na powazne tematy, tylko
    szczerze wspolczuje. A za zasmiecanie Internetu sa odpowiedzialni
    tacy "znawcy" jak Ty, ktorzy nie maja z branza nic wspolnego, ale
    bezsensownie paplaja na forach zeby sie dowartosciowac, bo w realu
    nikt ich rad i przepowiedni nie chce sluchac.

    ps. Komentarz "na marginesie" na temat dostawcy uslug internetowych
    w oparciu o plamy na ksiezycu pokazuje Twoj aktualny stan posiadanej
    wiedzy, zas bezczelne drwienie i obrazanie osob cierpiacych na
    wodoglowie (a tacy pewnie tez zyja wokol nas) powinno bezwzglednie
    Cie zdyskwalifikowac z korzystania z wszystkich forow internetowych.
    A moze masz takie kompromitujace IP (.neostrada.pl), ze wlasnie
    nieswiadomie nazwales sie "dzieckiem neostrady"??
  • kretynofil 29.08.08, 13:19
    > Z niezrownowazonymi psychicznie (...)

    Nie wiem gdzie to wyczytales :)

    > A za zasmiecanie Internetu sa odpowiedzialni tacy "znawcy" jak Ty, ktorzy nie
    maja z branza nic wspolnego, ale bezsensownie paplaja na forach zeby sie
    dowartosciowac, bo w realu nikt ich rad i przepowiedni nie chce sluchac.

    Oj biedactwo, prowizje nie wpadaja, juz nawet na smalczyk do chlebelka brakuje,
    i tylko wylewanie frustracji na forum zostaje :) Na dodatek biedactwo tak sie
    produkuje w otwartym fajansie, a nikt go nie chce sluchac i mieszkan kupowac,
    buuuuu :)

    Wiesz, przykro mi, ale ja sie nie musze dowartosciowywac, bo wystarczy mi
    swiadomosc ze o tym co sie dzis dzieje na rynku pisalem jeszcze wtedy, kiedy
    wszyscy naprawde wierzyli naganiaczom, ze we wrzesniu 2008 srednie ceny w
    Warszawie przekrocza 15KPLN/m2.

    > zas bezczelne drwienie i obrazanie osob cierpiacych na wodoglowie

    Najwyrazniej masz problemy z czytaniem, bo ja drwilem z deweloperow, ktorych juz
    nie stac na bardziej skutecznych i przekonywujacych naganiaczy niz Ty :)

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • Gość: kaip IP: *.shinternet.ch 02.09.08, 21:50
    idiota
  • Gość: wiesławczesław IP: *.jjs-isp.pl 29.08.08, 13:18
    Ogólnie co do opisu zjawiska ma rację, ale chyba
    trzęsie się z podekscytowania na samą wzmiankę "ceny
    mieszkań"...
  • kretynofil 29.08.08, 13:21
    A tak konkretnie - to moze wyjasnisz temu biednemu kretynofilowi, dlaczego w
    artykule zabraklo danych, na podstawie ktorych te "rewelacje" zostaly policzone?

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • Gość: 4g63 IP: 213.77.0.* 29.08.08, 13:29
    konkretnie zostały pominięte, bo jakby nie zostały pominięte to artykuł nie miałby żadnego sensu! Zresztą... mogli podać też wartości mijające się z rzeczywistością, może nie podali zakłamanych wartości, żeby nie dało się bezpośrednio wskazać palcem - o tu kłamiecie, bo naprawdę to wygląda tak a tak.. a w takiej sytuacji mogą powiedzieć że nadinterpretowali pewene dane albo coś innego.. zresztą, tak naprawdę nie wiem po co...
  • saprafik 29.08.08, 13:37
    Zabrakło tych danych, bo w Dzienniku z którego skopiowali ten tekst, tez zabrakło.

    Ale spoko, mamy googla:
    inwestycje.pl/nieruchomosci/ceny_transakcyjne_nieruchomosci__raport_;31915;0.html
    a tam ładnego excelika.

    Ten wzrost został skonsumowany przez inflacje + wzrost GDP.

    To taka moja osobista teoria: w dluższej perspoktywnie, ceny nieruchomości rosną
    o urealniony o inflacje GDP.

    Pozdrawiam
  • kretynofil 29.08.08, 13:53
    Na podstawie tego Excela:

    Ceny w Krakowie w roznych okresach:
    - czerwiec 2008: 6994 PLN/m2
    - czerwiec 2007: 6847 PLN/m2

    Rzeczywiscie, mamy wzrost o 2,15% w skali roku. Brzmi fajnie?

    Niemniej jednak, kretynofil jest wrednym niedowiarkiem i postanowil poszukac co
    na ten temat rok temu pisali naganiacze. Przeszukalem archiwum i oto co znalazlem:

    "Wyraźnie wzrosły też ceny w Krakowie. Średnia stawka za 1m2 nowego lokum
    wyniosła w maju [2007 r.] 7.993 zł."

    A tu link do artykulu:

    www.inwestycje.pl/nieruchomosci/jakie_ceny_mieszkan_w_najwiekszych_miastach_polski_;8504;0.html

    Na tym prostym przykladzie widac jak otwarty fajans radzi sobie ze spadkami cen
    - ja zreszta o tym mechanizmie pisalem juz jakis czas temu - po prostu dzisiaj
    zanizaja ceny sprzed roku, zeby zmniejszyc skale spadkow. Maja nadzieje ze
    jelonki cen nie pamietaja, i jednoczesnie sa tak durni, ze nie blokuja swojego
    archiwum :)

    Jakies pytania?

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • saprafik 29.08.08, 14:06
    Rozjazd miedzy 6847 a 7993 jest mozliwy gdyz:
    6847 jest z OF dla cen transakcyjnych
    7993 jest z TabelaOfert dla cen, domyslam sie, ofertowych.

    ale najważniejsze;

    Jezeli zbiór OF jest mniejszy niz TabelaOfert i nazwijmy to struktura tych
    zbiorów jest rozna, to mozliwe sa rozbieznosci.

    Czy tak duże? Tak sie zastanawialem nad roznicami miedzy rynkiem akcji i rynkiem
    nieruchomosci. Jedna z roznic jest dostep do informacji dla potencjalnego
    gracza/klienta.

    Pozdrawiam
  • kretynofil 29.08.08, 14:23
    ...ze jest tak jak piszesz - ale to stawia dzisiejszy "artykul" w jeszcze
    gorszym swietle :)

    Na marginesie - to co otwarty fajans nazywa "cenami transakcyjnymi" to nawet nie
    sa ceny transakcyjne, tylko stawki wnioskow o kredyt (nawet nie udzielonych
    kredytow, tylko wnioskow o nie!). Tyz pikne :)

    A co do roznicy pomiedzy akcjami i nieruchomosciami, to masz racje i stad to
    zamieszanie. Gdyby mozna bylo przesledzic RZECZYWISTE ceny transakcyjne przez
    caly ten okres, to dawaloby sie cos powiedziec.

    Problem w tym, ze rynek nieruchomosci za bardzo sie rozni od gieldy - bo tam
    kupujesz identyczne jednostki, a mieszkan nigdy nie kupuje sie "srednich" tylko
    jakies konkretne, mniej lub bardziej od tej sredniej odbiegajace.

    Dlatego wlasnie potrzebna jest rzetelna analiza, najlepiej z podzialem na
    segmenty, ktora bedzie uwzgledniala ostatnich 10 lat. Tylko z tego moglby sie
    wylonic pelny obraz, ktory by przekonal dzisiejszych naiwnych napalonych na
    wieczne wzrosty.

    Problem w tym, ze takiej analizy sie nie doczekamy - bo glowna zaleta rynku
    nieruchomosci jest wlasnie jego podatnosc na manipulacje. Nikt nie podetnie
    galezi na ktorej siedzi :)

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • Gość: opik IP: *.shinternet.ch 02.09.08, 21:51
    idiota
  • Gość: pikop IP: *.shinternet.ch 02.09.08, 21:50
    idiota
  • Gość: pokip IP: *.shinternet.ch 02.09.08, 21:50
    idiota
  • Gość: pimka IP: *.shinternet.ch 02.09.08, 21:49
    idiota
  • Gość: Naganiacz IP: 195.245.90.* 29.08.08, 13:09
    Masz jakies kompleksy? Ja tam kupilem sobie mieszkanko, mieszkam
    wygodnie i czasem tylku tu zajrze zpojrzec jak naplywowy gmin z
    Grojca czy innej wioski pisze frustrujace teksty ze mieskzania
    tanieja bo ich po prostu nie stac na kupno i mieszkaja w ciasnej
    kawalerce na Pradze w piec osob. Hahaha! Czekajcie ludzie do usr..ej
    jak to sie mowi a ja lece ogladac moja plazme w nowym mieszkanku.
    nara.
  • kretynofil 29.08.08, 13:15
    Naganiacz przemowil - tylko ciezko powiedziec ktorym koncem przewodu pokarmowego
    :)))

    Nie, synek, ja sie nie frustruje, bo po pierwsze mam mieszkanie na tej wiosze,
    ktora nazywacie stolica, a po drugie mieszkam juz w cywilizowanym miescie i za
    Wasza wiocha nie tesknie :)

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • Gość: naganiacz IP: 195.245.90.* 29.08.08, 13:18
    Bierz sie do roboty kretynie czy jak ci tam bo nigdy nie zarobisz na
    te swoja kawalereczke w bloku z lat 50-tych. A internet wylacz bo
    korzytsac nie umiesz. Nie to co my naganiacze hahaha.
  • Gość: klipo IP: *.shinternet.ch 02.09.08, 21:52
    idiota
  • Gość: ogon IP: 212.160.172.* 29.08.08, 14:03
    plazme? we lbie masz plazme.
  • Gość: piter IP: 213.17.162.* 29.08.08, 14:35
    powiedz mi jaki jest powód że mieszkania w Polsce kosztują tyle co w
    UK? Czy ten nasz piękny kraj nad wisłą jest taki super to robienia
    interesów a może ludzie tak dużo zarabiają że koszt wytworzenia
    takiego mieszkania jest porównywalny z tym w UK? A może jest taki
    popyt że muszą być drogie, tylko dlaczego tak wiele mieszkań jest na
    sprzedaż i nikt nie chce kupować bo jest nadpodaż..... A propos, mam
    mieszkanie i w mam w gdzieś czy mieszkania będą tanie czy drogie.
  • Gość: begbie IP: *.cable.ubr05.perr.blueyonder.co.uk 02.09.08, 00:27
    ja ci powiem.

    CHCIWOŚĆ

    Gość portalu: piter napisał(a):

    > powiedz mi jaki jest powód że mieszkania w Polsce kosztują tyle co w
    > UK?
  • mara571 01.09.08, 16:16
    a nie boisz sie, ze ci ta plasma spadnie z tej gipsowej sciany?
    Zeby miec dobry obraz musisz siedziec na balkonie czy w kuchni?
  • Gość: kier01 IP: *.acn.waw.pl 29.08.08, 15:39
    Jak w handlu nic nie jest jednakow.
    Jedni sa zadowoleni a drudzy bankrutuja.
    Ceny mieszkan spadaja glownie wielkij plycie gdzie wprowadzono na
    rynek kikadziesiat tys mieszkan nabytych za przyslowiowa zlotowe.
    Mieszkania nowe w dobrych lokalizacjach i standarcie wysokim jak na
    polskie warunki maja zwyzkowa cene.
    Glownymi nabywcami staja sie powracajacy z saksow i oni sa w stanie
    dolozyc by kupic wyzszy standart.
    To fakt iz latwiej jest kolejne lata pokatnie mieszkac u rodziny niz
    dokladac do trzymania pustostanu szczegolnie dla tych ktorzy wyrosli
    na wymuszaniu pomocy od spoleczenstwa.
    W rodzinie mam przyklad.
    Maja 12 hektarow dobrej ziemi ktora starzy sie opiekuja.
    Sami zachaczyli sie w stolicy na panstwowych skromnych posadach.
    Przez lata skomla i nagabuja wszystkie instancje o pomoc.
    Dostali mieszkanie komunalne 25 m2. Teraz idzie pod rozbiurke a wiec
    nowy etap wedrowek po urzedach.
    Wyprosili 35 m mieszkanie w dobrej lokalizacji a juz kombinuja jak
    by tu zamienic na znacznie wieksze, oczywiscie rownolegle proszac o
    mieszkania dla dwojki juz doroslych dzieci. Oczywiscie ze wyprosili.
    W ciagu tych kilkunastu alt mieszkania w stolicy ich potrzeby sie
    potroily a cena ich ziemi stukrotnie wzrosla.
    Jak widze ich wklad w gospodarke jest znikomy, polowe czasu pracy
    poswiecaja wizyta w urzedach w slusznej sprawie a pozostala czesc
    choroba i pilnowaniu dzieci samodzielnie sie wychowujacym.
    Twierdze ze w Polsce co drugi to kradnie lub kombinuje jesli tylko
    ma na to okazje to nie przepusci.
  • kretynofil 29.08.08, 15:45
    ...nawet tych w bardzo dobrych lokalizacjach, w prestizowych budynkach.

    Podawalem juz tutaj przyklad Sky Tower we Wroclawiu - mieszkania zostaly
    przecenione z 14KPLN/m2 do 10,5KPLN/m2 - czyli o 25%.

    I teraz mi powiedz - czemu tam ceny spadly? Przeciez wszedzie powinny spadac,
    tylko nie tam. A jednak...

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • Gość: fipok IP: *.shinternet.ch 02.09.08, 21:52
    idiota
  • Gość: dżordż IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.08, 15:45
    Jest!!! Bingo!! Wiedziałem, że on się musi tu pojawić. To jest mój pewniak. Mój
    kochany mieszkaniowy guru. Na niego zawsze mogę liczyć. Dzień w dzień, godzina
    po godzinie siedzi na forum i wyczekuje, kiedy będzie mógł ponownie błysnąć.
    Póki co robi z siebie jedynie pośmiewisko, ale to nic. Kiedyś się odkuje. Może
    za 5 może za 10 lat, kiedy ceny mieszkań zaczną naturalnie spadać z powodu
    nasycenia rynku, ale to nic - on to uzna za swój osobisty sukces. ON TAK
    PRZEWIDZIAŁ!! To ON dostrzegł górkę, to ON wytropił spisek koła deweloperskiego,
    to ON ostrzegał.
    Daj już spokój człowieku i pogódź się w końcu z faktem, że godzina po godzinie
    Twój plan bierze w łeb. Wieszczysz coś od kilkunastu miesięcy, a tu wciąż klapa.
    No jak na złość wszystko w drugą stronę. Echhhh, te prawa rynku......
  • kretynofil 29.08.08, 15:49
    Nie chcesz widziec ze ceny spadaja? Twoj wybor - im pozniej sie zorientujesz,
    tym bardziej umoczysz :)

    Milego "yyyynwestowania" zycze :)

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • Gość: kupik IP: *.shinternet.ch 02.09.08, 21:53
    idiota
  • Gość: niepewny IP: *.subscribers.sferia.net 29.08.08, 20:00
    Mam pytanko - planuję zakup 60m po 6tys na Ursusie. Stan, oczywiście developerski. Jak myślisz, opłaca się?
  • Gość: ofer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 09:09
    Wez pod uwage to ludzie zanizaja kwoty przy podpisaniu aktu
    notarialnego. Z jakiego powodu, ano takiego, ze trzeba odprowadzic
    od tego podatek i czasami zaplacic prowizje posrednikowi. I tak
    podam ci swoj przyklad. Sprzedawalem mieszkanie z garazem podziemnym
    za ktore chcialem 455 tys zl, umowilem sie z kupujacym na 450 tys
    zl. I kwote 450 tys otrzymalem. Ale na akcie notarialnym za
    mieszkanie widnieje kwota 380 tys. Jak to? ano tak ze garaz wpisany
    zostal osobno a mieszkanie osobno. Na akcie nie uwzglednilismy kwoty
    40 tys zl wplaconej gotowka w poczet zaliczki. Jaki z tego wniosek?
    Minej podatku dla kupujacego, mniej prowizji dla posrednika z obu
    stron. A roznica papierowa i dla statystykow jest taka ze wartosc
    mieszkania spadla o 70 tys, czyli o ponad 25%. I wszystko sie toczy
    dalej.
  • kretynofil 02.09.08, 10:17
    Problem jest jednak taki, ze jesli kupujesz na kredyt pokrywajacy 100% wartosci
    nieruchomosci, to taki numer nie przejdzie. Bank nie da Ci pieniedzy, ktorych
    wydatku nie udokumentujesz.

    Poniewaz wiekszosc mieszkan jest kupowanych wlasnie w ten sposob, Twoja
    obserwacja, jakkolwiek sluszna, nie rozciaga sie na calosc rynku.

    Pozdrawiam!

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • Gość: nina IP: *.acn.waw.pl 02.09.08, 17:33
    nic nie stoi na przeszkodzie, aby wziac kredyt na 100% na kwotę z
    aktu notarialnego, a pod stołem ileśtam procent wiecej placi sie
    faktycznie. Oprócz podatku bardzo waznym powodem jest posiadanie
    pieniedzy z nieopodatkownaych zrodel. Bank sie wtedy tez cieszy, bo
    klient kupil okazyjnie i zabezpieczenie jest wycenione jako bardziej
    wartosciowe niz kwota kredytu. Jak widac swiat nie jest taki prosty.
    Nawet ceny transakcyjne nie sa tak naprawde... cenami
    transakcyjnymi. Nie sadze, jednak zeby faktyczne ceny były dużo
    wyzsze.
  • Gość: kipa IP: *.shinternet.ch 02.09.08, 21:49
    idiota
  • Gość: sobi IP: *.era.pl 29.08.08, 11:03
    Kompletna bzdura, ceny transakcyjne leca na potege. Myslalem, ze juz sobie
    agencje i deweloperzy darowali takie straszenie - nie te czase, to juz zadnego
    efektu nie daje.
  • Gość: zet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 11:50
    A co, nie kupiłeś rok temu "bo to bańka podkręcana przez developerów i
    dziennikarzy" i teraz płaczesz?
  • Gość: sobi IP: *.era.pl 29.08.08, 12:17
    Nie placze - wlasnie negocjuje kupno mieszkania - wczoraj obnizono mi cene o 50
    tysiecy i czekam na kolejna obnizke. Stad wlasnie mam informacje na temat tych
    "wzrostow cen transakcyjnych" :)
  • Gość: naganiacz IP: 195.245.90.* 29.08.08, 13:15
    Poczekaj jeszcze troche to za darmo dostaniesz.
  • Gość: sobi IP: *.era.pl 29.08.08, 14:07
    Wcale nie licze na to, ze dostane za darmo. Ale tez nie bede kupowal po
    zawyzonej cenie. Tak sie sklada, ze osoba od ktorej chce kupic ma troche
    rozsadku i zalezy jej na czasie wiec zeszla mi sporo z ceny - w tej chwili jej
    cena jest o 20% nizsza od sredniej ceny ofertowej podobnych mieszkan dla tej
    okolicy. I dlatego ma szanse to mieszkanie sprzedac. Jak rozumiem boli cie, ze
    nie sprzedales jeszcze wlasnego a kupcow nie ma. Mam dla ciebie mala rade -
    obniz cene moze ktos sie znadzie.
  • Gość: kosma.t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.08, 17:44
    Jestem sprzedającym i moje doświadczenia są całkowicie zgodne z twoimi. Dopóki
    nie obniżyłem ceny mocno poniżej średniej ceny ofertowej z gratki itp. portali
    ogłoszeniowych, nie miałem ani jednego poważnego kupującego. Tylko paru
    zwiedzających przyszło i poszło. A teraz właśnie sprzedałem: równo 20% poniżej
    w/w średniej. Tanio, ale przez 8 miesięcy nikt nie dał więcej. Mogę więc
    powiedzieć, że realia rynku znam z autopsji - z realia dzisiejsze to zastój,
    marazm, brak popytu, nieuchronne spadki.
    PS. Rzecz dotyczy prawie nowej kawalerki w Krakowie, a sprzedaż była bez
    pośredników.
  • Gość: sobi IP: *.era.pl 30.08.08, 13:38
    Mysle, ze bardzo madrze zrobiles, gdybys obnizyl do tej samej ceny za pare
    miesiecy to moglbys miec nadal problem ze sprzedaza. Rynek wciaz idzie w dol i
    mysle, ze zatrzyma sie za jakies 2 lata na poziomie 5 tys/m2 nowego mieszkania w
    Warszawie.
  • em_obywatel 29.08.08, 12:17
    Brak mieszkan to jedno, zarobki to drugie. To nie zadna rewelacje, ze w Polsce
    brakuje mieszkan i ze mlodzi ludzie mieszkaja z rodzicami.

    Wezmy pod uwage, ze ceny sa zbyt wysokie w stosunku do zarobkow. Polska to nie
    Hiszpania, ze mieszkania zaczna kupowac Szwedzi, Anglicy i stare niemieckie
    kartofle.

    Istnieje cos takiego jak elastycznosc popytu wzgledem cen i zarobkow. Przy zbyt
    wysokich cenach popyt siada.

    W tej ukladance jest jeszcze jeden haczyk. Nowe mieszkania od developerow to tak
    naprawde ulamek rynku mieszkaniowego. Wiekszosc obortu na rynku mieszkan to
    mieszkania z rynku wtornego. Nie oszukujmy sie, w Polsce najwiecej jest wielkiej
    plyty i wiekszosc kupujacych, szczegolnie mlodych ludzi kupuje wielka plyte.
    Jednak, jako dziwnym trafem, przez nagonke medialna zauwazylem, ze ludzie
    sprzedajacy wielka plyte tez chca wiecej niz mieszkanie jest warte. Co
    smiesniejsze, wielka plyta jest najdrozsza w miastach takich jak np. Lodz. Jest
    top prawodopodobnie wynikiem tego, ze deweloperzy omijaja takie miasta.
    --
    www.obywatel-emigrant.blogspot.com/
  • kretynofil 29.08.08, 12:49
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=83977959&a=83988159

    A co do braku 1,5mln mieszkan to kilka "drobiazgow":
    - sa to dane z 2004 roku, z okresu przed masowymi wyjazdami do UK,
    - wyliczone sa one na podstawie sredniej ilosci mieszkan na tysiac mieszkancow
    w Europie - i tu jest problem, bo 95% Polakow zarabia za malo zeby miec
    JAKAKOLWIEK zdolnosc kredytowa.

    Tak wiec, po pierwsze, tych mieszkan brakuje znacznie mniej, bo emigranci juz
    ich nie potrzebuja, a na ich masowe powroty nie ma co liczyc (zwlaszcze ze
    ludzie dalej wyjezdzaja), a po drugie, trzeba to szacowanie (1,5mln)
    przeskalowac do segmentu ludzi, ktorych stac na mieszkania. Optymistycznie
    zakladajac, bedzie to 10-15% Polakow, czyli brakowalo (nie brakuje!) okolo
    150.000 - 225.000 mieszkan.

    A tyle, drodzy Panstwo, to jest obecnie w budowie, drugie tyle sie juz sprzedalo
    w ciagu ostatnich kilku lat. Wnioski kazdy moze wyciagnac sam...

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • ot_byt 29.08.08, 12:53
    Ha :) A tu Cię mam ;)
    Mieszkań w budowie jest powyżej 700k :)
    Takie są niedawne dane GUS.

    --
    nikt nie wie skąd się wziął - fakt, że ma coś wspólnego z GWnem :)))
    ROTFL :)))
  • kretynofil 29.08.08, 13:05
    Piszesz o sumie mieszkan i domow jednorodzinnych, na ktore zostaly wydane
    pozwolenia. To jeszcze nie oznacza budowy.

    Niemniej jednak daje to obraz "prawdziwosci" wiesci gminnej o milijonowych
    brakach mieszkan. A doniesienia o bankructwach deweloperow, korektach planow
    finansowych nawet najwiekszych graczy, oraz prosta obserwacja ilosci wiszacych
    miesiacami ogloszen uzupelniaja ten obrazek... Obraz nedzy i rozpaczy dla
    niedzielnych inwestorow :)

    Ech, glupie ludki, ktore daja sie nabierac na takie bajki :)

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • ot_byt 29.08.08, 13:30
    Ano właśnie nie.
    cytat z opracowania GUS za 1 kwartał 2008r.:
    "Mieszkania, których budowę rozpoczęto

    W I kw. 2008 r. rozpoczęto budowę 38086 mieszkań, tj. o 6787
    mieszkań (o 21,7%) więcej niż w I kw. 2007 r. Wzrost liczby
    rozpoczynanych mieszkań odnotowano we wszystkich formach
    budownictwa, z tego w budownictwie indywidualnym – do 18778 mieszkań
    (wobec 15412 mieszkań w I kw. 2007 r), realizowanym na sprzedaż lub
    wynajem – do 16149 mieszkań (wobec 13753 mieszkań), spółdzielczym –
    do 1848 mieszkań (wobec 1269 mieszkań), komunalnym – do 570 mieszkań
    (wobec 131), zakładowym – do 84 mieszkań (wobec 80 mieszkań) a w
    budownictwie społecznym czynszowym – do 657 mieszkań (wobec 654
    mieszkań).

    Mieszkania w budowie

    Szacuje się, że w końcu marca 2008 r. w budowie było 681,1 tys.
    mieszkań, tj. o 8,0% więcej niż w końcu marca 2007 r.

    Pozwolenia wydane na budowę mieszkań w nowych budynkach mieszkalnych

    W I kw. 2008 r. wydano pozwolenia na budowę 47703 mieszkań w 22905
    nowych budynkach mieszkalnych (wobec 43027 mieszkań w I kw. 2007
    r.). Wśród nich pozwolenia na budowę wydane inwestorom indywidualnym
    dotyczyły 22374 mieszkań w 20486 nowych budynkach mieszkalnych
    (wobec 19439 mieszkań w tej formie budownictwa w analogicznym
    okresie 2007 r.)"

    Teraz najpewniej jest już ponad 700k :)

    jak ktoś chce zobaczyć to tu jest link do opracowania GUS:
    www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_budownictwo_mieszk_1_kw_2008.pdf
    cytat ze strony 13-ej.

    --
    nikt nie wie skąd się wziął - fakt, że ma coś wspólnego z GWnem :)))
    ROTFL :)))
  • kretynofil 29.08.08, 13:37
    Jak by nie bylo - wniosek jest prosty. Rynek nieruchomosci w Polsce okazal sie
    zbyt plytki, wystapila za duza nadpodaz mieszkan, ktora zbiegla sie z globalnym
    spowolnieniem gospodarki. Ceny beda sobie przez nastepnych kilka lat grzecznie
    jechaly w dol. I takie spadki, wbrew temu co sugeruje artykul wystepowaly juz
    wielokrotnie:

    dwagrosze.blogspot.com/2008/06/czy-ba-si-dugiego-kryzysu-w.html

    Kto wtopil to wtopil (niestety ja tez do tej grupy naleze), a kto zaczekal jest
    juz do przodu, i jesli zaczeka jeszcze dwa-trzy lata to naprawde na tym zyska :)

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • Gość: klopik IP: *.shinternet.ch 02.09.08, 21:57
    idiota
  • Gość: 4g63 IP: 213.77.0.* 29.08.08, 13:33
    pewnie, na mokotowie stoi taki nowy bloczek ... jest reklama na nim że już ostatnie mieszkania w sprzedaży - wisi od roku, bo rok temu go skończyli, a światła w tym bloku zapalają się sporadycznie, chyba od mojej strony widokowej jedno mieszkanie jest zajęte, reszta zionie ciemnościami...
    co ciekawe obok tego budują następny... i to zaczęli miesiąc temu...
  • Gość: lopka IP: *.shinternet.ch 02.09.08, 21:56
    idiota
  • jancio.wodnik 29.08.08, 18:31
    i tu jest problem, bo 95% Polakow zarabia za malo zeby miec
    > JAKAKOLWIEK zdolnosc kredytowa.

    i tu sie mylisz
    ocena zdolności kredytowej zależy od banku, a nie od ciebie ;)
    wysokość zarobków jest tylko jednym z mierników owej zdolności, zważ
    że mało kto sam bierze kredyt, ludzie zwykle mają współkredytobiorcę
    albo nawet kilku - Polak potrafi :)))

    BTW w swoich spekulacjach zapomniałeś o mieszkaniach komunalnych,
    zw. mieszkaniach zakładowych, "wykupywanych" za złotówkę oraz TBSach
  • Gość: kilop IP: *.shinternet.ch 02.09.08, 21:56
    idiota
  • pklimas 29.08.08, 13:05
    Wlasne mieszkanie to podstawa. Czasy gdy mieszkało sie przez całe
    zycie z tesciami juz mineły. Nikt tak mieszkac nie chce.
    Jednoczesnie w Polsce istnieje 2-3 mln mieszkac z czasow przed 2
    wojny swiatowej. Starych, zagrzybionych, niefuncjonalnych,
    nieocieplonych, w kiepskich lokalizacjach. Nikt ich nie chce, tak
    samo jak nikt nie chce kupowac wartburgow, trabantow czy duzych
    fiatow. A ty co bys wolal duzego fiata za 300 zl czy wspolczesne 3-4
    letnie ayro za 30.000 zl? Popyt na mieszkania z lat 80-tych przez 10
    lat nie wygasnie. Nowe mieszkania podobnie jaknowe samochody z
    salonu nie sa kierowane do tzw. Kowalskiego.
  • kretynofil 29.08.08, 13:12
    > Wlasne mieszkanie to podstawa. Czasy gdy mieszkało sie przez całe zycie z
    tesciami juz mineły.

    A czasy, kiedy ludzi nie stac na mieszkania juz minely? Bo wiesz, dane GUS na to
    jakos nie wskazuja...

    > Jednoczesnie w Polsce istnieje 2-3 mln mieszkac z czasow przed 2 wojny swiatowej.

    Niesamowite! Ponad szescdziesiecioletnie budynki! Przeciez tego nie ma nigdzie
    na swiecie :) Dla Twojej informacji - budynek w ktorym mieszkam w brukseli, ma
    prawie dwie setki, i nie jest zagrzybiony, a jego ocieplenie jest bardzo dobre...

    > Nikt ich nie chce, tak samo jak nikt nie chce kupowac wartburgow, trabantow
    czy duzych fiatow.

    Porownanie mieszkania do samochodu jest bardzo ciekawe. Mozesz mi w takim razie
    powiedziec, dlaczego ludzie nie biora trzydziestoletnich kredytow na Porsche?
    Przeciez to to samo :)))))

    Boszzzzz, ale duren :)

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • Gość: kilkop IP: *.shinternet.ch 02.09.08, 21:59
    idiota
  • mara571 01.09.08, 09:57
    pklimas napisał:
    > Jednoczesnie w Polsce istnieje 2-3 mln mieszkac z czasow przed 2
    > wojny swiatowej. Starych, zagrzybionych, niefuncjonalnych,
    > nieocieplonych, w kiepskich lokalizacjach.
    Zgadza sie: to sa budynki, ktore de fakto upanstwowiono, odbierajac wlascicielom
    prawo wyboru lokatorow i ustalania czynszow. Stad ich stan.
    Lokalizacja ich nie jest taka zla, jak piszesz. Bardzo czesto jest to centrum
    miasta!
    Lokatorzy tych mieszkan nigdy sobie nie kupia ani tego ani innego mieszkania.
    Jak nie uzbierali paru tysiecy za gierka, aby wstapic do spoldzielni
    mieszkaniowej, to trudno oczekiwac, aby dzisiaj ze swoich malych emerytur czy
    rent inwalidzkich pobieranych od "zawsze" mogli sobie pozwolic na ich zakup.
    W moim miescie rodzinnym udalo sie paru wlasciecielom , mieszkajacm zagranica,
    wykwaterowac wszystkich lokatorow z kilku budynkow.
    Jako ze domy sa z kamienia wap. i maja drewniane stropy ich remont jest
    nieoplacalny. Te rudery stoja i burmistrz jest bezradny: nie moze wydac ani
    nakazu rozbiorki ani urzedowo wyznaczyc termin zabudowy zgodnie z planem
    zagospodarowania.
  • Gość: templariusz IP: *.netia.com.pl 29.08.08, 11:06
    To jakieś bzdury, poczekajmy, zaraz się wyjaśni.
    Ja mam jedno pytanko tylko, skąd oni wzieli "ceny transakcyjne" ?

    Bo jeżeli naprawdę skądś je wzieli to byłby chyba pierwszy w
    historii Bolandy raport na twardych danych.
  • Gość: Tomek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.08.08, 11:49
    a niech sobie rosna, jesli sa na nie kupujacy.
    Tyle, ze wedle tego co w tym artykuliku pisza, ceny niby dalej
    rosna, bo mieszkan brakuje. A jak troche mniej ich bedzie brakowac,
    co wtedy? Z kredytem na klitke moze ciezko byc juz kupic cos
    wiekszego.
    Swoja droga, tzw. pragnienie dobrobytu w ogole i za wszelka cene, za
    kilka lat nam wszystkim moze sie odbic czkawka.
  • Gość: SF IP: 212.160.172.* 29.08.08, 12:53
    Jezu czy to takie trudne? Skoro wielu ludzi załatwia kredyty przez pośredników
    czy to z Open Finance czy Expandera, to wiadomo, że siłą rzeczy mają dostęp do
    danych transakcyjnych.
  • Gość: piter IP: 213.17.162.* 29.08.08, 15:18
    firmy takie jak Open Finanse, Expander czy Home Broker nie są
    obiektywne. Im zależy na tym aby rozruszać rynek, więc tonący
    brzytwy się chwyta, czasami niezbyt uczcicie podając informacje lub
    nimi manipulując...
  • Gość: mlody IP: 195.117.28.* 29.08.08, 11:47
    czekam!
  • Gość: QQryQ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 11:49
    to wszyscy chcieli zakrzyczec, ze juz tylko w dół.. nikt kto kupil nieruchomosc nie straci, nikt kto dzis kupi nieruchomosc tez nie straci..jeszcze sporo procent urosnie..
  • Gość: areq IP: *.171.65.147.crowley.pl 29.08.08, 12:51
    A może się założymy?
    Heh już jest taniej.Przykład dla m.Poznania.Rynek wtórny-ciężko
    cokolwiek sprzedać powyżej 5tys/m2 nawet w dobrej lokalizacji.
    Rynek pierwotny-oprócz luksusowych mieszkań o świetnej lokalizacji-
    spadki cen o około 20% w stosunku do jesieni 2007.Powyżej 6tys/m2
    ciężko znaleźć kupca chyba,że mieszkanie ma 25-30m2 tu deweloper
    jeszcze może taką kwotę uzyskać.

  • Gość: lokator IP: *.messagelabs.net 29.08.08, 11:50
    ceny spadają a deweloperzy dalej inwestują.
    przecież im się nie opłaca.
    ceny spadają i wystarczy tylko poczekać.

    za 5, 6 lat będzie za półdarmo.
    tyle to na garnuszku u mamusi wytrzymam. były premier do tej pory czeka na
    okazje. trzeba brać przykład z niego.
  • Gość: miekka kaczuszka IP: *.acn.waw.pl 29.08.08, 12:05
    > tyle to na garnuszku u mamusi wytrzymam. były premier do tej pory czeka na
    > okazje. trzeba brać przykład z niego.


    Mylisz się, nie dlatego czeka.
    Jak biedak ma kopić mieszkanie? Jak się pytam. Wszystko przez tych bezdusznych
    urzędników i te ich przepisy.
    Transakcje powyżej 15 000 euro, muszą być rejestrowane. Innymi słowy, przelew
    bankowy - tak ,kasa w kopercie - nie. Nieborak nie ma rachunku bankowego to i
    chaty kupić nie może.
  • Gość: 4g63 IP: 213.77.0.* 29.08.08, 13:38
    nie rozumiem, ale niech ci będzie że obraziłeś kaczyńskiego..
  • Gość: SATAN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 11:56
    Raporty Open Finance i Home Broker są tak wiarygodne jak artykuły w
    Fakcie i Super Expressie. Home Broker zaproponował mi ostatnio
    pracę ( 5 lat dośw. w branży w tym 2 jako menager ) ale ich
    profesjonalizm - hm... szkoda komentować. A zarobki jakie
    zaproponowali to śmiech na sali. Działają ledwie z 2 lata a robią z
    siebie niewiadomo co. Z takim podejściem do ludzi i wiedzą o rynku
    nieruchomości nie wróżę błyskotliwej kariery.
  • Gość: Andrzej IP: 194.196.236.* 29.08.08, 11:59
    I co frustraci dalej liczycie na te spadki, trzeba podjąć męską decyzję kupić mieszkanie a nie mieszkać u mamusi
  • Gość: Slaby IP: 192.165.213.* 29.08.08, 12:21
    1. Nie każdy co nie ma własnego mieszkania, mieszka u "mamusi"
    2. Ktoś kto nawet mieszka u mamusi nie martwi się, że za rok lub pięć zachoruje,
    a bank zlicytuje mu mieszkanie (i nic tu nie pomoże ubezpieczenie, wystarczy
    poczytać artykuły lub zajrzeć do polisy zakupionej o zgrozo obowiązkowo z kredytem)
    3. Ten u mamusi szybciej zaoszczędzi na swoje M niż ty spłacisz je bankowi
    4. Ryzyko niespłacenia kredytu nie ma nic wspólnego z "męską decyzją", bliżej mu
    do głupoty

    A artykuł jest tak wiarygodny, że po jego przeczytaniu polecę do OpenFinance lub
    HomeBroker i kupie dziś ze 3 mieszkania na kredyt.
  • rasklaat 29.08.08, 12:39
    Tylko nie mieszkanie. Ja potrzebuję przestrzeni. I to atrakcyjnej wzrokowo, architektoniczna pstrokacizna chaotycznej zabudowy w stylu "polskim" (pomieszanie z poplątaniem) razi mnie boleśnie. Jeśli już to duża działka na wsi (ze dwa hektary) i własny dom (coś a la Dwór w Witley) z oranżerią i ogrodem w stylu francuskim. Żadnego budowlanego chłamu na horyzoncie, tylko lasy i pola z przelatującymi żurawiami.

    Byłem w Polsce w wakacje, widziałem z samolotu ogromne połacie Warszawy zabudowane nowymi osiedlami bloków. Kurde, nie wiedziałem że aż tyle tego nabudowali! Takie nowe osiedla mają wadę - brak zieleni. Zanim tam coś wyrośnie i zazieleni mury trzeba poczekać ze trzydzieści lat (chyba że nasadzą topól tylko że to gó.. nie drewno i się łamie przy byle wiaterku). Z kolei za trzydzieści lat te nowe domy już będą w gorszym stanie... To nie Edynburg i z kamienia się nie buduje.


    Gość portalu: Andrzej napisał(a):

    > I co frustraci dalej liczycie na te spadki, trzeba podjąć męską decyzję kupić m
    > ieszkanie a nie mieszkać u mamusi
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 29.08.08, 13:38
    A jak ktoś ma mieszkanie. Albo tak jak ty wynajmuje, tyle, że nie od banku, a od
    prywatnej osoby za mniejsze pieniądze?
  • Gość: diakon IP: *.chello.pl 30.08.08, 12:37
    to daj szanse frustratom i sprzedaj im swoje mieszkanko o 30%
    taniej to znajdą się chętni.
    Do zakupu oprócz chęci potrzebna jest zdolność kredytowa.
  • Gość: Pośrednik IP: *.centertel.pl 29.08.08, 12:00
    Brutalna i karygodna manipulacja ze strony G-na. Ale jest nadzieja,
    że to wrzask rozpaczy na pustyni bezruchu. To jest tak prymitywne i
    proste, że widać gołym okiem, jak jest źle ze sprzedażą. Podaję ceny
    transakcyjne 1. Śródmieście 33m2 (cegła piętro 2/4) ciche do
    odmalowania 280 tys.zł. Muranów 37m2 (cegła 3/3) ciche po remoncie
    290 tys.zł. Bielany 70 m2 (3/3) cegła, ciche, luksusowe 2001 545
    tys.zł. Tak wygląda lipiec 2008 na rynku warszawski. Komu zależy na
    utrzymywaniu tej paranoii ( na 100% nie pośrednikom)
  • Gość: znawca IP: *.chello.pl 29.08.08, 12:05
    Dziwne ze Deweloperzy maja coraz gorsze wyniki! Spada sprzedaz
    wszystkich spolek notowanych na gieldzie, zmniejszaja prognozy na
    nastepny rok.
    Ten Open fajans i Houme brker to smieciowe firemki !
  • Gość: Maciek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 12:39
    I nawet sam tego nie wymyślił.

    > Brutalna i karygodna manipulacja ze strony G-na.
  • Gość: ddd IP: *.chello.pl 29.08.08, 18:37
    ceny moga sobie byc wysokie, ale jesli ktos chce sprzedac teraz to musi obnizyc.
    Co z tego ze jest masa mieszkan 40m2 za 340 tys, kiedy w takich okolicach
    sprzedadza sie te po 260-280. Albo che sie sprzedac, albo sprzedawac, to drugie
    mozna latami.
  • Gość: CV* IP: *.eranet.pl 30.08.08, 17:59
    Ale to przecież pośrednicy podkręcają ceny na idiotyczne poziomy. Zobacz
    ogłoszenia na otodom, gratce - 95% tych chorych ofert (8000/m2 w blokowisku na
    obrzeżach Krakowa czy W-wy) jest wystawionych przez pośredników!
  • stasieczek5 29.08.08, 12:09
    Mam propozycję do firm Open Finance i Home Broker.
    Zamiast wydawać krocie na "badania rynku" dot. cen mieszkań mogę im
    podac ceny mieszkan ( w szczególności - wzrost cen ) na podstawie
    własnych obserwacji.
    Rozśmieszają mnie do łez ci wszyscy "eksperci", "doradcy", którzy
    opowiadają dyrdymały w zależności od złożonego zamówienia. A media,
    niestety, jak papugi powtarzają te bzdury.
    Mam tylko jedno pytanie: na jakiej podstawie sądzono, że spadają
    ceny mieszkań, skoro gdzie nie zapytać jest (było) akurat odwrotnie?
  • Gość: Stado... IP: 194.181.189.* 29.08.08, 12:12
    Zabawne jest to z jaką determinacją wielu użytkowników tego forum
    walczy z... faktami. Jeżeli brakuje już wszelkich racjonalnych
    argumentów by bronić tezy o wielkich spadkach cen pisze się, że
    artykuł był sponsorowany, Home Broker to nieudacznicy a dziennikarze
    to sługusy deweloperów. Żenujące.
    Ludzie, zamiast wierzyć w to co sami sobie wymyślicie zacznijcie
    patrzeć na rzeczywiste dane; w tym wypadku dane o cenach
    transakcyjnych (kto jak kto ale pośrednicy finansowi do takich
    danych akurat mają dostęp - każdy udzielony kredyt udokumentowany
    jest umową kupna-sprzedaży).
    p.s. Kretynofil jeszcze śpi?:)
  • kretynofil 29.08.08, 12:22
    A na jakich danych mamy sie oprzec? Na tych z artykulu?

    Bo wiesz, z tego artykulu wynika tyle:
    - rok temu ktos sprzedal jedna klitke na zadupiu, w stanie deweloperskim za 75%
    ceny ofertowej,
    - przedwczoraj udalo mu sie sprzedac druga klitke, do ktorej w miedzyczasie
    zdazyl wstawic kibel z promocji w praktikerze i doliczyl ten kibel do ceny
    mieszkania, ktora wyniosla 77% ceny ofertowej. W miedzyczasie dolozyl do tego
    kilka tysiecy zaliczek dla administracji - ale tego juz nikt nie uwzgledniono :)

    I jesli mamy na tej podstawie wyciagac jakies wnioski, to ja dziekuje :) Jak dla
    mnie fakty sa takie, ze np. we Wroclawiu cena OFERTOWA apartamentow w Sky Tower
    spadla o 25%, mimo znacznej redukcji liczby tych apartamentow na rzecz
    powierzchni biurowych.

    O takich faktach, jak mniemam, nie masz ochoty porozmawiac, co?

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • Gość: swoboda_t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 12:55
    I tu jest pies pogrzebany - artykuł nie podaje praktycznie żadnych
    dancyh, tylko to, że jakoby wzrosła średnia cen transakcyjnych.
    Jakoś wcześniej "analytycy" operowali cenami ofertowymi - tak było
    po prostu wygodniej. Nie ma nic o wielkości sprzedaży, nie ma nic o
    faktycznych cenach. To oczywiście zamierzone działanie - celem tej
    notatki nie jest podanie faktów, ale przemycenie przesłania. Skoro
    jest tak dobrze, ma rosnąć, brakuje milionów mieszkań itp. to
    dlaczego akcje deweloperów lecą na psyk, prognozy zysków się
    zmneijszają, a nowe inwestycje są ograniczane/zawieszane?? Przecież
    to głupota rezygnować z takiego ineteresu :D



    Dla ciemniaków napiszę proste porównanie: przyjmując powyższe
    standardy można śmiało napisać, że Polska to najbogatszy kraj
    świata, bo średnie zarobki wynoszą 50 tys. PLN miesięcznie. Prawda
    jak bogato?! Że dotyczy to zarobków brutto prezesów banków, ale tego
    już w notce nie piszemy ;)
  • Gość: Stado... IP: 194.181.189.* 29.08.08, 13:17
    Na danych z rynku, jeszcze biedniejsza istoto, mamy sie opierać. To,
    że podałeś jako przykład spadek ceny high top class apartamentów dla
    garstki bogaczy, ma się nijak do tego, jak wygląda sytuacja na rynku
    mieszkań popularnych.

    A z tymi klitkami i kiblami z praktikera - no cóż, fantazję masz
    wielką, wiedzę niestety mierną.

    Jak skoncentrujesz się na faktach, czyli na tym, co profesjonalna
    firma obliczyła na podstawie danych z tysięcy zawartych umów, a nie
    na swoim widzimisie, to może jakaś Twoja wypowiedź będzie miała sens
    (nie mylić z "sedes", bo chyba ten Ci dziś od rana chodzi po głowie:)
  • kretynofil 29.08.08, 13:26
    Rozumiem ze zyjesz mitami i wiara ze kiedys opchniesz te "apartamenta" przy
    trasie w warszawie za 30KPLN/m2 i kazda informacja, ktora sugeruje ze nastapi to
    jeszcze w tym stuleciu Cie podnieca tak bardzo, ze nie jestes w stanie
    przeczytac artykulu uwaznie. Chcialbym jednak zasugerowac, ze moze powinienec
    przeczytac go jeszcze kilka razy, az zauwazysz ze stwierdzenie...

    > Jak skoncentrujesz się na faktach, czyli na tym, co profesjonalna firma
    obliczyła na podstawie danych z tysięcy zawartych umów

    ...jest grubym naduzyciem, bo w artykule brakuje rowniez informacji dotyczacych
    ilosci i jakosci danych na podstawie ktorych zostaly te wartosci obliczone.
    Wiem, bardzo bys chcial zeby tam byly milijony transakcji - ale mniemam ze ich
    ilosc nie przekroczyla setki, i dlatego artykul o tym milczy.

    A czemu tak mniemam? Na podstawie wynikow sprzedazy deweloperow. Sa dostepne w
    Internecie. Droga wolna, poszukaj sobie...

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • Gość: asdfsdf IP: 192.16.134.* 29.08.08, 15:26
    Ktos stwierdzil:
    "Jak skoncentrujesz się na faktach, czyli na tym, co profesjonalna firma
    obliczyła na podstawie danych z tysięcy zawartych umów"

    To znaczy ze ten ktos nie umie udowodnic tezy tylko przyjmuje ja z pewnik bo padla z ust autorytetow.

    Tak mysli tysiace. Jak cos uslysza w tv a jeszcze w dotatku przed nazwiskiem mowcy widniej "dr" to znaczy ze tak jest.

    pozdr
  • Gość: +++ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.08, 14:31
    Sky Tower we Wrocławiu to rzeczywiście reprezentatywna próbka statystyczna. To
    że obniżyli cenę za m2 z 50 tys na około 40 to już świadczy o spadku cen. Według
    takiej statystyki to ja chodząc z psem na spacer mam średnio 3 nogi.
    Prawdą jest, że część developerów obniżyła ceny wywindowane w 2 połowie 2007 do
    stanu z 1 połowy 2007 ale na spadki w stylu amerykańskim nie ma co liczyć. To
    nie Ameryka. W Polsce nadal miliony ludzi mieszkają byle jak i byle gdzie. Jak
    tylko skończy się szum o spadkach ruszą kupować. teraz się wstrzymują bo wszyscy
    trąbią o ryzyku kursowym i spadkach które miały być a jakoś nie ma. To kiedy
    będą bo w marcu pisaliście że w maju, w maju że w lipcu. To jaka jest najnowsza
    wersja?? Listopad, Grudzień??
  • kretynofil 29.08.08, 15:38
    Co do Sky Tower, to sprawa jest prosta. Po pierwsze, to obnizki nie byly z 50 na
    40 KPLN/m2, tylko wszystkie mieszkania za 14KPLN/m2 zostaly przecenione na
    10,5KPLN/m2. To troche inny segment - ten dla bogatszej klasy sredniej.

    I tak, owszem, jest to obserwacja ciekawa. Zgadzam sie ze ten segment nie
    przeklada sie na caly rynek, ale zwroc uwage na jedna rzecz. Kiedy ceny zaczely
    spadac na poczatku roku, naganiacze mowili ze te spadki sa iluzoryczne, bo
    tanieje tylko wielka plyta (z widokiem na smietnik i bezdomnym na wycieraczce
    :P), ale mieszkania w lepszych lokalizacjach i w nowych budynkach nie tanieja, a
    wrecz beda rosly do nieba.

    Skoro najpierw mialo nic nie taniec ("taniej juz nie bedzie"), potem ceny
    zaczely spadac, ale nie wszedzie ("tanieje tylko wielka plyta, nowe nigdy nie
    tanieja!") - a potem okazalo sie ze tanieje nawet najlepszy (wedle
    wczesniejszego naganiania) adres we wroclawiu - to daje do myslenia. To obnaza
    klamstwa naganiaczy, ktorzy co chwile wciskaja w swoich, pozal sie boze,
    "analizach" sprzeczne ze soba klamstwa.

    > Prawdą jest, że część developerów obniżyła ceny

    No wlasnie. Dzisiaj jest juz prawda, ale rok temu pisaliscie ze to nie jest mozliwe.

    Dzisiaj piszecie ze dalsze spadki nie sa mozliwe. Tyle to Wasze gadanie warte co
    rok temu :)

    > ale na spadki w stylu amerykańskim nie ma co liczyć

    A konkretnie czemu? Bo jestesmy bogatszym spoleczenstwem? Bo nasza gospodarka
    jest w duzo lepszej kondycji? Bo u nas nie bylo takich wzrostow jak tam? Bo u
    nas nie daje sie kredytow, ktorych kredytobiorcy nie sa w stanie splacic (czesc
    bankow dawala kredyt, liczac koszt utrzymania jednej osoby przez miesiac za...
    200 PLN!!!)?

    Powiedz mi, z jakiego powodu scenariusz amerykanski, japonski, niemiecki,
    hiszpanski, angielski, dunski itd. ma sie u nas nie powtorzyc? W czym tkwi nasza
    sila?

    > W Polsce nadal miliony ludzi mieszkają byle jak i byle gdzie.

    A wiesz tez moze czemu? BO SA BIEDNI. BO ICH, KU*WA, NIE STAC. I kto ma kupowac
    mieszkania po 15KPLN/m2? Ci, ktorych nie bylo stac, jak byly po 2,5KPLN/m2, tak?
    Wiesz co, naprawde, myslenie zyczeniowe masz opanowane do perfekcji :))))

    > Jak tylko skończy się szum o spadkach ruszą kupować.

    Szum o spadkach sie skonczy gdzies w 2010-2012 roku. I masz racje, wtedy ludzie
    pobiegna na zakupy, tylko ze ceny beda gdzies w okolicach 60-70% dzisiejszych,
    czyli okolo 50% "gorki" z 2007r :)

    > spadkach które miały być a jakoś nie ma

    No to jak, naganiaczu? Jak typowy idiota z otwartego fajansu potknales sie o
    wlasne nogi :)

    Dwa cytaty z Twojej wypowiedzi:

    > Prawdą jest, że część developerów obniżyła ceny
    > spadkach które miały być a jakoś nie ma

    No to jak to jest?

    > To kiedy będą bo w marcu pisaliście że w maju, w maju że w lipcu.

    Pisalismy ze beda spadac w maju, czerwcu, lipcu, sierpniu, wrzesniu...

    Spadaly w maju, czerwcu, lipcu, sierpniu. Beda spadaly we wrzesniu, pazdzierniku...

    Poki co nasze przewidywania sie sprawdzaja. Chcialbym Ci natomiast przypomniec,
    ze wzrost cen w 2008 roku mial byc nadal dwucyfrowy - sami tak gadaliscie. I co?
    Gdzie te wzrosty?

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • sendivigius 29.08.08, 17:45
    "Powiedz mi, z jakiego powodu scenariusz amerykanski, japonski,
    niemiecki,hiszpanski, angielski, dunski itd. ma sie u nas nie
    powtorzyc? W czym tkwi nasza sila?"

    Jak to w czym? Polska gospodarka jest w rekach Przenajswietszej
    Panienki i normalne reguly ekonomiczne jej nie dotycza.

    DOWOD:

    W scenariuszu amerykanskim, japonskim, niemieckim, hiszpanskim,
    angielskim i dunskim osiagnieto juz dawno rozwoj gospodarczy i
    wysoki poziom zycia. I to naprawde nie wiadomo z jakiego powodu. W
    scenariuszu polskim nie mozna zbudowac jednej autostrady ani
    przyzwoitego lotniska przez 60 lat. Ergo: reguly w Polsce nie
    dzialaja. Jest i druga mozliwa konkluzja: reguly dzialaja w Polsce w
    jedna strone. Czyli jak sie ma cos sp.... to sie sp.... .

    DLATEGO:

    Ceny mieszkan nie spadna w ciagu roku ani 5 lat.

    ALE:

    Ceny mieszkan spadna za 15 lat.

    ALEBOWIEM:

    Poniewaz nie dzialaja w Polsce prawa ekonomiczne ceny mieszkan nie
    sa ksztaltowanie przez sily rynkowe ale przez psychologie. Jak ktos
    sie przyzwyczail ze mieszka w mieszkaniu za 500 000 to juz tak ma i
    nic sie na to nie poradzi, jak chlop ziemi matki nie sprzeda chocby
    mial umrzec z glodu. Potrzeba wiec 15 lat aby do niego dotarlo ze za
    takie pieniadze to mozna kupic dom na Florydzie z widokiem na Ocean
    (i jeszcze zostanie). Dlatego dopiero za 15 lat ceny spadna do ca. 1-
    2 tys. PLN/m2, bo tyle trzezwa osoba zaplaci.
  • Gość: nemo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 15:26
    czyżbyś mieszkał z rodzicami? ja na szczęście mam swój kąt i nie muszę sączyć
    jadu. spadek cen w Sky Tower to nic nadzwyczajnego. Przy takich cenach....
  • tepl 29.08.08, 12:46
    Nie od dziś wiadomo, że danymi statystycznymi można manipulować.
    I to wlaśnie robi Open Finance. Nie przedstawiono informacji o:
    1)ilości transakcji ogółem w tym i poprzednim miesiącu (wiadomo, że
    na ryku panuje marazm)
    2)udziału poszczególnych rodzajów nieruchomości (jeśli w czerwcu
    sprzedano 1000 mieszkań z wielkiej płyty i 100 apartamentów, a w
    lipcu proporcje były odwrotne, to wcale bym się nie zdziwił, gdyby
    średnia cena transakcyjna wzrosła nawet i o 1000%, co nie ma nic
    wspólnego z rzeczywistym wzrostem cen poszczególnych rodzajów
    nieruchomości)
    3) nie ma nawet informacji o tym, czy rzekomy wzrost dotyczy rynku
    wtórnego czy pierwotnego
    4) jakich mieszkań dotyczą ceny: obecnie rezerwowanych, czy
    rezerwowanych 2 lata temu i teraz przekazywanych
    5) o nominalnej cenie transakcyjnej

    I Ty ten stek wyrwanych z kontekstu przypadkowych informacji,
    połączonych z bełkotem przedstawiciela firmy żyjącej z kredytów
    nazywasz faktami? No nie żartuj. Przecież to czysta propaganda.

  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 29.08.08, 13:55
    Dokładnie. Biorąc pod uwagę, że kilku deweloperów ostatnio zrobili "promocję" i
    obniżyli ceny, to udział nowych mieszkań nowych wzrósł w stosunku do tych z
    rynku wtórnego, więc miał większy wpływ na cenę średnią. Dodatkowo na rynku
    wtórnym również znalazły się nowe mieszkania kupione jako inwestycja.
  • Gość: gari IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 12:13

    > TO JAKIS ABSURD!!! TEN ARTYKUL MUSIAL BYC SPONSOROWANY, MIESZKANIA SIE
    > ZUPELNIE NIE SPRZEDAJA!!!

    Nie chciałbym nikogo bronić, ale artykuł nie jest o tym czy mieszkania się
    sprzedają czy nie, ale o cenach. To, że sprzedaż maleje nie oznacza
    automatycznie że ceny spadają.
  • Gość: sobi IP: *.era.pl 29.08.08, 12:20
    Nie, oczywiscie to oznacza, ze ceny musza wzrosnac :) Zabawny jestes.
  • Gość: mnm IP: *.ists.pl 29.08.08, 18:33
    to nie musi byc zabawne tak wyglada rynek w polsce. ludzie slysza ze ceny beda
    spadac to nie kupuja, wczesniej slyszeli ze bedzie drozej i kupowali wszystko
    chocby dziure w ziemi i sie przeliczyli. teraz tez sie moga nie doczekac.
  • dgr 29.08.08, 12:36
    Nie wiem, czy dobrze zrozumiałem. Wg Ciebie antidotum na zmniejszającą się
    sprzedaż jest podniesienie cen ? Wprawdzie nie mam wykształcenia ekonomicznego,
    ale w skali światowej jest to chyba dosyć rewolucyjny pomysł.
  • Gość: hegemon® IP: *.aster.com.pl 29.08.08, 12:53
    zeby daleko nie szukac
  • Gość: sobi IP: *.era.pl 29.08.08, 13:11
    Ale nie sprawdza sie w mieszkaniach co widac po wynikach sprzedazy developerow w
    2008 roku wiec daruj sobie porownywanie gruszki do marchewki.
  • dgr 29.08.08, 13:14
    Dodaj jeszcze że w przypadku luksusowych samochodów również ( ale też już nie
    zawsze ). Tylko co z tego wynika i jak to ma się do sprzedaży mieszkań ?
  • Gość: xi0 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.08, 13:23
    Mechanizm bardzo prosty. Sprzedaż mieszkań za 10k spada. Jednocześnie na
    apartamentowce za 40k+ popyt nie maleje. Efekt? Ogólna sprzedaż spada, a średnia
    cena rośnie. Bo jak to mówią - są kłamstwa, wielkie kłamstwa i statystyka.
  • Gość: swoboda_t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 13:04
    Facet ma rację. Tu nie chodzi o wpływ popytu na ceny, tlyko
    waertości nominalne. Przy zmikomym popycie średnia cen
    transakcyjnych może nawet wzrosnąć, ale to nie zmienia trendu
    rynkowego. Przykład: wystawionych jest na sprzedaż 100 mieszkań po
    10k/m2 (ofertowa). W czerwcu sprzedało się 5 za 8000 (transakcyjna),
    w lipcu sprzedały się dwa po 8100 (transakcyjna - ktoś się gorzej
    targował, albo dostał np. garaż "gratis"). Mamy wzrost o 1,25%
    ("drastyczny wzrost cen mieszkań"), ale tak naprawdę rynek leży. W
    stosunku do ub. roku ceny spadły o 19%-20%, bo wtedy sprzedawało się
    wszystko i po cenie ofertowej. Ale o garażu, liczbie transakcji ani
    cenach ofertowych nic nie piszemy, piszemy tylko o wzroście cen
    ofertowych (tych samych, do których wcześneij analytycy nie mieli
    dostępu ;P). Ot taka mała manipulacja :D
  • Gość: nemo IP: *.wgt.com.pl 02.09.08, 09:48
    Zgadzam się z przedmówcą. Ceny ofertowe i transakcyjne to dwie różne rzeczy.
    Jest jeszcze coś takiego, co się nazywa tzw. głębokością rynku.
    Pisząc obrazowo to że ktoś sprzedaje kilogram jabłek za 10 zł nie oznacza, że 5
    ton jabłek też kosztuje 10 zł za kilogram.
  • Gość: zaje IP: *.nsn-inter.net 29.08.08, 12:18
    to sa ostateczne podrygi kogucika z podcieta szyja.

  • Gość: o.tadeusz IP: *.chello.pl 29.08.08, 12:20
    ceny transakcyjne z Open Finance to średnie wartości z wniosków kredytowych
    składanych w OF. To chyba dość wiarygodne żródło - nie licząc problemu skali,
    nie wiadomo jaka część wszystkich transakcji na rynku mieszkaniowym jest
    obsłuygiwana przez OF - zakłądam, ze kilkanaście proc. a więc niewiele. niemniej
    to jest jedyne zródło danych opartych na cenach rzeczywistych. niestety -
    uśrednionych


    Dziennik publikuje dane Open Finance co najmniej od roku.

  • kretynofil 29.08.08, 12:27
    Bo skoro tak, to Otwarty Fajans ma te dane juz od dawna, a jakos zamiast skupiac
    sie na nich, to opierali sie wylacznie na cenach ofertowych - przynajmniej w
    opracowaniach cytowanych w GWnie :)

    Te jednak leca w dol, wiec postanowili sie skupic na cenach transakcyjnych - ale
    ich nie podali :) Boskie po prostu, manipulacja tak marna, ze przecietny idiota
    by sie zorientowal co jest nie tak :)

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • freemarsjanin 29.08.08, 14:35
    Sluchaj. Jakis czas temu polemizowalismy (kulturalnie oczywiscie).

    Widze, ze sie znasz na tym, o czym piszesz, wiec prosze o porade.

    Planuje zakup mieszkania (mam dwa, ale nie chce ich sprzedawac) i
    chcialbym kupic jakies okolo 140 m2. Budzet jakies 1,200,000.
    Pytalem niedawno odnosnie mieszkan na Mokotowie w tych nowych
    budynkach kolo Pol Mokotowskich, i ceny za 120-130 m2 wynosily okolo
    1.3M-1.5M. Warto czekac wiec? Ile?
  • kretynofil 29.08.08, 14:42
    Wrzucalem to juz w tym watku, wrzuce jeszcze raz:

    dwagrosze.blogspot.com/2008/06/czy-ba-si-dugiego-kryzysu-w.html

    To co widzielismy do tej pory to tylko preludium do kryzysu w nieruchomosciach.

    A cena 10KPLN/m2 przy duzych mieszkaniach to juz komedia. Zapewniam Cie, ze
    kupisz takie mieszkanie za dwa lata za cene nie wyzsza niz odpowiednik
    dzisiejszych 600-700 tysiecy. Moze nawet taniej.

    Naprawde, nie spiesz sie. Jak akcje leca w dol to tez wszyscy sie boja, ze
    przegapia dolek, ale najlepsza metoda inwestowania to "kupowac za pozno,
    sprzedawac za szybko" :)

    Czekaj, czekaj. Nic Cie nie goni :)

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • freemarsjanin 29.08.08, 14:58
    A moze kupic ziemie i wybudowac cos samemu?

    Ale z drugiej strony, ziemia dostepna jest poza miastem i jak
    pomysle o 2h w samochodzie codziennie w jedna strone, to mnie trafia
    szlag. Dzis jechalem do biura 1.15, myslalem, ze sie po prostu
    przekrece w tym samochodzie. I ta nasz polska mentalnosc: byle sie
    wkrecic, juz chcialem wysunac glowe przez okno i opowiedziec im o
    Teorii gier Nasha...
  • kretynofil 29.08.08, 15:18
    Wlasnie problem polega na tym, ze poki nie ma infrastruktury, to nie wiesz ile
    bedziesz dojezdzal, zreszta ziemia tez poleci w dol.

    Poczekaj, jesli nie masz noza na gardle... Jesli jednak strata rzedu kilkuset
    tysiecy Cie nie zaboli, to kupuj :)

    Spokojnie, naprawde...

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • mara571 01.09.08, 10:41
    a jakie sa ceny w podwarszawskich miejscowosciach ze stacja PKP?
  • Gość: lucky luke IP: 194.174.65.* 29.08.08, 12:25
    Notka na GW (bo trudno to nazwać artykułem) jest beznadziejna, bo
    wyrywkowa, trzeba zajrzeć do "Dziennika", żeby powiedzieć coś
    więcej... ale mam wrażenie, że abstrahując od słuszności
    podejścia/metodologii takie wyniki są możliwe - tj. przeciętna cena
    metra kwadratowego rośnie, wynika to raczej ze zmieniającej się
    struktury sprzedaży. To prawda, ze na rynku nieruchomosci jest
    zastój, a jesli juz cos sie sprzedaje to sa to luksusowe duże
    mieszkania czy apartamenty na najwyższych pietrach, których nabywcy
    średnio sie przejmują wygorowaną ceną, raczej zależy im na luksusie
    czy idealnej lokalizacji. Sprzedaz takich lux mieszkan w połączeniu
    z niska ogolną wartością pozostałych transakcji powoduje, że średnia
    ważona cena metra w danym miescie może rosnąć...

    Mam wrażenie, że polski rynek nieruchomości bardzo trudno jest
    trafnie przeanalizować i jeszcze wiele niespodziewanych ruchów w tym
    temacie przed nami...

  • kretynofil 29.08.08, 12:30
    Bardzo rozsadna i wywazona odpowiedz!

    ----------------------------------------------

    Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
    internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
    perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
    lektury :)
  • Gość: Yans IP: *.pawp.park.gdynia.pl 29.08.08, 12:38
    wyników skali sprzedaży to faktycznie można powiedzieć, że cena metra rośnie.
    Teś podoba mi się wypowiedź przedmócy - wyważona jak niewiele.

    Słucham co mówi mój kolega z OF jak im padają statystyki sprzedaży coraz
    bardziej, jak komentuję kondycję klientów, ile ma odrzutów wniosków.
  • Gość: Dzida IP: 212.160.172.* 29.08.08, 13:03
    Skoro znów jest tak fajnie i to skąd się biorą:
    - bezprecedensowe nakłady developerów na reklamę (3 lata temu nie do
    pomyslenia)
    - redukcje planów sprzedaży developerów
    - promocje i gratisy typu: wykończenie pod klucz, garaż, samochody,
    wycieczki itp (niekiedy wręcz desperackie)
    - spadki indeksów firm developerskich na giełdzie
    - masa nie sprzedanych mieszkań w inwestycjach, których termin
    oddania to 2008 lub poczatek 2009
    - odkładanie nowych inwestycji i/lub sprzedaż gruntów (przynajmniej
    próba...)
    - odrzucanie wniosków konsumentów o kredyt mieszkaniowy i wniosków
    developerów na inwestycje (info od kumpla z banku)
    - nowy obyczaj, kiedy developer dzwoni i pyta czy nadal jestem
    zainteresowany po kilku miesiącach(kiedyś - nie chcesz to spadaj...)
    - niski kurs franka i wysokie stopy w PLN też nie pomagają w braniu
    kredytów teraz

    P.S. Mieszkanie kupiłem w 2006 po 4k za metr, nie mieszkam więc u
    mamy ani nie jestem frustratem. Nie będę się naśmiewał z tych co
    kupili na górce, albo mieszkaja u rodziców. Po prostu miałem trochę
    farta, trochę pomógł przypadek i tyle.
  • aleksy1978 29.08.08, 14:17
    Kazda lokacja jest inna, kazde miasto jest inne.
    Trudno zdobyc rzetelna analize rynku.

    A Gabzdeta smaruje jakies puste naglowki dla osob niemyslacych.
    Szkoda slow.
  • Gość: jasneeee IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.08, 12:34
    BUHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!
    Dziś zadzwonił do mnie developer w sprawie mieszkania którym byłem żywo
    zainteresowany 3 miesiące temu.
    Cena była o 30 tysięcy niższa i jeszcze zniżkę na garaż proponował.
    Potraktowałem go tak samo jak on mnie kiedyś.
    Kupiłem mieszkanie na rynku wtórnym ostatnio, wytargowałem że hoho na nim a
    niech się ten złodziej kisi.
    Artykuł oczywiście żenujący dla inteligentnych inaczej i do tego zakłamany.
  • Gość: Rychu IP: *.chello.pl 29.08.08, 12:36
    Pisałem ostatnio min w wątku:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=83734114
    że nie ma szans na tanie mieszkania to mnie mało bidoki, które czekają na nie
    wiadomo jakie spadki powieszą.
    Marzenia ściętej głowy i radzę już teraz kupować mieszkanie
  • kolaabb 29.08.08, 13:20
    wsadź sobie takie rady bardzo głęboko
  • Gość: Yans IP: *.pawp.park.gdynia.pl 29.08.08, 13:50
    ceny idą w dół - do mnie też niedawno zadzwonił developer - ostatni raz
    rzomawiałem z nim ponad ROK TEMU! w międzyuczasie znalazłem świetną działkę i
    dom na niej buduję - po prostu wolałem wydać jeszcze 300kPLN i mieć zamiast
    85metrowego mieszkania z tarasem, piękny wolnostojący dom o pow. użytkowej 3x
    większej.
  • ot_byt 29.08.08, 12:39
    Oczywiście, że ceny wzrastają ;)
    W zeszłym roku - sierpień i wrzesień - znajomi szukali mieszkania na
    Ursynowie albo Mokotowie. Ceny, jakie wołali ludzie za mieszkania
    40m2 mieściły się w przedziale 10k-13k (i nie byli skłonni
    negocjować). Tak więc kupili mieszkanie pod Wa-wą.
    Teraz na gratce bezproblemowo znajdzie się mieszkania w cenie
    znacznie poniżej tej dolnej kwoty. Oczywiście mowa o cenach
    ofertowych (nie transakcyjnych, co do których nawet naganiacze
    przyznawali już, że są niższe niż ofertowe).
    Więc jeszcze raz się pytam:
    gdzie do kur.. nędzy są te wzrosty ? Chyba tylko w wyobraźni
    niektórych ludzi.

    --
    nikt nie wie skąd się wziął - fakt, że ma coś wspólnego z GWnem :)))
    ROTFL :)))
  • lava71 29.08.08, 12:45
    to co "niesie" artykuł przyrównać można tylko do kreatywnej księgowości czy
    agresywnego marketingi. Osobiście uważam, że są to ... tak jak ktoś to już
    zauważył ... ostatnie podrygi przed zgonem.
  • Gość: AI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 12:46
    AGENCJA INWESTYCYJNA POZNAŃ JAGIEŁŁY. Przez pół roku sprzedali kilka
    mieszkań, a dalej nic... Za chwilę skończą inwestycję, wykonawcy
    trzeba zapłacić, a straty zapewne utopi się w czynszach mieszkańców
    Piątkowa.
    Tak kończą się sny o inwestowaniu przez towarzyszy z PSM.
  • Gość: mlody IP: *.opi.org.pl 29.08.08, 12:47
    Piszą że ceny wzrosły o 8% w stosunku do 2007, czyli dzisiaj jest
    8500 w zeszłym roku było 8000. W 2009 napiszą że ceny wzrosły z 7500
    w 2008 do 8500 w 2009. Przecież nikt nie pamięta ile kosztowały rok
    temu. Czy było to 8500 czy 8000. Tak samo można pisać że ceny spadły
    o 50%.W zeszłym roku były po 16000 a teraz są po 8000. Każdy artykuł
    jest dobry, w zależności od tego kto płaci
  • wuetend 29.08.08, 12:47
    zarowno na rzecz domniemanych wzrostow jak i pewnych spadkow.
    Z zycia wziete: jestem swiezo po transakcji, na ktorej opuscilem
    cene o cale .....6,5%, czyli mniej wiecej o tyle, ile mozna
    oczekiwac w NORMALNEJ sytuacji na rynku mieszkaniowym. Dodam, ze
    wynegocjowana cena przekroczyla moje minimum.
    Zainteresowanie bylo, oczywiscie mozna odsiac biura nieruchomosci.

    Moi drodzy, SPADKI BEDA i BEDA WZROSTY. W tym samym czasie. W
    roznych lokalizacjach.

    Fine
  • Gość: mm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.08, 14:15
    Ja również jestem po transakcji w Warszawie. W cale nie tak łatwo jest zbić cenę
    za atrakcyjne mieszkanie w dobrym miejscu. Na pewno ceny kiepskich lokali poszły
    w dół, szczególnie w nie najlepszych lokalizacjach, szczególnie z nie realną
    ceną. Ale ładne mieszkanie to naprawdę kilka procent rabatu - to wszytko.
  • Gość: sobi IP: *.era.pl 30.08.08, 18:10
    Widocznie za bardzo Ci zalezalo na jakims konkretnym mieszkaniu i sprzedajacy to
    zauwazyl. Mi juz obnizono cene o 10% od wyjsciowej (ktora tez byla duzo nizsza
    niz aktualna srednia rynkowa) ale nadal sie targuje.
  • Gość: Arko IP: 77.79.220.* 29.08.08, 12:57
    Rosną? :) A przed moim oknem wiszą dwie flagi -5% -10% mówiące o
    obniżce u jednego z deweloperów. Budowa dość mocno
    zaawansowana ;) ...i garaż za połowę ceny, nastepna reklama u tego
    samego dewelopera w tym samym budynku - Warszawa.
  • Gość: Arko IP: 77.79.220.* 29.08.08, 12:58
    Rosną? :) A przed moim oknem wiszą dwie flagi -5% -10% mówiące o
    obniżce u jednego z deweloperów. Budowa dość mocno
    zaawansowana ;) ...i garaż za połowę ceny, nastepna reklama u tego
    samego dewelopera w tym samym budynku - Warszawa.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka